Rok 2019

VI Niedziela Zwykła, rok C, 17.02.2019 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Błogosławiony, kto pokłada ufność w Bogu

Czytanie z Księgi proroka Jeremiasza (Jr 17, 5-8)

Tak mówi Pan: «Przeklęty mąż, który pokłada nadzieję w człowieku i który w ciele upatruje swą siłę, a od Pana odwraca swe serce. Jest on podobny do dzikiego krzewu na stepie, nie dostrzega, gdy przychodzi szczęście; wybiera miejsca spalone na pustyni, ziemię słoną i bezludną.

Błogosławiony mąż, który pokłada ufność w Panu, i Pan jest jego nadzieją. Jest on podobny do drzewa zasadzonego nad wodą, co swe korzenie puszcza ku strumieniowi; nie obawia się, gdy nadejdzie upał, bo zachowa zielone liście; także w roku posuchy nie doznaje niepokoju i nie przestaje wydawać owoców».

PSALM

(Ps 1, 1-2. 3. 4 i 6 (R.: por. Ps 40 [39], 5a))
REFREN: Szczęśliwy człowiek, który ufa Panu

Szczęśliwy człowiek,
który nie idzie za radą występnych,
nie wchodzi na drogę grzeszników
i nie zasiada w gronie szyderców,
lecz w Prawie Pańskim upodobał sobie
i rozmyśla nad nim dniem i nocą.

On jest jak drzewo zasadzone nad płynącą wodą,
które wydaje owoc w swoim czasie.
Liście jego nie więdną,
a wszystko, co czyni, jest udane.

Co innego grzesznicy:
są jak plewa, którą wiatr rozmiata.
Albowiem droga sprawiedliwych jest Panu znana,
a droga występnych zaginie.

DRUGIE CZYTANIE

Zmartwychwstanie Chrystusa podstawą naszej wiary

Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian (1 Kor 15, 12. 16-20)

Bracia.
Jeżeli głosi się, że Chrystus zmartwychwstał, to dlaczego twierdzą niektórzy spośród was, że nie ma zmartwychwstania? Jeśli umarli nie zmartwychwstają, to i Chrystus nie zmartwychwstał. A jeżeli Chrystus nie zmartwychwstał, daremna jest wasza wiara i aż dotąd pozostajecie w waszych grzechach. Tak więc i ci, co pomarli w Chrystusie, poszli na zatracenie. Jeżeli tylko w tym życiu w Chrystusie nadzieję pokładamy, jesteśmy bardziej od wszystkich ludzi godni politowania.

Tymczasem jednak Chrystus zmartwychwstał jako pierwociny spośród tych, co pomarli.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Cieszcie się i radujcie,
bo wielka jest wasza nagroda w niebie.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Błogosławieni ubodzy, biada bogaczom

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 6, 17. 20-26)

Jezus zszedł z Dwunastoma na dół i zatrzymał się na równinie; był tam liczny tłum Jego uczniów i wielkie mnóstwo ludu z całej Judei i z Jeruzalem oraz z nadmorskich okolic Tyru i Sydonu.

On podniósł oczy na swoich uczniów i mówił:
«Błogosławieni jesteście, ubodzy, albowiem do was należy królestwo Boże.
Błogosławieni, którzy teraz głodujecie, albowiem będziecie nasyceni.
Błogosławieni, którzy teraz płaczecie, albowiem śmiać się będziecie.
Błogosławieni jesteście, gdy ludzie was znienawidzą i gdy was wyłączą spośród siebie, gdy zelżą was i z powodu Syna Człowieczego odrzucą z pogardą wasze imię jako niecne: cieszcie się i radujcie w owym dniu, bo wielka jest wasza nagroda w niebie. Tak samo bowiem przodkowie ich czynili prorokom.

Natomiast biada wam, bogaczom, bo odebraliście już pociechę waszą.
Biada wam, którzy teraz jesteście syci, albowiem głód cierpieć będziecie.
Biada wam, którzy się teraz śmiejecie, albowiem smucić się i płakać będziecie.
Biada wam, gdy wszyscy ludzie chwalić was będą. Tak samo bowiem przodkowie ich czynili fałszywym prorokom».

KOMENTARZ

Drodzy Bracia.

Dzisiejsza niedziela powinna skłonić nas do refleksji nad obecnością Boga w naszym życiu.

Żyjąc tu i teraz, zmagamy się ze wszystkimi trudami, jakimi nacechowane jest nasze życie. Czy próbujemy je pokonać, ufnie powierzając je Bogu, czy też obarczeni grzechem pychy, zdajemy się tylko na siebie?

Prorok Jeremiasz wskazuje na ufność w Panu i Jego łaskę, które pozwolą nam na godne przeżycie. Będziemy jednak zgubieni odwracając się od Boga.

W Ewangelii Świętego Łukasza, Jezus podkreśla, że nasze istnienie, przekracza wymiar ziemski w każdym jego wymiarze. Jeżeli cierpimy tutaj, na ziemi, to w przyszłym życiu, obcując z Bogiem, wszystkie przeżyte cierpienia uczynią nas błogosławionymi w Królestwie Niebieskim. Wszyscy cierpiący tutaj ale ufający Panu, mogą być pewni Jego łaski. Bóg wspiera nas tu i daje nadzieję jeżeli Mu zaufamy.

Święty Paweł zderza się z głosem braci w wierze, którzy chcieliby ograniczyć Jezusa do cudów i uzdrowień ale nie uznają Jego Zmartwychwstania. To nie tylko niezrozumienie Dobrej Nowiny, której zwieńczeniem jest Zmartwychwstanie Jezusa ale jej odrzucenie. Jeżeli wiara może odrzucić Zmartwychwstanie, staje się niewiarą. W kim mamy wtedy pokładać ufność i nadzieję? Pokusa ograniczania Dobrej Nowiny do tego co nam odpowiada, co ma uczynić nasze życie wygodnym i przyjemnym, staje się Jej zaprzeczeniem.

Brat Mirosław

V Niedziela Zwykła, rok C, 10.02.2019 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Powołanie proroka

Czytanie z Księgi proroka Izajasza (Iz 6, 1-2a. 3-8)

W roku śmierci króla Ozjasza ujrzałem Pana zasiadającego na wysokim i wyniosłym tronie, a tren Jego szaty wypełniał świątynię. Serafiny stały ponad Nim; każdy z nich miał po sześć skrzydeł. I wołał jeden do drugiego: «Święty, Święty, Święty jest Pan Zastępów. Cała ziemia pełna jest Jego chwały». Od głosu tego, który wołał, zadrgały futryny drzwi, a świątynia napełniła się dymem.

I powiedziałem: «Biada mi! Jestem zgubiony! Wszak jestem mężem o nieczystych wargach i mieszkam pośród ludu o nieczystych wargach, a oczy moje oglądały Króla, Pana Zastępów!» Wówczas przyleciał do mnie jeden z serafinów, trzymając w ręce węgiel, który szczypcami wziął z ołtarza. Dotknął nim ust moich i rzekł: «Oto dotknęło to twoich warg, twoja wina jest zmazana, zgładzony twój grzech».

I usłyszałem głos Pana mówiącego: «Kogo mam posłać? Kto by Nam poszedł?» Odpowiedziałem: «Oto ja, poślij mnie!»

PSALM

(Ps 138 (137), 1b-2a. 2b-3. 4-5. 7e-8 (R.: por. 1c))
REFREN: Wobec aniołów psalm zaśpiewam Panu

Będę Cię sławił, Panie, z całego serca,
bo usłyszałeś słowa ust moich.
Będę śpiewał Ci psalm wobec aniołów,
pokłon Ci oddam w Twoim świętym przybytku.

I będę sławił Twe imię za łaskę i wierność Twoją,
bo ponad wszystko wywyższyłeś Twe imię i obietnicę.
Wysłuchałeś mnie, kiedy Cię wzywałem,
pomnożyłeś moc mojej duszy.

Wszyscy królowie ziemi będą dziękować Tobie, Panie,
gdy usłyszą słowa ust Twoich.
I będą opiewać drogi Pana:
«Zaprawdę, chwała Pana jest wielka!»

Wybawia mnie Twoja prawica.
Pan za mnie wszystkiego dokona.
Panie, Twa łaska trwa na wieki,
nie porzucaj dzieła rąk swoich.

DRUGIE CZYTANIE

Świadectwo Pawła o zmartwychwstaniu Chrystusa

Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian (1 Kor 15, 1-11)

Przypominam, bracia, Ewangelię, którą wam głosiłem, którą przyjęliście i w której też trwacie. Przez nią również będziecie zbawieni, jeżeli ją zachowacie tak, jak wam głosiłem. Bo inaczej na próżno byście uwierzyli.

Przekazałem wam na początku to, co przejąłem: że Chrystus umarł – zgodnie z Pismem – za nasze grzechy, że został pogrzebany, że zmartwychwstał trzeciego dnia, zgodnie z Pismem; i że ukazał się Kefasowi, a potem Dwunastu, później zjawił się więcej niż pięciuset braciom równocześnie; większość z nich żyje dotąd, niektórzy zaś pomarli. Potem ukazał się Jakubowi, później wszystkim apostołom. W końcu, już po wszystkich, ukazał się także i mnie jako poronionemu płodowi.

Jestem bowiem najmniejszy ze wszystkich apostołów i niegodzien zwać się apostołem, bo prześladowałem Kościół Boży. Lecz za łaską Boga jestem tym, czym jestem, a dana mi łaska Jego nie okazała się daremna; przeciwnie, pracowałem więcej od nich wszystkich, nie ja, co prawda, lecz łaska Boża ze mną.

Tak więc czy to ja, czy inni, tak nauczamy i tak uwierzyliście.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Pójdźcie za Mną,
a uczynię was rybakami ludzi.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Zostawili wszystko i poszli za Jezusem

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 5, 1-11)

Pewnego razu – gdy tłum cisnął się do Jezusa, aby słuchać słowa Bożego, a On stał nad jeziorem Genezaret – zobaczył dwie łodzie stojące przy brzegu; rybacy zaś wyszli z nich i płukali sieci. Wszedłszy do jednej łodzi, która należała do Szymona, poprosił go, żeby nieco odbił od brzegu. Potem usiadł i z łodzi nauczał tłumy.

Gdy przestał mówić, rzekł do Szymona: «Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci na połów!» A Szymon odpowiedział: «Mistrzu, całą noc pracowaliśmy i nic nie ułowiliśmy. Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci». Skoro to uczynili, zagarnęli tak wielkie mnóstwo ryb, że sieci ich zaczynały się rwać. Skinęli więc na współtowarzyszy w drugiej łodzi, żeby im przyszli z pomocą. Ci podpłynęli; i napełnili obie łodzie, tak że się prawie zanurzały.

Widząc to, Szymon Piotr przypadł Jezusowi do kolan i rzekł: «Wyjdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiekiem grzesznym». I jego bowiem, i wszystkich jego towarzyszy w zdumienie wprawił połów ryb, jakiego dokonali; jak również Jakuba i Jana, synów Zebedeusza, którzy byli wspólnikami Szymona.

A Jezus rzekł do Szymona: «Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił». I wciągnąwszy łodzie na ląd, zostawili wszystko i poszli za Nim.

KOMENTARZ

Drodzy Bracia.

Prorok Izajasz był zaskoczony dokonanym wyborem. Świadomy własnej grzeszności, słabości, niepewny słuszności wyboru, odpowiada na wezwanie Pana: "Oto ja, poślij mnie". Zanim to wypowie, w swojej pokorze, nie czując się godnym, obawia się, waha się. Przyjmuje jednak posłanie dane mu przez Pana, w poczuciu posłuszeństwa ale też w poczuciu siły danej mu od Pana.

Szymon, po przepracowanej nocy, bezowocnym wysiłku, w pierwszej chwili odmawia Jezusowi, nie widział bowiem sensu w ponownym wypływaniu na połów. Doświadczenie rybaka podpowiadało mu, że ponowna próba będzie nieudana. Pomimo tych wątpliwości, wypływa. Tak jak w przypadku Izajasza, również Szymon poddaje się woli płynącej od Tego, komu zawierzył.

Święty Paweł zwracając się do Koryntian, przypomina swoje prześladowania wyznawców Jezusa Chrystusa, uznając się za niegodnego zwać się apostołem. To, co pozwala mu zwracać się do nich z pouczeniem i przypomnieniem o śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa, to łaska otrzymana od Pana i trud jaki stał się jego udziałem w głoszeniu Ewangelii.

Jesteśmy grzeszni, możemy błądzić, wątpić ale mimo to, możemy też mieć nadzieję na łaskę Pańską.

Brat Mirosław

IV Niedziela Zwykła, rok C, 03.02.2019 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Powołanie proroka

Czytanie z Księgi proroka Jeremiasza (Jr 1, 4-5. 17-19)

Za panowania Jozjasza Pan skierował do mnie następujące słowo: «Zanim ukształtowałem cię w łonie matki, znałem cię, nim przyszedłeś na świat, poświęciłem cię, prorokiem dla narodów ustanowiłem cię. Ty zaś przepasz biodra, wstań i mów wszystko, co ci rozkażę. Nie lękaj się ich, bym cię czasem nie napełnił lękiem przed nimi.

A oto Ja czynię cię dzisiaj twierdzą warowną, kolumną żelazną i murem ze spiżu przeciw całej ziemi, przeciw królom judzkim i ich przywódcom, ich kapłanom i ludowi tej ziemi. Będą walczyć przeciw tobie, ale nie zdołają cię zwyciężyć, gdyż Ja jestem z tobą – mówi Pan – by cię ochraniać».

PSALM

(Ps 71 (70), 1-2. 3-4a. 5-6b. 15ab i 17 (R.: por. 15))
REFREN: Będę wysławiał pomoc Twoją, Panie

W Tobie, Panie, ucieczka moja,
niech wstydu nie zaznam na wieki.
Wyzwól mnie i ratuj w Twej sprawiedliwości,
nakłoń ku mnie swe ucho i ześlij ocalenie.

Bądź dla mnie skałą schronienia
i zamkiem warownym, aby mnie ocalić,
bo Ty jesteś moją opoką i twierdzą.
Boże mój, wyrwij mnie z rąk niegodziwca.

Bo Ty, mój Boże, jesteś moją nadzieją,
Panie, Tobie ufam od młodości.
Ty byłeś moją podporą od dnia narodzin,
od łona matki moim opiekunem.

Moje usta będą głosiły Twoją sprawiedliwość
i przez cały dzień Twoją pomoc.
Boże, Ty mnie uczyłeś od mojej młodości
i do tej chwili głoszę Twoje cuda.

DRUGIE CZYTANIE

Hymn o miłości

Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian (1 Kor 12, 31 – 13, 13)

Bracia.
Starajcie się o większe dary, a ja wam wskażę drogę jeszcze doskonalszą.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący. Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadł wszelką wiedzę, i wiarę miał tak wielką, iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał – byłbym niczym. I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją, a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym nie miał, nic mi nie pomoże.

Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą; nie jest bezwstydna, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego; nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą. Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma. Miłość nigdy nie ustaje, nie jest jak proroctwa, które się skończą, albo jak dar języków, który zniknie, lub jak wiedza, której zabraknie. Po części bowiem tylko poznajemy i po części prorokujemy. Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe, zniknie to, co jest tylko częściowe.

Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko, czułem jak dziecko, myślałem jak dziecko. Kiedy zaś stałem się mężem, wyzbyłem się tego, co dziecinne. Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś ujrzymy twarzą w twarz. Teraz poznaję po części, wtedy zaś będę poznawał tak, jak sam zostałem poznany.

Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość – te trzy: największa z nich jednak jest miłość.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Pan posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę,
więźniom głosił wolność.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Jezus odrzucony w Nazarecie

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 4, 21-30)

Kiedy Jezus przyszedł do Nazaretu, przemówił do ludu w synagodze: «Dziś spełniły się te słowa Pisma, które słyszeliście». A wszyscy przyświadczali Mu i dziwili się pełnym łaski słowom, które płynęły z ust Jego. I mówili: «Czy nie jest to syn Józefa?»

Wtedy rzekł do nich: «Z pewnością powiecie Mi to przysłowie: Lekarzu, ulecz samego siebie; dokonajże i tu, w swojej ojczyźnie, tego, co wydarzyło się, jak słyszeliśmy, w Kafarnaum». I dodał: «Zaprawdę, powiadam wam: Żaden prorok nie jest mile widziany w swojej ojczyźnie. Naprawdę, mówię wam: Wiele wdów było w Izraelu za czasów Eliasza, kiedy niebo pozostawało zamknięte przez trzy lata i sześć miesięcy, tak że wielki głód panował w całym kraju; a Eliasz do żadnej z nich nie został posłany, tylko do owej wdowy w Sarepcie Sydońskiej. I wielu trędowatych było w Izraelu za proroka Elizeusza, a żaden z nich nie został oczyszczony, tylko Syryjczyk Naaman».

Na te słowa wszyscy w synagodze unieśli się gniewem. Porwawszy się z miejsc, wyrzucili Go z miasta i wyprowadzili aż na urwisko góry, na której zbudowane było ich miasto, aby Go strącić.

On jednak, przeszedłszy pośród nich, oddalił się.

KOMENTARZ

Drodzy Bracia.

Przypadające na dzisiejszą niedzielę czytania zawieszone są po dwu przeciwległych stronach skali uczuć. Miłość z jednej strony i gniew prowadzący do zamiaru zabójstwa z drugiej.

Święty Paweł w wyjątkowo piękny, poetycki sposób głosi hymn pochwalny miłości. Miłość ponad wiarą i nadzieją. Miłość dzięki, której uzyskujemy pełnię człowieczeństwa. Brak miłości nie tyle sprawia, że stajemy się nikim ale niczym.

Z kolei Święty Łukasz ukazuje nam Jezusa wśród swoich, w Nazarecie, w synagodze. Początkowo nic nie wskazuje na dalsze dramatyczne zdarzenia, które zostały zapoczątkowane słowami Jezusa o prorokach źle przyjmowanych w swoich ojczyznach. Wywołują jednak tak wielki gniew zebranych, że zamierzają pozbawić Jezusa życia. Wystąpienie Jezusa nie znajduje zrozumienia wśród tych, po których moglibyśmy oczekiwać zrozumienia i akceptacji.

Dobra Nadzieja zostaje odrzucona w możliwie najbardziej skrajny sposób ale to doświadczenie nie kończy działalności Jezusa. Wyznanie proroka Jeremiasza wskazuje nam gdzie należy szukać niezbędnych sił dla pokonania przeciwności. Bóg powołując Jeremiasza do wielkich spraw, dał mu również ochronę. Kto został powołany, ten nie może się lękać.

Powołanie nie zawsze musi dotyczyć wielkich i nadzwyczajnych spraw więc starajmy się je dostrzec nawet w najmniejszych codziennych sprawach.

Brat Mirosław

III Niedziela Zwykła, rok C, 27.01.2019 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Czytanie Prawa Bożego

Czytanie z Księgi Nehemiasza (Ne 8, 2-4a. 5-6. 8-10)

Kapłan Ezdrasz przyniósł Prawo przed zgromadzenie, w którym uczestniczyli przede wszystkim mężczyźni, lecz także kobiety oraz wszyscy inni, którzy byli zdolni słuchać. I czytał z tej księgi, zwrócony do placu znajdującego się przed Bramą Wodną, od rana aż do południa przed mężczyznami, kobietami i tymi, którzy mogli rozumieć; a uszy całego ludu były zwrócone ku księdze Prawa.

Pisarz Ezdrasz stanął na drewnianym podwyższeniu, które zrobiono w tym celu. Ezdrasz otworzył księgę na oczach całego ludu – znajdował się bowiem wyżej niż cały lud; a gdy ją otworzył, cały lud powstał. I Ezdrasz błogosławił Pana, wielkiego Boga, a cały lud, podniósłszy ręce, odpowiedział: «Amen! Amen!» Potem oddali pokłon i padli przed Panem na kolana, twarzą ku ziemi.

Czytano więc z tej księgi, księgi Prawa Bożego, dobitnie, z dodaniem objaśnienia, tak że lud rozumiał czytanie. Wtedy Nehemiasz, to jest namiestnik, oraz kapłan-pisarz Ezdrasz, jak i lewici, którzy pouczali lud, rzekli do całego ludu: «Ten dzień jest poświęcony Panu, Bogu waszemu. Nie bądźcie smutni i nie płaczcie!» Cały lud bowiem płakał, gdy usłyszał te słowa Prawa. I rzekł im Nehemiasz: «Idźcie, spożywajcie potrawy świąteczne i pijcie słodkie napoje, poślijcie też porcje temu, który nic gotowego nie ma: albowiem poświęcony jest ten dzień Bogu naszemu. A nie bądźcie przygnębieni, gdyż radość w Panu jest waszą ostoją».

PSALM

(Ps 19 (18), 8-9. 10 i 15 (por. J 6, 63c))
REFREN: Słowa Twe, Panie, są duchem i życiem

Prawo Pańskie jest doskonałe i pokrzepia duszę,
świadectwo Pana jest pewne, nierozważnego uczy mądrości.
Jego słuszne nakazy radują serce,
jaśnieje przykazanie Pana i olśniewa oczy.

Bojaźń Pana jest szczera i trwa na wieki,
sądy Pana prawdziwe, wszystkie razem słuszne.
Niech znajdą uznanie przed Tobą
słowa ust moich i myśli mego serca,
Panie, moja Opoko i mój Zbawicielu.

DRUGIE CZYTANIE

Mistyczne Ciało Chrystusa

Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian (1 Kor 12, 12-30)

Bracia.
Podobnie jak jedno jest ciało, choć składa się z wielu członków, a wszystkie członki ciała, mimo iż są liczne, stanowią jedno ciało, tak też jest i z Chrystusem. Wszyscy bowiem w jednym Duchu zostaliśmy ochrzczeni, aby stanowić jedno Ciało: czy to Żydzi, czy Grecy, czy to niewolnicy, czy wolni. Wszyscy też zostaliśmy napojeni jednym Duchem. Ciało bowiem to nie jeden członek, lecz liczne członki. Jeśliby noga powiedziała: «Ponieważ nie jestem ręką, nie należę do ciała» – czy wskutek tego rzeczywiście nie należy do ciała? Lub jeśliby ucho powiedziało: «Ponieważ nie jestem okiem, nie należę do ciała» – czyż nie należałoby do ciała? Gdyby całe ciało było wzrokiem, gdzież byłby słuch? Lub gdyby całe było słuchem, gdzież byłoby powonienie? Lecz Bóg, tak jak chciał, stworzył różne członki, rozmieszczając każdy z nich w ciele. Gdyby całość była jednym członkiem, gdzież byłoby ciało? Tymczasem są wprawdzie liczne członki, ale jedno ciało.

Nie może więc oko powiedzieć ręce: «Nie jesteś mi potrzebna», albo głowa nogom: «Nie potrzebuję was». Raczej nawet niezbędne bywają dla ciała te członki, które uchodzą za słabsze; a te, które uważamy za mało godne szacunku, tym większym obdarzamy poszanowaniem. Tak przeto szczególnie się troszczymy o przyzwoitość wstydliwych członków ciała, gdyż wobec tych, które nie należą do wstydliwych, nie istnieje taka potrzeba. Lecz Bóg tak ukształtował nasze ciało, że zyskały więcej szacunku członki z natury mało godne czci, by nie powstało rozdwojenie w ciele, lecz żeby poszczególne członki troszczyły się o siebie nawzajem. Tak więc, gdy cierpi jeden członek, współcierpią wszystkie inne członki; podobnie gdy jednemu członkowi okazywane jest poszanowanie, współradują się wszystkie członki.

Wy przeto jesteście Ciałem Chrystusa i poszczególnymi Jego członkami. I tak ustanowił Bóg w Kościele naprzód apostołów, po wtóre proroków, po trzecie nauczycieli, a następnie tych, co mają moc czynienia cudów, potem tych, którzy uzdrawiają, którzy wspierają pomocą, którzy rządzą, którzy przemawiają rozmaitymi językami. Czyż wszyscy są apostołami? Czy wszyscy prorokują? Czy wszyscy są nauczycielami? Czy wszyscy mają moc czynienia cudów? Czy wszyscy posiadają łaskę uzdrawiania? Czy wszyscy mówią językami? Czy wszyscy potrafią je tłumaczyć?

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Pan posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę,
więźniom głosił wolność.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Słowa Pisma spełniły się na Chrystusie

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 1, 1-4; 4, 14-21)

Wielu już starało się ułożyć opowiadanie o zdarzeniach, które się dokonały pośród nas, tak jak nam je przekazali ci, którzy od początku byli naocznymi świadkami i sługami słowa. Postanowiłem więc i ja zbadać dokładnie wszystko od pierwszych chwil i opisać ci po kolei, dostojny Teofilu, abyś się mógł przekonać o całkowitej pewności nauk, których ci udzielono.

W owym czasie: Powrócił Jezus mocą Ducha do Galilei, a wieść o Nim rozeszła się po całej okolicy. On zaś nauczał w ich synagogach, wysławiany przez wszystkich. Przyszedł również do Nazaretu, gdzie się wychował. W dzień szabatu udał się swoim zwyczajem do synagogi i powstał, aby czytać.

Podano Mu księgę proroka Izajasza. Rozwinąwszy księgę, znalazł miejsce, gdzie było napisane: «Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnymi, abym obwoływał rok łaski Pana».

Zwinąwszy księgę, oddał słudze i usiadł; a oczy wszystkich w synagodze były w Niego utkwione. Począł więc mówić do nich: «Dziś spełniły się te słowa Pisma, które słyszeliście».

KOMENTARZ

Drodzy Bracia.

Czytania niezwykłe, traktujące o radości i jedności, radości i jedności przez wzgląd na Pana, którego czczenie ma radować, w którym bycie ma być racją jedności wielu członków, mimo  jednak tej wielości składających się na jedno ciało, będących jednym ciałem. Powodem radości ma być świętowanie „dnia Pana”, jej racją jednak to, że „radość w Panu” jest „ostoją” każdego ze świętujących. Ostatecznie zatem idzie o radowanie się w Panu raczej niż radowanie się wobec Niego; kwestia, czy możliwe jest połączenie obu „radowań się” jest interesująca: może właśnie „bycie w Panu”, może bycie członkiem jednego ciała, „Ciała Chrystusa”, jest racją radości także wobec Pana; może jest racją wdzięczności dla Tego, który zechciał dać możliwość zjednoczenia w Nim wielu członków?

Ewangelia Łukaszowa informuje o odczytaniu przez Jezusa w synagodze słów z księgi Izajasza: „Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnymi, abym obwoływał rok łaski Pana”. Jezus rzekł, że zapowiedzi zawarte w odczytanych słowach spełniły się, że On jest Tym, na którym spoczął Duch Pański, Tym, który został namaszczony i posłany, by – przynosząc dobrą nowinę, głosząc wolność, obwołując rok łaski Pana – dawać radość. Każda z czynności, która ma się aktualnie realizować, każda z radości „na ludzką miarę”, miała się spełniać dzięki Niemu. Miała to być zatem radość wobec Niego czy dzięki Niemu i w Nim zarazem. To On przynosił przecież i wciąż przynosi radości „na ludzką miarę”, wpływa na poczynania człowieka (jeśli nie byłoby tak, to po cóż modlitwa?), a przez to na relacje między ludźmi; On jest racją jedności, do której ludzie mają się zbliżać, ale też jest racją radości każdego z członków całości Jego Ciała, zatem wszystkich jego członków, wszystkich jego uczestników. Radość pojednana (wynikająca?) z jednością, to doświadczenie niezwykłe, o ile możliwe do spełnienia w planie historycznym ludzi; przecież człowiek jest skażony grzechem pierworodnym, w Nim jednak smutek wynikający z tej skazy może zostać wyparty przez radość, zaś rozproszenie (Augustyn rzekłby zapewne: „pożądliwość”) będące skutkiem grzechu również może w Nim zostać zastąpiony dążeniem ku jedności; jedności, ku osiąganiu której Pan wciąż wzywa, oczekując miłowania siebie jako „ośrodka jedności ludzi” i miłowania innych ludzi od każdego człowieka, zwłaszcza jednak od tych ludzi, którzy znają i rozumieją Go jako rację i jedności, i radości.

Brat Bogdan

II Niedziela Zwykła, rok C, 20.01.2019 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Jeruzalem odnajduje swojego Oblubieńca

Czytanie z Księgi proroka Izajasza (Iz 62, 1-5)

Przez wzgląd na Syjon nie umilknę, przez wzgląd na Jerozolimę nie spocznę, dopóki jej sprawiedliwość nie błyśnie jak zorza i zbawienie jej nie zapłonie jak pochodnia. Wówczas narody ujrzą twą sprawiedliwość i chwałę twoją wszyscy królowie. I nazwą cię nowym imieniem, które usta Pana określą.

Będziesz prześliczną koroną w rękach Pana, królewskim diademem w dłoni twego Boga. Nie będą więcej mówić o tobie «Porzucona», o krainie twej już nie powiedzą «Spustoszona». Raczej cię nazwą «Moje w niej upodobanie», a krainę twoją – «Poślubiona». Albowiem spodobałaś się Panu i twoja kraina otrzyma męża.

Bo jak młodzieniec poślubia dziewicę, tak twój Budowniczy ciebie poślubi, i jak oblubieniec weseli się z oblubienicy, tak Bóg twój tobą się rozraduje.

PSALM

(Ps 96 (95), 1-2a. 2b-3. 7-8. 9 i 10ac (R.: por. 3))
REFREN: Pośród narodów głoście chwałę Pana

Śpiewajcie Panu pieśń nową,
śpiewaj Panu, ziemio cała.
Śpiewajcie Panu,
sławcie Jego imię.

Każdego dnia głoście Jego zbawienie.
Głoście Jego chwałę wśród wszystkich narodów,
rozgłaszajcie Jego cuda
pośród wszystkich ludów.

Oddajcie Panu, rodziny narodów,
oddajcie Panu chwałę i uznajcie Jego potęgę.
Oddajcie Panu chwałę należną Jego imieniu,
przynieście dary i wejdźcie na Jego dziedzińce.

Uwielbiajcie Pana w świętym przybytku,
zadrżyj, ziemio cała, przed Jego obliczem.
Głoście wśród ludów, że Pan jest królem,
będzie sprawiedliwie sądził ludy.

DRUGIE CZYTANIE

Różne dary Ducha Świętego

Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian (1 Kor 12, 4-11)

Bracia.
Różne są dary łaski, lecz ten sam Duch; różne też są rodzaje posługiwania, ale jeden Pan; różne są wreszcie działania, lecz ten sam Bóg, sprawca wszystkiego we wszystkich.

Wszystkim zaś objawia się Duch dla wspólnego dobra. Jednemu dany jest przez Ducha dar mądrości słowa, drugiemu umiejętność poznawania według tego samego Ducha, innemu jeszcze dar wiary w tymże Duchu, innemu łaska uzdrawiania przez tego samego Ducha, innemu dar czynienia cudów, innemu proroctwo, innemu rozpoznawanie duchów, innemu dar języków i wreszcie innemu łaska tłumaczenia języków. Wszystko zaś sprawia jeden i ten sam Duch, udzielając każdemu tak, jak chce.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Bóg wezwał nas przez Ewangelię,
abyśmy dostąpili chwały Pana naszego, Jezusa Chrystusa.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Pierwszy cud Jezusa w Kanie Galilejskiej

Słowa Ewangelii według Świętego Jana (J 2, 1-11)

W Kanie Galilejskiej odbywało się wesele i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa rzekła do Niego: «Nie mają wina». Jezus Jej odpowiedział: «Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czy jeszcze nie nadeszła godzina moja?» Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: «Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie».

Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary. Jezus rzekł do sług: «Napełnijcie stągwie wodą». I napełnili je aż po brzegi. Potem powiedział do nich: «Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu». Ci więc zanieśli.

Gdy zaś starosta weselny skosztował wody, która stała się winem – a nie wiedział, skąd ono pochodzi, ale słudzy, którzy czerpali wodę, wiedzieli – przywołał pana młodego i powiedział do niego: «Każdy człowiek stawia najpierw dobre wino, a gdy się napiją, wówczas gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory».

Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie.

KOMENTARZ

Drodzy Bracia.

Sprawiedliwa Jerozolima będzie podobać się Panu; sprawiedliwość, przywoływana w czytaniu pierwszym, jest istotnym punktem odniesienia nie tylko w poszukiwaniach Greków i Żydów, ale także chrześcijan. Kwestia, czy jej treści „istnieją od zawsze” i jako takie są objawiane przez Boga albo rozpoznawane przez ludzki umysł, bywa dopełniana propozycją inną, nazywaną niekiedy woluntarystyczną, zgodnie z którą to Bóg sam ustanawia treść sprawiedliwości albo ustanawia ją człowiek; wedle pierwszej propozycji sprawiedliwym (dobrym) jest to, czego aktualnie pragnie Bóg, wedle drugiej to, czego aktualnie pragnie człowiek działający już to samodzielnie („ustanawianie hierarchii wartości” przez „suwerenny podmiot moralny”), już to za pośrednictwem różnie pojmowanego prawodawcy. Wszystkie propozycje są nadal omawiane czy – przynajmniej – przywoływane, choć prowadzą w różnych kierunkach, a przecież czytanie poucza, że Jerozolima wspierana będzie przez Pana, który pragnie ją mieć diademem w swoim ręku. Nie dość zatem, że sprawiedliwość odnoszona jest do dzieła Pana, to wiązana z Jego aktywnością względem Jerozolimy.

Św. Paweł umacnia to przeświadczenie, gdy powiada, że jeden jest Duch i jeden Pan, że różne są  działania, lecz ten sam Bóg, który ma być sprawcą „wszystkiego we wszystkich” i udzielać „każdemu tak, jak chce”. Aktywność Ducha/Pana zostaje podkreślona niezwykle mocno: bez Jego udziału nic stać się nie może, niepodobna się więc dziwić, że nie tylko w człowieku poszczególnym, ale także w prawodawstwie wspólnoty nie tyle uwzględniana być winna Jego „działająca wola”, ale także w czynach tak grupy, jak i -  postulatywnie przynajmniej – każdego z jej członków, o tyle przecież sprawiedliwość realizowana będzie, o ile czerpać będzie z Pana, spełniać to, czego ona/On wymaga.

Ale to przybliżenie dotyka kolejnej kwestii: czy idzie o wpływ sprawiedliwości (Pana) na reguły uświadamiane przez człowieka, czy raczej (również?) na działania nie podejmowane przez wzgląd na to, co uświadamiane, lecz spontanicznie, wedle tego, co w człowieku już jest, jest w nim bowiem od stworzenia gatunku albo poczęcia tego oto człowieka w ramach rozwijającego się już gatunku.

Może się wydawać, że zestawienie opisu wydarzeń w Kanie Galilejskiej z czytaniami z Izajasza i św. Pawła sugeruje cudowną ingerencję Pana ujawniającego sprawiedliwość jakby „z zewnątrz”, wspomagającego człowieka, jak ongiś wspomagał Jerozolimę czy udzielał Ducha, by ten mógł działać poprawnie. To kolejna kwestia wymagająca rozważenia, związana i z zagadnieniem (koniecznego?) warunkowania woli działającego człowieka przez łaskę udzielaną przez osobowego Boga, i z problemem innym, jakże ważnym zwłaszcza dla wschodnich Ojców Kościoła, którzy – jak uczony platonik imieniem Orygenes – wciąż odróżniali apel do przyrodzonego rozumu (na podobieństwo Greków) od wezwań do ufania Słowu, odróżniali możność ustalania treści poprawnych zachowań przez samego człowieka bez wsłuchiwania się w Słowo od wezwań do wsłuchiwania się w nie i brania jego tylko za punkt odniesienia. U Orygenesa i jemu podobnych wciąż wracała nadto kwestia upodobnienia chrześcijan do rozumujących/filozofujących Greków albo ich niejakiej odmienności od Greków, którzy przecież nie doświadczyli ani obietnic składanych Jerozolimie, ani cudu w Kanie.

Wciąż zatem aktualne pozostaje pytanie postawione ongiś bodaj przez Tertuliana: cóż ma wspólnego Jerozolima z Atenami? Pytanie to pozostaje aktualne także w XXI w. po Chr., pozostaje aktualne także dla nas, członków Fraternitas Jesu…  

Brat Bogdan

Niedziela Chrztu Pańskiego, rok C, 13.01.2019 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Chwała Pana się objawi i zobaczy ją wszelkie ciało

Czytanie z Księgi proroka Izajasza (Iz 40, 1-5. 9-11)

«Pocieszajcie, pocieszajcie mój lud!» – mówi wasz Bóg. «Przemawiajcie do serca Jeruzalem i wołajcie do niego, że czas jego służby się skończył, że nieprawość jego odpokutowana, bo odebrało z ręki Pana karę w dwójnasób za wszystkie grzechy».

Głos się rozlega: «Drogę Panu przygotujcie na pustyni, wyrównajcie na pustkowiu gościniec dla naszego Boga! Niech się podniosą wszystkie doliny, a wszystkie góry i pagórki obniżą; równiną niechaj się staną urwiska, a strome zbocza niziną. Wtedy się chwała Pańska objawi, razem ją każdy człowiek zobaczy, bo usta Pańskie to powiedziały».

Wstąp na wysoką górę, zwiastunko dobrej nowiny na Syjonie! Podnieś mocno twój głos, zwiastunko dobrej nowiny w Jeruzalem! Podnieś głos, nie bój się! Powiedz miastom judzkim: «Oto wasz Bóg! Oto Pan Bóg przychodzi z mocą i ramię Jego dzierży władzę. Oto Jego nagroda z Nim idzie i przed Nim Jego zapłata. Podobnie jak pasterz pasie on swą trzodę, gromadzi ją swoim ramieniem, jagnięta nosi na swej piersi, owce karmiące prowadzi łagodnie».

PSALM

(Ps 104 (103), 1-2a. 3b-4. 24-25. 27-28. 29b-30 (R.: por. 1a))
REFREN: Chwal i błogosław, duszo moja, Pana

Błogosław, duszo moja, Pana,
Boże mój, Panie, Ty jesteś bardzo wielki!
odziany w majestat i piękno,
światłem okryty jak płaszczem.

Chmury są Twoim rydwanem,
przechadzasz się na skrzydłach wiatru.
Wichry używasz za swych posłów,
sługami Twoimi ogień i płomienie.

Jak liczne są dzieła Twoje, Panie!
Ty wszystko mądrze uczyniłeś,
ziemia jest pełna Twoich stworzeń.
Oto jest morze, ogromne i szerokie,
a w nim żyjątek bez liku,
zwierząt wielkich i małych.

Wszystko to czeka na Ciebie,
byś dał im pokarm we właściwym czasie.
Gdy im dajesz, zbierają,
gdy otwierasz swą rękę, sycą się Twym dobrem.

Kiedy odbierasz im oddech, marnieją
i w proch się obracają.
Stwarzasz je, napełniając swym duchem,
i odnawiasz oblicze ziemi.

DRUGIE CZYTANIE

Chrystus zbawił nas przez obmycie odradzające i odnawiające w Duchu Świętym

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Tytusa (Tt 2, 11-14; 3, 4-7)

Ukazała się łaska Boga, która niesie zbawienie wszystkim ludziom i poucza nas, abyśmy wyrzekłszy się bezbożności i żądz światowych, rozumnie i sprawiedliwie, i pobożnie żyli na tym świecie, oczekując błogosławionej nadziei i objawienia się chwały wielkiego Boga i zbawiciela naszego, Jezusa Chrystusa, który wydał samego siebie za nas, aby odkupić nas od wszelkiej nieprawości i oczyścić lud wybrany sobie na własność, gorliwy w spełnianiu dobrych uczynków.

Gdy ukazała się dobroć i miłość zbawiciela naszego, Boga, do ludzi, nie ze względu na sprawiedliwe uczynki, jakie spełniliśmy, lecz z miłosierdzia swego zbawił nas przez obmycie odradzające i odnawiające w Duchu Świętym, którego wylał na nas obficie przez Jezusa Chrystusa, zbawiciela naszego, abyśmy usprawiedliwieni Jego łaską, stali się w nadziei dziedzicami życia wiecznego.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Jan powiedział: «Idzie mocniejszy ode mnie;
On będzie was chrzcił Duchem Świętym i ogniem».

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Chrzest Jezusa

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 3, 15-16. 21-22)

Gdy lud oczekiwał z napięciem i wszyscy snuli domysły w swych sercach co do Jana, czy nie jest Mesjaszem, on tak przemówił do wszystkich: «Ja was chrzczę wodą; lecz idzie mocniejszy ode mnie, któremu nie jestem godzien rozwiązać rzemyka u sandałów. On będzie was chrzcił Duchem Świętym i ogniem».

Kiedy cały lud przystępował do chrztu, Jezus także przyjął chrzest. A gdy się modlił, otworzyło się niebo i Duch Święty zstąpił nad Niego, w postaci cielesnej niby gołębica, a z nieba odezwał się głos: «Ty jesteś moim Synem umiłowanym, w Tobie mam upodobanie».

KOMENTARZ

Drodzy Bracia.

To nie Jan Chrzciciel był Mesjaszem. Nie tyle jednak Mesjaszem, ile Bogiem samym był Ten, Którego on ochrzcił wodą, a Który chrzcić miał i chrzcił „Duchem Świętym i ogniem”; Ten, nad Którego w trakcie modłów prowadzonych po przyjęciu chrztu miał zstąpić Duch Święty i o Którym głos z nieba miał rzec: „Ty jesteś moim Synem umiłowanym, w Tobie mam upodobanie”. Trójca Przenajświętsza obecna była w trakcie chrztu Jezusa w Jordanie: i On sam, i Ojciec, Który przemówił do Niego, i Duch Święty, który nad Niego zstąpił. Czy pojmujemy to dzisiaj, że w planie historycznym, w planie człowieka upadłego przecież, pojawiły się trzy Osoby Boskie: Ojciec, Syn i Duch Święty? Że wszystkie trzy Osoby pozostające w jedności pojawiły się nad Jordanem, gdy człowiek, Jezus z Nazaretu, był chrzczony przez Jana? Że wszystkie One odnosiły się przecież do człowieka, w którym zamieszkał Bóg, w którym – obok natury człowieczej – tkwiła także natura Boska i Boska wola? Trudno w to wierzyć dzisiaj tym, którzy pozostają pod wpływem dociekań akademickich historyków czyniących Jezusa z Nazaretu jedynie „postacią historyczną”, szukających Jego krewnych, wątpiących w możliwość urodzenia Go przez matkę „bez skazy”, wątpiących i uczących wątpić. A przecież On był i był Ojciec, Który Mu towarzyszył, i był Duch Święty. Był Bóg, w Którego istnienie jakże można nie wierzyć?

Jeśli zatem wierzymy, to winniśmy wstępować na wysoką górę i bez obawy głos podnosić, by wołać: „Oto nasz Bóg! Oto Pan Bóg przychodzi z mocą i ramię Jego dzierży władzę. Oto Jego nagroda z Nim idzie i przed Nim Jego zapłata. Podobnie jak pasterz pasie On swą trzodę, gromadzi ją swoim ramieniem, jagnięta nosi na swej piersi, owce karmiące prowadzi łagodnie”. Winniśmy dostrzec, jak św. Paweł, nie tylko bierny świadek męczeństwa św. Szczepana, że łaska Boga istnieje, jest faktem, że niesie ona „zbawienie wszystkim ludziom i poucza nas, abyśmy wyrzekłszy się bezbożności i żądz światowych, rozumnie i sprawiedliwie, i pobożnie żyli na tym świecie, oczekując błogosławionej nadziei i objawienia się chwały wielkiego Boga i zbawiciela naszego, Jezusa Chrystusa, który wydał samego siebie za nas, aby odkupić nas od wszelkiej nieprawości i oczyścić lud wybrany sobie na własność, gorliwy w spełnianiu dobrych uczynków.” Przecież wciąż ukazuje się „dobroć i miłość zbawiciela naszego, Boga, do ludzi”; ukazuje się ona – jak nad Jordanem Bóg sam, we wszystkich Trzech Osobach – „nie ze względu na sprawiedliwe uczynki, jakie spełniliśmy, lecz z miłosierdzia”. Przecież Bóg „zbawił nas przez obmycie odradzające i odnawiające w Duchu Świętym, którego wylał na nas obficie przez Jezusa Chrystusa, Zbawiciela naszego, abyśmy usprawiedliwieni Jego łaską, stali się w nadziei dziedzicami życia wiecznego.” Także św. Paweł wspomina tedy o wszystkich Trzech Osobach, których istnienie i miłość dla człowieka, przedstawiciela tylko jednego gatunku, jest dla niego oczywistością, jak oczywistością winno być dla każdego chrześcijanina; chrześcijanina, który nie tylko winien przyjąć tajemnicę istniejących jednak Trzech Osób, by wciąż odróżniać się od wyznawców innych monoteizmów i jakże wiele politeizmów, ale także ufać w Ich miłość, która jest nakierowana na niego. Ufność oparta o wiarę rodzić może niezwykły, jakże dzisiaj rzadki optymizm, uśmiech, nadzieję, niekiedy – wobec trudów życia potocznego i miałkości sporów wciąż do nas docierających – trudne już do wzbudzenia i trudną do przyjęcia. Wierzmy tedy i miejmy ufność, a dzięki nim żyjmy nadzieją, żyjmy obecnością – spełnioną przecież nawet w „planie historycznym” nad Jordanem – Trójcy Przenajświętszej.

Brat Bogdan

Niedziela Objawienia Pańskiego, rok C, 06.01.2019 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Chwała Boga rozbłyska nad Jerozolimą

Czytanie z Księgi proroka Izajasza (Iz 60, 1-6)

Powstań! Świeć, Jeruzalem, bo przyszło twe światło i chwała Pańska rozbłyska nad tobą. Bo oto ciemność okrywa ziemię i gęsty mrok spowija ludy, a ponad tobą jaśnieje Pan, i Jego chwała jawi się nad tobą.

I pójdą narody do twojego światła, królowie do blasku twojego wschodu. Rzuć okiem dokoła i zobacz: ci wszyscy zebrani zdążają do ciebie. Twoi synowie przychodzą z daleka, na rękach niesione są twe córki.

Wtedy zobaczysz i promienieć będziesz, a serce twe zadrży i rozszerzy się, bo do ciebie napłyną bogactwa zamorskie, zasoby narodów przyjdą ku tobie. Zaleje cię mnogość wielbłądów – dromadery z Madianu i z Efy. Wszyscy oni przybędą z Saby, zaofiarują złoto i kadzidło, nucąc radośnie hymny na cześć Pana.

PSALM

(Ps 72 (71), 1b-2. 7-8. 10-11. 12-13 (R.: por. 11))
REFREN: Uwielbią Pana wszystkie ludy ziemi

Boże, przekaż Twój sąd królowi,
a Twoją sprawiedliwość synowi królewskiemu.
Aby Twoim ludem rządził sprawiedliwie
i ubogimi według prawa.

Za dni jego zakwitnie sprawiedliwość
i wielki pokój, zanim księżyc zgaśnie.
Będzie panował od morza do morza,
od Rzeki aż po krańce ziemi.

Królowie Tarszisz i wysp przyniosą dary,
królowie Szeby i Saby złożą daninę.
I oddadzą mu pokłon wszyscy królowie,
wszystkie narody będą mu służyły.

Wyzwoli bowiem biedaka, który go wzywa,
i ubogiego, który nie ma opieki.
Zmiłuje się nad biednym i ubogim,
nędzarza ocali od śmierci.

DRUGIE CZYTANIE

Poganie są uczestnikami zbawienia

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Efezjan (Ef 3, 2-3a. 5-6)

Bracia.
Słyszeliście przecież o udzieleniu przez Boga łaski danej mi dla was, że mianowicie przez objawienie oznajmiona mi została ta tajemnica. Nie była ona oznajmiona synom ludzkim w poprzednich pokoleniach, tak jak teraz została objawiona przez Ducha świętym Jego apostołom i prorokom, to znaczy, że poganie już są współdziedzicami i współczłonkami Ciała, i współuczestnikami obietnicy w Chrystusie Jezusie przez Ewangelię.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Ujrzeliśmy Jego gwiazdę na Wschodzie
i przybyliśmy oddać pokłon Panu.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Pokłon mędrców ze Wschodu

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza (Mt 2, 1-12)

Gdy Jezus narodził się w Betlejem w Judei za panowania króla Heroda, oto mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali: «Gdzie jest nowo narodzony Król żydowski? Ujrzeliśmy bowiem Jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy oddać Mu pokłon».

Skoro to usłyszał król Herod, przeraził się, a z nim cała Jerozolima. Zebrał więc wszystkich arcykapłanów i uczonych ludu i wypytywał ich, gdzie ma się narodzić Mesjasz. Ci mu odpowiedzieli: «W Betlejem judzkim, bo tak zostało napisane przez Proroka: a ty, Betlejem, ziemio Judy, nie jesteś zgoła najlichsze spośród głównych miast Judy, albowiem z ciebie wyjdzie władca, który będzie pasterzem ludu mego, Izraela».

Wtedy Herod przywołał potajemnie mędrców i wywiedział się od nich dokładnie o czas ukazania się gwiazdy. A kierując ich do Betlejem, rzekł: «Udajcie się tam i wypytajcie starannie o dziecię, a gdy Je znajdziecie, donieście mi, abym i ja mógł pójść i oddać Mu pokłon». Oni zaś, wysłuchawszy króla, ruszyli w drogę.

A oto gwiazda, którą widzieli na Wschodzie, postępowała przed nimi, aż przyszła i zatrzymała się nad miejscem, gdzie było Dziecię. Gdy ujrzeli gwiazdę, bardzo się uradowali. Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; padli na twarz i oddali Mu pokłon. I otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę.

A otrzymawszy we śnie nakaz, żeby nie wracali do Heroda, inną drogą udali się z powrotem do swojego kraju.

KOMENTARZ

Drodzy Bracia.

Trzy czytania traktujące o znaczeniu wiary, znaczeniu Wcielenia nie tylko dla historycznego Jeruzalem, dla trwających przy Świątyni Żydów, ale także dla tych, którzy pozostawali poza nią, a przez Wcielenie, przez wiarę w Chrystusa, Boga, który przybrał także ludzką naturę, stali się członkami Nowego Jeruzalem. Czytania ważne nie tylko dla czasów, w których rozważano kwestię przynależności nie-Żydów do powstającego Kościoła Chrystusowego, nie tylko dla czasów, w których św. Paweł spierał się nie tylko z Jakubem, bratem Pańskim, ale także z Kefasem/Piotrem o pierwszeństwo wiary wobec Prawa Mojżeszowego, ale także dla „naszych czasów”, gdy podejmowane są starania o zachowanie wiary mimo wszelkich trudności i wielu niechętnych chrześcijanom środowisk. Trzej „królowie” lub „mędrcy”, którzy przecież byli spoza Świątyni, mieli dostrzec „znaki” i uwierzyć w nadejście Pana; mieli nie tylko „paść” przez Nim „twarz”, ale i „oddać Mu pokłon”, uznać w Nim Kogoś, kogo uznali za wyższego od nich; wyższego od tych, którzy przecież byli „królami” albo „mędrcami”. Paść na twarz i oddać pokłon Komuś, kto jest wyższy od „królów” lub wyższy od „mędrców”, którego pojawienie się w świecie człowieka jest znakiem istnienia Kogoś, kto jest wyższy od każdego ze zwierzchników będących ludźmi i od każdego z mędrców będących ludźmi; od politycznych władców (a także od „społecznych” czy „moralnych” albo „kulturowych autorytetów”) i od „praktycznych” lub „teoretycznych mędrców”; słowem: od każdego człowieka, nawet najwyżej wyniesionego czy uznawanego lub uznającego siebie za wyjątkowego pośród ludzi jednak, lecz nie wobec Niego, Tego, który jest przecież nie tylko człowiekiem, ale (zwłaszcza) Bogiem.

Wciąż, mimo usiłowań krytyków chrześcijaństwa przekonujących jedynie o historycznym wymiarze Jezusa z Nazaretu, urodzonego w Betlejem, a zmarłego na krzyżu, szczególnie ważna pozostaje refleksja chrystologiczna o „podwójnej naturze” Jezusa, który człowiekiem stał się będąc przecież Bogiem. Refleksja ta, która stale winna być rozważana przez chrześcijanin, o  ile pragną pozostać wierni Bogu, uzupełnia wspomnianą refleksję wstępną o przekroczeniu przez Kościół granic Świątyni. Przecież prześladowania pierwszych chrześcijan podejmowane nie przez Rzymian jeszcze, lecz przez przywódców synagog w różnych miejscach wschodniej części basenu Morza Śródziemnego, były znakiem ich sprzeciwu wobec prób ustanowienia Kościoła innego niż ich Świątynia. Chrześcijanie powinni zatem nie tylko stale reflektować o dwóch naturach Chrystusa, jak ongiś członkowie – jeszcze – Bractwa św. Benedykta, ale także stale reflektować o swej wyjątkowości, o tym, że są ośrodkiem trwającym przy Bogu, który wcielił się w człowieka; są ośrodkiem, wokół którego skupiać się winni wszyscy poznający Jezusa jako Boga wcielonego; są ośrodkiem, w którym radość z obecności w nim Pana winna trwać nieodmiennie i skłaniać do ciągłego wkraczania w świat pełen problemów, niechęci, nienawiści nawet; problemów również społecznych i politycznych, niechęci wzajemnej aktorów świata nie tylko politycznego, nienawiści wywoływanej przez napięcia kulturowe, społeczne i polityczne, a nawet religijne. Oby coraz mniej było problemów, niechęci i nienawiści, oby wielu dostrzegło choćby ponownie nadzieję płynącą z przybycia i obecności Tego, który trwa ponad światem stworzonym, zdominowanym przez człowieka; człowieka, który zbyt często mniema, iż wieńczy nie tylko świat stworzony, ale świat w ogóle...

Brat Bogdan