Rok 2019

XXVII Niedziela Zwykła, rok C, 06.10.2019 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Sprawiedliwy żyć będzie dzięki swej wierności

Czytanie z Księgi proroka Habakuka (Ha 1, 2-3; 2, 2-4)

Jak długo, Panie, mam wzywać pomocy – a Ty nie wysłuchujesz? Wołam do Ciebie: Na pomoc! – a Ty nie wysłuchujesz. Dlaczego ukazujesz mi niegodziwość i przyglądasz się nieszczęściu? Oto ucisk i przemoc przede mną, powstają spory, wybuchają waśnie.

I odpowiedział Pan tymi słowami: «Zapisz widzenie, na tablicach wyryj, by można było łatwo je odczytać. Jest to widzenie na czas oznaczony, lecz wypełnienie jego niechybnie nastąpi; a jeśli się opóźnia, ty go oczekuj, bo w krótkim czasie przyjdzie niezawodnie. Oto zginie ten, co jest ducha nieprawego, a sprawiedliwy żyć będzie dzięki swej wierności».

PSALM

(Ps 95 (94), 1-2. 6-7c. 7d-9 (R.: por. 7d-8a))
REFREN: Słysząc głos Pana, serc nie zatwardzajcie

Przyjdźcie, radośnie śpiewajmy Panu,
wznośmy okrzyki ku chwale Opoki naszego zbawienia.
Stańmy przed obliczem Jego z uwielbieniem,
z weselem śpiewajmy Mu pieśni.

Przyjdźcie, uwielbiajmy Go, padając na twarze,
klęknijmy przed Panem, który nas stworzył.
Albowiem On jest naszym Bogiem,
a my ludem Jego pastwiska i owcami w Jego ręku.

Obyście dzisiaj usłyszeli głos Jego:
«Niech nie twardnieją wasze serca jak w Meriba,
jak na pustyni w dniu Massa,
gdzie Mnie kusili wasi ojcowie,
doświadczali Mnie, choć widzieli moje dzieła».

DRUGIE CZYTANIE

Nie dał nam Bóg ducha bojaźni

Czytanie z Drugiego Listu Świętego Pawła Apostoła do Tymoteusza (2 Tm 1, 6-8. 13-14)

Najdroższy.
Przypominam ci, abyś rozpalił na nowo charyzmat Boży, który jest w tobie od nałożenia moich rąk. Albowiem nie dał nam Bóg ducha bojaźni, ale mocy i miłości oraz trzeźwego myślenia. Nie wstydź się zatem świadectwa Pana naszego ani mnie, Jego więźnia, lecz weź udział w trudach i przeciwnościach znoszonych dla Ewangelii mocą Bożą!

Zdrowe zasady, które posłyszałeś ode mnie, zachowaj jako wzorzec w wierze i miłości w Chrystusie Jezusie. Dobrego depozytu strzeż z pomocą Ducha Świętego, który w nas mieszka.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Słowo Pana trwa na wieki.
Właśnie to słowo ogłoszono wam jako Dobrą Nowinę.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Służyć z pokorą

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 17, 5-10)

Apostołowie prosili Pana: «Dodaj nam wiary».

Pan rzekł: «Gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, powiedzielibyście tej morwie: „Wyrwij się z korzeniem i przesadź się w morze”, a byłaby wam posłuszna.

Kto z was, mając sługę, który orze lub pasie, powie mu, gdy on wróci z pola: „Pójdź zaraz i siądź do stołu”? Czy nie powie mu raczej: „Przygotuj mi wieczerzę, przepasz się i usługuj mi, aż zjem i napiję się, a potem ty będziesz jadł i pił”? Czy okazuje wdzięczność słudze za to, że wykonał to, co mu polecono?

Tak i wy, gdy uczynicie wszystko, co wam polecono, mówcie: „Słudzy nieużyteczni jesteśmy; wykonaliśmy to, co powinniśmy wykonać”».

KOMENTARZ

Drodzy Bracia.

Liturgia dzisiejsza skupia naszą uwagę na temacie wiary. Prorok Habakuk żali się wobec Boga na opłakane warunki swojego narodu. Wewnątrz panuje nieprawość, Izrael bowiem jest niewierny swojemu Bogu, a na zewnątrz przemoc i gwałt, bo kraj niszczą wrogowie. Wrogowie stali się niejako narzędziami sprawiedliwości Bożej, aby pokarać Żydów, chociaż byli nie mniejszymi niż oni grzesznikami. Taka sytuacja to dowód na zgorszenie płynące ze zwycięstwa zła, które zdaje się niszczyć wszelkie dobro i pociągać do upadku nawet dobrych. Nieraz, jak prorok Habakuk, wołamy do Boga: Oto ucisk i przemoc... Krzywda mi się dzieje, a Ty nie odpowiadasz. Pan zachęca proroka, ale też każdego z nas, by w obliczu cierpienia wytrwać w wierze, złożyć w Nim całą nadzieję. Dla tego, kto wierzy, naprawdę nie ma nic niemożliwego, wiara przeprowadza nas przez sytuacje, których po ludzku nie rozumiemy i przeciw którym czasem się buntujemy. Kiedy przechodzimy je z Bogiem, w zawierzeniu, nie tylko nas nie niszczą, ale ostatecznie prowadzą nas do pełni życia.

Innym spojrzeniem może być wezwanie kierowane do Pana „Przymnóż nam wiary” (Łk 17, 5). Taką prośbę do Boga w jakimś momencie naszego życia może skierować każdy z nas, bo zdarza się, że wątpimy w Jego miłość i dobroć. Szczególnie wtedy, kiedy pojawiają się jakieś problemy lub spotykają nas tragedie. Łatwo wtedy myśleć, że Bóg o nas nie dba bo nie spełnia naszych próśb i nie pomaga nam. Apostołowie zachowywali się podobnie – np. ogarnął ich strach podczas burzy na jeziorze, pomimo że Pan był obok. (Łk 8, 22-25).

W starożytnym tekście dwunastu apostołów Didache jest zdanie: „Wszystko, cokolwiek cię spotyka, przyjmuj jako dobre, wiedząc, że nic nie dzieje się bez woli Bożej”. Nieczęsto ludzie dostrzegają związek pomiędzy szczęściem a zawierzeniem. Wiara, wyrażająca się w postawie, że On wie, co dla mnie najlepsze, jest niełatwa, ale jest czymś, co daje człowiekowi pokój, którego ten świat nigdy nie da.

„Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra” (Rz 8, 28)”.

Drugie czytanie rozwija inny aspekt wiary: odważne świadectwo dawane Chrystusowi i Ewangelii. Św. Paweł pisze do Tymoteusza: „Nie wstydź się świadectwa Pana naszego ani mnie, Jego więźnia, lecz weź udział w trudach i przeciwnościach znoszonych dla Ewangelii według mocy Boga”. To ludzka rzecz, że w pewnych okolicznościach rodzi się w nas bojaźń lub strach, lecz zostaną one zwyciężone „według mocy Boga” i „z pomocą Ducha Świętego, który w nas mieszka”. Dużą rolę w tym dziele przypisałbym modlitwie, gdyż kiedy się modlimy, a powinniśmy to robić z czystym sercem, nie pragnąc aby w konkretnych sytuacjach koniecznie wypełniła się nasza wola, ale żeby Boża wola wypełniała się w naszym życiu. Jezus uczy nas tego w modlitwie Ojcze nasz: „Bądź wola Twoja”. Miejmy też ufność w tym, że kiedy się modlimy i cokolwiek się wydarzy, będzie to czymś dobrym, ponieważ jest objęte Jezusową opieką. Prawdziwa wiara w dobroć Boga może przyjść tylko przez modlitwę, bo dzięki niej poznajemy Pana. A zaufać możemy tylko komuś, kogo znamy. Jeśli wierzę, że Bóg naprawdę mnie kocha i troszczy się o mnie, mogę na Jego miłość odpowiedzieć miłością. Bóg zawsze wysłuchuje nasze modlitwy, ale realizuje je w sposób, który przekracza ludzkie wyobrażenia. Nawet najbardziej przeklęta sytuacja może więc zostać przemieniona na naszą korzyść, a to, co się wydaje trudem, może się okazać czymś niezwykłym i drogocennym.

„Panie, przymnóż nam wiary!” (Łk 17, 5-10).

Dzisiejsza Ewangelia mówi nam: By wierzyć bez wahania i pozostać wiernym Bogu w przeciwnościach, trzeba wiary wytrwałej, mocnej, jakiej tylko Bóg może udzielić. Warto zwrócić uwagę na fakt, że na prośbę uczniów o przymnożenie wiary Jezus odsyła ich do uczynków miłości w duchu służby (ważna wskazówka dla wszystkich). Św. Paweł powie do Galatów: „wiara działa przez miłość”. A zatem uczniów Chrystusa poznajemy po uczynkach miłości, a nie tylko po samym wyznaniu wiary. Czyli służyć z pokorą (istota sprawy)! Zdarza się, że za zrobienie czegoś oczekujemy a nawet żądamy zapłaty. Trudno jest być bezinteresownym. A jednak jest to możliwe. Takiej postawy uczy nas Jezus w dzisiejszej Ewangelii. Weźmy chociażby potrzebę dostrzeżenia, docenienia czy wdzięczności za uczynione komuś dobro. Czy przypadkiem nie czujemy się co najmniej niekomfortowo, gdy zamiast pochwały, uznania lub podziękowania, spotka nas zupełna obojętność ze strony tych, którym taką czy inną usługę wyświadczyliśmy? Zapewne tak. Przecież zazwyczaj oczekujemy, że ludzie którym uczyniliśmy jakieś dobro nie będą zbywali tego wzruszeniem ramion, tak jakby nic się istotnego nie wydarzyło. A zatem bezinteresowność i pokora to sens (trudny w codziennej realizacji) naszej postawy jako uczniów naszego Pana Jezusa Chrystusa!

Brat Marek Mosurski

XXVI Niedziela Zwykła, rok C, 29.09.2019 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Lekkomyślność bogaczy

Czytanie z Księgi proroka Amosa (Am 6, 1a. 4-7)

Tak mówi Pan wszechmogący: «Biada beztroskim na Syjonie i dufnym na górze Samarii. Leżą na łożach z kości słoniowej i wylegują się na dywanach; jedzą oni jagnięta z trzody i cielęta ze środka obory. Improwizują na strunach harfy i jak Dawid wynajdują instrumenty muzyczne. Piją czaszami wino i najlepszym olejkiem się namaszczają, a nic się nie martwią upadkiem domu Józefa. Dlatego teraz ich poprowadzę na czele wygnańców, i zniknie krzykliwe grono hulaków».

PSALM

(Ps 146 (145), 6c-7. 8-9a. 9b-10 (R.: por. 1b))
REFREN: Chwal, duszo moja, Pana, Stwórcę swego

Bóg wiary dochowuje na wieki,
uciśnionym wymierza sprawiedliwość,
chlebem karmi głodnych,
wypuszcza na wolność uwięzionych.

Pan przywraca wzrok ociemniałym,
Pan dźwiga poniżonych,
Pan kocha sprawiedliwych,
Pan strzeże przybyszów.

Ochrania sierotę i wdowę,
lecz występnych kieruje na bezdroża.
Pan króluje na wieki,
Bóg twój, Syjonie, przez pokolenia.

DRUGIE CZYTANIE

Zachować przykazanie nieskalane aż do przyjścia Chrystusa

Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Tymoteusza (1 Tm 6, 11-16)

Ty, o człowiecze Boży, podążaj za sprawiedliwością, pobożnością, wiarą, miłością, wytrwałością, łagodnością. Walcz w dobrych zawodach o wiarę, zdobywaj życie wieczne: do niego zostałeś powołany i o nim złożyłeś dobre wyznanie wobec wielu świadków.

Nakazuję w obliczu Boga, który ożywia wszystko, i Chrystusa Jezusa – Tego, który złożył dobre wyznanie za Poncjusza Piłata – ażebyś zachował przykazanie nieskalane, bez zarzutu, aż do objawienia się naszego Pana, Jezusa Chrystusa. Ukaże je, we właściwym czasie, błogosławiony i jedyny Władca, Król królujących i Pan panujących, jedyny mający nieśmiertelność, który zamieszkuje światłość niedostępną, którego nikt z ludzi nie widział ani nie może zobaczyć: Jemu cześć i moc wiekuista! Amen.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Jezus Chrystus, będąc bogatym, dla was stał się ubogim,
aby was ubóstwem swoim ubogacić.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Przypowieść o Łazarzu i bogaczu

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 16, 19-31)

Jezus powiedział do faryzeuszów: «Żył pewien człowiek bogaty, który ubierał się w purpurę i bisior i dzień w dzień ucztował wystawnie. U bramy jego pałacu leżał żebrak pokryty wrzodami, imieniem Łazarz. Pragnął on nasycić się odpadkami ze stołu bogacza. A także psy przychodziły i lizały jego wrzody.

Umarł żebrak i aniołowie zanieśli go na łono Abrahama. Umarł także bogacz i został pogrzebany. Gdy cierpiąc męki w Otchłani, podniósł oczy, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie. I zawołał: „Ojcze Abrahamie, ulituj się nade mną i przyślij Łazarza, aby koniec swego palca umoczył w wodzie i ochłodził mój język, bo strasznie cierpię w tym płomieniu”.

Lecz Abraham odrzekł: „Wspomnij, synu, że za życia otrzymałeś swoje dobra, a Łazarz w podobny sposób – niedolę; teraz on tu doznaje pociechy, a ty męki cierpisz. A ponadto między nami a wami zionie ogromna przepaść, tak że nikt, choćby chciał, stąd do was przejść nie może ani stamtąd nie przedostają się do nas”.

Tamten rzekł: „Proszę cię więc, ojcze, poślij go do domu mojego ojca. Mam bowiem pięciu braci: niech ich ostrzeże, żeby i oni nie przyszli na to miejsce męki”. Lecz Abraham odparł: „Mają Mojżesza i Proroków, niechże ich słuchają!” „Nie, ojcze Abrahamie – odrzekł tamten – lecz gdyby ktoś z umarłych poszedł do nich, to się nawrócą”. Odpowiedział mu: „Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to choćby ktoś z umarłych powstał, nie uwierzą”».

KOMENTARZ

Drodzy Bracia.

dzisiejszy fragment Ewangelii, który mamy skomentować nie jest łatwy. Ma on wiele aspektów, które można różnie interpretować. To jest dla mnie zaskakujące, że już sam tytuł tego fragmentu ma różne brzmienia w zależności od tego, z jakiego wydawnictwa Biblię bierzemy pod uwagę. Np: W „Pismo Święte. Nowy i Stary Testament” Wydawnictwo Święty Wojciech, 2014 (Imprimatur 2003) tytuł jest następujący: „Biada niemiłosiernym”; w Biblii Jerozolimskiej, Wydawnictwo Pallotinum, 2006: „Zły bogacz i biedny Łazarz”; a „Piśmie Świętym Starego i Nowego Testamentu” Wydawnictwo Pallotinum, 1971: „Bogacz i ubogi Łazarz”. Wygląda na to, że istnieje pewna dowolność w opracowywaniu tytułów poszczególnych rozdziałów, wszystko zależy od tego, jak dany fragment interpretuje redaktor, autor danego wydania.

W omawianym fragmencie nie ma ani jednego słowa, że bogacz był niemiłosierny lub zły. Można jedynie to przypuszczać, że skoro cierpiał w płomieniach to chodzi tu o piekło. W tym momencie nasuwają się dwa niebagatelne wnioski. Po pierwsze wbrew pewnym optymistycznym interpretacjom piekło jednak może nam zagrażać. Po drugie, nie po raz pierwszy  pojawia się w Piśmie Świętym sugestia, że łatwiej jest tam trafić bogatym niż biednym. Piszę w Piśmie Świętym, bo wystarczy przeczytać pierwsze czytanie, żeby zobaczyć, że idea potępienia bogatych nie jest tylko charakterystyczna dla Ewangelii. W przypowieściach z poprzedniej niedzieli znajdujemy wyjaśnienie tego faktu, po prostu nie można SŁUŻYĆ Bogu i mamonie. Mamonie, czyli bogactwu. Bogactwo to nie tylko zgromadzone dobra materialne, to także mająca w nich źródło władza nad innymi, to co nazywamy butą, poczuciem wszechmocy, prawa do dominacji, całkowitego panowania nad swoim życiem, przekonanie, że żadna choroba, nieszczęście, katastrofa nas nie dotknie. Bardzo trafnie ten stan ducha określiła pewna bogata Pani, która z pewnego powodu w mojej obecności powiedziała; „a co, bogatym wszystko wolno”. W takim nastawieniu ducha, oczywiście Bóg nie jest potrzebny, a nawet przeszkadza, bo pokazuje nasza małość. Zatem jeżeli tak często przedstawia nam się w Ewangelii, trudności bogatych w uzyskaniu zbawienia to myślę, że należy traktować to jako życzliwe ostrzeżenie, bo w bogactwie rzeczywiście łatwo się zagubić.

Inny aspekt to nieodwracalność skazania na piekło przepełnione cierpieniem dusz w nim przebywających. Nie ma z niego odwrotu, bo między niebem a piekłem „zionie ogromna przepaść, tak że nikt, choćby chciał, stąd do was przejść nie może ani stamtąd do nas się przedostać". Klamka zapadła. Warto tym się przejąć, bo są i tacy, którzy próbują różnych pocieszających interpretacji. Tylko czy one odzwierciedlają wolę Boga?

"Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to choćby kto z umarłych powstał, nie uwierzą”. Od dawna wydaje mi się, że wielu ludzi gdyby spotkało na swojej drodze Jezusa Chrystusa i On im osobiście opowiedział o sobie i uczynił cuda początkowo uwierzyłoby w niego, bardzo by się przejęło, ale w miarę upływu czasu, zaczęłoby wątpić w autentyczność tego spotkania, zaczęli by sądzić, że to było przywidzenie, chwilowe utrata świadomości, czy coś podobnego. Tym łatwiej by to szło im bardziej pokusy tego świata byłyby w silnej sprzeczności z wymaganiami Boskich przykazań. Gdy mamy jakieś grzeszne pokusy to albo im się sprzeciwiamy i to jest jedno wyjście, albo im ulegamy, ale wtedy aby zachować dobre mniemanie o sobie musimy sobie wmówić, że to nie jest nic złego. Ponieważ jednak o złu świadczą i ciągle przypominają Mojżesz, Prorocy, Bóg i Jego słudzy/uczniowie/kapłani, to trzeba albo stwierdzić, że się oni wszyscy się mylą, albo, że głosili prawdę, ale niektórzy źle ją zrozumieli, źle interpretują, albo, jako najostrzejsze rozwiązanie, neguje się istnienie twórców uwierających zakazów. A wtedy hulaj dusza Boga nie ma; Leszek Kołakowski ten syndrom określił, że jeżeli Boga nie ma to można wszystko. Ludzie o takim nastawieniu nie uwierzą nikomu, że istnieje Bóg, piekło, niebo, wieczna kara itd., nawet gdyby to mówił sam Bóg. Tym łatwiej mogą to zrobić im bardziej spotkanie z Nim odchodzi w daleką przeszłość i coraz trudniej w to uwierzyć, że w ogóle do niego doszło (np.: to spotkanie to mogą być pierwsza komunia, bierzmowanie, dorosłe, samodzielne odkrycie Go, czy różne inne życiowe zdarzenia). A przecież możemy się z nim codziennie spotykać na modlitwie i wtedy łatwiej jest ciągle przypominać sobie, że istnieje, że nam przecież objawił czego od nas oczekuje i co nam ofiaruje. Pismo Święte, modlitwy dają szansę ciągłego z Nim kontaktu.

Wasz Brat Tadeusz

XXV Niedziela Zwykła, rok C, 22.09.2019 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Bóg ukarze gnębicieli ubogich

Czytanie z Księgi proroka Amosa (Am 8, 4-7)

Słuchajcie tego wy, którzy gnębicie ubogiego, a bezrolnego pozostawiacie bez pracy, którzy mówicie: «Kiedyż minie nów księżyca, byśmy mogli sprzedawać zboże, i kiedy szabat, byśmy mogli otworzyć spichlerz? A będziemy zmniejszać efę, powiększać sykl i wagę podstępnie fałszować. Będziemy kupować biednego za srebro, a ubogiego za parę sandałów, i plewy pszeniczne będziemy sprzedawać».

Poprzysiągł Pan na dumę Jakuba: «Nie zapomnę nigdy wszystkich ich uczynków».

PSALM

(Ps 113 (112), 1b-2. 4-6. 7-8 (R.: por. 1b i 7b))
REFREN: Pana pochwalcie, On dźwiga biednego

Chwalcie, słudzy Pańscy,
chwalcie imię Pana.
Niech imię Pana będzie błogosławione
teraz i na wieki.

Pan jest wywyższony ponad wszystkie ludy,
ponad niebiosa sięga Jego chwała.
Kto jest jak nasz Pan Bóg,
który mieszka w górze
i w dół spogląda na niebo i na ziemię?

Podnosi z prochu nędzarza
i dźwiga z gnoju ubogiego,
by go posadzić wśród książąt,
wśród książąt swojego ludu.

DRUGIE CZYTANIE

Wspólne błagania za wszystkich ludzi

Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Tymoteusza (1 Tm 2, 1-8)

Polecam przede wszystkim, by prośby, modlitwy, wspólne błagania, dziękczynienia odprawiane były za wszystkich ludzi: za królów i za wszystkich sprawujących władzę, abyśmy mogli prowadzić życie ciche i spokojne z całą pobożnością i godnością. Jest to bowiem dobre i miłe w oczach Zbawiciela naszego, Boga, który pragnie, by wszyscy ludzie zostali zbawieni i doszli do poznania prawdy.

Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus, który wydał siebie samego na okup za wszystkich, jako świadectwo, w oznaczonym czasie. Ze względu na nie ja zostałem ustanowiony głosicielem i apostołem – mówię prawdę, nie kłamię – nauczycielem pogan w wierze i prawdzie.

Chcę więc, by mężczyźni modlili się na każdym miejscu, podnosząc ręce czyste, bez gniewu i sporów.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Jezus Chrystus, będąc bogatym, dla was stał się ubogim,
aby was ubóstwem swoim ubogacić.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Nie możecie służyć Bogu i Mamonie

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 16, 1-13)

Jezus powiedział do uczniów: «Pewien bogaty człowiek miał rządcę, którego oskarżono przed nim, że trwoni jego majątek. Przywołał więc go do siebie i rzekł mu: „Cóż to słyszę o tobie? Zdaj sprawę z twego zarządzania, bo już nie będziesz mógł zarządzać”.

Na to rządca rzekł sam do siebie: „Co ja pocznę, skoro mój pan odbiera mi zarządzanie? Kopać nie mogę, żebrać się wstydzę. Wiem już, co uczynię, żeby mnie ludzie przyjęli do swoich domów, gdy będę odsunięty od zarządzania”.

Przywołał więc do siebie każdego z dłużników swego pana i zapytał pierwszego: „Ile jesteś winien mojemu panu?” Ten odpowiedział: „Sto beczek oliwy”. On mu rzekł: „Weź swoje zobowiązanie, siadaj prędko i napisz: pięćdziesiąt”. Następnie pytał drugiego: „A ty ile jesteś winien?” Ten odrzekł: „Sto korców pszenicy”. Mówi mu: „Weź swoje zobowiązanie i napisz: osiemdziesiąt”.

Pan pochwalił nieuczciwego rządcę, że roztropnie postąpił. Bo synowie tego świata roztropniejsi są w stosunkach z podobnymi sobie ludźmi niż synowie światłości. Ja też wam powiadam: Pozyskujcie sobie przyjaciół niegodziwą mamoną, aby gdy wszystko się skończy, przyjęto was do wiecznych przybytków. Kto w bardzo małej sprawie jest wierny, ten i w wielkiej będzie wierny; a kto w bardzo małej sprawie jest nieuczciwy, ten i w wielkiej nieuczciwy będzie. Jeśli więc w zarządzaniu niegodziwą mamoną nie okazaliście się wierni, to kto wam prawdziwe dobro powierzy? Jeśli w zarządzaniu cudzym dobrem nie okazaliście się wierni, to któż wam da wasze?

Żaden sługa nie może dwom panom służyć. Gdyż albo jednego będzie nienawidził, a drugiego miłował; albo z tamtym będzie trzymał, a tym wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i Mamonie!»

KOMENTARZ

Drodzy Bracia.

Ten fragment Ewangelii, który jest dziś czytany sprawiał mi i dalej sprawia poważne problemy. Trudno mi zaakceptować to, że Chrystus jako autor przypowieści „pochwalił nieuczciwego rządcę, że roztropnie postąpił” oszukując swojego pracodawcę. Co prawda, te słowa wypowiedział „pewien bogaty człowiek”, ale już od siebie Chrystus powiedział: „Pozyskujcie sobie przyjaciół niegodziwą mamoną, aby gdy wszystko się skończy, przyjęto was do wiecznych przybytków.” Niegodziwą mamoną pozyskiwać sobie przyjaciół i zasłużyć na wieczne przybytki? I przez to być uznanym za roztropnego?

Następny fragment z którym trudno mi się zgodzić: „Kto w bardzo małej sprawie jest wierny, ten i w wielkiej będzie wierny; a kto w bardzo małej sprawie jest nieuczciwy, ten i w wielkiej nieuczciwy będzie”. Jak mam się, z tym zgodzić skoro każdy przyzna, że jeżeli ktoś otrzyma do przechowania 20 zł, to, sądzę, bez problemu je odda - pokusa jest mała. Ale załóżmy, że dajemy na przechowanie 2 mln złotych. Oj tu jest ogromna pokusa aby jakoś je „zgubić”. Ten kto w małej rzeczy jest wierny wcale nie MUSI być wierny w wielkiej. Już łatwiej zaakceptować twierdzenie, że kto w małej  sprawie jest nieuczciwy to i w wielkiej będzie nieuczciwy. Kto się połasi na 20 zł zapewne tym bardziej złakomi się na 2 mln.

Przedstawione przeze mnie wątpliwości co do cytowanego wyżej fragmentu przedstawiłby tak samo racjonalista zarzucając pewnym stwierdzeniom brak logiki. Byłaby to krytyka Ewangelii. Ale ja nie zamierzam i nie chce ją krytykować. Nie zamierzam podważać zacytowanych słów Jezusa, bo kimże ja w końcu jestem aby ośmielać się to robić. Zatem muszę zmienić swój punkt widzenia i podejść do tego fragmentu z pełną gotowością poszukiwania sensu tego co zostało zapisane. Ufam ewangelistom, a nie zasadom logiki i „mądrym tego świata”.

Co w tym fragmencie Ewangelii jest najważniejsze? Według mnie: „Nie możecie służyć Bogu i Mamonie!” Dość często słyszałem krytykę tych słów, że są on skierowane przeciwko przedsiębiorcom, gospodarce, ludziom dynamicznym i z inicjatywą itd. Coś wydaje mi się, że ci krytycy nie zauważyli słowa SŁUŻYĆ. Służyć komuś lub czemuś oznacza uznać władzę, pierwszeństwo tego kogoś lub czegoś. W tym przypadku służyć mamonie oznacza dać jej władzę nad człowiekiem, pierwszeństwo we wszystkich działaniach. Jeżeli mamona zajmuje najwyższe miejsce w hierarchii wartości człowieka to zrobi on wszystko, aby jej mieć jak najwięcej, a więc nie będzie brzydził się korupcją, oszustwami, okradaniem ludzi, a być może w skrajnych przypadkach i zabijaniem dla pieniędzy. Jeżeli SŁUŻYMY Bogu, który za jedno z najważniejszych przykazań dyktuje nam miłość bliźniego, krzywdy dokonane dla mamony są niemożliwe. Ktoś może się wyrwać ze spostrzeżeniem, że katolicy też kradną i oszukują, ale przecież wtedy nie służą Bogu lecz właśnie mamonie, władzy, własnemu egoizmowi i skąpstwu.

Następne spostrzeżenie dotyczy zarządcy. On nie okradał swojego Pana. Gdyby to robił miałby taki majątek, że nie musiałby się bać o przyszłość. W Ewangelii jest napisane, że trwonił majątek bogatego Pana. Po zwolnieniu z pracy on sam i jego rodzina (o ile ją miał), żyłaby w potwornej nędzy a może i nawet ten stan zagrażał by ich życiu. W tej sytuacji nasza ocena zachowania zarządcy mogłaby być zupełnie inna tzn. miałby on prawo do swojego czynu gdyby ratował swoje życie (a może i dzieci). W moralności katolickiej dopuszcza się kradzież ratującą życie, pod warunkiem, że nie zagraża to życiu i dobru innej osoby. Potwierdza to KK w konstytucji soborowej Gaudium et Spes: „Ten zaś kto żyje w skrajnym ubóstwie ma prawo zapewnić sobie to co niezbędne, korzystając z bogactwa innych” (Sobór Watykański II s.584). Zauważmy, że zarządca pracował u bogacza: „Pewien bogaty człowiek miał rządcę”. Nie wygląda na to, żeby czyn zarządcy kompletnie go zrujnował. Czy to jest wystarczające usprawiedliwienie? Nie wiem. Taka interpretacja jest też możliwa, jeżeli zamiast podważać treść Ewangelii chcemy zaakceptować jej treść. Jedyne co może przeszkadzać w takim rozumowaniu to niechęć zarządcy do żebrania. Jest to kwestia dumy człowieka. Czy zatem argument, że nie lubi żebrać, że nie chce się poniżać jest wystarczający, aby go usprawiedliwić? Nie wiem. Jeżeli to jest brak pokory to może nie za bardzo.

Drodzy Bracia,
wybaczcie, ale nie mogę się powstrzymać od podzielenia się z Wami radością jaką daje fragment Ewangelii z czwartku 17 września (Łk 7,36-50):

Jeden z faryzeuszów zaprosił Jezusa do siebie na posiłek. Wszedł więc do domu faryzeusza i zajął miejsce za stołem. A oto kobieta, która prowadziła w mieście życie grzeszne, dowiedziawszy się, że jest gościem w domu faryzeusza, przyniosła flakonik alabastrowego olejku i stanąwszy z tyłu u nóg Jego, płacząc, zaczęła oblewać Jego nogi łzami i włosami swej głowy je wycierać.

Potem całowała Jego stopy i namaszczała je olejkiem. Widząc to faryzeusz, który Go zaprosił, mówił sam do siebie: „Gdyby On był prorokiem, wiedziałby, co za jedna i jaka jest ta kobieta, która się Go dotyka, że jest grzesznicą”. Na to Jezus rzekł do niego: „Szymonie, muszę ci coś powiedzieć”. On rzekł: „Powiedz, Nauczycielu”. „Pewien wierzyciel miał dwóch dłużników. Jeden winien mu był pięćset denarów, a drugi pięćdziesiąt. Gdy nie mieli z czego oddać, darował obydwom. Który więc z nich będzie go bardziej miłował?” Szymon odpowiedział: „Sądzę, że ten, któremu więcej darował”. On mu rzekł: „Słusznie osądziłeś”. Potem zwrócił się do kobiety i rzekł Szymonowi: „Widzisz tę kobietę? Wszedłem do twego domu, a nie podałeś Mi wody do nóg; ona zaś łzami oblała Mi stopy i swymi włosami je otarła. Nie dałeś Mi pocałunku; a ona, odkąd wszedłem, nie przestaje całować nóg moich. Głowy nie namaściłeś Mi oliwą; ona zaś olejkiem namaściła moje nogi. Dlatego powiadam ci: Odpuszczone są jej liczne grzechy, ponieważ bardzo umiłowała. A ten, komu mało się odpuszcza, mało miłuje”. Do niej zaś rzekł: „Twoje grzechy są odpuszczone”. Na to współbiesiadnicy zaczęli mówić sami do siebie: „Któż On jest, że nawet grzechy odpuszcza?” On zaś rzekł do kobiety: „Twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju”.

Ten fragment potwierdza naukę o miłosierdziu przedstawioną w przypowieści o Ojcu miłosiernym (synu marnotrawnym). W tamtej przypowieści okazywał miłosierdzie Ojciec, w tej, osobiście Syn Boży Jezus Chrystus. W obu przypadkach zostały precyzyjnie wymienione warunki otrzymania miłosierdzia. To narusza opinie, stosunkowo częste, o tym, że miłosierdzie Boże jest darmo dane, że nie ma warunków miłosierdzia. Ponieważ są dwie strony czynu miłosiernego: dawca i biorca, jest oczywiste, że nic Boga nie zobowiązuje do uczynienia czegokolwiek, żaden warunek Go nie ogranicza, ale jest jeszcze biorca miłosierdzia i ten musi spełnić pewne warunki określone przez Boga chociażby w powyższych dwóch fragmentach Ewangelii. Oczywiste, że ponieważ dawcą miłosierdzia jest Bóg, nikt i nic nie może Go do niczego zmusić jest On wolnym dawcą, ale jeżeli wierzymy, że Pismo Święte jest głosem Boga, to zauważmy, że są w nim opisane i wyrażone przez  Boga warunki nie tylko, zresztą, w tej sprawie.

Jakie to są warunki?

1. Rozpoznanie swojego grzechu, przyznanie się przed sobą do niego, uznanie, że jest niedającym się usprawiedliwić złem. Jest to zatem szczery rachunek sumienia, którego podstawą jest wola Boża wyrażona jasno w Objawieniu, a nie sumienie kogoś. Taki rachunek sumienia zrobił zarówno syn marnotrawny jak i kobieta ze zdarzenia opisanego powyżej. Gdyby nie żałowała nie zachowywałaby się tak jak to uczyniła: płacz, całowanie nóg Syna Bożego (musiała wierzyć, że On jest Bogiem, bo przecież w innym przypadku tak by się nie zachowywała) itd. Całe jej zachowanie i postawa jej ciała wskazywała na głęboki żal za grzechy, na uzmysłowienie sobie zła, które ją obarczało. To nie była postawa jaka niekiedy się zdarza, kiedy to zagoniony człowiek naszych czasów, uzmysłowiwszy sobie zło, które zrobił mówi: „przepraszam Cię Panie Boże, wybacz. Bardzo żałuję. A teraz pa bo jestem umówiony.”
Ten fragment Ewangelii to konkretne wydarzenie. O ile w przypowieści o synu marnotrawnym mieliśmy do czynienia z teorią to w drugim fragmencie Ewangelii teoria ukazana jest w praktyce.

2. To przyznanie się do grzechu musi być ujawnione Panu Bogu – spowiedź, ale musi iść za nim zadośćuczynienie. Syn marnotrawny przeprosił ojca i wiedząc, że popełnione zło winno być ukarane przyznaje, że nie zasługuje na wiele przywilejów, a przede wszystkim na synostwo. Kobieta publicznie upokarza się, przeprasza i o nic nie prosi, bo jak sadzę, w swoim mniemaniu na nic nie zasługuje,

3. i wtedy dokonuje się cud łaski i miłosierdzia. Ojciec nie tylko nie wymierza sprawiedliwości oczekiwanej przez syna, ale wprost przeciwnie wszystko mu z radością przebacza i traktuje tak jakby nic złego się nie stało. Grzech został odpuszczony. W przypadku kobiety Chrystus też odpuszcza zło kobiecie. Jest od grzechów wolna.

W tych opisach grzech i miłosierdzie mają swoją głębię. To nie jest przelotne wydarzenie, lecz mistyczne, głębokie misterium. Bez miłosierdzia, czyli bez nadziei nie da się żyć.

Wasz Brat Tadeusz

XXIV Niedziela Zwykła, rok C, 15.09.2019 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Bóg przebacza grzesznemu ludowi

Czytanie z Księgi Wyjścia (Wj 32, 7-11. 13-14)


Pan rzekł do Mojżesza: «Zstąp na dół, bo sprzeniewierzył się lud twój, który wyprowadziłeś z ziemi egipskiej. Bardzo szybko zawrócili z drogi, którą im nakazałem, i utworzyli sobie posąg cielca odlanego z metalu, i oddali mu pokłon, i złożyli mu ofiary, mówiąc: „Izraelu, oto twój bóg, który cię wyprowadził z ziemi egipskiej”».

I jeszcze powiedział Pan do Mojżesza: «Widzę, że lud ten jest ludem o twardym karku. Pozwól Mi, aby rozpalił się gniew mój na nich. Chcę ich wyniszczyć, a ciebie uczynić wielkim ludem».

Mojżesz jednak zaczął usilnie błagać Pana, Boga swego, i mówić: «Dlaczego, Panie, płonie gniew Twój przeciw ludowi Twemu, który wyprowadziłeś z ziemi egipskiej wielką mocą i silną ręką? Wspomnij na Abrahama, Izaaka i Izraela, Twoje sługi, którym przysiągłeś na samego siebie, mówiąc do nich: „Uczynię potomstwo wasze tak licznym jak gwiazdy niebieskie, i całą ziemię, o której mówiłem, dam waszym potomkom, i posiądą ją na wieki”».

Wówczas to Pan zaniechał zła, jakie zamierzał zesłać na swój lud.

PSALM

(Ps 51 (50), 3-4. 12-13. 17 i 19 (R.: por. Łk 15, 18))
REFREN: Wstanę i wrócę do mojego ojca

Zmiłuj się nade mną, Boże, w łaskawości swojej,
w ogromie swej litości zgładź moją nieprawość.
Obmyj mnie zupełnie z mojej winy
i oczyść mnie z grzechu mojego.

Stwórz, Boże, we mnie serce czyste
i odnów we mnie moc ducha.
Nie odrzucaj mnie od swego oblicza
i nie odbieraj mi świętego ducha swego.

Panie, otwórz wargi moje,
a usta moje będą głosić Twoją chwałę.
Boże, moją ofiarą jest duch skruszony,
pokornym i skruszonym sercem Ty, Boże, nie gardzisz.

DRUGIE CZYTANIE

Chrystus przyszedł na świat zbawić grzeszników

Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Tymoteusza (1 Tm 1, 12-17)

Dzięki składam Temu, który mnie umocnił, Chrystusowi Jezusowi, naszemu Panu, że uznał mnie za godnego wiary, skoro przeznaczył do posługi sobie mnie, dawniej bluźniercę, prześladowcę i oszczercę. Dostąpiłem jednak miłosierdzia, ponieważ działałem z nieświadomością, w niewierze. A nad miarę obfita okazała się łaska naszego Pana, wraz z wiarą i miłością, która jest w Chrystusie Jezusie.

Nauka to godna wiary i zasługująca na całkowite uznanie, że Chrystus Jezus przyszedł na świat zbawić grzeszników, spośród których ja jestem pierwszy. Lecz dostąpiłem miłosierdzia po to, by we mnie pierwszym Jezus Chrystus pokazał całą wielkoduszność jako przykład dla tych, którzy w Niego wierzyć będą na życie wieczne.

A Królowi wieków, nieśmiertelnemu, niewidzialnemu, Bogu samemu – cześć i chwała na wieki wieków. Amen.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

W Chrystusie Bóg pojednał świat z sobą,
nam zaś przekazał słowo jednania.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Radość z nawrócenia grzesznika

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 15, 1-32)

W owym czasie przybliżali się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie, mówiąc: «Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi».

Opowiedział im wtedy następującą przypowieść: «Któż z was, gdy ma sto owiec, a zgubi jedną z nich, nie zostawia dziewięćdziesięciu dziewięciu na pustyni i nie idzie za zgubioną, aż ją znajdzie? A gdy ją znajdzie, bierze z radością na ramiona i wraca do domu; sprasza przyjaciół i sąsiadów i mówi im: „Cieszcie się ze mną, bo znalazłem owcę, która mi zginęła”.

Powiadam wam: Tak samo w niebie większa będzie radość z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia.

Albo jeśli jakaś kobieta, mając dziesięć drachm, zgubi jedną drachmę, czyż nie zapala światła, nie wymiata domu i nie szuka starannie, aż ją znajdzie? A znalazłszy ją, sprasza przyjaciółki i sąsiadki i mówi: „Cieszcie się ze mną, bo znalazłam drachmę, którą zgubiłam”. Tak samo, powiadam wam, radość nastaje wśród aniołów Bożych z powodu jednego grzesznika, który się nawraca».

Powiedział też: «Pewien człowiek miał dwóch synów. Młodszy z nich rzekł do ojca: „Ojcze, daj mi część własności, która na mnie przypada”. Podzielił więc majątek między nich. Niedługo potem młodszy syn, zabrawszy wszystko, odjechał w dalekie strony i tam roztrwonił swoją własność, żyjąc rozrzutnie.

A gdy wszystko wydał, nastał ciężki głód w owej krainie, i on sam zaczął cierpieć niedostatek. Poszedł i przystał na służbę do jednego z obywateli owej krainy, a ten posłał go na swoje pola, żeby pasł świnie. Pragnął on napełnić swój żołądek s trąkami, którymi żywiły się świnie, lecz nikt mu ich nie dawał.

Wtedy zastanowił się i rzekł: „Iluż to najemników mojego ojca ma pod dostatkiem chleba, a ja tu przymieram głodem. Zabiorę się i pójdę do mego ojca, i powiem mu: Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Niebu i względem ciebie; już nie jestem godzien nazywać się twoim synem: uczyń mnie choćby jednym z twoich najemników”. Zabrał się więc i poszedł do swojego ojca.

A gdy był jeszcze daleko, ujrzał go jego ojciec i wzruszył się głęboko; wybiegł naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i ucałował go. A syn rzekł do niego: „Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Niebu i wobec ciebie, już nie jestem godzien nazywać się twoim synem”. Lecz ojciec powiedział do swoich sług: „Przynieście szybko najlepszą szatę i ubierzcie go; dajcie mu też pierścień na rękę i sandały na nogi! Przyprowadźcie utuczone cielę i zabijcie: będziemy ucztować i weselić się, ponieważ ten syn mój był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się”. I zaczęli się weselić.

Tymczasem starszy jego syn przebywał na polu. Gdy wracał i był blisko domu, usłyszał muzykę i tańce. Przywołał jednego ze sług i pytał go, co to ma znaczyć. Ten mu rzekł: „Twój brat powrócił, a ojciec twój kazał zabić utuczone cielę, ponieważ odzyskał go zdrowego”. Rozgniewał się na to i nie chciał wejść; wtedy ojciec jego wyszedł i tłumaczył mu. Lecz on odpowiedział ojcu: „Oto tyle lat ci służę i nie przekroczyłem nigdy twojego nakazu; ale mnie nigdy nie dałeś koźlęcia, żebym się zabawił z przyjaciółmi. Skoro jednak wrócił ten syn twój, który roztrwonił twój majątek z nierządnicami, kazałeś zabić dla niego utuczone cielę”.

Lecz on mu odpowiedział: „Moje dziecko, ty zawsze jesteś ze mną i wszystko, co moje, do ciebie należy. A trzeba było weselić się i cieszyć z tego, że ten brat twój był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się”».

KOMENTARZ

Drodzy Bracia.

Co najmniej dla tego  fragmentu Ewangelii warto czytać Pismo Święte. On nie tylko przedstawia i udowadnia nam w sposób niepodważalny miłosierdzie Boże, ten fragment daje pewność. Wyznam Wam, że nawet po nawróceniu prześladowała mnie myśl, że tyle nagrzeszyłem w swoim życiu, że moje zbawienie jest mocno wątpliwe. Łatwiej mi było uwierzyć, że inni grzesznicy znajdą rozgrzeszenie i łaskę u Boga, ale trudniej, że ja też. Od pewnego czasu dzięki wypowiedziom znacznie ode mnie mądrzejszych w wierze zaczęło do mnie dochodzić, że ta „godna pochwały” skromność wcale taką nie jest. Wiele mi w tym pomógł Rok Miłosierdzia. Zrozumiałem, że nie wolno mi podawać w wątpliwość miłosierdzie Boże, że takie wątpliwości są obrazą Pana Boga. On jest miłością i miłosierdziem. Nawet najwięksi grzesznicy, zbrodniarze nie są przez Pana całkowicie odrzuceni. Jest jednak jeden warunek: muszą przeżyć i przemyśleć co zrobili a następnie uznać jasno i bezwzględnie za prawdziwe zło swe złe uczynki. Mataczenie tylko pogarsza sprawę.

W omawianym fragmencie Ewangelii syn marnotrawny decyduje się w końcu szczerze i bez jakichkolwiek matactw uznać, że źle zrobił. Bez uświadomienia sobie, że uczynił zło nie miał i my nie mamy szans na poprawę bo niby czego mamy się wyrzec, za co przepraszać, czego za wszelką cenę unikać? Mamy unikać coś czego nie uważamy za zło? Taka rozmowa ze sobą wymaga całkowitej szczerości, pokory, i ufnego oddania, nawet gdyby to było bardzo trudne i bardzo bolało. To jest rachunek sumienia.

Ale oprócz pewnika, że Bóg jest miłosierny omawiany fragment Ewangelii zwraca uwagę na parę innych rzeczy. Najwięcej różnych interpretacji dotyczy postawy starszego syna. Autorzy wielu interpretacji potępiali go m.in. za brak gotowości przebaczenia bratu, za oskarżanie go. Ale warto na to popatrzyć i z innej strony. Starszy syn był dobrym sługą Boga: "Oto tyle lat ci służę i nigdy nie przekroczyłem twojego rozkazu; ale mnie nie dałeś nigdy koźlęcia, żebym się zabawił z przyjaciółmi. Skoro jednak wrócił ten syn twój, który roztrwonił twój majątek z nierządnicami, kazałeś zabić dla niego utuczone cielę". Nie mamy żadnych podstaw aby podważać prawdziwość tych wyrzutów. Zresztą Ojciec to potwierdza: «Moje dziecko, ty zawsze jesteś przy mnie i wszystko moje do ciebie należy. A trzeba się weselić i cieszyć z tego, że ten brat twój był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się”. Starszy syn bez wątpienia jest dla Ojca bardzo dobry, ale tak jak wielu z nas nie rozumiał tego co jest zawarte w drugim zdaniu – miłosierdzia Ojca. W relacjach między ludźmi oprócz miłości musi być obecne miłosierdzie. W praktyce a nie teorii, nie jest to i nie bywa dla wszystkich oczywiste. Iluż wierzących nie było w stanie zaakceptować twierdzenia, że kat Auschwitz Rudolf Hoes po spowiedzi i uznaniu swojej winy mógł być zbawiony (pewności nie ma bo z powodu tajemnicy spowiedzi nie znamy szczegółów i nie będziemy znać, a poza tym to Bóg decyduje).

Lata temu brałem udział w spotkaniach zespołu synodalnego w Wieliczce. Była z nami osoba bardzo wierząca, wyróżniająca się wręcz swoją postawą. Pamiętam, jakby to było dziś, jej reakcję gdy przewodzący naszym dyskusjom kapłan zaproponował abyśmy się pomodlili za właśnie zmarłego Breżniewa. Przyznała, że nie była w stanie tego zrobić. Myślę, że takich przypadków każdy z nas zna wiele. Czy to nie jest postawa starszego syna w tym sensie, że trudno nam zaakceptować to, że my całe lata doznawaliśmy różnych trudów i poświęceń związanych z naszą wiarą i wiernością Bogu, w pewnym sensie zasłużyliśmy się, a tu w ostatniej chwili ktoś kto był łajdakiem, szczerze się nawrócił i ma takie same przywileje: to jest właśnie syndrom starszego syna. W postawie starszego syna możemy rozpoznać siebie, można jeszcze lepiej zrozumieć istotę i piękno miłosierdzia. Zapewne nie bez powodu Chrystus przywołał w swojej przypowieści tę postać i nie sądzę, żeby to zrobił po to, aby ją potępić: starszy syn dzięki swojej postawie otrzyma od Ojca wszystko bo był mu zawsze wierny, i radość z powodu nawrócenia się młodszego syna w żaden sposób nie narusza tej prawdy. Starszy syn winien umieć cieszyć się każdym dobrem, a my cieszyć się zbawieniem każdego, bo każdego Bóg pragnie zbawić. „W niebie większa będzie radość z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia”. Bardzo ważne są słowa „którzy nie potrzebują nawrócenia.” Nie są mniej ważni, ale są w lepszej niż tamci sytuacji. W innym miejscu Ewangelii Jezus mówi na ten temat: "Nie potrzebują lekarza zdrowi, ale ci, którzy się źle mają.” Trudno się cieszyć z powrotu, nawrócenia się, kogoś kto nigdy nie odszedł. Nie nam oceniać czy to jest sprawiedliwe czy nie, ale na pewno jest radosne. Radosne jest zarówno to, że nie odeszli, jak i to ,że wrócili.

Inny aspekt tej przypowieści to postawa młodszego syna. Nie wygląda na to, że on uznał swój błąd tylko dlatego, że zmądrzał, wydoroślał, dojrzał emocjonalnie. Do zwrócenia się w pokorze do Ojca zmusiła go przede wszystkim nędza tak wielka, że nie wykluczone, że groziło mu nie tylko trudne do zniesienia poniżanie, ale też śmierć głodowa. Sam odkrył, że jednak musi uznać swoją winę, przyznać się głośno, że stracił przez swoje zachowanie wszelkie prawa (przede wszystkim do synostwa). To głośno powiedział Ojcu. A Ojciec gdy zauważył go zbliżającego się, nie czekał aż podejdzie i upokorzy się, lecz „wzruszył się głęboko; wybiegł naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i ucałował go”, a potem przyjął dużo dużo lepiej niż syn mógł się spodziewać.

To nie jest tylko abstrakcyjna przypowieść. Wszystko wskazuje na to, że tak będzie z nami, nawróconymi grzesznikami, którzy tyle razy obrażali Ojca, a On się nam zrewanżuje miłością i miłosierdziem. Gdy się człowiek w to wgłębi to jest to najpiękniejsza, najszlachetniejsza, najbardziej przepojona miłością reakcja Boga na nasze grzechy. Tak naprawdę ma być? Trudno uwierzyć. Ale czy to czym się zachwycam nie zawiera jednak oczekiwania miłosiernego Ojca abym i ja był  podobny? A jeżeli On oczekuje abym i ja był tak samo jak On był miłosierny w stosunku do bliźnich, biegł naprzeciw tym, którzy zawinili w stosunku do mnie, wybaczył szczerze i radośnie, nie zapamiętywał się w poczuciu krzywdy? Coraz bliżej tu do wezwania Chrystusa: „A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują, abyście się stali synami Ojca waszego”(Mt 5,44-45). Pewnie ktoś mógłby uważać, że chyba za daleko poszedłem w swych dywagacjach. Ale kto jest nieprzyjacielem, prześladowcą? Ten, który nas skrzywdzi, czyni nam zło. Zła też dokonał syn marnotrawny a Ojciec nie tylko mu wybaczył, ale dalej go miłował. Oczywiście to nie jest łatwe, ale skoro w naszej nadziei spodziewamy się, że Ojciec wybaczy nam zło, powinniśmy Go naśladować. Zbawienie jest warte większych niż ten wysiłków. Wiem, że łatwo się pisze takie rzeczy. Ale jeżeli się ich nie pisze, wyrzuca z świadomości to wcale nie jest lepiej.

Wiele tracą ci, którzy nie znają tej przypowieści o miłosiernym Bogu. Tracą solidny fundament na którym można budować nadzieję, że nigdy nie jest za późno, że nie wszystko jest stracone i że jednak istnieje czysta miłość i miłosierdzie.

Wasz Brat Tadeusz

XXIII Niedziela Zwykła, rok C, 08.09.2019 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Prawdziwa mądrość

Czytanie z Księgi Mądrości (Mdr 9, 13-18)

Któż z ludzi rozezna zamysł Boży albo któż pojmie wolę Pana? Nieśmiałe są myśli śmiertelników i przewidywania nasze zawodne, bo śmiertelne ciało przygniata duszę i ziemski namiot obciąża rozum pełen myśli.

Mozolnie odkrywamy rzeczy tej ziemi, z trudem znajdujemy, co mamy pod ręką – a któż wyśledzi to, co jest na niebie? Któż poznał Twój zamysł, gdy nie dałeś Mądrości, nie zesłałeś z wysoka Świętego Ducha swego?

I tak ścieżki mieszkańców ziemi stały się proste, a ludzie poznali, co Tobie miłe, i zostali ocaleni przez Mądrość.

PSALM

(Ps 90 (89), 3-4. 5-6. 12-13. 14 i 17 (R.: por. 1b))
REFREN: Panie, Ty zawsze byłeś nam ucieczką

Obracasz w proch człowieka
i mówisz: «Wracajcie, synowie ludzcy».
Bo tysiąc lat w Twoich oczach
jest jak wczorajszy dzień, który minął,
albo straż nocna.

Porywasz ich, stają się niby sen poranny,
jak trawa, która rośnie:
rankiem zielona i kwitnąca,
wieczorem więdnie i usycha.

Naucz nas liczyć dni nasze,
byśmy zdobyli mądrość serca.
Powróć, Panie, jak długo będziesz zwlekał?
Bądź litościwy dla sług Twoich!

Nasyć nas o świcie swoją łaską,
abyśmy przez wszystkie dni nasze
mogli się radować i cieszyć.
Dobroć Pana, Boga naszego, niech będzie nad nami
i wspieraj pracę rąk naszych,
dzieło rąk naszych wspieraj!

DRUGIE CZYTANIE

Wszyscy są braćmi

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Filemona (Flm 9b-10. 12-17)


Najdroższy.
Ja, stary Paweł, a teraz jeszcze więzień Chrystusa Jezusa – proszę cię za moim dzieckiem, za tym, którego zrodziłem w kajdanach, za Onezymem. Jego ci odsyłam; ty zaś jego, to jest serce moje, przyjmij do domu.

Zamierzałem go trzymać przy sobie, aby zamiast ciebie oddawał mi usługi w kajdanach, które noszę dla Ewangelii. Jednakże postanowiłem nie czynić niczego bez twojej zgody, aby dobry twój czyn był nie jakby z musu, ale z dobrej woli. Może bowiem po to oddalił się od ciebie na krótki czas, abyś go odebrał na zawsze, już nie jako niewolnika, lecz więcej niż niewolnika, jako brata umiłowanego. Takim jest on zwłaszcza dla mnie, ileż więcej dla ciebie zarówno w doczesności, jak i w Panu. Jeśli więc się poczuwasz do łączności ze mną, przyjmij go jak mnie.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Okaż Twemu słudze światłość swego oblicza
i naucz mnie Twoich ustaw.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Kto nie wyrzeka się wszystkiego, nie może być uczniem Jezusa

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 14, 25-33)

Wielkie tłumy szły z Jezusem. On odwrócił się i rzekł do nich: «Jeśli ktoś przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto i siebie samego, nie może być moim uczniem. Kto nie dźwiga swego krzyża, a idzie za Mną, ten nie może być moim uczniem.

Bo któż z was, chcąc zbudować wieżę, nie usiądzie wpierw i nie oblicza wydatków, czy ma na wykończenie? Inaczej, gdyby położył fundament, a nie zdołałby wykończyć, wszyscy, patrząc na to, zaczęliby drwić z niego: „Ten człowiek zaczął budować, a nie zdołał wykończyć”. Albo jaki król, mając wyruszyć, aby stoczyć bitwę z drugim królem, nie usiądzie wpierw i nie rozważy, czy w dziesięć tysięcy ludzi może stawić czoło temu, który z dwudziestu tysiącami nadciąga przeciw niemu? Jeśli nie, wyprawia poselstwo, gdy tamten jest jeszcze daleko, i prosi o warunki pokoju.

Tak więc nikt z was, jeśli nie wyrzeka się wszystkiego, co posiada, nie może być moim uczniem».

KOMENTARZ

Drodzy Bracia.

Tak jak wszyscy wierzący znam ten fragment Ewangelii prawie na pamięć. A jednak zawsze umykał mi pewien „drobiazg”. Mianowicie z wypowiedzi Chrystusa: «Jeśli ktoś przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto i siebie samego, nie może być moim uczniem”, umykało mi „i siebie samego” co wydaje mi się niezwykle istotne. Aby być uczniami Jezusa musimy się wyrzec nie tylko rodziców, rodzeństwa, dzieci, żony, ale także samego siebie. Przestać być pępkiem świata. Wzrastać w pokorze, bo jak Syrach przekonuje w czytaniach z poprzedniej niedzieli, to pokorni chwalą Pana. Dla mnie to oznacza, że nie mogą być oni i ja i nasze sprawy, potrzeby, ważniejsze od Syna Bożego, a więc jeszcze Ojca i Ducha Świętego. Wszystko co nasze musi być podporządkowane Trójcy Świętej, a poprzez to naszemu zbawieniu. Nie ma innej drogi do Nieba niż podporządkowanie się Bogu. To przykazanie nie zachęca, abyśmy ich i siebie kompletnie zaniedbali, nie troszczyli się, lecz oni i ja nie możemy być najważniejsi i moje i ich sprawy nie mogą być ważniejsze niż Boże. To przypomina słowa Jezusa cytowane w innym miejscu Ewangelii: „Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje” (Łk 9,23). Akurat o krzyżu mówi Chrystus i w powyższym fragmencie Ewangelii: „Kto nie dźwiga swego krzyża, a idzie za Mną, ten nie może być moim uczniem.”

Przypomina mi się tutaj już nie mądrość Ewangelii, lecz mądrość ludowa: „jeżeli Bóg jest w moim życiu na pierwszym miejscu, to wszystko jest na swoim miejscu”. Ale wracając do krzyża. Łatwo się akceptuje słowa o pozytywnej roli krzyża w życiu człowieka, gdy nie przeżywamy bólu, rozpaczy, kompletnego zagubienia. Teoretycznie łatwo z potrzebą tego krzyża czyli właśnie bólu, rozpaczy się zgadzamy. Natomiast gdy sami tego doświadczamy sprawa jest na tyle trudna, że niekiedy traci się wiarę oskarżając Boga o okrucieństwo. I wtedy można usłyszeć: ”Po co mi taka wiara, po co mi taki okrutny Bóg”. Dla jednych mocniejszym (miejmy  nadzieję że tych bardzo wierzących) dla innych słabszym wyjaśnieniem są słowa św. Pawła, który cytuje słowa samego Boga: „Synu mój, nie lekceważ karcenie Pana, nie upadaj na duchu, gdy On cię doświadcza. Bo kogo miłuje Pan, tego karci, chłoszcze, zaś każdego, którego za syna przyjmuje” (Hbr 12, 5-6). Będę się teraz wymądrzał bo piszę to nie będąc chłostany, czyli cierpiący swój krzyż: powyższy cytat można przeżywać od strony doświadczanego krzyżem/bólem. Jego własne cierpienie tak przygniata, że nie może o niczym innym myśleć. Jest cały skupiony na sobie, na tym bólu jak czasami my gdy bardzo boli nas np.: ząb, ból rozrywa głowę, nerki itd. Jeszcze gorzej jest gdy tracimy ukochaną osobę, jak nam się zdaje właściwie bez powodu bo przecież poza cierpieniem ta strata nic nie daje, żadnego dobra. Św. Paweł, czy nam się to podoba czy nie, twardo wyjaśnia sens krzyża i to w sposób, który na pewno nie wszystkim się podoba. Mianowicie on sugeruje, że te nasze krzyże są wyrazem miłości Boga. I tu jest dla nas wszystkich test z wiary. Jeżeli się na te słowa obrażamy, uważamy, że nie potrzebujemy Boga, który nas boleśnie rani, to chyba nasza wiara nie zdaje egzaminu. Jeżeli wierzę w te słowa i zgodnie z nimi przyjmuję cios/krzyż, nawet z wdzięcznością (obym sam umiał tak się zachować) to moja wiara i zawierzenie Bogu równa jest zawierzeniu męczenników, którzy oddali największą ofiarę i nie pytali, czy to ma sens czy nie.

Trzeba jeszcze połączyć kwestię wyrzeczenia się wszystkiego dla Boga i dźwiganie krzyża z umiejętnością kalkulowania, czyli mierzenia siły na zamiary; chcę zbudować wieżę muszę sprawdzić czy mnie stać, zapowiada się na bitwę muszę zanalizować czy mam walczyć czy od razu się poddać. Jezus mówi (używam czasu teraźniejszego bo myślę, że teraz też): „Jeśli ktoś przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto i siebie samego, nie może być moim uczniem. Kto nie dźwiga swego krzyża, a idzie za Mną, ten nie może być moim uczniem.” Jeżeli to połączymy z przypowieściami o budowie wieży i podjęciu lub nie walki, to wygląda na to, że i naszą decyzję dotyczącą tego czy mamy przyjść do Pana i stać się Jego uczniami winniśmy dogłębnie i bardzo skrupulatnie przeanalizować czy podołamy i przede wszystkim czy chcemy podołać. Natychmiast rodzi się pytanie czy to dotyczy jedynie kandydatów do stanu duchownego? Bo dla nich kapłaństwo to jest decyzja na całe życie i trzeba ją bardzo wnikliwie przeanalizować. Osobiście jednak uważam, że wezwanie do głębokiego zastanowienia się dotyczy nas wszystkich, którzy chcą iść za Bogiem. To my musimy bardzo poważnie zastanowić się (kalkulacja) nad naszym przeszłym, obecnym i przyszłym życiem i rozpocząć taki sposób życia, który pozwoli nam zbudować (a nie tylko rozpocząć) budowę naszej wieży, wygranie bitwy, czyli zostać wiernym uczniem Jezusa Chrystusa.

Panie Jezu strasznie łatwo jest się wymądrzać i dawać dobre rady. Ale wiem, że bez Ciebie, bez Twojej łaski i pomocy nic nie zdziałam, dlatego proszę zmiłuj się, prowadź i nie pozwól zboczyć z drogi.


Wasz Brat Tadeusz

XXII Niedziela Zwykła, rok C, 01.09.2019 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Bóg miłuje pokornych

Czytanie z Mądrości Syracha (Syr 3, 17-18. 20. 28-29)

Synu, z łagodnością prowadź swe sprawy, a każdy, kto jest prawy, będzie cię miłował. Im większy jesteś, tym bardziej się uniżaj, a znajdziesz łaskę u Pana. Wielka jest bowiem potęga Pana i przez pokornych bywa chwalony.

Na chorobę pyszałka nie ma lekarstwa, albowiem nasienie zła zapuściło w nim korzenie. Serce rozumnego rozważa przypowieść, a ucho słuchacza – to pragnienie mędrca.

PSALM

(Ps 68 (67), 4 i 5ac. 6-7b. 10-11 (R.: por. 11b))
REFREN: Ty, dobry Boże, biednego ochraniasz

Sprawiedliwi cieszą się i weselą przed Bogiem,
i rozkoszują radością.
Śpiewajcie Bogu, grajcie Jego imieniu,
bo Pan Mu na imię.

Ojcem dla sierot i wdów opiekunem
jest Bóg w swym świętym mieszkaniu.
Bóg dom gotuje dla opuszczonych,
jeńców prowadzi ku lepszemu życiu.

Deszcz obfity zesłałeś, Boże,
Ty orzeźwiłeś swe znękane dziedzictwo.
Twoja rodzina, Boże, znalazła to mieszkanie,
które w swej dobroci dałeś ubogiemu.

DRUGIE CZYTANIE

Stare i Nowe Przymierze

Czytanie z Listu do Hebrajczyków (Hbr 12, 18-19. 22-24a)

Bracia.
Nie przyszliście do namacalnego i płonącego ognia, do mgły, do ciemności i burzy ani też do grzmiących trąb i do takiego dźwięku słów, iż wszyscy, którzy go usłyszeli, prosili, aby do nich nie mówił. Wy natomiast przyszliście do góry Syjon, do miasta Boga żywego – Jeruzalem niebieskiego, do niezliczonej liczby aniołów, na uroczyste zgromadzenie, i do Kościoła pierworodnych, którzy są zapisani w niebiosach, do Boga, który sądzi wszystkich, do duchów ludzi sprawiedliwych, którzy już doszli do celu, do Pośrednika Nowego Testamentu – Jezusa.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode Mnie,
bo jestem cichy i pokornego serca.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 14, 1. 7-14)

Gdy Jezus przyszedł do domu pewnego przywódcy faryzeuszów, aby w szabat spożyć posiłek, oni Go śledzili. Potem opowiedział zaproszonym przypowieść, gdy zauważył, jak sobie pierwsze miejsca wybierali. Tak mówił do nich:

«Jeśli cię ktoś zaprosi na ucztę, nie zajmuj pierwszego miejsca, by przypadkiem ktoś znamienitszy od ciebie nie był zaproszony przez niego. Wówczas przyjdzie ten, kto was obu zaprosił, i powie ci: „Ustąp temu miejsca”, a wtedy musiałbyś ze wstydem zająć ostatnie miejsce. Lecz gdy będziesz zaproszony, idź i usiądź na ostatnim miejscu. A gdy przyjdzie ten, który cię zaprosił, powie ci: „Przyjacielu, przesiądź się wyżej”. I spotka cię zaszczyt wobec wszystkich współbiesiadników. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony».

Do tego zaś, który Go zaprosił, mówił także: «Gdy wydajesz obiad albo wieczerzę, nie zapraszaj swoich przyjaciół ani braci, ani krewnych, ani zamożnych sąsiadów, aby cię i oni nawzajem nie zaprosili, i miałbyś odpłatę. Lecz kiedy urządzasz przyjęcie, zaproś ubogich, ułomnych, chromych i niewidomych. A będziesz szczęśliwy, ponieważ nie mają czym tobie się odwdzięczyć; odpłatę bowiem otrzymasz przy zmartwychwstaniu sprawiedliwych».

KOMENTARZ

Drodzy Bracia.

Tyle razy słyszałem i czytałem powyższe fragmenty i nigdy nie zwróciłem uwagi na następujące: „Wielka jest bowiem potęga Pana i przez pokornych bywa chwalony.” Pan przez pokornych bywa chwalony! Jest w tym stwierdzeniu, dla mnie socjologa, pewne ofkrycie. Zacząłem analizować od siebie. Gdy byłem daleko od Boga rzeczywiście nie chwaliłem Go bo był daleko i nieznany. Gdy byłem bliżej inne sprawy nawet związane z religią mnie zaprzątały. I teraz kiedy, jestem chyba najbliżej w moim życiu (tak ja to postrzegam – mój subiektywizm), uderza mnie mocno powyższe stwierdzenie. Właśnie teraz, nie przedtem. Czy najważniejszym kryterium pokory jest chwalenie Pana? Dopiero pokorny chwali Boga? Hm.

Jako socjolog wiem z wielu różnych badań, że to w grupie osób z wyższym wykształceniem znajduje się najwięcej osób niewierzących (prawie 50%). Z tego wynika, że druga połowa jest wierząca. Nie potrafiłem znaleźć przyczyny tej ich postawy. Nie jest wielką tajemnicą, że ludzie ci najczęściej uważają siebie za mądrzejszych od innych, za elitę intelektualną, za osoby, które widzą lepiej, głębiej, doskonalej. I tu warto zacytować fragment z Ewangelii św. Łukasza 10.21: „W tej to chwili rozradował się Jezus w Duchu Świętym i rzekł: Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom”. Prostaczkowie na ogół bywają pokorni – elity, poprzez media, nie pozwalają im zapomnieć, że są mądrzejsi od nich. Z tych rozważań konkluzja dla mnie ale i nauczka może być tylko jedna: Jak długo nie stanę się całkowicie pokorny tak długo nie zachwycę się Bogiem w Trójcy Jedynym, tak długo nie będę umiał Go chwalić. Myślę, że osoby ogólnie znane i podziwiane przez różne grupy społeczne, w tym przez studentów, przez media, mają, nie zawsze zawinione przez siebie, problemy z pokorą.

W Ewangelii na dzisiaj Jezus daje nam następną lekcję pokory. W pierwszym fragmencie konsekwencją pychy jest publiczne zawstydzenie (mocne ale nie dla wszystkich przekonujące). W drugim fragmencie znaleźć można inny aspekt omawianej sprawy. Mianowicie niebezpieczeństwa zasklepienia się w jednej warstwie, grupie społecznej charakteryzującej się tym, że jej członkowie nawzajem się wychwalają, spotykają, zapraszają, podziwiają, izolują od innych, w ich mniemaniu, mniej rozumiejących, mniej wartościowych, płytkich, wyznających wiarę ludową. Gdy sami nie zetkniemy się z ludźmi, których nie doceniamy, nigdy nie dowiemy się jak bardzo żeśmy się mylili. I tego mnie nauczył Pan w swoim objawieniu, czyli Nowym i Starym Testamencie.

Dziękuję Ci Panie, że jesteś i ciągle mnie ślepemu i uczącemu się strasznie opornie, otwierasz oczy i uczysz pięknego życia bo tylko takie potrafisz ofiarować.

brat Tadeusz

XXI Niedziela Zwykła, rok C, 25.08.2019 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Powszechność zbawienia

Czytanie z Księgi proroka Izajasza (Iz 66, 18-21)

Tak mówi Pan: «Ja znam ich czyny i zamysły. Przybędę, by zebrać wszystkie narody i języki; przyjdą i ujrzą moją chwałę. Ustanowię u nich znak i wyślę niektórych ocalałych z nich do narodów Tarszisz, Put, Lud, Meszek i Rosz, Tubal i Jawan, do wysp dalekich, które nie słyszały o mojej sławie ani nie widziały mojej chwały. Oni rozgłoszą chwałę moją wśród narodów.

Z wszelkich narodów przyprowadzą jako dar dla Pana wszystkich waszych braci – na koniach, na wozach, w lektykach, na mułach i na dromaderach – na moją świętą górę w Jeruzalem – mówi Pan – podobnie jak Izraelici przynoszą ofiarę pokarmową w czystych naczyniach do świątyni Pana. Z nich także wezmę sobie niektórych jako kapłanów i lewitów» – mówi Pan.

PSALM

(Ps 117 (116), 1b-2 (R.: por. Mk 16, 15))
REFREN: Całemu światu głoście Ewangelię

Chwalcie Pana, wszystkie narody,
wysławiajcie Go, wszystkie ludy,
bo potężna nad nami Jego łaska,
a wierność Pana trwa na wieki.

DRUGIE CZYTANIE

Kogo Bóg miłuje, tego karci

Czytanie z Listu do Hebrajczyków (Hbr 12, 5-7. 11-13)

Bracia.
Zapomnieliście o napomnieniu, z jakim Bóg się zwraca do was jako do synów: «Synu mój, nie lekceważ karcenia Pana, nie upadaj na duchu, gdy On cię doświadcza. Bo kogo miłuje Pan, tego karci, chłoszcze zaś każdego, którego za syna przyjmuje». Trwajcie w karności! Bóg obchodzi się z wami jak z dziećmi. Jakiż to bowiem syn, którego by ojciec nie karcił?

Wszelkie karcenie na razie nie wydaje się radosne, ale smutne, potem jednak przynosi tym, którzy go doświadczyli, błogi plon sprawiedliwości. Dlatego wyprostujcie opadłe ręce i osłabłe kolana! Proste ślady czyńcie nogami, aby kto chromy, nie zbłądził, ale był raczej uzdrowiony.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Ja jestem drogą i prawdą, i życiem.
Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Królestwo Boże dostępne dla wszystkich narodów

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 13, 22-30)

Jezus przemierzał miasta i wsie, nauczając i odbywając swą podróż do Jerozolimy. Raz ktoś Go zapytał: «Panie, czy tylko nieliczni będą zbawieni?»

On rzekł do nich: «Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi; gdyż wielu, powiadam wam, będzie chciało wejść, a nie zdołają.

Skoro Pan domu wstanie i drzwi zamknie, wówczas, stojąc na dworze, zaczniecie kołatać do drzwi i wołać: „Panie, otwórz nam!”, lecz On wam odpowie: „Nie wiem, skąd jesteście”. Wtedy zaczniecie mówić: „Przecież jadaliśmy i piliśmy z Tobą, i na ulicach naszych nauczałeś”.

Lecz On rzecze: „Powiadam wam, nie wiem, skąd jesteście. Odstąpcie ode Mnie wszyscy, którzy dopuszczacie się niesprawiedliwości!” Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów, gdy ujrzycie Abrahama, Izaaka i Jakuba, i wszystkich proroków w królestwie Bożym, a siebie samych precz wyrzuconych.

Przyjdą ze wschodu i zachodu, z północy i południa i siądą za stołem w królestwie Bożym. Tak oto są ostatni, którzy będą pierwszymi, i są pierwsi, którzy będą ostatnimi».

KOMENTARZ

Drodzy Bracia.

Poprzedniej niedzieli napisałem, że być z Jezusem można tylko na Jego warunkach, "zdobyć niebo" można tylko na warunkach Jezusa a nie naszych - scena dzisiejszej ewangelii, w której "przyjaciele" Jezusa zdziwieni nie dostają się na ucztę, a przecież jedli z Nim i pili i słuchali Jego nauk - dobitnie o tym świadczy. "Przyjaciele" ci słyszą: "Odstąpcie ode Mnie wszyscy, którzy dopuszczacie się niesprawiedliwości!"

Więc nie wystarczy być blisko Jezusa trzeba jeszcze spełnić Jego warunki - powierzać się Jego Miłości i powierzyć Mu życie, codzienność i swój los, nieść swój krzyż. Ale także z ufnością przyjmować doświadczenia, które daje nam Pan.

Św. Paweł w liście do Hebrajczyków przywołuje tekst Starego Testamentu: «Synu mój, nie lekceważ karcenia Pana, nie upadaj na duchu, gdy On cię doświadcza. Bo kogo miłuje Pan, tego karci, chłoszcze zaś każdego, którego za syna przyjmuje» (Prz 3,11-12). Następnie św. Paweł dobitnie wyjaśnia (w zdaniu pominiętym w dzisiejszym czytaniu), że "Ten (tzn. Ojciec nasz) zaś czyni to dla naszego dobra, aby nas uczynić uczestnikami swojej świętości" (Hbr 12, 10).

Bracia. Trwajmy w Panu, On jest drogą i prawdą, i życiem.

brat Henryk

XX Niedziela Zwykła, rok C, 18.08.2019 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Bóg czuwa nad Jeremiaszem

Czytanie z Księgi proroka Jeremiasza (Jr 38, 4-6. 8-10)

W czasie oblężenia Jerozolimy przywódcy, którzy trzymali Jeremiasza w więzieniu, powiedzieli do króla: «Niech umrze ten człowiek, bo naprawdę obezwładnia on ręce żołnierzy, którzy pozostali w tym mieście, i ręce całego ludu, gdy mówi do nich podobne słowa. Człowiek ten nie szuka przecież pomyślności dla tego ludu, lecz nieszczęścia».

Król Sedecjasz odrzekł: «Oto jest w waszych rękach!» Nie mógł bowiem król nic uczynić przeciw nim. Wzięli więc Jeremiasza i wtrącili go, spuszczając na linach, do cysterny Malkiasza, syna królewskiego, która się znajdowała na dziedzińcu wartowni. W cysternie zaś nie było wody, lecz błoto; zanurzył się więc Jeremiasz w błocie.

Ebedmelek wyszedł z domu królewskiego i rzekł do króla: «Panie mój, królu! Źle zrobili ci ludzie, tak postępując z prorokiem Jeremiaszem i wrzucając go do cysterny. Przecież umrze z głodu w tym miejscu, zwłaszcza że nie ma już chleba w mieście».

Rozkazał król Kuszycie Ebedmelekowi: «Weź sobie stąd trzech ludzi i wyciągnij proroka Jeremiasza z cysterny, zanim umrze».

PSALM

(Ps 40 (39), 2-3. 4. 18 (R.: por. 14b))
REFREN: Panie, mój Boże, pośpiesz mi z pomocą

Z nadzieją czekałem na Pana,
a On pochylił się nade mną
i wysłuchał mego wołania.
Wydobył mnie z dołu zagłady, z błotnego grzęzawiska,
stopy moje postawił na skale
i umocnił moje kroki.

Włożył mi w usta pieśń nową,
śpiew dla naszego Boga.
Wielu to ujrzy i przejmie ich trwoga,
i zaufają Panu.

Ja zaś jestem ubogi i nędzny,
ale Pan troszczy się o mnie.
Ty jesteś moim wspomożycielem i wybawcą,
Boże mój, nie zwlekaj!

DRUGIE CZYTANIE

Przykład Chrystusa

Czytanie z Listu do Hebrajczyków (Hbr 12, 1-4)

Bracia.
Mając dokoła siebie takie mnóstwo świadków, zrzuciwszy wszelki ciężar, a przede wszystkim grzech, który nas łatwo zwodzi, biegnijmy wytrwale w wyznaczonych nam zawodach. Patrzmy na Jezusa, który nam w wierze przewodzi i ją wydoskonala. On to zamiast radości, którą Mu obiecywano, przecierpiał krzyż, nie bacząc na jego hańbę, i zasiadł po prawicy na tronie Boga.

Zważcie więc na Tego, który ze strony grzeszników tak wielką wycierpiał wrogość wobec siebie, abyście nie ustawali, załamani na duchu. Jeszcze nie opieraliście się aż do krwi, walcząc przeciw grzechowi.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Moje owce słuchają mego głosu,
Ja znam je, a one idą za Mną.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Wymagania służby Bożej

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 12, 49-53)

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże pragnę, ażeby już zapłonął. Chrzest mam przyjąć, i jakiej doznaję udręki, aż się to stanie.

Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadam wam, lecz rozłam. Odtąd bowiem pięcioro będzie podzielonych w jednym domu: troje stanie przeciw dwojgu, a dwoje przeciw trojgu; ojciec przeciw synowi, a syn przeciw ojcu; matka przeciw córce, a córka przeciw matce; teściowa przeciw synowej, a synowa przeciw teściowej».

KOMENTARZ

Drodzy Bracia.

Rzeczywiście szokujące są słowa Jezusa - można sobie wyobrazić jak były odebrane gdy słuchali je rodzice, dzieci, całe rodziny. I dziś są uderzające: ojciec przeciw synowi, syn przeciw ojcu; matka przeciw córce, córka przeciw matce; teściowa przeciw synowej, synowa przeciw teściowej.

Wydaje się że kluczem zrozumienia dzisiejszej perykopy są pierwsze dwa zdania. Egzegeci wyjaśniają, że słowo chrzest użyte jest tu w odniesieniu do przyszłej męki na krzyżu, której przecież Jezus pragnął, bo był to cel Jego zbawczej misji. Jezus jest świadom, że właśnie Jego osoba, Jego zmartwychwstanie, Jego misja Mesjasza-Chrystusa-Zbawiciela będzie tym ogniem rzuconym na ziemię, który ma skłonić ludzi do jednoznacznego opowiedzenia się za Jezusem lub przeciw, do definitywnego określenia postawy wiary, do oczyszczenia intencji.

To nigdy nie było ani proste, ani łatwe - bo być z Jezusem można tylko na Jego warunkach, "zdobyć niebo" można tylko na warunkach Jezusa a nie naszych. Pewnie właśnie to wywołuje sprzeciw, podziały, antagonizmy w rodzinach, społeczeństwach, państwach. "Zachować się jak trzeba" jest zawsze trudniej niż zdradzić.

Bardzo aktualne są dziś słowa Pana z tej niedzieli - były tez aktualne w czasach św. Pawła. On daje nam wskazówkę jak wytrwać.

brat Henryk

XIX Niedziela Zwykła, rok C, 11.08.2019 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Izraelici oczekują wyzwolenia

Czytanie z Księgi Mądrości (Mdr 18, 6-9)

Noc wyzwolenia oznajmiono wcześniej naszym ojcom, by nabrali otuchy, wiedząc dobrze, jakim przysięgom zawierzyli. I lud Twój wyczekiwał ocalenia sprawiedliwych, a zatraty wrogów. Czym bowiem pokarałeś przeciwników, tym wsławiłeś nas, powołanych.

Pobożni potomkowie dobrych składali w ukryciu ofiary i ustanowili zgodnie Boskie prawo, że jednakowo te same dobra i niebezpieczeństwa podejmą święci, i już zaczęli śpiewać hymny przodków.

PSALM

(Ps 33 (32), 1 i 12. 18-19. 20 i 22 (R.: por. 12))
REFREN: Szczęśliwy naród wybrany przez Pana

Sprawiedliwi, radośnie wołajcie na cześć Pana,
prawym przystoi pieśń chwały.
Błogosławiony lud, którego Pan jest Bogiem,
naród, który On wybrał na dziedzictwo dla siebie.

Oczy Pana zwrócone na bogobojnych,
na tych, którzy oczekują Jego łaski,
aby ocalił ich życie od śmierci
i żywił ich w czasie głodu.

Dusza nasza oczekuje Pana,
On jest naszą pomocą i tarczą.
Panie, niech nas ogarnie Twoja łaska,
według nadziei pokładanej w Tobie.

DRUGIE CZYTANIE

Wielkość wiary

Czytanie z Listu do Hebrajczyków (Hbr 11, 1-2. 8-19)

Bracia.
Wiara jest poręką tych dóbr, których się spodziewamy, dowodem tych rzeczywistości, których nie widzimy. To dzięki niej przodkowie otrzymali świadectwo.

Dzięki wierze ten, którego nazwano Abrahamem, usłuchał wezwania, by wyruszyć do ziemi, którą miał objąć w posiadanie. Wyszedł, nie wiedząc, dokąd idzie. Dzięki wierze przywędrował do Ziemi Obiecanej, jako ziemi obcej, pod namiotami mieszkając z Izaakiem i Jakubem, współdziedzicami tej samej obietnicy. Oczekiwał bowiem miasta zbudowanego na silnych fundamentach, którego architektem i budowniczym jest sam Bóg. Dzięki wierze także i sama Sara, mimo podeszłego wieku, otrzymała moc poczęcia. Uznała bowiem za godnego wiary Tego, który udzielił obietnicy. Przeto z człowieka jednego, i to już niemal obumarłego, powstało potomstwo tak liczne jak gwiazdy na niebie, jak niezliczone ziarnka piasku na wybrzeżu morza.

W wierze pomarli oni wszyscy, nie osiągnąwszy tego, co im przyrzeczono, lecz patrzyli na to z daleka i witali, uznawszy siebie za obcych i gości na tej ziemi. Ci bowiem, co tak mówią, wykazują, że szukają ojczyzny. Gdyby zaś tę wspominali, z której wyszli, znaleźliby sposobność powrotu do niej. Teraz zaś do lepszej dążą, to jest do niebieskiej. Dlatego Bóg nie wstydzi się być nazywanym ich Bogiem, gdyż przysposobił im miasto.

Dzięki wierze Abraham, wystawiony na próbę, ofiarował Izaaka, i to jedynego syna składał na ofiarę, on, który otrzymał obietnicę, któremu powiedziane było: «Z Izaaka będzie dla ciebie potomstwo». Pomyślał bowiem, iż Bóg mocen jest wskrzesić także umarłych, i dlatego odzyskał go, na podobieństwo śmierci i zmartwychwstania Chrystusa.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Czuwajcie i bądźcie gotowi,
bo o godzinie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Gotowość na przyjście Pana

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 12, 32-48)

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Nie bój się, mała trzódko, gdyż spodobało się Ojcu waszemu dać wam królestwo. Sprzedajcie wasze mienie i dajcie jałmużnę. Sprawcie sobie trzosy, które nie niszczeją, skarb niewyczerpany w niebie, gdzie złodziej się nie dostaje ani mól nie niszczy. Bo gdzie jest skarb wasz, tam będzie i serce wasze.

Niech będą przepasane biodra wasze i zapalone pochodnie. A wy bądźcie podobni do ludzi oczekujących swego pana, kiedy z uczty weselnej powróci, aby mu zaraz otworzyć, gdy nadejdzie i zakołacze. Szczęśliwi owi słudzy, których pan zastanie czuwających, gdy nadejdzie. Zaprawdę, powiadam wam: Przepasze się i każe im zasiąść do stołu, a obchodząc, będzie im usługiwał. Czy o drugiej, czy o trzeciej straży przyjdzie, szczęśliwi oni, gdy ich tak zastanie.

A to rozumiejcie, że gdyby gospodarz wiedział, o której godzinie przyjść ma złodziej, nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Wy też bądźcie gotowi, gdyż o godzinie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie».

Wtedy Piotr zapytał: «Panie, czy do nas mówisz tę przypowieść, czy też do wszystkich?»

Pan odpowiedział: «Któż jest owym rządcą wiernym i roztropnym, którego pan ustanowi nad swoją służbą, żeby rozdawał jej żywność we właściwej porze? Szczęśliwy ten sługa, którego pan, powróciwszy, zastanie przy tej czynności. Prawdziwie powiadam wam: Postawi go nad całym swoim mieniem. Lecz jeśli sługa ów powie sobie w sercu: Mój pan się ociąga z powrotem, i zacznie bić sługi i służące, a przy tym jeść, pić i upijać się, to nadejdzie pan tego sługi w dniu, kiedy się nie spodziewa, i o godzinie, której nie zna; surowo go ukarze i wyznaczy mu miejsce z  niewiernymi.

Ów sługa, który poznał wolę swego pana, a nic nie przygotował i nie uczynił zgodnie z jego wolą, otrzyma wielką chłostę. Ten zaś, który nie poznał jego woli, a uczynił coś godnego kary, otrzyma małą chłostę. Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie; a komu wiele powierzono, tym więcej od niego żądać będą».

KOMENTARZ

Drodzy Bracia.

Przypominamy sobie ewangelię z poprzedniej niedzieli o człowieku chciwym, którego Jezus nazywa głupcem. Wówczas wypowiedź Jezusa była sprowokowana przez człowieka z tłumu i, jak zaznaczono w tamtej perykopie, bezpośrednimi adresatami był tenże tłum.

Dzisiejsza perykopa skierowana jest bezpośrednio do uczniów Jezusa ("Jezus powiedział do swoich uczniów ..."), a pytanie Piotra ("Panie, czy do nas mówisz tę przypowieść, czy też do wszystkich?") i udzielona mu odpowiedź Jezusa w drugiej części wypowiedzi, dodatkowo zawęża grono odbiorców do dwunastu apostołów.

Jezus odkrywa też mechanizm "samodestrukcji" owego niewiernego sługi: "Lecz jeśli sługa ów powie sobie w sercu (...) przy tym jeść, pić i upijać się ..." - postawa ta jest analogiczna do chciwca-głupiego z perykopy poprzedniej niedzieli: "I rozważał w sobie (...) odpoczywaj, jedz, pij i używaj!"

Jak można przeczytać w słowniku biblijnym użyte tutaj słowo sługa (gr. doulos) oznacza człowieka, który podjął się pracy na rzecz chrześcijańskiej wspólnoty; natomiast słowo rządca ( gr. oikonomos) oznacza tu człowieka oddającego się na służbę chrześcijańskiej wspólnoty. Zatem, zasadnicza wymowa tego fragmentu jest jasna: ci którzy zostali powołani, poznając także wolę Pana, będąc jego sługami (Jego braćmi), zobowiązani są do szczególnej czujności i wierności; nie powinni też być powodem problemów wewnątrz wspólnoty Kościoła.

Bracia, to wielkie wyzwanie i zobowiązanie duchowe dla nas. Powinniśmy się zawsze w sercu pytać naszego Brata Jezusa czego od nas oczekuje, czy nasze postępowanie jest zgodne z Jego wolą. Tylko wówczas możemy uniknąć postawy niewiernego sługi.

brat Henryk

XVIII Niedziela Zwykła, rok C, 04.08.2019 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Cóż ma człowiek z wszelkiego trudu swego?

Czytanie z Księgi Koheleta (Koh 1, 2; 2, 21-23)

Marność nad marnościami, powiada Kohelet, marność nad marnościami – wszystko jest marnością.

Jest nieraz człowiek, który w swej pracy odznacza się mądrością, wiedzą i dzielnością, a udział swój musi on oddać człowiekowi, który nie włożył w nią trudu. To także jest marność i wielkie zło.

Cóż bowiem ma człowiek z wszelkiego swego trudu i z pracy ducha swego, którą mozoli się pod słońcem? Bo wszystkie dni jego są cierpieniem, a zajęcia jego utrapieniem. Nawet w nocy serce jego nie zazna spokoju. To także jest marność.

PSALM

(Ps 90 (89), 3-4. 5-6. 12-13. 14 i 17 (R.: por. 1b))
REFREN: Panie, Ty zawsze byłeś nam ucieczką

Obracasz w proch człowieka
i mówisz: «Wracajcie, synowie ludzcy».
Bo tysiąc lat w Twoich oczach
jest jak wczorajszy dzień, który minął,
albo straż nocna.

Porywasz ich, stają się niby sen poranny,
jak trawa, która rośnie:
rankiem zielona i kwitnąca,
wieczorem więdnie i usycha.

Naucz nas liczyć dni nasze,
byśmy zdobyli mądrość serca.
Powróć, Panie, jak długo będziesz zwlekał?
Bądź litościwy dla sług Twoich!

Nasyć nas o świcie swoją łaską,
abyśmy przez wszystkie dni nasze
mogli się radować i cieszyć.
Dobroć Pana, Boga naszego, niech będzie nad nami
i wspieraj pracę rąk naszych,
dzieło rąk naszych wspieraj!

DRUGIE CZYTANIE

Szukajcie tego, co w górze, zadajcie śmierć temu, co jest przyziemne

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Kolosan (Kol 2, 12-14)

Bracia.
Jeśli razem z Chrystusem powstaliście z martwych, szukajcie tego, co w górze, gdzie przebywa Chrystus, zasiadający po prawicy Boga. Dążcie do tego, co w górze, nie do tego, co na ziemi.

Umarliście bowiem i wasze życie jest ukryte z Chrystusem w Bogu. Gdy się ukaże Chrystus, nasze Życie, wtedy i wy razem z Nim ukażecie się w chwale. Zadajcie więc śmierć temu, co przyziemne w członkach: rozpuście, nieczystości, lubieżności, złej żądzy i chciwości, bo ona jest bałwochwalstwem. Nie okłamujcie się nawzajem, bo zwlekliście z siebie dawnego człowieka z jego uczynkami, a przyoblekliście nowego, który wciąż się odnawia ku głębszemu poznaniu Boga, na obraz Tego, który go stworzył. A tu już nie ma Greka ani Żyda, obrzezania ani nieobrzezania, barbarzyńcy, Scyty, niewolnika, wolnego, lecz wszystkim we wszystkich jest Chrystus.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Błogosławieni ubodzy w duchu,
albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Marność dóbr doczesnych

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 12, 13-21)

Ktoś z tłumu rzekł do Jezusa: «Nauczycielu, powiedz mojemu bratu, żeby się podzielił ze mną spadkiem». Lecz On mu odpowiedział: «Człowieku, któż Mnie ustanowił nad wami sędzią albo rozjemcą?»

Powiedział też do nich: «Uważajcie i strzeżcie się wszelkiej chciwości, bo nawet gdy ktoś ma wszystkiego w nadmiarze, to życie jego nie zależy od jego mienia».

I opowiedział im przypowieść: «Pewnemu zamożnemu człowiekowi dobrze obrodziło pole. I rozważał w sobie: „Co tu począć? Nie mam gdzie pomieścić moich zbiorów”. I rzekł: „Tak zrobię: zburzę moje spichlerze, a pobuduję większe i tam zgromadzę całe moje zboże i dobra. I powiem sobie: Masz wielkie dobra, na długie lata złożone; odpoczywaj, jedz, pij i używaj!"

Lecz Bóg rzekł do niego: „Głupcze, jeszcze tej nocy zażądają twojej duszy od ciebie; komu więc przypadnie to, co przygotowałeś?”

Tak dzieje się z każdym, kto skarby gromadzi dla siebie, a nie jest bogaty u Boga».

KOMENTARZ

Drodzy Bracia.

Chciwość - wg KKK to drugi grzech główny. Dzisiejsza przypowieść precyzyjnie określa jej istotę: egoizm usuwający Boga, a także bliźnich ze swojego świata - "I powiem sobie: Masz wielkie dobra, na długie lata złożone; odpoczywaj, jedz, pij i używaj!" Przyznam, że porażająca jest logika chciwca - rozważa on w sobie (czyli w swoim sercu): co tu począć z nadmiarem dóbr aby służyły tylko jemu?

Chrystus jednoznacznie piętnuje postawę chciwca nazywając go człowiekiem Głupim. Nie może być inaczej, bo z perspektywy życia u-Boga (patrz Aklamacja) doczesny majątek jest marnością o ile służy tylko mnie samemu, jeśli jest dla mnie celem samym w sobie.

Egoizm chciwca jest sprzeczny z postawą chrześcijanina. Wszystkie nasze codzienne modlitwy "Ojcze nasz", "Zdrowaś Mario", a także, "Koronka", nowenny, rozmaite Litanie a zwłaszcza Eucharystia są modlitwami wspólnoty otwierającymi nas na potrzeby innych.

Czytając dzisiejszy tekst ewangelii zastanawiałem się jak można wyplątać się z takiej postawy chciwca. Trzeba zmienić perspektywę tak jak pisze św. Paweł: "(...) szukajcie tego, co w górze, gdzie przebywa Chrystus, zasiadający po prawicy Boga. Dążcie do tego, co w górze, nie do tego, co na ziemi."

Bracia, odkrywam bogactwo naszej wiary. Chrystus - Kościół - świadom naszych słabości daje nam narzędzia do walki ze słabościami ducha (przecież chciwość to ułomność ducha). Dary Ducha Świętego wszczepione nam przy bierzmowaniu są nam pomocne przy rozpoznawaniu i pokonywaniu słabości. Otrzymaliśmy więc Dar Bojaźni Bożej – by doskonalić relacje z Bogiem i ludźmi, Dar Mądrości – by uznać, że Bóg jest miłością, Dar Rady – by podejmować właściwe decyzje.

Jest jeszcze jeden aspekt chciwości-głupoty - to brak poczucia upływu czasu i świadomości, że nasze życie dobiegnie kresu, i że wtedy przyjdzie nam zdać sprawę Najwyższemu. Wówczas odpowiedź na pytanie "komu więc przypadnie to, co przygotowałeś?" nie ma żadnego znaczenia tak jak pozostaje bez odpowiedzi w dzisiejszej ewangelii.

Pozostaje nam więc powtórzyć za Psalmistą: Naucz nas liczyć dni nasze, byśmy zdobyli mądrość serca.

brat Henryk

XVII Niedziela Zwykła, rok C, 28.07.2019 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Abraham wstawia się za Sodomą

Czytanie z Księgi Rodzaju (Rdz 18, 20-32)

Bóg rzekł do Abrahama: «Głośno się rozlega skarga na Sodomę i Gomorę, bo występki ich mieszkańców są bardzo ciężkie. Chcę więc zstąpić i zobaczyć, czy postępują tak, jak głosi oskarżenie, które do Mnie doszło, czy nie; dowiem się».

Wtedy to dwaj mężowie odeszli w stronę Sodomy, a Abraham stał dalej przed Panem. Podszedłszy do Niego, Abraham rzekł: «Czy zamierzasz wygubić sprawiedliwych wespół z bezbożnymi? Może w tym mieście jest pięćdziesięciu sprawiedliwych; czy także zniszczysz to miasto i nie przebaczysz mu przez wzgląd na owych pięćdziesięciu sprawiedliwych, którzy w nim mieszkają? O, nie dopuść do tego, aby zginęli sprawiedliwi z bezbożnymi, aby stało się sprawiedliwemu to samo, co bezbożnemu! O, nie dopuść do tego! Czyż Ten, który jest sędzią nad całą ziemią, mógłby postąpić niesprawiedliwie?» Pan odpowiedział: «Jeżeli znajdę w Sodomie pięćdziesięciu sprawiedliwych, przebaczę całemu miastu przez wzgląd na nich».

Rzekł znowu Abraham: «Pozwól, o Panie, że jeszcze ośmielę się mówić do Ciebie, choć jestem pyłem i prochem. Gdyby wśród tych pięćdziesięciu sprawiedliwych zabrakło pięciu, czy z braku tych pięciu zniszczysz całe miasto?» Pan rzekł: «Nie zniszczę, jeśli znajdę tam czterdziestu pięciu».

Abraham znów odezwał się tymi słowami: «A może znalazłoby się tam czterdziestu?» Pan rzekł: «Nie dokonam zniszczenia przez wzgląd na tych czterdziestu».

Wtedy Abraham powiedział: «Niech się nie gniewa Pan, jeśli rzeknę: może znalazłoby się tam trzydziestu?» A na to Pan: «Nie dokonam zniszczenia, jeśli znajdę tam trzydziestu».

Rzekł Abraham: «Pozwól, o Panie, że ośmielę się zapytać: gdyby znalazło się tam dwudziestu?» Pan odpowiedział: «Nie zniszczę przez wzgląd na tych dwudziestu».

Na to Abraham: «Niech mój Pan się nie gniewa, jeśli raz jeszcze zapytam: gdyby znalazło się tam dziesięciu?» Odpowiedział Pan: «Nie zniszczę przez wzgląd na tych dziesięciu».

PSALM

(Ps 138 (137), 1b-2a. 2b-3. 6-7d. 7e-8 (R.: por. 3a))
REFREN: Pan mnie wysłuchał, kiedy Go wzywałem

Będę Cię sławił, Panie, z całego serca,
bo usłyszałeś słowa ust moich.
Będę śpiewał Ci psalm wobec aniołów,
pokłon Ci oddam w Twoim świętym przybytku.

I będę sławił Twe imię za łaskę i wierność Twoją,
bo ponad wszystko wywyższyłeś Twe imię i obietnicę.
Wysłuchałeś mnie, kiedy Cię wzywałem,
pomnożyłeś moc mojej duszy.

Zaprawdę, Pan jest wzniosły,
patrzy łaskawie na pokornego,
pyszałka zaś dostrzega z daleka.
Gdy chodzę wśród utrapienia, Ty podtrzymujesz me życie,
wyciągasz swoją rękę przeciw gniewowi mych wrogów.

Wybawia mnie Twoja prawica.
Pan za mnie wszystkiego dokona.
Panie, Twa łaska trwa na wieki,
nie porzucaj dzieła rąk swoich.

DRUGIE CZYTANIE

Chrzest udziałem w śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Kolosan (Kol 2, 12-14)

Bracia.
Z Chrystusem pogrzebani jesteście w chrzcie, w którym też razem zostaliście wskrzeszeni przez wiarę w moc Boga, który Go wskrzesił. I was, umarłych na skutek występków i «nieobrzezania» waszego grzesznego ciała, razem z Nim przywrócił do życia. Darował nam wszystkie występki, skreślił zapis dłużny, przygniatający nas nakazami. To właśnie, co było naszym przeciwnikiem, usunął z drogi, przygwoździwszy do krzyża.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Otrzymaliście Ducha przybrania za synów,
w którym wołamy: «Abba, Ojcze».

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Chrystus uczy modlitwy

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 11, 1-13)

Jezus, przebywając w jakimś miejscu, modlił się, a kiedy skończył, rzekł jeden z uczniów do Niego: «Panie, naucz nas modlić się, tak jak i Jan nauczył swoich uczniów».

A On rzekł do nich: «Kiedy będziecie się modlić, mówcie:
Ojcze, niech się święci Twoje imię; niech przyjdzie
Twoje królestwo! Naszego chleba powszedniego dawaj
nam na każdy dzień i przebacz nam nasze grzechy, bo i my
przebaczamy każdemu, kto przeciw nam zawini; i nie
dopuść, byśmy ulegli pokusie».

Dalej mówił do nich: «Ktoś z was, mając przyjaciela, pójdzie do niego o północy i powie mu: „Przyjacielu, pożycz mi trzy chleby, bo mój przyjaciel przybył do mnie z drogi, a nie mam co mu podać”. Lecz tamten odpowie z wewnątrz: „Nie naprzykrzaj mi się! Drzwi są już zamknięte i moje dzieci są ze mną w łóżku. Nie mogę wstać i dać tobie”. Powiadam wam: Chociażby nie wstał i nie dał z tego powodu, że jest jego przyjacielem, to z powodu jego natręctwa wstanie i da mu, ile potrzebuje.

I Ja wam powiadam: Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a zostanie wam otworzone. Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu zostanie otworzone. Jeżeli któregoś z was, ojców, syn poprosi o chleb, czy poda mu kamień? Albo o rybę, czy zamiast ryby poda mu węża? Lub też gdy prosi o jajko, czy poda mu skorpiona? Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, to o ileż bardziej Ojciec z nieba udzieli Ducha Świętego tym, którzy Go proszą».

KOMENTARZ

Drodzy Bracia.

Co łączy czytanie z Księgi Rodzaju z Ewangelią według Świętego Łukasza ? Co łączy dialog Abrahama z Bogiem, a raczej rzec by można przekomarzanie się w obronie Sodomy z nauką modlitwy i czuwaniem?

Dialog skłania nas, po pierwsze do nauki cierpliwości w dociekaniu prawdy. Prawdy nie tylko o sprawiedliwym. Pytania zadawane przez najznakomitszego Patriarchę hebrajskiego wydają się wywoływać u nas zniecierpliwienie. Ale czyż nie ma w nas pokusy zadania, za Abrahamem jeszcze jednego pytania: Niech mój Pan się nie gniewa, jeśli po raz kolejny zapytam: gdyby znalazł się tam jeden. A co wtedy, gdyby odpowiedzieć padła twierdząca? Jaka nauka mogłaby wynikać dla nas z domniemanej odpowiedzi? Jedna z nich mogłaby brzmieć: Nie pytajmy, czy nasze miasto przypomina Sodomę, zadajmy sobie pytanie co czynimy aby zostać sprawiedliwym.

Po drugie, czyż pytania Abrahama nie mają charakteru pytań zadawanych przez uczniów, niczym pytań zadawanych przez dzieci. Abraham pytając próbuje poznać prawdę o ocaleniu. Dziecko pytając, próbuje poznać prawdę o świecie. Patriarcha wstawia się za Sodomą, uczeń oczekuje opowieści o sprawiedliwym świecie. Dziecko nie rodzi się na obraz i podobieństwo rodziców, podobnie jak uczeń na podobieństwo nauczyciela. Uczeń rodzi się na obraz i podobieństwo Boga, na obraz sprawiedliwego i ocalonego.

Jak uczynić z siebie sprawiedliwego. Módlmy się bracia, prośmy i czuwajmy. «Panie, naucz nas modlić się, tak jak i Jan nauczył swoich uczniów». Codzienna modlitwa: Modlitwa Pańska, Pozdrowienie Anielskie, Skład Apostolski, Modlitwa do Anioła Stróża, Modlitwa Bractwa, modlitwa swoimi słowami. „Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu zostanie otworzone”.

Bracia czuwajmy. Czyż i dziś nie dość zamkniętych drzwi i kamieni zamiast pomocy i chleba, węży i skorpionów zamiast ryb, czy chociaż wędek. Czyż nie grzeszymy lenistwem, pychą, gniewem, chciwością, zazdrością. Ale jest Dobra Nowina płynąca z ewangelii Łukaszowej: „Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, to o ileż bardziej Ojciec z nieba udzieli Ducha Świętego tym, którzy Go proszą».

br. Jacek

XVI Niedziela Zwykła, rok C, 21.07.2019 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Abraham przyjmuje Boga

Czytanie z Księgi Rodzaju (Rdz 18, 1-10a)

Pan ukazał się Abrahamowi pod dębami Mamre, gdy ten siedział u wejścia do namiotu w najgorętszej porze dnia. Abraham, spojrzawszy, dostrzegł trzech ludzi naprzeciw siebie. Ujrzawszy ich, podążył od wejścia do namiotu na ich spotkanie.

A oddawszy im pokłon do ziemi, rzekł: «O Panie, jeśli darzysz mnie życzliwością, racz nie omijać Twego sługi! Przyniosę trochę wody, wy zaś raczcie obmyć sobie nogi, a potem odpocznijcie pod drzewami. Ja zaś pójdę wziąć nieco chleba, abyście się pokrzepili, zanim pójdziecie dalej, skoro przechodzicie koło sługi waszego». A oni mu rzekli: «Uczyń tak, jak powiedziałeś».

Abraham poszedł więc śpiesznie do namiotu Sary i rzekł: «Prędko zaczyń ciasto z trzech miar najczystszej mąki i zrób podpłomyki». Potem Abraham podążył do trzody i wybrawszy tłuste i piękne cielę, dał je słudze, aby ten szybko je przyrządził. Po czym, wziąwszy twaróg, mleko i przyrządzone cielę, postawił przed nimi, a gdy oni jedli, stał przed nimi pod drzewem.

Zapytali go: «Gdzie jest twoja żona, Sara?» – Odpowiedział im: «W tym oto namiocie». Rzekł mu jeden z nich: «O tej porze za rok znów wrócę do ciebie, twoja zaś żona, Sara, będzie miała wtedy syna».

PSALM

(Ps 15 (14), 1b-2. 3 i 4b. 4c-5 (R.: por. 1b))
REFREN: Prawy zamieszka w domu Twoim, Panie

Kto będzie przebywał w Twym przybytku, Panie,
kto zamieszka na Twej górze świętej?
Ten, kto postępuje nienagannie, działa sprawiedliwie
i mówi prawdę w swym sercu.

Kto swym językiem oszczerstw nie głosi,
kto nie czyni bliźniemu nic złego
i nie ubliża swoim sąsiadom,
ale szanuje tego, który oddaje cześć Bogu.

Kto dotrzyma przysięgi niekorzystnej dla siebie,
kto nie daje swych pieniędzy na lichwę
i nie da się przekupić przeciw niewinnemu.
Kto tak postępuje, nigdy się nie zachwieje.

DRUGIE CZYTANIE

Cierpiąc z Chrystusem, dopełniamy Jego dzieła

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Kolosan (Kol 1, 24-28)

Bracia.
Teraz raduję się w cierpieniach za was i ze swej strony dopełniam niedostatki udręk Chrystusa w moim ciele dla dobra Jego Ciała, którym jest Kościół. Jego sługą stałem się z powodu zleconego mi wobec was Bożego włodarstwa: mam wypełnić posłannictwo głoszenia słowa Bożego.

Tajemnica ta, ukryta od wieków i pokoleń, została teraz objawiona Jego świętym, którym Bóg zechciał oznajmić, jakie jest bogactwo chwały tej tajemnicy pośród pogan. Jest nią Chrystus pośród was – nadzieja chwały. Jego to głosimy, upominając każdego człowieka i ucząc każdego człowieka z całą mądrością, aby każdego człowieka przedstawić jako doskonałego w Chrystusie.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Błogosławieni, którzy w sercu dobrym i szlachetnym zatrzymują słowo Boże
i wydają owoc dzięki swojej wytrwałości.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Marta i Maria przyjmują Chrystusa

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 10, 38-42)

Jezus przyszedł do jednej wsi. Tam pewna niewiasta, imieniem Marta, przyjęła Go w swoim domu. Miała ona siostrę, imieniem Maria, która usiadłszy u nóg Pana, słuchała Jego słowa.

Marta zaś uwijała się około rozmaitych posług. A stanąwszy przy Nim, rzekła: «Panie, czy Ci to obojętne, że moja siostra zostawiła mnie samą przy usługiwaniu? Powiedz jej, żeby mi pomogła».

A Pan jej odpowiedział: «Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało albo tylko jednego. Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona».

KOMENTARZ

Drodzy Bracia.

W dzisiejszej Ewangelii czytamy o siostrach, Marcie i Marii goszczących Jezusa. Marcie posługującej, przygotowującej posiłek i Marii słuchającej, „karmiącej” się słowem Jezusa. Marta wydaje się mieć żal do siostry, że jej nie pomaga w przygotowaniu posiłku. Marta zwraca się z prośbą do Nauczyciela o to, aby nakazał Marii jej pomóc. Jezus odpowiada Marcie «martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało albo tylko jednego. Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona».

Znamy powiedzenie: gość w dom, Bóg w dom. Tak więc czy godzi się Gościa zostawić samego, czy godzi się gościa Prawego nie słuchać? Życie, to sztuka dokonywania wyborów. Wybór cząstki - coś dla ciała, i dla ducha. Czyż nazbyt często nie przywiązujemy większej wagi do tego co dla ciała, niż do tego co dla ducha. Czytamy w Ewangelii św. Mateusza „Dlatego mówię wam: nie martwcie się o swoje życie, co będziecie jeść lub co pić będziecie; ani o swoje ciało, czym się przyodziejecie. Czy życie nie jest ważniejsze od pokarmu, a ciało od odzienia?” (Mt, 6,25).

Słowa wypowiadane do Marii przez Jezusa były dla niej słowami Życia. Czy uczestnicząc w Mszy Świętej zawsze jesteśmy niczym Maria? Czy nie rozglądamy się, jak kto jest przyodziany, czy nie zastanawiamy się co będziemy jeść i pić na uczcie weselnej, zamiast skupić się na Eucharystii i przysiędze małżonków składanej Bogu.

Drugi wątek Ewangelii wg. św. Łukasza – pomoc. Czy umiemy przyjmować i okazywać pomoc? Czy mamy być nakłaniani do pomocy, czy mamy pomagać sami. Czy mamy być niczym Cyrenejczyk, zmuszany do pomocy, czy jak odważna Weronika, pomagająca cierpiącemu Jezusowi. Czy jesteśmy odważni, nie przymuszani. Czy umiemy pomagać słuchając i tak odpowiadać, aby pomóc. Mamy być odważni odwagą prawdy i miłości bliźniego. Odważni w występowaniu przeciw złu i przemocy.
 
Przypominał nam św. Jan Paweł II: Jeden drugiego brzemiona noście. To zdanie apostoła jest inspiracją dla  międzyludzkiej i społecznej solidarności. Solidarność to znaczy: jeden i drugi, a skoro brzemię, to brzemię niesione razem, we wspólnocie. A więc nigdy: jeden przeciw drugiemu. I nigdy brzemię dźwigane przez człowieka samotnie, bez pomocy drugich. Nie może być walka silniejsza od solidarności.

br. Jacek

XV Niedziela Zwykła, rok C, 14.07.2019 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Prawo Boże nie przekracza ludzkich możliwości

Czytanie z Księgi Powtórzonego Prawa (Pwt 30, 10-14)

Mojżesz powiedział do ludu: «Będziesz słuchał głosu Pana, Boga swego, przestrzegając Jego poleceń i postanowień zapisanych w księdze tego Prawa; wrócisz do Pana, Boga swego, z całego swego serca i z całej swej duszy.

Polecenie to bowiem, które Ja ci dzisiaj daję, nie przekracza twych możliwości i nie jest poza twoim zasięgiem. Nie jest w niebiosach, by można było powiedzieć: „Któż dla nas wstąpi do nieba i przyniesie je nam, a będziemy słuchać i wypełnimy je”. I nie jest za morzem, aby można było powiedzieć: „Któż dla nas uda się za morze i przyniesie je nam, a będziemy słuchać i wypełnimy je.”

Słowo to bowiem jest bardzo blisko ciebie: w twych ustach i w twoim sercu, byś je mógł wypełnić».

PSALM

(Ps 69 (68), 14. 17 i 30. 31 i 33-34. 36-37 (R.: por. 33b))
REFREN: Ożyje serce szukających Boga

Panie, modlę się do Ciebie
w czas łaski, o Boże.
Wysłuchaj mnie w Twojej wielkiej dobroci,
w Twojej zbawczej wierności.

Wysłuchaj mnie, Panie, bo miłość Twoja jest łaskawa,
spojrzyj na mnie w ogromie swego miłosierdzia.
Jestem nędzny i pełen cierpienia,
niech pomoc Twa, Boże, mnie strzeże.

Pieśnią chcę chwalić imię Boga
i wielbić Go z dziękczynieniem.
Patrzcie i cieszcie się, ubodzy,
niech ożyje serce szukających Boga.
Bo Pan wysłuchuje biednych
i swoimi więźniami nie gardzi.

Gdyż Bóg ocali Syjon i miasta Judy zbuduje,
tam będą mieszkać i mieć posiadłości.
To będzie dziedzictwem potomstwa sług Jego,
miłujący Jego imię przebywać tam będą.

DRUGIE CZYTANIE

Wszystko zostało stworzone przez Chrystusa i dla Niego

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Kolosan (Kol 1, 15-20)

Chrystus Jezus jest obrazem Boga niewidzialnego – Pierworodnym wobec każdego stworzenia, bo w Nim zostało wszystko stworzone: i to, co w niebiosach, i to, co na ziemi, byty widzialne i niewidzialne, czy to Trony, czy Panowania, czy Zwierzchności, czy Władze. Wszystko przez Niego i dla Niego zostało stworzone. On jest przed wszystkim i wszystko w Nim ma istnienie.

I On jest Głową Ciała – Kościoła. On jest Początkiem. Pierworodnym spośród umarłych, aby sam zyskał pierwszeństwo we wszystkim. Zechciał bowiem Bóg, aby w Nim zamieszkała cała Pełnia i aby przez Niego znów pojednać wszystko z sobą: przez Niego – i to, co na ziemi, i to, co w niebiosach, wprowadziwszy pokój przez krew Jego krzyża.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Słowa Twoje, Panie, są duchem i życiem.
Ty masz słowa życia wiecznego.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Przypowieść o miłosiernym Samarytaninie

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 10, 25-37)

Powstał jakiś uczony w Prawie i wystawiając Jezusa na próbę, zapytał: «Nauczycielu, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?» Jezus mu odpowiedział: «Co jest napisane w Prawie? Jak czytasz?» On rzekł: «Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całą swoją mocą i całym swoim umysłem; a swego bliźniego jak siebie samego». Jezus rzekł do niego: «Dobrze odpowiedziałeś. To czyń, a będziesz żył».

Lecz on, chcąc się usprawiedliwić, zapytał Jezusa: «A kto jest moim bliźnim?»

Jezus, nawiązując do tego, rzekł: «Pewien człowiek schodził z Jeruzalem do Jerycha i wpadł w ręce zbójców. Ci nie tylko go obdarli, lecz jeszcze rany mu zadali i zostawiwszy na pół umarłego, odeszli. Przypadkiem przechodził tą drogą pewien kapłan; zobaczył go i minął. Tak samo lewita, gdy przyszedł na to miejsce i zobaczył go, minął. Pewien zaś Samarytanin, wędrując, przyszedł również na to miejsce. Gdy go zobaczył, wzruszył się głęboko: podszedł do niego i opatrzył mu rany, zalewając je oliwą i winem; potem wsadził go na swoje bydlę, zawiózł do gospody i pielęgnował go. Następnego zaś dnia wyjął dwa denary, dał gospodarzowi i rzekł: „Miej o nim staranie, a jeśli co więcej wydasz, ja oddam tobie, gdy będę wracał”. Kto z tych trzech okazał się według ciebie bliźnim tego, który wpadł w ręce zbójców?» On odpowiedział: «Ten, który mu okazał miłosierdzie». Jezus mu rzekł: «Idź, i ty czyń podobnie!»

KOMENTARZ

Drodzy Bracia.

Uczony w Piśmie zadaje pytanie Jezusowi: „Nauczycielu, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?” Jezus odsyła uczonego do zapisów Prawa. Uczony wykazuje się znajomością Prawa, ale dopytuje Jezusa o znaczenie jednego z cytowanych słów: „A kto jest moim bliźnim”. Jezus odpowiada uczonemu przypowieścią.

Jak rozumieć mamy dzisiaj tą przypowieść, czy dosłownie jak ponad dwa tysiące lat temu? Przypowieść o Samarytaninie skojarzyła mi się ze współczesną relacją jednego z alkoholików. Pewnego dnia widząc leżącego na poboczu pijanego człowieka zatrzymał samochód, i zabrał go ze sobą. Spędził z nim kilka dni pielęgnując, niczym jak Samarytanin z ewangelicznej przypowieści. Od tej chwili, realizując tym samym jedenasty i dwunasty krok trzeźwości pozostał w całkowitej abstynencji do końca swojej ziemskiej wędrówki. Pomagając „obcemu” człowiekowi, czytaj bliźniemu pomógł samemu sobie.

Dzisiaj tak wielu, czytaj może i kapłanów czy lewitów nie zauważa w człowieku bliźniego. Nie widzimy bliźniego w drugim człowieku, my sami. Znamy prawo, zgłębiamy Pismo, ale czy jesteśmy jak brat dla brata? Czy pomagamy sobie, wspieramy, rozmawiamy, czy tylko komunikujemy się?

Jak być miłosiernym, jak postępować niczym Samarytanin? Miłosierdzie jest niczym dojrzałe macierzyństwo. Pełnym błogości stanem zadowolenia i bezpieczeństwa. Każdy chce być kochany ale czy każdy umie kochać. Zasada miłości dojrzałej - Jestem kochany ponieważ kocham, i miłości dziecięcej - Kocham ponieważ jestem kochany (Erik Fromm). Czy jesteśmy gotowi kochać bliźniego miłością dojrzałą?
Miłosierdzie to głodnych nakarmić, spragnionych napoić, umarłych grzebać, za dusze czyśćcowe modlitwy zanosić. Więźniów pocieszać, chorych i samotnych nawiedzać, nagich przyodziać, podróżnych w dom przyjmować. Grzeszników upominać i o modlitwie za nich nie zapominać, jawnogrzeszników nie potępiać, nieumiejętnych uświadamiać. Wątpiącym dobrze doradzać, strapionych pocieszać, krzywdy cierpliwie znosić i łaskę miłości nieprzyjaciół wypraszać.

br. Jacek

XIV Niedziela Zwykła, rok C, 07.07.2019 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Radość ery mesjańskiej

Czytanie z Księgi proroka Izajasza (Iz 66, 10. 12-14c)

Radujcie się wraz z Jerozolimą, weselcie się w niej wszyscy, co ją miłujecie! Cieszcie się z nią bardzo wy wszyscy, którzy się nad nią smuciliście. Tak bowiem mówi Pan: «Oto Ja skieruję do niej pokój jak rzekę i chwałę narodów – jak strumień wezbrany. Ich niemowlęta będą noszone na biodrach i na kolanach będą pieszczone. Jak kogoś pociesza własna matka, tak Ja was pocieszać będę; w Jerozolimie doznacie pociechy».

Na ten widok rozradują się serca wasze, a kości wasze nabiorą świeżości jak murawa. Ręka Pana da się poznać Jego sługom.

PSALM

(Ps 66 (65), 1b-3a. 4-5. 6-7a. 16 i 20 (R.: por. 1b))
REFREN: Niech cała ziemia chwali swego Pana

Z radością sławcie Boga, wszystkie ziemie,
opiewajcie chwałę Jego imienia,
cześć Mu wspaniałą oddajcie.
Powiedzcie Bogu: «Jak zadziwiające są Twe dzieła!

Niechaj Cię wielbi cała ziemia i niechaj śpiewa Tobie,
niech Twoje imię opiewa».
Przyjdźcie i patrzcie na dzieła Boga,
zadziwiających rzeczy dokonał wśród ludzi!

Morze na suchy ląd zamienił,
pieszo przeszli przez rzekę.
Nim się przeto radujmy!
Jego potęga włada na wieki.

Przyjdźcie i słuchajcie mnie wszyscy,
którzy boicie się Boga,
opowiem, co uczynił mej duszy.
Błogosławiony Bóg, który nie odepchnął mej prośby
i nie oddalił ode mnie swej łaski.

DRUGIE CZYTANIE

Krzyż Chrystusa chlubą chrześcijan

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Galatów (Ga 6, 14-18)

Bracia.
Co do mnie, to nie daj Boże, bym się miał chlubić z czego innego, jak tylko z krzyża Pana naszego, Jezusa Chrystusa, dzięki któremu świat stał się ukrzyżowany dla mnie, a ja dla świata. Bo ani obrzezanie nic nie znaczy, ani nieobrzezanie, tylko nowe stworzenie. Na wszystkich tych, którzy się tej zasady trzymać będą, i na Izraela Bożego niech zstąpi pokój i miłosierdzie!

Odtąd niech już nikt nie sprawia mi przykrości: przecież ja na ciele swoim noszę blizny, znamię przynależności do Jezusa.

Łaska Pana naszego, Jezusa Chrystusa, niech będzie z duchem waszym, bracia! Amen.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

W sercach waszych niech panuje pokój Chrystusowy;
słowo Chrystusa niech w was mieszka w całym swym bogactwie.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Pokój królestwa Bożego

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 10, 1-12.17-20)

Jezus wyznaczył jeszcze innych siedemdziesięciu dwu uczniów i wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał.

Powiedział też do nich: «Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo. Idźcie! Oto posyłam was jak owce między wilki. Nie noście z sobą trzosa ani torby, ani sandałów; i nikogo w drodze nie pozdrawiajcie. Gdy wejdziecie do jakiegoś domu, najpierw mówcie: Pokój temu domowi. Jeśli tam mieszka człowiek godny pokoju, wasz pokój spocznie na nim; jeśli nie, powróci do was. W tym samym domu zostańcie, jedząc i pijąc, co będą mieli: bo zasługuje robotnik na swoją zapłatę. Nie przechodźcie z domu do domu. Jeśli do jakiegoś miasta wejdziecie i przyjmą was, jedzcie, co wam podadzą; uzdrawiajcie chorych, którzy tam są, i mówcie im: Przybliżyło się do was królestwo Boże».

«Lecz jeśli do jakiegoś miasta wejdziecie, a nie przyjmą was, wyjdźcie na jego ulice i powiedzcie: Nawet proch, który z waszego miasta przylgnął nam do nóg, strząsamy wam. Wszakże to wiedzcie, że bliskie jest królestwo Boże. Powiadam wam: Sodomie lżej będzie w ów dzień niż temu miastu».

Wróciło siedemdziesięciu dwóch z radością, mówiąc: «Panie, przez wzgląd na Twoje imię nawet złe duchy nam się poddają».

Wtedy rzekł do nich: «Widziałem Szatana, który spadł z nieba jak błyskawica. Oto dałem wam władzę stąpania po wężach i skorpionach, i po całej potędze przeciwnika, a nic wam nie zaszkodzi. Jednakże nie z tego się cieszcie, że duchy się wam poddają, lecz cieszcie się, że wasze imiona zapisane są w niebie».

KOMENTARZ

Drodzy Bracia.

Pokój temu domowi – tak posyła Pan robotników na żniwa. Tak posyła Pan pierwszych apostołów do głoszenia Prawdy. Prawdy, której jeszcze nie rozumieli, dopóki nie wypełniło się. Pielgrzymują apostołowie po domach z naukami Pana żniwa. Jeśli domownikiem okaże się człowiek godny przyjęcia pozdrowienia, a zarazem znaku „…spocznie na nim”. „…jeśli nie, powróci do was”. Jak rozumieć słowa ewangelisty św. Łukasza? Jeśli dobro jest w nas, i czynimy dobro innym w imię Pana, stajemy się apostołami dobra, stajemy się dobroczyńcami. Jeśli tak nie czynimy, albo myślimy, że tak nie czynimy dobro i tak powróci do nas, w imię Pana. Może potrzeba nam więcej modlitwy, pokory i czasu, bo dobro jest w nas.

W Liście św. Piotra czytamy „Wy jesteście ludem wybranym, królewskim kapłaństwem, narodem świętym, ludem, który jest szczególną własnością Boga. Głoście więc wielkie dzieła Tego, który was wezwał z ciemności do swego przedziwnego świata” (1P 2,9). Jesteśmy ludem, który jest własnością Boga. Mamy głosić dzieła Tego, który nas wezwał z ciemności.

Przedziwnego świata, który przygotował nam Pan, nie jesteśmy w stanie ogarnąć rozumem i wyobrażeniem, ale czyż nie doświadczamy dziś ciemności. Ciemności grzechu w Kościele, ale i przeciw Kościołowi. Ciemności profanacji mającej narrację prowokacji.

Może nie zawsze jesteśmy godni stąpać po śladach Świętych Kościoła czy bycia gotowym oddania życia za wiarę, ale czy mamy milczeć tam gdzie, nie tylko nas nie chcą, ale tam gdzie nas obrażają, i lżą nas. Co mamy czynić? „Lecz jeśli do jakiegoś miasta wejdziecie, a nie przyjmą was, wyjdźcie na jego ulice i powiedzcie: Nawet proch, który z waszego miasta przylgnął nam do nóg, strząsamy wam”. Czy mamy wyjść na ulice nie tylko, jako spadkobiercy nauk św. Jana Pawła, czy narodu Zawierzonego, ale jako katolicy? Na pewno musimy dawać świadectwo Prawdzie.

„Wróciło siedemdziesięciu dwóch z radością, mówiąc: «Panie, przez wzgląd na Twoje imię nawet złe duchy nam się poddają». Dobrą Nowinę głosi nam św. Łukasz – wszyscy wrócili, a Pan dał apostołom „…władzę stąpania po wężach i skorpionach, i po całej potędze przeciwnika”, obiecując iż  „…nic, iż nic im nie zaszkodzi”. Jednakże nie z tego mają się cieszyć, „że duchy się im poddają”, lecz że ich „imiona zapisane będą w niebie». Módlmy się o dar łaski takiej wiary.

br. Jacek

XIII Niedziela Zwykła, rok C, 30.06.2019 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Powołanie Elizeusza

Czytanie z Pierwszej Księgi Królewskiej (1 Krl 19, 16b. 19-21)

Pan rzekł do Eliasza: «Elizeusza, syna Szafata z Abel-Mechola, namaścisz na proroka po tobie».

Eliasz zszedł z góry i odnalazł Elizeusza, syna Szafata, orzącego: dwanaście par wołów przed nim, a on przy dwunastej. Wtedy Eliasz, podszedłszy do niego, zarzucił na niego swój płaszcz. Wówczas Elizeusz zostawił woły i pobiegłszy za Eliaszem, powiedział: «Pozwól mi ucałować mego ojca i moją matkę, abym potem poszedł za tobą». On mu odpowiedział: «Idź i wracaj, bo po co ci to uczyniłem?»

Wtedy powrócił do niego i zaraz wziął parę wołów, złożył je na ofiarę, a na jarzmie wołów ugotował ich mięso oraz dał ludziom, aby zjedli. Następnie zabrał się i poszedłszy za Eliaszem, stał się jego sługą.

PSALM

(Ps 16 (15), 1b-2a i 5. 7-8. 9-10. 11 (R.: por. 5a))
REFREN: Pan mym dziedzictwem, moim przeznaczeniem

Zachowaj mnie, Boże, bo chronię się do Ciebie,
mówię do Pana: «Ty jesteś Panem moim».
Pan moim dziedzictwem i przeznaczeniem,
to On mój los zabezpiecza.

Błogosławię Pana, który dał mi rozsądek,
bo serce napomina mnie nawet nocą.
Zawsze stawiam sobie Pana przed oczy,
On jest po mojej prawicy, nic mną nie zachwieje.

Dlatego cieszy się moje serce i dusza raduje,
a ciało moje będzie spoczywać bezpiecznie,
bo w kraju zmarłych duszy mej nie zostawisz
i nie dopuścisz, bym pozostał w grobie.

Ty ścieżkę życia mi ukażesz,
pełnię radości przy Tobie
i wieczne szczęście
po Twojej prawicy.

DRUGIE CZYTANIE

Postępowanie według ducha daje wolność

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Galatów (Ga 5, 1. 13-18)

Bracia.
Ku wolności wyswobodził nas Chrystus. A zatem trwajcie w niej i nie poddawajcie się na nowo pod jarzmo niewoli! Wy zatem, bracia, powołani zostaliście do wolności. Tylko nie bierzcie tej wolności jako zachęty do hołdowania ciału, wręcz przeciwnie, miłością ożywieni służcie sobie wzajemnie. Bo całe Prawo wypełnia się w tym jednym nakazie: «Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego». A jeśli u was jeden drugiego kąsa i pożera, baczcie, byście się wzajemnie nie zjedli.

Oto, czego uczę: postępujcie według ducha, a nie spełnicie pożądania ciała. Ciało bowiem do czego innego dąży niż duch, a duch do czego innego niż ciało, i stąd nie ma między nimi zgody, tak że nie czynicie tego, co chcecie. Jeśli jednak pozwolicie się prowadzić duchowi, nie będziecie podlegać Prawu.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Mów, Panie, bo sługa Twój słucha.
Ty masz słowa życia wiecznego.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Trzeba porzucić wszystko, aby iść za Jezusem

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 9, 51-62)

Gdy dopełniały się dni wzięcia Jezusa z tego świata, postanowił udać się do Jeruzalem, i wysłał przed sobą posłańców. Ci wybrali się w drogę i weszli do pewnego miasteczka samarytańskiego, by przygotować Mu pobyt. Nie przyjęto Go jednak, ponieważ zmierzał do Jeruzalem.

Widząc to, uczniowie Jakub i Jan rzekli: «Panie, czy chcesz, byśmy powiedzieli: Niech ogień spadnie z nieba i pochłonie ich?» Lecz On, odwróciwszy się, zgromił ich. I udali się do innego miasteczka.

A gdy szli drogą, ktoś powiedział do Niego: «Pójdę za Tobą, dokądkolwiek się udasz». Jezus mu odpowiedział: «Lisy mają nory i ptaki podniebne – gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł położyć». Do innego rzekł: «Pójdź za Mną». Ten zaś odpowiedział: «Panie, pozwól mi najpierw pójść pogrzebać mojego ojca». Odparł mu: «Zostaw umarłym grzebanie ich umarłych, a ty idź i głoś królestwo Boże». Jeszcze inny rzekł: «Panie, chcę pójść za Tobą, ale pozwól mi najpierw pożegnać się z moimi w domu». Jezus mu odpowiedział: «Ktokolwiek przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do królestwa Bożego».

KOMENTARZ

Drodzy Bracia.

Pierwsze czytanie:
Dwanaście par wołów (dwanaście pokoleń Izraela), co ma nam powiedzieć? Dwanaście pokoleń, dwanaście Ziem tak często wymienianych w opisie wędrówek Jezusa po Ziemi Świętej. Obraz orzącego ziemię czyli orka, to przygotowanie do siewu, a sposób powołania Elizeusza poprzez „zarzucenie płaszcza”, jest archetypem tak bogatym w znaczenia, iż trudno o jego jednoznaczną percepcję . Dla mnie owo zarzucenie płaszcza, jest alegorią powoływania przez Ducha Świetego wybranych wierzących do pełnienia szczególnie ważnych i trudnych zadań w Kościele. W tych kwestiach pytanie o Stary i Nowy Testament nie stoją ze sobą w sprzeczności. Po ludzku piękne jest to, że Eliasz (jeden z największych Proroków) nie stawia warunku pójścia za nim natychmiast, ale mówi do Elizeusza - ucałuj i pożegnaj swego Ojca.

Rzadko komentujemy Psalmy, ale może warto podkreślić przesłanie jakie dzisiaj w nich odczytujemy. On, Pan jest naszą Radością i On nasz los zabezpiecza. W tym miejscu każdy z nas może i powinien wgłębić się w sens tego czym jest zabezpieczenie naszego losu - czyli naszej wieczności.

Drugie czytanie - tajemnica Daru i powołania do WOLNOŚCI. Kiedy jesteśmy wolni? Wtedy gdy „nie hołdujemy ciału”. Ale jedynie gdy chodzi o nasze ciało, bowiem gdy „służymy sobie wzajemnie”, to wykluczenie ciała bliźniego nie ma miejsca. Wolność od a nie wolność do, to fundament wolności i jej istota. Kiedy nie „podlegamy Prawu”? - wówczas, gdy miłujemy bliźniego swego. To jakoś koresponduje z wieki pózniej sformułowanem zdaniem - kochaj i rób co chcesz. Miłość bliźniego nie może bowiem prowadzić na manowce i nie może być sprzyjaniem Złemu.

W Ewangelii Jezus zdaje się być bardziej radykalny niż Prorok Eliasz (pamiętacie Bracia, iż tak niedawno czytaliśmy o zaproszonych na ucztę i od tego zaproszenia się wymawiających). Ta prawda o Jezusowym radykalizmie, ma potwierdzenie m.in. w Jego stosunku do listu rozwodowego, do pojęcia cudzołóstwa, do stosunku wobec osób nas policzkujących, chcących nam zabrać suknię, przymuszających nas do pójścia z proszącym tysiąca kroków. A jednak serce się kraje i żałość nas ogarnia wobec skargi Jezusa na Jego bezdomność, opuszczenie, niezrozumienie a podziw budzić musi postawa Jezusa wobec tych, którzy Go odrzucają w scenie opisanej jako nieudzielenie Mu miejsca na Wieczerzę. Nie pozwala na ludzki (apostołów) wymiar sprawiedliwości dla niewdzięczników.

Nie oglądać się za siebie w „orce na roli Jezusa”, to być gotowym na wyrzeczenia dotyczące spraw nam najbliższych w rodzinach i życiu publicznym. Potrafimy? Rozumiemy o co On prosi? Gotowi jesteśmy tak postąpić mimo własnych wątpliwości?

Serdeczności Bracia.
br. Stanisław

XII Niedziela Zwykła, rok C, 23.06.2019 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Będą patrzeć na tego, którego przebili

Czytanie z Księgi proroka Zachariasza (Za 12, 10-11; 13, 1)

Tak mówi Pan: «Na dom Dawida i na mieszkańców Jeruzalem wyleję ducha łaski przebłagania. Będą patrzeć na tego, którego przebili, i boleć będą nad nim, jak się boleje nad jedynakiem, i płakać będą nad nim, jak się płacze nad pierworodnym.

W owym dniu będzie wielki płacz w Jeruzalem, podobny do płaczu w Hadad-Rimmon na równinie Megiddo. W owym dniu wytryśnie źródło, dostępne dla domu Dawida i dla mieszkańców Jeruzalem, na obmycie grzechu i zmazy».

PSALM

(Ps 63 (62), 2. 3-4. 5-6. 8-9 (R.: por. 2ab))
REFREN: Ciebie, mój Boże, pragnie moja dusza

Boże, mój Boże, szukam Ciebie
i pragnie Ciebie moja dusza.
Ciało moje tęskni za Tobą
jak zeschła ziemia łaknąca wody.

Oto wpatruję się w Ciebie w świątyni,
by ujrzeć Twą potęgę i chwałę.
Twoja łaska jest cenniejsza od życia,
więc sławić Cię będą moje wargi.

Będę Cię wielbił przez całe me życie
i wzniosę ręce w imię Twoje.
Moja dusza syci się obficie,
a usta Cię wielbią radosnymi wargami.

Bo stałeś się dla mnie pomocą
i w cieniu Twych skrzydeł wołam radośnie:
Do Ciebie lgnie moja dusza,
prawica Twoja mnie wspiera.

DRUGIE CZYTANIE

Wiara w Chrystusa znosi podziały między ludźmi

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Galatów (Ga 3, 26-29)

Bracia.
Wszyscy przez wiarę jesteście synami Bożymi – w Chrystusie Jezusie. Bo wy wszyscy, którzy zostaliście ochrzczeni w Chrystusie, przyoblekliście się w Chrystusa. Nie ma już Żyda ani poganina, nie ma już niewolnika ani człowieka wolnego, nie ma już mężczyzny ani kobiety, wszyscy bowiem jesteście kimś jednym w Chrystusie Jezusie. Jeżeli zaś należycie do Chrystusa, to jesteście też potomstwem Abrahama, dziedzicami zgodnie z obietnicą.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Moje owce słuchają mego głosu,
Ja znam je, a one idą za Mną.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Wyznanie wiary w Chrystusa i zapowiedź męki

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 9, 18-24)

Gdy Jezus modlił się na osobności, a byli z Nim uczniowie, zwrócił się do nich z zapytaniem: «Za kogo uważają Mnie tłumy?» Oni odpowiedzieli: «Za Jana Chrzciciela; inni za Eliasza; jeszcze inni mówią, że któryś z dawnych proroków zmartwychwstał».

Zapytał ich: «A wy za kogo Mnie uważacie?» Piotr odpowiedział: «Za Mesjasza Bożego».

Wtedy surowo im przykazał i napominał ich, żeby nikomu o tym nie mówili. I dodał: «Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć: będzie odrzucony przez starszyznę, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; zostanie zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstanie».

Potem mówił do wszystkich: «Jeśli ktoś chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa».

KOMENTARZ

Drodzy Bracia.

Duch Łaski przebłagania, to dar Ducha Świętego, który uwalnia nas do żalu za grzechy. Jest to Dar, dzięki któremu potrafimy spojrzeć na Tego, Którego zawiedliśmy, Któremu obojętnością, sprzeniewierzeniem odpowiedzieliśmy na Jego miłość. To łaska, dzięki której żałujemy nie ze strachu przed karą, ale z serca i widzimy Odkupiciela jako Tego, Któremu sprawiliśmy ból i przykrość.

Poniżej fragment z książki Ojca Janowskiego OSB: Duch Święty Sprawcą Zbawienia. Niech to będzie dodatkowym objaśnieniem do drugiego akapitu pierwszego czytania.

Przede wszystkim jednak, jak wskazuje kontekst bliższy u Proroka, opisujący powszechną żałobę ludu Bożego, należy uznać, że obraz jest wzorowany na fakcie przeszłym, na śmierci króla Jozjasza, zabitego w bitwie pod Megiddo w roku 609 przed Chrystusem. Natomiast sens mesjański tego tekstu, zrealizowany w przebitym na krzyżu Jezusie Chrystusie, stwierdzi po wiekach świadek Jego męki św. Jan. Tekst ten jest szczególnie ważną starotestamentową przesłanką dla wniosków w sprawie więzi zachodzącej między faktami paschalnymi a Duchem Świętym. Wnioski te będą snuły pisma apostolskie Nowego Testamentu, o czym mowa będzie niżej, w rozdziale III.

Samo odrodzenie moralne ukazuje się pod postacią jeszcze bardziej sugestywnego od dotychczas omówionych obrazu zmartwychwstania całego narodu. Wygnańcy zesłani do Babilonu po zburzeniu Jerozolimy w roku 586 przed Chr. uważali się za duchowo nieodwołalnie umarłych. Do nich więc po wielkiej zapowiedzi oczyszczenia Izraela, której urywek wyżej został przytoczony (Ez 36, 25-27), prorok Ezechiel kieruje radosną zapowiedź. Ma ona postać wizji symbolicznej, pełnej ekspresji.

Drugie czytanie, jest jak opis powrotu do Edenu. Autor odwołuje się do Abrahama, ale obraz ludzkości jako dzieci Bożych, jako domu w którym wszyscy są siostrami i braćmi, w którym nie ma nierówności w godności i społecznym statusie - jest obrazem Raju. Tego chce od nas Chrystus. Trzeba nam sobie zadać pytanie na ile to co było zamierzeniem Odkupiciela, jest przez nas na codzień realizowane. Na ile w naszym Kościele o tym Pawłowym obrazie i zobowiązaniu chcemy i potrafimy pamietać? Wnioski do radosnych nie należą!!!

Wszystko ma swój czas - pomyśleć nam trzeba, gdy czytamy tę ewangeliczną perykopę. Jezus pyta apostołów, a gdy odpowiadają, zabrania im o tym mowić. Taki był proces przygotowywania ich na trudną prawdę o drogach i tajemnicy Odkupienia. Znaki i cuda jakie na oczach apostołów czynił, sprawiły że potrafił Piotr powiedzieć - Ty jesteś Mesjasz. Ale jak pamiętamy z poprzednich czytań, trudno im było uwierzyć, że Jego królowanie rozpocznie się na Golgocie.

Zaprzeć się samego siebie, to uznać iż nie wszystko co dobre dla mnie, jest Dobrem. Brać co dnia swój krzyż i naśladować Jezusa - wiele jest tłumaczeń tego zdania i zadania. Może po prostu trzeba z wiarą i ufnością wymawiać i przyjmować słowa - bądź wola Twoja. Nie do smutku i cierpienia stworzył nas Pan, wszak tyle razy mówił o radości. Ale jak inaczej postanawia, to ..... bądź wola Twoja.

br. Stanisław

Najświętszej Trójcy, rok C, 16.06.2019 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Mądrość zrodzona przed stworzeniem świata

Czytanie z Księgi Przysłów (Prz 8, 22-31)

Tak mówi Mądrość Boża: «Pan mnie zrodził jako początek swej mocy, przed dziełami swymi, od pradawna. Od wieków zostałam ustanowiona, od początku, przed pradziejami ziemi. Przed oceanem zostałam zrodzona, przed źródłami pełnymi wód; zanim góry zostały założone, przed pagórkami zostałam zrodzona. Nim glebę i pola uczynił, przed pierwszymi skibami roli.

Gdy niebo umacniał, z Nim byłam, gdy kreślił sklepienie nad bezmiarem wód; gdy w górze utwierdzał obłoki, gdy źródła wielkiej Otchłani umacniał, gdy morzu ustawiał granice, by wody z brzegów nie wystąpiły; gdy ustalił fundamenty ziemi. I byłam przy Nim mistrzynią, rozkoszą Jego dzień po dniu, cały czas igrając przed Nim. Igrając na okręgu ziemi, radowałam się przy synach ludzkich».

PSALM

(Ps 8, 4-5. 6-7. 8-9 (R.: por. 2ab))
REFREN: Jak jest przedziwne imię Twoje, Panie!

Gdy patrzę na Twe niebo, dzieło palców Twoich,
na księżyc i gwiazdy, które Ty utwierdziłeś:
Czym jest człowiek, że o nim pamiętasz,
czym syn człowieczy, że troszczysz się o niego?

Uczyniłeś go niewiele mniejszym od aniołów,
uwieńczyłeś go czcią i chwałą.
Obdarzyłeś go władzą nad dziełami rąk Twoich,
wszystko złożyłeś pod jego stopy:

Owce i bydło wszelakie,
i dzikie zwierzęta,
ptaki niebieskie i ryby morskie,
wszystko, co szlaki mórz przemierza.

DRUGIE CZYTANIE

Pokój z Bogiem przez Chrystusa w Duchu Świętym

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Rzymian (Rz 5, 1-5)

Bracia:
Dostąpiwszy usprawiedliwienia dzięki wierze, zachowajmy pokój z Bogiem przez Pana naszego, Jezusa Chrystusa; dzięki Niemu uzyskaliśmy na podstawie wiary dostęp do tej łaski, w której trwamy, i chlubimy się nadzieją chwały Bożej. Ale nie tylko tym, lecz chlubimy się także z ucisków, wiedząc, że ucisk wyrabia wytrwałość, a wytrwałość – wypróbowaną cnotę, wypróbowana zaś cnota – nadzieję. A nadzieja zawieść nie może, ponieważ miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który został nam dany.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu,
Bogu, który jest i który był, i który przychodzi.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Wszystko, co ma Ojciec, jest moje; Duch z mojego weźmie i wam objawi

Słowa Ewangelii według Świętego Jana (J 16, 12-15)

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz znieść nie możecie. Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe. On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam objawi. Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego weźmie i wam objawi».

KOMENTARZ

Drodzy Bracia.

Pan mnie zrodził jako początek swej mocy - tak mówi Mądrość Boża. Takie otwarcie liturgii słowa, jest pięknym wersem, który można odczytać jedynie jako stwierdzenie prawdy o tym, że Bóg stworzenie świata swoją Mądrością poprzedził. Wszystko co potem uczynił, z Jego Mądrości zrodzone. Czym owa Mądrość jest? Jedyne co wydaje się być pewne, to że jest ona Nim Samym, a to jest możliwe w Jego Boskiej tajemnicy. Ten tekst jest poetyckim obrazem Boga Trójjedynego, ale aż „kusi” aby widzieć w tych wersach Marię, o Której śpiewamy w godzinkach.

Św. Paweł prowadzi nas z właściwą sobie logiką przez pokazanie sensu trudnych doświadczeń w naszej drodze do Pana. Ucisk, wytrwałość, cnota, nadzieja, miłość. Ucisk, czyli trudności, prześladowania mają nas prowadzić do miłości poprzez nadzieję. Ale te pojęcia mają sens jedynie wówczas, gdy odnosimy je do naszej relacji z Bogiem, Który tym zmaganiom jako Jedyny może nadać sens.

Jak to jest, że po trzech latach nauczania i objaśniania sensu przypowieści, Jezus powiada - jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale tego teraz znieść nie możecie. Wiemy jak Jezus wielokrotnie zapowiadał Ducha, który ma być przez Niego posłany. Ewangelia tej niedzieli jest zapowiedzią przyjścia Ducha Prawdy, jako Daru Ojca i Syna. To jeszcze jedno przybliżenie Tajemnicy Trójcy Świętej. „Weźmie z mojego i wam objawi” - to słowa skierowane do apostołów, ale czy tylko do nich? Jeżeli apostołowie potrzebowali darów Parakleta, mimo iż byli Świadkami Chrystusa, to czy my tym bardziej tych darów nie potrzebujemy? Co znaczą słowa - „wy teraz tego znieść nie możecie”? Gdyby chodziło o to, że pojąć nie potrafią bez pomocy Ducha Prawdy, było bardziej zrozumiałe. Ale jedno jest pewne - Jezus mówi te słowa do nas i mówi je do każdego pokolenia i każdego człowieka.

Warto sobie uzmysłowić prawdę o tym, iż ta Ewangelia nie jest relacją o tym co się kiedyś zdarzyło, ale jest prawdą i działaniem, które się nieustannie staje i jest adresowane do każdego z nas.

br. Stanisław

Zesłanie Ducha Świętego, rok C, 09.06.2019 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym

Czytanie z Dziejów Apostolskich (Dz 2, 1-11)

Kiedy nadszedł dzień Pięćdziesiątnicy, znajdowali się wszyscy razem na tym samym miejscu. Nagle dał się słyszeć z nieba szum, jakby uderzenie gwałtownego wichru, i napełnił cały dom, w którym przebywali. Ukazały się im też jakby języki ognia, które się rozdzielały, i na każdym z nich spoczął jeden. I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić obcymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić.

Przebywali wtedy w Jeruzalem pobożni Żydzi ze wszystkich narodów pod słońcem. Kiedy więc powstał ów szum, zbiegli się tłumnie i zdumieli, bo każdy słyszał, jak tamci przemawiali w jego własnym języku. Pełni zdumienia i podziwu mówili: «Czyż ci wszyscy, którzy przemawiają, nie są Galilejczykami? Jakżeż więc każdy z nas słyszy swój własny język ojczysty? – Partowie i Medowie, i Elamici, i mieszkańcy Mezopotamii, Judei oraz Kapadocji, Pontu i Azji, Frygii oraz Pamfilii, Egiptu i tych części Libii, które leżą blisko Cyreny, i przybysze z Rzymu, Żydzi oraz prozelici, Kreteńczycy i Arabowie – słyszymy ich głoszących w naszych językach wielkie dzieła Boże».

PSALM

(Ps 104 (103), 1ab i 24ac. 29b-30. 31 i 34 (R.: por. 30))
REFREN: Niech zstąpi Duch Twój i odnowi ziemię

Błogosław, duszo moja, Pana,
Boże mój, Panie, Ty jesteś bardzo wielki!
Jak liczne są dzieła Twoje, Panie,
ziemia jest pełna Twoich stworzeń.

Kiedy odbierasz im oddech, marnieją
i w proch się obracają.
Stwarzasz je, napełniając swym Duchem,
i odnawiasz oblicze ziemi.

Niech chwała Pana trwa na wieki,
niech Pan się raduje z dzieł swoich.
Niech miła Mu będzie pieśń moja,
będę radował się w Panu.

DRUGIE CZYTANIE

Wszyscy ci, których prowadzi Duch Boży, są synami Bożymi

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Rzymian (Rz 8, 8-17)

Bracia.
Ci, którzy według ciała żyją, Bogu podobać się nie mogą. Wy jednak nie żyjecie według ciała, lecz według Ducha, jeśli tylko Duch Boży w was mieszka. Jeżeli zaś ktoś nie ma Ducha Chrystusowego, ten do Niego nie należy. Skoro zaś Chrystus w was mieszka, ciało wprawdzie podlega śmierci ze względu na skutki grzechu, duch jednak ma życie na skutek usprawiedliwienia. A jeżeli mieszka w was Duch Tego, który Jezusa wskrzesił z martwych, to Ten, co wskrzesił Chrystusa Jezusa z martwych, przywróci do życia wasze śmiertelne ciała mocą mieszkającego w was swego Ducha.

Jesteśmy więc, bracia, dłużnikami, ale nie ciała, byśmy żyć mieli według ciała. Bo jeżeli będziecie żyli według ciała, czeka was śmierć. Jeżeli zaś przy pomocy Ducha zadawać będziecie śmierć popędom ciała – będziecie żyli.

Albowiem wszyscy ci, których prowadzi Duch Boży, są synami Bożymi. Nie otrzymaliście przecież ducha niewoli, by się znowu pogrążyć w bojaźni, ale otrzymaliście Ducha przybrania za synów, w którym możemy wołać: «Abba, Ojcze!» Sam Duch wspiera swym świadectwem naszego ducha, że jesteśmy dziećmi Bożymi. Jeżeli zaś jesteśmy dziećmi, to i dziedzicami: dziedzicami Boga, a współdziedzicami Chrystusa; skoro wspólnie z Nim cierpimy, to po to, by wspólnie mieć udział w chwale.

SEKWENCJA

Przybądź, Duchu Święty,
Ześlij z nieba wzięty
Światła Twego strumień.

Przyjdź, Ojcze ubogich,
Przyjdź, Dawco łask drogich,
Przyjdź, Światłości sumień.

O, najmilszy z gości,
Słodka serc radości,
Słodkie orzeźwienie.

W pracy Tyś ochłodą,
W skwarze żywą wodą,
W płaczu utulenie.

Światłości najświętsza,
Serc wierzących wnętrza
Poddaj Twej potędze.

Bez Twojego tchnienia
Cóż jest wśród stworzenia?
Tylko cierń i nędze.

Obmyj, co nieświęte,
Oschłym wlej zachętę,
Ulecz serca ranę.

Nagnij, co jest harde,
Rozgrzej serca twarde,
Prowadź zabłąkane.

Daj Twoim wierzącym,
W Tobie ufającym,
Siedmiorakie dary.

Daj zasługę męstwa,
Daj wieniec zwycięstwa,
Daj szczęście bez miary.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Przyjdź, Duchu Święty, napełnij serca swoich wiernych
i zapal w nich ogień swojej miłości.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Duch Święty was wszystkiego nauczy

Słowa Ewangelii według Świętego Jana (J 14, 15-16. 23b-26)

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Jeżeli Mnie miłujecie, będziecie zachowywać moje przykazania. Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Parakleta da wam, aby z wami był na zawsze. Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go i przyjdziemy do niego, i mieszkanie u niego uczynimy. Kto nie miłuje Mnie, ten nie zachowuje słów moich. A nauka, którą słyszycie, nie jest moja, ale Tego, który Mnie posłał, Ojca.

To wam powiedziałem, przebywając wśród was. A Paraklet, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem».

KOMENTARZ

Drodzy Bracia.

Wszyscy znamy z wielokrotnego słyszenia i z ikonografii ten opis zesłania Ducha Świętego na Apostołów. Szum wielkiego wichru i języki ognia. Mocny i słyszalny sygnał, że dzieje się coś nadzwyczajnego. Sygnał nie tylko dla tych, na których Duch zlewał swoje Dary, ale zwłaszcza dla ich słuchaczy. Już nie jest tak jak było z Mojżeszem, czy Eliaszem - Pan nie był wówczas w wichrze ani trzęsieniu ziemi, lecz w łagodnym powiewie wiatru. Ale warto zestawić czytania niedzielne i sobotnie. Po zesłaniu Ducha Świętego mamy do czynienia z darem języków. Nie jest jasne, czy Apostołowie mówili o Jezusie Zmartwychwstałym w obcych językach, czy słuchacze tak ich słyszeli, ale jest to opis sytuacji powrotu ludzkości (Partowie, Medowie, ... , Libijczycy) do wspólnoty języka. Wspólnoty, przerwanej jeszcze w opisie Księgi Rodzaju, gdy Pan pomieszał ludziom języki podczas próby budowy wieży Babel (sobotnia liturgia słowa). Duch Święty jest posłany do całej ludzkości i każdego z ludzi z osobna.

Hymn do Ducha Świętego jest tak piękny i poetycki, że komentować go nie wypada.

Chciałbym zwrócić uwagę Braci na tekst Ewangelii. Mówiliśmy podczas ostatniego spotkania o miłości Boga do nas i o naszej do Niego miłości. On, Wielki i Niepojęty, Stwórca i Nieogarniony, chce i może, jeżeli Go zaprosimy - zamieszkać w naszych sercach. Jezus w wielu miejscach tekstów Ewangelii zapowiadał przyjście Ducha Świętego. Mocno ta obietnica wybrzmiewała podczas mowy o chrzcie (Jan chrzcił was wodą, a Ja chrzczę was Duchem Świętym). Kiedy apostołom dawał władzę odpuszczania grzechów, mówił podobnie - weźmiecie Ducha Świętego.

Dlaczego zatem tym razem Zmartwychwstały Jezus mówi o innym pocieszycielu - Paraklecie? To jest klucz do zrozumienia dzisiejszego święta. Paraklet, tłumaczony jako Pocieszyciel, to za mało. W czasach Jezusa Paraklet to był adwokat, obrońca. Jeżeli podczas procesu sądowego ktoś miał przy sobie, czy raczej za obrońcę Parakleta, nie mógł zostać skazany! Jezus posyła nam nie tyle pocieszyciela (ten jest bardziej potrzebny zmartwionym), ale Obrońcę, który stanie przy nas podczas Sądu i nie dopuści abyśmy zostali skazani na wieczne odtrącenie od Boga. Taki jest ostateczny wymiar i sens Ofiary Krzyżowej Jezusa dla każdego, kto uzna Go za Boga i Pana. Mamy Obrońcę jakiego nikt inny poza Jezusem dać nam nie może.

br. Stanisław

Wniebowstąpienie Pańskie, rok C, 02.06.2019 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Uniósł się w ich obecności w górę

Czytanie z Dziejów Apostolskich (Dz 1, 1-11)

Pierwszą Księgę napisałem, Teofilu, o wszystkim, co Jezus czynił i czego nauczał od początku aż do dnia, w którym dał polecenia apostołom, których sobie wybrał przez Ducha Świętego, a potem został wzięty do nieba. Im też po swojej męce dał wiele dowodów, że żyje: ukazywał się im przez czterdzieści dni i mówił o królestwie Bożym.

A podczas wspólnego posiłku przykazał im nie odchodzić z Jerozolimy, ale oczekiwać obietnicy Ojca: «Słyszeliście o niej ode Mnie – mówił – Jan chrzcił wodą, ale wy wkrótce zostaniecie ochrzczeni Duchem Świętym».

Zapytywali Go zebrani: «Panie, czy w tym czasie przywrócisz królestwo Izraela?» Odpowiedział im: «Nie wasza to rzecz znać czasy i chwile, które Ojciec ustalił swoją władzą, ale gdy Duch Święty zstąpi na was, otrzymacie Jego moc i będziecie moimi świadkami w Jeruzalem i w całej Judei, i w Samarii, i aż po krańce ziemi».

Po tych słowach uniósł się w ich obecności w górę i obłok zabrał Go im sprzed oczu. Kiedy jeszcze wpatrywali się w Niego, jak wstępował do nieba, przystąpili do nich dwaj mężowie w białych szatach. I rzekli: «Mężowie z Galilei, dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo? Ten Jezus, wzięty od was do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego do nieba».

PSALM

(Ps 47 (46), 2-3. 6-7. 8-9 (R.: por. 6))
REFREN: Pan wśród radości wstępuje do nieba

Wszystkie narody, klaskajcie w dłonie,
radosnym głosem wykrzykujcie Bogu,
bo Pan Najwyższy i straszliwy
jest wielkim Królem nad całą ziemią.

Bóg wstępuje wśród radosnych okrzyków,
Pan wstępuje przy dźwięku trąby.
Śpiewajcie psalmy Bogu, śpiewajcie,
śpiewajcie Królowi naszemu, śpiewajcie.

Gdyż Bóg jest Królem całej ziemi,
hymn zaśpiewajcie!
Bóg króluje nad narodami,
Bóg zasiada na swym świętym tronie.

DRUGIE CZYTANIE

Chrystus wszedł do samego nieba

Czytanie z Listu do Hebrajczyków (Hbr 9, 24-28; 10, 19-23)

Chrystus wszedł nie do świątyni zbudowanej rękami ludzkimi, będącej odbiciem prawdziwej świątyni, ale do samego nieba, aby teraz wstawiać się za nami przed obliczem Boga, ani nie po to, aby się wielekroć sam miał ofiarować, jak arcykapłan, który co roku wchodzi do świątyni z krwią cudzą, gdyż w takim przypadku musiałby cierpieć wiele razy od stworzenia świata. A tymczasem raz jeden ukazał się teraz na końcu wieków, aby zgładzić grzech przez ofiarę z samego siebie.

A jak postanowione ludziom raz umrzeć, potem zaś sąd, tak Chrystus raz jeden był ofiarowany dla zgładzenia grzechów wielu, drugi raz ukaże się nie w związku z grzechem, lecz dla zbawienia tych, którzy Go oczekują. Mamy więc, bracia, pewność, iż wejdziemy do Miejsca Świętego przez krew Jezusa. On nam zapoczątkował drogę nową i żywą, przez zasłonę, to jest przez ciało swoje. Mając zaś kapłana wielkiego, który jest nad domem Bożym, przystąpmy z sercem prawym, z wiarą pełną, oczyszczeni na duszy od wszelkiego zła świadomego i obmyci na ciele wodą czystą. Trzymajmy się niewzruszenie nadziei, którą wyznajemy, bo godny jest zaufania Ten, który dał obietnicę.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Idźcie i nauczajcie wszystkie narody.
Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Jezus został uniesiony do nieba

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 24, 46-53)

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Tak jest napisane: Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie; w imię Jego głoszone będzie nawrócenie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom, począwszy od Jeruzalem. Wy jesteście świadkami tego. Oto Ja ześlę na was obietnicę mojego Ojca. Wy zaś pozostańcie w mieście, aż będziecie przyobleczeni w moc z wysoka».

Potem wyprowadził ich ku Betanii i podniósłszy ręce, błogosławił ich. A kiedy ich błogosławił, rozstał się z nimi i został uniesiony do nieba. Oni zaś oddali Mu pokłon i z wielką radością wrócili do Jeruzalem, gdzie stale przebywali w świątyni, wielbiąc i błogosławiąc Boga.

KOMENTARZ

Drodzy Bracia.

Dzisiejsze czytania zawierają dwa opisy Wniebowstąpienia. W pierwszym, czytamy o rozmowie apostołów z Jezusem i pytaniu o przywróceniu królestwa Izraela. Jezus zapowiada zesłanie Ducha Świętego, a apostołowie są jakby już oswojeni ze Zmartwychwstałym i wracają do dawnego pytania o powrót królestwa Izraela, czyli tego co ziemskie. Jest w tej scenie, jakby niedowierzanie temu co widzieli i potrzebne było aby im aniołowie, pomogli z tego stanu wyjść.

Ta sama scena opisana w tekście Łukasza mówi o radości apostołów pożegnalnych i pobłogosławionych przez wstępującego do nieba Jezusa. Ewangelia wg św Łukasza jak w soczewce przekazuje drogę Jezusowej obecnosci na ziemi. Jezus ponownie przypomina (a czynił to po wielekroć podczas trzyletniego nauczania), że musi cierpieć, zostanie zabity i powstanie z martwych, aby wrócić znowu do Ojca. Zarówno w scenie pierwszej jak i drugiej widzimy, z jakiego punktu startował nasz święty, powszechny i apostolski Kościół - grupka ludzi, którzy widzieli Jezusowe cuda, którym dodatkowo objaśniał sens swoich przypowieści, a oni czekali mimo wszystko na powrót królestwa Izraela.

Jak wielkim dla ludzkości był i jest dar Ducha Świętego, którego przyjście zmieniło tych wybranych uczniów, nadal nie rozumiejących tego co słyszeli w apostołów i zmienia nas samych.

br. Stanisław

VI Niedziela Wielkanocy, rok C, 26.05.2019 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Dekret Soboru Jerozolimskiego

Czytanie z Dziejów Apostolskich (Dz 15, 1-2. 22-29)

Niektórzy przybysze z Judei nauczali braci: «Jeżeli się nie poddacie obrzezaniu według zwyczaju Mojżeszowego, nie możecie być zbawieni». Kiedy doszło do niemałych sporów i roztrząsań między nimi a Pawłem i Barnabą, postanowiono, że Paweł i Barnaba, i jeszcze kilku spośród nich udadzą się w sprawie tego sporu do Jeruzalem, do apostołów i starszych.

Wtedy apostołowie i starsi wraz z całym Kościołem postanowili wybrać ludzi przodujących wśród braci: Judę, zwanego Barsabą, i Sylasa i wysłać do Antiochii razem z Barnabą i Pawłem. Posłali przez nich pismo tej treści: «Apostołowie i starsi bracia przesyłają pozdrowienie braciom pogańskiego pochodzenia w Antiochii, w Syrii i w Cylicji. Ponieważ dowiedzieliśmy się, że niektórzy bez naszego upoważnienia wyszli od nas i zaniepokoili was naukami, siejąc zamęt w waszych duszach, postanowiliśmy jednomyślnie wybrać mężów i wysłać razem z naszymi drogimi: Barnabą i Pawłem, którzy dla imienia Pana naszego, Jezusa Chrystusa, poświęcili swe życie. Wysyłamy więc Judę i Sylasa, którzy oznajmią wam ustnie to samo. Postanowiliśmy bowiem, Duch Święty i my, nie nakładać na was żadnego ciężaru oprócz tego, co konieczne. Powstrzymajcie się od ofiar składanych bożkom, od krwi, od tego, co uduszone, i od nierządu. Dobrze uczynicie, jeżeli powstrzymacie się od tego. Bywajcie zdrowi!»

PSALM

(Ps 67 (66), 2-3. 4-5. 6 i 8 (R.: por. 4))
REFREN: Niech wszystkie ludy sławią Ciebie, Boże

Niech Bóg się zmiłuje nad nami i nam błogosławi;
niech nam ukaże pogodne oblicze.
Aby na ziemi znano Jego drogę,
Jego zbawienie wśród wszystkich narodów.

Niech Ciebie, Boże, wysławiają ludy,
niech wszystkie narody oddają Ci chwałę.
Niech się narody cieszą i weselą,
bo rządzisz ludami sprawiedliwie
i kierujesz narodami na ziemi.

Niech Ciebie, Boże, wysławiają ludy,
niech wszystkie narody oddają Ci chwałę.
Niech nam Bóg błogosławi
i niech cześć Mu oddają wszystkie krańce ziemi.

DRUGIE CZYTANIE

Miasto Święte

Czytanie z Apokalipsy Świętego Jana Apostoła (Ap 21, 10-14. 22-23)

Uniósł mnie anioł w zachwyceniu na górę wielką i wyniosłą, i ukazał mi Miasto Święte – Jeruzalem, zstępujące z nieba od Boga, mające chwałę Boga. Źródło jego światła podobne do kamienia drogocennego, jakby do jaspisu o przejrzystości kryształu: Miało ono mur wielki i wysoki, miało dwanaście bram, a na bramach – dwunastu aniołów i wypisane imiona, które są imionami dwunastu szczepów synów Izraela. Od wschodu trzy bramy i od północy trzy bramy, i od południa trzy bramy, i od zachodu trzy bramy. A mur Miasta ma dwanaście warstw fundamentu, a na nich dwanaście imion dwunastu Apostołów Baranka.

A świątyni w nim nie dojrzałem: bo jego świątynią jest Pan Bóg wszechmogący oraz Baranek. I Miastu nie trzeba słońca ni księżyca, by mu świeciły, bo chwała Boga je oświetliła, a jego lampą – Baranek.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę,
a Ojciec mój umiłuje go i przyjdziemy do niego.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Duch Święty nauczy was wszystkiego

Słowa Ewangelii według Świętego Jana (J 14, 23-29)

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go i przyjdziemy do niego, i mieszkanie u niego uczynimy. Kto nie miłuje Mnie, ten nie zachowuje słów moich. A nauka, którą słyszycie, nie jest moja, ale Tego, który Mnie posłał, Ojca.

To wam powiedziałem, przebywając wśród was. A Paraklet, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem.

Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam. Nie tak jak daje świat, Ja wam daję. Niech się nie trwoży serce wasze ani się nie lęka. Słyszeliście, że wam powiedziałem: Odchodzę i przyjdę znów do was. Gdybyście Mnie miłowali, rozradowalibyście się, że idę do Ojca, bo Ojciec większy jest ode Mnie.

A teraz powiedziałem wam o tym, zanim to nastąpi, abyście uwierzyli, gdy się to stanie».

KOMENTARZ

Drodzy Bracia.

Tegoroczny czas wielkanocny powoli zmierza ku końcowi. Już za kilka dni będziemy świadkami Wniebowstąpienia Jezusa, po czym pozostaniemy z pragnieniem i nadzieją na ogarnięcie nas mocą zapowiedzianego Ducha Świętego. „A Paraklet, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem.” Pamięć jest zawodna albo, co gorsza, wybiórcza, więc Bóg w swej trzeciej osobie przypomni WSZYSTKO, bowiem zwykliśmy pamiętać to, co jest nam wygodne, co pasuje do naszych zideologizowanych i pokrętnych wyobrażeń o Nim, o świecie, o życiu.

Jak dalece zaszliśmy w naszym zakłamaniu, w naszym zastępowaniu jedynego i prawdziwego Boga objawionego w Jezusie Chrystusie bożkami zdrowia, dobrobytu, narodu i państwa, historii, pracy, wiedzy, światopoglądu, tradycji i rytuału (Jeżeli się nie poddacie obrzezaniu według zwyczaju Mojżeszowego, nie możecie być zbawieni). Jak szczelnie owinęliśmy się w dający złudne poczucie bezpieczeństwa kokon religijności kulturowej, stereotypowej, przesyconej naiwnością i schematyzmem, odzianej w wymyślne formy pobożności, uwikłanej w bezduszną kazuistykę i jałowe intelektualizowanie, a przy tym okraszonej niczym nieskrępowaną hipokryzją, niechęcią wobec inności, wrogością wobec świeżości.

Chcąc otworzyć się na przypomnienie nam wszystkiego, co Jezus mówił – i mówi – musimy wyrzec się bożków i bez konwenansów, z całą prostotą, bez oglądania się na akcydensy wsłuchać się w Dobrą Nowinę.

Owo przywracanie Słowa naszej pamięci przez Parakleta może mieć jednak rozmaity przebieg. To szczególne, że Kościół w Polsce doświadcza tego teraz, w czasie wielkanocnego oczekiwania na Zesłanie Ducha Świętego. Jakże zmienił się kontekst wołania Jana Pawła II przed czterdziestu laty: „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi”.

Ta odnowa prowadzić ma do urzeczywistnienia wizji Miasta Świętego - A świątyni w nim nie dojrzałem: bo jego świątynią jest Pan Bóg wszechmogący oraz Baranek. Świątynię bowiem zaśmiecamy i bezcześcimy naszymi bożkami, naszymi lękami, naszymi obsesjami, naszymi słabościami, a zwłaszcza przesłanianiem Boga naszą tragikomiczną potrzebą walki w jego obronie. Bogiem w świątyni uczyniliśmy nasz bełkot o wrogach Kościoła, o patriotyzmie i naszej historii, o seksualności, o walce ze złem, najczęściej wyimaginowanym, o tym, że  „zawsze tak było”, o mgle, o spiskach. Boską cześć oddajemy poprzebieranym hierarchom, wszak „gdy biskup mówi, Chrystus ma milczeć”, zwłaszcza gdy podczas Mszy Krzyżma z ekscytacją opowiada księżom „Protokoły mędrców Syjonu”.

Prośmy Boga w Trójcy Jedynego, by odnowił ziemię, odnowił świątynię, przypomniał nam wszystko co powiedział. Być może – jak powiedział papież Franciszek - „pewnego dnia Duch Święty kopniakiem przewróci stolik i będziemy musieli zaczynać wszystko od początku”.

Wasz
br. Marek

V Niedziela Wielkanocy, rok C, 19.05.2019 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Bóg działa przez ludzi

Czytanie z Dziejów Apostolskich (Dz 14, 21b-27)

Paweł i Barnaba wrócili do Listry, do Ikonium i do Antiochii, umacniając dusze uczniów, zachęcając do wytrwania w wierze, «bo przez wiele ucisków trzeba nam wejść do królestwa Bożego». Kiedy w każdym Kościele wśród modlitw i postów ustanowili im starszych, polecili ich Panu, w którego uwierzyli.

Potem przeszli przez Pizydię i przybyli do Pamfilii. Głosili słowo w Perge, zeszli do Attalii, a stąd odpłynęli do Antiochii, gdzie za łaską Bożą zostali przeznaczeni do dzieła, które wykonali. Kiedy przybyli i zebrali miejscowy Kościół, opowiedzieli, jak wiele Bóg przez nich zdziałał i jak otworzył poganom podwoje wiary.

PSALM

(Ps 145 (144), 8-9. 10-11. 12-13 (R.: 1b))
REFREN: Będę Cię wielbił, Boże mój i Królu

Pan jest łagodny i miłosierny,
nieskory do gniewu i bardzo łaskawy.
Pan jest dobry dla wszystkich,
a Jego miłosierdzie nad wszystkim, co stworzył.

Niech Cię wielbią, Panie, wszystkie Twoje dzieła
i niech Cię błogosławią Twoi wyznawcy.
Niech mówią o chwale Twojego królestwa
i niech głoszą Twoją potęgę.

Aby synom ludzkim oznajmić Twoją potęgę
i wspaniałość chwały Twojego królestwa.
Królestwo Twoje królestwem wszystkich wieków,
przez wszystkie pokolenia Twoje panowanie.

DRUGIE CZYTANIE

Bóg otrze wszelką łzę

Czytanie z Apokalipsy Świętego Jana Apostoła (Ap 21, 1-5a)

Ja, Jan, ujrzałem niebo nowe i ziemię nową, bo pierwsze niebo i pierwsza ziemia przeminęły, i morza już nie ma. I Miasto Święte – Jeruzalem Nowe ujrzałem zstępujące z nieba od Boga, przystrojone jak oblubienica zdobna w klejnoty dla swego męża. I usłyszałem donośny głos mówiący od tronu: «Oto przybytek Boga z ludźmi: i zamieszka wraz z nimi, i będą oni Jego ludem, a On będzie „Bogiem z nimi”. I otrze z ich oczu wszelką łzę, a śmierci już nie będzie. Ani żałoby, ni krzyku, ni trudu już nie będzie, bo pierwsze rzeczy przeminęły».

I rzekł Zasiadający na tronie: «Oto czynię wszystko nowe».

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Daję wam przykazanie nowe, abyście się wzajemnie miłowali,
tak jak Ja was umiłowałem.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Przykazanie nowe daję wam

Słowa Ewangelii według Świętego Jana (J 13, 31-33a. 34-35)

Po wyjściu Judasza z wieczernika Jezus powiedział: «Syn Człowieczy został teraz otoczony chwałą, a w Nim Bóg został chwałą otoczony. Jeżeli Bóg został w Nim otoczony chwałą, to i Bóg Go otoczy chwałą w sobie samym, i to zaraz Go chwałą otoczy.

Dzieci, jeszcze krótko jestem z wami. Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie. Po tym wszyscy poznają, że jesteście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali».

KOMENTARZ

Drodzy Bracia.

To dość zaskakujące, że Jezus po wyjściu Judasza mówi o chwale, którą teraz został otoczony i o miłości wzajemnej, która ma być Jego znakiem wyróżniającym wszystkich uznających go za swego Pana i Mistrza. Wydawałoby się bowiem, że w tej dramatycznej chwili inne uczucia i myśli panowały w Wieczerniku. Co ciekawe, zanim Judasz opuścił Jezusa i jego uczniów, otrzymał od Pana chleb umoczony w winie, a więc Eucharystię, i usłyszał, by czynił co ma czynić.

Takie jest królestwo Boże, o którym mówili Paweł i Barnaba. Droga do niego prowadzi przez wiele ucisków. Przez wieki, a także dzisiaj, zwykło się uważać, że są nimi prześladowania, wyszydzanie, nienawiść pogan. Tymczasem ewangeliczna scena sugeruje coś innego. Uciskami w drodze do Nowego Jeruzalem są nasze, chrześcijan, uprzedzenia, nasza wrogość i nienawiść, nasz lęk i pokusa zamykania się we własnym gronie. Nasza nienawiść do Judasza.

Czy nasze podziały, także polityczne, nasze obawy i wrogość wobec odmienności, nasze chełpienie się imieniem Jezusa, nasze wymyślne interpretacje miłości bliźniego – mówienie: tak, ale najpierw masz się zmienić, nawrócić, wtedy zasłużysz na miłość – są jednoznacznym wypełnieniem ewangelicznego nakazu Jezusa?

Czy ci, których uważamy za wrogów i zdrajców, nie uczestniczą w darze chleba i wina?

Wasz
br. Marek

IV Niedziela Wielkanocy (Niedziela Dobrego Pasterza), rok C, 12.05.2019 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Apostołowie zwracają się do pogan

Czytanie z Dziejów Apostolskich (Dz 13, 14. 43-52)

W owym czasie Paweł i Barnaba, przeszedłszy przez Perge, dotarli do Antiochii Pizydyjskiej, weszli w dzień szabatu do synagogi i usiedli. A wielu pobożnych prozelitów towarzyszyło Pawłowi i Barnabie, którzy w rozmowie starali się zachęcić ich do wytrwania w łasce Boga.

W następny szabat zebrało się niemal całe miasto, aby słuchać słowa Bożego. Gdy Żydzi zobaczyli tłumy, ogarnęła ich zazdrość, i bluźniąc, sprzeciwiali się temu, co mówił Paweł. Wtedy Paweł i Barnaba powiedzieli odważnie: «Należało głosić słowo Boże najpierw wam. Skoro jednak odrzucacie je i sami uznajecie się za niegodnych życia wiecznego, zwracamy się do pogan. Tak bowiem nakazał nam Pan:  „Ustanowiłem cię światłością dla pogan, abyś był zbawieniem aż po krańce ziemi”».

Poganie, słysząc to, radowali się i wielbili słowo Pańskie, a wszyscy, przeznaczeni do życia wiecznego, uwierzyli. Słowo Pańskie szerzyło się na cały kraj. Ale Żydzi podburzyli pobożne a wpływowe niewiasty i znaczniejszych obywateli, wzniecili prześladowanie Pawła i Barnaby i wyrzucili ich ze swoich granic. A oni, strząsnąwszy na nich pył z nóg, przyszli do Ikonium. A uczniowie byli pełni wesela i Ducha Świętego.

PSALM

(Ps 100 (99), 2-3. 4-5 (R.: por. 3c))
REFREN: My ludem Pana i Jego owcami

Służcie Panu z weselem,
stańcie przed obliczem Pana z okrzykami radości.
Wiedzcie, że Pan jest Bogiem,
On sam nas stworzył, jesteśmy Jego własnością,
Jego ludem, owcami Jego pastwiska.

W Jego bramy wstępujcie z dziękczynieniem,
z hymnami w Jego przedsionki,
chwalcie i błogosławcie Jego imię.
Albowiem Pan jest dobry,
Jego łaska trwa na wieki,
a Jego wierność przez pokolenia.

DRUGIE CZYTANIE

Baranek będzie ich pasł i prowadził ich do źródeł wód życia

Czytanie z Apokalipsy Świętego Jana Apostoła (Ap 7, 9. 14b-17)

Ja, Jan, ujrzałem: a oto wielki tłum, którego nie mógł nikt policzyć, z każdego narodu i wszystkich pokoleń, ludów i języków, stojący przed tronem i przed Barankiem. Odziani są w białe szaty, a w ręku ich palmy.

I rzekł do mnie jeden ze Starców: «To ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku i opłukali swe szaty, i w krwi Baranka je wybielili. Dlatego są przed tronem Boga i w Jego świątyni cześć Mu oddają we dnie i w nocy. A Zasiadający na tronie rozciągnie namiot nad nimi. Nie będą już łaknąć ani nie będą już pragnąć, i nie porazi ich słońce ani żaden upał, bo pasł ich będzie Baranek, który jest pośrodku tronu, i poprowadzi ich do źródeł wód życia: i każdą łzę otrze Bóg z ich oczu».

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Ja jestem dobrym pasterzem
i znam owce moje, a moje Mnie znają.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Jezus daje swoim owcom życie wieczne

Słowa Ewangelii według Świętego Jana (J 10, 27-30)

Jezus powiedział: «Moje owce słuchają mego głosu, a Ja znam je. Idą one za Mną, a Ja daję im życie wieczne. Nie zginą na wieki i nikt nie wyrwie ich z mojej ręki. Ojciec mój, który Mi je dał, jest większy od wszystkich. I nikt nie może ich wyrwać z ręki mego Ojca. Ja i Ojciec jedno jesteśmy».

KOMENTARZ

Drodzy Bracia.

Człowiek obdarzony przez Stwórcę wolnością i zaufaniem słyszy dziś słowa Jezusa mówiące, że nikt nie wyrwie go z jego ręki, jak i nie wyrwie go z ręki Ojca. Gdzież zatem owa wolność? Czy ci, którzy słuchają Jego głosu, nie wyrzekają się wolności dla bardzo trudnej do pojęcia obietnicy, będąc głupimi jak owce, by próbować zrozumieć Pasterza? Każdy pasterz, a zwłaszcza Dobry Pasterz, prowadzi swoje stado na zielone pastwiska, gdzie jest dostatek pożywienia i gdzie czuwa na jego bezpieczeństwem. Jakże więc ma się to do tragicznych nieraz losów chrześcijan, w przeszłości i obecnie? Jego owcami są te, które słuchają jego głosu. Słuchają, czyli starają się żyć według zaleceń Jezusa. Skąd zatem wśród odwołujących się do nauki Mistrza tyle wzajemnej wrogości? Przecież słowami Ewangelii Jana prosi on, żeby się wzajemnie miłowali, a tymczasem w chrześcijańskim świecie, w Kościele katolickim, w Polsce…

Gdy Jezus mówi o słuchaniu jego głosu, nakłada na nas zobowiązanie. To my, chrześcijanie, jego uczniowie, mamy być jego głosem. Jak Paweł i Barnaba. Nie wzniosłymi mowami, nie natrętnym moralizatorstwem i marnym kaznodziejstwem, ale postawą życzliwości, uważności, szacunku wobec każdego człowieka.

A co ze wspomnianą wcześniej wolnością? Jeśli uznajemy, że człowiek w swoim życiu ma prawo do niczym nie skrępowanej wolności, to musimy być świadomi, że prędzej czy później zostaniemy jej całkowicie pozbawieni. Śmierć jest radykalnym odebraniem wolności. Ufność wobec obietnicy Zbawiciela, mówiącej że słuchający jego głosu otrzymają życie wieczne, nie jest, jak niektórzy uważają, głupotą bezwolnych owieczek, lecz nadzieją i najdobitniejszym znakiem wiary. Jezus ma na myśli prawdziwie niczym nie skrępowaną wolność, co obrazuje w swym widzeniu Jan Ewangelista.

Nasza codzienność będąca słuchaniem głosu Pana może nie być komfortowa, ale żyjąc jak chce Chrystus płuczemy swe szaty we krwi Jego.

Wasz
br. Marek

III Niedziela Wielkanocy, rok C, 05.05.2019 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Cierpienie dla Imienia Jezusa

Czytanie z Dziejów Apostolskich (Dz 5, 27b-32. 40b-41)

Arcykapłan zapytał apostołów: «Surowo wam zakazaliśmy nauczać w to imię, a oto napełniliście Jeruzalem waszą nauką i chcecie ściągnąć na nas odpowiedzialność za krew tego Człowieka?»

«Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi – odpowiedział Piotr, a także apostołowie. Bóg naszych ojców wskrzesił Jezusa, którego wy straciliście, zawiesiwszy na drzewie. Bóg wywyższył Go na miejscu po prawicy swojej jako Władcę i Zbawiciela, aby zapewnić Izraelowi nawrócenie i odpuszczenie grzechów. Dajemy temu świadectwo my właśnie oraz Duch Święty, którego Bóg udzielił tym, którzy Mu są posłuszni».

I zabronili apostołom przemawiać w imię Jezusa, a potem zwolnili. A oni odchodzili sprzed Sanhedrynu i cieszyli się, że stali się godni cierpieć dla Imienia Jezusa.

PSALM

(Ps 30 (29), 2 i 4. 5-6. 11-12a i 13b (R.: 2a))
REFREN: Sławię Cię, Panie, bo mnie wybawiłeś

Sławię Cię, Panie, bo mnie wybawiłeś
i nie pozwoliłeś mym wrogom naśmiewać się ze mnie.
Panie, mój Boże,
z krainy umarłych wywołałeś moją duszę
i ocaliłeś mi życie spośród schodzących do grobu.

Śpiewajcie psalm, wszyscy miłujący Pana,
i pamiętajcie o Jego świętości.
Gniew Jego bowiem trwa tylko przez chwilę,
a Jego łaska przez całe życie.
Płacz nadchodzi z wieczora, a rankiem wesele.

Wysłuchaj mnie, Panie, zmiłuj się nade mną,
Panie, bądź moją pomocą.
Zamieniłeś w taniec mój żałobny lament,
Boże mój i Panie, będę Cię sławił na wieki.

DRUGIE CZYTANIE

Chwała Baranka

Czytanie z Apokalipsy Świętego Jana Apostoła (Ap 5, 11-14)

Ja, Jan, ujrzałem i usłyszałem głos wielu aniołów dokoła tronu i Istot żyjących, i Starców, a liczba ich była miriady miriad i tysiące tysięcy, mówiących głosem donośnym: «Baranek zabity jest godzien otrzymać potęgę i bogactwo, i mądrość, i moc, i cześć, i chwałę, i błogosławieństwo».

A wszelkie stworzenie, które jest w niebie i na ziemi, i pod ziemią, i na morzu, i wszystko, co w nich przebywa, usłyszałem, jak mówiło: «Zasiadającemu na tronie i Barankowi błogosławieństwo i cześć, i chwała, i moc, na wieki wieków!» A cztery Istoty żyjące mówiły: «Amen». Starcy zaś upadli i oddali pokłon.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Zmartwychwstał Chrystus, który wszystko stworzył
i zlitował się nad ludźmi.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Trzecie zjawienie się Zmartwychwstałego apostołom

Słowa Ewangelii według Świętego Jana (J 21, 1-19)

Jezus znowu ukazał się nad Jeziorem Tyberiadzkim. A ukazał się w ten sposób: Byli razem Szymon Piotr, Tomasz, zwany Didymos, Natanael z Kany Galilejskiej, synowie Zebedeusza oraz dwaj inni z Jego uczniów. Szymon Piotr powiedział do nich: «Idę łowić ryby». Odpowiedzieli mu: «Idziemy i my z tobą». Wyszli więc i wsiedli do łodzi, ale tej nocy nic nie ułowili.

A gdy ranek zaświtał, Jezus stanął na brzegu. Jednakże uczniowie nie wiedzieli, że to był Jezus. A Jezus rzekł do nich: «Dzieci, macie coś do jedzenia?» Odpowiedzieli Mu: «Nie». On rzekł do nich: «Zarzućcie sieć po prawej stronie łodzi, a znajdziecie». Zarzucili więc i z powodu mnóstwa ryb nie mogli jej wyciągnąć.

Powiedział więc do Piotra ów uczeń, którego Jezus miłował: «To jest Pan!» Szymon Piotr, usłyszawszy, że to jest Pan, przywdział na siebie wierzchnią szatę – był bowiem prawie nagi – i rzucił się wpław do jeziora. Pozostali uczniowie przypłynęli łódką, ciągnąc za sobą sieć z rybami. Od brzegu bowiem nie było daleko – tylko około dwustu łokci.

A kiedy zeszli na ląd, ujrzeli rozłożone ognisko, a na nich ułożoną rybę oraz chleb. Rzekł do nich Jezus: «Przynieście jeszcze ryb, które teraz złowiliście». Poszedł Szymon Piotr i wyciągnął na brzeg sieć pełną wielkich ryb w liczbie stu pięćdziesięciu trzech. A pomimo tak wielkiej ilości sieć nie rozerwała się. Rzekł do nich Jezus: «Chodźcie, posilcie się!» Żaden z uczniów nie odważył się zadać Mu pytania: «Kto Ty jesteś?», bo wiedzieli, że to jest Pan. A Jezus przyszedł, wziął chleb i podał im – podobnie i rybę.

To już trzeci raz Jezus ukazał się uczniom od chwili, gdy zmartwychwstał.

A gdy spożyli śniadanie, rzekł Jezus do Szymona Piotra: «Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci?» Odpowiedział Mu: «Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham». Rzekł do niego: «Paś baranki moje». I znowu, po raz drugi, powiedział do niego: «Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie?» Odparł Mu: «Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham». Rzekł do niego: «Paś owce moje». Powiedział mu po raz trzeci: «Szymonie, synu Jana, czy kochasz Mnie?» Zasmucił się Piotr, że mu po raz trzeci powiedział: «Czy kochasz Mnie?» I rzekł do Niego: «Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham». Rzekł do niego Jezus: «Paś owce moje. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci: Gdy byłeś młodszy, opasywałeś się sam i chodziłeś, gdzie chciałeś. Ale gdy się zestarzejesz, wyciągniesz ręce swoje, a inny cię opasze i poprowadzi, dokąd nie chcesz».

To powiedział, aby zaznaczyć, jaką śmiercią uwielbi Boga. A wypowiedziawszy to, rzekł do niego: «Pójdź za Mną!»

KOMENTARZ

Drodzy Bracia.

Wydawałoby się, że Piotr pytany przez Zmartwychwstałego o to, czy go kocha, mógł czuć się pod presją. Na takie, powiedzmy szczerze, dość kłopotliwe pytanie trudno bowiem udzielić innej niż Rybak odpowiedzi. Padło ono trzykrotnie, zatem poczucie nacisku mogłoby być jeszcze bardziej dojmujące, i trzy razy Piotr – zapewne nieco zdziwiony i zakłopotany – odpowiada twierdząco. Zdziwienie mogło wynikać z przeświadczenia, że Jezus przecież doskonale zna jego uczucia, zaś zakłopotanie z wątpliwości czy odpowiedź zostanie uznana za szczerą, skoro wcześniej Piotr również trzykrotnie wyparł się Mistrza. Choć tamtej nocy lęk, niebezpieczeństwo, dezorientacja, utrata poczucia sensu tworzyły okoliczności niemal usprawiedliwiające zdradę, to po pianiu koguta poczucie własnej wartości Piotra runęło w gruzy. Zawiódł, zdradził, zaprzeczył samemu sobie, a przecież wcześniej miał poczucie siły, był przecież kimś w rodzaju lidera grupy skupionej wokół Jezusa.
 
Zmartwychwstały Jezus nie musiał pytać Piotra o jego uczucia względem niego. Znał je doskonale. Nie w pytaniach jest istota, ale w słowach „paś owce moje”. Ratuje w ten sposób apostoła przed zawróceniem z obranej kilka lat wcześniej drogi, przed pogrążeniem się w poczuciu upadku i słabości. Nie potępia, nie pamięta grzechu, nie wzywa do opamiętania i pokuty, wręcz przeciwnie, obdarza zaufaniem i każe iść dalej.
Piotr, jak wynika z fragmentu Dziejów Apostolskich, dobrze pojął tę lekcję. Kiedyś nocą wyparł się wobec gawiedzi swego Mistrza i Pana, teraz wobec establishmentu bez wahania mówi: „Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi…”

Jakże często my skupiamy się tylko na swoich grzechach, słabościach i upadkach, ukrywając je wstydliwie przed ludźmi, a w sercu dręcząc się naszym zranionym ego. Nie słyszymy, gdy Pan każe nam zając się jego trzodą teraz, a nie skupianiem się na tym, co się wydarzyło.
Gniew Jego bowiem trwa tylko przez chwilę, a Jego łaska przez całe życie.  

Wasz
br. Marek

Niedziela Miłosierdzia Bożego, rok C, 28.04.2019 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Wiara, która uzdrawia

Czytanie z Dziejów Apostolskich (Dz 5, 12-16)

Wiele znaków i cudów działo się wśród ludu przez ręce apostołów. Trzymali się wszyscy razem w krużganku Salomona. A z obcych nikt nie miał odwagi dołączyć się do nich, lud zaś ich wychwalał.

Coraz bardziej też rosła liczba mężczyzn i kobiet przyjmujących wiarę w Pana. Wynoszono też chorych na ulice i kładziono na łożach i noszach, aby choć cień przechodzącego Piotra padł na któregoś z nich. Także z miast sąsiednich zbiegały się wielkie rzesze do Jeruzalem, znosząc chorych i dręczonych przez duchy nieczyste, a wszyscy doznawali uzdrowienia.

PSALM

(Ps 118 (117), 2-4. 22-24. 25-27a (R.: por. 1c))
REFREN: Dziękujcie Panu, bo jest miłosierny

Niech dom Izraela głosi: «Jego łaska na wieki».
Niech dom Aarona głosi: «Jego łaska na wieki».
Niech wyznawcy Pana głoszą:
«Jego łaska na wieki».

Kamień odrzucony przez budujących
stał się kamieniem węgielnym.
Stało się to przez Pana i cudem jest w naszych oczach.
Oto dzień, który Pan uczynił,
radujmy się nim i weselmy.

O Panie, Ty nas wybaw,
pomyślność daj nam, o Panie!
Błogosławiony, który przybywa w imię Pańskie,
błogosławimy wam z Pańskiego domu.
Pan jest Bogiem i daje nam światło.

DRUGIE CZYTANIE

Byłem umarły, oto jestem żyjący na wieki

Czytanie z Apokalipsy Świętego Jana Apostoła (Ap 1, 9-11a. 12-13. 17-19)

Ja, Jan, wasz brat i współuczestnik w ucisku i królestwie, i wytrwaniu w Jezusie, byłem na wyspie, zwanej Patmos, z powodu słowa Bożego i świadectwa Jezusa. Doznałem zachwycenia w dzień Pański i posłyszałem za sobą potężny głos, jak gdyby trąby mówiącej: «Co widzisz, napisz w księdze i poślij siedmiu Kościołom: do Efezu, Smyrny, Pergamonu, Tiatyry, Sardes, Filadelfii i Laodycei».

I obróciłem się, by patrzeć, co to za głos do mnie mówił; a obróciwszy się, ujrzałem siedem złotych świeczników i pośród świeczników kogoś podobnego do Syna Człowieczego, przyobleczonego w szatę do stóp i przepasanego na piersiach złotym pasem.

Kiedy Go ujrzałem, do stóp Jego padłem jak martwy, a On położył na mnie prawą rękę, mówiąc: «Przestań się lękać! Ja jestem Pierwszy i Ostatni, i Żyjący. Byłem umarły, a oto jestem żyjący na wieki wieków i mam klucze śmierci i Otchłani. Napisz więc to, co widziałeś i co jest, i co potem musi się stać».

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Uwierzyłeś, Tomaszu, bo Mnie ujrzałeś;
błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli

Słowa Ewangelii według Świętego Jana (J 20, 19-31)

Wieczorem w dniu zmartwychwstania, tam gdzie przebywali uczniowie, choć drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: «Pokój wam!» A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie, ujrzawszy Pana.

A Jezus znowu rzekł do nich: «Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam». Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: «Weźmijcie Ducha Świętego. Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane».

Ale Tomasz, jeden z Dwunastu, zwany Didymos, nie był razem z nimi, kiedy przyszedł Jezus. Inni więc uczniowie mówili do niego: «Widzieliśmy Pana!» Ale on rzekł do nich: «Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i ręki mojej nie włożę w bok Jego, nie uwierzę».

A po ośmiu dniach, kiedy uczniowie Jego byli znowu wewnątrz domu i Tomasz z nimi, Jezus przyszedł, choć drzwi były zamknięte, stanął pośrodku i rzekł: «Pokój wam!» Następnie rzekł do Tomasza: «Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż w mój bok, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym». Tomasz w odpowiedzi rzekł do Niego: «Pan mój i Bóg mój!» Powiedział mu Jezus: «Uwierzyłeś dlatego, że Mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli».

I wiele innych znaków, których nie zapisano w tej księdze, uczynił Jezus wobec uczniów. Te zaś zapisano, abyście wierzyli, że Jezus jest Mesjaszem, Synem Bożym, i abyście wierząc, mieli życie w imię Jego.

KOMENTARZ

Drodzy Bracia.

W przeznaczonym na tegoroczną Niedzielę Miłosierdzia Bożego fragmencie Ewangelii według św. Jana znajdujemy następujące słowa: „A Jezus znowu rzekł do nich: «Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam». Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: «Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane».

Jest dogmatem wiary, że Kościół ma władzę odpuszczania grzechów popełnionych po chrzcie oraz że ta władza została udzielona Apostołom i ich następcom przez Chrystusa - tego Chrystusa, którego Ojciec posłał wraz ze swoją przebaczającą miłością. Jednak warunkiem koniecznym uzyskania miłosierdzia od przebaczającego Boga jest nawrócenie i pokuta. A nawrócić się, to nie tylko przestrzegać prawo, ale przede wszystkim pójść za Jezusem i głosić ludziom jego miłosierdzie. Tak stało się w przypadku Lewiego, grzesznika, oszusta i zdziercy, któremu Jezus powiedział: „Pójdź za Mną”. Słysząc te słowa Lewi rodzi się na nowo. Natychmiast i bez żadnego oporu zostawia za sobą swoje dotychczasowe grzeszne życie. Opuszcza swoje biurko, porzuca swoją dotychczasową pracę, wszystko co miał, by pójść za głosem Tego, który go woła. Lewi stał się Mateuszem. Grzesznik stał się Apostołem.

Jest jeszcze jeden aspekt Bożego miłosierdzia, o którym wspomniał Ojciec św. Franciszek w swoim rozważaniu przed modlitwą "Anioł Pański" w niedzielę 24 marca 2019. Papież mówił wtedy: "Jezus wstawia się u Ojca za ludzkością i prosi Go, aby poczekał i dał jej jeszcze trochę czasu, aby mogły się w niej pojawić pierwsze oznaki owoców miłości i sprawiedliwości. Drzewo figowe, które właściciel z przypowieści chce wyrwać, jest obrazem życia jałowego, niezdolnego do dawania, czynienia dobra. Jest symbolem tego, kto żyje dla siebie, syty i zadowolony, rozłożony w wygodach swojego życia, niezdolny, by skierować spojrzenie i serce ku tym, którzy są obok niego i przeżywają cierpienie, ubóstwo i trudności. Tej postawie egoizmu i duchowej bezpłodności przeciwstawiana jest wielka miłość ogrodnika wobec drzewa figowego: jest cierpliwy, potrafi czekać, poświęca jemu swój czas i pracę. Obiecuje właścicielowi, że szczególnie zadba o to nieszczęśliwe drzewo".

I sprawa kluczowa. Papież podkreślił, że przypowieść o drzewie figowym, które nie przynosiło owocu, ukazuje Boże miłosierdzie, które pozostawia nam czas na nawrócenie. Jednak jak zauważa papież Franciszek "możliwość nawrócenia nie jest nieograniczona. Dlatego trzeba je podjąć natychmiast, inaczej przepadnie na zawsze. Możemy bardzo ufać Bożemu miłosierdziu, ale nie wolno go nadużywać. Nie możemy usprawiedliwiać lenistwa duchowego, ale trzeba umocnić nasze starania, aby niezwłocznie odpowiedzieć na to miłosierdzie ze szczerością serca" – mówił papież.

W Niedzielę Miłosierdzia Bożego warto te papieskie refleksje wziąć sobie do własnego serca. I pamiętać o słowach Ewangelii zapisanych przez św. Łukasza: „Myślicie, że owych osiemnastu, na których zwaliła się wieża w Siloe i zabiła ich, było większymi winowajcami niż inni mieszkańcy Jerozolimy? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy tak samo zginiecie” (Łk 13, 4-5).

Panie, umocnij mnie swoją łaską, abym się nawrócił. Nie pozwól abym oddalił się od Ciebie. Jezu ufam Tobie.

brat Jan 

Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego, rok C, 21.04.2019 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Świadectwo Piotra o zmartwychwstaniu

Czytanie z Dziejów Apostolskich (Dz 10, 34a. 37-43)

Gdy Piotr przybył do domu setnika Korneliusza w Cezarei, przemówił w dłuższym wywodzie: «Wiecie, co się działo w całej Judei, począwszy od Galilei, po chrzcie, który głosił Jan. Znacie sprawę Jezusa z Nazaretu, którego Bóg namaścił Duchem Świętym i mocą. Dlatego że Bóg był z Nim, przeszedł On, dobrze czyniąc i uzdrawiając wszystkich, którzy byli pod władzą diabła.

A my jesteśmy świadkami wszystkiego, co zdziałał w ziemi żydowskiej i w Jeruzalem. Jego to zabili, zawiesiwszy na drzewie. Bóg wskrzesił Go trzeciego dnia i pozwolił Mu ukazać się nie całemu ludowi, ale nam, wybranym uprzednio przez Boga na świadków, którzy z Nim jedliśmy i piliśmy po Jego zmartwychwstaniu.

On nam rozkazał ogłosić ludowi i dać świadectwo, że Bóg ustanowił Go sędzią żywych i umarłych. Wszyscy prorocy świadczą o tym, że każdy, kto w Niego wierzy, przez Jego imię otrzymuje odpuszczenie grzechów».

PSALM

(Ps 118 (117), 1b-2. 16-17. 22-23 (R.: por. 24))
REFREN: W tym dniu wspaniałym wszyscy się weselmy

Dziękujcie Panu, bo jest dobry,
bo Jego łaska trwa na wieki.
Niech dom Izraela głosi:
«Jego łaska na wieki».

Prawica Pana wzniesiona wysoko,
prawica Pańska moc okazała.
Nie umrę, ale żyć będę
i głosić dzieła Pana.

Kamień odrzucony przez budujących
stał się kamieniem węgielnym.
Stało się to przez Pana
i cudem jest w naszych oczach.

DRUGIE CZYTANIE

Wyrzućcie stary kwas

Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian (1 Kor 5, 6b-8)

Bracia.
Czyż nie wiecie, że odrobina kwasu całe ciasto zakwasza? Wyrzućcie więc stary kwas, abyście się stali nowym ciastem, bo przecież przaśni jesteście. Chrystus bowiem został złożony w ofierze jako nasza Pascha. Tak przeto odprawiajmy święto nasze, nie przy użyciu starego kwasu złości i przewrotności, lecz na przaśnym chlebie czystości i prawdy.

SEKWENCJA

Niech w święto radosne Paschalnej Ofiary
Składają jej wierni uwielbień swych dary.

Odkupił swe owce Baranek bez skazy,
Pojednał nas z Ojcem i zmył grzechów zmazy.

Śmierć zwarła się z życiem i w boju, o dziwy,
Choć poległ Wódz życia, króluje dziś żywy.

Mario, ty powiedz, coś w drodze widziała?
Jam Zmartwychwstałego blask chwały ujrzała.

Żywego już Pana widziałam, grób pusty,
I świadków anielskich, i odzież, i chusty.

Zmartwychwstał już Chrystus, Pan mój i nadzieja,
A miejscem spotkania będzie Galilea.

Wiemy, żeś zmartwychwstał, że ten cud prawdziwy,
O Królu Zwycięzco, bądź nam miłościwy.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Chrystus został ofiarowany jako nasza Pascha.
Odprawiajmy nasze święto w Panu.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Apostołowie przy grobie Zmartwychwstałego

Słowa Ewangelii według Świętego Jana (J 20, 1-9)

Pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty od grobu. Pobiegła więc i przybyła do Szymona Piotra oraz do drugiego ucznia, którego Jezus kochał, i rzekła do nich: «Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono».

Wyszedł więc Piotr i ów drugi uczeń i szli do grobu. Biegli obydwaj razem, lecz ów drugi uczeń wyprzedził Piotra i przybył pierwszy do grobu. A kiedy się nachylił, zobaczył leżące płótna, jednakże nie wszedł do środka.

Nadszedł potem także Szymon Piotr, idący za nim. Wszedł on do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą w jednym miejscu. Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył pierwszy do grobu. Ujrzał i uwierzył. Dotąd bowiem nie rozumieli jeszcze Pisma, które mówi, że On ma powstać z martwych.

KOMENTARZ

Drodzy Bracia.

Przeżywamy główne i najstarsze święto chrześcijańskie - Uroczystość Zmartwychwstania Pańskiego, czyli Wielkanoc albo Paschę, uroczystość upamiętniającą zmartwychwstanie Chrystusa. A przecież jeszcze nie tak dawno, zaledwie przed trzema dniami, w piątek, uczniom Jezusa zdawało się, że wszystko zostało stracone. Możemy tylko sobie wyobrażać, co czuli, jakie myśli kłębiły się w ich głowach, gdy patrzyli na krzyż.

Tylu rzeczy się spodziewali... Być może przypominali sobie cudowne wydarzenia, których byli świadkami. Wydarzenia, których sprawcą był ich Nauczyciel – chociażby to, z niepojętym rozmnożeniem chleba, którego starczyło dla wszystkich… I nagle stanęli wobec sytuacji, która wydawała się być kompletną ruiną ich marzeń i planów.

Nadszedł jednak pierwszy dzień po szabacie. To wtedy „wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu”. Przyprowadziła ją tam zapewne miłość do Nauczyciela. To serce dyktowało jej, by iść wczesnym świtem i stanąć przy grobie, by zapłakać. Tak, jak tylko kobieta potrafi płakać po stracie ukochanego i najbliższego sobie człowieka. Kobieta pierwszym świadkiem pustego grobu. Kobieta, która wśród potomków Abrahama traktowana była jako osoba w pewnym sensie drugiej kategorii. Która nie była nawet powoływana na świadka w sądzie, bo nie wierzono by jej świadectwu. I oto ona, kobieta, staje się pierwszym świadkiem pustego grobu. Przypadek? A może Bóg chce nam przez to coś powiedzieć? Czy to przypadek, że Maria Magdalena była też pierwszą osobą, która zobaczyła Zmartwychwstałego? Zmartwychwstałego, którego początkowo wzięła za ogrodnika? I gdy Jezus zapytał ją: „Czemu płaczesz?”, ona pełna żalu, myśląc że rozmawia z ogrodnikiem, z prostotą i szczerością odpowiedziała: „Panie, jeśli ty Go przeniosłeś, powiedz mi, gdzie Go położyłeś, a ja Go wezmę”.

Zmartwychwstały Chrystus w swoim przemienionym, nieśmiertelnym ciele zapewne wyglądał trochę inaczej niż przed swoją śmiercią na krzyżu, może jakoś „nieziemsko”. Może wyglądał tak, jak wówczas, gdy przemieniony ukazał się Piotrowi, Jakubowi i Janowi na górze Tabor? Tak czy inaczej Maria Magdalena nie poznała Go. Dlatego wzięła Go za ogrodnika.

A może, by Go rozpoznać, trzeba było opuścić ciasną i krępującą przestrzeń własnego żalu, własnych przeżyć, własnych oczekiwań, własnych wyobrażeń? Ileż to razy w naszym życiu koncentrowanie się na samym sobie, nawet na własnym żalu czy żałobie, uniemożliwiało nam dostrzeżenie innych. Stawaliśmy się niejako ślepi na to, co działo się wokół nas. Stawaliśmy się ślepi na biedę innych – biedę szeroko rozumianą, nie tylko w wymiarze materialnym. To wszystko było przecież wokół nas, a my tego nie widzieliśmy. Bo byliśmy skoncentrowani na sobie. Bo mieliśmy oczy „na uwięzi” własnego „ja”.

Ale w ten poranek zmartwychwstania, w ogrodzie, Maria Magdalena w pewnym momencie rozpoznała Jego głos. Można sobie wyobrazić, co musiała wtedy czuć. Jaka radość zalała jej serce. Radość z tego, że jej ukochany Pan, że jej Rabbuni żyje. Że ona przed Nim, Żywym, stoi. Że na Niego patrzy. Że On mówi do niej. Że po prostu jest. Jak bardzo jej serce musiało być wtedy przepełnione miłością, do Tego, którego tak bardzo kochała...

A gdy rozpoznała Pana, Ten posłał ją, by oznajmiła apostołom, co się wydarzyło. W pewnym sensie stała się więc apostołką apostołów. Bo „apostolos” w języku greckim oznacza osobę „posłaną”.  „Pobiegła więc i przybyła do Szymona Piotra oraz do drugiego ucznia, którego Jezus kochał”...

Radujmy się, bo nasz Pan naprawdę Zmartwychwstał. Wyśpiewajmy swoją radość słowami paschalnej sekwencji:

Mario, ty powiedz, coś w drodze widziała?
Jam Zmartwychwstałego blask chwały ujrzała.
Żywego już Pana widziałam, grób pusty,
I świadków anielskich, i odzież, i chusty.
Zmartwychwstał już Chrystus, Pan mój i nadzieja,
A miejscem spotkania będzie Galilea.

brat Jan 

Niedziela Palmowa Męki Pańskiej, rok C, 14.04.2019 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Nie zasłoniłem mojej twarzy przed zniewagami i wiem, że nie doznam wstydu

Czytanie z Księgi proroka Izajasza (Iz 50, 4-7)

Pan Bóg mnie obdarzył językiem wymownym, bym umiał pomóc strudzonemu krzepiącym słowem. Każdego rana pobudza me ucho, bym słuchał jak uczniowie. Pan Bóg otworzył mi ucho, a ja się nie oparłem ani się nie cofnąłem.

Podałem grzbiet mój bijącym i policzki moje rwącym mi brodę. Nie zasłoniłem mojej twarzy przed zniewagami i opluciem.

Pan Bóg mnie wspomaga, dlatego jestem nieczuły na obelgi, dlatego uczyniłem twarz moją jak głaz i wiem, że wstydu nie doznam.

PSALM

(Ps 22 (21), 8-9. 17-18a. 19-20. 23-24 (R.: 2a))
REFREN: Boże mój, Boże, czemuś mnie opuścił?

Szydzą ze mnie wszyscy, którzy na mnie patrzą,
wykrzywiają wargi i potrząsają głowami:
«Zaufał Panu, niech go Pan wyzwoli,
niech go ocali, jeśli go miłuje».

Sfora psów mnie opadła,
otoczyła mnie zgraja złoczyńców.
Przebodli moje ręce i nogi,
policzyć mogę wszystkie moje kości.

Dzielą między siebie moje szaty
i los rzucają o moją suknię.
Ty zaś, Panie, nie stój z daleka,
pomocy moja, śpiesz mi na ratunek.

Będę głosił swym braciom Twoje imię
i będę Cię chwalił w zgromadzeniu wiernych:
«Chwalcie Pana, wy, którzy Go wielbicie,
niech sławi Go całe potomstwo Jakuba,
niech się Go lęka całe potomstwo Izraela».

DRUGIE CZYTANIE

Chrystus uniżył samego siebie, dlatego Bóg Go wywyższył

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Filipian (Flp 2, 6-11)

Chrystus Jezus, istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stając się podobnym do ludzi. A w zewnętrznej postaci uznany za człowieka, uniżył samego siebie, stając się posłusznym aż do śmierci – i to śmierci krzyżowej.

Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył i darował Mu imię ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano istot niebieskich i ziemskich, i podziemnych. I aby wszelki język wyznał, że Jezus Chrystus jest Panem – ku chwale Boga Ojca.

AKLAMACJA

Chwała Tobie, Królu wieków

Dla nas Chrystus stał się posłusznym aż do śmierci, i to śmierci krzyżowej.
Dlatego Bóg wywyższył Go nad wszystko i darował Mu imię ponad wszelkie imię.

Chwała Tobie, Królu wieków

EWANGELIA

Męka naszego Pana Jezusa Chrystusa według Świętego Łukasza (Łk 22, 14 – 23, 56)

+ – słowa Chrystusa
E. – słowa Ewangelisty
I. – słowa innych osób pojedynczych
T. – słowa kilku osób lub tłumu

Ostatnia Pascha

E. Gdy nadeszła pora, Jezus zajął miejsce u stołu i apostołowie z Nim. Wtedy rzekł do nich: + Gorąco pragnąłem spożyć tę Paschę z wami, zanim będę cierpiał. Albowiem powiadam wam: Nie będę już jej spożywać, aż się spełni w królestwie Bożym.

E. Potem wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie, rzekł: + Weźcie go i podzielcie między siebie; albowiem powiadam wam: odtąd nie będę już pił napoju z owocu winnego krzewu, aż przyjdzie królestwo Boże.

Ustanowienie Eucharystii

E. Następnie wziął chleb, odmówiwszy dziękczynienie, połamał go i podał im, mówiąc: + To jest Ciało moje, które za was będzie wydane: to czyńcie na moją pamiątkę! E. Tak samo i kielich wziął po wieczerzy, mówiąc: + Ten kielich to Nowe Przymierze we Krwi mojej, która za was będzie wylana.

Zapowiedź zdrady

Lecz oto ręka mojego zdrajcy jest obok Mnie na stole. Wprawdzie Syn Człowieczy odchodzi według tego, jak było postanowione, lecz biada temu człowiekowi, przez którego będzie wydany. E. A oni zaczęli wypytywać jeden drugiego, kto by spośród nich mógł to uczynić.

Spór o pierwszeństwo

Powstał również spór między nimi o to, który z nich zdaje się być największy. Lecz On rzekł do nich: + Królowie narodów panują nad nimi, a ich władcy przybierają miano dobroczyńców. Wy zaś nie tak macie postępować. Lecz największy między wami niech będzie jak najmłodszy, a przełożony jak sługa. Któż bowiem jest większy? Ten, kto siedzi za stołem, czy ten, kto służy? Czyż nie ten, kto siedzi za stołem? Otóż Ja jestem pośród was jako ten, kto służy.

Wy wytrwaliście przy Mnie w moich przeciwnościach. Dlatego i Ja przekazuję wam królestwo, jak Mnie przekazał je mój Ojciec: abyście w królestwie moim jedli i pili przy moim stole oraz zasiadali na tronach, sądząc dwanaście szczepów Izraela.

Obietnica dana Piotrowi i zapowiedź jego upadku

Szymonie, Szymonie, oto Szatan domagał się, żeby was przesiać jak pszenicę; ale Ja prosiłem za tobą, żeby nie ustała twoja wiara. Ty ze swej strony utwierdzaj twoich braci. E. On zaś rzekł: I. Panie, z Tobą gotów jestem iść nawet do więzienia i na śmierć. E. Lecz Jezus odrzekł: + Powiadam ci, Piotrze, nim zapieje dziś kogut, ty trzy razy wyprzesz się tego, że Mnie znasz.

Czas walki

E. I rzekł do nich: + Czy brak wam było czego, kiedy was posyłałem bez trzosa, bez torby i bez sandałów? E. Oni odpowiedzieli: T. Niczego. + Lecz teraz – E. mówił dalej – + kto ma trzos, niech go weźmie; tak samo torbę; a kto nie ma, niech sprzeda swój płaszcz i niechaj kupi miecz! Albowiem powiadam wam: to, co jest napisane, musi się spełnić na Mnie: Zaliczony został do złoczyńców. To bowiem, co się do Mnie odnosi, dobiega kresu. E. Oni rzekli: T. Panie, tu są dwa miecze. E. Odpowiedział im: + Wystarczy.

Modlitwa i trwoga konania

E. Potem wyszedł i udał się, według zwyczaju, na Górę Oliwną; towarzyszyli Mu także uczniowie. Gdy przyszedł na miejsce, rzekł do nich: + Módlcie się, abyście nie ulegli pokusie. E. A sam oddalił się od nich na odległość około rzutu kamieniem, padł na kolana i modlił się tymi słowami: + Ojcze, jeśli chcesz, zabierz ode Mnie ten kielich. Wszakże nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie! E. Wtedy ukazał Mu się anioł z nieba i pokrzepiał Go. Pogrążony w udręce, jeszcze usilniej się modlił, a Jego pot był jak gęste krople krwi, sączące się na ziemię. Gdy wstał od modlitwy i przyszedł do uczniów, zastał ich śpiących ze smutku. Rzekł do nich: + Czemu śpicie? Wstańcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie.

Pojmanie Jezusa

E. Gdy On jeszcze mówił, oto zjawił się tłum. A jeden z Dwunastu, imieniem Judasz, szedł na ich czele i podszedł do Jezusa, aby Go ucałować. Jezus mu rzekł: + Judaszu, pocałunkiem wydajesz Syna Człowieczego? E. Towarzysze Jezusa, widząc, na co się zanosi, zapytali: T. Panie, czy mamy uderzyć mieczem? E. I któryś z nich uderzył sługę najwyższego kapłana, i odciął mu prawe ucho. Lecz Jezus odpowiedział: + Przestańcie, dosyć! E. I dotknąwszy ucha, uzdrowił go. Do arcykapłanów zaś, dowódcy straży świątynnej i starszych, którzy wyszli przeciw Niemu, Jezus rzekł: + Wyszliście z mieczami i kijami jak na zbójcę? Gdy codziennie bywałem z wami w świątyni, nie podnieśliście rąk na Mnie, lecz to jest wasza godzina i panowanie ciemności.

Zaparcie się Piotra

E. Schwycili Go więc, poprowadzili i zawiedli do domu najwyższego kapłana. A Piotr szedł z daleka. Gdy rozniecili ogień na środku dziedzińca i zasiedli wkoło, Piotr usiadł także między nimi. A jakaś służąca, zobaczywszy go siedzącego przy ogniu, przyjrzała mu się uważnie i rzekła: I. I ten był razem z Nim. E. Lecz on zaprzeczył temu, mówiąc: I. Nie znam Go, kobieto. E. Po chwili zobaczył go ktoś inny i rzekł: I. I ty jesteś jednym z nich. E. Piotr odrzekł: I. Człowieku, nie jestem. E. Po upływie prawie godziny jeszcze ktoś inny począł zawzięcie twierdzić: I. Na pewno i ten był razem z Nim; jest przecież Galilejczykiem. E. Piotr zaś rzekł: I. Człowieku, nie wiem, co mówisz. E. I natychmiast, gdy on jeszcze mówił, zapiał kogut. A Pan obrócił się i spojrzał na Piotra. Wspomniał Piotr na słowo Pana, jak mu powiedział: Dziś, nim kogut zapieje, trzy razy się Mnie wyprzesz. I wyszedłszy na zewnątrz, gorzko zapłakał.

Jezus wyszydzony

Tymczasem ludzie, którzy pilnowali Jezusa, naigrawali się z Niego i bili Go. Zasłaniali Mu oczy i pytali: T. Prorokuj, kto Cię uderzył. E. Wiele też innych obelg miotali przeciw Niemu.

Przed Sanhedrynem

Skoro dzień nastał, zebrała się starszyzna ludu, arcykapłani i uczeni w Piśmie i kazali przyprowadzić Go przed ich Sanhedryn. Rzekli: T. Jeśli Ty jesteś Mesjaszem, powiedz nam! E. On im odrzekł: + Jeśli wam powiem, nie uwierzycie Mi, a jeśli was zapytam, nie dacie Mi odpowiedzi. Lecz odtąd Syn Człowieczy siedzieć będzie po prawej stronie Wszechmocy Bożej. E. Zawołali wszyscy: T. Więc Ty jesteś Synem Bożym? E. Odpowiedział im: + Tak. Ja Nim jestem. E. A oni zawołali: T. Na co nam jeszcze potrzeba świadectwa? Sami przecież słyszeliśmy z ust Jego.

Jezus przed Piłatem

E. I całe ich zgromadzenie powstało; i poprowadzili Go przed Piłata. Tam zaczęli oskarżać Go: T. Stwierdziliśmy, że ten człowiek podburza nasz naród, że odwodzi od płacenia podatków cezarowi i że siebie podaje za Mesjasza-Króla. E. Piłat zapytał Go: I. Czy Ty jesteś Królem żydowskim? E. Jezus odpowiedział mu: + Tak. E. Piłat więc oświadczył arcykapłanom i tłumom: I. Nie znajduję żadnej winy w tym człowieku. E. Lecz oni nastawali i mówili: T. Podburza lud, szerząc swą naukę po całej Judei, od Galilei, gdzie rozpoczął, aż dotąd. E. Gdy Piłat to usłyszał, zapytał, czy człowiek ten jest Galilejczykiem. A gdy się upewnił, że jest spod władzy Heroda, odesłał Go do Heroda, który w tych dniach również przebywał w Jerozolimie.

Jezus przed Herodem

Na widok Jezusa Herod bardzo się ucieszył. Od dawna bowiem chciał Go ujrzeć, ponieważ słyszał o Nim i spodziewał się, że zobaczy jakiś znak, zdziałany przez Niego. Zasypał Go też wieloma pytaniami, lecz Jezus nic mu nie odpowiedział. Arcykapłani zaś i uczeni w Piśmie stali i gwałtownie Go oskarżali. Wówczas wzgardził Nim Herod wraz ze swoją strażą; na pośmiewisko kazał Go ubrać w lśniący płaszcz i odesłał do Piłata. W tym dniu Herod i Piłat stali się przyjaciółmi. Przedtem bowiem byli z sobą w nieprzyjaźni.

Jezus ponownie przed Piłatem

Piłat więc kazał zwołać arcykapłanów, członków Sanhedrynu oraz lud i rzekł do nich: I. Przywiedliście mi tego człowieka pod zarzutem, że podburza lud. Otóż ja przesłuchałem Go wobec was i nie znalazłem w Nim żadnej winy w sprawach, o które Go oskarżacie. Ani też Herod – bo odesłał Go do nas; przecież nie popełnił On nic godnego śmierci. Każę Go więc wychłostać i uwolnię.

Jezus odrzucony przez swój naród

E. A był obowiązany uwalniać im jednego na święta. Zawołali więc wszyscy razem: T. Strać Tego, a uwolnij nam Barabasza! E. Był on wtrącony do więzienia za jakieś rozruchy powstałe w mieście i za zabójstwo. Piłat, chcąc uwolnić Jezusa, ponownie przemówił do nich. Lecz oni wołali: T. Ukrzyżuj, ukrzyżuj Go! E. Zapytał ich po raz trzeci: I. Cóż On złego uczynił? Nie znalazłem w Nim nic zasługującego na śmierć. Każę Go więc wychłostać i uwolnię. E. Lecz oni nalegali z wielkim wrzaskiem, domagając się, aby Go ukrzyżowano; i wzmagały się ich krzyki. Piłat więc zawyrokował, żeby ich żądanie zostało spełnione. Uwolnił im tego, którego się domagali, a który za bunt i zabójstwo był wtrącony do więzienia; Jezusa zaś zdał na ich wolę.

Droga krzyżowa

Gdy Go wyprowadzili, zatrzymali niejakiego Szymona z Cyreny, który wracał z pola. Włożyli na niego krzyż, aby go niósł za Jezusem.

A szło za Nim mnóstwo ludu, także kobiet, które zawodziły i płakały nad Nim. Lecz Jezus zwrócił się do nich i rzekł: + Córki jerozolimskie, nie płaczcie nade Mną; płaczcie raczej nad sobą i nad waszymi dziećmi! Oto bowiem przyjdą dni, kiedy mówić będą: Szczęśliwe niepłodne łona, które nie rodziły, i piersi, które nie karmiły. Wtedy zaczną wołać do gór: Padnijcie na nas! i do pagórków: Przykryjcie nas! Bo jeśli z zielonym drzewem to czynią, cóż się stanie z suchym?

E. Prowadzono też innych dwóch – złoczyńców, aby ich z Nim stracić.

Ukrzyżowanie

Gdy przyszli na miejsce zwane Czaszką, ukrzyżowali tam Jego i złoczyńców, jednego po prawej, drugiego po lewej Jego stronie. Jezus zaś mówił: + Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią. E. A oni rozdzielili między siebie Jego szaty, rzucając losy.

Wyszydzenie na krzyżu

Lud zaś stał i patrzył. A członkowie Sanhedrynu szydzili: T. Innych wybawiał, niechże teraz siebie wybawi, jeśli jest Mesjaszem, Bożym Wybrańcem. E. Szydzili z Niego i żołnierze; podchodzili do Niego i podawali Mu ocet, mówiąc: T. Jeśli Ty jesteś Królem żydowskim, wybaw sam siebie.

E. Był także nad Nim napis w języku greckim, łacińskim i hebrajskim: To jest Król żydowski.

Nawrócony złoczyńca

Jeden ze złoczyńców, których tam powieszono, urągał Mu: I. Czyż Ty nie jesteś Mesjaszem? Wybaw więc siebie i nas. E. Lecz drugi, karcąc go, rzekł: I. Ty nawet Boga się nie boisz, chociaż tę samą karę ponosisz? My przecież – sprawiedliwie, odbieramy bowiem słuszną karę za nasze uczynki, ale On nic złego nie uczynił. E. I dodał: I. Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa. E. Jezus mu odpowiedział: + Zaprawdę, powiadam ci: Dziś będziesz ze Mną w raju.

Śmierć Jezusa

E. Było już około godziny szóstej i mrok ogarnął całą ziemię aż do godziny dziewiątej. Słońce się zaćmiło i zasłona przybytku rozdarła się przez środek. Wtedy Jezus zawołał donośnym głosem: + Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mego. E. Po tych słowach wyzionął ducha.

Wszyscy klękają i przez chwilę zachowują milczenie.

Po zgonie Jezusa

Na widok tego, co się działo, setnik oddał chwałę Bogu, mówiąc: I. Istotnie, człowiek ten był sprawiedliwy. E. Wszystkie też tłumy, które zbiegły się na to widowisko, gdy zobaczyły, co się działo, powracały, bijąc się w piersi. Wszyscy Jego znajomi stali z daleka; a również niewiasty, które Mu towarzyszyły od Galilei, przypatrywały się temu.

Złożenie Jezusa do grobu

A był tam człowiek dobry i sprawiedliwy, imieniem Józef, członek Rady. Nie przystał on na ich uchwałę i postępowanie. Pochodził z miasta żydowskiego, Arymatei, i oczekiwał królestwa Bożego. On to udał się do Piłata i poprosił o ciało Jezusa. Zdjął je z krzyża, owinął w płótno i złożył w grobie wykutym w skale, w którym nikt jeszcze nie był pochowany. Był to dzień Przygotowania i szabat zaczynał jaśnieć.

Były przy tym niewiasty, które z Nim przyszły z Galilei. Obejrzały grób i w jaki sposób zostało złożone ciało Jezusa. Po powrocie przygotowały wonności i olejki; lecz zgodnie z przykazaniem zachowały spoczynek w szabat.

KOMENTARZ

Drodzy Bracia.

W tegoroczną Niedzielę Palmową, słuchamy fragmentu Ewangelii według św. Łukasza, opisującego to, co wydarzyło się od ostatniej Paschy, którą Jezus spożył wraz z apostołami, i w trakcie której ustanowił Eucharystię, aż po Jego śmierć na krzyżu i złożenie jego Najświętszego Ciała w grobie.

Pozwólcie Bracia, że przywołam słowa św. Jana Pawła II z jego homilii wygłoszonej 30 marca 1980 roku w Niedzielę Palmową w Watykanie. Papież powiedział wówczas:

Oto liturgia Niedzieli Palmowej: pośród okrzyków rzeszy, wśród uniesienia uczniów, którzy słowami proroków głoszą i wyznają w Nim Mesjasza - On jeden, Chrystus, zna do końca prawdę swojego posłannictwa; On jeden, Chrystus, czyta do końca to, co napisali o Nim prorocy.

W Nim też to wszystko, co powiedzieli i napisali, wypełnia się wewnętrzną prawdą Jego duszy. On już jest wolą i sercem w tym wszystkim, co w zewnętrznych wymiarach czasu jest jeszcze przed Nim: On już w tym swoim tryumfalnym pochodzie, w swoim "wjeździe do Jerozolimy" jest posłuszny aż do śmierci - do śmierci na krzyżu (Flp 2, 8).

Pomiędzy wolą Ojca, który Go posłał, a wolą Syna trwa głębokie, pełne miłości zjednoczenie: wewnętrzny pocałunek pokoju - pocałunek odkupienia. W tym pocałunku, w tym oddaniu bez granic "Jezus Chrystus, istniejąc w postaci Bożej... ogołaca samego siebie, przyjąwszy postać sługi... uniża samego siebie" (Flp 2, 6-8). I trwa w tym uniżeniu, w tym ogołoceniu własnego wnętrza. Idzie tym wyniszczonym, ogołoconym wnętrzem - On, Syn Człowieczy - ku wydarzeniom, które przyniosą najbliższe dni. Ku wydarzeniom, wśród których to Jego wewnętrzne uniżenie, ogołocenie, wyniszczenie przyoblecze się w zewnętrzne kształty: będzie oplwany, ubiczowany, zelżony, wyszydzony, odrzucony przez własny lud, skazany na śmierć, ukrzyżowany - aż wypowie ostatnie "wykonało się" i odda ducha swego Ojcu.

Taki jest ów "wewnętrzny" ingres Jezusa do Jerozolimy - ten, który dokonuje się w Jego duszy na progu Wielkiego Tygodnia.

Bracia, w Sanktuarium Krzyża Świętego w Mogile, nad słynącym łaskami tamtejszym krucyfiksem, widnieje napis: Charitas sine modo – Miłość bez miary. Miłość Boga do swojego stworzenia, do człowieka. Miłość aż po krzyż. "Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne" (J 3, 16).

Bóg oddał za nas życie na drzewie krzyża. Także za mnie, nędznego grzesznika. Jakże jestem wdzięczny za tę Jego miłość do mnie. I dlatego wołam: Panie, uczyń serce moje według Serca Twego. Naucz mnie kochać. Bo tylko miłością można prawdziwie dziękować za miłość.

brat Jan 

V Niedziela Wielkiego Postu, rok C, 07.04.2019 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Obietnica nowego wyzwolenia

Czytanie z Księgi proroka Izajasza (Iz 43, 16-21)

Tak mówi Pan, który otworzył drogę przez morze i ścieżkę przez potężne wody; który wyprowadził wozy i konie, także i potężne wojsko; upadli, już nie powstaną, zgaśli, jak knotek zostali zdmuchnięci.

«Nie wspominajcie wydarzeń minionych, nie roztrząsajcie w myśli dawnych rzeczy. Oto Ja dokonuję rzeczy nowej; pojawia się właśnie. Czyż jej nie poznajecie? Otworzę też drogę na pustyni, ścieżyny na pustkowiu. Sławić Mnie będą zwierzęta polne, szakale i strusie, gdyż na pustyni dostarczę wody i rzek na pustkowiu, aby napoić mój lud wybrany. Lud ten, który sobie utworzyłem, opowiadać będzie moją chwałę».

PSALM

(Ps 126 (125), 1b-2b. 2c-3. 4-5. 6 (R.: por. 3a))
REFREN: Pan Bóg uczynił wielkie rzeczy dla nas

Gdy Pan odmienił los Syjonu,
wydawało się nam, że śnimy.
Usta nasze były pełne śmiechu,
a język śpiewał z radości.

Mówiono wtedy między narodami:
«Wielkie rzeczy im Pan uczynił».
Pan uczynił nam wielkie rzeczy
i radość nas ogarnęła.

Odmień znowu nasz los, o Panie,
jak odmieniasz strumienie na Południu.
Ci, którzy we łzach sieją,
żąć będą w radości.

Idą i płaczą,
niosąc ziarno na zasiew,
lecz powrócą z radością,
niosąc swoje snopy.

DRUGIE CZYTANIE

Upodabniając się do śmierci Chrystusa, dojdę do powstania z martwych

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Filipian (Flp 3, 8-14)

Bracia.
Wszystko uznaję za stratę ze względu na najwyższą wartość poznania Chrystusa Jezusa, mojego Pana. Dla Niego wyzułem się ze wszystkiego i uznaję to za śmieci, bylebym pozyskał Chrystusa i znalazł się w Nim – nie mając mojej sprawiedliwości, pochodzącej z Prawa, lecz Bożą sprawiedliwość, otrzymaną dzięki wierze w Chrystusa, sprawiedliwość pochodzącą od Boga, opartą na wierze – przez poznanie Go: zarówno mocy Jego zmartwychwstania, jak i udziału w Jego cierpieniach – w nadziei, że upodabniając się do Jego śmierci, dojdę jakoś do pełnego powstania z martwych. Nie mówię, że już to osiągnąłem i już się stałem doskonały, lecz pędzę, abym też to zdobył, bo i sam zostałem zdobyty przez Chrystusa Jezusa.

Bracia, ja nie sądzę o sobie samym, że już zdobyłem, ale to jedno czynię: zapominając o tym, co za mną, a wytężając siły ku temu, co przede mną, pędzę ku wyznaczonej mecie, ku nagrodzie, do jakiej Bóg wzywa w górę, w Chrystusie Jezusie.

AKLAMACJA

Chwała Tobie, Królu wieków

Nawróćcie się do Boga waszego,
On bowiem jest łaskawy i miłosierny.

Chwała Tobie, Królu wieków

EWANGELIA

Od tej chwili już nie grzesz

Słowa Ewangelii według Świętego Jana (J 8, 1-11)

Jezus udał się na Górę Oliwną, ale o brzasku zjawił się znów w świątyni. Cały lud schodził się do Niego, a On, usiadłszy, nauczał ich.

Wówczas uczeni w Piśmie i faryzeusze przyprowadzili do Niego kobietę, którą dopiero co pochwycono na cudzołóstwie, a postawiwszy ją pośrodku, powiedzieli do Niego: «Nauczycielu, tę kobietę dopiero co pochwycono na cudzołóstwie. W Prawie Mojżesz nakazał nam takie kamienować. A Ty co powiesz?» Mówili to, wystawiając Go na próbę, aby mieli o co Go oskarżyć.

Lecz Jezus, schyliwszy się, pisał palcem po ziemi. A kiedy w dalszym ciągu Go pytali, podniósł się i rzekł do nich: «Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci w nią kamieniem». I powtórnie schyliwszy się, pisał na ziemi.

Kiedy to usłyszeli, jeden po drugim zaczęli odchodzić, poczynając od starszych, aż do ostatnich. Pozostał tylko Jezus i kobieta stojąca na środku.

Wówczas Jezus, podniósłszy się, rzekł do niej: «Kobieto, gdzież oni są? Nikt cię nie potępił?» A ona odrzekła: «Nikt, Panie!» Rzekł do niej Jezus: «I Ja ciebie nie potępiam. Idź i odtąd już nie grzesz».

KOMENTARZ

Drodzy Bracia.

To bardzo poruszający fragment Ewangelii. Dotykający rzeczywistości grzechu i Bożego miłosierdzia. Podkreślał to już św. Augustyn w swoim komentarzu do Ewangelii według św. Jana zauważając, że gdy już wszyscy odeszli: „Dwoje pozostało, nieszczęśliwa i miłosierdzie”.

W przeznaczonym na dzisiejszą niedzielę fragmencie Ewangelii czytamy, że „faryzeusze przyprowadzili do Niego (do Jezusa) kobietę, którą dopiero co pochwycono na cudzołóstwie”. A jeśli ją „dopiero co” pochwycono na grzechu, to co stało się ze wspólnikiem tego grzechu – z mężczyzną? Udało mu się uciec? A może faryzeusze, sami będący przecież mężczyznami, byli pobłażliwi dla innego mężczyzny i pozwolili mu się oddalić? Tak czy inaczej, śmierci przez ukamienowanie domagali się tylko dla kobiety. Tylko dla kobiety domagali się „sprawiedliwości”...

Z dzisiejszego fragmentu Ewangelii dowiadujemy się też, że Jezus „pisał palcem po ziemi”, czy jak to jest w innych tłumaczeniach: „na piasku”. Dwukrotnie o tym wspomniano, a więc Ewangelista chce na to zwrócić uwagę. Nie wiadomo tylko, co Jezus pisał. Nawet Jan chyba tego nie wiedział. Pozostają domysły. Niektórzy sądzą, że pisał imiona i grzechy tych, którzy przyprowadzili do Niego kobietę. Tak sądził św. Hieronim, który uważał, że Jezus skonfrontował faryzeuszy z ich własną grzesznością. A konsekwencją tego stało się skierowane do nich wezwanie: „Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci w nią kamieniem.” I gest pisania Jezusa odnoszony wtedy bywa do tekstu proroka Jeremiasza: „Nadziejo Izraela, Panie! Wszyscy, którzy cię opuszczają, będą zawstydzeni, a ci, którzy od ciebie odstępują, będą zapisani na piasku, gdyż opuścili Pana, źródło wód żywych!" (Jr 17, 13).

A może palec Jezusa piszący na ziemi nieznane słowa czy symbole był tylko znakiem palca, którym Bóg zapisywał już nowe prawo w sercu tej kobiety... i zapisuje je w naszych sercach? Gdy wszyscy odeszli Jezus, podniósłszy się, rzekł do niej: «Kobieto, gdzież oni są? Nikt cię nie potępił?» A ona odrzekła: «Nikt, Panie!» Rzekł do niej Jezus: «I Ja ciebie nie potępiam. Idź i odtąd już nie grzesz». Bo jak wcześniej pisał św. Jan w tej samej Ewangelii „Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony” (J 3,17).

I jeszcze jedna refleksja. Kobieta odeszła uszczęśliwiona – błogosławiona. Biorąc pod uwagę doczesność - uniknęła śmierci, a biorąc pod uwagę życie wieczne – nie została przez Jezusa, przez Boga, potępiona. O ileż w gorszym położeniu znalazł się wspólnik tego grzechu cudzołóstwa – mężczyzna. Uniknął poniżającego sądu, uratował doczesne życie, w lokalnej społeczności nadal mógł być szanowany, ale pozostał z grzechem. Czy spotkał później na swojej dalszej drodze Jezusa? Czy prosił Go o miłosierdzie dla siebie? Czy żałował tego, co się stało? Tego nie wiemy.

Modląc się za zmarłych pomódlmy się i za niego. Każdy z nas jest człowiekiem grzesznym. Ale mamy przecież Jezusa, który chce każdego z nas doprowadzić do domu swego Ojca. Prośmy Go krótką modlitwą znaną w tradycji Wschodu: „Jezu Chryste, Synu Boży, zmiłuj się nade mną grzesznikiem”. Żałujmy, że przez grzech odwracaliśmy się od Pana i prośmy Go o miłosierdzie – dla siebie i całego świata.

brat Jan  

IV Niedziela Wielkiego Postu, rok C, 31.03.2019 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Naród wybrany obchodzi pierwszą Paschę w Ziemi Obiecanej

Czytanie z Księgi Jozuego (Joz 5, 9a. 10-12)

Pan rzekł do Jozuego: «Dziś zrzuciłem z was hańbę egipską».

Rozłożyli się obozem Izraelici w Gilgal i tam obchodzili Paschę czternastego dnia miesiąca wieczorem, na stepach Jerycha. Następnego dnia Paschy jedli z plonu tej krainy, chleby przaśne i ziarna prażone tego samego dnia.

Manna ustała następnego dnia, gdy zaczęli jeść plon tej ziemi. Nie mieli już więcej Izraelici manny, lecz żywili się tego roku plonami ziemi Kanaan.

PSALM

(Ps 34 (33), 2-3. 4-5. 6-7 (R.: por. 9a))
REFREN: Wszyscy zobaczcie, jak nasz Pan jest dobry

Będę błogosławił Pana po wieczne czasy,
Jego chwała będzie zawsze na moich ustach.
Dusza moja chlubi się Panem,
niech słyszą to pokorni i niech się weselą.

Wysławiajcie razem ze mną Pana,
wspólnie wywyższajmy Jego imię.
Szukałem pomocy u Pana, a On mnie wysłuchał
i wyzwolił od wszelkiej trwogi.

Spójrzcie na Niego, a rozpromienicie się radością,
oblicza wasze nie zapłoną wstydem.
Oto zawołał biedak i Pan go usłyszał,
i uwolnił od wszelkiego ucisku.

DRUGIE CZYTANIE

Bóg pojednał nas z sobą w Chrystusie

Czytanie z Drugiego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian (2 Kor 5, 17-21)

Bracia.
Jeżeli ktoś pozostaje w Chrystusie, jest nowym stworzeniem. To, co dawne, minęło, a oto wszystko stało się nowe. Wszystko zaś to pochodzi od Boga, który pojednał nas z sobą przez Chrystusa i zlecił nam posługę jednania. Albowiem w Chrystusie Bóg jednał z sobą świat, nie poczytując ludziom ich grzechów, nam zaś przekazując słowo jednania. Tak więc w imieniu Chrystusa spełniamy posłannictwo jakby Boga samego, który przez nas udziela napomnień.

W imię Chrystusa prosimy: pojednajcie się z Bogiem! On to dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu, abyśmy się stali w Nim sprawiedliwością Bożą.

AKLAMACJA

Chwała Tobie, Królu wieków

Zabiorę się i pójdę do mego ojca, i powiem:
«Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Niebu i względem ciebie».

Chwała Tobie, Królu wieków

EWANGELIA

Przypowieść o synu marnotrawnym

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 15, 1-3. 11-32)

W owym czasie przybliżali się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie, mówiąc: «Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi».

Opowiedział im wtedy następującą przypowieść: «Pewien człowiek miał dwóch synów. Młodszy z nich rzekł do ojca: „Ojcze, daj mi część własności, która na mnie przypada”. Podzielił więc majątek między nich. Niedługo potem młodszy syn, zabrawszy wszystko, odjechał w dalekie strony i tam roztrwonił swoją własność, żyjąc rozrzutnie.

A gdy wszystko wydał, nastał ciężki głód w owej krainie, i on sam zaczął cierpieć niedostatek. Poszedł i przystał na służbę do jednego z obywateli owej krainy, a ten posłał go na swoje pola, żeby pasł świnie. Pragnął on napełnić swój żołądek strąkami, którymi żywiły się świnie, lecz nikt mu ich nie dawał.

Wtedy zastanowił się i rzekł: „Iluż to najemników mojego ojca ma pod dostatkiem chleba, a ja tu przymieram głodem. Zabiorę się i pójdę do mego ojca, i powiem mu: Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Niebu i względem ciebie; już nie jestem godzien nazywać się twoim synem: uczyń mnie choćby jednym z twoich najemników”. Zabrał się więc i poszedł do swojego ojca.

A gdy był jeszcze daleko, ujrzał go jego ojciec i wzruszył się głęboko; wybiegł naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i ucałował go. A syn rzekł do niego: „Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Niebu i wobec ciebie, już nie jestem godzien nazywać się twoim synem”.

Lecz ojciec powiedział do swoich sług: „Przynieście szybko najlepszą szatę i ubierzcie go; dajcie mu też pierścień na rękę i sandały na nogi! Przyprowadźcie utuczone cielę i zabijcie: będziemy ucztować i weselić się, ponieważ ten syn mój był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się”. I zaczęli się weselić.

Tymczasem starszy jego syn przebywał na polu. Gdy wracał i był blisko domu, usłyszał muzykę i tańce. Przywołał jednego ze sług i pytał go, co to ma znaczyć. Ten mu rzekł: „Twój brat powrócił, a ojciec twój kazał zabić utuczone cielę, ponieważ odzyskał go zdrowego”.

Rozgniewał się na to i nie chciał wejść; wtedy ojciec jego wyszedł i tłumaczył mu. Lecz on odpowiedział ojcu: „Oto tyle lat ci służę i nie przekroczyłem nigdy twojego nakazu; ale mnie nigdy nie dałeś koźlęcia, żebym się zabawił z przyjaciółmi. Skoro jednak wrócił ten syn twój, który roztrwonił twój majątek z nierządnicami, kazałeś zabić dla niego utuczone cielę”.

Lecz on mu odpowiedział: „Moje dziecko, ty zawsze jesteś ze mną i wszystko, co moje, do ciebie należy. A trzeba było weselić się i cieszyć z tego, że ten brat twój był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się”».

KOMENTARZ

Drodzy Bracia.

Rozdział 15 Ewangelii Łukasza nosi tytuł Boże Przebaczenie. Obejmuje jedynie trzy przypowieści, które są odpowiedzią Jezusa na zarzut czyniony mu przez faryzeuszy: «Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi».

Przypowieść o zaginionej owcy kończy się wezwaniem: "Cieszcie się ze mną, bo znalazłem owcę, która mi zginęła"; podobnie przypowieść o zagubionej drachmie: "Cieszcie się ze mną, bo znalazłam drachmę, którą zgubiłam". W obu wymienionych przypadkach Jezus niejako przenosi radość bohaterów tych przypowieści "w górę" - do nieba.

Inaczej nieco jest z dzisiejszą przypowieścią, którą jak bracia pamiętacie wielokrotnie już rozważaliśmy i medytowaliśmy w rozmaitych aspektach. Ostatnie jej zdanie skierowane jest do mnie: "Moje dziecko (...) A trzeba było weselić się i cieszyć z tego, że ten brat twój był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się”.

Ta radość z nawrócenia brata jest głęboko chrześcijańska, to radość nie tylko z tego, że nasz brat powrócił do wspólnoty ale też współradość z Ojcem - czy można autentycznie być Jego dzieckiem (kochającym dzieckiem) nie rozumiejąc i nie podzielając Jego radości?

Tylko rozumiejąc Ojca nie będzie dla nas szokiem, że: "(...) Większa będzie radość z jednego grzesznika, który się nawrócił, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia".

Brat Henryk

III Niedziela Wielkiego Postu, rok C, 24.03.2019 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Powołanie Mojżesza

Czytanie z Księgi Wyjścia (Wj 3, 1-8a. 13-15)

Gdy Mojżesz pasł owce swego teścia imieniem Jetro, kapłana Madianitów, zaprowadził owce w głąb pustyni i doszedł do Góry Bożej Horeb. Wtedy ukazał mu się Anioł Pański w płomieniu ognia, ze środka krzewu. Mojżesz widział, jak krzew płonął ogniem, a nie spłonął od niego.

Wtedy Mojżesz powiedział do siebie: «Podejdę, żeby się przyjrzeć temu niezwykłemu zjawisku. Dlaczego krzew się nie spala?» Gdy zaś Pan ujrzał, że podchodzi, by się przyjrzeć, zawołał Bóg do niego ze środka krzewu: «Mojżeszu, Mojżeszu!» On zaś odpowiedział: «Oto jestem».

Rzekł mu Bóg: «Nie zbliżaj się tu! Zdejmij sandały z nóg, gdyż miejsce, na którym stoisz, jest ziemią świętą». Powiedział jeszcze Pan: «Jestem Bogiem ojca twego, Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba». Mojżesz zasłonił twarz, bał się bowiem zwrócić oczy na Boga.

Pan mówił: «Dosyć napatrzyłem się na udrękę ludu mego w Egipcie i nasłuchałem się narzekań jego na ciemięzców, znam więc jego uciemiężenie. Zstąpiłem, aby go wyrwać z rąk Egiptu i wyprowadzić z tej ziemi do ziemi żyznej i przestronnej, do ziemi, która opływa w mleko i miód». Mojżesz zaś rzekł Bogu: «Oto pójdę do Izraelitów i powiem im: Bóg ojców naszych posłał mnie do was. Lecz gdy oni mnie zapytają, jakie jest Jego imię, cóż im mam powiedzieć?» Odpowiedział Bóg Mojżeszowi: «Jestem, który jestem». I dodał: «Tak powiesz synom Izraela: Jestem posłał mnie do was».

Mówił dalej Bóg do Mojżesza: «Tak powiesz Izraelitom: Pan, Bóg ojców waszych, Bóg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg Jakuba posłał mnie do was. To jest imię moje na wieki i to jest moje zawołanie na najdalsze pokolenia».

PSALM

(Ps 103 (102), 1b-2. 3-4. 6-7. 8 i 11 (R.: por. 8a))
REFREN: Pan jest łaskawy, pełen miłosierdzia

Błogosław, duszo moja, Pana,
i wszystko, co jest we mnie, święte imię Jego.
Błogosław, duszo moja, Pana
i nie zapominaj o wszystkich Jego dobrodziejstwach.

On odpuszcza wszystkie twoje winy
i leczy wszystkie choroby.
On twoje życie ratuje od zguby,
obdarza cię łaską i zmiłowaniem.

Dzieła Pana są sprawiedliwe,
wszystkich uciśnionych ma w swojej opiece.
Drogi swoje objawił Mojżeszowi,
swoje dzieła synom Izraela.

Miłosierny jest Pan i łaskawy,
nieskory do gniewu i bardzo cierpliwy.
Bo jak wysoko niebo wznosi się nad ziemią,
tak wielka jest łaska Pana dla Jego czcicieli.

DRUGIE CZYTANIE

Życie Izraela na pustyni jest zapowiedzią rzeczy przyszłych

Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian (1 Kor 10, 1-6. 10-12)

Nie chciałbym, bracia, byście nie wiedzieli, że nasi ojcowie wszyscy co prawda zostawali pod obłokiem, wszyscy przeszli przez morze i wszyscy byli ochrzczeni w imię Mojżesza, w obłoku i w morzu; wszyscy też spożywali ten sam pokarm duchowy i pili ten sam duchowy napój. Pili zaś z towarzyszącej im duchowej skały, a skałą był Chrystus. Lecz w większości z nich nie upodobał sobie Bóg; polegli bowiem na pustyni.

Stało się zaś to wszystko, by mogło posłużyć za przykład dla nas, abyśmy nie byli skłonni do złego, tak jak oni zła pragnęli. Nie szemrajcie, jak niektórzy z nich szemrali – i zostali wytraceni przez dokonującego zagłady. A wszystko to przydarzało się im jako zapowiedź rzeczy przyszłych, spisane zaś zostało ku pouczeniu nas, których dosięga kres czasów. Niech przeto ten, komu się zdaje, że stoi, baczy, aby nie upadł.

AKLAMACJA

Chwała Tobie, Słowo Boże

Pan mówi: Nawracajcie się,
bliskie jest królestwo niebieskie.

Chwała Tobie, Słowo Boże

EWANGELIA

Jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 13, 1-9)

W tym czasie przyszli jacyś ludzie i donieśli Jezusowi o Galilejczykach, których krew Piłat zmieszał z krwią ich ofiar.

Jezus im odpowiedział: «Czyż myślicie, że ci Galilejczycy byli większymi grzesznikami niż inni mieszkańcy Galilei, iż to ucierpieli? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie. Albo myślicie, że owych osiemnastu, na których zwaliła się wieża w Siloam i zabiła ich, było większymi winowajcami niż inni mieszkańcy Jeruzalem? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy tak samo zginiecie».

I opowiedział im następującą przypowieść: «Pewien człowiek miał zasadzony w swojej winnicy figowiec; przyszedł i szukał na nim owoców, ale nie znalazł. Rzekł więc do ogrodnika: „Oto już trzy lata, odkąd przychodzę i szukam owocu na tym figowcu, a nie znajduję. Wytnij go, po co jeszcze ziemię wyjaławia?” Lecz on mu odpowiedział: „Panie, jeszcze na ten rok go pozostaw, aż okopię go i obłożę nawozem; i może wyda owoc. A jeśli nie, w przyszłości możesz go wyciąć”».

KOMENTARZ

Drodzy Bracia.

W Księdze Wyjścia mamy dwa opisy powołania Mojżesza: fragment pierwszego opisu czytamy dziś w liturgii, drugi opis napotkamy czytając tekst rozdziału szóstego (Wj 6, 1-8). W czytanym dziś tekście Bóg odsłania przed Mojżeszem (i nami również) swoje imię: «Jestem, który jestem». Jest to jednocześnie odsłonięcie samej istoty Boga, którego istotą jest istnienie (św. Tomasz z Akwinu). Wczytując się w ten tekst zauważamy także miłość i troskę Boga o swój lud (jest to wyraźniej zaakcentowane we wspomnianym drugim opisie powołania Mojżesza).

Dla św. Pawła historia wędrówki Izraela na pustyni za sprawą Mojżesza staje się impulsem do upomnienia Koryntian: "Stało się zaś to wszystko, by mogło posłużyć za przykład dla nas, abyśmy nie byli skłonni do złego, tak jak oni zła pragnęli. Nie szemrajcie, jak niektórzy z nich szemrali – i zostali wytraceni przez dokonującego zagłady." Również Chrystus w dzisiejszej ewangelii upomina: "Jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie".

Jednak oba teksty nowotestamentalne są naładowane troską i miłością o człowieka: ewangeliczna przypowieść kończy się przecież ukazaniem postawy opiekuńczego i "miłosiernego" ogrodnika; a z kolei tekst Listu do Koryntian przesiąknięty jest autentyczną miłością apostoła narodów do współbraci.

Wielki Post to czas nawrócenia, nigdy nie jest zbyt późno bo: "Miłosierny jest Pan i łaskawy, nieskory do gniewu i bardzo cierpliwy", a Jego najważniejszym przymiotem jest Miłosierdzie.

Brat Henryk

II Niedziela Wielkiego Postu, rok C, 17.03.2019 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Bóg zawiera przymierze z Abrahamem

Czytanie z Księgi Rodzaju (Rdz 15, 5-12. 17-18)

Bóg, poleciwszy Abramowi wyjść z namiotu, rzekł: «Spójrz na niebo i policz gwiazdy, jeśli zdołasz to uczynić»; potem dodał: «Tak liczne będzie twoje potomstwo». Abram uwierzył i Pan poczytał mu to za zasługę.

Potem rzekł do niego: «Ja jestem Pan, który ciebie wywiodłem z Ur chaldejskiego, aby ci dać ten oto kraj na własność». A na to Abram: «O Panie, mój Boże, jak będę mógł się upewnić, że otrzymam go na własność?» Wtedy Pan rzekł: «Wybierz dla Mnie trzyletnią jałowicę, trzyletnią kozę i trzyletniego barana, a nadto synogarlicę i gołębicę».

Wybrawszy to wszystko, Abram poprzerąbywał je wzdłuż na połowy i przerąbane części ułożył jedną naprzeciw drugiej; ptaków nie porozcinał. Kiedy zaś do tego mięsa zaczęło zlatywać się ptactwo drapieżne, Abram je odpędził. A gdy słońce chyliło się ku zachodowi, Abram zapadł w głęboki sen i opanowało go uczucie lęku, jak gdyby ogarnęła go wielka ciemność.

A kiedy słońce zaszło i nastał mrok nieprzenikniony, ukazał się dym jakby wydobywający się z pieca i ogień niby gorejąca pochodnia i przesunęły się między tymi połowami zwierząt. Wtedy to właśnie Pan zawarł przymierze z Abramem, mówiąc: «Potomstwu twemu daję ten kraj, od Rzeki Egipskiej aż do rzeki wielkiej, rzeki Eufrat».

PSALM

(Ps 27 (26), 1bcde. 7-8. 9abc. 13-14 (R.: 1b))
REFREN: Pan moim światłem i zbawieniem moim

Pan moim światłem i zbawieniem moim,
kogo miałbym się lękać?
Pan obrońcą mego życia,
przed kim miałbym czuć trwogę?

Usłysz, Panie, kiedy głośno wołam,
zmiłuj się nade mną i mnie wysłuchaj.
O Tobie mówi serce moje:
«Szukaj Jego oblicza!»
Będę szukał oblicza Twego, Panie.

Nie zakrywaj przede mną swojej twarzy,
nie odtrącaj w gniewie Twego sługi.
Ty jesteś moją pomocą,
więc mnie nie odrzucaj.

Wierzę, że będę oglądał dobra Pana
w krainie żyjących.
Oczekuj Pana, bądź mężny,
nabierz odwagi i oczekuj Pana.

DRUGIE CZYTANIE

Chrystus przekształci nasze ciała na podobne do swego chwalebnego ciała

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Filipian (Flp 3, 17 – 4, 1)

Bracia, bądźcie wszyscy razem moimi naśladowcami i wpatrujcie się w tych, którzy tak postępują, jak tego wzór macie w nas. Wielu bowiem postępuje jak wrogowie krzyża Chrystusowego, o których często wam mówiłem, a teraz mówię z płaczem. Ich losem – zagłada, ich bogiem – brzuch, a chwała – w tym, czego winni się wstydzić. To ci, których dążenia są przyziemne. Nasza bowiem ojczyzna jest w niebie. Stamtąd też jako Zbawcy wyczekujemy Pana Jezusa Chrystusa, który przekształci nasze ciało poniżone w podobne do swego chwalebnego ciała tą mocą, jaką może On także wszystko, co jest, sobie podporządkować.

Przeto, bracia umiłowani, za którymi tęsknię – radości i chwało moja! – tak trwajcie mocno w Panu, umiłowani!

AKLAMACJA

Chwała Tobie, Królu wieków

Z obłoku świetlanego odezwał się głos Ojca:
«To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie».

Chwała Tobie, Królu wieków

EWANGELIA

Przez cierpienie – do chwały zmartwychwstania

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 9, 28b-36)

Jezus wziął z sobą Piotra, Jana i Jakuba i wyszedł na górę, aby się modlić. Gdy się modlił, wygląd Jego twarzy się odmienił, a Jego odzienie stało się lśniąco białe. A oto dwóch mężów rozmawiało z Nim. Byli to Mojżesz i Eliasz. Ukazali się oni w chwale i mówili o Jego odejściu, którego miał dopełnić w Jeruzalem. Tymczasem Piotr i towarzysze snem byli zmorzeni. Gdy się ocknęli, ujrzeli Jego chwałę i obydwu mężów, stojących przy Nim.

Gdy oni się z Nim rozstawali, Piotr rzekł do Jezusa: «Mistrzu, dobrze, że tu jesteśmy. Postawimy trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza». Nie wiedział bowiem, co mówi. Gdy jeszcze to mówił, pojawił się obłok i osłonił ich; zlękli się, gdy weszli w obłok.

A z obłoku odezwał się głos: «To jest Syn mój, Wybrany, Jego słuchajcie!» W chwili gdy odezwał się ten głos, okazało się, że Jezus jest sam.

A oni zachowali milczenie i w owym czasie nikomu nic nie opowiedzieli o tym, co zobaczyli.

KOMENTARZ

Drodzy Bracia.

dzisiejsze czytania, podobnie jak z ostatniej niedzieli, również dotyczą wiary.

Pierwsze czytanie z księgi Rodzaju to fragment opowieści o Abramie i przymierzu, które zawiera z nim Bóg. Kluczowym stwierdzeniem autora jest zdanie: "Abram uwierzył i Pan poczytał mu to za zasługę". Niełatwo jest uwierzyć obietnicy wbrew rozumowi, zdrowemu rozsądkowi, a nawet zwykłemu doświadczeniu życiowemu. Cała opowieść o Abrahamie to historia o ufności, wierze, zaufaniu wbrew logice. Z natury jesteśmy przecież rozumni, poszukujemy i dążymy do tego co pewne i sprawdzalne, weryfikowalne. Z tego punktu widzenia wiara Abrahama również i nasza jest czymś nienaturalnym, podążaniem w nieznane. Jest więc w postawie Abrahama heroizm.

Jest jeszcze w wierze jeden ważny element - wewnętrzny głos: serce. Odkrywa to psalmista pisząc: O Tobie mówi serce moje: «Szukaj Jego oblicza!» Będę szukał oblicza Twego, Panie. Zapewne bracia powołani do kapłaństwa mogą bardziej precyzyjnie określić ten głos i zidentyfikować siłę, która ich "pcha" w nieznane.

Ewangelia opowiada o przemienieniu Jezusa. Medytując tę scenę widzimy Boga samego potwierdzającego tożsamość Jezusa - Mesjasza, jest to wołanie Ojca o wiarę w Syna - wołanie skierowane do nas. Czy można nie słyszeć tego wołania? Czy można je odrzucić? Można - "ale jakie argumenty rozumu i jaką wartości woli i serca można przedłożyć sobie samemu (...) ażeby odrzucić Boga, ażeby Bogu powiedzieć nie". (JPII)

Św. Paweł z kolei napomina swoich braci z Filippi i zachęca ich do trwania w wierze, bo przecież "Nasza ojczyzna jest w niebie".

Myślę Bracia, że czas Wielkiego Postu to dobra okazja do refleksji nad swoją wiarą.

Brat Henryk

I Niedziela Wielkiego Postu, rok C, 10.03.2019 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Wyznanie wiary ludu wybranego

Czytanie z Księgi Powtórzonego Prawa (Pwt 26, 4-10)

Mojżesz powiedział do ludu: «Kapłan weźmie koszyk z twoich rąk i położy go przed ołtarzem Pana, Boga twego. A ty wówczas wypowiesz te słowa wobec Pana, Boga swego: „Ojciec mój, tułacz Aramejczyk, zstąpił do Egiptu, przybył tam w niewielkiej liczbie ludzi i tam się rozrósł w naród ogromny, silny i liczny. Egipcjanie źle się z nami obchodzili, gnębili nas i nałożyli na nas ciężkie roboty przymusowe. Wtedy wołaliśmy do Pana, Boga ojców naszych. Pan usłyszał nasze wołanie, wejrzał na naszą nędzę, nasz trud i nasze uciemiężenie. Wyprowadził nas Pan z Egiptu mocną ręką i wyciągniętym ramieniem wśród wielkiej grozy, znaków i cudów. Przyprowadził nas na to miejsce i dał nam ten kraj opływający w mleko i miód. Teraz oto przyniosłem pierwociny płodów ziemi, którą dałeś mi, Panie”.

Rozłożysz je przed Panem, Bogiem swoim. Oddasz pokłon Panu, Bogu swemu».

PSALM

(Ps 91 (90), 1-2. 10-11. 12-13. 14-15(R.: por. 15b))
REFREN: Bądź ze mną, Panie, w moim utrapieniu

Kto się w opiekę oddał Najwyższemu
i w cieniu Wszechmocnego mieszka,
mówi do Pana: «Ty jesteś moją ucieczką i twierdzą,
Boże mój, któremu ufam».

Nie przystąpi do ciebie niedola,
a cios nie dosięgnie twojego namiotu.
Bo rozkazał swoim aniołom,
aby cię strzegli na wszystkich twych drogach.

Będą cię nosili na rękach,
abyś stopy nie uraził o kamień.
Będziesz stąpał po wężach i żmijach,
a lwa i smoka podepczesz.

«Ja go wybawię, bo przylgnął do Mnie,
osłonię go, bo poznał moje imię.
Będzie Mnie wzywał, a Ja go wysłucham
i będę z nim w utrapieniu,
wyzwolę go i sławą obdarzę».

DRUGIE CZYTANIE

Wyznanie wiary prowadzi do zbawienia

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Rzymian (Rz 10, 8-13)

Bracia.
Cóż mówi Pismo? «Słowo to jest blisko ciebie, na twoich ustach i w sercu twoim». A jest to słowo wiary, którą głosimy. Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych – osiągniesz zbawienie. Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do sprawiedliwości, a wyznawanie jej ustami – do zbawienia. Wszak mówi Pismo: «Żaden, kto wierzy w Niego, nie będzie zawstydzony».

Nie ma już różnicy między Żydem a Grekiem. Jeden jest bowiem Pan wszystkich. On to rozdziela swe bogactwa wszystkim, którzy Go wzywają. Albowiem «każdy, kto wezwie imienia Pańskiego, będzie zbawiony».

AKLAMACJA

Chwała Tobie, Słowo Boże

Nie samym chlebem żyje człowiek,
lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych.

Chwała Tobie, Słowo Boże

EWANGELIA

Jezus przebywał w Duchu Świętym na pustyni i był kuszony

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 4, 1-13)

Pełen Ducha Świętego, powrócił Jezus znad Jordanu, a wiedziony był przez Ducha na pustyni czterdzieści dni, i był kuszony przez diabła. Nic przez owe dni nie jadł, a po ich upływie poczuł głód.

Rzekł Mu wtedy diabeł: «Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz temu kamieniowi, żeby stał się chlebem». Odpowiedział mu Jezus: «Napisane jest: „Nie samym chlebem żyje człowiek”».

Wówczas powiódł Go diabeł w górę, pokazał Mu w jednej chwili wszystkie królestwa świata i rzekł do Niego: «Tobie dam potęgę i wspaniałość tego wszystkiego, bo mnie są poddane i mogę je dać, komu zechcę. Jeśli więc upadniesz i oddasz mi pokłon, wszystko będzie Twoje». Lecz Jezus mu odrzekł: «Napisane jest: „Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz”».

Zawiódł Go też do Jerozolimy, postawił na szczycie narożnika świątyni i rzekł do Niego: «Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się stąd w dół. Jest bowiem napisane: „Aniołom swoim da rozkaz co do ciebie, żeby cię strzegli, i na rękach nosić cię będą, byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień”». Lecz Jezus mu odparł: «Powiedziano: „Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego”».

Gdy diabeł dopełnił całego kuszenia, odstąpił od Niego do czasu.

KOMENTARZ

Drodzy Bracia.

Dzisiejsze czytania kładą nacisk na wiarę, w zasadzie dotyczą wiary.

Bardzo wyraźnie widać różnicę pomiędzy treścią pierwszego czytania a treścią drugiego - wiary Żydów i Chrześcijan. Czytanie z Księgi Powtórzonego prawa wyjęte jest z szerszego kontekstu - Mojżesz nakazuje czynienie licznych obrzędów. Ich przestrzeganie ma być wyznacznikiem wiary. Wiara, którą naucza św. Paweł, to wiara w Zmartwychwstałego Jesusa, wiara, którą mamy wyznać i przyjąć w sercu. Czytany dziś fragment Listu do Rzymian wzięty jest z szerszego tekstu dotyczącego zestawienia wiary Żydów i wiary w Jesusa. Nieco wcześniej czytamy: "(...) a Izrael, który zabiegał o Prawo usprawiedliwiające, do celu Prawa nie doszedł. Dlaczego? Ponieważ zabiegał o usprawiedliwienie nie z wiary, lecz - jakby to było możliwe - z uczynków. (...)" (Rz 9, 31-32)

Ewangelia stawia nam przed oczami Jezusa na pustyni. Jak pisze św. Łukasz próba przychodzi w chwili słabości i samotności, gdy jednocześnie Jezus jest pełen Ducha Świętego. Czy Jezus wykazał się wiarą? Tak. Jezus głęboko wierzący Żyd odpowiada kusicielowi za każdym razem fragmentem Księgi Powtórzonego Prawa - zatem nakazami skierowanymi do Izraela.

Jest jeszcze jeden ważny element tej sceny - Jezus nie ulegając pokusom zachowuje swą godność, nie traci Ducha; nieco bogatszy opis tej sceny wg św. Mateusza świadczy o tym dobitnie.

Bracia, jednak najbardziej porusza mnie dzisiejszy psalm:

Kto się w opiekę oddał Najwyższemu
i w cieniu Wszechmocnego mieszka,
mówi do Pana: «Ty jesteś moją ucieczką i twierdzą,
Boże mój, któremu ufam».

«Ja go wybawię, bo przylgnął do Mnie,
osłonię go, bo poznał moje imię.
Będzie Mnie wzywał, a Ja go wysłucham
i będę z nim w utrapieniu,
wyzwolę go i sławą obdarzę».

I właśnie to: jak z Nim rozmawiam, jak i czy ufam, czy jest moją twierdzą i ucieczką, czy ja przylgnąłem do Niego, czy żyję w Jego cieniu - jest wyznacznikiem mojej wiary.

Czy żyję w Jego cieniu tzn. czy w chwili słabości i próby, gdy muszę sam zdecydować (samotnie w sercu) czy wybieram Jezusa jak On swego Boga?

Brat Henryk

VIII Niedziela Zwykła, rok C, 03.03.2019 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Wypowiedzi człowieka ujawniają jego wartość

Czytanie z Mądrości Syracha (Syr 27, 4-7)

Gdy sitem się przesiewa, zostają odpadki, podobnie błędy człowieka przy jego ocenie. Piec poddaje próbie naczynia garncarza, a sprawdzianem człowieka jest jego wypowiedź. Jak o uprawie drzewa świadczy jego owoc, tak mowa o zamyśle serca człowieka. Nie chwal męża przed wypowiedzią, to bowiem jest próbą dla ludzi.

PSALM

(Ps 92 (91), 2-3. 13-14. 15-16 (R.: por. 2))
REFREN: Dobrze jest śpiewać Tobie, Panie Boże

Dobrze jest dziękować Panu,
śpiewać Twojemu imieniu, Najwyższy,
rano głosić Twoją łaskawość,
a wierność Twoją nocami.

Sprawiedliwy zakwitnie jak palma,
rozrośnie się jak cedr na Libanie.
Zasadzeni w domu Pańskim
rozkwitną na dziedzińcach naszego Boga.

Nawet i w starości wydadzą owoc,
zawsze pełni życiodajnych soków,
aby świadczyć, że Pan jest sprawiedliwy,
On moją Opoką i nie ma w Nim nieprawości.

DRUGIE CZYTANIE

Przez Chrystusa zwyciężamy śmierć

Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian (1 Kor 15, 54b-58)

Bracia.
Kiedy już to, co śmiertelne, przyodzieje się w nieśmiertelność, wtedy sprawdzą się słowa, które zostały napisane: «Zwycięstwo pochłonęło śmierć. Gdzież jest, o śmierci, twoje zwycięstwo? Gdzież jest, o śmierci, twój oścień?» Ościeniem zaś śmierci jest grzech, a siłą grzechu Prawo. Bogu niech będą dzięki za to, że dał nam odnieść zwycięstwo przez Pana naszego, Jezusa Chrystusa.

Przeto, bracia moi najmilsi, bądźcie wytrwali i niezachwiani, zajęci zawsze ofiarnie dziełem Pańskim, pamiętając, że trud wasz nie pozostaje daremny w Panu.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Jawicie się jako źródło światła w świecie,
trzymając się mocno Słowa Życia.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Z obfitości serca mówią usta

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 6, 39-45)

Jezus opowiedział uczniom przypowieść: «Czy może niewidomy prowadzić niewidomego? Czy nie wpadną w dół obydwaj? Uczeń nie przewyższa nauczyciela. Lecz każdy, dopiero w pełni wykształcony, będzie jak jego nauczyciel.

Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a nie dostrzegasz belki we własnym oku? Jak możesz mówić swemu bratu: „Bracie, pozwól, że usunę drzazgę, która jest w twoim oku”, podczas gdy sam belki w swoim oku nie widzisz? Obłudniku, usuń najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka brata swego.

Nie ma drzewa dobrego, które by wydawało zły owoc, ani też drzewa złego, które by dobry owoc wydawało. Po własnym owocu bowiem poznaje się każde drzewo; nie zrywa się fig z ciernia, ani z krzaka jeżyny nie zbiera się winogron. Dobry człowiek z dobrego skarbca swego serca wydobywa dobro, a zły człowiek ze złego skarbca wydobywa zło. Bo z obfitości serca mówią jego usta».

KOMENTARZ

Drodzy Bracia.

Dzisiejsza Ewangelia to kontynuacja nauczania Jezusa niejako rozszerzająca treść błogosławieństw i ostrzeżeń wyrażonych w słowach "Biada wam ..." (wersja Łukasza).

Bez wątpienia na pierwszy plan wysuwa się dziś sprawa spojrzenia na samego siebie w prawdzie - Jakie jest moje serce? Jak postrzegam własne uczynki? W końcu: jaki owoc wydaję? Dobry czy zły? Szczere i uczciwe, względem Boga i siebie samego, odpowiedzi na te pytania powinny być podstawą naszej drogi postępowania w dobrym i kształtowania sumienia.

Szczególnie zaakcentowano dziś odpowiedzialność za wypowiadane słowa: «Dobry człowiek z dobrego skarbca swego serca wydobywa dobro, a zły człowiek ze złego skarbca wydobywa zło. Bo z obfitości serca mówią jego usta». Jeśli kłamię, niesprawiedliwie osądzam daje świadectwo o swoim sercu, o sobie samym.

Św. Ignacy daje takie zalecenia w Ćwiczeniach Duchownych:

[40] Nie należy wypowiadać słowa próżnego, przez które rozumiem wypowiedź, która ani mnie, ani komu innemu nie przynosi pożytku, ani do tego nie zmierza. Toteż jeżeli ktoś mówi po to, żeby odnieść korzyść, lub z myślą o tym, żeby odnieść pożytek dla własnej lub cudzej duszy, dla ciała albo dla dóbr doczesnych, nigdy nie jest to mowa próżna - nawet wtedy, gdy kto mówi o sprawach, które wykraczają poza jego stan, na przykład gdyby zakonnik rozmawiał o wojnach albo o handlu. Ponadto wszystko, o czym mówiliśmy, jest zasługujące, jeżeli jest dobrze uporządkowane, a grzeszne, jeżeli jest źle ukierunkowane albo na próżno wypowiedziane.

[41] Nie mówić niczego, co by służyło oczernianiu kogoś lub narzekaniu, bo jeżeli ujawniam grzech śmiertelny, nie znany powszechnie, grzeszę ciężko; jeżeli powszedni, grzeszę lekko, a jeśli niedoskonałość jakąś, ujawniam swoją własną niedoskonałość. (...)

Bracia, pamiętajmy o tym w naszej codzienności.

Brat Henryk

VII Niedziela Zwykła, rok C, 24.02.2019 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Dawid oszczędza Saula

Czytanie z Pierwszej Księgi Samuela (1 Sm 26, 2. 7-9. 12-13. 22-23)

Saul wyruszył ku pustyni Zif, a wraz z nim trzy tysiące doborowych Izraelitów, aby wpaść na trop Dawida na pustyni Zif. Dawid wraz z Abiszajem zakradli się w nocy do obozu; Saul właśnie spał w środku obozowiska, a jego dzida była wbita w ziemię obok głowy. Abner i ludzie leżeli uśpieni dokoła niego. Rzekł więc Abiszaj do Dawida: «Dziś Bóg oddaje wroga twojego w twe ręce. Teraz pozwól, że przybiję go dzidą do ziemi, jednym pchnięciem, drugiego nie będzie trzeba». Dawid odparł Abiszajowi: «Nie zabijaj go! Któż bowiem podniósłby rękę na pomazańca Pańskiego, a nie poniósł kary?»

Wziął więc Dawid dzidę i bukłak na wodę od wezgłowia Saula i poszli sobie. Nikt ich nie spostrzegł, nikt o nich nie wiedział, nikt się nie obudził. Wszyscy spali, gdyż Pan zesłał na nich twardy sen.

Dawid oddalił się na przeciwległą stronę i stanął na wierzchołku góry w oddali, a dzieliła go od nich spora odległość. Wtedy Dawid zawołał do Saula: «Oto dzida królewska, niech przyjdzie który z pachołków i weźmie ją. Pan nagradza człowieka za sprawiedliwość i wierność: Pan dał mi ciebie w ręce, lecz ja nie podniosłem ich przeciw pomazańcowi Pańskiemu».

PSALM

(Ps 103 (102), 1b-2. 3-4. 8 i 10. 12-13 (R.: por. 8a))
REFREN: Pan jest łaskawy, pełen miłosierdzia

Błogosław, duszo moja, Pana,
i wszystko, co jest we mnie, święte imię Jego.
Błogosław, duszo moja, Pana
i nie zapominaj o wszystkich Jego dobrodziejstwach.

On odpuszcza wszystkie twoje winy
i leczy wszystkie choroby.
On twoje życie ratuje od zguby,
obdarza cię łaską i zmiłowaniem.

Miłosierny jest Pan i łaskawy,
nieskory do gniewu i bardzo cierpliwy.
Nie postępuje z nami według naszych grzechów
ani według win naszych nam nie odpłaca.

Jak odległy jest wschód od zachodu,
tak daleko odsuwa od nas nasze winy.
Jak ojciec lituje się nad dziećmi,
tak Pan się lituje nad tymi, którzy cześć Mu oddają.

DRUGIE CZYTANIE

Chrystus nowy Adam

Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian (1 Kor 15, 45-49)

Bracia.
Stał się pierwszy człowiek, Adam, duszą żyjącą, a ostatni Adam duchem ożywiającym. Nie było jednak wpierw tego, co duchowe, ale to, co ziemskie; duchowe było potem. Pierwszy człowiek z ziemi – ziemski, Drugi Człowiek – z nieba. Jaki ów ziemski, tacy i ziemscy; jaki Ten niebieski, tacy i niebiescy.

A jak nosiliśmy obraz ziemskiego człowieka, tak też nosić będziemy obraz Człowieka niebieskiego.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Daję wam przykazanie nowe, abyście się wzajemnie miłowali,
tak jak Ja was umiłowałem.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Przykazanie miłości nieprzyjaciół

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 6, 27-38)

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Powiadam wam, którzy słuchacie: Miłujcie waszych nieprzyjaciół; dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą; błogosławcie tym, którzy was przeklinają, i módlcie się za tych, którzy was oczerniają. Jeśli cię kto uderzy w policzek, nadstaw mu i drugi. Jeśli zabiera ci płaszcz, nie broń mu i szaty. Dawaj każdemu, kto cię prosi, a nie dopominaj się zwrotu od tego, który bierze twoje. Jak chcecie, żeby ludzie wam czynili, podobnie wy im czyńcie. Jeśli bowiem miłujecie tych tylko, którzy was miłują, jakaż za to należy się wam wdzięczność? Przecież i grzesznicy okazują miłość tym, którzy ich miłują. I jeśli dobrze czynicie tym tylko, którzy wam dobrze czynią, jaka za to należy się wam wdzięczność? I grzesznicy to samo czynią. Jeśli pożyczek udzielacie tym, od których spodziewacie się zwrotu, jakaż za to należy się wam wdzięczność? I grzesznicy pożyczają grzesznikom, żeby tyleż samo otrzymać.

Wy natomiast miłujcie waszych nieprzyjaciół, czyńcie dobrze i pożyczajcie, niczego się za to nie spodziewając. A wasza nagroda będzie wielka i będziecie synami Najwyższego; ponieważ On jest dobry dla niewdzięcznych i złych. Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny. Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone. Dawajcie, a będzie wam dane; miarę dobrą, ubitą, utrzęsioną i wypełnioną ponad brzegi wsypią w zanadrza wasze. Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie».

KOMENTARZ

Drodzy Bracia.

Zachowanie Dawida budzi zdziwienie i podziw - czy można zachować się tak wobec wroga? Dawidem kieruje zaufanie i pełne oddanie Bogu, które rodzi u niego miłosierdzie dla Saula.

Jezus, w traktowaniu bliźniego, idzie dalej i zaleca miłować nieprzyjaciół. Codzienność pokazuje, że może to stanowić dla nas zbyt wielkie wyzwanie, jakże często przerastające nasze zwyczajne reakcje na spotykające nas krzywdy. Tak trudno przyjąć do siebie słowa o nadstawianiu drugiego policzka. Tak trudno powściągnąć emocje. Ewangelia w życiu chrześcijanina nie tylko powinna mu towarzyszyć - powinna też aktywnie wpływać na podejmowane decyzje i zachowania. Poprzez chrzest zostaliśmy włączeni do wspólnoty, w której stale powinniśmy doskonalić nasze rozumienie słów Jezusa.

Dzisiejsza Ewangelia, być może, uświadamia nam, jak wiele jeszcze potrzebujemy wysiłku, by słowa Jezusa zostały przyjęte jako oczywistość, jako najważniejszy dla nas drogowskaz.

Brat Mirosław

VI Niedziela Zwykła, rok C, 17.02.2019 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Błogosławiony, kto pokłada ufność w Bogu

Czytanie z Księgi proroka Jeremiasza (Jr 17, 5-8)

Tak mówi Pan: «Przeklęty mąż, który pokłada nadzieję w człowieku i który w ciele upatruje swą siłę, a od Pana odwraca swe serce. Jest on podobny do dzikiego krzewu na stepie, nie dostrzega, gdy przychodzi szczęście; wybiera miejsca spalone na pustyni, ziemię słoną i bezludną.

Błogosławiony mąż, który pokłada ufność w Panu, i Pan jest jego nadzieją. Jest on podobny do drzewa zasadzonego nad wodą, co swe korzenie puszcza ku strumieniowi; nie obawia się, gdy nadejdzie upał, bo zachowa zielone liście; także w roku posuchy nie doznaje niepokoju i nie przestaje wydawać owoców».

PSALM

(Ps 1, 1-2. 3. 4 i 6 (R.: por. Ps 40 [39], 5a))
REFREN: Szczęśliwy człowiek, który ufa Panu

Szczęśliwy człowiek,
który nie idzie za radą występnych,
nie wchodzi na drogę grzeszników
i nie zasiada w gronie szyderców,
lecz w Prawie Pańskim upodobał sobie
i rozmyśla nad nim dniem i nocą.

On jest jak drzewo zasadzone nad płynącą wodą,
które wydaje owoc w swoim czasie.
Liście jego nie więdną,
a wszystko, co czyni, jest udane.

Co innego grzesznicy:
są jak plewa, którą wiatr rozmiata.
Albowiem droga sprawiedliwych jest Panu znana,
a droga występnych zaginie.

DRUGIE CZYTANIE

Zmartwychwstanie Chrystusa podstawą naszej wiary

Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian (1 Kor 15, 12. 16-20)

Bracia.
Jeżeli głosi się, że Chrystus zmartwychwstał, to dlaczego twierdzą niektórzy spośród was, że nie ma zmartwychwstania? Jeśli umarli nie zmartwychwstają, to i Chrystus nie zmartwychwstał. A jeżeli Chrystus nie zmartwychwstał, daremna jest wasza wiara i aż dotąd pozostajecie w waszych grzechach. Tak więc i ci, co pomarli w Chrystusie, poszli na zatracenie. Jeżeli tylko w tym życiu w Chrystusie nadzieję pokładamy, jesteśmy bardziej od wszystkich ludzi godni politowania.

Tymczasem jednak Chrystus zmartwychwstał jako pierwociny spośród tych, co pomarli.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Cieszcie się i radujcie,
bo wielka jest wasza nagroda w niebie.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Błogosławieni ubodzy, biada bogaczom

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 6, 17. 20-26)

Jezus zszedł z Dwunastoma na dół i zatrzymał się na równinie; był tam liczny tłum Jego uczniów i wielkie mnóstwo ludu z całej Judei i z Jeruzalem oraz z nadmorskich okolic Tyru i Sydonu.

On podniósł oczy na swoich uczniów i mówił:
«Błogosławieni jesteście, ubodzy, albowiem do was należy królestwo Boże.
Błogosławieni, którzy teraz głodujecie, albowiem będziecie nasyceni.
Błogosławieni, którzy teraz płaczecie, albowiem śmiać się będziecie.
Błogosławieni jesteście, gdy ludzie was znienawidzą i gdy was wyłączą spośród siebie, gdy zelżą was i z powodu Syna Człowieczego odrzucą z pogardą wasze imię jako niecne: cieszcie się i radujcie w owym dniu, bo wielka jest wasza nagroda w niebie. Tak samo bowiem przodkowie ich czynili prorokom.

Natomiast biada wam, bogaczom, bo odebraliście już pociechę waszą.
Biada wam, którzy teraz jesteście syci, albowiem głód cierpieć będziecie.
Biada wam, którzy się teraz śmiejecie, albowiem smucić się i płakać będziecie.
Biada wam, gdy wszyscy ludzie chwalić was będą. Tak samo bowiem przodkowie ich czynili fałszywym prorokom».

KOMENTARZ

Drodzy Bracia.

Dzisiejsza niedziela powinna skłonić nas do refleksji nad obecnością Boga w naszym życiu.

Żyjąc tu i teraz, zmagamy się ze wszystkimi trudami, jakimi nacechowane jest nasze życie. Czy próbujemy je pokonać, ufnie powierzając je Bogu, czy też obarczeni grzechem pychy, zdajemy się tylko na siebie?

Prorok Jeremiasz wskazuje na ufność w Panu i Jego łaskę, które pozwolą nam na godne przeżycie. Będziemy jednak zgubieni odwracając się od Boga.

W Ewangelii Świętego Łukasza, Jezus podkreśla, że nasze istnienie, przekracza wymiar ziemski w każdym jego wymiarze. Jeżeli cierpimy tutaj, na ziemi, to w przyszłym życiu, obcując z Bogiem, wszystkie przeżyte cierpienia uczynią nas błogosławionymi w Królestwie Niebieskim. Wszyscy cierpiący tutaj ale ufający Panu, mogą być pewni Jego łaski. Bóg wspiera nas tu i daje nadzieję jeżeli Mu zaufamy.

Święty Paweł zderza się z głosem braci w wierze, którzy chcieliby ograniczyć Jezusa do cudów i uzdrowień ale nie uznają Jego Zmartwychwstania. To nie tylko niezrozumienie Dobrej Nowiny, której zwieńczeniem jest Zmartwychwstanie Jezusa ale jej odrzucenie. Jeżeli wiara może odrzucić Zmartwychwstanie, staje się niewiarą. W kim mamy wtedy pokładać ufność i nadzieję? Pokusa ograniczania Dobrej Nowiny do tego co nam odpowiada, co ma uczynić nasze życie wygodnym i przyjemnym, staje się Jej zaprzeczeniem.

Brat Mirosław

V Niedziela Zwykła, rok C, 10.02.2019 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Powołanie proroka

Czytanie z Księgi proroka Izajasza (Iz 6, 1-2a. 3-8)

W roku śmierci króla Ozjasza ujrzałem Pana zasiadającego na wysokim i wyniosłym tronie, a tren Jego szaty wypełniał świątynię. Serafiny stały ponad Nim; każdy z nich miał po sześć skrzydeł. I wołał jeden do drugiego: «Święty, Święty, Święty jest Pan Zastępów. Cała ziemia pełna jest Jego chwały». Od głosu tego, który wołał, zadrgały futryny drzwi, a świątynia napełniła się dymem.

I powiedziałem: «Biada mi! Jestem zgubiony! Wszak jestem mężem o nieczystych wargach i mieszkam pośród ludu o nieczystych wargach, a oczy moje oglądały Króla, Pana Zastępów!» Wówczas przyleciał do mnie jeden z serafinów, trzymając w ręce węgiel, który szczypcami wziął z ołtarza. Dotknął nim ust moich i rzekł: «Oto dotknęło to twoich warg, twoja wina jest zmazana, zgładzony twój grzech».

I usłyszałem głos Pana mówiącego: «Kogo mam posłać? Kto by Nam poszedł?» Odpowiedziałem: «Oto ja, poślij mnie!»

PSALM

(Ps 138 (137), 1b-2a. 2b-3. 4-5. 7e-8 (R.: por. 1c))
REFREN: Wobec aniołów psalm zaśpiewam Panu

Będę Cię sławił, Panie, z całego serca,
bo usłyszałeś słowa ust moich.
Będę śpiewał Ci psalm wobec aniołów,
pokłon Ci oddam w Twoim świętym przybytku.

I będę sławił Twe imię za łaskę i wierność Twoją,
bo ponad wszystko wywyższyłeś Twe imię i obietnicę.
Wysłuchałeś mnie, kiedy Cię wzywałem,
pomnożyłeś moc mojej duszy.

Wszyscy królowie ziemi będą dziękować Tobie, Panie,
gdy usłyszą słowa ust Twoich.
I będą opiewać drogi Pana:
«Zaprawdę, chwała Pana jest wielka!»

Wybawia mnie Twoja prawica.
Pan za mnie wszystkiego dokona.
Panie, Twa łaska trwa na wieki,
nie porzucaj dzieła rąk swoich.

DRUGIE CZYTANIE

Świadectwo Pawła o zmartwychwstaniu Chrystusa

Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian (1 Kor 15, 1-11)

Przypominam, bracia, Ewangelię, którą wam głosiłem, którą przyjęliście i w której też trwacie. Przez nią również będziecie zbawieni, jeżeli ją zachowacie tak, jak wam głosiłem. Bo inaczej na próżno byście uwierzyli.

Przekazałem wam na początku to, co przejąłem: że Chrystus umarł – zgodnie z Pismem – za nasze grzechy, że został pogrzebany, że zmartwychwstał trzeciego dnia, zgodnie z Pismem; i że ukazał się Kefasowi, a potem Dwunastu, później zjawił się więcej niż pięciuset braciom równocześnie; większość z nich żyje dotąd, niektórzy zaś pomarli. Potem ukazał się Jakubowi, później wszystkim apostołom. W końcu, już po wszystkich, ukazał się także i mnie jako poronionemu płodowi.

Jestem bowiem najmniejszy ze wszystkich apostołów i niegodzien zwać się apostołem, bo prześladowałem Kościół Boży. Lecz za łaską Boga jestem tym, czym jestem, a dana mi łaska Jego nie okazała się daremna; przeciwnie, pracowałem więcej od nich wszystkich, nie ja, co prawda, lecz łaska Boża ze mną.

Tak więc czy to ja, czy inni, tak nauczamy i tak uwierzyliście.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Pójdźcie za Mną,
a uczynię was rybakami ludzi.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Zostawili wszystko i poszli za Jezusem

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 5, 1-11)

Pewnego razu – gdy tłum cisnął się do Jezusa, aby słuchać słowa Bożego, a On stał nad jeziorem Genezaret – zobaczył dwie łodzie stojące przy brzegu; rybacy zaś wyszli z nich i płukali sieci. Wszedłszy do jednej łodzi, która należała do Szymona, poprosił go, żeby nieco odbił od brzegu. Potem usiadł i z łodzi nauczał tłumy.

Gdy przestał mówić, rzekł do Szymona: «Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci na połów!» A Szymon odpowiedział: «Mistrzu, całą noc pracowaliśmy i nic nie ułowiliśmy. Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci». Skoro to uczynili, zagarnęli tak wielkie mnóstwo ryb, że sieci ich zaczynały się rwać. Skinęli więc na współtowarzyszy w drugiej łodzi, żeby im przyszli z pomocą. Ci podpłynęli; i napełnili obie łodzie, tak że się prawie zanurzały.

Widząc to, Szymon Piotr przypadł Jezusowi do kolan i rzekł: «Wyjdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiekiem grzesznym». I jego bowiem, i wszystkich jego towarzyszy w zdumienie wprawił połów ryb, jakiego dokonali; jak również Jakuba i Jana, synów Zebedeusza, którzy byli wspólnikami Szymona.

A Jezus rzekł do Szymona: «Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił». I wciągnąwszy łodzie na ląd, zostawili wszystko i poszli za Nim.

KOMENTARZ

Drodzy Bracia.

Prorok Izajasz był zaskoczony dokonanym wyborem. Świadomy własnej grzeszności, słabości, niepewny słuszności wyboru, odpowiada na wezwanie Pana: "Oto ja, poślij mnie". Zanim to wypowie, w swojej pokorze, nie czując się godnym, obawia się, waha się. Przyjmuje jednak posłanie dane mu przez Pana, w poczuciu posłuszeństwa ale też w poczuciu siły danej mu od Pana.

Szymon, po przepracowanej nocy, bezowocnym wysiłku, w pierwszej chwili odmawia Jezusowi, nie widział bowiem sensu w ponownym wypływaniu na połów. Doświadczenie rybaka podpowiadało mu, że ponowna próba będzie nieudana. Pomimo tych wątpliwości, wypływa. Tak jak w przypadku Izajasza, również Szymon poddaje się woli płynącej od Tego, komu zawierzył.

Święty Paweł zwracając się do Koryntian, przypomina swoje prześladowania wyznawców Jezusa Chrystusa, uznając się za niegodnego zwać się apostołem. To, co pozwala mu zwracać się do nich z pouczeniem i przypomnieniem o śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa, to łaska otrzymana od Pana i trud jaki stał się jego udziałem w głoszeniu Ewangelii.

Jesteśmy grzeszni, możemy błądzić, wątpić ale mimo to, możemy też mieć nadzieję na łaskę Pańską.

Brat Mirosław

IV Niedziela Zwykła, rok C, 03.02.2019 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Powołanie proroka

Czytanie z Księgi proroka Jeremiasza (Jr 1, 4-5. 17-19)

Za panowania Jozjasza Pan skierował do mnie następujące słowo: «Zanim ukształtowałem cię w łonie matki, znałem cię, nim przyszedłeś na świat, poświęciłem cię, prorokiem dla narodów ustanowiłem cię. Ty zaś przepasz biodra, wstań i mów wszystko, co ci rozkażę. Nie lękaj się ich, bym cię czasem nie napełnił lękiem przed nimi.

A oto Ja czynię cię dzisiaj twierdzą warowną, kolumną żelazną i murem ze spiżu przeciw całej ziemi, przeciw królom judzkim i ich przywódcom, ich kapłanom i ludowi tej ziemi. Będą walczyć przeciw tobie, ale nie zdołają cię zwyciężyć, gdyż Ja jestem z tobą – mówi Pan – by cię ochraniać».

PSALM

(Ps 71 (70), 1-2. 3-4a. 5-6b. 15ab i 17 (R.: por. 15))
REFREN: Będę wysławiał pomoc Twoją, Panie

W Tobie, Panie, ucieczka moja,
niech wstydu nie zaznam na wieki.
Wyzwól mnie i ratuj w Twej sprawiedliwości,
nakłoń ku mnie swe ucho i ześlij ocalenie.

Bądź dla mnie skałą schronienia
i zamkiem warownym, aby mnie ocalić,
bo Ty jesteś moją opoką i twierdzą.
Boże mój, wyrwij mnie z rąk niegodziwca.

Bo Ty, mój Boże, jesteś moją nadzieją,
Panie, Tobie ufam od młodości.
Ty byłeś moją podporą od dnia narodzin,
od łona matki moim opiekunem.

Moje usta będą głosiły Twoją sprawiedliwość
i przez cały dzień Twoją pomoc.
Boże, Ty mnie uczyłeś od mojej młodości
i do tej chwili głoszę Twoje cuda.

DRUGIE CZYTANIE

Hymn o miłości

Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian (1 Kor 12, 31 – 13, 13)

Bracia.
Starajcie się o większe dary, a ja wam wskażę drogę jeszcze doskonalszą.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący. Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadł wszelką wiedzę, i wiarę miał tak wielką, iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał – byłbym niczym. I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją, a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym nie miał, nic mi nie pomoże.

Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą; nie jest bezwstydna, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego; nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą. Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma. Miłość nigdy nie ustaje, nie jest jak proroctwa, które się skończą, albo jak dar języków, który zniknie, lub jak wiedza, której zabraknie. Po części bowiem tylko poznajemy i po części prorokujemy. Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe, zniknie to, co jest tylko częściowe.

Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko, czułem jak dziecko, myślałem jak dziecko. Kiedy zaś stałem się mężem, wyzbyłem się tego, co dziecinne. Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś ujrzymy twarzą w twarz. Teraz poznaję po części, wtedy zaś będę poznawał tak, jak sam zostałem poznany.

Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość – te trzy: największa z nich jednak jest miłość.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Pan posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę,
więźniom głosił wolność.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Jezus odrzucony w Nazarecie

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 4, 21-30)

Kiedy Jezus przyszedł do Nazaretu, przemówił do ludu w synagodze: «Dziś spełniły się te słowa Pisma, które słyszeliście». A wszyscy przyświadczali Mu i dziwili się pełnym łaski słowom, które płynęły z ust Jego. I mówili: «Czy nie jest to syn Józefa?»

Wtedy rzekł do nich: «Z pewnością powiecie Mi to przysłowie: Lekarzu, ulecz samego siebie; dokonajże i tu, w swojej ojczyźnie, tego, co wydarzyło się, jak słyszeliśmy, w Kafarnaum». I dodał: «Zaprawdę, powiadam wam: Żaden prorok nie jest mile widziany w swojej ojczyźnie. Naprawdę, mówię wam: Wiele wdów było w Izraelu za czasów Eliasza, kiedy niebo pozostawało zamknięte przez trzy lata i sześć miesięcy, tak że wielki głód panował w całym kraju; a Eliasz do żadnej z nich nie został posłany, tylko do owej wdowy w Sarepcie Sydońskiej. I wielu trędowatych było w Izraelu za proroka Elizeusza, a żaden z nich nie został oczyszczony, tylko Syryjczyk Naaman».

Na te słowa wszyscy w synagodze unieśli się gniewem. Porwawszy się z miejsc, wyrzucili Go z miasta i wyprowadzili aż na urwisko góry, na której zbudowane było ich miasto, aby Go strącić.

On jednak, przeszedłszy pośród nich, oddalił się.

KOMENTARZ

Drodzy Bracia.

Przypadające na dzisiejszą niedzielę czytania zawieszone są po dwu przeciwległych stronach skali uczuć. Miłość z jednej strony i gniew prowadzący do zamiaru zabójstwa z drugiej.

Święty Paweł w wyjątkowo piękny, poetycki sposób głosi hymn pochwalny miłości. Miłość ponad wiarą i nadzieją. Miłość dzięki, której uzyskujemy pełnię człowieczeństwa. Brak miłości nie tyle sprawia, że stajemy się nikim ale niczym.

Z kolei Święty Łukasz ukazuje nam Jezusa wśród swoich, w Nazarecie, w synagodze. Początkowo nic nie wskazuje na dalsze dramatyczne zdarzenia, które zostały zapoczątkowane słowami Jezusa o prorokach źle przyjmowanych w swoich ojczyznach. Wywołują jednak tak wielki gniew zebranych, że zamierzają pozbawić Jezusa życia. Wystąpienie Jezusa nie znajduje zrozumienia wśród tych, po których moglibyśmy oczekiwać zrozumienia i akceptacji.

Dobra Nadzieja zostaje odrzucona w możliwie najbardziej skrajny sposób ale to doświadczenie nie kończy działalności Jezusa. Wyznanie proroka Jeremiasza wskazuje nam gdzie należy szukać niezbędnych sił dla pokonania przeciwności. Bóg powołując Jeremiasza do wielkich spraw, dał mu również ochronę. Kto został powołany, ten nie może się lękać.

Powołanie nie zawsze musi dotyczyć wielkich i nadzwyczajnych spraw więc starajmy się je dostrzec nawet w najmniejszych codziennych sprawach.

Brat Mirosław

III Niedziela Zwykła, rok C, 27.01.2019 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Czytanie Prawa Bożego

Czytanie z Księgi Nehemiasza (Ne 8, 2-4a. 5-6. 8-10)

Kapłan Ezdrasz przyniósł Prawo przed zgromadzenie, w którym uczestniczyli przede wszystkim mężczyźni, lecz także kobiety oraz wszyscy inni, którzy byli zdolni słuchać. I czytał z tej księgi, zwrócony do placu znajdującego się przed Bramą Wodną, od rana aż do południa przed mężczyznami, kobietami i tymi, którzy mogli rozumieć; a uszy całego ludu były zwrócone ku księdze Prawa.

Pisarz Ezdrasz stanął na drewnianym podwyższeniu, które zrobiono w tym celu. Ezdrasz otworzył księgę na oczach całego ludu – znajdował się bowiem wyżej niż cały lud; a gdy ją otworzył, cały lud powstał. I Ezdrasz błogosławił Pana, wielkiego Boga, a cały lud, podniósłszy ręce, odpowiedział: «Amen! Amen!» Potem oddali pokłon i padli przed Panem na kolana, twarzą ku ziemi.

Czytano więc z tej księgi, księgi Prawa Bożego, dobitnie, z dodaniem objaśnienia, tak że lud rozumiał czytanie. Wtedy Nehemiasz, to jest namiestnik, oraz kapłan-pisarz Ezdrasz, jak i lewici, którzy pouczali lud, rzekli do całego ludu: «Ten dzień jest poświęcony Panu, Bogu waszemu. Nie bądźcie smutni i nie płaczcie!» Cały lud bowiem płakał, gdy usłyszał te słowa Prawa. I rzekł im Nehemiasz: «Idźcie, spożywajcie potrawy świąteczne i pijcie słodkie napoje, poślijcie też porcje temu, który nic gotowego nie ma: albowiem poświęcony jest ten dzień Bogu naszemu. A nie bądźcie przygnębieni, gdyż radość w Panu jest waszą ostoją».

PSALM

(Ps 19 (18), 8-9. 10 i 15 (por. J 6, 63c))
REFREN: Słowa Twe, Panie, są duchem i życiem

Prawo Pańskie jest doskonałe i pokrzepia duszę,
świadectwo Pana jest pewne, nierozważnego uczy mądrości.
Jego słuszne nakazy radują serce,
jaśnieje przykazanie Pana i olśniewa oczy.

Bojaźń Pana jest szczera i trwa na wieki,
sądy Pana prawdziwe, wszystkie razem słuszne.
Niech znajdą uznanie przed Tobą
słowa ust moich i myśli mego serca,
Panie, moja Opoko i mój Zbawicielu.

DRUGIE CZYTANIE

Mistyczne Ciało Chrystusa

Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian (1 Kor 12, 12-30)

Bracia.
Podobnie jak jedno jest ciało, choć składa się z wielu członków, a wszystkie członki ciała, mimo iż są liczne, stanowią jedno ciało, tak też jest i z Chrystusem. Wszyscy bowiem w jednym Duchu zostaliśmy ochrzczeni, aby stanowić jedno Ciało: czy to Żydzi, czy Grecy, czy to niewolnicy, czy wolni. Wszyscy też zostaliśmy napojeni jednym Duchem. Ciało bowiem to nie jeden członek, lecz liczne członki. Jeśliby noga powiedziała: «Ponieważ nie jestem ręką, nie należę do ciała» – czy wskutek tego rzeczywiście nie należy do ciała? Lub jeśliby ucho powiedziało: «Ponieważ nie jestem okiem, nie należę do ciała» – czyż nie należałoby do ciała? Gdyby całe ciało było wzrokiem, gdzież byłby słuch? Lub gdyby całe było słuchem, gdzież byłoby powonienie? Lecz Bóg, tak jak chciał, stworzył różne członki, rozmieszczając każdy z nich w ciele. Gdyby całość była jednym członkiem, gdzież byłoby ciało? Tymczasem są wprawdzie liczne członki, ale jedno ciało.

Nie może więc oko powiedzieć ręce: «Nie jesteś mi potrzebna», albo głowa nogom: «Nie potrzebuję was». Raczej nawet niezbędne bywają dla ciała te członki, które uchodzą za słabsze; a te, które uważamy za mało godne szacunku, tym większym obdarzamy poszanowaniem. Tak przeto szczególnie się troszczymy o przyzwoitość wstydliwych członków ciała, gdyż wobec tych, które nie należą do wstydliwych, nie istnieje taka potrzeba. Lecz Bóg tak ukształtował nasze ciało, że zyskały więcej szacunku członki z natury mało godne czci, by nie powstało rozdwojenie w ciele, lecz żeby poszczególne członki troszczyły się o siebie nawzajem. Tak więc, gdy cierpi jeden członek, współcierpią wszystkie inne członki; podobnie gdy jednemu członkowi okazywane jest poszanowanie, współradują się wszystkie członki.

Wy przeto jesteście Ciałem Chrystusa i poszczególnymi Jego członkami. I tak ustanowił Bóg w Kościele naprzód apostołów, po wtóre proroków, po trzecie nauczycieli, a następnie tych, co mają moc czynienia cudów, potem tych, którzy uzdrawiają, którzy wspierają pomocą, którzy rządzą, którzy przemawiają rozmaitymi językami. Czyż wszyscy są apostołami? Czy wszyscy prorokują? Czy wszyscy są nauczycielami? Czy wszyscy mają moc czynienia cudów? Czy wszyscy posiadają łaskę uzdrawiania? Czy wszyscy mówią językami? Czy wszyscy potrafią je tłumaczyć?

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Pan posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę,
więźniom głosił wolność.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Słowa Pisma spełniły się na Chrystusie

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 1, 1-4; 4, 14-21)

Wielu już starało się ułożyć opowiadanie o zdarzeniach, które się dokonały pośród nas, tak jak nam je przekazali ci, którzy od początku byli naocznymi świadkami i sługami słowa. Postanowiłem więc i ja zbadać dokładnie wszystko od pierwszych chwil i opisać ci po kolei, dostojny Teofilu, abyś się mógł przekonać o całkowitej pewności nauk, których ci udzielono.

W owym czasie: Powrócił Jezus mocą Ducha do Galilei, a wieść o Nim rozeszła się po całej okolicy. On zaś nauczał w ich synagogach, wysławiany przez wszystkich. Przyszedł również do Nazaretu, gdzie się wychował. W dzień szabatu udał się swoim zwyczajem do synagogi i powstał, aby czytać.

Podano Mu księgę proroka Izajasza. Rozwinąwszy księgę, znalazł miejsce, gdzie było napisane: «Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnymi, abym obwoływał rok łaski Pana».

Zwinąwszy księgę, oddał słudze i usiadł; a oczy wszystkich w synagodze były w Niego utkwione. Począł więc mówić do nich: «Dziś spełniły się te słowa Pisma, które słyszeliście».

KOMENTARZ

Drodzy Bracia.

Czytania niezwykłe, traktujące o radości i jedności, radości i jedności przez wzgląd na Pana, którego czczenie ma radować, w którym bycie ma być racją jedności wielu członków, mimo  jednak tej wielości składających się na jedno ciało, będących jednym ciałem. Powodem radości ma być świętowanie „dnia Pana”, jej racją jednak to, że „radość w Panu” jest „ostoją” każdego ze świętujących. Ostatecznie zatem idzie o radowanie się w Panu raczej niż radowanie się wobec Niego; kwestia, czy możliwe jest połączenie obu „radowań się” jest interesująca: może właśnie „bycie w Panu”, może bycie członkiem jednego ciała, „Ciała Chrystusa”, jest racją radości także wobec Pana; może jest racją wdzięczności dla Tego, który zechciał dać możliwość zjednoczenia w Nim wielu członków?

Ewangelia Łukaszowa informuje o odczytaniu przez Jezusa w synagodze słów z księgi Izajasza: „Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnymi, abym obwoływał rok łaski Pana”. Jezus rzekł, że zapowiedzi zawarte w odczytanych słowach spełniły się, że On jest Tym, na którym spoczął Duch Pański, Tym, który został namaszczony i posłany, by – przynosząc dobrą nowinę, głosząc wolność, obwołując rok łaski Pana – dawać radość. Każda z czynności, która ma się aktualnie realizować, każda z radości „na ludzką miarę”, miała się spełniać dzięki Niemu. Miała to być zatem radość wobec Niego czy dzięki Niemu i w Nim zarazem. To On przynosił przecież i wciąż przynosi radości „na ludzką miarę”, wpływa na poczynania człowieka (jeśli nie byłoby tak, to po cóż modlitwa?), a przez to na relacje między ludźmi; On jest racją jedności, do której ludzie mają się zbliżać, ale też jest racją radości każdego z członków całości Jego Ciała, zatem wszystkich jego członków, wszystkich jego uczestników. Radość pojednana (wynikająca?) z jednością, to doświadczenie niezwykłe, o ile możliwe do spełnienia w planie historycznym ludzi; przecież człowiek jest skażony grzechem pierworodnym, w Nim jednak smutek wynikający z tej skazy może zostać wyparty przez radość, zaś rozproszenie (Augustyn rzekłby zapewne: „pożądliwość”) będące skutkiem grzechu również może w Nim zostać zastąpiony dążeniem ku jedności; jedności, ku osiąganiu której Pan wciąż wzywa, oczekując miłowania siebie jako „ośrodka jedności ludzi” i miłowania innych ludzi od każdego człowieka, zwłaszcza jednak od tych ludzi, którzy znają i rozumieją Go jako rację i jedności, i radości.

Brat Bogdan

II Niedziela Zwykła, rok C, 20.01.2019 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Jeruzalem odnajduje swojego Oblubieńca

Czytanie z Księgi proroka Izajasza (Iz 62, 1-5)

Przez wzgląd na Syjon nie umilknę, przez wzgląd na Jerozolimę nie spocznę, dopóki jej sprawiedliwość nie błyśnie jak zorza i zbawienie jej nie zapłonie jak pochodnia. Wówczas narody ujrzą twą sprawiedliwość i chwałę twoją wszyscy królowie. I nazwą cię nowym imieniem, które usta Pana określą.

Będziesz prześliczną koroną w rękach Pana, królewskim diademem w dłoni twego Boga. Nie będą więcej mówić o tobie «Porzucona», o krainie twej już nie powiedzą «Spustoszona». Raczej cię nazwą «Moje w niej upodobanie», a krainę twoją – «Poślubiona». Albowiem spodobałaś się Panu i twoja kraina otrzyma męża.

Bo jak młodzieniec poślubia dziewicę, tak twój Budowniczy ciebie poślubi, i jak oblubieniec weseli się z oblubienicy, tak Bóg twój tobą się rozraduje.

PSALM

(Ps 96 (95), 1-2a. 2b-3. 7-8. 9 i 10ac (R.: por. 3))
REFREN: Pośród narodów głoście chwałę Pana

Śpiewajcie Panu pieśń nową,
śpiewaj Panu, ziemio cała.
Śpiewajcie Panu,
sławcie Jego imię.

Każdego dnia głoście Jego zbawienie.
Głoście Jego chwałę wśród wszystkich narodów,
rozgłaszajcie Jego cuda
pośród wszystkich ludów.

Oddajcie Panu, rodziny narodów,
oddajcie Panu chwałę i uznajcie Jego potęgę.
Oddajcie Panu chwałę należną Jego imieniu,
przynieście dary i wejdźcie na Jego dziedzińce.

Uwielbiajcie Pana w świętym przybytku,
zadrżyj, ziemio cała, przed Jego obliczem.
Głoście wśród ludów, że Pan jest królem,
będzie sprawiedliwie sądził ludy.

DRUGIE CZYTANIE

Różne dary Ducha Świętego

Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian (1 Kor 12, 4-11)

Bracia.
Różne są dary łaski, lecz ten sam Duch; różne też są rodzaje posługiwania, ale jeden Pan; różne są wreszcie działania, lecz ten sam Bóg, sprawca wszystkiego we wszystkich.

Wszystkim zaś objawia się Duch dla wspólnego dobra. Jednemu dany jest przez Ducha dar mądrości słowa, drugiemu umiejętność poznawania według tego samego Ducha, innemu jeszcze dar wiary w tymże Duchu, innemu łaska uzdrawiania przez tego samego Ducha, innemu dar czynienia cudów, innemu proroctwo, innemu rozpoznawanie duchów, innemu dar języków i wreszcie innemu łaska tłumaczenia języków. Wszystko zaś sprawia jeden i ten sam Duch, udzielając każdemu tak, jak chce.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Bóg wezwał nas przez Ewangelię,
abyśmy dostąpili chwały Pana naszego, Jezusa Chrystusa.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Pierwszy cud Jezusa w Kanie Galilejskiej

Słowa Ewangelii według Świętego Jana (J 2, 1-11)

W Kanie Galilejskiej odbywało się wesele i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa rzekła do Niego: «Nie mają wina». Jezus Jej odpowiedział: «Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czy jeszcze nie nadeszła godzina moja?» Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: «Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie».

Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary. Jezus rzekł do sług: «Napełnijcie stągwie wodą». I napełnili je aż po brzegi. Potem powiedział do nich: «Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu». Ci więc zanieśli.

Gdy zaś starosta weselny skosztował wody, która stała się winem – a nie wiedział, skąd ono pochodzi, ale słudzy, którzy czerpali wodę, wiedzieli – przywołał pana młodego i powiedział do niego: «Każdy człowiek stawia najpierw dobre wino, a gdy się napiją, wówczas gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory».

Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie.

KOMENTARZ

Drodzy Bracia.

Sprawiedliwa Jerozolima będzie podobać się Panu; sprawiedliwość, przywoływana w czytaniu pierwszym, jest istotnym punktem odniesienia nie tylko w poszukiwaniach Greków i Żydów, ale także chrześcijan. Kwestia, czy jej treści „istnieją od zawsze” i jako takie są objawiane przez Boga albo rozpoznawane przez ludzki umysł, bywa dopełniana propozycją inną, nazywaną niekiedy woluntarystyczną, zgodnie z którą to Bóg sam ustanawia treść sprawiedliwości albo ustanawia ją człowiek; wedle pierwszej propozycji sprawiedliwym (dobrym) jest to, czego aktualnie pragnie Bóg, wedle drugiej to, czego aktualnie pragnie człowiek działający już to samodzielnie („ustanawianie hierarchii wartości” przez „suwerenny podmiot moralny”), już to za pośrednictwem różnie pojmowanego prawodawcy. Wszystkie propozycje są nadal omawiane czy – przynajmniej – przywoływane, choć prowadzą w różnych kierunkach, a przecież czytanie poucza, że Jerozolima wspierana będzie przez Pana, który pragnie ją mieć diademem w swoim ręku. Nie dość zatem, że sprawiedliwość odnoszona jest do dzieła Pana, to wiązana z Jego aktywnością względem Jerozolimy.

Św. Paweł umacnia to przeświadczenie, gdy powiada, że jeden jest Duch i jeden Pan, że różne są  działania, lecz ten sam Bóg, który ma być sprawcą „wszystkiego we wszystkich” i udzielać „każdemu tak, jak chce”. Aktywność Ducha/Pana zostaje podkreślona niezwykle mocno: bez Jego udziału nic stać się nie może, niepodobna się więc dziwić, że nie tylko w człowieku poszczególnym, ale także w prawodawstwie wspólnoty nie tyle uwzględniana być winna Jego „działająca wola”, ale także w czynach tak grupy, jak i -  postulatywnie przynajmniej – każdego z jej członków, o tyle przecież sprawiedliwość realizowana będzie, o ile czerpać będzie z Pana, spełniać to, czego ona/On wymaga.

Ale to przybliżenie dotyka kolejnej kwestii: czy idzie o wpływ sprawiedliwości (Pana) na reguły uświadamiane przez człowieka, czy raczej (również?) na działania nie podejmowane przez wzgląd na to, co uświadamiane, lecz spontanicznie, wedle tego, co w człowieku już jest, jest w nim bowiem od stworzenia gatunku albo poczęcia tego oto człowieka w ramach rozwijającego się już gatunku.

Może się wydawać, że zestawienie opisu wydarzeń w Kanie Galilejskiej z czytaniami z Izajasza i św. Pawła sugeruje cudowną ingerencję Pana ujawniającego sprawiedliwość jakby „z zewnątrz”, wspomagającego człowieka, jak ongiś wspomagał Jerozolimę czy udzielał Ducha, by ten mógł działać poprawnie. To kolejna kwestia wymagająca rozważenia, związana i z zagadnieniem (koniecznego?) warunkowania woli działającego człowieka przez łaskę udzielaną przez osobowego Boga, i z problemem innym, jakże ważnym zwłaszcza dla wschodnich Ojców Kościoła, którzy – jak uczony platonik imieniem Orygenes – wciąż odróżniali apel do przyrodzonego rozumu (na podobieństwo Greków) od wezwań do ufania Słowu, odróżniali możność ustalania treści poprawnych zachowań przez samego człowieka bez wsłuchiwania się w Słowo od wezwań do wsłuchiwania się w nie i brania jego tylko za punkt odniesienia. U Orygenesa i jemu podobnych wciąż wracała nadto kwestia upodobnienia chrześcijan do rozumujących/filozofujących Greków albo ich niejakiej odmienności od Greków, którzy przecież nie doświadczyli ani obietnic składanych Jerozolimie, ani cudu w Kanie.

Wciąż zatem aktualne pozostaje pytanie postawione ongiś bodaj przez Tertuliana: cóż ma wspólnego Jerozolima z Atenami? Pytanie to pozostaje aktualne także w XXI w. po Chr., pozostaje aktualne także dla nas, członków Fraternitas Jesu…  

Brat Bogdan

Niedziela Chrztu Pańskiego, rok C, 13.01.2019 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Chwała Pana się objawi i zobaczy ją wszelkie ciało

Czytanie z Księgi proroka Izajasza (Iz 40, 1-5. 9-11)

«Pocieszajcie, pocieszajcie mój lud!» – mówi wasz Bóg. «Przemawiajcie do serca Jeruzalem i wołajcie do niego, że czas jego służby się skończył, że nieprawość jego odpokutowana, bo odebrało z ręki Pana karę w dwójnasób za wszystkie grzechy».

Głos się rozlega: «Drogę Panu przygotujcie na pustyni, wyrównajcie na pustkowiu gościniec dla naszego Boga! Niech się podniosą wszystkie doliny, a wszystkie góry i pagórki obniżą; równiną niechaj się staną urwiska, a strome zbocza niziną. Wtedy się chwała Pańska objawi, razem ją każdy człowiek zobaczy, bo usta Pańskie to powiedziały».

Wstąp na wysoką górę, zwiastunko dobrej nowiny na Syjonie! Podnieś mocno twój głos, zwiastunko dobrej nowiny w Jeruzalem! Podnieś głos, nie bój się! Powiedz miastom judzkim: «Oto wasz Bóg! Oto Pan Bóg przychodzi z mocą i ramię Jego dzierży władzę. Oto Jego nagroda z Nim idzie i przed Nim Jego zapłata. Podobnie jak pasterz pasie on swą trzodę, gromadzi ją swoim ramieniem, jagnięta nosi na swej piersi, owce karmiące prowadzi łagodnie».

PSALM

(Ps 104 (103), 1-2a. 3b-4. 24-25. 27-28. 29b-30 (R.: por. 1a))
REFREN: Chwal i błogosław, duszo moja, Pana

Błogosław, duszo moja, Pana,
Boże mój, Panie, Ty jesteś bardzo wielki!
odziany w majestat i piękno,
światłem okryty jak płaszczem.

Chmury są Twoim rydwanem,
przechadzasz się na skrzydłach wiatru.
Wichry używasz za swych posłów,
sługami Twoimi ogień i płomienie.

Jak liczne są dzieła Twoje, Panie!
Ty wszystko mądrze uczyniłeś,
ziemia jest pełna Twoich stworzeń.
Oto jest morze, ogromne i szerokie,
a w nim żyjątek bez liku,
zwierząt wielkich i małych.

Wszystko to czeka na Ciebie,
byś dał im pokarm we właściwym czasie.
Gdy im dajesz, zbierają,
gdy otwierasz swą rękę, sycą się Twym dobrem.

Kiedy odbierasz im oddech, marnieją
i w proch się obracają.
Stwarzasz je, napełniając swym duchem,
i odnawiasz oblicze ziemi.

DRUGIE CZYTANIE

Chrystus zbawił nas przez obmycie odradzające i odnawiające w Duchu Świętym

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Tytusa (Tt 2, 11-14; 3, 4-7)

Ukazała się łaska Boga, która niesie zbawienie wszystkim ludziom i poucza nas, abyśmy wyrzekłszy się bezbożności i żądz światowych, rozumnie i sprawiedliwie, i pobożnie żyli na tym świecie, oczekując błogosławionej nadziei i objawienia się chwały wielkiego Boga i zbawiciela naszego, Jezusa Chrystusa, który wydał samego siebie za nas, aby odkupić nas od wszelkiej nieprawości i oczyścić lud wybrany sobie na własność, gorliwy w spełnianiu dobrych uczynków.

Gdy ukazała się dobroć i miłość zbawiciela naszego, Boga, do ludzi, nie ze względu na sprawiedliwe uczynki, jakie spełniliśmy, lecz z miłosierdzia swego zbawił nas przez obmycie odradzające i odnawiające w Duchu Świętym, którego wylał na nas obficie przez Jezusa Chrystusa, zbawiciela naszego, abyśmy usprawiedliwieni Jego łaską, stali się w nadziei dziedzicami życia wiecznego.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Jan powiedział: «Idzie mocniejszy ode mnie;
On będzie was chrzcił Duchem Świętym i ogniem».

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Chrzest Jezusa

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 3, 15-16. 21-22)

Gdy lud oczekiwał z napięciem i wszyscy snuli domysły w swych sercach co do Jana, czy nie jest Mesjaszem, on tak przemówił do wszystkich: «Ja was chrzczę wodą; lecz idzie mocniejszy ode mnie, któremu nie jestem godzien rozwiązać rzemyka u sandałów. On będzie was chrzcił Duchem Świętym i ogniem».

Kiedy cały lud przystępował do chrztu, Jezus także przyjął chrzest. A gdy się modlił, otworzyło się niebo i Duch Święty zstąpił nad Niego, w postaci cielesnej niby gołębica, a z nieba odezwał się głos: «Ty jesteś moim Synem umiłowanym, w Tobie mam upodobanie».

KOMENTARZ

Drodzy Bracia.

To nie Jan Chrzciciel był Mesjaszem. Nie tyle jednak Mesjaszem, ile Bogiem samym był Ten, Którego on ochrzcił wodą, a Który chrzcić miał i chrzcił „Duchem Świętym i ogniem”; Ten, nad Którego w trakcie modłów prowadzonych po przyjęciu chrztu miał zstąpić Duch Święty i o Którym głos z nieba miał rzec: „Ty jesteś moim Synem umiłowanym, w Tobie mam upodobanie”. Trójca Przenajświętsza obecna była w trakcie chrztu Jezusa w Jordanie: i On sam, i Ojciec, Który przemówił do Niego, i Duch Święty, który nad Niego zstąpił. Czy pojmujemy to dzisiaj, że w planie historycznym, w planie człowieka upadłego przecież, pojawiły się trzy Osoby Boskie: Ojciec, Syn i Duch Święty? Że wszystkie trzy Osoby pozostające w jedności pojawiły się nad Jordanem, gdy człowiek, Jezus z Nazaretu, był chrzczony przez Jana? Że wszystkie One odnosiły się przecież do człowieka, w którym zamieszkał Bóg, w którym – obok natury człowieczej – tkwiła także natura Boska i Boska wola? Trudno w to wierzyć dzisiaj tym, którzy pozostają pod wpływem dociekań akademickich historyków czyniących Jezusa z Nazaretu jedynie „postacią historyczną”, szukających Jego krewnych, wątpiących w możliwość urodzenia Go przez matkę „bez skazy”, wątpiących i uczących wątpić. A przecież On był i był Ojciec, Który Mu towarzyszył, i był Duch Święty. Był Bóg, w Którego istnienie jakże można nie wierzyć?

Jeśli zatem wierzymy, to winniśmy wstępować na wysoką górę i bez obawy głos podnosić, by wołać: „Oto nasz Bóg! Oto Pan Bóg przychodzi z mocą i ramię Jego dzierży władzę. Oto Jego nagroda z Nim idzie i przed Nim Jego zapłata. Podobnie jak pasterz pasie On swą trzodę, gromadzi ją swoim ramieniem, jagnięta nosi na swej piersi, owce karmiące prowadzi łagodnie”. Winniśmy dostrzec, jak św. Paweł, nie tylko bierny świadek męczeństwa św. Szczepana, że łaska Boga istnieje, jest faktem, że niesie ona „zbawienie wszystkim ludziom i poucza nas, abyśmy wyrzekłszy się bezbożności i żądz światowych, rozumnie i sprawiedliwie, i pobożnie żyli na tym świecie, oczekując błogosławionej nadziei i objawienia się chwały wielkiego Boga i zbawiciela naszego, Jezusa Chrystusa, który wydał samego siebie za nas, aby odkupić nas od wszelkiej nieprawości i oczyścić lud wybrany sobie na własność, gorliwy w spełnianiu dobrych uczynków.” Przecież wciąż ukazuje się „dobroć i miłość zbawiciela naszego, Boga, do ludzi”; ukazuje się ona – jak nad Jordanem Bóg sam, we wszystkich Trzech Osobach – „nie ze względu na sprawiedliwe uczynki, jakie spełniliśmy, lecz z miłosierdzia”. Przecież Bóg „zbawił nas przez obmycie odradzające i odnawiające w Duchu Świętym, którego wylał na nas obficie przez Jezusa Chrystusa, Zbawiciela naszego, abyśmy usprawiedliwieni Jego łaską, stali się w nadziei dziedzicami życia wiecznego.” Także św. Paweł wspomina tedy o wszystkich Trzech Osobach, których istnienie i miłość dla człowieka, przedstawiciela tylko jednego gatunku, jest dla niego oczywistością, jak oczywistością winno być dla każdego chrześcijanina; chrześcijanina, który nie tylko winien przyjąć tajemnicę istniejących jednak Trzech Osób, by wciąż odróżniać się od wyznawców innych monoteizmów i jakże wiele politeizmów, ale także ufać w Ich miłość, która jest nakierowana na niego. Ufność oparta o wiarę rodzić może niezwykły, jakże dzisiaj rzadki optymizm, uśmiech, nadzieję, niekiedy – wobec trudów życia potocznego i miałkości sporów wciąż do nas docierających – trudne już do wzbudzenia i trudną do przyjęcia. Wierzmy tedy i miejmy ufność, a dzięki nim żyjmy nadzieją, żyjmy obecnością – spełnioną przecież nawet w „planie historycznym” nad Jordanem – Trójcy Przenajświętszej.

Brat Bogdan

Niedziela Objawienia Pańskiego, rok C, 06.01.2019 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Chwała Boga rozbłyska nad Jerozolimą

Czytanie z Księgi proroka Izajasza (Iz 60, 1-6)

Powstań! Świeć, Jeruzalem, bo przyszło twe światło i chwała Pańska rozbłyska nad tobą. Bo oto ciemność okrywa ziemię i gęsty mrok spowija ludy, a ponad tobą jaśnieje Pan, i Jego chwała jawi się nad tobą.

I pójdą narody do twojego światła, królowie do blasku twojego wschodu. Rzuć okiem dokoła i zobacz: ci wszyscy zebrani zdążają do ciebie. Twoi synowie przychodzą z daleka, na rękach niesione są twe córki.

Wtedy zobaczysz i promienieć będziesz, a serce twe zadrży i rozszerzy się, bo do ciebie napłyną bogactwa zamorskie, zasoby narodów przyjdą ku tobie. Zaleje cię mnogość wielbłądów – dromadery z Madianu i z Efy. Wszyscy oni przybędą z Saby, zaofiarują złoto i kadzidło, nucąc radośnie hymny na cześć Pana.

PSALM

(Ps 72 (71), 1b-2. 7-8. 10-11. 12-13 (R.: por. 11))
REFREN: Uwielbią Pana wszystkie ludy ziemi

Boże, przekaż Twój sąd królowi,
a Twoją sprawiedliwość synowi królewskiemu.
Aby Twoim ludem rządził sprawiedliwie
i ubogimi według prawa.

Za dni jego zakwitnie sprawiedliwość
i wielki pokój, zanim księżyc zgaśnie.
Będzie panował od morza do morza,
od Rzeki aż po krańce ziemi.

Królowie Tarszisz i wysp przyniosą dary,
królowie Szeby i Saby złożą daninę.
I oddadzą mu pokłon wszyscy królowie,
wszystkie narody będą mu służyły.

Wyzwoli bowiem biedaka, który go wzywa,
i ubogiego, który nie ma opieki.
Zmiłuje się nad biednym i ubogim,
nędzarza ocali od śmierci.

DRUGIE CZYTANIE

Poganie są uczestnikami zbawienia

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Efezjan (Ef 3, 2-3a. 5-6)

Bracia.
Słyszeliście przecież o udzieleniu przez Boga łaski danej mi dla was, że mianowicie przez objawienie oznajmiona mi została ta tajemnica. Nie była ona oznajmiona synom ludzkim w poprzednich pokoleniach, tak jak teraz została objawiona przez Ducha świętym Jego apostołom i prorokom, to znaczy, że poganie już są współdziedzicami i współczłonkami Ciała, i współuczestnikami obietnicy w Chrystusie Jezusie przez Ewangelię.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Ujrzeliśmy Jego gwiazdę na Wschodzie
i przybyliśmy oddać pokłon Panu.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Pokłon mędrców ze Wschodu

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza (Mt 2, 1-12)

Gdy Jezus narodził się w Betlejem w Judei za panowania króla Heroda, oto mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali: «Gdzie jest nowo narodzony Król żydowski? Ujrzeliśmy bowiem Jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy oddać Mu pokłon».

Skoro to usłyszał król Herod, przeraził się, a z nim cała Jerozolima. Zebrał więc wszystkich arcykapłanów i uczonych ludu i wypytywał ich, gdzie ma się narodzić Mesjasz. Ci mu odpowiedzieli: «W Betlejem judzkim, bo tak zostało napisane przez Proroka: a ty, Betlejem, ziemio Judy, nie jesteś zgoła najlichsze spośród głównych miast Judy, albowiem z ciebie wyjdzie władca, który będzie pasterzem ludu mego, Izraela».

Wtedy Herod przywołał potajemnie mędrców i wywiedział się od nich dokładnie o czas ukazania się gwiazdy. A kierując ich do Betlejem, rzekł: «Udajcie się tam i wypytajcie starannie o dziecię, a gdy Je znajdziecie, donieście mi, abym i ja mógł pójść i oddać Mu pokłon». Oni zaś, wysłuchawszy króla, ruszyli w drogę.

A oto gwiazda, którą widzieli na Wschodzie, postępowała przed nimi, aż przyszła i zatrzymała się nad miejscem, gdzie było Dziecię. Gdy ujrzeli gwiazdę, bardzo się uradowali. Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; padli na twarz i oddali Mu pokłon. I otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę.

A otrzymawszy we śnie nakaz, żeby nie wracali do Heroda, inną drogą udali się z powrotem do swojego kraju.

KOMENTARZ

Drodzy Bracia.

Trzy czytania traktujące o znaczeniu wiary, znaczeniu Wcielenia nie tylko dla historycznego Jeruzalem, dla trwających przy Świątyni Żydów, ale także dla tych, którzy pozostawali poza nią, a przez Wcielenie, przez wiarę w Chrystusa, Boga, który przybrał także ludzką naturę, stali się członkami Nowego Jeruzalem. Czytania ważne nie tylko dla czasów, w których rozważano kwestię przynależności nie-Żydów do powstającego Kościoła Chrystusowego, nie tylko dla czasów, w których św. Paweł spierał się nie tylko z Jakubem, bratem Pańskim, ale także z Kefasem/Piotrem o pierwszeństwo wiary wobec Prawa Mojżeszowego, ale także dla „naszych czasów”, gdy podejmowane są starania o zachowanie wiary mimo wszelkich trudności i wielu niechętnych chrześcijanom środowisk. Trzej „królowie” lub „mędrcy”, którzy przecież byli spoza Świątyni, mieli dostrzec „znaki” i uwierzyć w nadejście Pana; mieli nie tylko „paść” przez Nim „twarz”, ale i „oddać Mu pokłon”, uznać w Nim Kogoś, kogo uznali za wyższego od nich; wyższego od tych, którzy przecież byli „królami” albo „mędrcami”. Paść na twarz i oddać pokłon Komuś, kto jest wyższy od „królów” lub wyższy od „mędrców”, którego pojawienie się w świecie człowieka jest znakiem istnienia Kogoś, kto jest wyższy od każdego ze zwierzchników będących ludźmi i od każdego z mędrców będących ludźmi; od politycznych władców (a także od „społecznych” czy „moralnych” albo „kulturowych autorytetów”) i od „praktycznych” lub „teoretycznych mędrców”; słowem: od każdego człowieka, nawet najwyżej wyniesionego czy uznawanego lub uznającego siebie za wyjątkowego pośród ludzi jednak, lecz nie wobec Niego, Tego, który jest przecież nie tylko człowiekiem, ale (zwłaszcza) Bogiem.

Wciąż, mimo usiłowań krytyków chrześcijaństwa przekonujących jedynie o historycznym wymiarze Jezusa z Nazaretu, urodzonego w Betlejem, a zmarłego na krzyżu, szczególnie ważna pozostaje refleksja chrystologiczna o „podwójnej naturze” Jezusa, który człowiekiem stał się będąc przecież Bogiem. Refleksja ta, która stale winna być rozważana przez chrześcijanin, o  ile pragną pozostać wierni Bogu, uzupełnia wspomnianą refleksję wstępną o przekroczeniu przez Kościół granic Świątyni. Przecież prześladowania pierwszych chrześcijan podejmowane nie przez Rzymian jeszcze, lecz przez przywódców synagog w różnych miejscach wschodniej części basenu Morza Śródziemnego, były znakiem ich sprzeciwu wobec prób ustanowienia Kościoła innego niż ich Świątynia. Chrześcijanie powinni zatem nie tylko stale reflektować o dwóch naturach Chrystusa, jak ongiś członkowie – jeszcze – Bractwa św. Benedykta, ale także stale reflektować o swej wyjątkowości, o tym, że są ośrodkiem trwającym przy Bogu, który wcielił się w człowieka; są ośrodkiem, wokół którego skupiać się winni wszyscy poznający Jezusa jako Boga wcielonego; są ośrodkiem, w którym radość z obecności w nim Pana winna trwać nieodmiennie i skłaniać do ciągłego wkraczania w świat pełen problemów, niechęci, nienawiści nawet; problemów również społecznych i politycznych, niechęci wzajemnej aktorów świata nie tylko politycznego, nienawiści wywoływanej przez napięcia kulturowe, społeczne i polityczne, a nawet religijne. Oby coraz mniej było problemów, niechęci i nienawiści, oby wielu dostrzegło choćby ponownie nadzieję płynącą z przybycia i obecności Tego, który trwa ponad światem stworzonym, zdominowanym przez człowieka; człowieka, który zbyt często mniema, iż wieńczy nie tylko świat stworzony, ale świat w ogóle...

Brat Bogdan