Rok 2025

II Niedziela Adwentu, rok A, 07.12.2025 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Przyjście Mesjasza, Króla sprawiedliwego

Czytanie z Księgi proroka Izajasza (Iz 11, 1-10)

Wyrośnie różdżka z pnia Jessego, wypuści odrośl z jego korzeni. I spocznie na niej duch Pański, duch mądrości i rozumu, duch rady i męstwa, duch wiedzy i bojaźni Pańskiej.

Upodoba sobie w bojaźni Pańskiej. Nie będzie sądził z pozorów ani wyrokował według pogłosek; raczej rozsądzi biednych sprawiedliwie i pokornym w kraju wyda słuszny wyrok. Rózgą swoich ust uderzy gwałtownika, tchnieniem swoich warg uśmierci bezbożnego. Sprawiedliwość będzie mu pasem na biodrach, a wierność przepasaniem lędźwi.

Wtedy wilk zamieszka wraz z barankiem, pantera z koźlęciem razem leżeć będą, cielę i lew paść się będą pospołu i mały chłopiec będzie je poganiał. Krowa i niedźwiedzica przestawać będą z sobą przyjaźnie, młode ich razem będą legały. Lew też jak wół będzie jadał słomę. Niemowlę igrać będzie na gnieździe kobry, dziecko włoży swą rękę do kryjówki żmii. Zła czynić nie będą ani działać na zgubę po całej świętej mej górze, bo kraj się napełni znajomością Pana, na kształt wód, które przepełniają morze.

Owego dnia to się stanie: Korzeń Jessego stać będzie na znak dla narodów. Do niego ludy przyjdą po radę, i sławne będzie miejsce jego spoczynku.

PSALM

(Ps 72 (71), 1b-2. 7-8. 12-13. 17 (R.: por. 7))
REFREN: Pokój zakwitnie, kiedy Pan przybędzie

Boże, przekaż Twój sąd królowi,
a Twoją sprawiedliwość synowi królewskiemu,
aby Twoim ludem rządził sprawiedliwie
i ubogimi według prawa.

Za dni jego zakwitnie sprawiedliwość
i wielki pokój, zanim księżyc zgaśnie.
Będzie panował od morza do morza,
od Rzeki aż po krańce ziemi.

Wyzwoli bowiem biedaka, który go wzywa,
i ubogiego, który nie ma opieki.
Zmiłuje się nad biednym i ubogim,
nędzarza ocali od śmierci.

Niech jego imię trwa na wieki,
jak długo świeci słońce, niech trwa jego imię.
Niech jego imieniem wzajemnie się błogosławią,
niech wszystkie narody życzą mu szczęścia.

DRUGIE CZYTANIE

Chrystus zbawia wszystkich ludzi

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Rzymian (Rz 15, 4-9)

Bracia:
To, co niegdyś zostało napisane, napisane zostało także dla naszego pouczenia, abyśmy dzięki cierpliwości i pociesze, jaką niosą Pisma, podtrzymywali nadzieję. A Bóg, który daje cierpliwość i pociechę, niech sprawi, abyście wzorem Chrystusa te same uczucia żywili do siebie i zgodnie jednymi ustami wielbili Boga i Ojca Pana naszego, Jezusa Chrystusa.

Dlatego przygarniajcie siebie nawzajem, bo i Chrystus przygarnął was – ku chwale Boga. Albowiem Chrystus – powiadam – stał się sługą obrzezanych dla ukazania wierności Boga i potwierdzenia przez to obietnic danych ojcom oraz po to, żeby poganie za okazane sobie miłosierdzie uwielbili Boga, jak napisano: «Dlatego oddawać Ci będę cześć między poganami i śpiewać imieniu Twojemu».

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego;
wszyscy ludzie ujrzą zbawienie Boże.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Nawracajcie się, bo bliskie jest królestwo niebieskie

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza (Mt 3, 1-12)

W owym czasie pojawił się Jan Chrzciciel i głosił na Pustyni Judzkiej te słowa: «Nawracajcie się, bo bliskie jest królestwo niebieskie». Do niego to odnosi się słowo proroka Izajasza, gdy mówi: «Głos wołającego na pustyni: Przygotujcie drogę Panu, dla Niego prostujcie ścieżki!»

Sam zaś Jan nosił odzienie z sierści wielbłądziej i pas skórzany około bioder, a jego pokarmem były szarańcza i miód leśny. Wówczas ciągnęły do niego Jerozolima oraz cała Judea i cała okolica nad Jordanem. Przyjmowano od niego chrzest w rzece Jordan, wyznając swoje grzechy. A gdy widział, że przychodziło do chrztu wielu spośród faryzeuszów i saduceuszów, mówił im:

«Plemię żmijowe, kto wam pokazał, jak uciec przed nadchodzącym gniewem? Wydajcie więc godny owoc nawrócenia, a nie myślcie, że możecie sobie mówić: „Abrahama mamy za ojca”, bo powiadam wam, że z tych kamieni może Bóg wzbudzić dzieci Abrahamowi. Już siekiera jest przyłożona do korzenia drzew. Każde więc drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, zostanie wycięte i wrzucone w ogień. Ja was chrzczę wodą dla nawrócenia; lecz Ten, który idzie za mną, mocniejszy jest ode mnie; ja nie jestem godzien nosić Mu sandałów. On was chrzcić będzie Duchem Świętym i ogniem. Ma on wiejadło w ręku i oczyści swój omłot: pszenicę zbierze do spichlerza, a plewy spali w ogniu nieugaszonym».

KOMENTARZ

Bracia,

W trudnych chwilach starając się znaleźć właściwe wyjście, wspieramy się nadzieją wierząc w ostateczne, szczęśliwe zakończenie. Może to dotyczyć spraw drobnych i bliskich ale także bardziej istotnych i odległych, a nawet wykraczającym poza nasze doczesne życie.

Siedem wieków przed narodzeniem Jezusa prorok Izajasz żarliwie wyraża nadzieję, że Duch Pański spocznie na potomku Jessego i odmieni istniejący świat. Prorok ukazuje świat jakby wyjęty z dziecięcej baśni, w którym wszystko zaprzecza obserwacjom i doświadczeniom. Obraz narysowany z dziecięcą naiwnością jest parabolą wszechogarniającej miłości. Izajasz oczekuje świata bez przemocy, bólu i zła. Odwołuje się do tego co tkwi głęboko w każdym człowieku - pragnienia czynienia dobra. Taki świat pojawi się u kresu naszych dziejów.

Święty Jan chrzcząc w Jordanie oczekuje przyjścia Tego, który będzie chrzcił Duchem Świętym. Oczekuje i wzywa do nawracania się, do czynów zgodnych z głoszonymi słowami, do wyznawania grzechów.

Dzisiaj my także czekamy aby po raz kolejny upamiętnić przyjście na świat naszego Pana, na Boże Narodzenie. Czekamy także na Jego powtórne przyjście i świat, który po tym nastąpi. Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego - to wezwanie obowiązuje w każdym czasie, ale szczególnie teraz, w czasie adwentu.

brat Mirosław

I Niedziela Adwentu, rok A, 30.11.2025 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Pokój królestwa Bożego

Czytanie z Księgi proroka Izajasza (Iz 2, 1-5)

Widzenie Izajasza, syna Amosa, dotyczące Judy i Jerozolimy: Stanie się na końcu czasów, że góra świątyni Pańskiej stać będzie mocno na szczycie gór i wystrzeli ponad pagórki. Wszystkie narody do niej popłyną, mnogie ludy pójdą i rzekną: «Chodźcie, wstąpmy na górę Pańską, do świątyni Boga Jakuba! Niech nas nauczy dróg swoich, byśmy kroczyli Jego ścieżkami. Bo Prawo pochodzi z Syjonu i słowo Pańskie – z Jeruzalem».

On będzie rozjemcą pomiędzy ludami i sędzią dla licznych narodów. Wtedy swe miecze przekują na lemiesze, a swoje włócznie na sierpy. Naród przeciw narodowi nie podniesie miecza, nie będą się więcej zaprawiać do wojny. Chodźcie, domu Jakuba, postępujmy w światłości Pańskiej!

PSALM

(Ps 122 (121), 1b-2. 4-5. 6-7. 8-9 (R.: por. 1bc))
REFREN: Idźmy z radością na spotkanie Pana

Ucieszyłem się, gdy mi powiedziano:
«Pójdziemy do domu Pana».
Już stoją nasze stopy
w twoich bramach, Jeruzalem.

Do niego wstępują pokolenia Pańskie,
aby zgodnie z prawem izraela wielbić imię Pana.
Tam ustawiono trony sędziowskie,
trony domu Dawida.

Proście o pokój dla Jeruzalem:
Niech żyją w pokoju, którzy cię miłują.
Niech pokój panuje w twych murach,
a pomyślność w twoich pałacach.

Ze względu na moich braci i przyjaciół
będę wołał: «Pokój z tobą!»
Ze względu na dom Pana, Boga naszego,
modlę się o dobro dla ciebie.

DRUGIE CZYTANIE

Zbliża się nasze zbawienie

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Rzymian (Rz 13, 11-14)

Bracia:
Rozumiejcie chwilę obecną: teraz nadeszła dla was godzina powstania ze snu. Teraz bowiem zbawienie jest bliżej nas niż wtedy, gdy uwierzyliśmy. Noc się posunęła, a przybliżył się dzień. Odrzućmy więc uczynki ciemności, a przyobleczmy się w zbroję światła! Żyjmy przyzwoicie jak w jasny dzień: nie w hulankach i pijatykach, nie w rozpuście i wyuzdaniu, nie w kłótni i zazdrości, ale przyobleczcie się w Pana Jezusa Chrystusa i nie troszczcie się zbytnio o ciało, dogadzając żądzom.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Okaż nam, Panie, łaskę swoją
i daj nam swoje zbawienie.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Potrzeba czujności w oczekiwaniu na przyjście Chrystusa

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza (Mt 24, 37-44)

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Jak było za dni Noego, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego. albowiem jak w czasie przed potopem jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki, i nie spostrzegli się, aż przyszedł potop i pochłonął wszystkich, tak również będzie z przyjściem Syna Człowieczego. Wtedy dwóch będzie w polu: jeden będzie wzięty, drugi zostawiony; dwie będą mleć na żarnach: jedna będzie wzięta, druga zostawiona.

Czuwajcie więc, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie. a to rozumiejcie: Gdyby gospodarz wiedział, o jakiej porze nocy nadejdzie złodziej, na pewno by czuwał i nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo o godzinie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie».

KOMENTARZ

Bracia,

„W teatrze wybucha pożar, ale tak się składa, że pierrot ogłasza to publiczności. Nikt mu oczywiście nie wierzy, wszyscy się śmieją, aż do chwili gdy giną w płomieniach” – pisał Kierkegaard, a motyw niezauważonego i zlekceważonego nadciągającego kataklizmu jest mocno obecny w dziejach sztuki i kultury, by wspomnieć jedynie Miłoszowską „Piosenkę o końcu świata” czy „Pejzaż z upadkiem Ikara” namalowany przez Pietera Bruegla.

Przed ostentacyjnie pozbawionym uważności życiem przestrzega też Jezus w dzisiejszym fragmencie Mateuszowej ewangelii, bo kres nadejdzie niespodziewanie, choć będą poprzedzać go rozmaite niedostrzeżone lub źle odczytane znaki.

Podejmując rozmaite aktywności i wyzwania z przeświadczeniem o ich znaczeniu, pożytkach i nieodzowności, a do tego tkwiąc głęboko w szumie współczesnego świata zasypującego nas wiadomościami, analizami i skutecznymi rozwiązaniami problemów, naszych indywidualnych i ogólnoludzkich, przekształciwszy Adwent i Boże Narodzenie w święto kapitalizmu i festiwal próżności i rozrzutności spod znaku Black Week i Black Friday, siedzimy na widowni płonącego teatru lub pochłonięci codziennością nie zauważamy Ikara pogrążającego się w morskiej toni. Niektórzy nawet nie spostrzegają, że już nie żyją. A ci, co żyją, nie wiedzą, że żyją. Tak jak za dni Noego, jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki, i nie spostrzegli się, aż przyszedł potop.

Nie chodzi jednak tylko o świadomość nieuchronnego końca. Brak uważności pozbawia nas czegoś więcej. Wkrótce, za niespełna miesiąc usiądziemy przy wigilijnych stołach. Zanim to nastąpi, będzie nerwowo z powodu niepewności czy karp się dobrze usmaży i czy barszczyk będzie jak trzeba klarowny. Później będzie może nawet wzruszająco, gdy łamiąc się opłatkiem wypowiemy te same jak co roku życzenia. Następnie ociężali z przejedzenia, wszak pościliśmy wcześniej jak tradycja każe, spróbujemy zmusić się do zaśpiewania kilku kolęd, dwu najwyżej zwrotek ma się rozumieć, co i tak może być kłopotliwe przez tkwiący między zębami kawałek rybiej ości. Niewykluczone, że zdobędziemy się na wysiłek pójścia na pasterkę, gdzie zobaczymy głównie twarze tych, których w zwykłą niedzielę próżno szukać w kościele. Ale są, bo Tradycja, bo jedyna taka noc… À propos pobożnych nieraz zwyczajów, luterański teolog nawrócony na prawosławie, Jaroslav Pelikan, uznał, że tradycja jest żyjącą wiarą umarłych, tradycjonalizm jest martwą wiarą żywych.

Rozpoczynamy zatem Adwent, kolejny, może ostatni, więc tym bardziej warto spróbować spożytkować te niewiele ponad trzy tygodnie na dokonanie rewolucyjnego aktu uważnego siedzenia ze sobą samym będąc. Dajmy spokój z wyrzeczeniami i zobowiązaniami, bo i tak będzie tak jak zwykle. Lepiej serio pomedytować nad Przyjściem, nad oczekiwaniem, czy aby autentycznym, nad Wcieleniem. Lepiej potraktować oczekiwanie jako proces, a nie jako stan. Czuwanie nie jest nieruchomym staniem na straży, ale nieustannym rozglądaniem się i wsłuchiwaniem w wycinek rzeczywistości będący w zasięgu naszych zmysłów tak, by bieda tego świata nas poruszyła. Rozumiejcie chwilę obecną: teraz nadeszła dla was godzina powstania ze snu.

Dobrze byłoby też udać się na wyprawę w głąb własnej duszy, by spróbować zbliżyć się do tajemnicy Wcielenia. Mistrz Eckhart mówił: Kto by mnie pytał, dlaczego Bóg stał się człowiekiem, temu bym odpowiedział: po to „by Bóg się narodził w duszy, a ona w Nim”.

Cóż więcej dobrego może nas spotkać? Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo o godzinie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie.

Intuicję, że Słowo Wcielone może rodzić się w każdym człowieku nieustannie, nie tylko 25 grudnia, podzielało wielu mistyków. Niemiecki barokowy poeta Johannes Scheffler, powszechniej znany jako Anioł Ślązak, wierszem wyrażał to przeświadczenie:

Bóg wśród dzieł wszelakich upodobał sobie To,
że Syna Swego może zrodzić w tobie.
Oznacza to zatem, że
Jak Bóg jam doskonały; kto przeczyć się ośmieli,
Od Jego winorośli niech mnie wpierw oddzieli.

Jeśli uznamy, że tak jest w istocie, to wówczas będzie naprawdę Boże Narodzenie, a adwentowe czuwanie nie będzie zmarnowanym czasem, lecz przerodzi się w nieustanny proces, niezamykający się tylko w liturgicznym okresie. Nie czekajmy, aż Pan przyjdzie, ale patrzmy uważnie, żeby zobaczyć te sytuacje, w których przychodzi, tu i teraz, czyli postępujmy w światłości Pańskiej!

Odrzućmy więc uczynki ciemności, a przyobleczmy się w zbroję światła! (sam roratni lampion to trochę za mało) i wyobraźmy sobie, że oto stanął przed nami najbardziej pogardzany złoczyńca, najbardziej znienawidzony polityk, najbardziej pokrętny ideolog, najbardziej fałszywy przyjaciel, najbardziej irytujący współpracownik, i wszyscy inni pasujący do tego szczególnego zbioru. Jeśli potrafimy szczerze zwrócić się do nich słowami:

Ze względu na moich braci i przyjaciół
będę wołał: «Pokój z tobą!»
Ze względu na dom Pana, Boga naszego,
modlę się o dobro dla ciebie,

to tylko wówczas adwentowe wołanie Maranatha ma jakiś sens.

brat Marek Lasota

XXXIV Niedziela Zwykła, Uroczystość Jezusa Chrystusa, Króla Wszechświata, rok C, 23.11.2025 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Namaszczenie Dawida na króla

Czytanie z Drugiej Księgi Samuela (2 Sm 5, 1-3)

Wszystkie pokolenia izraelskie zeszły się u Dawida w Hebronie i oświadczyły mu: «Oto my jesteśmy kości twoje i ciało. Już dawno, gdy Saul był królem nad nami, ty odbywałeś wyprawy na czele Izraela. I Pan rzekł do ciebie: Ty będziesz pasł mój lud – Izraela, i ty będziesz wodzem nad Izraelem».

Cała starszyzna Izraela przybyła do króla do Hebronu. I zawarł król Dawid przymierze z nimi wobec Pana w Hebronie. Namaścili więc Dawida na króla nad Izraelem.

PSALM

(Ps 122 (121), 1b-2. 4-5 (R.: por. 1bc))
REFREN: Idźmy z radością na spotkanie Pana

Ucieszyłem się, gdy mi powiedziano:
«Pójdziemy do domu Pana».
Już stoją nasze stopy
w twoich bramach, Jeruzalem.

Do niego wstępują pokolenia Pańskie,
aby zgodnie z prawem Izraela wielbić imię Pana.
Tam ustawiono trony sędziowskie,
trony domu Dawida.

DRUGIE CZYTANIE

Bóg przeniósł nas do królestwa swojego Syna

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Kolosan (Kol 1, 12-20)

Bracia:
Dziękujcie Ojcu, który was uzdolnił do uczestnictwa w dziale świętych w światłości. On to uwolnił nas spod władzy ciemności i przeniósł do królestwa swego umiłowanego Syna, w którym mamy odkupienie – odpuszczenie grzechów. On jest obrazem Boga niewidzialnego – Pierworodnym wobec każdego stworzenia, bo w Nim zostało wszystko stworzone: i to, co w niebiosach, i to, co na ziemi, byty widzialne i niewidzialne, czy to Trony, czy Panowania, czy Zwierzchności, czy Władze. Wszystko przez Niego i dla Niego zostało stworzone. On jest przed wszystkim i wszystko w Nim ma istnienie.

I On jest Głową Ciała – Kościoła. On jest Początkiem. Pierworodnym spośród umarłych, aby sam zyskał pierwszeństwo we wszystkim. Zechciał bowiem Bóg, aby w Nim zamieszkała cała Pełnia i aby przez Niego znów pojednać wszystko z sobą: przez Niego – i to, co na ziemi, i to, co w niebiosach, wprowadziwszy pokój przez krew Jego krzyża.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Błogosławiony, który przybywa w imię Pańskie.
Błogosławione Jego królestwo, które nadchodzi.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 23, 35-43)

Gdy ukrzyżowano Jezusa, lud stał i patrzył. A członkowie Sanhedrynu szydzili: «Innych wybawiał, niechże teraz siebie wybawi, jeśli jest Mesjaszem, Bożym Wybrańcem». Szydzili z Niego i żołnierze; podchodzili do Niego i podawali Mu ocet, mówiąc: «Jeśli Ty jesteś Królem żydowskim, wybaw sam siebie». Był także nad Nim napis w języku greckim, łacińskim i hebrajskim: «To jest Król żydowski».

Jeden ze złoczyńców, których tam powieszono, urągał Mu: «Czyż Ty nie jesteś Mesjaszem? Wybaw więc siebie i nas». Lecz drugi, karcąc go, rzekł: «Ty nawet Boga się nie boisz, chociaż tę samą karę ponosisz? My przecież – sprawiedliwie, odbieramy bowiem słuszną karę za nasze uczynki, ale On nic złego nie uczynił». I dodał: «Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa». Jezus mu odpowiedział: «Zaprawdę, powiadam ci: Dziś będziesz ze mną w raju».

KOMENTARZ

Bracia,

Dokładnie sto lat temu, 11 grudnia 1925 r. papież Pius XI w ogłoszonej encyklice Quas Primas ustanowił uroczystość ku czci Jezusa Chrystusa, Króla, wyznaczając jej obchody na ostatnią niedzielę października, by poprzedziła ona uroczystość Wszystkich Świętych, a więc tych, którzy w oczach Kościoła już są pełnoprawnymi mieszkańcami Chrystusowego Królestwa. Soborowa reforma liturgii, która weszła w życie w 1969 r. przeniosła te obchody na ostatnią niedzielę roku liturgicznego i zmodyfikowała nazwę na uroczystość Jezusa Chrystusa, Króla Wszechświata, podkreślając w ten sposób, że Jezus jest królem całego stworzenia, czyli wszechświata, bo w Nim zostało wszystko stworzone: i to, co w niebiosach, i to, co na ziemi, byty widzialne i niewidzialne, czy to Trony, czy Panowania, czy Zwierzchności, czy Władze. Wszystko przez Niego i dla Niego zostało stworzone. On jest przed wszystkim i wszystko w Nim ma istnienie - jak pisze św. Paweł w swoim liście do Kolosan.

Z kolei w pierwszym dzisiejszym czytaniu – fragmencie Drugiej Księgi Samuela – napotykamy inne uzasadnienie królewskiej godności Jezusa; jest on wszak, jak zapewniają ewangeliści, potomkiem króla Dawida, a zgodnie z ludzkim porządkiem koronę się dziedziczy lub uzyskuje dzięki szczególnym dokonaniom albo zdobywa w walce.

We wszystkich czterech ewangeliach próżno szukać, poza określeniem: Syn Dawida, wizerunku Mistrza z Nazaretu wyposażonego w królewskie atrybuty, wyjąwszy szyderczo nałożoną koronę cierniową, purpurowy płaszcz i włożoną w dłoń trzcinę jako berło. Owszem, istotą i celem jego nauczania jest Królestwo Boże, które, jak sam zapewnia choćby w rozmowie z Piłatem, nie jest z tego świata, a więc nie ma nic wspólnego z ludzkimi, nawet najszlachetniejszymi w zamyśle, regułami i zasadami. O staniu się jego częścią nie decyduje urodzenie, szczególne zasługi czy zwycięska walka. Jedyną drogą prowadzącą do niego jest łaska Mistrza i jego naśladowanie.

Szczególne jest to, że królewskość Jezusa dostrzegli ci, z którymi z pewnością nie chcielibyśmy się identyfikować. Piłat pytający Jezusa czy jest królem, usłyszawszy twierdzącą odpowiedź, uwierzył, przedstawiając go Żydom słowami: Oto wasz król! i nakazując umieścić na wierzchołku krzyża inskrypcję „Jezus Nazarejczyk, Król żydowski” (por. J 18, 37. 19, 14 – 22).

Jedynym, który poważnie potraktował tę treść jest złoczyńca. Wszyscy pozostali, porządni i pobożni przecież ludzie, okazują gniew, szydzą lub w najlepszym wypadku obojętnie wzruszają ramionami. Jedynie ukrzyżowany obok Jezusa łotr, przejawiając w ostatnim momencie pokorę i małość, poprzez wyrażone w ten sposób całkowite ubóstwo duchowe staje się błogosławionym zgodnie z zapewnieniem Jezusa w Kazaniu na Górze. Bandyta słusznie skazany za swoje czyny, konając rozpoznaje Króla królów. I dostępuje zbawienia.

Zrównany ze złoczyńcami, zdradzony i opuszczony przez wszystkich, poniżony, zamęczony i konający na krzyżu Jezus wypowiada ostatnie słowa do słuchających go, a właściwie do jedynego, który jest blisko niego: Zaprawdę, powiadam ci: Dziś będziesz ze mną w raju i przenosi go do swego królestwa, w którym mamy odkupienie – odpuszczenie grzechów.

Syn Boży, obraz miłującego Boga, ten, w którym zamieszkała cała Pełnia zrównany ze złoczyńcami, których przyzwoity i pobożny człowiek w swojej pysze nie akceptuje, przywraca im dziecięctwo Boże.

Taką moc może mieć jedynie władca całego stworzenia, Król Wszechświata.

brat Marek Lasota

XXXIII Niedziela Zwykła, rok C, 16.11.2025 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Sprawiedliwy sąd Boży

Czytanie z Księgi proroka Malachiasza (Ml 3, 19-20a)

«Oto nadchodzi dzień palący jak piec, a wszyscy pyszni i wszyscy czyniący nieprawość będą słomą, więc spali ich ten nadchodzący dzień, mówi Pan Zastępów, tak że nie pozostawi po nich ani korzenia, ani gałązki. A dla was, czczących moje imię, wzejdzie słońce sprawiedliwości i uzdrowienie w jego skrzydłach».

PSALM

(Ps 98 (97), 5-6. 7-8. 9 (R.: por. 9))
REFREN: Pan będzie sądził ludy sprawiedliwie

Śpiewajcie Panu przy wtórze cytry,
przy wtórze cytry i przy dźwięku harfy.
Przy trąbach i przy głosie rogu,
na oczach Pana, Króla, się radujcie.

Niech szumi morze i wszystko, co w nim żyje,
krąg ziemi i jego mieszkańcy.
Rzeki niech klaszczą w dłonie,
góry niech razem wołają z radości.

W obliczu Pana, który nadchodzi,
aby osądzić ziemię.
On będzie sądził świat sprawiedliwie
i ludy według słuszności.

DRUGIE CZYTANIE

Kto nie chce pracować, niech też nie je

Czytanie z Drugiego Listu Świętego Pawła Apostoła do Tesaloniczan (2 Tes 3, 7-12)

Bracia:
Sami wiecie, jak należy nas naśladować, bo nie wzbudzaliśmy wśród was niepokoju ani u nikogo nie jedliśmy za darmo chleba, ale pracowaliśmy w trudzie i zmęczeniu, we dnie i w nocy, aby dla nikogo z was nie być ciężarem. Nie żebyśmy nie mieli do tego prawa, lecz po to, aby dać wam samych siebie za przykład do naśladowania. Albowiem gdy byliśmy u was, nakazywaliśmy wam tak: Kto nie chce pracować, niech też nie je!

Słyszymy bowiem, że niektórzy wśród was postępują wbrew porządkowi: wcale nie pracują, lecz zajmują się rzeczami niepotrzebnymi. Tym przeto nakazujemy i napominamy ich w Panu Jezusie Chrystusie, aby pracując ze spokojem, własny chleb jedli.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Nabierzcie ducha i podnieście głowy,
ponieważ zbliża się wasze odkupienie.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Jezus zapowiada prześladowania swoich wyznawców

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 21, 5-19)

Gdy niektórzy mówili o świątyni, że jest przyozdobiona pięknymi kamieniami i darami, Jezus powiedział: «Przyjdzie czas, kiedy z tego, na co patrzycie, nie zostanie kamień na kamieniu, który by nie był zwalony».

Zapytali Go: «Nauczycielu, kiedy to nastąpi? I jaki będzie znak, gdy to się dziać zacznie?» Jezus odpowiedział: «Strzeżcie się, żeby was nie zwiedziono. Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem i będą mówić: „To ja jestem” oraz: „Nadszedł czas”. Nie podążajcie za nimi! I nie trwóżcie się, gdy posłyszycie o wojnach i przewrotach. To najpierw „musi się stać”, ale nie zaraz nastąpi koniec».

Wtedy mówił do nich: «Powstanie naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu. Wystąpią silne trzęsienia ziemi, a miejscami głód i zaraza; ukażą się straszne zjawiska i wielkie znaki na niebie. Lecz przed tym wszystkim podniosą na was ręce i będą was prześladować. Wydadzą was do synagog i do więzień oraz z powodu mojego imienia wlec was będą przed królów i namiestników. Będzie to dla was sposobność do składania świadectwa. Postanówcie sobie w sercu nie obmyślać naprzód swej obrony. Ja bowiem dam wam wymowę i mądrość, której żaden z waszych prześladowców nie będzie mógł się oprzeć ani sprzeciwić. A wydawać was będą nawet rodzice i bracia, krewni i przyjaciele i niektórych z was o śmierć przyprawią. I z powodu mojego imienia będziecie w nienawiści u wszystkich. Ale włos z głowy wam nie spadnie. Przez swoją wytrwałość ocalicie wasze życie».

KOMENTARZ

Bracia,

Kolejny – który to już – rok liturgiczny zbliża się ku końcowi. Treści świętych tekstów coraz wyraźniej nawiązują do nieuchronnego, zbliżającego się z każdym mijającym dniem schyłku czasów, świata, życia…? Ale każdy zamykający się cykl przynosi otwarcie nowego. I choć w swojej treści jest znany, to jego forma zawsze niesie nieprzewidywalność.

Prorok Malachiasz ów ostatni dzień porównuje do rozpalonego pieca, do którego wrzucić należy wszystko, co przesłaniało nam światło usprawiedliwienia i uzdrowienia, tak by dokonujące się w ten sposób oczyszczenie i uwolnienie od zbędnego balastu pozwoliło nam z nadzieją i wolnością wejść w nową, nieznaną, nieprzewidywalną formę. Byśmy słuchali głosu psalmisty wołającego: Przy trąbach i przy głosie rogu, na oczach Pana, Króla, się radujcie i nie zapominali, że Pan, który nadchodzi będzie sądził świat sprawiedliwie i ludy według słuszności.

Tymczasem, pamiętając że z każdym dniem Pan jest bliżej – czego niemal pewien był Paweł Apostoł – nie wzbudzajmy w sobie, a zwłaszcza w innych, niepokoju, lecz żyjmy codziennością, nieraz w trudzie i zmęczeniu i nie bądźmy dla nikogo powodem do zmartwienia, przyczyną kłopotów, zgorszeniem. Nie obciążajmy nikogo swoimi problemami, nie szukajmy winnych naszych potknięć, nie oskarżajmy nikogo tylko dlatego, że myśli inaczej niż my, a więc nie zajmujmy się rzeczami niepotrzebnymi tylko jedzmy ze spokojem własny chleb, czyli rezultat naszych decyzji, naszych postaw, naszych wysiłków.

W dzisiejszym fragmencie Łukaszowej Ewangelii Jezus zaskakująco przestrzega przed tymi, którzy – jak się wydaje - mówią w jego imieniu, nakazując: Nie podążajcie za nimi! W istocie, jak ktoś kiedyś powiedział, najbardziej należy bać się tych, którzy „wiedzą” czego Bóg chce.

To za ich przyczyną Powstanie naród przeciw narodowi, bo ci myśląc: jeden naród, nasz naród, mają w pogardzie i wrogości inne narody. Ale to wszystko musi się stać, bo taka jest natura naszego kształtowanego wbrew Bogu świata. A ci, którzy naprawdę poważnie traktują słowa Mistrza i mówiąc szczerze: przyjdź królestwo Twoje, przyjmują postawę powściągliwości, szacunku, zatroskania o losy bliźnich i spokoju wynikającego z chrześcijańskiej nadziei wobec paroksyzmów natury i współczesnego świata, stają się odrzuconymi i prześladowanymi, bo nie zgadzają się na pogardę i wrogość.

Niedawno miałem okazję podziwiać niesłychany przepych głównego ołtarza katedry w Sewilli. Ponoć największa na świecie nastawa ołtarzowa niemal w całości pokryta jest złotem przywożonym przez konkwistadorów z dopiero co odkrytej Ameryki. O tragicznej historii jej podboju opowiedziano i napisano wiele… To tylko niewielki fragment ludzkich dziejów, ale nie mogę oprzeć się wrażeniu, że słowa: Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem… także do niego się odnoszą.

I dziś, kiedy mam przed oczyma wnętrze sewilskiej katedry, kiedy także w dzisiejszym świecie miarą poziomu rozwoju społeczeństw oraz miarą statusu społecznego jednostek są „złocenia”, obraz Mistrza mówiącego, że Przyjdzie czas, kiedy z tego, na co patrzycie, nie zostanie kamień na kamieniu, który by nie był zwalony, staje się niezwykle wymowny.

Gdy niektórzy mówili o świątyni, że jest przyozdobiona pięknymi kamieniami i darami, to zdaje mi się, że słyszę głosy z wnętrza Kościoła, naszego Kościoła, wskazujące na obfite dobro, jakie się w nim dokonuje i oburzające się na ciągłe samooskarżanie się, rozliczenia i demaskowanie głęboko nieraz ukrytego zła. Dobrze byłoby, gdyby tak zawzięcie nieraz perorując pojęli, że Przyjdzie czas

brat Marek Lasota

XXXII Niedziela Zwykła (rocznica poświęcenia Bazyliki Laterańskiej), rok C, 09.11.2025 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Woda wypływająca ze świątyni niesie życie

Czytanie z Księgi proroka Ezechiela (Ez 47,1-2.8-9.12)

Podczas widzenia otrzymanego od Pana zaprowadził mnie anioł z powrotem przed wejście do świątyni, a oto wypływała woda spod progu świątyni w kierunku wschodnim, ponieważ przednia strona świątyni była skierowana ku wschodowi; a woda płynęła spod prawej strony świątyni na południe od ołtarza. I wyprowadził mnie przez bramę północną na zewnątrz i poza murami powiódł mnie od bramy zewnętrznej, skierowanej ku wschodowi. A oto woda wypływała spod prawej ściany świątyni, na południe od ołtarza.

Anioł rzekł do mnie: „Woda ta płynie na obszar wschodni, wzdłuż stepów, i rozlewa się w wodach słonych, i wtedy wody jego stają się zdrowe. Wszystkie też istoty żyjące, od których tam się roi, dokądkolwiek potok wpłynie, pozostaną przy życiu: będą tam też niezliczone ryby, bo dokądkolwiek dotrą te wody, wszystko będzie uzdrowione.

A nad brzegami potoku mają rosnąć po obu stronach różnego rodzaju drzewa owocowe, których liście nie więdną, których owoce się nie wyczerpują; każdego miesiąca będą rodzić nowe, ponieważ ich woda przychodzi z przybytku. Ich owoce będą służyć za pokarm, a ich liście za lekarstwo”.

PSALM

(Ps 46,2-3.5-6.8-9)
REFREN: Bóg jest we wnętrzu swojego Kościoła

Bóg jest dla nas ucieczką i siłą:
najpewniejszą pomocą w trudnościach.
Przeto nie będziemy się bali, choćby
zatrzęsła się ziemia
i góry spadły w otchłań morza.

Nurty rzeki rozweselają miasto Boże,
najświętszy przybytek Najwyższego.
Bóg jest w Jego wnętrzu, więc się nie
zachwieje,
Bóg je wspomoże o świcie.

Pan Zastępów jest z nami,
Bóg Jakuba jest naszą obroną.
Przyjdźcie, zobaczcie dzieła Pana,
zdumiewające dzieła, których dokonał
na ziemi.

DRUGIE CZYTANIE

Jesteście Bożą budowlą

Czytanie z Pierwszego Listu świętego Pawła Apostoła do Koryntian (1 Kor 3.9b-11.16-17)

Bracia:
Jesteście uprawną rolą Bożą i Bożą budowlą. Według danej mi łaski Bożej, jako roztropny budowniczy, położyłem fundament, ktoś inny zaś wznosi budynek. Niech każdy jednak baczy na to, jak buduje. Fundamentu bowiem nikt nie może położyć innego niż ten - który jest położony, a którym jest Jezus Chrystus.

Czyż nie wiecie, żeście świątynią Boga i że Duch Boży mieszka w was? Jeżeli ktoś zniszczy świątynię Boga, tego zniszczy Bóg. Świątynia Boga jest święta, a wy nią jesteście.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Wybrałem i uświęciłem tę świątynię,
aby moja obecność trwała tam na wieki.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Mówił o świątyni swego ciała

Słowa Ewangelii według świętego Jana (J 2,13-22)

Zbliżała się pora Paschy żydowskiej i Jezus udał się do Jerozolimy. W świątyni napotkał tych, którzy sprzedawali woły, baranki i gołębie, oraz siedzących za stołami bankierów.

Wówczas sporządziwszy sobie bicz ze sznurków, powypędzał wszystkich ze świątyni, także baranki i woły, porozrzucał monety bankierów, a stoły powywracał. Do tych zaś, którzy sprzedawali gołębie, rzekł: „Weźcie to stąd, a nie róbcie z domu mego Ojca targowiska”.

Uczniowie Jego przypomnieli sobie, że napisano: „Gorliwość o dom Twój pożera Mnie”.

W odpowiedzi zaś na to Żydzi rzekli do Niego: „Jakim znakiem wykażesz się wobec nas, skoro takie rzeczy czynisz?”.

Jezus dał im taką odpowiedź: „Zburzcie tę świątynię, a Ja w trzech dniach wzniosę ją na nowo”.

Powiedzieli do Niego Żydzi: „Czterdzieści sześć lat budowano tę świątynię, a Ty ją wzniesiesz w przeciągu trzech dni?”. On zaś mówił o świątyni swego ciała.

Gdy zatem zmartwychwstał, przypomnieli sobie uczniowie Jego, że to powiedział, i uwierzyli Pismu i słowu, które wyrzekł Jezus.

KOMENTARZ

Bracia,

Dzisiejsza niedziela w roku liturgicznym byłaby XXXII niedzielą zwykłą, ale w tym roku przypada ona 9 listopada, a więc w święto rocznicy poświęcenia bazyliki laterańskiej, które jest świętem Pańskim wpisanym do kalendarza ogólnego Kościoła i z tego tytułu mającym pierwszeństwo przed obchodem niedzieli w Okresie Zwykłym. Dlatego dzisiejsze czytania liturgiczne nawiązują do niego w swej treści.

Papieska Arcybazylika Najświętszego Zbawiciela, św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty na Lateranie. Matka i Głowa Wszystkich Kościołów Miasta i Świata - tak brzmi pełna i oficjalna nazwa najważniejszej świątyni zachodniego chrześcijaństwa, jest jednocześnie kościołem katedralnym biskupa Rzymu, czyli papieża, zaś druga część jej nazwy uzasadnia rangę przypadającego dziś święta. Można by rzec, że jest to kościół parafialny wszystkich katolików świata.

9 listopada 324 r. papież Sylwester I konsekrował budowaną przez cztery lata w miejscu dawnych koszar pięcionawową świątynię poświęcając ją Najświętszemu Zbawicielowi – Jezusowi Chrystusowi. Tam przez tysiąc lat swój prymat nad zachodnim chrześcijaństwem sprawowało 161 papieży, tam w tym czasie odbyło się pięć soborów, tam biło serce Kościoła. Pożar i znaczne zniszczenie bazyliki w 1308 r. i rozpoczęta rok później tzw. niewola awiniońska zamknęły w pewnym sensie ten rozdział dziejów Kościoła. I choć w 1377 r. papież Grzegorz XI powrócił do Rzymu i za siedzibę obrał wzgórze Watykańskie, to bazylika na Lateranie do dziś pozostaje papieską katedrą.

W widzeniu proroka Ezechiela świątynia jest źródłem wody żywej, rzeki niosącej życie i oczyszczenie. Ta życiodajna i oczyszczająca woda wypływająca ze świątyni to słowa Dobrej Nowiny, a nurt tej rzeki słów ma nieść nas ku Temu, który nas błogosławi, rozjaśnia nad nami swe oblicze i darzy łaskami, strzeże i obdarza pokojem. Bóg jest dla nas ucieczką i siłą, najpewniejszą pomocą w trudnościach. Przeto nie będziemy się bali, choćby zatrzęsła się ziemia i góry zapadły w otchłań morza. My zaś, będący Bożą budowlą, my, wszyscy ludzie, wszyscy, bez wyjątku, jesteśmy świątynią Boga. Jeżeli ktoś zniszczy świątynię Boga, tego zniszczy Bóg. Mocne słowa św. Pawła, jakże mocne.

Ciekawe, że w XX wieku w dniu 9 listopada miały miejsce dość szczególne wydarzenia. Tego dnia w 1917 roku bolszewicy na czele z Leninem przejęli władzę w Rosji, tego dnia w 1923 r. Adolf Hitler poprowadził swoich zwolenników do starcia z bawarską policją, a tegoż dnia w 1938 r. w czasie Nocy Kryształowej niszczono synagogi, wszak świątynie, w hitlerowskich Niemczech. Zatrute, niosące śmierć i cierpienie słowa rozlały się na świat. Ale trzeba też dodać, że 9 listopada 1989 r. upadł mur berliński…

Niech każdy jednak baczy na to, jak buduje. Lenin i Hitler zlekceważyli te słowa. A czy pamiętają o nich dzisiaj ci, którzy mieniąc się obrońcami Kościoła zapowiadają wypalenie chwastów napalmem? I czy reagują na to ci, którym powierzono pieczę nad Słowem? Czy płynące nieraz z wnętrza naszych świątyń pohukiwania złotoustych kaznodziejów są strumieniem słów uzdrawiających i niosących miłość i życie? Czy stawianie przy ołtarzu chwilowych politycznych idoli powoduje, że Nurty rzeki rozweselają miasto Boże, najświętszy przybytek Najwyższego? Nie szukajmy nadziei w politycznych czy ideowych mesjaszach, bo skoro każdy z nas jest Bożą budowlą, to, idąc za słowami Jezusa nie róbmy z niej targowiska, gdzie handluje się naszymi poglądami, emocjami i uczuciami. Szukajmy klucza do Świątyni.

Gdzie? Spójrzmy na ewangeliczny obraz Jezusa, który spokojnie ukręcił – co zajęło chyba trochę czasu - bicz ze sznurów i przegonił tych, którzy przecież handlowali zwierzętami ofiarnymi w przekonaniu, że w ten sposób ułatwiają przybywającym do świątyni wypełnianie pobożnych praktyk. Prościej kupić jagnię w przedsionku niż wlec je za sobą nieraz wiele kilometrów. Dziś przy naszych świątyniach nie sprzedaje się bydła i gołębi, ale dla wspierania pobożności oferuje się bogaty asortyment dewocjonaliów. A w imię troski o głębsze zrozumienie Słowa mamy do dyspozycji tzw. prasę katolicką. Wybrane tytuły, jedyne słuszne, rzecz jasna.

Co na to Jezus? Zabierzcie to stąd i z domu mego Ojca nie róbcie targowiska! A dalej padają słowa, które wprawiają w zdumienie: Zburzcie tę świątynię, a Ja w trzy dni wzniosę ją na nowo. Jan Ewangelista zinterpretował je, odwołując się do doświadczenia Apostołów, ale dla mnie to zburzcie brzmi dość tajemniczo. Bo można dostrzec w nim pewną prowokację, ale we mnie brzmi ono niemal jak zachęta do pozbycia się z Kościoła wszystkiego, co powoduje, że Ezechielowa rzeka wody niosącej oczyszczenie i uzdrowienie, wody użyźniającej nawet najbardziej zatrutą glebę, płynie w korycie ukrytym pod posadzką, nie rozlewając się wokół. I gdy w świątyni we wspólnocie recytuję słowa Credo, to mówiąc: wierzę w jeden, święty, powszechny i apostolski Kościół, mam na myśli Kościół żyjący prawdą o miłości Boga do każdego człowieka i wzywający każdego człowieka do miłości, pojednania i pokoju.

brat Marek Lasota

XXXI Niedziela Zwykła, (Wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych -  Pierwsza msza), rok C, 02.11.2025 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Nadzieja Hioba

Czytanie z Księgi Hioba (Hi 19,1.23-27a)

Hiob powiedział:
„Któż zdoła utrwalić me słowa, potrafi je w księdze umieścić? Żelaznym rylcem, diamentem, na skale je wyryć na wieki?

Lecz ja wiem: Wybawca mój żyje, na ziemi wystąpi jako ostatni. Potem me szczątki skórą odzieje, i oczyma ciała będę widział Boga. To właśnie ja Go zobaczę”.

PSALM

(Ps 27,1.4.7 i 8b i 9a.13-14)
REFREN: W krainie życia ujrzę dobroć Boga

Pan moim światłem i zbawieniem moim,
kogo miałbym się lękać?
Pan obrońcą mego życia,
przed kim miałbym czuć trwogę?

O jedno tylko proszę Pana, o to zabiegam,
żebym mógł zawsze przebywać w Jego domu,
przez wszystkie dni życia, abym kosztował słodyczy Pana,
stale się radował Jego świątynią.

W krainie życia ujrzę dobroć Boga.
Usłysz, o Panie, kiedy głośno wołam,
zmiłuj się nade mną i wysłuchaj mnie.
Będę szukał oblicza Twego, Panie.
Nie zakrywaj przede mną swojej twarzy.

Wierzę, że będę oglądał dobra Pana
w krainie żyjących.
Oczekuj Pana, bądź mężny,
nabierz odwagi i oczekuj Pana.

DRUGIE CZYTANIE

W Chrystusie wszyscy będą ożywieni

Czytanie z Pierwszego Listu świętego Pawła Apostoła do Koryntian (1 Kor 15,20-24a.25-28)

Bracia:
Chrystus zmartwychwstał jako pierwszy spośród tych, co pomarli. Ponieważ bowiem przez człowieka przyszła śmierć, przez człowieka też dokona się zmartwychwstanie.

Jak w Adamie wszyscy umierają, tak też w Chrystusie wszyscy będą ożywieni, lecz każdy według własnej kolejności. Chrystus jako pierwszy, potem ci, co należą do Chrystusa, w czasie Jego przyjścia. Wreszcie nastąpi koniec, gdy przekaże królowanie Bogu i Ojcu.

Trzeba bowiem, ażeby królował, aż położy wszystkich nieprzyjaciół pod swoje stopy. Jako ostatni wróg, zostanie pokonana śmierć. Wszystko bowiem rzucił pod Jego stopy.

Kiedy się mówi, że wszystko jest poddane, znaczy to, że z wyjątkiem Tego, który Mu wszystko poddał. A gdy już wszystko zostanie Mu poddane, wtedy i sam Syn zostanie poddany Temu, który Synowi poddał wszystko, aby Bóg był wszystkim we wszystkich.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Jezus Chrystus jest pierworodnym spośród umarłych,
Jemu chwała i moc na wieki wieków. Amen.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa

Słowa Ewangelii według świętego Łukasza (Łk 23,44-46.50.52-53;24,1-6a)

Było już około godziny szóstej i mrok ogarnął całą ziemię aż do godziny dziewiątej. Słońce się zaćmiło i zasłona przybytku rozdarła się przez środek.

Wtedy Jezus zawołał donośnym głosem: „Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mojego”. Po tych słowach wyzionął ducha.

Był tam człowiek dobry i sprawiedliwy, imieniem Józef, członek Wysokiej Rady. On to udał się do Piłata i poprosił o Ciało Jezusa. Zdjął Je z krzyża, owinął w płótno i złożył w grobie, wykutym w skale, w którym nikt jeszcze nie był pochowany.

W pierwszy dzień tygodnia niewiasty poszły skoro świt do grobu, niosąc przygotowane wonności. Kamień od grobu zastały odsunięty. A skoro weszły, nie znalazły ciała Pana Jezusa. Gdy wobec tego były bezradne, nagle stanęło przed nimi dwóch mężów w lśniących szatach.

Przestraszone, pochyliły twarze ku ziemi, lecz tamci rzekli do nich: „Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych? Nie ma Go tutaj; zmartwychwstał”.

KOMENTARZ

na uroczystość Wszystkich Świętych oraz na niedzielę wspomnienia Wszystkich Wiernych Zmarłych w 2025 r.

Bracia,

Tak się składa, że w tym roku pierwsza niedziela listopada następuje nazajutrz po uroczystości Wszystkich Świętych, zatem jej liturgia jest związana ze wspomnieniem Wszystkich Wiernych Zmarłych popularnie zwanym dniem zadusznym. W 1915 r. papież Benedykt XV zezwolił kapłanom na odprawienie w tym dniu trzech Mszy świętych. Jedną należy ofiarować według własnej intencji, drugą za dusze wszystkich wiernych zmarłych, a trzecią - według intencji papieża. Stąd liturgiczne czytania dzisiejszej niedzieli są wyjątkowo liczne i wydaje się właściwe, by nie rozdzielać ich treści od czytań przewidzianych na uroczystość Wszystkich Świętych.

Powód jest prosty. Każdy z autorów: natchnionych tekstów starotestamentowych, psalmista, autorzy ewangelii i listów, pragnie nas przekonać do niczym nie zachwianego zaufania w celowość i sens całego świata, tego, którego staramy się ogarnąć naszą ciągle rozwijaną i wzbogacaną wiedzą, począwszy od filozoficznych dociekań po teorie i hipotezy kosmologiczne. I choć, jak się zdaje, obecny stan wiedzy jest tak ogromny i złożony, to ciągle nie uczyniliśmy nawet najmniejszego kroku przybliżającego nas do odpowiedzi na leibnizowski dylemat – dlaczego istnieje raczej coś niż nic. Nie inaczej rzecz się ma z człowiekiem, z każdym z nas, bezradnym wobec pytania – skąd się wzięliśmy i po co?

Zaufanie – to kluczowe słowo łączące treści świętych tekstów tych dwóch szczególnych dni. Z zaufania rodzi się wiara, nadzieja i miłość, a więc postawy, które czynią nas podążającymi za Chrystusem mówiącym: Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie.

Gdy odczuwamy niepokój i bezsilność wobec otaczającej nas rzeczywistości rozmaicie interpretowanej w zależności od przyjętego światopoglądu i systemu wartości, gdy owładnie nami wiodące na manowce przeświadczenie, że sprawy tego świata idą w złym kierunku, przywołajmy słowa psalmisty: Do Pana należy ziemia i to, co ją napełnia, świat i jego mieszkańcy, są bowiem one źródłem niosącej ukojenie ufności.

Gdy lękamy się siebie albo czujemy przemożną potrzebę osądzania innych, sięgnijmy do słów św. Jana z jego pierwszego listu mówiących: Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi, i rzeczywiście nimi jesteśmy. A na Górze Błogosławieństw Jezus jasno określa charakter owego „dziecięctwa”: Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi. Wprowadzić pokój najpierw w swoim wnętrzu, by móc go wprowadzać między bliźnich, jest najważniejszym wyzwaniem, przed którym stajemy i którego nie jesteśmy w stanie podjąć bez zaufania Panu, gdyż On odpuszcza wszystkie twoje winy, On leczy wszystkie twe niemoce, On życie twoje wybawia od zguby, On wieńczy cię łaską i zmiłowaniem…

W tych dniach zewsząd słyszymy o zadumie nad przemijaniem, o wspominaniu tych, którzy odeszli. Nawet przyroda swymi jesiennymi barwami, opadającymi liśćmi, chłodem i coraz krótszymi dniami tworzy tło dla uzmysłowienia sobie, że Dni człowieka są jak trawa; kwitnie jak kwiat na polu; ledwie muśnie go wiatr, a już go nie ma, i miejsce, gdzie był, już go nie poznaje. Wymowny jest fragment Ewangelii z I. Mszy, w którym – w odróżnieniu od liturgii Triduum Paschalnego – jako jeden obraz ukazany jest opis śmierci Jezusa na Golgocie, pogrzebania Jego ciała przez Józefa z Arymatei oraz zaskoczenia kobiet przy pustym grobie o świcie wobec słów: Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych? Nie ma Go tutaj; zmartwychwstał.

Gdy zatem poddajemy się świadomości nieuchronności przemijania, gdy ogarnia nas jesienna melancholia, a może lęk, sięgnijmy do tego ewangelicznego opisu, zaufajmy jego prawdziwości. Dostrzeżmy też w nim niezwykły gest sprawiedliwego Józefa będący lekcją szacunku wobec wspólnoty, szczególnie wtedy, gdy z naszych ust padają złe słowa o naszych braciach i siostrach ze wspólnoty Kościoła, który, jak wierzymy, jest Ciałem Chrystusa. Spróbujmy zdobyć się na wysiłek zrozumienia, że przez fakt Wcielenia i eucharystycznej jedności ciało każdego z nas staje się w jakimś sensie Ciałem Chrystusa. Każdego z nas, a więc także tego, z którym się nie zgadzamy, którego lekceważymy, ośmieszamy lub oskarżamy.

Wobec jakże przecież ludzkiego niepokoju i niepewności w obliczu nieuchronności przemijania nie pozostaje nam nic innego jak zaufanie Słowu i budowanie wewnętrznego spokoju, tak, byśmy za swoje mogli przyjąć słowa z drugiego listu do Koryntian: Dlatego to nie poddajemy się zwątpieniu, chociaż bowiem niszczeje nasz człowiek zewnętrzny, to jednak ten, który jest wewnątrz, odnawia się z dnia na dzień. I za Hiobem powtarzajmy sobie: Lecz ja wiem: Wybawca mój żyje, na ziemi wystąpi jako ostatni.
Bo, jak mówi autor Księgi Mądrości: Ci, którzy Mu zaufali, zrozumieją prawdę, wierni w miłości będą przy Nim trwali, łaska bowiem i miłosierdzie dla Jego wybranych.

brat Marek Lasota

XXX Niedziela Zwykła, rok C, 26.10.2025 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Modlitwa pokornego przeniknie obłoki

Czytanie z Mądrości Syracha (Syr 35, 12-14. 16-18)

Pan jest sędzią, który nie ma względu na osoby. Nie będzie miał On względu na osobę przeciw biednemu, owszem, wysłucha prośby pokrzywdzonego. Nie zlekceważy błagania sieroty ani wdowy, kiedy się skarży. Kto służy Bogu, z upodobaniem zostanie przyjęty, a błaganie jego dosięgnie obłoków. Modlitwa pokornego przeniknie obłoki i nie dozna pociechy, zanim nie osiągnie celu. Nie odstąpi, aż wejrzy Najwyższy i ujmie się za sprawiedliwymi, i wyda słuszny wyrok.

PSALM

(Ps 34 (33), 2-3. 17-18. 19 i 23 (R.: por. 7a))
REFREN: Biedak zawołał i Pan go wysłuchał

Będę błogosławił Pana po wieczne czasy,
Jego chwała będzie zawsze na moich ustach.
Dusza moja chlubi się Panem,
niech słyszą to pokorni i niech się weselą.

Pan zwraca swe oblicze przeciw zło czyniącym,
by pamięć o nich wymazać z ziemi.
Pan słyszy wołających o pomoc
i ratuje ich od wszelkiej udręki.

Pan jest blisko ludzi skruszonych w sercu,
ocala upadłych na duchu.
Pan odkupi dusze sług swoich,
nie zazna kary, kto się do Niego ucieka.

DRUGIE CZYTANIE

Ufność Pawła po życiu poświęconym Bogu

Czytanie z Drugiego Listu Świętego Pawła Apostoła do Tymoteusza (2 Tm 4, 6-9. 16-18)

Najdroższy.
Krew moja już ma być wylana na ofiarę, a chwila mojej rozłąki nadeszła. W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiary ustrzegłem. Na ostatek odłożono dla mnie wieniec sprawiedliwości, który mi w owym dniu odda Pan, sprawiedliwy Sędzia, a nie tylko mnie, ale i wszystkim, którzy umiłowali pojawienie się Jego.

Pośpiesz się, by przybyć do mnie szybko. W pierwszej mojej obronie nikt przy mnie nie stanął, ale wszyscy mnie opuścili: niech im to nie będzie policzone! Natomiast Pan stanął przy mnie i wzmocnił mnie, aby się przeze mnie dopełniło głoszenie Ewangelii i aby wszystkie narody je posłyszały; wyrwany też zostałem z paszczy lwa.

Wybawi mnie Pan od wszelkiego złego czynu i ocali mnie, przyjmując do swego królestwa niebieskiego; Jemu chwała na wieki wieków. Amen.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

W Chrystusie Bóg pojednał świat z sobą,
nam zaś przekazał słowo jednania.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Wysłuchana modlitwa skruszonego grzesznika

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 18, 9-14)

Jezus opowiedział niektórym, co dufni byli w siebie, że są sprawiedliwi, a innymi gardzili, tę przypowieść: «Dwóch ludzi przyszło do świątyni, żeby się modlić, jeden faryzeusz, a drugi celnik. Faryzeusz stanął i tak w duszy się modlił: „Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie: zdziercy, niesprawiedliwi, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik. Zachowuję post dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam”.

A celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi, mówiąc: „Boże, miej litość dla mnie, grzesznika!”

Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony».

KOMENTARZ

Bracia,

Bóg kocha grzesznika, który pokornie potrafi stanąć w prawdzie o sobie. W kolejną niedzielę Jezus uczy modlitwy, która jest spotkaniem z miłosiernym Ojcem. Jak dobrze Pan Jezus mnie zna! Widzi, że często chcę się przed Nim wykazać, jak jestem dobry, zasłużony, jak wiele dobra czynię i spełniam uczynki prawa albo porównuję się z innymi. A Bóg patrzy w moje serce i chce się tam spotkać ze mną w prawdzie, którą tylko On może mi pokazać. Bóg wzywa do pokory, bo „modlitwa pokornego przeniknie obłoki”. Wcale nie oczekuje, abym Mu cokolwiek udowadniał. Oczekuje tylko mojej gotowości na spotkanie i chęci spotkania.

Psalmista mówi, że „biedak zawołał i Pan go usłyszał”. Ten biedak nic nie ukrywa przed Bogiem, staje przed nim w prawdzie i to go wyzwala z każdego lęku. Dlatego w pełnej wolności woła: „Będę błogosławił Pana po wieczne czasy, Jego chwała będzie zawsze na moich ustach.” Ten człowiek jest pewien Bożej opieki, bo doświadczył jej i wie, że „Pan jest blisko ludzi skruszonych w sercu, ocala upadłych na duchu”.

Pokora otwiera na Boga, drugiego człowieka i piękno świata. Postawa celnika jest zaproszeniem dla nas, aby nie wpadać w pychę i samozadowolenie, ale z pokorą wołać: „Boże, miej litość dla mnie, grzesznika!” Warto zapytać, czy nie jestem zadufany w sobie? Czy nie wynoszę się nad innych? Czy chcę w pokorze stanąć przed Jezusem i zawierzyć Mu siebie, aby za Św. Pawłem wyznać: „Wybawi mnie Pan od wszelkiego złego czynu i ocali mnie, przyjmując do swego królestwa niebieskiego; Jemu chwała na wieki wieków. Amen.”

brat Krzysztof

XXIX Niedziela Zwykła, rok C, 19.10.2025 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Mojżesz wyprasza zwycięstwo nad Amalekitami

Czytanie z Księgi Wyjścia (Wj 17, 8-13)

Amalekici przybyli, aby walczyć z Izraelitami w Refidim.

Mojżesz powiedział wtedy do Jozuego: «Wybierz sobie mężów i wyrusz z nimi do walki z Amalekitami. Ja jutro stanę na szczycie góry z laską Bożą w ręku». Jozue spełnił polecenie Mojżesza i wyruszył do walki z Amalekitami.

Mojżesz, Aaron i Chur wyszli na szczyt góry. Jak długo Mojżesz trzymał ręce podniesione do góry, Izrael miał przewagę. Gdy zaś ręce opuszczał, miał przewagę Amalekita. Gdy zdrętwiały Mojżeszowi ręce, wzięli kamień i położyli pod niego, i usiadł na nim. Aaron zaś i Chur podparli jego ręce, jeden z tej, a drugi z tamtej strony. W ten sposób aż do zachodu słońca były ręce jego stale wzniesione wysoko. I tak pokonał Jozue Amaleka i jego lud ostrzem miecza.

PSALM

(Ps 121 (120), 1b-2. 3-4. 5-6. 7-8 (R.: por. 2))
REFREN: Naszą pomocą jest Zbawiciel świata

Wznoszę swe oczy ku górom:
skąd nadejść ma dla mnie pomoc?
Pomoc moja od Pana,
który stworzył niebo i ziemię.

On nie pozwoli, by potknęła się twa noga,
ani się nie zdrzemnie Ten, który ciebie strzeże.
Nie zdrzemnie się ani nie zaśnie
Ten, który czuwa nad Izraelem.

Pan ciebie strzeże,
jest cieniem nad tobą,
stoi po twojej prawicy.
We dnie nie porazi cię słońce
ani księżyc wśród nocy.

Pan cię uchroni od zła wszelkiego,
ochroni twoją duszę.
Pan będzie czuwał nad twoim wyjściem i powrotem,
teraz i po wszystkie czasy.

DRUGIE CZYTANIE

Wszelkie Pismo natchnione jest pożyteczne do kształcenia w sprawiedliwości

Czytanie z Drugiego Listu Świętego Pawła Apostoła do Tymoteusza (2 Tm 3, 14 – 4, 2)

Najmilszy.
Trwaj w tym, czego się nauczyłeś i co ci powierzono, bo wiesz, od kogo się nauczyłeś. Od lat bowiem niemowlęcych znasz Pisma święte, które mogą cię nauczyć mądrości wiodącej ku zbawieniu przez wiarę w Chrystusie Jezusie. Wszelkie Pismo jest przez Boga natchnione i pożyteczne do nauczania, do przekonywania, do poprawiania, do wychowania w sprawiedliwości – aby człowiek Boży był doskonały, przysposobiony do każdego dobrego czynu.

Zaklinam cię na Boga i Chrystusa Jezusa, który będzie sądził żywych i umarłych, oraz na Jego pojawienie się i na Jego królestwo: głoś naukę, nastawaj w porę i nie w porę, wykazuj błąd, napominaj, podnoś na duchu z całą cierpliwością w każdym nauczaniu.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Żywe jest słowo Boże i skuteczne,
zdolne osądzić pragnienia i myśli serca.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Wytrwałość w modlitwie

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 18, 1-8)

Jezus opowiedział swoim uczniom przypowieść o tym, że zawsze powinni się modlić i nie ustawać: «W pewnym mieście żył sędzia, który Boga się nie bał i nie liczył się z ludźmi. W tym samym mieście żyła wdowa, która przychodziła do niego z prośbą: „Obroń mnie przed moim przeciwnikiem!” Przez pewien czas nie chciał; lecz potem rzekł do siebie: „Chociaż Boga się nie boję ani z ludźmi się nie liczę, to jednak, ponieważ naprzykrza mi się ta wdowa, wezmę ją w obronę, żeby nie nachodziła mnie bez końca i nie zadręczała mnie”».

I Pan dodał: «Słuchajcie, co mówi ten niesprawiedliwy sędzia. A Bóg, czyż nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy dniem i nocą wołają do Niego, i czy będzie zwlekał w ich sprawie? Powiadam wam, że prędko weźmie ich w obronę. Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?»

KOMENTARZ

Bracia,

Dzisiejsza Ewangelia kończy się dramatycznym i wzywającym do refleksji pytaniem: „Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?”.

Przecież jesteśmy ludźmi wierzącymi, staramy się zachowywać Boże przykazania w codziennym życiu, doświadczamy działania Pana Boga, robimy wszystko, aby wiarę przekazać naszym dzieciom. Z drugiej strony widzimy, jak wielu traci wiarę lub świadomie rezygnuje z poszukiwania Chrystusa albo z różnych przyczyn nie potrafi rozpoznać Jego obecności w dziele stworzenia. Wydaje się, że to budzące niepokój pytanie Pana Jezusa czytane dziś jest w pełni uzasadnione. Jest ono równocześnie przynagleniem do nieustannej modlitwy i ciągłym trwaniu w Bożej obecności. Nawet, jeśli stoimy przy Stwórcy, to przecież ciągle jesteśmy słabi. Może czasem zbyt mocno polegamy na własnej sile i możliwościach.

Chrystus zachęca nas, abyśmy dniem i nocą wołali do Boga, który weźmie w obronę swoich wybranych. Zwycięstwo nad złem i grzechem nie wynika z naszej siły, ale z totalnego zaufania Panu Bogu i Jego działaniu. Tak, jak uczynił Mojżesz modlący się do Pana o zwycięstwo Jozuego nad Amalekitami. Dopóki jego ręce były wzniesione wysoko do góry Izrael odnosił zwycięstwo. Gdy mdlały ręce Mojżesza, Aaron i Chur, podparli je i tak trwał Mojżesz na modlitwie do zachodu słońca, aż Jozue pokonał Amaleka.

Czy pamiętamy, że modlitwa to spotkanie? Czy potrafimy wiernie trwać na modlitwie? Może łatwo się zniechęcamy? Może trzeba bardziej szukać woli Bożej, a nie realizacji własnych pomysłów. Wzniesione ręce Mojżesza to wyraz totalnego zaufania do Pana. Również przypowieść o wdowie i niesprawiedliwym sędzi pobudza do refleksji o miejscu modlitwy w naszym życiu. Czy jesteśmy świadomi, jak ważny jest czas, który przeznaczamy na modlitwę? Czy dajemy sobie czas, aby się uspokoić i usłyszeć delikatny głos Pana, który mówi w ciszy serca? Czy wiemy, że trwanie przy Bogu może przemieniać i kształtować nasze życie?

Wołajmy dziś: Jezu, ufam Tobie! Wiesz, że często szukamy siebie, ale w głębi serca pragniemy Twojego prowadzenia, doświadczenia Twojej obecności, bo Ty, Boże, jesteś naszym Ojcem i zawsze pragniesz dla nas dobra.

brat Krzysztof

XXVIII Niedziela Zwykła, rok C, 12.10.2025 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Uzdrowienie Naamana

Czytanie z Drugiej Księgi Królewskiej (2 Krl 5, 14-17)

Wódz syryjski Naaman, który był trędowaty, zanurzył się siedem razy w Jordanie, według słowa męża Bożego, a ciało jego na powrót stało się jak ciało małego chłopca i został oczyszczony.

Wtedy wrócił do męża Bożego z całym orszakiem, wszedł i stanął przed nim, mówiąc: «Oto przekonałem się, że na całej ziemi nie ma Boga poza Izraelem! A teraz zechciej przyjąć dar od twego sługi!» On zaś odpowiedział: «Na życie Pana, przed którego obliczem stoję – nie wezmę!» Tamten nalegał na niego, aby przyjął, lecz on odmówił.

Wtedy Naaman rzekł: «Jeśli już nie chcesz, to niech dadzą twemu słudze tyle ziemi, ile para mułów unieść może, ponieważ odtąd twój sługa nie będzie składał ofiary całopalnej ani ofiary krwawej innym bogom, jak tylko Panu».

PSALM

(Ps 98 (97), 1bcde. 2-3b. 3c-4 (R.: por. 2a))
REFREN: Pan Bóg okazał ludom swe zbawienie

Śpiewajcie Panu pieśń nową,
albowiem uczynił cuda.
Zwycięstwo Mu zgotowała Jego prawica
i święte ramię Jego.

Pan okazał swoje zbawienie,
na oczach pogan objawił swą sprawiedliwość.
Wspomniał na dobroć i na wierność swoją
dla domu Izraela.

Ujrzały wszystkie krańce ziemi
zbawienie Boga naszego.
Wołaj z radości na cześć Pana, cała ziemio,
cieszcie się, weselcie i grajcie.

DRUGIE CZYTANIE

Jeśli trwamy w cierpliwości, będziemy królowali z Chrystusem

Czytanie z Drugiego Listu Świętego Pawła Apostoła do Tymoteusza (2 Tm 2, 8-13)

Najmilszy.
Pamiętaj na Jezusa Chrystusa, potomka Dawida. On według Ewangelii mojej powstał z martwych. Dla niej znoszę niedolę aż do więzów jak złoczyńca; ale słowo Boże nie uległo spętaniu. Dlatego znoszę wszystko przez wzgląd na wybranych, aby i oni dostąpili zbawienia w Chrystusie Jezusie, wraz z wieczną chwałą.

Nauka to godna wiary: Jeżeli bowiem z Nim współumarliśmy, z Nim także żyć będziemy. Jeśli trwamy w cierpliwości, z Nim też królować będziemy. Jeśli się będziemy Go zapierali, to i On nas się zaprze. Jeśli my odmawiamy wierności, On wiary dochowuje, bo nie może się zaprzeć siebie samego.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Za wszystko dziękujcie Bogu,
taka jest bowiem wola Boża względem was w Jezusie Chrystusie.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Wiara uzdrowionego cudzoziemca

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 17, 11-19)

Zdarzyło się, że Jezus, zmierzając do Jeruzalem, przechodził przez pogranicze Samarii i Galilei. Gdy wchodzili do pewnej wsi, wyszło naprzeciw Niego dziesięciu trędowatych. Zatrzymali się z daleka i głośno zawołali: «Jezusie, Mistrzu, ulituj się nad nami!» Na ten widok rzekł do nich: «Idźcie, pokażcie się kapłanom!»

A gdy szli, zostali oczyszczeni. Wtedy jeden z nich, widząc, że jest uzdrowiony, wrócił, chwaląc Boga donośnym głosem, padł na twarz u Jego nóg i dziękował Mu. A był to Samarytanin. Jezus zaś rzekł: «Czyż nie dziesięciu zostało oczyszczonych? Gdzie jest dziewięciu? Czy się nie znalazł nikt, kto by wrócił i oddał chwałę Bogu, tylko ten cudzoziemiec?» Do niego zaś rzekł: «Wstań, idź, twoja wiara cię uzdrowiła».

KOMENTARZ

Bracia,

W Liturgii Słowa dostrzegamy w uzdrowieniu człowieka ważną kwestię związaną z wiarą oraz wdzięcznością. Naaman z pierwszego czytania dziękował mężowi Bożemu za uzdrowienie z trądu i wyznał wiarę mówiąc „Oto przekonałem się, że na całej ziemi nie ma Boga poza Izraelem!” W Ewangelii o uzdrowieniu trędowatych Jezus ukazuje, jak ważna jest wdzięczność za otrzymane dary. Dziesięciu chorych na trąd ludzi prosi Pana o uzdrowienie i On ich uzdrawia, ale tylko jeden z nich wraca, aby podziękować i wychwalać Boga. Czytając dzisiejszą Ewangelię warto zadać sobie pytania: czy zauważam dobro, które dokonuje się w moim życiu? Czy dostrzegam Bożą obecność i to, że On udziela mi potrzebnych łask w mojej codzienności? Czy dziękuję za nie? Czy otrzymane dobro jest dla mnie inspiracją do pełnienia dobrych uczynków? Czy jestem wdzięczny Bogu za moich najbliższych, za dar ich życia, za to, że Bóg, który jest Życiem zechciał się nim z nami podzielić?

Jezus powiedział do Samarytanina, że jego wiara go uzdrowiła. Wiara to przede wszystkim relacja z żywym Bogiem, wyrażająca się w spotkaniu osób, w którym jest miejsce na miłość, wdzięczność i na prośbę. Gdy jesteśmy wdzięczni, wówczas wzmacniamy swoją więź z Bogiem. Trzeba, każdy dzień zaczynać od modlitwy wdzięczności i uwielbienia wobec naszego Stwórcy i nie zapominajmy, że każde dobro, które otrzymujemy jest od Boga, ale to dobro najczęściej otrzymujemy za pośrednictwem drugiego człowieka. Warto więc zobaczyć tych Bożych pośredników wokół siebie.

brat Krzysztof

XXVII Niedziela Zwykła, rok C, 05.10.2025 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Sprawiedliwy żyć będzie dzięki swej wierności

Czytanie z Księgi proroka Habakuka (Ha 1, 2-3; 2, 2-4)

Jak długo, Panie, mam wzywać pomocy – a Ty nie wysłuchujesz? Wołam do Ciebie: Na pomoc! – a Ty nie wysłuchujesz. Dlaczego ukazujesz mi niegodziwość i przyglądasz się nieszczęściu? Oto ucisk i przemoc przede mną, powstają spory, wybuchają waśnie.

I odpowiedział Pan tymi słowami: «Zapisz widzenie, na tablicach wyryj, by można było łatwo je odczytać. Jest to widzenie na czas oznaczony, lecz wypełnienie jego niechybnie nastąpi; a jeśli się opóźnia, ty go oczekuj, bo w krótkim czasie przyjdzie niezawodnie. Oto zginie ten, co jest ducha nieprawego, a sprawiedliwy żyć będzie dzięki swej wierności».

PSALM

(Ps 95 (94), 1-2. 6-7c. 7d-9 (R.: por. 7d-8a))
REFREN: Słysząc głos Pana, serc nie zatwardzajcie

Przyjdźcie, radośnie śpiewajmy Panu,
wznośmy okrzyki ku chwale Opoki naszego zbawienia.
Stańmy przed obliczem Jego z uwielbieniem,
z weselem śpiewajmy Mu pieśni.

Przyjdźcie, uwielbiajmy Go, padając na twarze,
klęknijmy przed Panem, który nas stworzył.
Albowiem On jest naszym Bogiem,
a my ludem Jego pastwiska i owcami w Jego ręku.

Obyście dzisiaj usłyszeli głos Jego:
«Niech nie twardnieją wasze serca jak w Meriba,
jak na pustyni w dniu Massa,
gdzie Mnie kusili wasi ojcowie,
doświadczali Mnie, choć widzieli moje dzieła».

DRUGIE CZYTANIE

Nie dał nam Bóg ducha bojaźni

Czytanie z Drugiego Listu Świętego Pawła Apostoła do Tymoteusza (2 Tm 1, 6-8. 13-14)

Najdroższy.
Przypominam ci, abyś rozpalił na nowo charyzmat Boży, który jest w tobie od nałożenia moich rąk. Albowiem nie dał nam Bóg ducha bojaźni, ale mocy i miłości oraz trzeźwego myślenia. Nie wstydź się zatem świadectwa Pana naszego ani mnie, Jego więźnia, lecz weź udział w trudach i przeciwnościach znoszonych dla Ewangelii mocą Bożą!

Zdrowe zasady, które posłyszałeś ode mnie, zachowaj jako wzorzec w wierze i miłości w Chrystusie Jezusie. Dobrego depozytu strzeż z pomocą Ducha Świętego, który w nas mieszka.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Słowo Pana trwa na wieki.
Właśnie to słowo ogłoszono wam jako Dobrą Nowinę.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Służyć z pokorą

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 17, 5-10)

Apostołowie prosili Pana: «Dodaj nam wiary».

Pan rzekł: «Gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, powiedzielibyście tej morwie: „Wyrwij się z korzeniem i przesadź się w morze”, a byłaby wam posłuszna.

Kto z was, mając sługę, który orze lub pasie, powie mu, gdy on wróci z pola: „Pójdź zaraz i siądź do stołu”? Czy nie powie mu raczej: „Przygotuj mi wieczerzę, przepasz się i usługuj mi, aż zjem i napiję się, a potem ty będziesz jadł i pił”? Czy okazuje wdzięczność słudze za to, że wykonał to, co mu polecono?

Tak i wy, gdy uczynicie wszystko, co wam polecono, mówcie: „Słudzy nieużyteczni jesteśmy; wykonaliśmy to, co powinniśmy wykonać”».

KOMENTARZ

Bracia,

W dzisiejszej Liturgii Słowa padają bardzo budujące treści dotyczące naszej wiary. W pierwszym czytaniu człowiek roztropny i sprawiedliwy żali się Bogu na swoją i innych ludzi biedę. Jak w takiej sytuacji wierzyć w Boga? W odpowiedzi Pana odnajdujemy wezwanie do cierpliwości i nadziei. Prawda, która powinna budować naszą wiarę jest taka, że to sam Bóg pochyla się pierwszy nad człowiekiem.

Natomiast w drugim czytaniu św. Paweł wzywa nas, abyśmy pozostali wierni otrzymanej wierze, otrzymanemu powołaniu i głosili prawdę nie zważając na względy ludzkie. Ileż to razy w swoim życiu doświadczamy słabości swojej wiary podobnie jak Apostołowie, którzy świadomi swojej ułomności wiedzą, że tylko Jezus może zaradzić tej słabości. Starajmy się wołać tak jak Apostołowie, o przymnożenie wiary, gdy znajdziemy się w jakiejś potrzebie, w niebezpieczeństwie, w obliczu cierpienia, wątpliwości, czy w innych sytuacjach, bo w każdym dniu potrzeba nam większej wiary.

Jezus w Ewangelii mówiąc o wierze, porównuje moc wiary do ziarnka gorczycy. Z małego nasionka wyrasta roślina, która osiąga nawet cztery metry wysokości i jest znana z bardzo głębokich korzeni. A zatem wiara musi się rozwijać, pogłębiać, doskonalić i ma wzrastać. Żeby nazywać się człowiekiem wierzącym, nie wystarczy przyznać się do faktu istnienia Boga. Wiara musi być żywa, nie może być pozbawiona tych przymiotów, musi być podłączona do Źródła. To właśnie przez codzienną modlitwę człowiek wkracza w przestrzeń Bożego Ducha i otwiera się na Jego obecność, a pełne uczestnictwo w Eucharystii staje się czerpaniem ze Źródła Życia i Miłości. Wiara polega przede wszystkim na osobistej relacji z Chrystusem i wymaga codziennego nawracania się, odrzucenia grzechu, wyboru i czynienia dobra, a nade wszystko na posłuszeństwie Bogu. Trzeba pamiętać, że wiara to nie tylko efekt naszego ludzkiego wysiłku, to przede wszystkim dar Boży, o który trzeba prosić i modlić się o nią.

brat Krzysztof

XXVI Niedziela Zwykła, rok C, 28.09.2025 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Lekkomyślność bogaczy

Czytanie z Księgi proroka Amosa (Am 6, 1a. 4-7)

Tak mówi Pan wszechmogący: «Biada beztroskim na Syjonie i dufnym na górze Samarii. Leżą na łożach z kości słoniowej i wylegują się na dywanach; jedzą oni jagnięta z trzody i cielęta ze środka obory. Improwizują na strunach harfy i jak Dawid wynajdują instrumenty muzyczne. Piją czaszami wino i najlepszym olejkiem się namaszczają, a nic się nie martwią upadkiem domu Józefa. Dlatego teraz ich poprowadzę na czele wygnańców, i zniknie krzykliwe grono hulaków».

PSALM

(Ps 146 (145), 6c-7. 8-9a. 9b-10 (R.: por. 1b))
REFREN: Chwal, duszo moja, Pana, Stwórcę swego

Bóg wiary dochowuje na wieki,
uciśnionym wymierza sprawiedliwość,
chlebem karmi głodnych,
wypuszcza na wolność uwięzionych.

Pan przywraca wzrok ociemniałym,
Pan dźwiga poniżonych,
Pan kocha sprawiedliwych,
Pan strzeże przybyszów.

Ochrania sierotę i wdowę,
lecz występnych kieruje na bezdroża.
Pan króluje na wieki,
Bóg twój, Syjonie, przez pokolenia.

DRUGIE CZYTANIE

Zachować przykazanie nieskalane aż do przyjścia Chrystusa

Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Tymoteusza (1 Tm 6, 11-16)

Ty, o człowiecze Boży, podążaj za sprawiedliwością, pobożnością, wiarą, miłością, wytrwałością, łagodnością. Walcz w dobrych zawodach o wiarę, zdobywaj życie wieczne: do niego zostałeś powołany i o nim złożyłeś dobre wyznanie wobec wielu świadków.

Nakazuję w obliczu Boga, który ożywia wszystko, i Chrystusa Jezusa – Tego, który złożył dobre wyznanie za Poncjusza Piłata – ażebyś zachował przykazanie nieskalane, bez zarzutu, aż do objawienia się naszego Pana, Jezusa Chrystusa. Ukaże je, we właściwym czasie, błogosławiony i jedyny Władca, Król królujących i Pan panujących, jedyny mający nieśmiertelność, który zamieszkuje światłość niedostępną, którego nikt z ludzi nie widział ani nie może zobaczyć: Jemu cześć i moc wiekuista! Amen.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Jezus Chrystus, będąc bogatym, dla was stał się ubogim,
aby was ubóstwem swoim ubogacić.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Przypowieść o Łazarzu i bogaczu

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 16, 19-31)

Jezus powiedział do faryzeuszów: «Żył pewien człowiek bogaty, który ubierał się w purpurę i bisior i dzień w dzień ucztował wystawnie. U bramy jego pałacu leżał żebrak pokryty wrzodami, imieniem Łazarz. Pragnął on nasycić się odpadkami ze stołu bogacza. A także psy przychodziły i lizały jego wrzody.

Umarł żebrak i aniołowie zanieśli go na łono Abrahama. Umarł także bogacz i został pogrzebany. Gdy cierpiąc męki w Otchłani, podniósł oczy, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie. I zawołał: „Ojcze Abrahamie, ulituj się nade mną i przyślij Łazarza, aby koniec swego palca umoczył w wodzie i ochłodził mój język, bo strasznie cierpię w tym płomieniu”.

Lecz Abraham odrzekł: „Wspomnij, synu, że za życia otrzymałeś swoje dobra, a Łazarz w podobny sposób – niedolę; teraz on tu doznaje pociechy, a ty męki cierpisz. A ponadto między nami a wami zionie ogromna przepaść, tak że nikt, choćby chciał, stąd do was przejść nie może ani stamtąd nie przedostają się do nas”.

Tamten rzekł: „Proszę cię więc, ojcze, poślij go do domu mojego ojca. Mam bowiem pięciu braci: niech ich ostrzeże, żeby i oni nie przyszli na to miejsce męki”. Lecz Abraham odparł: „Mają Mojżesza i Proroków, niechże ich słuchają!” „Nie, ojcze Abrahamie – odrzekł tamten – lecz gdyby ktoś z umarłych poszedł do nich, to się nawrócą”. Odpowiedział mu: „Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to choćby ktoś z umarłych powstał, nie uwierzą”».

KOMENTARZ

Bracia,

Prorok Amos stawia pytanie, czy sukces, powodzenie, stan osobistej obfitości jest akceptowalny, gdy „upada dom Józefa”. Dwa kluczowe pokolenia Efraima i Manassesa, synów Józefa, były egzystencjalnie zagrożone. Ewangelia postawi nas dzisiaj przed pytaniem o relację bogaty - ubogi. Tutaj mamy perspektywę ja i mój naród. Przed tym pytaniem stajemy nieustannie, zarówno w odniesieniu do zagrożenia zewnętrznego jak i społecznych procesów w ich etycznym wymiarze. Nie wystarczy zatem zadbać o dobrostan swój i rodziny.

Św. Paweł w liście do Tymoteusza pisze: sprawiedliwość, pobożność, wiara, miłość, wytrwałość, łagodność, świadectwo - mają być przymiotami jego samego, Tymoteusza i każdego z nas. Tylko wówczas spotkać możemy Tego, „Który złożył dobre wyznanie za Poncjusza Piłata”, czyli naszego Pana i Brata Jezusa Chrystusa. Pytam siebie dzisiaj, które z wymienionych przez Pawła przymiotów posiadam, rozumiem i im sprostać potrafię lub przynajmniej chcę.

Ewangelia nie jest opisem nieprzekraczalnych przestrzeni kosmicznych ani duchowych. Te słowa odczytywać powinniśmy jako pouczenie i przestrogę. Mamy postępować zgodnie z przykazaniem miłości Boga i bliźniego. Po drugiej stronie życia staniemy przed Chrystusem w całej prawdzie naszych słabości, grzechów, zaniedbań i nieodpowiedzialności. Jezus mówi do mnie - nie oczekuj znaków i przesłań innych niż te zawarte w Dobrej Nowinie, byś nie był jak ten bogacz z przypowieści. Tu i teraz mam dawać świadectwo i dobry przykład, bo potem będzie za późno.

brat Stanisław

XXV Niedziela Zwykła, rok C, 21.09.2025 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Bóg ukarze gnębicieli ubogich

Czytanie z Księgi proroka Amosa (Am 8, 4-7)

Słuchajcie tego wy, którzy gnębicie ubogiego, a bezrolnego pozostawiacie bez pracy, którzy mówicie: «Kiedyż minie nów księżyca, byśmy mogli sprzedawać zboże, i kiedy szabat, byśmy mogli otworzyć spichlerz? A będziemy zmniejszać efę, powiększać sykl i wagę podstępnie fałszować. Będziemy kupować biednego za srebro, a ubogiego za parę sandałów, i plewy pszeniczne będziemy sprzedawać».

Poprzysiągł Pan na dumę Jakuba: «Nie zapomnę nigdy wszystkich ich uczynków».

PSALM

(Ps 113 (112), 1b-2. 4-6. 7-8 (R.: por. 1b i 7b))
REFREN: Pana pochwalcie, On dźwiga biednego

Chwalcie, słudzy Pańscy,
chwalcie imię Pana.
Niech imię Pana będzie błogosławione
teraz i na wieki.

Pan jest wywyższony ponad wszystkie ludy,
ponad niebiosa sięga Jego chwała.
Kto jest jak nasz Pan Bóg,
który mieszka w górze
i w dół spogląda na niebo i na ziemię?

Podnosi z prochu nędzarza
i dźwiga z gnoju ubogiego,
by go posadzić wśród książąt,
wśród książąt swojego ludu.

DRUGIE CZYTANIE

Wspólne błagania za wszystkich ludzi

Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Tymoteusza (1 Tm 2, 1-8)

Polecam przede wszystkim, by prośby, modlitwy, wspólne błagania, dziękczynienia odprawiane były za wszystkich ludzi: za królów i za wszystkich sprawujących władzę, abyśmy mogli prowadzić życie ciche i spokojne z całą pobożnością i godnością. Jest to bowiem dobre i miłe w oczach Zbawiciela naszego, Boga, który pragnie, by wszyscy ludzie zostali zbawieni i doszli do poznania prawdy.

Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus, który wydał siebie samego na okup za wszystkich, jako świadectwo, w oznaczonym czasie. Ze względu na nie ja zostałem ustanowiony głosicielem i apostołem – mówię prawdę, nie kłamię – nauczycielem pogan w wierze i prawdzie.

Chcę więc, by mężczyźni modlili się na każdym miejscu, podnosząc ręce czyste, bez gniewu i sporów.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Jezus Chrystus, będąc bogatym, dla was stał się ubogim,
aby was ubóstwem swoim ubogacić.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Nie możecie służyć Bogu i Mamonie

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 16, 1-13)

Jezus powiedział do uczniów: «Pewien bogaty człowiek miał rządcę, którego oskarżono przed nim, że trwoni jego majątek. Przywołał więc go do siebie i rzekł mu: „Cóż to słyszę o tobie? Zdaj sprawę z twego zarządzania, bo już nie będziesz mógł zarządzać”.

Na to rządca rzekł sam do siebie: „Co ja pocznę, skoro mój pan odbiera mi zarządzanie? Kopać nie mogę, żebrać się wstydzę. Wiem już, co uczynię, żeby mnie ludzie przyjęli do swoich domów, gdy będę odsunięty od zarządzania”.

Przywołał więc do siebie każdego z dłużników swego pana i zapytał pierwszego: „Ile jesteś winien mojemu panu?” Ten odpowiedział: „Sto beczek oliwy”. On mu rzekł: „Weź swoje zobowiązanie, siadaj prędko i napisz: pięćdziesiąt”. Następnie pytał drugiego: „A ty ile jesteś winien?” Ten odrzekł: „Sto korców pszenicy”. Mówi mu: „Weź swoje zobowiązanie i napisz: osiemdziesiąt”.

Pan pochwalił nieuczciwego rządcę, że roztropnie postąpił. Bo synowie tego świata roztropniejsi są w stosunkach z podobnymi sobie ludźmi niż synowie światłości. Ja też wam powiadam: Pozyskujcie sobie przyjaciół niegodziwą mamoną, aby gdy wszystko się skończy, przyjęto was do wiecznych przybytków. Kto w bardzo małej sprawie jest wierny, ten i w wielkiej będzie wierny; a kto w bardzo małej sprawie jest nieuczciwy, ten i w wielkiej nieuczciwy będzie. Jeśli więc w zarządzaniu niegodziwą mamoną nie okazaliście się wierni, to kto wam prawdziwe dobro powierzy? Jeśli w zarządzaniu cudzym dobrem nie okazaliście się wierni, to któż wam da wasze?

Żaden sługa nie może dwom panom służyć. Gdyż albo jednego będzie nienawidził, a drugiego miłował; albo z tamtym będzie trzymał, a tym wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i Mamonie!»

KOMENTARZ

Bracia,

Prorok Amos jak czytamy, był uważnym i wrażliwym obserwatorem zachowań swoich współbraci. Wydaje się jakby cytował słowa od nich zasłyszane, gdy niejako podaje nam, dzisiejszym słuchaczom to, co było obrazem postawy, jak możemy się domyślać, bogatych i lewitów wobec pozostałych, szczególnie ich ubogich bliźnich. Czym było „kupowanie biednego za srebro, a ubogiego za parę sandałów”? To brzmi jak współczesna „instrukcja” stosowania nieludzkiego traktowania pracowników dzisiejszych biznesowych korporacji. Prorok Amos nadal aktualny? A gdzie my jesteśmy wobec takich sytuacji wyzysku, uprzedmiotawiania innych? Czy mamy lub chcemy mieć na to jakiś wpływ? Jeżeli uważnie obserwujemy co i w jakich sytuacjach boleśnie dotyka naszych sąsiadów, znajomych czy bliźnich, pomawianych, oczernianych, potępianych, napiętnowanych w mediach zwanych społecznościowymi - zobaczmy i reagujmy. Amos nie przestał być głosem ostrzegawczym do dzisiaj - także dla nas i naszej wrażliwości i wyobraźni.

Św. Paweł odwołuje się do naszych sumień, gdy postuluje troskę i modlitwę za wszystkich, którzy w zamyśle Boga powinni i mogą być zbawieni. Jego słowa w tej perykopie czytać możemy i powinniśmy jako nasze modlitewne wsparcie za wszystkich ludzi „na każdym miejscu i za każdego”.

Ewangelia dzisiejsza jest wyzwaniem i nauką dla każdego z nas. Wyzwaniem, bo potrzebujemy zrozumieć paradoks afirmowanej przez Jezusa „nieuczciwości włodarza”, czy wręcz oszustwa, którego on wobec swojego Pana się dopuszcza. Takiej postawy bez komentarza akceptować się nie da i chyba nie wolno. Potrzebujemy wyjaśnienia, a raczej dystansu, do tego co rozumiemy przez „sto beczek oliwy", czy "sto korców pszenicy”. Egzegeci przeliczyli wartość tych uszczupleń jako cenę oliwy z 1000 drzew. Bóg nie jest aptekarzem ani handlowcem. U kogo ewangeliczny włodarz szuka sprzymierzeńców? Szuka ich u wierzycieli swego Pana. Jaką miarą należy mierzyć wierność Panu, który powierzył włodarzowi swoją majętność? „Synowie tego świata roztropniejsi są w stosunkach z podobnymi sobie ludźmi niż synowie światłości”. Czy to co zaleca Jezus jest sugestią, iż każde materialne bogactwo jest niegodziwa mamoną? A może tak powinniśmy te słowa czytać, że „aby gdy wszystko się skończy, przyjęto was do wiecznych przybytków”? To zaś silnie dystansuje nas od potocznego rozumienia majątku i mamony. Czym ma być wierność w „małej sprawie", a czym w "wielkiej”? Czy nieuczciwy włodarz wyraża się nielojalnie wobec swojego Pana? Nie! On jedynie szuka wobec innych sług sposobu aby zabezpieczyć los swojej rodziny. Pochwałę nieuczciwego włodarza rozumiem jako dowód Bożej wspaniałomyślności. Włodarz nie obwiniał innych poddanych, nie szukał wobec Pana żadnych wymówek. Uznał swoją winę i uwierzył, że zmianami zapisów dłużnych nie doprowadzi do bankructwa Pana, ale zabezpieczy los swój i rodziny. Mnie pochwała nieuczciwego włodarza w tym kontekście nie dziwi i nie gorszy.

Niektórzy egzegeci sugerują jeszcze inne wyjaśnienie paradoksu ewangelicznego nieuczciwego włodarza. Redukując długi wierzycieli wobec swego pana, włodarz mógł tym samym pozbawiać się należnych mu z tych zwrotów „premii” za zarządzanie. Zatem niejako ze swojej części, spłacał Panu, to co wcześniej przywłaszczył. To ciekawa i kusząca perspektywa.

I refleksja na koniec - w Ewangelii piękne jest to, że możemy ją ciągle na nowo odczytywać, głębiej sięgać w sens nauczania Jezusa, że warto pytać siebie i innych o pełniejsze zrozumienie Dobrej Nowiny.

brat Stanisław

XXIV Niedziela Zwykła, Święto Podwyższenie Krzyża, rok C, 14.09.2025 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Wąż z brązu znakiem ocalenia

Czytanie z Księgi Liczb (Lb 21,4b-9)

W owych dniach podczas drogi lud stracił cierpliwość. I zaczęli mówić przeciw Bogu i Mojżeszowi: „Czemu wyprowadziliście nas z Egiptu, byśmy tu na pustyni pomarli? Nie ma chleba ani wody, a uprzykrzył się nam już ten pokarm mizerny”. Zesłał więc Pan na lud węże o jadzie palącym, które kąsały ludzi, tak że wielka liczba Izraelitów zmarła. Przybyli zatem ludzie do Mojżesza, mówiąc: „Zgrzeszyliśmy, szemrząc przeciw Panu i przeciwko tobie. Wstaw się za nami do Pana, aby oddalił od nas węże”. I wstawił się Mojżesz za ludem. Wtedy rzekł Pan do Mojżesza: „Sporządź węża i umieść go na wysokim palu; wtedy każdy ukąszony, jeśli tylko spojrzy na niego, zostanie przy życiu”. Sporządził więc Mojżesz węża z brązu i umieścił go na wysokim palu. I rzeczywiście, jeśli kogo wąż ukąsił, a ukąszony spojrzał na węża z brązu, zostawał przy życiu.

PSALM

(Ps 78,1-2.34-35.36-37.38)
REFREN: Wielkich dzieł Boga nie zapominajmy

Słuchaj, mój ludu, nauki mojej,
nakłońcie wasze uszy na słowa ust moich,
Do przypowieści otworzę me usta,
wyjawię tajemnice zamierzchłego czasu.

Gdy ich zabijał, wtedy Go szukali,
nawróceni garnęli się do Boga.
Przypominali sobie, że Bóg jest ich opoką,
że Bóg najwyższy jest ich Zbawicielem.

Lecz oszukiwali Go swymi ustami
i kłamali Mu swoim językiem.
Ich serce nie było Mu wierne,
w przymierzu z Nim nie byli stali.

On jednak będąc miłosierny
odpuszczał im winę i nie zatracał,
gniew swój często powściągał
i powstrzymywał swoje wzburzenie.

DRUGIE CZYTANIE

Chrystus uniżył samego siebie, dlatego Bóg Go wywyższył

Czytanie z Listu świętego Pawła Apostoła do Filipian (Flp 2,6-11)

Chrystus Jezus, istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stawszy się podobnym do ludzi. A w zewnętrznym przejawie uznany za człowieka, uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci, i to śmierci krzyżowej. Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył i darował Mu imię ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano istot niebieskich i ziemskich, i podziemnych, i aby wszelki język wyznał, że Jezus Chrystus jest Panem ku chwale Boga Ojca.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Uwielbiamy Cię, Chryste, i błogosławimy Ciebie,
bo przez Krzyż Twój święty świat odkupiłeś.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Krzyż narzędziem zbawienia

Słowa Ewangelii według świętego Jana (J 3,13-17)

Jezus powiedział do Nikodema: „Nikt nie wstąpił do nieba, oprócz Tego, który z nieba zstąpił, Syna Człowieczego. A jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak potrzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne. Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony”.

KOMENTARZ

Bracia,

Nie umiemy być razem z Panem Bogiem w Jego Czasie. Nie potrafimy albo nie chcemy być pokorni i ufni, wówczas gdy doświadczamy niedogodności lub „utrapień” jakie On nam zsyła. Mimo iż nie cierpimy z pragnienia na pustyni, nie tęsknimy za pozostawionym domem, to nie jesteśmy wolni od naszych przyzwyczajeń i przywar. Bunt ludu, który doświadczył szczególnej opieki Boga (przejście przez morze), wydawać się może aktem niewdzięczności. Ci którzy od pokoleń żyli w Egipcie, mimo ucisku wiedli ułożone życie, porzucili znany im świat i wyruszyli dla nich w nieznane. Starajmy się tak ich widzieć i oceniać. Wszystko ma swój czas i sens. Wywyższony wąż staje się archetypem Jezusa na krzyżu. Uniżony Chrystus, sprowadzony do ludzkiego wymiaru Bóg, zostaje wywyższony jako Ukrzyżowany. Tak powinienem patrzeć na Jezusa wywyższonego, z taką nadzieją jak ci, którzy widząc miedzianego węża zdrowieli. Czy tak potrafię? Czy ogarniam sercem i umysłem Tajemnicę Wcielenia? Czy każdego dnia pamiętam o zbawiającym mnie Synu Boga Ojca?

brat Stanisław

XXIII Niedziela Zwykła, rok C, 07.09.2025 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Prawdziwa mądrość

Czytanie z Księgi Mądrości (Mdr 9, 13-18b)

Któż z ludzi rozezna zamysł Boży albo któż pojmie wolę Pana? Nieśmiałe są myśli śmiertelników i przewidywania nasze zawodne, bo śmiertelne ciało przygniata duszę i ziemski namiot obciąża rozum pełen myśli.

Mozolnie odkrywamy rzeczy tej ziemi, z trudem znajdujemy, co mamy pod ręką – a któż wyśledzi to, co jest na niebie? Któż poznał Twój zamysł, gdy nie dałeś Mądrości, nie zesłałeś z wysoka Świętego Ducha swego?

I tak ścieżki mieszkańców ziemi stały się proste, a ludzie poznali, co Tobie miłe, i zostali ocaleni przez Mądrość.

PSALM

(Ps 90 (89), 3-4. 5-6. 12-13. 14 i 17 (R.: por. 1b))
REFREN: Panie, Ty zawsze byłeś nam ucieczką

Obracasz w proch człowieka
i mówisz: «Wracajcie, synowie ludzcy».
Bo tysiąc lat w Twoich oczach
jest jak wczorajszy dzień, który minął,
albo straż nocna.

Porywasz ich, stają się niby sen poranny,
jak trawa, która rośnie:
rankiem zielona i kwitnąca,
wieczorem więdnie i usycha.

Naucz nas liczyć dni nasze,
byśmy zdobyli mądrość serca.
Powróć, Panie, jak długo będziesz zwlekał?
Bądź litościwy dla sług Twoich!

Nasyć nas o świcie swoją łaską,
abyśmy przez wszystkie dni nasze
mogli się radować i cieszyć.
Dobroć Pana, Boga naszego, niech będzie nad nami
i wspieraj pracę rąk naszych,
dzieło rąk naszych wspieraj!

DRUGIE CZYTANIE

Wszyscy są braćmi

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Filemona (Flm 9b-10. 12-17)


Najdroższy.
Ja, stary Paweł, a teraz jeszcze więzień Chrystusa Jezusa – proszę cię za moim dzieckiem, za tym, którego zrodziłem w kajdanach, za Onezymem. Jego ci odsyłam; ty zaś jego, to jest serce moje, przyjmij do domu.

Zamierzałem go trzymać przy sobie, aby zamiast ciebie oddawał mi usługi w kajdanach, które noszę dla Ewangelii. Jednakże postanowiłem nie czynić niczego bez twojej zgody, aby dobry twój czyn był nie jakby z musu, ale z dobrej woli. Może bowiem po to oddalił się od ciebie na krótki czas, abyś go odebrał na zawsze, już nie jako niewolnika, lecz więcej niż niewolnika, jako brata umiłowanego. Takim jest on zwłaszcza dla mnie, ileż więcej dla ciebie zarówno w doczesności, jak i w Panu. Jeśli więc się poczuwasz do łączności ze mną, przyjmij go jak mnie.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Okaż Twemu słudze światłość swego oblicza
i naucz mnie Twoich ustaw.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Kto nie wyrzeka się wszystkiego, nie może być uczniem Jezusa

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 14, 25-33)

Wielkie tłumy szły z Jezusem. On odwrócił się i rzekł do nich: «Jeśli ktoś przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto i siebie samego, nie może być moim uczniem. Kto nie dźwiga swego krzyża, a idzie za Mną, ten nie może być moim uczniem.

Bo któż z was, chcąc zbudować wieżę, nie usiądzie wpierw i nie oblicza wydatków, czy ma na wykończenie? Inaczej, gdyby położył fundament, a nie zdołałby wykończyć, wszyscy, patrząc na to, zaczęliby drwić z niego: „Ten człowiek zaczął budować, a nie zdołał wykończyć”. Albo jaki król, mając wyruszyć, aby stoczyć bitwę z drugim królem, nie usiądzie wpierw i nie rozważy, czy w dziesięć tysięcy ludzi może stawić czoło temu, który z dwudziestu tysiącami nadciąga przeciw niemu? Jeśli nie, wyprawia poselstwo, gdy tamten jest jeszcze daleko, i prosi o warunki pokoju.

Tak więc nikt z was, jeśli nie wyrzeka się wszystkiego, co posiada, nie może być moim uczniem».

KOMENTARZ

Bracia,

Dzisiejsza Ewangelia jest tekstem, nad którego sensem i głębią trzeba się z pokorą pochylić. Nie umniejszam żadnego innego tekstu i słowa jakie są nam przez Jezusa przekazane, lecz zdanie: „Jeśli ktoś przychodzi do mnie a nie ma w nienawiści swego ojca i matki i dzieci, braci i sióstr, nadto i siebie samego, nie może być moim uczniem”, powinno a nawet musi szokować. Podobnie kolejne zdanie o dźwiganiu krzyża. Wiemy przecież, że Jezus nakazał nam miłować nieprzyjaciół.

Wiemy jedno na pewno, że w Ewangelii Św. Mateusza te słowa zamiast „mieć w nienawiści” brzmią - „miłować mniej”. Zatem to co rodzi taką wątpliwość w tekście Św. Łukasza, powinno być odczytywane jako prymat miłości Boga przed miłością najbliższych. Czy taka miłość jest możliwa? Odpowiedź znajdziemy na kartach Pisma i w historii chrześcijaństwa. Księga Machabejska i postawa matki, która wręcz zachęca synów, by przyjęli śmierć a nie wyrzekali się Pana i która tę śmierć sama poniosła. A tak niewiele trzeba było aby po ludzku patrząc ocalić siebie i synów. Pytaniem pozostaje, czy byłoby to prawdziwe ocalenie, gdyby żyć dalej musieli z poczuciem zdrady i utraconej godności. Ale może nie aż tak graniczne sytuacje sprawdzają to kogo „kochamy mniej”. Znamy wszyscy okoliczności powołania apostołów. Pozostawić rodzinę, źródło jej utrzymania i pójść za dopiero co spotkanym Jezusem, a jeszcze niczego poza słowami „pójdź za mną” nie usłyszeli ani żadnej obietnicy nagrody nie usłyszeli. Kto z nas byłby gotów tak się zachować? Mamy też z drugiej strony bogatego młodzieńca, mamy innego który poszedłby za Jezusem, ale wpierw chciał pogrzebać ojca - jako przykład postawy po ludzku szlachetnej, lecz nie takiej Bóg oczekuje.

Jak ja siebie w tej Ewangelii odnajduję? Nie wiem czy w sytuacji granicznej potrafiłbym wyrzec się tych, którzy są mi najbliżsi i których kocham. Czy Bóg jest w moim życiu jak pisze Św. Augustyn „na pierwszym miejscu”?

Końcowa perykopa dzisiejszej Ewangelii jest przesłaniem o rozwadze i pokorze. W porywach serca podejmujemy różne działania i zobowiązania nie zawsze poprzedzając je namysłem i modlitwą o właściwe rozeznanie.

brat Stanisław

XXII Niedziela Zwykła, rok C, 31.08.2025 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Bóg miłuje pokornych

Czytanie z Mądrości Syracha (Syr 3, 17-18. 20. 28-29)

Synu, z łagodnością prowadź swe sprawy, a każdy, kto jest prawy, będzie cię miłował. Im większy jesteś, tym bardziej się uniżaj, a znajdziesz łaskę u Pana. Wielka jest bowiem potęga Pana i przez pokornych bywa chwalony.

Na chorobę pyszałka nie ma lekarstwa, albowiem nasienie zła zapuściło w nim korzenie. Serce rozumnego rozważa przypowieść, a ucho słuchacza – to pragnienie mędrca.

PSALM

(Ps 68 (67), 4 i 5ac. 6-7b. 10-11 (R.: por. 11b))
REFREN: Ty, dobry Boże, biednego ochraniasz

Sprawiedliwi cieszą się i weselą przed Bogiem,
i rozkoszują radością.
Śpiewajcie Bogu, grajcie Jego imieniu,
bo Pan Mu na imię.

Ojcem dla sierot i wdów opiekunem
jest Bóg w swym świętym mieszkaniu.
Bóg dom gotuje dla opuszczonych,
jeńców prowadzi ku lepszemu życiu.

Deszcz obfity zesłałeś, Boże,
Ty orzeźwiłeś swe znękane dziedzictwo.
Twoja rodzina, Boże, znalazła to mieszkanie,
które w swej dobroci dałeś ubogiemu.

DRUGIE CZYTANIE

Stare i Nowe Przymierze

Czytanie z Listu do Hebrajczyków (Hbr 12, 18-19. 22-24a)

Bracia:
Nie przyszliście do namacalnego i płonącego ognia, do mgły, do ciemności i burzy ani też do grzmiących trąb i do takiego dźwięku słów, iż wszyscy, którzy go usłyszeli, prosili, aby do nich nie mówił. Wy natomiast przyszliście do góry Syjon, do miasta Boga żywego – Jeruzalem niebieskiego, do niezliczonej liczby aniołów, na uroczyste zgromadzenie, i do Kościoła pierworodnych, którzy są zapisani w niebiosach, do Boga, który sądzi wszystkich, do duchów ludzi sprawiedliwych, którzy już doszli do celu, do Pośrednika Nowego Testamentu – Jezusa.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode Mnie,
bo jestem cichy i pokornego serca.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 14, 1. 7-14)

Gdy Jezus przyszedł do domu pewnego przywódcy faryzeuszów, aby w szabat spożyć posiłek, oni Go śledzili. Potem opowiedział zaproszonym przypowieść, gdy zauważył, jak sobie pierwsze miejsca wybierali. Tak mówił do nich:

«Jeśli cię ktoś zaprosi na ucztę, nie zajmuj pierwszego miejsca, by przypadkiem ktoś znamienitszy od ciebie nie był zaproszony przez niego. Wówczas przyjdzie ten, kto was obu zaprosił, i powie ci: „Ustąp temu miejsca”, a wtedy musiałbyś ze wstydem zająć ostatnie miejsce. Lecz gdy będziesz zaproszony, idź i usiądź na ostatnim miejscu. A gdy przyjdzie ten, który cię zaprosił, powie ci: „Przyjacielu, przesiądź się wyżej”. I spotka cię zaszczyt wobec wszystkich współbiesiadników. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony».

Do tego zaś, który Go zaprosił, mówił także: «Gdy wydajesz obiad albo wieczerzę, nie zapraszaj swoich przyjaciół ani braci, ani krewnych, ani zamożnych sąsiadów, aby cię i oni nawzajem nie zaprosili, i miałbyś odpłatę. Lecz kiedy urządzasz przyjęcie, zaproś ubogich, ułomnych, chromych i niewidomych. A będziesz szczęśliwy, ponieważ nie mają czym tobie się odwdzięczyć; odpłatę bowiem otrzymasz przy zmartwychwstaniu sprawiedliwych».

KOMENTARZ

Bracia,

Życie niesie ze sobą różne trudności, wyzwania, potrzeby. Dlatego nasze działania, najczęściej, realizowane są w systemie wzajemności. Lepiej przyjaźnić się z kimś kto może nam coś załatwić, pomóc w problemach, wesprzeć finansowo. Nie ma w tym nic złego, musimy sobie radzić i wzajemnie pomagać. Żyjemy w świecie projektowanym przez potrzeby, służąc przygodnym radością spełnianym dla zaspokojenia chęci posiadania. Mniej lub bardziej świadomie budujemy osobowość egoistyczną na poziomie hedonizmu. Często tak widzimy szczęście. Dopiero uświadomienie sobie hierarchii wartości pozwala zrozumieć co dla nas jest ważne i dokąd zmierzamy realizując jej porządek. Porządek wartości stanowi drogowskaz, pomagający w podejmowaniu decyzji odnośnie do celów, pracy, relacji, czy sposobu rozwiązywania konfliktów. Jest też drogą życia uświadamiającym jej sens, a w odniesieniu do Boga, cel ostateczny.

Max Scheler niejako przewartościował klasyczną, arystotelesowską etykę, w której przyjemność nie była postrzegana jako wartość sama w sobie, a raczej jako coś, co towarzyszy wypełnianiu dobra. Tak naprawdę niezbyt często zastanawiamy się nad tym co kieruje naszym postępowaniem i jakie mamy zdefiniowane powinności. Często dopiero sytuacja graniczna w tym uświadomienie sobie skończoności doczesnego życia wzbudza refleksje. Każdy z nas musi przejść przez bramę śmierci. Całe życie oswajamy się z jej nieuchronnością na różne sposoby. Najprostszym jest Epikurejskie wyparcie i życie teraźniejszością. Trudniej jest żyć świadomie. Postrzeganie śmierci – jako cel, źródło lęku, czy uwolnienie – wpływa na nasz światopogląd i sposób życia. Według Cycerona „całe życie filozofa to rozmyślania o śmierci” (Tota philosophorum vita commentatio mortis est). To sposób na świadome zaangażowanie i pełniejsze życie. Śmierć może podważać nasze ambicje i plany, a filozofia, a nade wszystko teologia pomaga ustalić priorytety i wybrać cele, które są warte wysiłku w obliczu skończoności życia.

Badania Luigiego Marii Rulli SJ, zebrane w jego obszernych publikacjach „Psychologia głębi i powołanie” i „Antropologia powołania chrześcijańskiego”, wykazały, że w przeważającej większości przypadków chrześcijańska formacja prowadzi do zbudowania właściwego systemu wartościowania. Dlatego tak ważna jest nadzieja wykuwania w zaufaniu obietnicy Jezusa i praca na podstawie Jego słowa.

Dzisiejsza Ewangelia, konstytuująca porządek wartości, uczy nas bezinteresowności dawania. Zapraszania do naszego życia tych, którzy nie mają się nam czym odwdzięczyć. To jest analogia zapożyczona od Ojca niebieskiego dającego w miłości wszystko co dla nas dobre. Często zapominamy o fundamentalnym Wzorcu pokazującym właściwą drogę. To właśnie Pan Jezus zachęcał nas wielokrotnie do bezinteresowności. „Jeśli miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią?” (Mt 5,46). Zachęcając nas do bezinteresownej miłości, przywoływał Pan Jezus boskie wzory. Bo Bóg jest Miłością a jedynym powodem, dla którego nas stworzył i o nas się troszczy, jest Jego bezinteresowna miłość. Nas zaś, ludzi, wzywa do kształtowania w sobie bezinteresownej miłości, ponieważ stworzył nas na swój obraz i podobieństwo i dzięki tej miłości do nas chce żebyśmy się stawali coraz bardziej podobni do Niego.

Jest coś zachwycająco pięknego w małżonkach, którzy przez lata wiele się namęczyli, żeby wyżywić i wychować gromadkę swoich dzieci. A również w tych małżonkach, którzy gruntownie przestawili swoje życiowe plany, ażeby poświęcić się swojemu umysłowo upośledzonemu dziecku. W ogóle każda, zwłaszcza trudna i długotrwała bezinteresowność przemienia człowieka i pogłębia sens jego życia. Sobór w swoich naukach głosi: „Człowiek jest jedynym na ziemi stworzeniem, którego Bóg chce dla niego samego, dlatego nie może odnaleźć się w pełni inaczej, jak tylko poprzez bezinteresowny dar z samego siebie” (KDK 24).

Aby dar został prawdziwie spełnionym darem, talentem pomnażanym, winien być wyrazem sprawiania dla drugiego autentycznego dobra. Kierunkiem jest przykazanie miłości, a więc wprowadzania w rzeczywistość - kochania bliźniego, a miarą - jak siebie samego. Jan Paweł II w encyklice Redemptor hominis odczytuje boski nakaz miłości w uczestnictwie jej wypełniania: „Człowiek nie może żyć bez miłości, Człowiek pozostaje dla siebie istotą niezrozumiałą, jego życie jest pozbawione sensu, jeśli nie objawi mu się Miłość, jeśli nie spotka się z Miłością, jeśli jej nie dotknie i nie uczyni w jakiś sposób swoją, jeśli nie znajdzie w niej żywego uczestnictwa”. Jedynie miłość pozwala stworzeniu odpowiedzieć swemu Stwórcy wzajemnością, wprawdzie nie równą, ale podobną skierowaną do bliźniego.

brat Maciej

XXI Niedziela Zwykła, rok C, 24.08.2025 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Powszechność zbawienia

Czytanie z Księgi proroka Izajasza (Iz 66, 18-21)

Tak mówi Pan: «Ja znam ich czyny i zamysły. Przybędę, by zebrać wszystkie narody i języki; przyjdą i ujrzą moją chwałę. Ustanowię u nich znak i wyślę niektórych ocalałych z nich do narodów Tarszisz, Put, Lud, Meszek i Rosz, Tubal i Jawan, do wysp dalekich, które nie słyszały o mojej sławie ani nie widziały mojej chwały. Oni rozgłoszą chwałę moją wśród narodów.

Z wszelkich narodów przyprowadzą jako dar dla Pana wszystkich waszych braci – na koniach, na wozach, w lektykach, na mułach i na dromaderach – na moją świętą górę w Jeruzalem – mówi Pan – podobnie jak Izraelici przynoszą ofiarę pokarmową w czystych naczyniach do świątyni Pana. Z nich także wezmę sobie niektórych jako kapłanów i lewitów» – mówi Pan.

PSALM

(Ps 117 (116), 1b-2 (R.: por. Mk 16, 15))
REFREN: Całemu światu głoście Ewangelię

Chwalcie Pana, wszystkie narody,
wysławiajcie Go, wszystkie ludy,
bo potężna nad nami Jego łaska,
a wierność Pana trwa na wieki.

DRUGIE CZYTANIE

Kogo Bóg miłuje, tego karci

Czytanie z Listu do Hebrajczyków (Hbr 12, 5-7. 11-13)

Bracia:
Zapomnieliście o napomnieniu, z jakim Bóg się zwraca do was jako do synów: «Synu mój, nie lekceważ karcenia Pana, nie upadaj na duchu, gdy On cię doświadcza. Bo kogo miłuje Pan, tego karci, chłoszcze zaś każdego, którego za syna przyjmuje». Trwajcie w karności! Bóg obchodzi się z wami jak z dziećmi. Jakiż to bowiem syn, którego by ojciec nie karcił?

Wszelkie karcenie na razie nie wydaje się radosne, ale smutne, potem jednak przynosi tym, którzy go doświadczyli, błogi plon sprawiedliwości. Dlatego wyprostujcie opadłe ręce i osłabłe kolana! Proste ślady czyńcie nogami, aby kto chromy, nie zbłądził, ale był raczej uzdrowiony.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Ja jestem drogą i prawdą, i życiem.
Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Królestwo Boże dostępne dla wszystkich narodów

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 13, 22-30)

Jezus przemierzał miasta i wsie, nauczając i odbywając swą podróż do Jerozolimy. Raz ktoś Go zapytał: «Panie, czy tylko nieliczni będą zbawieni?»

On rzekł do nich: «Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi; gdyż wielu, powiadam wam, będzie chciało wejść, a nie zdołają.

Skoro Pan domu wstanie i drzwi zamknie, wówczas, stojąc na dworze, zaczniecie kołatać do drzwi i wołać: „Panie, otwórz nam!”, lecz On wam odpowie: „Nie wiem, skąd jesteście”. Wtedy zaczniecie mówić: „Przecież jadaliśmy i piliśmy z Tobą, i na ulicach naszych nauczałeś”.

Lecz On rzecze: „Powiadam wam, nie wiem, skąd jesteście. Odstąpcie ode Mnie wszyscy, którzy dopuszczacie się niesprawiedliwości!” Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów, gdy ujrzycie Abrahama, Izaaka i Jakuba, i wszystkich proroków w królestwie Bożym, a siebie samych precz wyrzuconych.

Przyjdą ze wschodu i zachodu, z północy i południa i siądą za stołem w królestwie Bożym. Tak oto są ostatni, którzy będą pierwszymi, i są pierwsi, którzy będą ostatnimi».

KOMENTARZ

Bracia,

Zbawienie nie jest powinnością i nieuchronnością zdarzeń, jest łaską Boga i Jego miłością wobec ludzi. Pomimo to patrystyczna twórczość ojców kościoła, w tym Grzegorza z Nyssy mówi o radykalizmie w obszarze zbawienia. Efektem tego było ukucie pojęcia apokatastazy, od gr. apokatastasis czyli „ponowne włączenie, odnowienie”. To końcowa i ostateczna odnowa całego stworzenia poprzez przywrócenie mu pierwotnej doskonałości i bezgrzeszności, czasem nawet przewyższenie tego pierwotnego stanu. Potocznie apokatastaza nazywana jest ideą „pustego piekła”. Wielu ekspertów uważa, że Sobór Konstantynopolski II potępił w 553 roku pogląd, że zbawienie wszystkich stworzeń jest rzeczą pewną. Spór na temat tego, czy jest to możliwe oraz jak to jest możliwe, toczy się od dawna; już w trzecim wieku temat ten podjął Orygenes, który zaadoptował grecką koncepcję odnowienia widoczną już w filozofii jońskiej, a później stoickiej. W związku z czym powstała dyskusja zarówno w Kościele Wschodnim jak i na Zachodzie, trwająca z różnym natężeniem do dzisiaj. W IX wieku bronił tej idei irlandzki teolog Jan Szkot Eriugena, 300 lat później skłaniał się do niej Amalryk z Bene. W XX w. temat powszechnego zbawienia podjął szwajcarski teolog i kardynał nominat, Hans Urs von Balthasar, a także polski teolog Wacław Hryniewicz. Wielu historyków jest jednak przeciwnego zdania, a większość, jak to w takich sprawach bywa, umywa ręce wykazując brak zdecydowana lub odwagi. Warto zagłębić się w rozważania mistrzów i samodzielnie podjąć próbę zmierzenia się z aporią.

Według Kościoła Katolickiego apokatastaza rozumiana jako automatyczne, niejako przymusowe zbawienie pozostaje jednak w sprzeczności z przesłaniem Ewangelii i podważa nienaruszalność wolnej woli człowieka. Wprawdzie w katolicyzmie powszechny jest nurt tzw. „nadziei powszechnego zbawienia”, jednak nie zakłada żadnej formy amnestii za popełnione zło, dodatkowo, żywi nadzieję w ostateczne zwycięstwo dobra, które nastąpi gdy wszystkie stworzenia osiągną z własnej nieprzymuszonej woli jedność z Bogiem. Musimy pamiętać o najważniejszym: cokolwiek wymyśli człowiek w swoich intelektualnych konstruktach to Pan domu decyduje. Dopiero Jego miłosierdzie pozwala mieć nadzieję. Kryterium „dopuszczających się niesprawiedliwości” jest jasno postawioną granicą. Podobnie jak ludzka hierarchia ważności w jego słowach „ostatni będą pierwszymi” wskazuje kierunek postępowania dla pragnących Jego wiecznej bliskości. Wielki święty naszych czasów JP2 w „Przekroczyć próg nadziei”, widzi to przez próbę rozumienia tajemnicy dobrego Ojca: „Potępienie wieczne jest z pewnością zapowiedziane w Ewangelii. O ile jest ono jednak realizowane w życiu pozagrobowym? To ostatecznie wielka tajemnica. Nie da się jednak zapomnieć, że Bóg pragnie, by wszyscy ludzie zostali zbawieni i doszli do poznania prawdy”.

W dramacie życia niekiedy jesteśmy poddawani próbie, Bóg zwraca się do nas przez „karcenie”. W naszym rozumieniu doznajemy przykrości, czasem są to trudne do zaakceptowanie smutne doświadczenia. Właśnie to karcenie jest procesem wychowawczym w analogi do wychowywanych dzieci. A efekt dziecięctwa Bożego staje się pomostem do: powierzenia się opatrzności, umiłowania Ojca, traktowania Liturgii jako z Nim spotkania, a na koniec posłuszeństwa Jego słowu. Jak pisze autor Listu do Hebrajczyków: „Wszelkie karcenie na razie nie wydaje się radosne, ale smutne, potem jednak przynosi tym, którzy go doświadczyli, błogi plon sprawiedliwości.” Ta terapia ojcowska przybliża nas do zbawienia, prostuje drogi i daje siły w uzdrawianiu ducha. Chrystus odkupił nas za ogromną cenę własnego życia. Jego poświęcenie jest ostateczną ofiarą miłości. W tej miłości jesteśmy wolni w czynie i myśli, znamy też prawdę objawienia, którą zostawił zstępując na ziemię. Co robimy z takim darem, „najcenniejsza perłą” i prawdą ostateczną? Benedykt XVI w encyklice Spe Salvi napisał słowa: „na uczcie wiekuistej złoczyńcy nie zasiądą ostatecznie przy stole obok ofiar, tak jakby nie było między nimi żadnej różnicy”. Sumienie podpowiada, że mamy wiele słabości, upadamy i tak dużo do poprawienia.

Mamy wszyscy nadzieję zmieścić się w „w ciasnych drzwiach”, nie za zasługi czy dzięki nieudolnemu staraniu ale właśnie dzięki miłosierdziu i taka jest nasza wiara, nadzieja przez miłość do Ojca i w Jego miłości do nas. Powoływanie się na ideę o apokatastazie zamieniło się w spór o winę, odkupienie czy potępienie. Ostateczna prawda i konsekwencje to tajemnica Boga Ojca i jego decyzja.

brat Maciej

XX Niedziela Zwykła, rok C, 17.08.2025 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Bóg czuwa nad Jeremiaszem

Czytanie z Księgi proroka Jeremiasza (Jr 38, 4-6. 8-10)

W czasie oblężenia Jerozolimy przywódcy, którzy trzymali Jeremiasza w więzieniu, powiedzieli do króla: «Niech umrze ten człowiek, bo naprawdę obezwładnia on ręce żołnierzy, którzy pozostali w tym mieście, i ręce całego ludu, gdy mówi do nich podobne słowa. Człowiek ten nie szuka przecież pomyślności dla tego ludu, lecz nieszczęścia».

Król Sedecjasz odrzekł: «Oto jest w waszych rękach!» Nie mógł bowiem król nic uczynić przeciw nim. Wzięli więc Jeremiasza i wtrącili go, spuszczając na linach, do cysterny Malkiasza, syna królewskiego, która się znajdowała na dziedzińcu wartowni. W cysternie zaś nie było wody, lecz błoto; zanurzył się więc Jeremiasz w błocie.

Ebedmelek wyszedł z domu królewskiego i rzekł do króla: «Panie mój, królu! Źle zrobili ci ludzie, tak postępując z prorokiem Jeremiaszem i wrzucając go do cysterny. Przecież umrze z głodu w tym miejscu, zwłaszcza że nie ma już chleba w mieście».

Rozkazał król Kuszycie Ebedmelekowi: «Weź sobie stąd trzech ludzi i wyciągnij proroka Jeremiasza z cysterny, zanim umrze».

PSALM

(Ps 40 (39), 2-3. 4. 18 (R.: por. 14b))
REFREN: Panie, mój Boże, pośpiesz mi z pomocą

Z nadzieją czekałem na Pana,
a On pochylił się nade mną
i wysłuchał mego wołania.
Wydobył mnie z dołu zagłady, z błotnego grzęzawiska,
stopy moje postawił na skale
i umocnił moje kroki.

Włożył mi w usta pieśń nową,
śpiew dla naszego Boga.
Wielu to ujrzy i przejmie ich trwoga,
i zaufają Panu.

Ja zaś jestem ubogi i nędzny,
ale Pan troszczy się o mnie.
Ty jesteś moim wspomożycielem i wybawcą,
Boże mój, nie zwlekaj!

DRUGIE CZYTANIE

Przykład Chrystusa

Czytanie z Listu do Hebrajczyków (Hbr 12, 1-4)

Bracia:
Mając dokoła siebie takie mnóstwo świadków, zrzuciwszy wszelki ciężar, a przede wszystkim grzech, który nas łatwo zwodzi, biegnijmy wytrwale w wyznaczonych nam zawodach. Patrzmy na Jezusa, który nam w wierze przewodzi i ją wydoskonala. On to zamiast radości, którą Mu obiecywano, przecierpiał krzyż, nie bacząc na jego hańbę, i zasiadł po prawicy na tronie Boga.

Zważcie więc na Tego, który ze strony grzeszników tak wielką wycierpiał wrogość wobec siebie, abyście nie ustawali, załamani na duchu. Jeszcze nie opieraliście się aż do krwi, walcząc przeciw grzechowi.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Moje owce słuchają mego głosu,
Ja znam je, a one idą za Mną.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Wymagania służby Bożej

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 12, 49-53)

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże pragnę, ażeby już zapłonął. Chrzest mam przyjąć, i jakiej doznaję udręki, aż się to stanie.

Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadam wam, lecz rozłam. Odtąd bowiem pięcioro będzie podzielonych w jednym domu: troje stanie przeciw dwojgu, a dwoje przeciw trojgu; ojciec przeciw synowi, a syn przeciw ojcu; matka przeciw córce, a córka przeciw matce; teściowa przeciw synowej, a synowa przeciw teściowej».

KOMENTARZ

Bracia,

Człowiek, funkcjonuje w świecie realizując w porządku wartości uświadomione cele, w bardziej świadomym obszarze wypełnia swoje ujawnione powołanie. Działamy nie tylko w obszarze instynktów i rozumu, żyjemy w łasce Ojca, przez którego realizujemy plan zbawienia nadający sens i powołanie naszemu życiu. Dzięki temu, mamy nadzieję osiągnąć życie wieczne. „W Nim dostąpiliśmy udziału my również, z góry przeznaczeni zamiarem Tego, który dokonuje wszystkiego zgodnie z zamysłem swej woli” (Ef 1,11).

Antropologia filozoficzna uświadamia nas o determinizmach, wpływie środowiska, kultury i innych czynników zewnętrznych na człowieka i jego wolność. Mówimy tu o systemie względnie izolowanym (niezależnym, pomimo determinizmów, vide R. Ingarden), w którym człowiek nie jest tylko maszyną biologiczną reagującą na wydarzenia losowe bez wpływu na własne życie. Koncepcja ta zakładała, że te czynniki nie determinują w pełni ludzkiego działania, a raczej stanowią pewne ramy, w których człowiek konstytuuje swoje decyzje. Rolą i zadaniem człowieka jest rozwój przekraczający świat przyrody. Mimo że człowiek może być pozbawiony wolności fizycznej, jak prorok Jeremiasz wrzucony do zbiornika z błotem (ponieważ jego proroctwa o nadchodzącej zagładzie Jerozolimy i upadku królestwa Judy, będące konsekwencjami grzechów Izraela, były trudne do zaakceptowania), zawsze zachowuje wolność wyboru swojej postawy wobec cierpienia i okoliczności. Jego postawa służy też innym. Poszukiwanie i odnajdywanie sensu życia, nawet w trudnych sytuacjach, jest dla nas sposobem na zachowanie godności i zdrowia psychicznego. Cierpienie, które jest doświadczane z sensem, nie musi prowadzić do utraty godności, a wręcz przeciwnie, może być okazją do jej potwierdzenia. Godność nie jest czymś, co można odebrać, nawet w największym poniżeniu (vide obozy koncentracyjne, gułagi), ani też czymś, co można zdobyć. Jest to cecha wrodzona każdemu człowiekowi. Nigdy nie wiemy kiedy staniemy w obliczu próby, cierpienia, załamania schematów wygodnego życia. Dlatego dobrze jest zrozumieć, że cierpienie jest nie tylko nieuniknioną częścią życia, ale, że znalezienie w nim sensu jest niezbędne.

V. Frankl, filozof więzień obozu Auschwitz tak pisał w obliczy tragedii swojej i współwięźniów: „Jeśli w ogóle istnieje sens życia, to musi istnieć sens cierpienia. Cierpienie jest nieusuwalną częścią życia, tak jak los i śmierć. Ten sens nazwany i uświadomiony nie może być w oderwaniu od Stwórcy, bo jak pisał w swoich dziennikach L. Wittgenstein: "wierzyć w Boga to znaczy dostrzegać w swoim życiu sens”.

Nasze życie, które zostało nazwane w dzisiejszym czytaniu „wyznaczonymi nam zawodami” czasem poddaje nas trudnym próbom. Właśnie w tych trudnych chwilach mamy wsparcie w bliskich, znajomych, dobrych ludziach. Jednak gdy wszystko już zawiedzie, zostaje nam Ten, który nigdy nas nie opuści. W słowach: „bądź wola Twoja” czyli jakbyśmy mówił: „Ty się tym zajmij” On wkracza z całą moją mocą i rozwiązuje najtrudniejsze sytuacje.

Żyjemy w pogłębiających się podziałach narodowych, rodzinnych, braterskich, koleżeńskich. Często zastanawiamy się nad pochodzeniem różnic i wzajemnej wrogości. Bo co może być źródłem wrogości ludzi, którzy byli sobie przyjaźni, czasem nawet się kochali i szanowali, żyli i żyją we wspólnej ojczyźnie, często nawet w rodzinach? Komu to przynosi korzyść, a może nawet przyjemność? Diabeł, od greckiego „diabolos” co znaczy dzielić, uwielbia chaos. Od zawsze, od chwili jego upadku z nieba, Szatan próbuje podzielić świat. Najpierw wprowadził podział między aniołami, po czym kusił Adama i Ewę w rajskim ogrodzie, aby skłócić pierwszych ludzi z Bogiem. Jeśli mu ulegamy, to on wygrywa kosztem naszego życia. Natomiast Jezus pragnie jedności - „I także chwałę, którą Mi dałeś, przekazałem im, aby stanowili jedno, tak jak My jedno stanowimy” (J 17.22). Jeśli będziemy złączeni w jedno pod przewodnictwem Chrystusa, będziemy też zdolni do pokrzyżowania planów diabła. Musimy dążyć do pojednania w prawdzie bronią miłosierdzia, biorąc udział w walce przeciwko złu.

Mało kto sięga do źródeł Ewangelii. Chrystus sam odpowiada wskazując na ogień Logosu ustanawiający porządek. Jego sens zapisany jest w uniwersalnym prawie zbawienia. Kto się Jego wypiera, kto próbuje zawiesić wskazany przez Niego sens, kto działa przeciwko Niemu, tworzy rozłam i podział w stworzeniu Bożym. Wtedy oni właśnie stają się zaciekłymi wrogami tych, co żyją zgodnie z wolą Ojca. Tu nie może być kompromisów i gładkich słów. Powstaje wybór albo-albo, a stawka „zawodów” jest najwyższa.

brat Maciej

XIX Niedziela Zwykła, rok C, 10.08.2025 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Izraelici oczekują wyzwolenia

Czytanie z Księgi Mądrości (Mdr 18, 6-9)

Noc wyzwolenia oznajmiono wcześniej naszym ojcom, by nabrali otuchy, wiedząc dobrze, jakim przysięgom zawierzyli. I lud Twój wyczekiwał ocalenia sprawiedliwych, a zatraty wrogów. Czym bowiem pokarałeś przeciwników, tym wsławiłeś nas, powołanych.

Pobożni potomkowie dobrych składali w ukryciu ofiary i ustanowili zgodnie Boskie prawo, że jednakowo te same dobra i niebezpieczeństwa podejmą święci, i już zaczęli śpiewać hymny przodków.

PSALM

(Ps 33 (32), 1 i 12. 18-19. 20 i 22 (R.: por. 12))
REFREN: Szczęśliwy naród wybrany przez Pana

Sprawiedliwi, radośnie wołajcie na cześć Pana,
prawym przystoi pieśń chwały.
Błogosławiony lud, którego Pan jest Bogiem,
naród, który On wybrał na dziedzictwo dla siebie.

Oczy Pana zwrócone na bogobojnych,
na tych, którzy oczekują Jego łaski,
aby ocalił ich życie od śmierci
i żywił ich w czasie głodu.

Dusza nasza oczekuje Pana,
On jest naszą pomocą i tarczą.
Panie, niech nas ogarnie Twoja łaska,
według nadziei pokładanej w Tobie.

DRUGIE CZYTANIE

Wielkość wiary

Czytanie z Listu do Hebrajczyków (Hbr 11, 1-2. 8-19)

Bracia:
Wiara jest poręką tych dóbr, których się spodziewamy, dowodem tych rzeczywistości, których nie widzimy. To dzięki niej przodkowie otrzymali świadectwo.

Dzięki wierze ten, którego nazwano Abrahamem, usłuchał wezwania, by wyruszyć do ziemi, którą miał objąć w posiadanie. Wyszedł, nie wiedząc, dokąd idzie. Dzięki wierze przywędrował do Ziemi Obiecanej, jako ziemi obcej, pod namiotami mieszkając z Izaakiem i Jakubem, współdziedzicami tej samej obietnicy. Oczekiwał bowiem miasta zbudowanego na silnych fundamentach, którego architektem i budowniczym jest sam Bóg. Dzięki wierze także i sama Sara, mimo podeszłego wieku, otrzymała moc poczęcia. Uznała bowiem za godnego wiary Tego, który udzielił obietnicy. Przeto z człowieka jednego, i to już niemal obumarłego, powstało potomstwo tak liczne jak gwiazdy na niebie, jak niezliczone ziarnka piasku na wybrzeżu morza.

W wierze pomarli oni wszyscy, nie osiągnąwszy tego, co im przyrzeczono, lecz patrzyli na to z daleka i witali, uznawszy siebie za obcych i gości na tej ziemi. Ci bowiem, co tak mówią, wykazują, że szukają ojczyzny. Gdyby zaś tę wspominali, z której wyszli, znaleźliby sposobność powrotu do niej. Teraz zaś do lepszej dążą, to jest do niebieskiej. Dlatego Bóg nie wstydzi się być nazywanym ich Bogiem, gdyż przysposobił im miasto.

Dzięki wierze Abraham, wystawiony na próbę, ofiarował Izaaka, i to jedynego syna składał na ofiarę, on, który otrzymał obietnicę, któremu powiedziane było: «Z Izaaka będzie dla ciebie potomstwo». Pomyślał bowiem, iż Bóg mocen jest wskrzesić także umarłych, i dlatego odzyskał go, na podobieństwo śmierci i zmartwychwstania Chrystusa.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Czuwajcie i bądźcie gotowi,
bo o godzinie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Gotowość na przyjście Pana

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 12, 32-48)

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Nie bój się, mała trzódko, gdyż spodobało się Ojcu waszemu dać wam królestwo. Sprzedajcie wasze mienie i dajcie jałmużnę. Sprawcie sobie trzosy, które nie niszczeją, skarb niewyczerpany w niebie, gdzie złodziej się nie dostaje ani mól nie niszczy. Bo gdzie jest skarb wasz, tam będzie i serce wasze.

Niech będą przepasane biodra wasze i zapalone pochodnie. A wy bądźcie podobni do ludzi oczekujących swego pana, kiedy z uczty weselnej powróci, aby mu zaraz otworzyć, gdy nadejdzie i zakołacze. Szczęśliwi owi słudzy, których pan zastanie czuwających, gdy nadejdzie. Zaprawdę, powiadam wam: Przepasze się i każe im zasiąść do stołu, a obchodząc, będzie im usługiwał. Czy o drugiej, czy o trzeciej straży przyjdzie, szczęśliwi oni, gdy ich tak zastanie.

A to rozumiejcie, że gdyby gospodarz wiedział, o której godzinie przyjść ma złodziej, nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Wy też bądźcie gotowi, gdyż o godzinie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie».

Wtedy Piotr zapytał: «Panie, czy do nas mówisz tę przypowieść, czy też do wszystkich?»

Pan odpowiedział: «Któż jest owym rządcą wiernym i roztropnym, którego pan ustanowi nad swoją służbą, żeby rozdawał jej żywność we właściwej porze? Szczęśliwy ten sługa, którego pan, powróciwszy, zastanie przy tej czynności. Prawdziwie powiadam wam: Postawi go nad całym swoim mieniem. Lecz jeśli sługa ów powie sobie w sercu: Mój pan się ociąga z powrotem, i zacznie bić sługi i służące, a przy tym jeść, pić i upijać się, to nadejdzie pan tego sługi w dniu, kiedy się nie spodziewa, i o godzinie, której nie zna; surowo go ukarze i wyznaczy mu miejsce z  niewiernymi.

Ów sługa, który poznał wolę swego pana, a nic nie przygotował i nie uczynił zgodnie z jego wolą, otrzyma wielką chłostę. Ten zaś, który nie poznał jego woli, a uczynił coś godnego kary, otrzyma małą chłostę. Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie; a komu wiele powierzono, tym więcej od niego żądać będą».

KOMENTARZ

Bracia,

Czy stać nas dzisiaj na wiarę Abrahama? Jesteśmy ludźmi wierzącymi i praktykującymi, ale czy jesteśmy w stanie bezwarunkowo skoczyć w przepaść wiary, która, nie eksperymentalnie, ale ostatecznie wynosi nas w transcendentną nieskończoność?

Jesteśmy zagadką, nie tylko dla innych, ale wobec samych siebie. Personalistycznie nasza osobowość jest złożona i jak pisze Duński filozof egzystencjalny: „Osobowość jest uświadomioną syntezą nieskończoności i skończoności, która związana jest sama z sobą, której zadaniem jest stanie się sobą, co może nastąpić tylko przez związek z Bogiem.” Idąc tropem sugestii Kierkegaarda, jeśli człowiek jest: „syntezą skończoności i nieskończoności, doczesności i wieczności, wolności i konieczności", negacja jednego z elementów tych zestawień prowadzi do negacji siebie samego. Rozpacz, jako choroba ducha, może wynikać albo z nieświadomości swej osobowości (owej syntezy), albo z tego, że człowiek nie potrafi zawierzyć Bogu i ostatecznie być sobą. Sobór Watykański 2 pisze: „By móc okazać taką wiarę, trzeba mieć łaskę Bożą uprzedzającą i wspomagającą oraz pomoce wewnętrzne Ducha Świętego, który by poruszał serca i do Boga zwracał, otwierał oczy rozumu i udzielał wszystkim słodyczy w uznawaniu i dawaniu wiary prawdzie. Aby zaś coraz głębsze było zrozumienie objawienia, tenże Duch Święty darami swymi wiarę stale udoskonal.”

Klasyczna definicja wiary sformułowana przez Św. Tomasza - Credere est actus intellectus assentientis veritati divinae ex imperio voluntatis a Deo motae per gratiam - „Wiara jest aktem rozumu, przekonanego o prawdzie Bożej z nakazu woli, poruszonej łaską przez Boga”, odnosi się do tego co jesteśmy w stanie pojąć rozumem jak i do tego co ten rozum przekracza. Do przyjęcia prawd przekraczających rozum konieczny jest nakaz woli, której głównym aktem jest miłość. To ona niesie człowieka do przyjęcia prawd w zaufaniu Bogu, czyli Komuś objawiającemu się. Św. Tomasz rozróżnia trzy rodzaje aktów wiary: „wierzę że” (dotyczy materii wiary), „wierzę Bogu” (odpowiedz na wezwanie Boga, który pierwszy nas umiłował) i „wierzę w Boga” („wiara ukształtowana przez miłość”). Żeby wierzyć w Boga, żeby samego siebie Bogu zawierzyć nasza wiara musi być nasycona nadprzyrodzoną miłością Boga i ukształtowana przez miłość.

Wiara jest wezwaniem w Objawieniu, a to kim jesteśmy i co robimy jest odpowiedzią egzystencjalną. Właśnie dlatego, że Bóg nie jest jak u Zaratustry „domniemaniem”, ale jest Objawieniem. Objawienie urzeczywistnia się dla ludzi dopiero wtedy, gdy odpowiadają na nie posłuszeństwem wiary. Abraham, „nie wiedząc dokąd idzie”, zostawia to co znał i wyruszył, do ziemi obiecanej. Na górze Moria decyduje się na poświęcenie własnego syna w imię nakazu Stwórcy. Absurd. Jednak dzięki bezwarunkowemu posłuszeństwu, Syna wobec Ojca żyjemy na nowo w tajemnicy zbawienia. Dopiero ta optyka wyświetla tajemnice poświęcenia zanurzonego w miłości. To jest ustanowiony porządek, który nadaje duchowy i etyczny sens naszemu życiu. J. Ratzinger wskazuje na dialogiczny początek spotkania Bóg-człowiek: „do Objawienia należy w pewnym stopniu także przyjmujący je podmiot, bez którego ono nie istnieje.”

Wiara przyjmuje łaskę w wolnym wyborze, niestety często wybór jest inny. Wiara nie może też być spekulacją, jak u Pascala, bo wyrachowanie wychodzi poza i niweczy absolutny obszar miłości zadany przez Ojca. Dlaczego to jest tak ważne? Odpowiedz znajdziemy w dzisiejszej Ewangelii: „Szczęśliwi owi słudzy, których pan zastanie czuwających, gdy nadejdzie.”

brat Maciej

XVIII Niedziela Zwykła, rok C, 03.08.2025 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Cóż ma człowiek z wszelkiego trudu swego?

Czytanie z Księgi Koheleta (Koh 1, 2; 2, 21-23)

Marność nad marnościami, powiada Kohelet, marność nad marnościami – wszystko jest marnością.

Jest nieraz człowiek, który w swej pracy odznacza się mądrością, wiedzą i dzielnością, a udział swój musi on oddać człowiekowi, który nie włożył w nią trudu. To także jest marność i wielkie zło.

Cóż bowiem ma człowiek z wszelkiego swego trudu i z pracy ducha swego, którą mozoli się pod słońcem? Bo wszystkie dni jego są cierpieniem, a zajęcia jego utrapieniem. Nawet w nocy serce jego nie zazna spokoju. To także jest marność.

PSALM

(Ps 90 (89), 3-4. 5-6. 12-13. 14 i 17 (R.: por. 1b))
REFREN: Panie, Ty zawsze byłeś nam ucieczką

Obracasz w proch człowieka
i mówisz: «Wracajcie, synowie ludzcy».
Bo tysiąc lat w Twoich oczach
jest jak wczorajszy dzień, który minął,
albo straż nocna.

Porywasz ich, stają się niby sen poranny,
jak trawa, która rośnie:
rankiem zielona i kwitnąca,
wieczorem więdnie i usycha.

Naucz nas liczyć dni nasze,
byśmy zdobyli mądrość serca.
Powróć, Panie, jak długo będziesz zwlekał?
Bądź litościwy dla sług Twoich!

Nasyć nas o świcie swoją łaską,
abyśmy przez wszystkie dni nasze
mogli się radować i cieszyć.
Dobroć Pana, Boga naszego, niech będzie nad nami
i wspieraj pracę rąk naszych,
dzieło rąk naszych wspieraj!

DRUGIE CZYTANIE

Szukajcie tego, co w górze, zadajcie śmierć temu, co jest przyziemne

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Kolosan (Kol 3, 1-5. 9-11)

Bracia:
Jeśli razem z Chrystusem powstaliście z martwych, szukajcie tego, co w górze, gdzie przebywa Chrystus, zasiadający po prawicy Boga. Dążcie do tego, co w górze, nie do tego, co na ziemi.

Umarliście bowiem i wasze życie jest ukryte z Chrystusem w Bogu. Gdy się ukaże Chrystus, nasze Życie, wtedy i wy razem z Nim ukażecie się w chwale. Zadajcie więc śmierć temu, co przyziemne w członkach: rozpuście, nieczystości, lubieżności, złej żądzy i chciwości, bo ona jest bałwochwalstwem. Nie okłamujcie się nawzajem, bo zwlekliście z siebie dawnego człowieka z jego uczynkami, a przyoblekliście nowego, który wciąż się odnawia ku głębszemu poznaniu Boga, na obraz Tego, który go stworzył. A tu już nie ma Greka ani Żyda, obrzezania ani nieobrzezania, barbarzyńcy, Scyty, niewolnika, wolnego, lecz wszystkim we wszystkich jest Chrystus.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Błogosławieni ubodzy w duchu,
albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Marność dóbr doczesnych

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 12, 13-21)

Ktoś z tłumu rzekł do Jezusa: «Nauczycielu, powiedz mojemu bratu, żeby się podzielił ze mną spadkiem». Lecz On mu odpowiedział: «Człowieku, któż Mnie ustanowił nad wami sędzią albo rozjemcą?»

Powiedział też do nich: «Uważajcie i strzeżcie się wszelkiej chciwości, bo nawet gdy ktoś ma wszystkiego w nadmiarze, to życie jego nie zależy od jego mienia».

I opowiedział im przypowieść: «Pewnemu zamożnemu człowiekowi dobrze obrodziło pole. I rozważał w sobie: „Co tu począć? Nie mam gdzie pomieścić moich zbiorów”. I rzekł: „Tak zrobię: zburzę moje spichlerze, a pobuduję większe i tam zgromadzę całe moje zboże i dobra. I powiem sobie: Masz wielkie dobra, na długie lata złożone; odpoczywaj, jedz, pij i używaj!"

Lecz Bóg rzekł do niego: „Głupcze, jeszcze tej nocy zażądają twojej duszy od ciebie; komu więc przypadnie to, co przygotowałeś?”

Tak dzieje się z każdym, kto skarby gromadzi dla siebie, a nie jest bogaty u Boga».

KOMENTARZ

Bracia,

trwamy w iluzjach przywiązań, przekonań i lęków. Projektujemy przyszłość zapatrzeni w ulotne żądze gromadzenia doznań. Sobór Watykański II podkreśla w Konstytucji duszpasterskiej Gaudium et Spes, że człowiek jest w swoim wnętrzu rozdarty. Przyczyną tej sprzeczności jest rozłam spowodowany sprzeciwieniem się Bogu przez grzech pierworodny. Od tego czasu jesteśmy uwikłani w winę i skłonność do zła. Św. Paweł mówi o tym rozdarciu w Liście do Rzymian: „Nie rozumiem bowiem tego, co czynię, bo nie czynię tego, co chcę, ale to, czego nienawidzę” (7, 15); „Nie czynię bowiem dobra, którego chcę, ale czynię to zło, którego nie chcę” (7, 19). Z tej sprzeczności istniejącej w człowieku Sobór wyciąga następującą konsekwencję: „Z tego też powodu całe życie ludzi, czy to jednostkowe, czy zbiorowe, przedstawia się jako walka, i to walka dramatyczna między dobrem i złem, między światłem i ciemnością” (KDK 13). Tak więc antropologicznie i teologicznie ta dychotomia staje się przyczyną pożądania i pragnienia. Warto podjąć próbę zdefiniowania i interpretacji pojęć pożądania (epithymiaconsupiscentia) i pragnienia (appetitesdesiderium), gdyż są to centralne pojęcia antropologii teologicznej i etyki ważne dla komentowanych czytań.

Pożądanie (hämad hebr., epithymia gr., concupiscentia łac. ) nie rozumie się jeszcze w kategoriach etyki. Są to spontaniczne impulsy, jakie poprzedzają wolną decyzję i kierują się ku dobru, które z subiektywnego punktu widzenia jest godne pożądania. Już w myśli greckiej epithymia pojawia się w kontekście antropologii platońskiej i stoickiej. Termin ten ma w świecie greckim pierwotnie neutralne znaczenie, jednakże platoński dualizm ciała i duszy postrzega ciało jako siedzibę niskich żądz i ograniczenie duszy, od których trzeba się uwolnić poprzez ascezę. Etyka stoicka wymaga wyeliminowania afektów (pathe) oraz pełnej wolności od namiętności (apatheia i ataraksia), ponieważ rozkosz i pożądanie są zgubnymi chorobami duszy. Wezwanie Dekalogu: „Nie pożądaj” (Wj 20, 17; Pwt 5, 21) ukazuje wyraźnie, że pożądanie nie jest zgodne z wolą Boga, ponieważ nakłania do grzechu. Sprzeczność istoty epithymia z wolą Bożą pojawia się również w Pierwszym Liście św. Jana, który zawiera ostrzeżenie: „Nie miłujcie świata ani tego, co jest na świecie! Jeśli kto miłuje świat, nie ma w nim miłości Ojca. Wszystko bowiem, co jest na świecie, a więc: pożądliwość ciała, pożądliwość oczu i pycha tego życia nie pochodzi od Ojca, lecz od świata” (2, 15). Zdaniem św. Pawła, można jednak przezwyciężyć żądze ciała w duchowych „zawodach” (por. 1 Kor 9, 24-27). Na scenie dramatu ludzkiego to pomieszanie: instynktu i rozsądku, zmysłowości i wolności. W tym sensie „spontaniczny” akt pożądania jest częścią natury ludzkiej. W rozumieniu Pisma Św., pożądliwość to ujawnienie zgubnej mocy grzechu pierworodnego, która pojawiła się na świecie za sprawą Adama. Zawsze jednak owa coincidentia oppositorum (łac. zbieżność przeciwieństw) jest postrzegana w kontekście historii zbawienia.

Pragnienie (’äwäh hebr, orexis gr. desiderium łac.), w sensie ogólnym można scharakteryzować jako ukierunkowanie woli na godny pożądania cel. Ponieważ człowiek jest zarazem duchem i naturą, podłoże jego naturalnego pragnienia oglądania Boga stanowi zgodne z naturą dążenie każdej istoty do doskonałości. Myśl ta nawiązuje do podstawowego pojęcia metafizyki arystotelesowsko-tomistycznej. Jest jedynym godnym pożądania dobrem w jego życiu ukierunkowanym na wspólnotę z Bogiem, spełniającym się ostatecznie w uszczęśliwiającym oglądaniu Boga. Pragnienie jest tęsknotą i wezwaniem miłości. Jak pisze Św. Jan od Krzyża pragnienie ma być ukierunkowane do wewnątrz, gdzie przebywa Bóg, bo tylko On może nas zaspokoić w pełni. Cztery władze (radość, nadzieja, obawa i ból) mają być ukierunkowane wyłącznie na Niego, aby Go poznać już w tym życiu i iść drogą świętości. Wartą uwagi jest możliwość wyprowadzenia z pragnienia dowodu na istnienie Boga. Podobnie jak, fizjologiczne pragnienie wody może świadczyć o jej istnieniu, tak naturalna potrzeba więzi z Istotą najwyższą zakodowana w naturze ludzkiej świadczy o istnieniu Boga. Bóg przeznaczył nam doskonałość przekraczającą nasze oczekiwania realizującą się w porządku zbawienia. Przez swoją śmierć na krzyżu Jezus Chrystus przezwyciężył ostatecznie potęgę zła i otworzył nam drogę do wolności dzieci Bożych. Bóg oczekuje jednak wolnego i zdecydowanego współdziałania człowieka przy jego uwolnieniu od zniewalającej potęgi grzechu i jej skutków. Dla chrześcijanina oznacza to duchową walkę, ponieważ musi poskromić w sobie różnorakie żądze, jak tego doświadczył np. św. Augustyn. Jako zbawienny środek w walce z pożądliwością tradycja chrześcijańska poleca ascezę, oznaczającą wciąż na nowo podejmowane doskonalenie się w dobru. Modlitwa i post stoją tutaj na pierwszym miejscu. Pożądanie i pragnienie należą więc w różny sposób do chrześcijańskiego życia. Pożądliwość, jako spontaniczne pożądanie natury, trzeba postrzegać w kontekście wolnej decyzji osoby i w obecnym porządku zbawienia wciąż na nowo przezwyciężać z pomocą woli i łaski. Pragnienie Boga może nieustannie wzrastać, jednakże ze świadomością, że Bóg nie mierzy wielkością ludzkiego pragnienia, lecz wypełnia je ponad wszelką miarę.

Czy grzechem jest chęć bycia szczęśliwym? Dzisiejsze czytania i ewangelia nie odbierają nam szczęśliwości, ale wskazują źródło z którego wypływa prawdziwe szczęście. Dobry Ojciec oddał swojego ukochanego syna za wieczną szczęśliwość swoich dzieci, chce ich dobra ponad wszelkie zło które im grozi. Pytanie o szczęście to pytanie o sens i wolny wybór. Brak jakiegoś dobra budzi pożądanie i pragnienie jego zdobycia. Czy zadowolić się doraźnymi przyjemnościami, czy wybrać drogę do innego pełniejszego szczęścia otwartego w obietnicy.

W Ewangelii Mateusza 13:45-46 znajduje się przypowieść o kupcu, który znajduje perłę wielkiej wartości i sprzedaje wszystko, aby ją kupić. Perła w kontekście tej przypowieści symbolizuje Królestwo Niebieskie lub wiarę w Boga, która jest niezwykle cenna i warta wszelkich poświęceń. My wiemy co dla nas najcenniejsze. Stojąc na rozdrożu widzimy najcenniejszy skarb dany nam z łaski Boga Ojca. Jesteśmy wolni w miłości Ojca dlatego mamy wybór, my którzy jesteśmy w Jego łasce musimy wybrać to co dla nas najlepsze żeby być „bogatym u Boga”.

brat Maciej

XVII Niedziela Zwykła, rok C, 27.07.2025 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Abraham wstawia się za Sodomą

Czytanie z Księgi Rodzaju (Rdz 18, 20-32)

Bóg rzekł do Abrahama: «Głośno się rozlega skarga na Sodomę i Gomorę, bo występki ich mieszkańców są bardzo ciężkie. Chcę więc zstąpić i zobaczyć, czy postępują tak, jak głosi oskarżenie, które do Mnie doszło, czy nie; dowiem się».

Wtedy to dwaj mężowie odeszli w stronę Sodomy, a Abraham stał dalej przed Panem. Podszedłszy do Niego, Abraham rzekł: «Czy zamierzasz wygubić sprawiedliwych wespół z bezbożnymi? Może w tym mieście jest pięćdziesięciu sprawiedliwych; czy także zniszczysz to miasto i nie przebaczysz mu przez wzgląd na owych pięćdziesięciu sprawiedliwych, którzy w nim mieszkają? O, nie dopuść do tego, aby zginęli sprawiedliwi z bezbożnymi, aby stało się sprawiedliwemu to samo, co bezbożnemu! O, nie dopuść do tego! Czyż Ten, który jest sędzią nad całą ziemią, mógłby postąpić niesprawiedliwie?» Pan odpowiedział: «Jeżeli znajdę w Sodomie pięćdziesięciu sprawiedliwych, przebaczę całemu miastu przez wzgląd na nich».

Rzekł znowu Abraham: «Pozwól, o Panie, że jeszcze ośmielę się mówić do Ciebie, choć jestem pyłem i prochem. Gdyby wśród tych pięćdziesięciu sprawiedliwych zabrakło pięciu, czy z braku tych pięciu zniszczysz całe miasto?» Pan rzekł: «Nie zniszczę, jeśli znajdę tam czterdziestu pięciu».

Abraham znów odezwał się tymi słowami: «A może znalazłoby się tam czterdziestu?» Pan rzekł: «Nie dokonam zniszczenia przez wzgląd na tych czterdziestu».

Wtedy Abraham powiedział: «Niech się nie gniewa Pan, jeśli rzeknę: może znalazłoby się tam trzydziestu?» A na to Pan: «Nie dokonam zniszczenia, jeśli znajdę tam trzydziestu».

Rzekł Abraham: «Pozwól, o Panie, że ośmielę się zapytać: gdyby znalazło się tam dwudziestu?» Pan odpowiedział: «Nie zniszczę przez wzgląd na tych dwudziestu».

Na to Abraham: «Niech mój Pan się nie gniewa, jeśli raz jeszcze zapytam: gdyby znalazło się tam dziesięciu?» Odpowiedział Pan: «Nie zniszczę przez wzgląd na tych dziesięciu».

PSALM

(Ps 138 (137), 1b-2a. 2b-3. 6-7d. 7e-8 (R.: por. 3a))
REFREN: Pan mnie wysłuchał, kiedy Go wzywałem

Będę Cię sławił, Panie, z całego serca,
bo usłyszałeś słowa ust moich.
Będę śpiewał Ci psalm wobec aniołów,
pokłon Ci oddam w Twoim świętym przybytku.

I będę sławił Twe imię za łaskę i wierność Twoją,
bo ponad wszystko wywyższyłeś Twe imię i obietnicę.
Wysłuchałeś mnie, kiedy Cię wzywałem,
pomnożyłeś moc mojej duszy.

Zaprawdę, Pan jest wzniosły,
patrzy łaskawie na pokornego,
pyszałka zaś dostrzega z daleka.
Gdy chodzę wśród utrapienia, Ty podtrzymujesz me życie,
wyciągasz swoją rękę przeciw gniewowi mych wrogów.

Wybawia mnie Twoja prawica.
Pan za mnie wszystkiego dokona.
Panie, Twa łaska trwa na wieki,
nie porzucaj dzieła rąk swoich.

DRUGIE CZYTANIE

Chrzest udziałem w śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Kolosan (Kol 2, 12-14)

Bracia:
Z Chrystusem pogrzebani jesteście w chrzcie, w którym też razem zostaliście wskrzeszeni przez wiarę w moc Boga, który Go wskrzesił. I was, umarłych na skutek występków i «nieobrzezania» waszego grzesznego ciała, razem z Nim przywrócił do życia. Darował nam wszystkie występki, skreślił zapis dłużny, przygniatający nas nakazami. To właśnie, co było naszym przeciwnikiem, usunął z drogi, przygwoździwszy do krzyża.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Otrzymaliście Ducha przybrania za synów,
w którym wołamy: «Abba, Ojcze».

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Chrystus uczy modlitwy

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 11, 1-13)

Jezus, przebywając w jakimś miejscu, modlił się, a kiedy skończył, rzekł jeden z uczniów do Niego: «Panie, naucz nas modlić się, tak jak i Jan nauczył swoich uczniów».

A On rzekł do nich: «Kiedy będziecie się modlić, mówcie:
Ojcze, niech się święci Twoje imię; niech przyjdzie
Twoje królestwo! Naszego chleba powszedniego dawaj
nam na każdy dzień i przebacz nam nasze grzechy, bo i my
przebaczamy każdemu, kto przeciw nam zawini; i nie
dopuść, byśmy ulegli pokusie».

Dalej mówił do nich: «Ktoś z was, mając przyjaciela, pójdzie do niego o północy i powie mu: „Przyjacielu, pożycz mi trzy chleby, bo mój przyjaciel przybył do mnie z drogi, a nie mam co mu podać”. Lecz tamten odpowie z wewnątrz: „Nie naprzykrzaj mi się! Drzwi są już zamknięte i moje dzieci są ze mną w łóżku. Nie mogę wstać i dać tobie”. Powiadam wam: Chociażby nie wstał i nie dał z tego powodu, że jest jego przyjacielem, to z powodu jego natręctwa wstanie i da mu, ile potrzebuje.

I Ja wam powiadam: Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a zostanie wam otworzone. Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu zostanie otworzone. Jeżeli któregoś z was, ojców, syn poprosi o chleb, czy poda mu kamień? Albo o rybę, czy zamiast ryby poda mu węża? Lub też gdy prosi o jajko, czy poda mu skorpiona? Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, to o ileż bardziej Ojciec z nieba udzieli Ducha Świętego tym, którzy Go proszą».

KOMENTARZ

Bracia,

słuchany wiele razy przez człowieka wiekowego, jak każdy z nas, tekst z Księgi Rodzaju budzić może różne pytania, choćby takie oto: kto był sygnalistą, który powiadomił Pana o ciężkich występkach mieszkańców Sodomy i Gomory?; albo: jakie są miary sprawiedliwości, które miałaby respektować część tylko, zapewne mniejszość mieszkańców tych dwóch miast? Dzisiaj może być jednak interesujące pytanie inne: czy znamy jeszcze różnice między sprawiedliwymi i bezbożnymi, skoro bożność/bezbożność nie ma być może już wpływu na ocenę, czy ktoś postępuje sprawiedliwie? Gdy miary sprawiedliwości wywodzi się z woli ludzkiego legislatora, obranego i upełnomocnionego przez elektorat (naród) mający dzierżyć suwerenność, gdy miary te – zgodnie z honorowaną przez wielu interpretacją – mają odpowiadać „gustom” tych, którzy nadają legitymację obranym reprezentantom, a nadający ją i ich reprezentanci nie warunkują już bożnością/bezbożnością prawidłowego zachowania w świecie politycznym, w którym mają być zaspokajane oczekiwania grup wyborców albo realizowany ma być „pożytek publiczny”, to zestawianie sprawiedliwych z bezbożnymi traci znaczenie…

Jest jednak pewna racja, poza licznymi zapewne innymi, która skłania do podtrzymywania takiego zestawienia: nieobecność Boga po orzeczeniu Jego „śmierci” przez tak wielu począwszy od schyłku XIX w., uznanie, że osobliwie Chrystus nie jest Synem Bożym, lecz człowiekiem tylko, przywódcą moralnym albo i reformatorem społecznym lub politycznym, może osłabiać wcześniejsze zainteresowanie relacją jednostek nie ze wspólnotą polityczną i nie z sobą wzajem, ale z Jedynym. Jednak relacja z Nim, a nie z nią lub nimi, stała się źródłem krytycznego namysłu chrześcijan, namysłu, na który kierował wcielony Bóg, gdy zapraszał, by iść za Nim i przedstawiał „nowe prawo” - „prawo miłości”. Nie wzywał On do wycofywania się ze świata politycznego ani zrywania relacji ze wspólnotą polityczną i innymi jej członkami, ba: ze wszystkimi ludźmi jako bliźnimi, zachęcał natomiast do miłowania Boga, a nadto bliźnich. On zachęcał, zapraszając do relacji z Bogiem w pierwszej kolejności; On scalał, zachęcał ludzi, wszystkich ludzi, nie tylko do wzajemnego szacunku, ale także do miłości wzorowanej na miłości Syna do Ojca. On też, wciąż warto o tym pamiętać, zachęcał do respektowania normatywnych granic zachowań ludzi, którzy nie mieli się powodować własną arbitralnością czy subiektywnością, bo nie byliby w stanie – wobec swej upadłości – szanować ni miłować drugich. Podstawa sprawiedliwości tkwiła w bożności, w Bożej woli i jej honorowaniu przez ludzi; gdy pojawiała się (i pojawia) bezbożność, podstawa ta nikła i – jak wówczas, w czasach Abrahama, przez niemal trzema tysiącami lat – rodziło się pytanie: czy człowiek z siebie, wszyscy lub wielu ludzi z siebie tylko wobec nieistnienia lub nieszanowania Boga lub bogów – zdoła bądź zdołają wysnuć podstawy sprawiedliwości? Pytanie to wraca zwłaszcza wobec dominacji prawniczego pozytywizmu we współczesnej demokracji liberalnej…

Wraca ono również u rozmyślaniach chrześcijan, którzy znają wprawdzie tekst listu św. Pawła Do Kolosan i Ewangelię wedle św. Łukasza, zastanawiają się jednak: czy warto trwać przy podstawie sprawiedliwości, która została uchylona jako przebrzmiała, wsparta na przesłaniach nieistniejących, na zapewnieniach o przybyciu Słowa do swoich nieprzyjmujących Go, które okazało się dla wielu – przekonanych przez jakże licznych filozofów i uczonych – uzurpacją?

brat Bogdan

XVI Niedziela Zwykła, rok C, 20.07.2025 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Abraham przyjmuje Boga

Czytanie z Księgi Rodzaju (Rdz 18, 1-10a)

Pan ukazał się Abrahamowi pod dębami Mamre, gdy ten siedział u wejścia do namiotu w najgorętszej porze dnia. Abraham, spojrzawszy, dostrzegł trzech ludzi naprzeciw siebie. Ujrzawszy ich, podążył od wejścia do namiotu na ich spotkanie.

A oddawszy im pokłon do ziemi, rzekł: «O Panie, jeśli darzysz mnie życzliwością, racz nie omijać Twego sługi! Przyniosę trochę wody, wy zaś raczcie obmyć sobie nogi, a potem odpocznijcie pod drzewami. Ja zaś pójdę wziąć nieco chleba, abyście się pokrzepili, zanim pójdziecie dalej, skoro przechodzicie koło sługi waszego». A oni mu rzekli: «Uczyń tak, jak powiedziałeś».

Abraham poszedł więc śpiesznie do namiotu Sary i rzekł: «Prędko zaczyń ciasto z trzech miar najczystszej mąki i zrób podpłomyki». Potem Abraham podążył do trzody i wybrawszy tłuste i piękne cielę, dał je słudze, aby ten szybko je przyrządził. Po czym, wziąwszy twaróg, mleko i przyrządzone cielę, postawił przed nimi, a gdy oni jedli, stał przed nimi pod drzewem.

Zapytali go: «Gdzie jest twoja żona, Sara?» – Odpowiedział im: «W tym oto namiocie». Rzekł mu jeden z nich: «O tej porze za rok znów wrócę do ciebie, twoja zaś żona, Sara, będzie miała wtedy syna».

PSALM

(Ps 15 (14), 1b-2. 3 i 4b. 4c-5 (R.: por. 1b))
REFREN: Prawy zamieszka w domu Twoim, Panie

Kto będzie przebywał w Twym przybytku, Panie,
kto zamieszka na Twej górze świętej?
Ten, kto postępuje nienagannie, działa sprawiedliwie
i mówi prawdę w swym sercu.

Kto swym językiem oszczerstw nie głosi,
kto nie czyni bliźniemu nic złego
i nie ubliża swoim sąsiadom,
ale szanuje tego, który oddaje cześć Bogu.

Kto dotrzyma przysięgi niekorzystnej dla siebie,
kto nie daje swych pieniędzy na lichwę
i nie da się przekupić przeciw niewinnemu.
Kto tak postępuje, nigdy się nie zachwieje.

DRUGIE CZYTANIE

Cierpiąc z Chrystusem, dopełniamy Jego dzieła

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Kolosan (Kol 1, 24-28)

Bracia:
Teraz raduję się w cierpieniach za was i ze swej strony dopełniam niedostatki udręk Chrystusa w moim ciele dla dobra Jego Ciała, którym jest Kościół. Jego sługą stałem się z powodu zleconego mi wobec was Bożego włodarstwa: mam wypełnić posłannictwo głoszenia słowa Bożego.

Tajemnica ta, ukryta od wieków i pokoleń, została teraz objawiona Jego świętym, którym Bóg zechciał oznajmić, jakie jest bogactwo chwały tej tajemnicy pośród pogan. Jest nią Chrystus pośród was – nadzieja chwały. Jego to głosimy, upominając każdego człowieka i ucząc każdego człowieka z całą mądrością, aby każdego człowieka przedstawić jako doskonałego w Chrystusie.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Błogosławieni, którzy w sercu dobrym i szlachetnym zatrzymują słowo Boże
i wydają owoc dzięki swojej wytrwałości.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Marta i Maria przyjmują Chrystusa

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 10, 38-42)

Jezus przyszedł do jednej wsi. Tam pewna niewiasta, imieniem Marta, przyjęła Go w swoim domu. Miała ona siostrę, imieniem Maria, która usiadłszy u nóg Pana, słuchała Jego słowa.

Marta zaś uwijała się około rozmaitych posług. A stanąwszy przy Nim, rzekła: «Panie, czy Ci to obojętne, że moja siostra zostawiła mnie samą przy usługiwaniu? Powiedz jej, żeby mi pomogła».

A Pan jej odpowiedział: «Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało albo tylko jednego. Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona».

KOMENTARZ

Bracia,

tekst z Księgi Rodzaju podaje typowe dla starożytnych kultur i zachowujące się w myśleniu wielu do dziś rozumowanie: inny daje ci coś, ty mu oddaj. Wdzięczność Abrama/Abrahama należna Panu skłania go do oddania Mu tego, co cenne, bo jest on wdzięczny za łaski Pana, a nadto otrzymuje obietnicę, że wydarzy się coś wielkiego w jego życiu, w odpowiedzi na jego gościnność.

Tekst Pawłowego Listu do Kolosan przedstawia inne ujęcie: człowiek ma działać dla dobra Ciała Chrystusa, którym jest Kościół nie jako proste zgromadzenie wielu ludzi, lecz jako wspólnota ustanowiona i prowadzona przez Boga zlecającego włodarstwo Pawłowi; nie ma on już oddawać Temu, od którego zyskał, lecz realizować Jego chwałę, włodarzyć jako Jego i innych członków Chrystusowego Ciała sługa. Ma to czynić w nadziei zyskania chwały zapewne wiecznej, nieutracalnej, pozadoczesnej, a nie jakiejś rzeczy lub nawet potomka w „tym świecie”, w doczesności.

„Przejście”, które możemy obserwować między tymi ujęciami, jest charakterystyczne: chodzi o zyskanie od Pana czegoś, co raduje w „tym” życiu, czy raczej o zyskanie od Niego czegoś, co raduje „na zawsze”? To „przejście” od perspektywy „naszej” do perspektywy uczestników Ciała Chrystusowego, nie szukających splendorów w świecie, ale zasługujących się Bogu; wyżej ceniących to, co przyszłe a wieczne, niźli to, co teraźniejsze a przemijające, to, co wiąże z najlepszą cząstką, ze Słowem Marię, a nie z krzątaniem się około „innej cząstki” Marty z Ewangelii według św. Łukasza.

Czy dzisiaj jeszcze, zaprzątnięci codziennością, zabieganiem o przetrwanie i dobrobyt, udział we władzy lub choćby wpływ na obsadzanie urzędów dających splendor, jesteśmy w stanie dostrzec takie „przejście”? Czy wciąż tkwimy w „klasycznych” sposobach pojmowania nawet relacji z Bogiem, upodobnianej do relacji z innymi ludźmi, społecznymi grupami i politycznymi całościami, czy wyzwalamy się z nich lub je przekraczamy w nadziei tkwiącej poza relacjami z nimi? Pytania można mnożyć, wszystkie one jednak zasadzać się będą na głębokiej trosce o niegubienie, mimo tego, co nas otacza, tego, co przekracza świat zdominowany przez opinie i mniemania innych, grup społecznych lub nawet politycznych całości, do których jesteśmy włączeni. To troska dawna, podobna troskom Sokratesa i Platona, którzy jednak nie zachęcali do szukania relacji z Osobą bądź Osobami, lecz do „wyzwalania się” przez wykraczanie poza dominujące opinie i mniemania ku abstraktom, nieosobowym bytom pojęciowym. Ta dawna troska wciąż powinna i nam towarzyszyć, lecz w ujęciu odmiennym, kierującym właśnie ku Osobie bądź Osobom. Powinna nam towarzyszyć nie tyle mimo jazgotu nas otaczającego w „tym świecie”, ile wobec niego; wobec jazgotu, który – mimo nadziei przemieniania się ludzi w obierających najlepszą cząstkę – wzbudzają i wzbudzać wciąż będą pragnący zyskać poklask aktywiści „innej cząstki”.

brat Bogdan

XV Niedziela Zwykła, rok C, 13.07.2025 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Prawo Boże nie przekracza ludzkich możliwości

Czytanie z Księgi Powtórzonego Prawa (Pwt 30, 10-14)

Mojżesz powiedział do ludu: «Będziesz słuchał głosu Pana, Boga swego, przestrzegając Jego poleceń i postanowień zapisanych w księdze tego Prawa; wrócisz do Pana, Boga swego, z całego swego serca i z całej swej duszy.

Polecenie to bowiem, które Ja ci dzisiaj daję, nie przekracza twych możliwości i nie jest poza twoim zasięgiem. Nie jest w niebiosach, by można było powiedzieć: „Któż dla nas wstąpi do nieba i przyniesie je nam, a będziemy słuchać i wypełnimy je”. I nie jest za morzem, aby można było powiedzieć: „Któż dla nas uda się za morze i przyniesie je nam, a będziemy słuchać i wypełnimy je.”

Słowo to bowiem jest bardzo blisko ciebie: w twych ustach i w twoim sercu, byś je mógł wypełnić».

PSALM

(Ps 69 (68), 14. 17 i 30. 31 i 33-34. 36-37 (R.: por. 33b))
REFREN: Ożyje serce szukających Boga

Panie, modlę się do Ciebie
w czas łaski, o Boże.
Wysłuchaj mnie w Twojej wielkiej dobroci,
w Twojej zbawczej wierności.

Wysłuchaj mnie, Panie, bo miłość Twoja jest łaskawa,
spojrzyj na mnie w ogromie swego miłosierdzia.
Jestem nędzny i pełen cierpienia,
niech pomoc Twa, Boże, mnie strzeże.

Pieśnią chcę chwalić imię Boga
i wielbić Go z dziękczynieniem.
Patrzcie i cieszcie się, ubodzy,
niech ożyje serce szukających Boga.
Bo Pan wysłuchuje biednych
i swoimi więźniami nie gardzi.

Gdyż Bóg ocali Syjon i miasta Judy zbuduje,
tam będą mieszkać i mieć posiadłości.
To będzie dziedzictwem potomstwa sług Jego,
miłujący Jego imię przebywać tam będą.

DRUGIE CZYTANIE

Wszystko zostało stworzone przez Chrystusa i dla Niego

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Kolosan (Kol 1, 15-20)

Chrystus Jezus jest obrazem Boga niewidzialnego – Pierworodnym wobec każdego stworzenia, bo w Nim zostało wszystko stworzone: i to, co w niebiosach, i to, co na ziemi, byty widzialne i niewidzialne, czy to Trony, czy Panowania, czy Zwierzchności, czy Władze. Wszystko przez Niego i dla Niego zostało stworzone. On jest przed wszystkim i wszystko w Nim ma istnienie.

I On jest Głową Ciała – Kościoła. On jest Początkiem. Pierworodnym spośród umarłych, aby sam zyskał pierwszeństwo we wszystkim. Zechciał bowiem Bóg, aby w Nim zamieszkała cała Pełnia i aby przez Niego znów pojednać wszystko z sobą: przez Niego – i to, co na ziemi, i to, co w niebiosach, wprowadziwszy pokój przez krew Jego krzyża.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Słowa Twoje, Panie, są duchem i życiem.
Ty masz słowa życia wiecznego.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Przypowieść o miłosiernym Samarytaninie

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 10, 25-37)

Powstał jakiś uczony w Prawie i wystawiając Jezusa na próbę, zapytał: «Nauczycielu, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?» Jezus mu odpowiedział: «Co jest napisane w Prawie? Jak czytasz?» On rzekł: «Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całą swoją mocą i całym swoim umysłem; a swego bliźniego jak siebie samego». Jezus rzekł do niego: «Dobrze odpowiedziałeś. To czyń, a będziesz żył».

Lecz on, chcąc się usprawiedliwić, zapytał Jezusa: «A kto jest moim bliźnim?»

Jezus, nawiązując do tego, rzekł: «Pewien człowiek schodził z Jeruzalem do Jerycha i wpadł w ręce zbójców. Ci nie tylko go obdarli, lecz jeszcze rany mu zadali i zostawiwszy na pół umarłego, odeszli. Przypadkiem przechodził tą drogą pewien kapłan; zobaczył go i minął. Tak samo lewita, gdy przyszedł na to miejsce i zobaczył go, minął. Pewien zaś Samarytanin, wędrując, przyszedł również na to miejsce. Gdy go zobaczył, wzruszył się głęboko: podszedł do niego i opatrzył mu rany, zalewając je oliwą i winem; potem wsadził go na swoje bydlę, zawiózł do gospody i pielęgnował go. Następnego zaś dnia wyjął dwa denary, dał gospodarzowi i rzekł: „Miej o nim staranie, a jeśli co więcej wydasz, ja oddam tobie, gdy będę wracał”. Kto z tych trzech okazał się według ciebie bliźnim tego, który wpadł w ręce zbójców?» On odpowiedział: «Ten, który mu okazał miłosierdzie». Jezus mu rzekł: «Idź, i ty czyń podobnie!»

KOMENTARZ

Bracia,

wierzący w istnienie i aktywność Boga jedynego prawnik, również zapewne współczesny, wykształcony w manierze prawniczego pozytywizmu, zastanawia się nad własną (i innych ludzi) relacją do Boga i do Jego prawa. Myśli tak: czy Bóg „kontaktuje się” ze mną i innymi „za pośrednictwem” prawa (lub – jak w tradycji starotestamentowej – Prawa), czy też możliwa jest relacja z Nim nie zapośredniczona w ten sposób, nie zapośredniczona przez normy od Niego pochodzące, przez Niego ustanowione?; inaczej mówiąc: czy możliwe jest dotarcie do Boga tylko za pośrednictwem Jego norm, czy też mimo norm od Niego pochodzących (a może zbędnych?)?

Myśląc w ten sposób dotyka centralnego zagadnienia nowożytności rzadko z Bogiem wiązanego, dotyczącego bowiem mocy ustanawiania norm przez człowieka, jego wolę poddającą się wymaganiom rozumu albo nie, a zwłaszcza przez ustanowione przez człowieka tzw. państwo, nie konkretnej jego „personifikacji”, jak król, lud albo i parlament, lecz przez państwo jako swoisty zdepersonalizowany abstrakt, czyniony przez niektórych podobnym Bogu samemu, tracącym, jednak Jego osobowość. Rozumne (jakoby) państwo nie miałoby być poddawane wpływowi grup społecznych (osobliwie grup interesów) ani realizować żadnego projektu kulturowego (np. chronić tego, co kształtowało się w długim okresie i jako takie jest „dawne”), lecz „wydawać z siebie” normy, z racji jego rozumności – rozumne. Rozumność państwa, niekiedy utożsamianego z ludem, zbiorowością homogeniczną albo zróżnicowaną (co prowadzi do „mechanizmu większościowego” rozstrzygającego w procesie określania tego, co jest rozumne), zastępuje – rozumuje dalej prawnik – rozumność Boga. Rozumność państwa dochodziłaby do odbiorców jego rozumnych norm z zewnątrz, wyznaczałaby raczej treść ich rozumności niż odpowiadała jej, byłaby wobec rozumności odbiorców-obywateli pierwsza. To niezwykłe kłopoty także nas, ludzi „Zachodu”, żyjących jakoby w demokracji liberalnej. Pismo zaś uczy: to Bóg ustala normy, nie państwo, i Bóg „zapisuje” w sercu odbiorców prawo/słowo, tak że tkwi ono we wnętrzu odbiorcy i ma być realizowane nie ze strachu przed sankcją państwa, lecz z miłości do Prawodawcy będącego Osobą.

Święty Paweł dodaje: jeśli myślisz o rządzącym (a może i o państwie przez niego rządzonym), pamiętaj, że w stworzeniu to tylko jest, co zostało stworzone; skoro zatem stwierdzasz istnienie państwa, które ustanawia normy (jakoby) rozumne, powinieneś dostrzegać (także ty: rządzący), że i ono istnieje, a istnieje o tyle, o ile realizuje to, co stworzone, co zostało pomyślane przez Stwórcę i w Nim stworzone; jeśli nie realizuje tego, co On zechciał, niepodobna orzekać, iż istnieje; tak czyniąc, jest raczej negacją istnienia, niż istnieniem.

A Kościół, o którym również Paweł wspomina? Chrystus Jezus jest jego – jako Ciała – Głową; w Nim mieszka Pełnia, przez Niego tylko możliwe jest pojednanie wszystkiego z sobą. Niezwykłe są te słowa, okazuje się bowiem, że Pełnia może zostać osiągnięcia czy spełnić się o tyle, o ile nastanie pokój, o ile także państwo (lub działający w jego jakoby „imieniu” albo zgoła z nim się utożsamiający) uznają pierwszeństwo Tego, który jest pierworodnym wśród umarłych, ważniejszym od prawa czy raczej Prawa. Relacja z Nim, także prawnika (współczesnego również?), jest istotniejsza niż realizowanie wymagań prawa lub nawet Prawa. Miłość wiążąca z Nim jest istotniejsza niż przywiązanie do norm kultowych, tak ważnych dla tradycji judaistycznej; miłość wskazana już w Starym Testamencie, ukazana przez Chrystusa w „podwójnym przykazaniu”, w „nowym prawie”, w „prawie Chrystusowym”.

Czy pamiętamy o tym dzisiaj? Czy w boju o „rządy prawa”, a nie „rządy ludzi” nie zagubiliśmy się do tego stopnia, iż „praworządność” wiążemy z respektem dla norm uchwalonych przez złożone z ludzi ciało prawodawcze albo z respektem dla takiego ich pojmowania, jakie odpowiada aktualnie rządzącym (lub aspirującym do takiej pozycji), za nic mając „podwójne przykazanie miłości”, przykazanie, które zapewne mamy w swych sercach, lecz które przesłaniamy emocjami niechęci, niezgody, podejrzliwości itp.?

brat Bogdan

XIV Niedziela Zwykła, rok C, 06.07.2025 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Radość ery mesjańskiej

Czytanie z Księgi proroka Izajasza (Iz 66, 10. 12-14c)

Radujcie się wraz z Jerozolimą, weselcie się w niej wszyscy, co ją miłujecie! Cieszcie się z nią bardzo wy wszyscy, którzy się nad nią smuciliście. Tak bowiem mówi Pan: «Oto Ja skieruję do niej pokój jak rzekę i chwałę narodów – jak strumień wezbrany. Ich niemowlęta będą noszone na biodrach i na kolanach będą pieszczone. Jak kogoś pociesza własna matka, tak Ja was pocieszać będę; w Jerozolimie doznacie pociechy».

Na ten widok rozradują się serca wasze, a kości wasze nabiorą świeżości jak murawa. Ręka Pana da się poznać Jego sługom.

PSALM

(Ps 66 (65), 1b-3a. 4-5. 6-7a. 16 i 20 (R.: por. 1b))
REFREN: Niech cała ziemia chwali swego Pana

Z radością sławcie Boga, wszystkie ziemie,
opiewajcie chwałę Jego imienia,
cześć Mu wspaniałą oddajcie.
Powiedzcie Bogu: «Jak zadziwiające są Twe dzieła!

Niechaj Cię wielbi cała ziemia i niechaj śpiewa Tobie,
niech Twoje imię opiewa».
Przyjdźcie i patrzcie na dzieła Boga,
zadziwiających rzeczy dokonał wśród ludzi!

Morze na suchy ląd zamienił,
pieszo przeszli przez rzekę.
Nim się przeto radujmy!
Jego potęga włada na wieki.

Przyjdźcie i słuchajcie mnie wszyscy,
którzy boicie się Boga,
opowiem, co uczynił mej duszy.
Błogosławiony Bóg, który nie odepchnął mej prośby
i nie oddalił ode mnie swej łaski.

DRUGIE CZYTANIE

Krzyż Chrystusa chlubą chrześcijan

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Galatów (Ga 6, 14-18)

Bracia:
Co do mnie, to nie daj Boże, bym się miał chlubić z czego innego, jak tylko z krzyża Pana naszego, Jezusa Chrystusa, dzięki któremu świat stał się ukrzyżowany dla mnie, a ja dla świata. Bo ani obrzezanie nic nie znaczy, ani nieobrzezanie, tylko nowe stworzenie. Na wszystkich tych, którzy się tej zasady trzymać będą, i na Izraela Bożego niech zstąpi pokój i miłosierdzie!

Odtąd niech już nikt nie sprawia mi przykrości: przecież ja na ciele swoim noszę blizny, znamię przynależności do Jezusa.

Łaska Pana naszego, Jezusa Chrystusa, niech będzie z duchem waszym, bracia! Amen.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

W sercach waszych niech panuje pokój Chrystusowy;
słowo Chrystusa niech w was mieszka w całym swym bogactwie.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Pokój królestwa Bożego

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 10, 1-12.17-20)

Jezus wyznaczył jeszcze innych siedemdziesięciu dwu uczniów i wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał.

Powiedział też do nich: «Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo. Idźcie! Oto posyłam was jak owce między wilki. Nie noście z sobą trzosa ani torby, ani sandałów; i nikogo w drodze nie pozdrawiajcie. Gdy wejdziecie do jakiegoś domu, najpierw mówcie: Pokój temu domowi. Jeśli tam mieszka człowiek godny pokoju, wasz pokój spocznie na nim; jeśli nie, powróci do was. W tym samym domu zostańcie, jedząc i pijąc, co będą mieli: bo zasługuje robotnik na swoją zapłatę. Nie przechodźcie z domu do domu. Jeśli do jakiegoś miasta wejdziecie i przyjmą was, jedzcie, co wam podadzą; uzdrawiajcie chorych, którzy tam są, i mówcie im: Przybliżyło się do was królestwo Boże».

«Lecz jeśli do jakiegoś miasta wejdziecie, a nie przyjmą was, wyjdźcie na jego ulice i powiedzcie: Nawet proch, który z waszego miasta przylgnął nam do nóg, strząsamy wam. Wszakże to wiedzcie, że bliskie jest królestwo Boże. Powiadam wam: Sodomie lżej będzie w ów dzień niż temu miastu».

Wróciło siedemdziesięciu dwóch z radością, mówiąc: «Panie, przez wzgląd na Twoje imię nawet złe duchy nam się poddają».

Wtedy rzekł do nich: «Widziałem Szatana, który spadł z nieba jak błyskawica. Oto dałem wam władzę stąpania po wężach i skorpionach, i po całej potędze przeciwnika, a nic wam nie zaszkodzi. Jednakże nie z tego się cieszcie, że duchy się wam poddają, lecz cieszcie się, że wasze imiona zapisane są w niebie».

KOMENTARZ

Bracia,

jakże aktualne czytanie dla Polaków odczytujemy dzisiaj: podzieleni na dwie części niekiedy otwarcie nazywające siebie „plemionami”, skłóceni, powodujący się emocjami, coraz rzadziej argumentujący, jakby żyli w dwóch „narracjach”, unieważniając lub porzucając rzeczywistość, dalecy są od pokoju. Ongiś żyli w przekonaniu podzielanym przez wielu, że są niby „Mesjasz narodów”, że pociągną za sobą inne ludy, że uwolnią je nie tylko od ciemiężących je sił politycznych, ale i od grzesznej codzienności, ciemności, „materializmu”, „posiadania rzeczy”, by wprowadzić je do dziedziny nie znającej już przemocy ani niechęci, grzechu, dziedziny jasności i „bycia”, sprawiedliwości realizowanej przez miłość powodującą każdym. Ongiś, w sytuacji zniewolenia politycznego przez władców z obcych ludów, mieli być „Mesjaszem”; w sytuacji ponownego zniewolenia politycznego przez władców już „narodowo swoich”, choć „ideologicznie obcych”, zainstalowanych przez obcych i realizujących ich interesy, doczekali swego Papieża, który wołał o pokój. Wyzwolili się, lecz pokoju się nie doczekali, trwali i trwają podzieleni. Czytanie niesie nadzieję: Pan obiecuje skierować pokój na lud o „twardym karku”, jak naród wybrany, z którym zawarł Przymierze i któremu objawił Prawo, może skieruje go także jak rzekę na inny lud,, który będzie chwałą narodów, gdy pokój ten spełniać będzie, już nie pretendując do roli przewodnika. „Mesjasza”…

Zaiste, trudno wierzyć w pokój mający spłynąć jak rzeka: choć naród czekający na interwencję Boga zwany jest „katolickim”, to niewielu w nim pamięta „nowe prawo” Chrystusa, a jeszcze mniej liczni realizują je jako „podwójne przykazanie miłości”; przykazanie sformułowane przez Stwórcę, który zstąpił do stworzenia i cierpiał w nim za wszystkich z miłości do nich, by przez Jego ofiarę dokonało się „nowe stworzenie”. Chrześcijanin winien jednak wierzyć, mimo wszystko, mimo tak wielu znaków powodujących zwątpienie, że niechęci polityczne zostaną osłabione; stanie się tak, gdy wielu, chrześcijan i tych, którzy nimi nie są lub nawet się nimi brzydzą, dostrzeże to, co ukazuje się już od dwóch tysiącleci, że człowiek nie realizuje się tylko we wspólnocie politycznej zwanej dzisiaj państwem; że cel jego istnienia nie spełnia się w niej czy w nim, lecz przekracza poziom polityczny; że poziom ten jest – trudno w to dzisiaj uwierzył Polakom – zdecydowanie niższy, niż ten, na którym realizuje się człowiek jako człowiek, który nie wspólnocie politycznej ni państwu ma się zasługiwać, lecz Bogu, w Nim bowiem, a nie w nich, może trwać; w związku z Nim, Dawcą pokoju, a nie w pamięci pokoleń należących do politycznej wspólnoty spełnić się może jego indywidualna nadzieja nieśmiertelności: także jego imię zostanie zapisane w niebie.

brat Bogdan

XIII Niedziela Zwykła, Uroczystość Świętych Apostołów Piotra i Pawła, rok C, 29.06.2025 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Cudowne uwolnienie Piotra z więzienia

Czytanie z Dziejów Apostolskich (Dz 12,1-11)

W owych dniach Herod zaczął prześladować niektórych członków Kościoła. Ściął mieczem Jakuba, brata Jana, a gdy spostrzegł, że to spodobało się Żydom, uwięził nadto Piotra. A były to dni Przaśników. Kiedy go pojmał, osadził w więzieniu i oddał pod straż czterech oddziałów, po czterech żołnierzy każdy, zamierzając po Święcie Paschy wydać go ludowi.

Strzeżono więc Piotra w więzieniu, a Kościół modlił się za niego nieustannie do Boga.

W nocy, po której Herod miał go wydać, Piotr, skuty podwójnym łańcuchem, spał między dwoma żołnierzami, a strażnicy przed bramą strzegli więzienia.

Wtem zjawił się anioł Pański i światłość zajaśniała w celi. Trąceniem w bok obudził Piotra i powiedział: „Wstań szybko!” Równocześnie z rąk Piotra opadły kajdany.

„Przepasz się i włóż sandały!” - powiedział mu anioł. A gdy to zrobił, rzekł do niego: „Narzuć płaszcz i chodź za mną!”

Wyszedł więc i szedł za nim, ale nie wiedział, czy to, co czyni anioł, jest rzeczywistością; zdawało mu się, że to widzenie. Minęli pierwszą i drugą straż i doszli do żelaznej bramy, prowadzącej do miasta. Ta otwarła się sama przed nimi. Wyszli więc, przeszli jedną ulicę i natychmiast anioł odstąpił od niego.

Wtedy Piotr przyszedł do siebie i rzekł: „Teraz wiem na pewno, że Pan posłał swego anioła i wyrwał mnie z ręki Heroda i z tego wszystkiego, czego oczekiwali Żydzi”.

PSALM

(Ps 34,2-3.4-5.6-7.8-9)
REFREN: Od wszelkiej trwogi Pan Bóg mnie wyzwolił

Będę błogosławił Pana po wieczne czasy,
Jego chwała będzie zawsze na moich ustach.
Dusza moja chlubi się Panem,
niech słyszą to pokorni i niech się weselą.

Wysławiajcie razem ze mną Pana,
wspólnie wywyższajmy Jego imię.
Szukałem pomocy u Pana, a On mnie wysłuchał
i wyzwolił od wszelkiej trwogi.

Spójrzcie na Niego, a rozpromienicie się radością,
oblicza wasze nie zapłoną wstydem.
Oto biedak zawołał i Pan go usłyszał,
i uwolnił od wszelkiego ucisku.

Anioł Pański otacza szańcem bogobojnych,
aby ich ocalić.
Skosztujcie i zobaczcie, jak Pan jest dobry,
szczęśliwy człowiek, który znajduje w Nim ucieczkę.

DRUGIE CZYTANIE

Paweł przewiduje bliską śmierć i nagrodę

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Galatów (Ga 3, 26-29)

Czytanie z Drugiego listu świętego Pawła Apostoła do Tymoteusza (2 Tm 4,6-9.17-18)

Najmilszy:
Krew moja już ma być wylana na ofiarę, a chwila mojej rozłąki nadeszła. W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem. Na ostatek odłożono dla mnie wieniec sprawiedliwości, który mi w owym dniu odda Pan, sprawiedliwy Sędzia, a nie tylko mnie, ale i wszystkim którzy umiłowali pojawienie się Jego.

Pospiesz się, by przybyć do mnie szybko. Pan stanął przy mnie i wzmocnił mię, żeby się przeze mnie dopełniło głoszenie Ewangelii i żeby wszystkie narody je posłyszały; wyrwany też zostałem z paszczy lwa. Wyrwie mię Pan od wszelkiego złego czynu i wybawi mię, przyjmując do swego królestwa niebieskiego; Jemu chwała na wieki wieków. Amen.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Ty jesteś Piotr-Opoka,
i na tej opoce zbuduję mój Kościół,
a bramy piekielne go nie przemogą.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Tobie dam klucze królestwa niebieskiego

Słowa Ewangelii według świętego Mateusza (Mt 16,13-19)

Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów: „Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?”

A oni odpowiedzieli: „Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków”.

Jezus zapytał ich: „A wy za kogo Mnie uważacie?”.
Odpowiedział Szymon Piotr: „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego”.

Na to Jezus mu rzekł: „Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem ciało i krew nie objawiły ci tego, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr Opoka, i na tej opoce zbuduję mój Kościół, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego: cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie”.

KOMENTARZ

Bracia.

W centrum pierwszego czytania jest Piotr. Aż dwa razy w tej perykopie jawi się słowo "Kościół". Jaki jest ten Kościół? Jest to Kościół prześladowany, cierpiący; Kościół, na którym sprawdzają się słowa Mistrza: "Mnie prześladowali i was prześladować będą..." Łukasz - autor Dziejów - opisuje to zwięźle, ale równocześnie bardzo wymownie: "W tym także czasie Herod zaczął prześladować niektórych członków Kościoła. Ściął mieczem Jakuba, brata Jana, a gdy spostrzegł, że to spodobało się Żydom, uwięził nadto Piotra". Prześladowanie, miecz, śmierć... Taka jest odpowiedź świata na głoszenie Dobrej Nowiny Zbawienia, Taka jest odpowiedź świata na świadectwo dawane Chrystusowi... Bramy piekielne nie śpią. Niekiedy aż takich konsekwencji domaga się świadectwo. Aż do więzienia... aż do śmierci włącznie. Dlatego w Dziejach Apostolskich tym samym terminem określa się świadka i męczennika.

Nie tylko św. Piotr, ale również i św. Paweł krwią przypieczętował swoje świadectwo. W liście do Tymoteusza spotykamy jakby łabędzi śpiew Apostoła Narodów, gotującego się na śmierć: "Krew moja ma być wylana na ofiarę, a chwila mojej rozłąki nadeszła, w dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem. Na ostatek odłożono dla mnie wieniec sprawiedliwości...". Na spotkanie śmierci, jakby "w paszczę lwa" idzie ze spokojem, odwagą, ufny w pomoc Pana. Pan, który stanął przy nim w niebezpieczeństwie, stanie również w momencie śmierci. Chrystus, powołując go pod Damaszkiem, nie obiecał mu łatwego życia: "I pokażę mu jak wiele będzie musiał wycierpieć dla mego imienia" . I na nim spełni się zapowiedź Chrystusa. To jest pierwszy rys Kościoła - front walki, cierpienia, świadectwa, krwi, więzienia. I o tym trzeba zawsze pamiętać. Drugi list Św. Pawła Apostoła do Tymoteusza pochodzi z końcowego okresu życia Apostoła. Jest Testamentem Św. Pawła, przeczuwającego śmierć. Apostoł podsumowuje swoje Życie, pisze wręcz „W dobrych zawodach wystąpiłem” i robi także rachunek sumienia ze swego apostolstwa. Zwraca się On do swego ucznia by go zdążył odwiedzić. Po raz kolejny porównuje swoje Życie do starożytnych zawodów, do biegu który ukończył. Lubił metaforę biegu, do której często się odwoływał jako swojego biegu ku Niebu. Pokazuje jak w wielkim stylu ukończyć bieg swojego życia i z ogromną pewnością oczekuje wieńca zwycięzcy, który ma włożyć na jego skronie sam Pan Bóg.

W Ewangelii w uroczystość Świętych Apostołów Piotra i Pawła, czytamy dialog pomiędzy Jezusem a uczniami, jaki miał miejsce w pobliżu Cezarei Filipowej. Jezus zadaje ważne pytanie: „Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?” Otrzymuje odpowiedzi zasłyszane przez uczniów. Jest Janem Chrzcicielem, Eliaszem, Jeremiaszem albo innym z proroków. Nawet Jego przeciwnicy widzieli cuda, których dokonał - także oni słyszeli Jego jasne, jednoznaczne i pełne mądrości słowa. Łatwo można było więc porównać Go, do któregoś z dawnych proroków Izraela. Gdy przychodzi chwila próby, Jezus to samo pytanie kieruje do uczniów. „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego” – odpowiada Piotr dzięki objawieniu, jakie otrzymał od Boga Ojca. W tej Ewangelii widzimy jak Syn objawia Ojca swoim słowem i czynem a Ojciec objawia Syna przez Ducha Świętego.

Mój Panie i Zbawicielu, Chrystusie, Synu Ojca Przedwiecznego, pozwól mi wytrwać w wierze, nadziei i miłości. Niech one będą drogą do ciągłego odkrywania Twojej boskiej godności. Amen.

brat Marek M
Komentarz w oparciu o Żyj słowem Idź naśladuj Boga JUTRO NIEDZIELA Rok C Wydawnictwo Stacja7 oraz w oparciu o materiały Szkoły Formacji Duchowej w Lublinie

XII Niedziela Zwykła, rok C, 22.06.2025 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Będą patrzeć na tego, którego przebili

Czytanie z Księgi proroka Zachariasza (Za 12, 10-11; 13, 1)

Tak mówi Pan: «Na dom Dawida i na mieszkańców Jeruzalem wyleję ducha łaski przebłagania. Będą patrzeć na tego, którego przebili, i boleć będą nad nim, jak się boleje nad jedynakiem, i płakać będą nad nim, jak się płacze nad pierworodnym.

W owym dniu będzie wielki płacz w Jeruzalem, podobny do płaczu w Hadad-Rimmon na równinie Megiddo. W owym dniu wytryśnie źródło, dostępne dla domu Dawida i dla mieszkańców Jeruzalem, na obmycie grzechu i zmazy».

PSALM

(Ps 63 (62), 2. 3-4. 5-6. 8-9 (R.: por. 2ab))
REFREN: Ciebie, mój Boże, pragnie moja dusza

Boże, mój Boże, szukam Ciebie
i pragnie Ciebie moja dusza.
Ciało moje tęskni za Tobą
jak zeschła ziemia łaknąca wody.

Oto wpatruję się w Ciebie w świątyni,
by ujrzeć Twą potęgę i chwałę.
Twoja łaska jest cenniejsza od życia,
więc sławić Cię będą moje wargi.

Będę Cię wielbił przez całe me życie
i wzniosę ręce w imię Twoje.
Moja dusza syci się obficie,
a usta Cię wielbią radosnymi wargami.

Bo stałeś się dla mnie pomocą
i w cieniu Twych skrzydeł wołam radośnie:
Do Ciebie lgnie moja dusza,
prawica Twoja mnie wspiera.

DRUGIE CZYTANIE

Wiara w Chrystusa znosi podziały między ludźmi

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Galatów (Ga 3, 26-29)

Bracia:
Wszyscy przez wiarę jesteście synami Bożymi – w Chrystusie Jezusie. Bo wy wszyscy, którzy zostaliście ochrzczeni w Chrystusie, przyoblekliście się w Chrystusa. Nie ma już Żyda ani poganina, nie ma już niewolnika ani człowieka wolnego, nie ma już mężczyzny ani kobiety, wszyscy bowiem jesteście kimś jednym w Chrystusie Jezusie. Jeżeli zaś należycie do Chrystusa, to jesteście też potomstwem Abrahama, dziedzicami zgodnie z obietnicą.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Moje owce słuchają mego głosu,
Ja znam je, a one idą za Mną.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Wyznanie wiary w Chrystusa i zapowiedź męki

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 9, 18-24)

Gdy Jezus modlił się na osobności, a byli z Nim uczniowie, zwrócił się do nich z zapytaniem: «Za kogo uważają Mnie tłumy?» Oni odpowiedzieli: «Za Jana Chrzciciela; inni za Eliasza; jeszcze inni mówią, że któryś z dawnych proroków zmartwychwstał».

Zapytał ich: «A wy za kogo Mnie uważacie?» Piotr odpowiedział: «Za Mesjasza Bożego».

Wtedy surowo im przykazał i napominał ich, żeby nikomu o tym nie mówili. I dodał: «Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć: będzie odrzucony przez starszyznę, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; zostanie zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstanie».

Potem mówił do wszystkich: «Jeśli ktoś chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa».

KOMENTARZ

Bracia.

W pierwszym czytaniu mamy zapowiedź proroka Zachariasza o męce Chrystusa i Jego zbawieniu na krzyżu - Będą patrzeć na tego, którego przebili, i boleć będą nad nim, jak się boleje nad jedynakiem, i płakać będą nad nim, jak się płacze nad pierworodnym. Echo tych słów i zapowiedzi usłyszymy w Ewangelii.

List do Galatów powstał z konieczności obrony, założonych przez Św. Pawła w Galacji wspólnot chrześcijańskich. Paweł głosił wśród nich ewangelię usprawiedliwienia przez wiarę w Chrystusa, bez uczynków Prawa. Paweł dowodzi dlaczego Prawo utraciło swoje znaczenie wobec łaski przychodzącej w Chrystusie. Paweł jasno i konkretnie wyjaśnia, że wiara daje usynowienie, staje się rzeczywistością podczas chrztu i prowadzi w konkretnym życiu do jedności. W konsekwencji chrztu i wiary - Chrystus przełamuje podziały i różnice: Wy wszyscy, którzy zostaliście ochrzczeni w Chrystusie, przyoblekliście się w Chrystusa. Jeżeli zaś należycie do Chrystusa, to jesteście też potomstwem Abrahama. Wszyscy bowiem jesteście kimś jednym w Chrystusie Jezusie.

Dzisiejsza Ewangelia przedstawia dialog Jezusa z Apostołami pod Cezareą Filipową. Z ust Jezusa słyszymy ważne pytanie, które staje się okazją do przejścia na poziom dużo bardziej osobisty: „Za kogo mnie uważacie?” - to jedno z najważniejszych pytań! Piotr odpowiedział: „Za Mesjasza Bożego”. Ale każdy z nas jest wezwany do własnej, osobistej odpowiedzi na to pytanie. Odpowiedź ta, jeśli ma być prawdziwa, to nie tylko werbalna deklaracja, ale to także trudne zobowiązanie «Jeśli ktoś chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje. …».

brat Marek M
Komentarz w oparciu o Żyj słowem Idź naśladuj Boga JUTRO NIEDZIELA Rok C Wydawnictwo Stacja7

XI Niedziela Zwykła, Uroczystość Najświętszej Trójcy, rok C, 15.06.2025 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Mądrość zrodzona przed stworzeniem świata

Czytanie z Księgi Przysłów (Prz 8, 22-31)

Tak mówi Mądrość Boża: «Pan mnie zrodził jako początek swej mocy, przed dziełami swymi, od pradawna. Od wieków zostałam ustanowiona, od początku, przed pradziejami ziemi. Przed oceanem zostałam zrodzona, przed źródłami pełnymi wód; zanim góry zostały założone, przed pagórkami zostałam zrodzona. Nim glebę i pola uczynił, przed pierwszymi skibami roli.

Gdy niebo umacniał, z Nim byłam, gdy kreślił sklepienie nad bezmiarem wód; gdy w górze utwierdzał obłoki, gdy źródła wielkiej Otchłani umacniał, gdy morzu ustawiał granice, by wody z brzegów nie wystąpiły; gdy ustalił fundamenty ziemi. I byłam przy Nim mistrzynią, rozkoszą Jego dzień po dniu, cały czas igrając przed Nim. Igrając na okręgu ziemi, radowałam się przy synach ludzkich».

PSALM

(Ps 8, 4-5. 6-7. 8-9 (R.: por. 2ab))
REFREN: Jak jest przedziwne imię Twoje, Panie!

Gdy patrzę na Twe niebo, dzieło palców Twoich,
na księżyc i gwiazdy, które Ty utwierdziłeś:
Czym jest człowiek, że o nim pamiętasz,
czym syn człowieczy, że troszczysz się o niego?

Uczyniłeś go niewiele mniejszym od aniołów,
uwieńczyłeś go czcią i chwałą.
Obdarzyłeś go władzą nad dziełami rąk Twoich,
wszystko złożyłeś pod jego stopy:

Owce i bydło wszelakie,
i dzikie zwierzęta,
ptaki niebieskie i ryby morskie,
wszystko, co szlaki mórz przemierza.

DRUGIE CZYTANIE

Pokój z Bogiem przez Chrystusa w Duchu Świętym

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Rzymian (Rz 5, 1-5)

Bracia:
Dostąpiwszy usprawiedliwienia dzięki wierze, zachowajmy pokój z Bogiem przez Pana naszego, Jezusa Chrystusa; dzięki Niemu uzyskaliśmy na podstawie wiary dostęp do tej łaski, w której trwamy, i chlubimy się nadzieją chwały Bożej. Ale nie tylko tym, lecz chlubimy się także z ucisków, wiedząc, że ucisk wyrabia wytrwałość, a wytrwałość – wypróbowaną cnotę, wypróbowana zaś cnota – nadzieję. A nadzieja zawieść nie może, ponieważ miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który został nam dany.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu,
Bogu, który jest i który był, i który przychodzi.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Wszystko, co ma Ojciec, jest moje; Duch z mojego weźmie i wam objawi

Słowa Ewangelii według Świętego Jana (J 16, 12-15)

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz znieść nie możecie. Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe. On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam objawi. Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego weźmie i wam objawi».

KOMENTARZ

Bracia.

Dzisiejsze pierwsze czytanie często nazywane jest Przewodnikiem zagubionych i wobec zbliżającego się końca Okresu Wielkanocnego modlimy się, abyśmy wyznając prawdziwą wiarę, uznawali wieczną chwałę Trójcy. Ten fragment Księgi to praktyczny przewodnik dla tych, którzy chcą trzymać się Mądrości Pana i Jego prawa. Mądrość w tym czytaniu przedstawiana jest jako tajemnicza postać, wznioślejsza od wszelkich stworzeń i starsza od wszystkiego, co istnieje, towarzysząca samemu Bogu w całym dziele stworzenia.

Psalm 8 to jeden z najpiękniejszym psalmów pochwalnych, mówiący o godności człowieka. Stanowi modlitwę wspólnoty, która powróciła już z wygnania, a jego treścią jest teologiczna refleksja i zachwyt nad Bożym dziełem stworzenia. Słyszymy w nim wyrażany zachwyt nad wielkością stworzenia, a zwłaszcza człowieka, który ma być przedstawicielem Boga wobec całego wszechświata.

Drugie czytanie z Listu do Rzymian, to jedno z najdojrzalszych pism Św. Pawła, mający charakter pastoralnego podsumowania, w którym Paweł zbiera doświadczenia całego życia swojej pracy i głoszenia Ewangelii. Uważa On, że Rzym powinien być kołem zamachowym dla głoszonej Ewangelii o usprawiedliwieniu z wiary w Chrystusa i o tym, że Chrystus jest drogą zbawienia i dla Żydów i dla pogan. Św. Paweł opisuje nowe Życie w Chrystusie, gdzie będzie miejsce nie tylko na chwałę Bożą, ale także na ucisk którego On doświadczał. Teraźniejsze cierpienia nie przekreślają chwały Bożej, gdyż ona ma się objawiać w każdym chrześcijaninie poprzez Ducha Świętego, działającego w sercach wszystkich wierzących. Słyszymy w tym czytaniu także na czym polega praktyczna obecność Trójcy Świętej i jej działanie w wierzących. A więc chodzi zwłaszcza o pokój i nadzieję, płynące z doświadczenia miłości Boga poprzez Ducha Świętego, przebywającego w sercu każdego chrześcijanina.

Podczas Ostatniej Wieczerzy i pożegnania z uczniami, Jezus mówi im o Ojcu i Duchu, objawia im pełnię Boga. Droga Jezusa w Ewangelii wg Św. Jana dobiega kresu. Uczniowie zaczęli poznawać swego Mistrza a już muszą się z Nim rozstać. Jezus przyznaje, że ma im jeszcze wiele do powiedzenia, ale Oni nie są gotowi aby to wszystko pojąć i znieść. Wiemy, że więcej zrozumieją po Jego Zmartwychwstaniu, a wypowiedziane przez Niego słowa nabiorą nowego sensu. Św. Jan w swojej Ewangelii opisał Trójcę Świętą w taki sposób - Bóg Ojciec nas stworzył, Syn Boży zbawił, a Duch Święty nas prowadzi i uświęca. Razem stanowią doskonałą jedność, choć każdy z Nich zachowuje swoją odrębność.

brat Marek M
Komentarz w oparciu o Żyj słowem Idź naśladuj Boga JUTRO NIEDZIELA Rok C Wydawnictwo Stacja7

Zesłanie Ducha Świętego, rok C, 08.06.2025 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym

Czytanie z Dziejów Apostolskich (Dz 2, 1-11)

Kiedy nadszedł dzień Pięćdziesiątnicy, znajdowali się wszyscy razem na tym samym miejscu. Nagle dał się słyszeć z nieba szum, jakby uderzenie gwałtownego wichru, i napełnił cały dom, w którym przebywali. Ukazały się im też jakby języki ognia, które się rozdzielały, i na każdym z nich spoczął jeden. I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić obcymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić.

Przebywali wtedy w Jeruzalem pobożni Żydzi ze wszystkich narodów pod słońcem. Kiedy więc powstał ów szum, zbiegli się tłumnie i zdumieli, bo każdy słyszał, jak tamci przemawiali w jego własnym języku. Pełni zdumienia i podziwu mówili: «Czyż ci wszyscy, którzy przemawiają, nie są Galilejczykami? Jakżeż więc każdy z nas słyszy swój własny język ojczysty? – Partowie i Medowie, i Elamici, i mieszkańcy Mezopotamii, Judei oraz Kapadocji, Pontu i Azji, Frygii oraz Pamfilii, Egiptu i tych części Libii, które leżą blisko Cyreny, i przybysze z Rzymu, Żydzi oraz prozelici, Kreteńczycy i Arabowie – słyszymy ich głoszących w naszych językach wielkie dzieła Boże».

PSALM

(Ps 104 (103), 1ab i 24ac. 29b-30. 31 i 34 (R.: por. 30))
REFREN: Niech zstąpi Duch Twój i odnowi ziemię

Błogosław, duszo moja, Pana,
Boże mój, Panie, Ty jesteś bardzo wielki!
Jak liczne są dzieła Twoje, Panie,
ziemia jest pełna Twoich stworzeń.

Kiedy odbierasz im oddech, marnieją
i w proch się obracają.
Stwarzasz je, napełniając swym Duchem,
i odnawiasz oblicze ziemi.

Niech chwała Pana trwa na wieki,
niech Pan się raduje z dzieł swoich.
Niech miła Mu będzie pieśń moja,
będę radował się w Panu.

DRUGIE CZYTANIE

Wszyscy ci, których prowadzi Duch Boży, są synami Bożymi

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Rzymian (Rz 8, 8-17)

Bracia:
Ci, którzy według ciała żyją, Bogu podobać się nie mogą. Wy jednak nie żyjecie według ciała, lecz według Ducha, jeśli tylko Duch Boży w was mieszka. Jeżeli zaś ktoś nie ma Ducha Chrystusowego, ten do Niego nie należy. Skoro zaś Chrystus w was mieszka, ciało wprawdzie podlega śmierci ze względu na skutki grzechu, duch jednak ma życie na skutek usprawiedliwienia. A jeżeli mieszka w was Duch Tego, który Jezusa wskrzesił z martwych, to Ten, co wskrzesił Chrystusa Jezusa z martwych, przywróci do życia wasze śmiertelne ciała mocą mieszkającego w was swego Ducha.

Jesteśmy więc, bracia, dłużnikami, ale nie ciała, byśmy żyć mieli według ciała. Bo jeżeli będziecie żyli według ciała, czeka was śmierć. Jeżeli zaś przy pomocy Ducha zadawać będziecie śmierć popędom ciała – będziecie żyli.

Albowiem wszyscy ci, których prowadzi Duch Boży, są synami Bożymi. Nie otrzymaliście przecież ducha niewoli, by się znowu pogrążyć w bojaźni, ale otrzymaliście Ducha przybrania za synów, w którym możemy wołać: «Abba, Ojcze!» Sam Duch wspiera swym świadectwem naszego ducha, że jesteśmy dziećmi Bożymi. Jeżeli zaś jesteśmy dziećmi, to i dziedzicami: dziedzicami Boga, a współdziedzicami Chrystusa; skoro wspólnie z Nim cierpimy, to po to, by wspólnie mieć udział w chwale.

SEKWENCJA

Przybądź, Duchu Święty,
Ześlij z nieba wzięty
Światła Twego strumień.

Przyjdź, Ojcze ubogich,
Przyjdź, Dawco łask drogich,
Przyjdź, Światłości sumień.

O, najmilszy z gości,
Słodka serc radości,
Słodkie orzeźwienie.

W pracy Tyś ochłodą,
W skwarze żywą wodą,
W płaczu utulenie.

Światłości najświętsza,
Serc wierzących wnętrza
Poddaj Twej potędze.

Bez Twojego tchnienia
Cóż jest wśród stworzenia?
Tylko cierń i nędze.

Obmyj, co nieświęte,
Oschłym wlej zachętę,
Ulecz serca ranę.

Nagnij, co jest harde,
Rozgrzej serca twarde,
Prowadź zabłąkane.

Daj Twoim wierzącym,
W Tobie ufającym,
Siedmiorakie dary.

Daj zasługę męstwa,
Daj wieniec zwycięstwa,
Daj szczęście bez miary.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Przyjdź, Duchu Święty, napełnij serca swoich wiernych
i zapal w nich ogień swojej miłości.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Duch Święty was wszystkiego nauczy

Słowa Ewangelii według Świętego Jana (J 14, 15-16. 23b-26)

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Jeżeli Mnie miłujecie, będziecie zachowywać moje przykazania. Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Parakleta da wam, aby z wami był na zawsze. Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go i przyjdziemy do niego, i mieszkanie u niego uczynimy. Kto nie miłuje Mnie, ten nie zachowuje słów moich. A nauka, którą słyszycie, nie jest moja, ale Tego, który Mnie posłał, Ojca.

To wam powiedziałem, przebywając wśród was. A Paraklet, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem».

KOMENTARZ

Bracia.

Podczas Ostatniej Wieczerzy Jezus zapowiada przyjście Ducha Świętego - nazywa Go Parakletem – w ten sposób Jezus przygotowuje swoich na bliskich rozstanie. Z punktu widzenia liturgii Zesłania Ducha Świętego istotne jest to, że w mowie pożegnalnej Jezus zapowiada przyjście Ducha. W Ewangelii słyszymy dwa fragmenty: poprzedzający pytanie Judy i następujący po nim, czyli odpowiedź Jezusa na to pytanie. Jezus zapowiada przede wszystkim nową obecność wśród Apostołów. On i Ojciec będą obecni wśród nich w nowy sposób, poprzez Ducha. Doświadczy obecności ten, kto miłuje, kto przyjmie przykazanie miłości.

Paraklet, Duch Święty… On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co wam powiedziałem.

Apostołowie umocnieni mocą z nieba wyszli z Wieczernika. Tak powstał Kościół. Ale te owoce trwają nieprzerwanie. Duch Święty, Paraklet, daje Życie i przekonuje, jak bardzo cenni jesteśmy przed Bogiem.

Dlatego nie możemy się dziwić, że Św. Paweł obwieszcza rzecz zdumiewającą: Duch Boży mieszka w nas. Stary Testament taki przywilej rezerwował wyłącznie dla Mojżesza i Mesjasza. Św. Paweł opisuje dalej dawcę nowego życia, Ducha – przyjęcie Jezusa jako Pana i Zbawiciela opisuje jako pierwszy konieczny krok ku temu, aby stać się wolnymi. Nowe Życie jest jednak na początku podobne do małego ziarna, które musi rosnąc i rozwijać się. Tym co daje wzrost jest właśnie Duch.

Jeśli otwieramy się na Jego obecność, On czyni z nas własność Boga, prowadzi nas i przekonuje, że jesteśmy synami Bożymi, modli się w nas, współdziała we wszystkim dla naszego dobra i ostatecznie prowadzi nas do zbawienia.

Otrzymaliście Ducha przybrania za synów, w którym możemy wołać: „Abba, Ojcze!”


brat Marek M
Komentarz w oparciu o Żyj słowem Idź naśladuj Boga JUTRO NIEDZIELA Rok C Wydawnictwo Stacja7

VII Niedziela Wielkanocy, Wniebowstąpienie Pańskie, rok C, 01.06.2025 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Uniósł się w ich obecności w górę

Czytanie z Dziejów Apostolskich (Dz 1, 1-11)

Pierwszą Księgę napisałem, Teofilu, o wszystkim, co Jezus czynił i czego nauczał od początku aż do dnia, w którym dał polecenia apostołom, których sobie wybrał przez Ducha Świętego, a potem został wzięty do nieba. Im też po swojej męce dał wiele dowodów, że żyje: ukazywał się im przez czterdzieści dni i mówił o królestwie Bożym.

A podczas wspólnego posiłku przykazał im nie odchodzić z Jerozolimy, ale oczekiwać obietnicy Ojca: «Słyszeliście o niej ode Mnie – mówił – Jan chrzcił wodą, ale wy wkrótce zostaniecie ochrzczeni Duchem Świętym».

Zapytywali Go zebrani: «Panie, czy w tym czasie przywrócisz królestwo Izraela?» Odpowiedział im: «Nie wasza to rzecz znać czasy i chwile, które Ojciec ustalił swoją władzą, ale gdy Duch Święty zstąpi na was, otrzymacie Jego moc i będziecie moimi świadkami w Jeruzalem i w całej Judei, i w Samarii, i aż po krańce ziemi».

Po tych słowach uniósł się w ich obecności w górę i obłok zabrał Go im sprzed oczu. Kiedy jeszcze wpatrywali się w Niego, jak wstępował do nieba, przystąpili do nich dwaj mężowie w białych szatach. I rzekli: «Mężowie z Galilei, dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo? Ten Jezus, wzięty od was do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego do nieba».

PSALM

(Ps 47 (46), 2-3. 6-7. 8-9 (R.: por. 6))
REFREN: Pan wśród radości wstępuje do nieba

Wszystkie narody, klaskajcie w dłonie,
radosnym głosem wykrzykujcie Bogu,
bo Pan Najwyższy i straszliwy
jest wielkim Królem nad całą ziemią.

Bóg wstępuje wśród radosnych okrzyków,
Pan wstępuje przy dźwięku trąby.
Śpiewajcie psalmy Bogu, śpiewajcie,
śpiewajcie Królowi naszemu, śpiewajcie.

Gdyż Bóg jest Królem całej ziemi,
hymn zaśpiewajcie!
Bóg króluje nad narodami,
Bóg zasiada na swym świętym tronie.

DRUGIE CZYTANIE

Chrystus wszedł do samego nieba

Czytanie z Listu do Hebrajczyków (Hbr 9, 24-28; 10, 19-23)

Chrystus wszedł nie do świątyni zbudowanej rękami ludzkimi, będącej odbiciem prawdziwej świątyni, ale do samego nieba, aby teraz wstawiać się za nami przed obliczem Boga, ani nie po to, aby się wielekroć sam miał ofiarować, jak arcykapłan, który co roku wchodzi do świątyni z krwią cudzą, gdyż w takim przypadku musiałby cierpieć wiele razy od stworzenia świata. A tymczasem raz jeden ukazał się teraz na końcu wieków, aby zgładzić grzech przez ofiarę z samego siebie.

A jak postanowione ludziom raz umrzeć, potem zaś sąd, tak Chrystus raz jeden był ofiarowany dla zgładzenia grzechów wielu, drugi raz ukaże się nie w związku z grzechem, lecz dla zbawienia tych, którzy Go oczekują. Mamy więc, bracia, pewność, iż wejdziemy do Miejsca Świętego przez krew Jezusa. On nam zapoczątkował drogę nową i żywą, przez zasłonę, to jest przez ciało swoje. Mając zaś kapłana wielkiego, który jest nad domem Bożym, przystąpmy z sercem prawym, z wiarą pełną, oczyszczeni na duszy od wszelkiego zła świadomego i obmyci na ciele wodą czystą. Trzymajmy się niewzruszenie nadziei, którą wyznajemy, bo godny jest zaufania Ten, który dał obietnicę.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Idźcie i nauczajcie wszystkie narody.
Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Jezus został uniesiony do nieba

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 24, 46-53)

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Tak jest napisane: Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie; w imię Jego głoszone będzie nawrócenie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom, począwszy od Jeruzalem. Wy jesteście świadkami tego. Oto Ja ześlę na was obietnicę mojego Ojca. Wy zaś pozostańcie w mieście, aż będziecie przyobleczeni w moc z wysoka».

Potem wyprowadził ich ku Betanii i podniósłszy ręce, błogosławił ich. A kiedy ich błogosławił, rozstał się z nimi i został uniesiony do nieba. Oni zaś oddali Mu pokłon i z wielką radością wrócili do Jeruzalem, gdzie stale przebywali w świątyni, wielbiąc i błogosławiąc Boga.

KOMENTARZ

Bracia.

Jedynym autorem biblijnym, który pozostawił opis Wniebowstąpienia, jest Św. Łukasz. Opis ten zawarł w obu swoich dziełach: na zakończenie swej Ewangelii, jako pożegnanie Jezusa z uczniami oraz na samym początku Dziejów Apostolskich, w których Wniebowstąpienie jest punktem wyjścia dla opisywanych przez Łukasza początków Kościoła.

W dzisiejszej ewangelii słyszymy odniesienia do proroctw oraz zapowiedź zesłania Ducha Świętego. Zwraca uwagę pewien szczegół: w Jerozolimie w miejscu, do którego zmierza Ewangelia Św. Łukasza, ale i sam Jezus, rozpoczyna się nowa historia. Apostołowie mają pozostać w mieście, przyobleczeni Duchem Świętym, będą odtąd ogłaszać Ewangelię od Jerozolimy na cały świat. Ewangelia jest podróżą Jezusa do Jerozolimy, tak właśnie rodzi się Kościół. Jezus ukazuje drogę nową i żywą. Drogę swoją, drogę Kościoła, drogę każdego z nas.

Autor Listu do Hebrajczyków tłumaczy Wniebowstąpienie jako wejście Jezusa do samego nieba. Kiedyś i my wejdziemy, przez jego krew. Opisuje on ofiarę Chrystusa i jej wyjątkowość wobec ofiar Starego Testamentu. Chrystus złożył ją przed samym obliczem Boga, w przybytku nieba, w miejscu Świętym Świętych, w ten sposób otwierając nam drogę do niego i ofiarując odkupienie. Jego ofiara znosi wszelkie ofiary Starego Testamentu, gdyż tam gdzie dokonało się odpuszczenie grzechów, nie potrzeba więcej ofiar.

W części Listu poświęconym jedynemu kapłaństwu Chrystusa, widzimy fragment który wzbogaca Liturgię Słowa uroczystości Wniebowstąpienia, mówiący o sensie wstąpienia Jezusa do nieba, a także przypomina, że i my pójdziemy drogą Jezusa.

Niebo jest bowiem prawdziwą Świątynią, doskonalszą niż znane nam jej ziemskie „odbicia”.


brat Marek M
Komentarz w oparciu o Żyj słowem Idź naśladuj Boga JUTRO NIEDZIELA Rok C Wydawnictwo Stacja7

VI Niedziela Wielkanocy, rok C, 25.05.2025 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Dekret Soboru Jerozolimskiego

Czytanie z Dziejów Apostolskich (Dz 15, 1-2. 22-29)

Niektórzy przybysze z Judei nauczali braci: «Jeżeli się nie poddacie obrzezaniu według zwyczaju Mojżeszowego, nie możecie być zbawieni». Kiedy doszło do niemałych sporów i roztrząsań między nimi a Pawłem i Barnabą, postanowiono, że Paweł i Barnaba, i jeszcze kilku spośród nich udadzą się w sprawie tego sporu do Jeruzalem, do apostołów i starszych.

Wtedy apostołowie i starsi wraz z całym Kościołem postanowili wybrać ludzi przodujących wśród braci: Judę, zwanego Barsabą, i Sylasa i wysłać do Antiochii razem z Barnabą i Pawłem. Posłali przez nich pismo tej treści: «Apostołowie i starsi bracia przesyłają pozdrowienie braciom pogańskiego pochodzenia w Antiochii, w Syrii i w Cylicji. Ponieważ dowiedzieliśmy się, że niektórzy bez naszego upoważnienia wyszli od nas i zaniepokoili was naukami, siejąc zamęt w waszych duszach, postanowiliśmy jednomyślnie wybrać mężów i wysłać razem z naszymi drogimi: Barnabą i Pawłem, którzy dla imienia Pana naszego, Jezusa Chrystusa, poświęcili swe życie. Wysyłamy więc Judę i Sylasa, którzy oznajmią wam ustnie to samo. Postanowiliśmy bowiem, Duch Święty i my, nie nakładać na was żadnego ciężaru oprócz tego, co konieczne. Powstrzymajcie się od ofiar składanych bożkom, od krwi, od tego, co uduszone, i od nierządu. Dobrze uczynicie, jeżeli powstrzymacie się od tego. Bywajcie zdrowi!»

PSALM

(Ps 67 (66), 2-3. 4-5. 6 i 8 (R.: por. 4))
REFREN: Niech wszystkie ludy sławią Ciebie, Boże

Niech Bóg się zmiłuje nad nami i nam błogosławi;
niech nam ukaże pogodne oblicze.
Aby na ziemi znano Jego drogę,
Jego zbawienie wśród wszystkich narodów.

Niech Ciebie, Boże, wysławiają ludy,
niech wszystkie narody oddają Ci chwałę.
Niech się narody cieszą i weselą,
bo rządzisz ludami sprawiedliwie
i kierujesz narodami na ziemi.

Niech Ciebie, Boże, wysławiają ludy,
niech wszystkie narody oddają Ci chwałę.
Niech nam Bóg błogosławi
i niech cześć Mu oddają wszystkie krańce ziemi.

DRUGIE CZYTANIE

Miasto Święte

Czytanie z Apokalipsy Świętego Jana Apostoła (Ap 21, 10-14. 22-23)

Uniósł mnie anioł w zachwyceniu na górę wielką i wyniosłą, i ukazał mi Miasto Święte – Jeruzalem, zstępujące z nieba od Boga, mające chwałę Boga. Źródło jego światła podobne do kamienia drogocennego, jakby do jaspisu o przejrzystości kryształu: Miało ono mur wielki i wysoki, miało dwanaście bram, a na bramach – dwunastu aniołów i wypisane imiona, które są imionami dwunastu szczepów synów Izraela. Od wschodu trzy bramy i od północy trzy bramy, i od południa trzy bramy, i od zachodu trzy bramy. A mur Miasta ma dwanaście warstw fundamentu, a na nich dwanaście imion dwunastu Apostołów Baranka.

A świątyni w nim nie dojrzałem: bo jego świątynią jest Pan Bóg wszechmogący oraz Baranek. I Miastu nie trzeba słońca ni księżyca, by mu świeciły, bo chwała Boga je oświetliła, a jego lampą – Baranek.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę,
a Ojciec mój umiłuje go i przyjdziemy do niego.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Duch Święty nauczy was wszystkiego

Słowa Ewangelii według Świętego Jana (J 14, 23-29)

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go i przyjdziemy do niego, i mieszkanie u niego uczynimy. Kto nie miłuje Mnie, ten nie zachowuje słów moich. A nauka, którą słyszycie, nie jest moja, ale Tego, który Mnie posłał, Ojca.

To wam powiedziałem, przebywając wśród was. A Paraklet, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem.

Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam. Nie tak jak daje świat, Ja wam daję. Niech się nie trwoży serce wasze ani się nie lęka. Słyszeliście, że wam powiedziałem: Odchodzę i przyjdę znów do was. Gdybyście Mnie miłowali, rozradowalibyście się, że idę do Ojca, bo Ojciec większy jest ode Mnie.

A teraz powiedziałem wam o tym, zanim to nastąpi, abyście uwierzyli, gdy się to stanie».

KOMENTARZ

Bracia.

Dzisiejsza ewangelia to odpowiedź Jezusa na pytanie apostoła św. Judy Tadeusza: Panie, cóż się stało, że masz się nam objawić, a nie światu?

Pada w tej odpowiedzi ważne stwierdzenie, ale też zdanie warunkowe – oznajmujące: Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go i przyjdziemy do niego, i mieszkanie u niego uczynimy. Zatem Bóg mieszka w każdym wierzącym kochającym Jezusa, a oznaką tej miłości jest zachowywanie słów Pana. Jest to bezpośrednia odpowiedź apostołowi na zadane przez niego pytanie: tak - Jezus objawia się każdemu z nas. Nam wydaje się to oczywiste, ale gdy Jezus wypowiadał te słowa Żydzi wierzyli, że Bóg mieszka w świątyni, a Jego Duch działał przez Jego proroków.

Osobista, wzajemna relacja z Bogiem osobowym jest rzeczywistością naszego życia duchowego – mamy ją rozwijać, pogłębiać i utrzymywać.

Owocem obecności Boga w nas jest pokój. Pozwólcie, że przytoczę na koniec znane nam dziełko O naśladowaniu Chrystusa – jest tu dla mnie osobiście cenna wskazówka:

Najpierw sam trwaj w pokoju ducha, a potem dopiero możesz na innych promieniować pokojem. Spokojny to więcej niż uczony. Gwałtownik nawet dobro potrafi obrócić na zło, wszystko złe mu się wydaje. Człowiek dobry, pełen pokoju, wszystko na dobre sobie tłumaczy. Człowiek pełen pokoju nie jest podejrzliwy, zaś wiecznie niezadowolony i rozjątrzony daje się wciągać w przeróżne podejrzenia, sam nie zna spokoju i innym spokoju nie daje. Mówi, czego mówić nie powinien, a zaniedbuje to, co z większym pożytkiem mógłby robić. Patrzy na to, jak inni powinni postępować, a nie dba o to, co sam czyni. Pilnuj więc najpierw siebie samego, a potem będziesz miał prawo pilnować bliźnich. (Księga II, rodz. 3, pkt. 1)

brat Henryk

V Niedziela Wielkanocy, rok C, 18.05.2025 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Bóg działa przez ludzi

Czytanie z Dziejów Apostolskich (Dz 14, 21b-27)

Paweł i Barnaba wrócili do Listry, do Ikonium i do Antiochii, umacniając dusze uczniów, zachęcając do wytrwania w wierze, «bo przez wiele ucisków trzeba nam wejść do królestwa Bożego». Kiedy w każdym Kościele wśród modlitw i postów ustanowili im starszych, polecili ich Panu, w którego uwierzyli.

Potem przeszli przez Pizydię i przybyli do Pamfilii. Głosili słowo w Perge, zeszli do Attalii, a stąd odpłynęli do Antiochii, gdzie za łaską Bożą zostali przeznaczeni do dzieła, które wykonali. Kiedy przybyli i zebrali miejscowy Kościół, opowiedzieli, jak wiele Bóg przez nich zdziałał i jak otworzył poganom podwoje wiary.

PSALM

(Ps 145 (144), 8-9. 10-11. 12-13 (R.: 1b))
REFREN: Będę Cię wielbił, Boże mój i Królu

Pan jest łagodny i miłosierny,
nieskory do gniewu i bardzo łaskawy.
Pan jest dobry dla wszystkich,
a Jego miłosierdzie nad wszystkim, co stworzył.

Niech Cię wielbią, Panie, wszystkie Twoje dzieła
i niech Cię błogosławią Twoi wyznawcy.
Niech mówią o chwale Twojego królestwa
i niech głoszą Twoją potęgę.

Aby synom ludzkim oznajmić Twoją potęgę
i wspaniałość chwały Twojego królestwa.
Królestwo Twoje królestwem wszystkich wieków,
przez wszystkie pokolenia Twoje panowanie.

DRUGIE CZYTANIE

Bóg otrze wszelką łzę

Czytanie z Apokalipsy Świętego Jana Apostoła (Ap 21, 1-5a)

Ja, Jan, ujrzałem niebo nowe i ziemię nową, bo pierwsze niebo i pierwsza ziemia przeminęły, i morza już nie ma. I Miasto Święte – Jeruzalem Nowe ujrzałem zstępujące z nieba od Boga, przystrojone jak oblubienica zdobna w klejnoty dla swego męża. I usłyszałem donośny głos mówiący od tronu: «Oto przybytek Boga z ludźmi: i zamieszka wraz z nimi, i będą oni Jego ludem, a On będzie „Bogiem z nimi”. I otrze z ich oczu wszelką łzę, a śmierci już nie będzie. Ani żałoby, ni krzyku, ni trudu już nie będzie, bo pierwsze rzeczy przeminęły».

I rzekł Zasiadający na tronie: «Oto czynię wszystko nowe».

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Daję wam przykazanie nowe, abyście się wzajemnie miłowali,
tak jak Ja was umiłowałem.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Przykazanie nowe daję wam

Słowa Ewangelii według Świętego Jana (J 13, 31-33a. 34-35)

Po wyjściu Judasza z wieczernika Jezus powiedział: «Syn Człowieczy został teraz otoczony chwałą, a w Nim Bóg został chwałą otoczony. Jeżeli Bóg został w Nim otoczony chwałą, to i Bóg Go otoczy chwałą w sobie samym, i to zaraz Go chwałą otoczy.

Dzieci, jeszcze krótko jestem z wami. Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie. Po tym wszyscy poznają, że jesteście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali».

KOMENTARZ

Bracia.

Dzisiejsza Ewangelia i Apokalipsa opisują nową rzeczywistość. Przykazanie Jezusa jest nowe przez to, że nasza miłość i relacje wzajemne mają być na wzór Jezusa – to On powinien być punktem odniesienia, to Jego mamy naśladować.

To przykazanie Jezusa, naszego Brata znajduje odbicie w duchowościach chrześcijańskich. W tekście książeczki „O naśladowaniu Chrystusa” czytamy:
Innych kochajmy ze względu na Jezusa. Jezusa zaś dla Niego samego. Jeden tylko Jezus Chrystus ma być nad wszystko kochany, bo On jeden spośród naszych przyjaciół jest naprawdę dobry i wierny. Dla Niego i w Nim kochaj przyjaciół i nieprzyjaciół i módl się za nich, aby także Go poznali i pokochali ... (Księga II, rozdz. 8, pkt 4)

W bliskich nam Ćwiczeniach Duchownych św. Ignacego czytamy: … a miłość, która mię skłania do dania jałmużny, powinna zstępować z góry, od miłości Boga, Pana naszego, tak bym odczuwał w sobie, że większa lub mniejsza miłość którą mam do tych osób, jest miłością ze względu na Boga, i żeby Bóg jaśniał w tej racji, dla której kocham je więcej. (Reguły rozdawania jałmużn, pkt. 338)

Tak więc miłość wzajemna jest naszym znakiem rozpoznawczym: «... Po tym wszyscy poznają, że jesteście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali». Takie też świadectwo wiary, miłości bliźniego i Jezusa pozostawili nam nasi bliscy święci: rodzina Ulmów, Hanna Chrzanowska, Carlo Acutis, Piotr Frassati, Joanna Beretta Molla i inni.

Tylko idąc wzorem Jezusa i świętych możemy tworzyć rzeczywistość Nowego Jeruzalem – przybytku Boga z nami.

brat Henryk

IV Niedziela Wielkanocy, Niedziela Dobrego Pasterza, rok C, 11.05.2025 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Apostołowie zwracają się do pogan

Czytanie z Dziejów Apostolskich (Dz 13, 14.43-52)

W owym czasie Paweł i Barnaba, przeszedłszy przez Perge, dotarli do Antiochii Pizydyjskiej, weszli w dzień szabatu do synagogi i usiedli. A wielu pobożnych prozelitów towarzyszyło Pawłowi i Barnabie, którzy w rozmowie starali się zachęcić ich do wytrwania w łasce Boga.

W następny szabat zebrało się niemal całe miasto, aby słuchać słowa Bożego. Gdy Żydzi zobaczyli tłumy, ogarnęła ich zazdrość, i bluźniąc, sprzeciwiali się temu, co mówił Paweł. Wtedy Paweł i Barnaba powiedzieli odważnie: «Należało głosić słowo Boże najpierw wam. Skoro jednak odrzucacie je i sami uznajecie się za niegodnych życia wiecznego, zwracamy się do pogan. Tak bowiem nakazał nam Pan:  „Ustanowiłem cię światłością dla pogan, abyś był zbawieniem aż po krańce ziemi”».

Poganie, słysząc to, radowali się i wielbili słowo Pańskie, a wszyscy, przeznaczeni do życia wiecznego, uwierzyli. Słowo Pańskie szerzyło się na cały kraj. Ale Żydzi podburzyli pobożne a wpływowe niewiasty i znaczniejszych obywateli, wzniecili prześladowanie Pawła i Barnaby i wyrzucili ich ze swoich granic. A oni, strząsnąwszy na nich pył z nóg, przyszli do Ikonium. A uczniowie byli pełni wesela i Ducha Świętego.

PSALM

(Ps 100 (99), 2-3. 4-5 (R.: por. 3c))
REFREN: My ludem Pana i Jego owcami

Służcie Panu z weselem,
stańcie przed obliczem Pana z okrzykami radości.
Wiedzcie, że Pan jest Bogiem,
On sam nas stworzył, jesteśmy Jego własnością,
Jego ludem, owcami Jego pastwiska.

W Jego bramy wstępujcie z dziękczynieniem,
z hymnami w Jego przedsionki,
chwalcie i błogosławcie Jego imię.
Albowiem Pan jest dobry,
Jego łaska trwa na wieki,
a Jego wierność przez pokolenia.

DRUGIE CZYTANIE

Baranek będzie ich pasł i prowadził ich do źródeł wód życia

Czytanie z Apokalipsy Świętego Jana Apostoła (Ap 7,9.14b-17)

Ja, Jan, ujrzałem: a oto wielki tłum, którego nie mógł nikt policzyć, z każdego narodu i wszystkich pokoleń, ludów i języków, stojący przed tronem i przed Barankiem. Odziani są w białe szaty, a w ręku ich palmy.

I rzekł do mnie jeden ze Starców: «To ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku i opłukali swe szaty, i w krwi Baranka je wybielili. Dlatego są przed tronem Boga i w Jego świątyni cześć Mu oddają we dnie i w nocy. A Zasiadający na tronie rozciągnie namiot nad nimi. Nie będą już łaknąć ani nie będą już pragnąć, i nie porazi ich słońce ani żaden upał, bo pasł ich będzie Baranek, który jest pośrodku tronu, i poprowadzi ich do źródeł wód życia: i każdą łzę otrze Bóg z ich oczu».

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Ja jestem dobrym pasterzem
i znam owce moje, a moje Mnie znają.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Jezus daje swoim owcom życie wieczne

Słowa Ewangelii według Świętego Jana (J 10, 27-30)

Jezus powiedział: «Moje owce słuchają mego głosu, a Ja znam je. Idą one za Mną, a Ja daję im życie wieczne. Nie zginą na wieki i nikt nie wyrwie ich z mojej ręki. Ojciec mój, który Mi je dał, jest większy od wszystkich. I nikt nie może ich wyrwać z ręki mego Ojca. Ja i Ojciec jedno jesteśmy».

KOMENTARZ

Bracia.

Piękne porównanie ludu Bożego do owczarni (może nieco abstrakcyjne dla dzisiejszego człowieka) musiało wywrzeć niezatarte emocje we wrażliwym sercu umiłowanego ucznia – z zawodu rybaka, pomimo iż odniesienia takie są obecne w pismach Starego Testamentu, które Jan znał.

Dzisiejsze czytania na pozór martwią, bo przecież Paweł i Barnaba z powodu głoszenia Słowa Bożego zostali wyrzuceni z Antiochii Pizydyjskiej przez podburzony tłum, przed tronem Boga stoi tłum przybyły z wielkiego ucisku, a perykopa św. Jana jest wyjęta z opisu, który kończy się próbą ukamieniowana Jezusa.

W istocie jednak czytane teksty tchną głęboką radością, bo my - uczniowie jesteśmy w troskliwych objęciach Syna i Ojca; my uczniowie słuchający i rozpoznający głos Pana: «Moje owce słuchają mego głosu, a Ja znam je. Idą one za Mną, …». Zastanawiam się, czy owo słuchanie i podążanie za Jezusem - Dobrym Pasterzem nie jest warunkiem przynależności do owczarni Pana. Przecież być w Owczarni, być umiłowanym dzieckiem, uczniem Jezusa oznacza coś daleko więcej niż być tylko ochrzczonym, praktykującym, uczciwym, dobrym człowiekiem.

Za przykładem Jezusa, a także Pawła i Barnaby i licznych świętych jesteśmy wezwani do dobrowolnego przyjmowania swego krzyża, przeciwności i trudności, które stawia nam codzienność – czyż to właśnie nie znaczy znać Chrystusa i iść za Nim?

Zawsze więc nasze życie chrześcijańskie postrzegajmy w perspektywie świątyni Boga, przed Jego tronem … a Zasiadający na tronie rozciągnie namiot nad nami. Nie będziemy już łaknąć ani nie będziemy już pragnąć, i nie porazi nas słońce ani żaden upał, bo pasł nas będzie Baranek, który jest pośrodku tronu, i poprowadzi nas do źródeł wód życia: i każdą łzę otrze Bóg z naszych oczu.

brat Henryk

III Niedziela Wielkanocy, rok C, 04.05.2025 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Cierpienie dla Imienia Jezusa

Czytanie z Dziejów Apostolskich (Dz 5, 27b-32. 40b-41)

Arcykapłan zapytał apostołów: «Surowo wam zakazaliśmy nauczać w to imię, a oto napełniliście Jeruzalem waszą nauką i chcecie ściągnąć na nas odpowiedzialność za krew tego Człowieka?»

«Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi – odpowiedział Piotr, a także apostołowie. Bóg naszych ojców wskrzesił Jezusa, którego wy straciliście, zawiesiwszy na drzewie. Bóg wywyższył Go na miejscu po prawicy swojej jako Władcę i Zbawiciela, aby zapewnić Izraelowi nawrócenie i odpuszczenie grzechów. Dajemy temu świadectwo my właśnie oraz Duch Święty, którego Bóg udzielił tym, którzy Mu są posłuszni».

I zabronili apostołom przemawiać w imię Jezusa, a potem zwolnili. A oni odchodzili sprzed Sanhedrynu i cieszyli się, że stali się godni cierpieć dla Imienia Jezusa.

PSALM

(Ps 30 (29), 2 i 4. 5-6. 11-12a i 13b (R.: 2a))
REFREN: Sławię Cię, Panie, bo mnie wybawiłeś

Sławię Cię, Panie, bo mnie wybawiłeś
i nie pozwoliłeś mym wrogom naśmiewać się ze mnie.
Panie, mój Boże,
z krainy umarłych wywołałeś moją duszę
i ocaliłeś mi życie spośród schodzących do grobu.

Śpiewajcie psalm, wszyscy miłujący Pana,
i pamiętajcie o Jego świętości.
Gniew Jego bowiem trwa tylko przez chwilę,
a Jego łaska przez całe życie.
Płacz nadchodzi z wieczora, a rankiem wesele.

Wysłuchaj mnie, Panie, zmiłuj się nade mną,
Panie, bądź moją pomocą.
Zamieniłeś w taniec mój żałobny lament,
Boże mój i Panie, będę Cię sławił na wieki.

DRUGIE CZYTANIE

Chwała Baranka

Czytanie z Apokalipsy Świętego Jana Apostoła (Ap 5, 11-14)

Ja, Jan, ujrzałem i usłyszałem głos wielu aniołów dokoła tronu i Istot żyjących, i Starców, a liczba ich była miriady miriad i tysiące tysięcy, mówiących głosem donośnym: «Baranek zabity jest godzien otrzymać potęgę i bogactwo, i mądrość, i moc, i cześć, i chwałę, i błogosławieństwo».

A wszelkie stworzenie, które jest w niebie i na ziemi, i pod ziemią, i na morzu, i wszystko, co w nich przebywa, usłyszałem, jak mówiło: «Zasiadającemu na tronie i Barankowi błogosławieństwo i cześć, i chwała, i moc, na wieki wieków!» A cztery Istoty żyjące mówiły: «Amen». Starcy zaś upadli i oddali pokłon.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Zmartwychwstał Chrystus, który wszystko stworzył
i zlitował się nad ludźmi.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Trzecie zjawienie się Zmartwychwstałego apostołom

Słowa Ewangelii według Świętego Jana (J 21, 1-19)

Jezus znowu ukazał się nad Jeziorem Tyberiadzkim. A ukazał się w ten sposób: Byli razem Szymon Piotr, Tomasz, zwany Didymos, Natanael z Kany Galilejskiej, synowie Zebedeusza oraz dwaj inni z Jego uczniów. Szymon Piotr powiedział do nich: «Idę łowić ryby». Odpowiedzieli mu: «Idziemy i my z tobą». Wyszli więc i wsiedli do łodzi, ale tej nocy nic nie ułowili.

A gdy ranek zaświtał, Jezus stanął na brzegu. Jednakże uczniowie nie wiedzieli, że to był Jezus. A Jezus rzekł do nich: «Dzieci, macie coś do jedzenia?» Odpowiedzieli Mu: «Nie». On rzekł do nich: «Zarzućcie sieć po prawej stronie łodzi, a znajdziecie». Zarzucili więc i z powodu mnóstwa ryb nie mogli jej wyciągnąć.

Powiedział więc do Piotra ów uczeń, którego Jezus miłował: «To jest Pan!» Szymon Piotr, usłyszawszy, że to jest Pan, przywdział na siebie wierzchnią szatę – był bowiem prawie nagi – i rzucił się wpław do jeziora. Pozostali uczniowie przypłynęli łódką, ciągnąc za sobą sieć z rybami. Od brzegu bowiem nie było daleko – tylko około dwustu łokci.

A kiedy zeszli na ląd, ujrzeli rozłożone ognisko, a na nich ułożoną rybę oraz chleb. Rzekł do nich Jezus: «Przynieście jeszcze ryb, które teraz złowiliście». Poszedł Szymon Piotr i wyciągnął na brzeg sieć pełną wielkich ryb w liczbie stu pięćdziesięciu trzech. A pomimo tak wielkiej ilości sieć nie rozerwała się. Rzekł do nich Jezus: «Chodźcie, posilcie się!» Żaden z uczniów nie odważył się zadać Mu pytania: «Kto Ty jesteś?», bo wiedzieli, że to jest Pan. A Jezus przyszedł, wziął chleb i podał im – podobnie i rybę.

To już trzeci raz Jezus ukazał się uczniom od chwili, gdy zmartwychwstał.

A gdy spożyli śniadanie, rzekł Jezus do Szymona Piotra: «Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci?» Odpowiedział Mu: «Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham». Rzekł do niego: «Paś baranki moje». I znowu, po raz drugi, powiedział do niego: «Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie?» Odparł Mu: «Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham». Rzekł do niego: «Paś owce moje». Powiedział mu po raz trzeci: «Szymonie, synu Jana, czy kochasz Mnie?» Zasmucił się Piotr, że mu po raz trzeci powiedział: «Czy kochasz Mnie?» I rzekł do Niego: «Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham». Rzekł do niego Jezus: «Paś owce moje. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci: Gdy byłeś młodszy, opasywałeś się sam i chodziłeś, gdzie chciałeś. Ale gdy się zestarzejesz, wyciągniesz ręce swoje, a inny cię opasze i poprowadzi, dokąd nie chcesz».

To powiedział, aby zaznaczyć, jaką śmiercią uwielbi Boga. A wypowiedziawszy to, rzekł do niego: «Pójdź za Mną!»

KOMENTARZ

Bracia.

Dziś czytamy ostatni rozdział ewangelii św. Jana, ostatnia relacja ewangelisty ze spotkania Pana – można by rzec zwyczajne spotkanie „bez fajerwerków”, przy posiłku. Jezus przychodzi do uczniów w ich codzienności, w ich pracy, zmaganiu - często bezowocnym; przychodzi gdy nie wiedzą co robić; przychodzi w ich tęsknocie, przygnębieniu, wewnętrznym rozdarciu. Rozpoznaje Go tylko jeden uczeń i tylko jeden rzuca się wpław by szybciej być z Panem.

W tym zwykłym spotkaniu pada pytanie o miłość – trzeba szczerze odpowiedzieć. I właśnie to zmienia wszystko; zmienia definitywnie Piotra i jego życie – jest ono już przepowiedziane i określone.

Spotykam Pana w mojej codzienności, wiem że jest przy mnie. Gdy wieczorem zastanawiam się nad całym moim dniem, to jest mi przykro nieraz, że nie zawsze Go rozpoznaję...

brat Henryk

II Niedziela Wielkanocy, Niedziela Miłosierdzia Bożego, rok C, 27.04.2025 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Wiara, która uzdrawia

Czytanie z Dziejów Apostolskich (Dz 5, 12-16)

Wiele znaków i cudów działo się wśród ludu przez ręce apostołów. Trzymali się wszyscy razem w krużganku Salomona. A z obcych nikt nie miał odwagi dołączyć się do nich, lud zaś ich wychwalał.

Coraz bardziej też rosła liczba mężczyzn i kobiet przyjmujących wiarę w Pana. Wynoszono też chorych na ulice i kładziono na łożach i noszach, aby choć cień przechodzącego Piotra padł na któregoś z nich. Także z miast sąsiednich zbiegały się wielkie rzesze do Jeruzalem, znosząc chorych i dręczonych przez duchy nieczyste, a wszyscy doznawali uzdrowienia.

PSALM

(Ps 118 (117), 2-4. 22-24. 25-27a (R.: por. 1c))
REFREN: Dziękujcie Panu, bo jest miłosierny

Niech dom Izraela głosi: «Jego łaska na wieki».
Niech dom Aarona głosi: «Jego łaska na wieki».
Niech wyznawcy Pana głoszą:
«Jego łaska na wieki».

Kamień odrzucony przez budujących
stał się kamieniem węgielnym.
Stało się to przez Pana i cudem jest w naszych oczach.
Oto dzień, który Pan uczynił,
radujmy się nim i weselmy.

O Panie, Ty nas wybaw,
pomyślność daj nam, o Panie!
Błogosławiony, który przybywa w imię Pańskie,
błogosławimy wam z Pańskiego domu.
Pan jest Bogiem i daje nam światło.

DRUGIE CZYTANIE

Byłem umarły, oto jestem żyjący na wieki

Czytanie z Apokalipsy Świętego Jana Apostoła (Ap 1, 9-11a. 12-13. 17-19)

Ja, Jan, wasz brat i współuczestnik w ucisku i królestwie, i wytrwaniu w Jezusie, byłem na wyspie, zwanej Patmos, z powodu słowa Bożego i świadectwa Jezusa. Doznałem zachwycenia w dzień Pański i posłyszałem za sobą potężny głos, jak gdyby trąby mówiącej: «Co widzisz, napisz w księdze i poślij siedmiu Kościołom: do Efezu, Smyrny, Pergamonu, Tiatyry, Sardes, Filadelfii i Laodycei».

I obróciłem się, by patrzeć, co to za głos do mnie mówił; a obróciwszy się, ujrzałem siedem złotych świeczników i pośród świeczników kogoś podobnego do Syna Człowieczego, przyobleczonego w szatę do stóp i przepasanego na piersiach złotym pasem.

Kiedy Go ujrzałem, do stóp Jego padłem jak martwy, a On położył na mnie prawą rękę, mówiąc: «Przestań się lękać! Ja jestem Pierwszy i Ostatni, i Żyjący. Byłem umarły, a oto jestem żyjący na wieki wieków i mam klucze śmierci i Otchłani. Napisz więc to, co widziałeś i co jest, i co potem musi się stać».

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Uwierzyłeś, Tomaszu, bo Mnie ujrzałeś;
błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli

Słowa Ewangelii według Świętego Jana (J 20, 19-31)

Wieczorem w dniu zmartwychwstania, tam gdzie przebywali uczniowie, choć drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: «Pokój wam!» A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie, ujrzawszy Pana.

A Jezus znowu rzekł do nich: «Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam». Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: «Weźmijcie Ducha Świętego. Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane».

Ale Tomasz, jeden z Dwunastu, zwany Didymos, nie był razem z nimi, kiedy przyszedł Jezus. Inni więc uczniowie mówili do niego: «Widzieliśmy Pana!» Ale on rzekł do nich: «Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i ręki mojej nie włożę w bok Jego, nie uwierzę».

A po ośmiu dniach, kiedy uczniowie Jego byli znowu wewnątrz domu i Tomasz z nimi, Jezus przyszedł, choć drzwi były zamknięte, stanął pośrodku i rzekł: «Pokój wam!» Następnie rzekł do Tomasza: «Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż w mój bok, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym». Tomasz w odpowiedzi rzekł do Niego: «Pan mój i Bóg mój!» Powiedział mu Jezus: «Uwierzyłeś dlatego, że Mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli».

I wiele innych znaków, których nie zapisano w tej księdze, uczynił Jezus wobec uczniów. Te zaś zapisano, abyście wierzyli, że Jezus jest Mesjaszem, Synem Bożym, i abyście wierząc, mieli życie w imię Jego.

KOMENTARZ

Bracia.

Ewangelia św. Jana to kolejny czytelny dowód na fakt zmartwychwstania Jezusa. Widzimy, w tej perykopie, strwożonych i przerażonych uczniów schowanych za zamkniętymi drzwiami i obawiających się agresji Żydów. Strach uczniów wynikał z informacji jaką głosili najwyżsi kapłani, iż zwłoki Ukrzyżowanego wykradli Jego uczniowie, zatem ten czyn powinien być ukarany. Tym krzepiącym, wyciszającym lęki uczniów wydarzeniem było przybycie Ukrzyżowanego do ich domu ze słowami pokoju. Ono pokazało, że On nadal jest Bogiem, który zwycięsko pokonał Golgotę i przekroczył ciemność śmierci. Pojawienie się Jezusa pozwoliło im doświadczyć niełatwej prawdy zmartwychwstania.

Zastanawiającą jest wypowiedz Tomasza w aspekcie niewiary co do powrotu Jezusa do życia. Jego wątpliwości uzasadnia przeświadczenie, iż taki przypadek dotychczas nie zaistniał. Ta postawa to dylemat pomiędzy wiarą a nauką. Można by powiedzieć, że gdzie zaczyna się nauka kończy się obszar wiary. Dogłębnie ten problem wyjaśnił JPII wypowiedzią „Wiara i rozum (Fides et ratio) są jak dwa skrzydła, na których duch ludzki unosi się ku kontemplacji prawdy”. Zatem miejmy świadomość, że nauka ubogaca wiarę, a wiara otwiera szeroki horyzont dla nauki. Zatem „ Co dla zmysłów nie pojęte, niech dopełni wiara w nas”. Niech to czyni.

W Ewangelii na Niedzielę Miłosierdzia Bożego Jezus oddaje władzę, na ziemi, w ręce uczniów. Czyni to słowami „Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane”. To zobowiązanie realizowane jest przez naszych pasterzy od czasów Jezusa po dzień dzisiejszy. Dzieje apostołów, a także głosicieli Jego prawdy pokazują jakie krzyże musieli i nadal muszą dźwigać chrześcijanie. Jak często, obecnym świecie, prawdziwe są słowa św. Mateusza „Będą was uciskać i zabijać. Z powodu Mojego imienia”. Te prześladowania, zabójstwa mają miejsce obecnie na całym świecie, a także w Ojczyźnie św. JPII. Rodzi się pytanie: Jak się przed nim bronić i jak na nie odpowiadać? Spoliczkowany Jezus zapytał „Jeżeli źle powiedziałem, udowodnij co było złego. A jeżeli dobrze, to dlaczego mnie bijesz”. Zatem pytajmy o prawdę i brońmy jej. Nie aprobujmy zła, nie wzmacniajmy go głuchym milczeniem, skamieniałym sumieniem, mentalnością Piłata czy relatywizowaniem moralności. Miejmy odwagę sumienia i za wyrządzoną komuś krzywdę, powiedźmy PRZEPRASZAM.

brat Leszek

I Niedziela Wielkanocy, Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego, rok C, 20.04.2025 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Świadectwo Piotra o zmartwychwstaniu

Czytanie z Dziejów Apostolskich (Dz 10, 34a. 37-43)

Gdy Piotr przybył do domu setnika Korneliusza w Cezarei, przemówił w dłuższym wywodzie: «Wiecie, co się działo w całej Judei, począwszy od Galilei, po chrzcie, który głosił Jan. Znacie sprawę Jezusa z Nazaretu, którego Bóg namaścił Duchem Świętym i mocą. Dlatego że Bóg był z Nim, przeszedł On, dobrze czyniąc i uzdrawiając wszystkich, którzy byli pod władzą diabła.

A my jesteśmy świadkami wszystkiego, co zdziałał w ziemi żydowskiej i w Jeruzalem. Jego to zabili, zawiesiwszy na drzewie. Bóg wskrzesił Go trzeciego dnia i pozwolił Mu ukazać się nie całemu ludowi, ale nam, wybranym uprzednio przez Boga na świadków, którzy z Nim jedliśmy i piliśmy po Jego zmartwychwstaniu.

On nam rozkazał ogłosić ludowi i dać świadectwo, że Bóg ustanowił Go sędzią żywych i umarłych. Wszyscy prorocy świadczą o tym, że każdy, kto w Niego wierzy, przez Jego imię otrzymuje odpuszczenie grzechów».

PSALM

(Ps 118 (117), 1b-2. 16-17. 22-23 (R.: por. 24))
REFREN: W tym dniu wspaniałym wszyscy się weselmy

Dziękujcie Panu, bo jest dobry,
bo Jego łaska trwa na wieki.
Niech dom Izraela głosi:
«Jego łaska na wieki».

Prawica Pana wzniesiona wysoko,
prawica Pańska moc okazała.
Nie umrę, ale żyć będę
i głosić dzieła Pana.

Kamień odrzucony przez budujących
stał się kamieniem węgielnym.
Stało się to przez Pana
i cudem jest w naszych oczach.

DRUGIE CZYTANIE

Wyrzućcie stary kwas

Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian (1 Kor 5, 6b-8)

Bracia:
Czyż nie wiecie, że odrobina kwasu całe ciasto zakwasza? Wyrzućcie więc stary kwas, abyście się stali nowym ciastem, bo przecież przaśni jesteście. Chrystus bowiem został złożony w ofierze jako nasza Pascha. Tak przeto odprawiajmy święto nasze, nie przy użyciu starego kwasu złości i przewrotności, lecz na przaśnym chlebie czystości i prawdy.

SEKWENCJA

Niech w święto radosne Paschalnej Ofiary
Składają jej wierni uwielbień swych dary.

Odkupił swe owce Baranek bez skazy,
Pojednał nas z Ojcem i zmył grzechów zmazy.

Śmierć zwarła się z życiem i w boju, o dziwy,
Choć poległ Wódz życia, króluje dziś żywy.

Mario, ty powiedz, coś w drodze widziała?
Jam Zmartwychwstałego blask chwały ujrzała.

Żywego już Pana widziałam, grób pusty,
I świadków anielskich, i odzież, i chusty.

Zmartwychwstał już Chrystus, Pan mój i nadzieja,
A miejscem spotkania będzie Galilea.

Wiemy, żeś zmartwychwstał, że ten cud prawdziwy,
O Królu Zwycięzco, bądź nam miłościwy.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Chrystus został ofiarowany jako nasza Pascha.
Odprawiajmy nasze święto w Panu.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Apostołowie przy grobie Zmartwychwstałego

Słowa Ewangelii według Świętego Jana (J 20, 1-9)

Pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty od grobu. Pobiegła więc i przybyła do Szymona Piotra oraz do drugiego ucznia, którego Jezus kochał, i rzekła do nich: «Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono».

Wyszedł więc Piotr i ów drugi uczeń i szli do grobu. Biegli obydwaj razem, lecz ów drugi uczeń wyprzedził Piotra i przybył pierwszy do grobu. A kiedy się nachylił, zobaczył leżące płótna, jednakże nie wszedł do środka.

Nadszedł potem także Szymon Piotr, idący za nim. Wszedł on do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą w jednym miejscu. Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył pierwszy do grobu. Ujrzał i uwierzył. Dotąd bowiem nie rozumieli jeszcze Pisma, które mówi, że On ma powstać z martwych.

KOMENTARZ

Bracia.

Triduum Paschalne zwieńczone Wielką Niedzielą to najważniejsza liturgia całego roku kościelnego. To zarazem rozpoczęcie modlitw o powołania kapłańskie, zakonne i misyjne jakże dzisiaj potrzebne w naszej ojczyźnie, jak i całej Europie. Ich modlitewna posługa, wzmocniona Duchem Świętym, chroni owczarnię już nie przed pojedynczymi wilkami ale wściekłymi watahami. Od pasterzy, ich mądrej odwagi, etycznej postawy zależy aby owce się nie rozpierzchły i nie zginęły. Zatem modlitwą, odwagą głoszenia prawdy Krzyża wspierajmy ich.

Tego uczy nas Ewangelia według św. Jana, która pokazuje tych, którzy zawierzyli swojemu nauczycielowi i byli z Nim aż do końca. A nie ulękło się niewielu. Nasuwa się pytanie. Jak wielu z nich uwierzyło w Jego słowa i było przekonanych, iż grób nie wszystko zamyka i kończy? Czyniąc ostatnią posługę ukrzyżowanemu do grobu pierwsza udała się Maria Magdalena, której wdzięczność nakazywała to robić. Widząc pusty grób, szukała pomocy w jego zrozumieniu u najbliższych. Pusta pieczara, z pozostałymi po Jezusie płótnami, nie otworzyła im oczu. Dopiero powtórne wejście Jana do grobu pozwoliło mu „ujrzeć i uwierzyć”, iż Ten który odszedł otworzył drzwi jutra.

Dzisiaj, w czasach powszechnej dechrystianizacji, konsumeryzmu, agresywnego ateizmu, bądźmy zjednoczeni z Chrystusem, bo tylko wtedy będziemy mogli doświadczać Jego Zmartwychwstania. Na ołtarzu nie lokujmy swojego „ja”, nie kłaniajmy się czapce i nie wypowiadajmy wobec możnych tego świata hołdowniczych pochlebstw. Taka serwilistyczna postawa uwłacza i dehumanizuje. Zatem, Panie bądź uwielbiony za dar Krzyża. Pomóż nam zanieść go do naszych domów i wyznać, iż Ty jesteś Synem Boga Żywego.

brat Leszek

VI Niedziela Wielkiego Postu, Niedziela Palmowa Męki Pańskiej, rok C, 13.04.2025 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Nie zasłoniłem mojej twarzy przed zniewagami i wiem, że nie doznam wstydu

Czytanie z Księgi proroka Izajasza (Iz 50, 4-7)

Pan Bóg mnie obdarzył językiem wymownym, bym umiał pomóc strudzonemu krzepiącym słowem. Każdego rana pobudza me ucho, bym słuchał jak uczniowie. Pan Bóg otworzył mi ucho, a ja się nie oparłem ani się nie cofnąłem.

Podałem grzbiet mój bijącym i policzki moje rwącym mi brodę. Nie zasłoniłem mojej twarzy przed zniewagami i opluciem.

Pan Bóg mnie wspomaga, dlatego jestem nieczuły na obelgi, dlatego uczyniłem twarz moją jak głaz i wiem, że wstydu nie doznam.

PSALM

(Ps 22 (21), 8-9. 17-18a. 19-20. 23-24 (R.: 2a))
REFREN: Boże mój, Boże, czemuś mnie opuścił?

Szydzą ze mnie wszyscy, którzy na mnie patrzą,
wykrzywiają wargi i potrząsają głowami:
«Zaufał Panu, niech go Pan wyzwoli,
niech go ocali, jeśli go miłuje».

Sfora psów mnie opadła,
otoczyła mnie zgraja złoczyńców.
Przebodli moje ręce i nogi,
policzyć mogę wszystkie moje kości.

Dzielą między siebie moje szaty
i los rzucają o moją suknię.
Ty zaś, Panie, nie stój z daleka,
pomocy moja, śpiesz mi na ratunek.

Będę głosił swym braciom Twoje imię
i będę Cię chwalił w zgromadzeniu wiernych:
«Chwalcie Pana, wy, którzy Go wielbicie,
niech sławi Go całe potomstwo Jakuba,
niech się Go lęka całe potomstwo Izraela».

DRUGIE CZYTANIE

Chrystus uniżył samego siebie, dlatego Bóg Go wywyższył

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Filipian (Flp 2, 6-11)

Chrystus Jezus, istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stając się podobnym do ludzi. A w zewnętrznej postaci uznany za człowieka, uniżył samego siebie, stając się posłusznym aż do śmierci – i to śmierci krzyżowej.

Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył i darował Mu imię ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano istot niebieskich i ziemskich, i podziemnych. I aby wszelki język wyznał, że Jezus Chrystus jest Panem – ku chwale Boga Ojca.

AKLAMACJA

Chwała Tobie, Królu wieków

Dla nas Chrystus stał się posłusznym aż do śmierci, i to śmierci krzyżowej.
Dlatego Bóg wywyższył Go nad wszystko i darował Mu imię ponad wszelkie imię.

Chwała Tobie, Królu wieków

EWANGELIA

Męka naszego Pana Jezusa Chrystusa według Świętego Łukasza (Łk 22, 14 – 23, 56)

+ – słowa Chrystusa
E. – słowa Ewangelisty
I. – słowa innych osób pojedynczych
T. – słowa kilku osób lub tłumu

Ostatnia Pascha

E. Gdy nadeszła pora, Jezus zajął miejsce u stołu i apostołowie z Nim. Wtedy rzekł do nich: + Gorąco pragnąłem spożyć tę Paschę z wami, zanim będę cierpiał. Albowiem powiadam wam: Nie będę już jej spożywać, aż się spełni w królestwie Bożym.

E. Potem wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie, rzekł: + Weźcie go i podzielcie między siebie; albowiem powiadam wam: odtąd nie będę już pił napoju z owocu winnego krzewu, aż przyjdzie królestwo Boże.

Ustanowienie Eucharystii

E. Następnie wziął chleb, odmówiwszy dziękczynienie, połamał go i podał im, mówiąc: + To jest Ciało moje, które za was będzie wydane: to czyńcie na moją pamiątkę! E. Tak samo i kielich wziął po wieczerzy, mówiąc: + Ten kielich to Nowe Przymierze we Krwi mojej, która za was będzie wylana.

Zapowiedź zdrady

Lecz oto ręka mojego zdrajcy jest obok Mnie na stole. Wprawdzie Syn Człowieczy odchodzi według tego, jak było postanowione, lecz biada temu człowiekowi, przez którego będzie wydany. E. A oni zaczęli wypytywać jeden drugiego, kto by spośród nich mógł to uczynić.

Spór o pierwszeństwo

Powstał również spór między nimi o to, który z nich zdaje się być największy. Lecz On rzekł do nich: + Królowie narodów panują nad nimi, a ich władcy przybierają miano dobroczyńców. Wy zaś nie tak macie postępować. Lecz największy między wami niech będzie jak najmłodszy, a przełożony jak sługa. Któż bowiem jest większy? Ten, kto siedzi za stołem, czy ten, kto służy? Czyż nie ten, kto siedzi za stołem? Otóż Ja jestem pośród was jako ten, kto służy.

Wy wytrwaliście przy Mnie w moich przeciwnościach. Dlatego i Ja przekazuję wam królestwo, jak Mnie przekazał je mój Ojciec: abyście w królestwie moim jedli i pili przy moim stole oraz zasiadali na tronach, sądząc dwanaście szczepów Izraela.

Obietnica dana Piotrowi i zapowiedź jego upadku

Szymonie, Szymonie, oto Szatan domagał się, żeby was przesiać jak pszenicę; ale Ja prosiłem za tobą, żeby nie ustała twoja wiara. Ty ze swej strony utwierdzaj twoich braci. E. On zaś rzekł: I. Panie, z Tobą gotów jestem iść nawet do więzienia i na śmierć. E. Lecz Jezus odrzekł: + Powiadam ci, Piotrze, nim zapieje dziś kogut, ty trzy razy wyprzesz się tego, że Mnie znasz.

Czas walki

E. I rzekł do nich: + Czy brak wam było czego, kiedy was posyłałem bez trzosa, bez torby i bez sandałów? E. Oni odpowiedzieli: T. Niczego. + Lecz teraz – E. mówił dalej – + kto ma trzos, niech go weźmie; tak samo torbę; a kto nie ma, niech sprzeda swój płaszcz i niechaj kupi miecz! Albowiem powiadam wam: to, co jest napisane, musi się spełnić na Mnie: Zaliczony został do złoczyńców. To bowiem, co się do Mnie odnosi, dobiega kresu. E. Oni rzekli: T. Panie, tu są dwa miecze. E. Odpowiedział im: + Wystarczy.

Modlitwa i trwoga konania

E. Potem wyszedł i udał się, według zwyczaju, na Górę Oliwną; towarzyszyli Mu także uczniowie. Gdy przyszedł na miejsce, rzekł do nich: + Módlcie się, abyście nie ulegli pokusie. E. A sam oddalił się od nich na odległość około rzutu kamieniem, padł na kolana i modlił się tymi słowami: + Ojcze, jeśli chcesz, zabierz ode Mnie ten kielich. Wszakże nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie! E. Wtedy ukazał Mu się anioł z nieba i pokrzepiał Go. Pogrążony w udręce, jeszcze usilniej się modlił, a Jego pot był jak gęste krople krwi, sączące się na ziemię. Gdy wstał od modlitwy i przyszedł do uczniów, zastał ich śpiących ze smutku. Rzekł do nich: + Czemu śpicie? Wstańcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie.

Pojmanie Jezusa

E. Gdy On jeszcze mówił, oto zjawił się tłum. A jeden z Dwunastu, imieniem Judasz, szedł na ich czele i podszedł do Jezusa, aby Go ucałować. Jezus mu rzekł: + Judaszu, pocałunkiem wydajesz Syna Człowieczego? E. Towarzysze Jezusa, widząc, na co się zanosi, zapytali: T. Panie, czy mamy uderzyć mieczem? E. I któryś z nich uderzył sługę najwyższego kapłana, i odciął mu prawe ucho. Lecz Jezus odpowiedział: + Przestańcie, dosyć! E. I dotknąwszy ucha, uzdrowił go. Do arcykapłanów zaś, dowódcy straży świątynnej i starszych, którzy wyszli przeciw Niemu, Jezus rzekł: + Wyszliście z mieczami i kijami jak na zbójcę? Gdy codziennie bywałem z wami w świątyni, nie podnieśliście rąk na Mnie, lecz to jest wasza godzina i panowanie ciemności.

Zaparcie się Piotra

E. Schwycili Go więc, poprowadzili i zawiedli do domu najwyższego kapłana. A Piotr szedł z daleka. Gdy rozniecili ogień na środku dziedzińca i zasiedli wkoło, Piotr usiadł także między nimi. A jakaś służąca, zobaczywszy go siedzącego przy ogniu, przyjrzała mu się uważnie i rzekła: I. I ten był razem z Nim. E. Lecz on zaprzeczył temu, mówiąc: I. Nie znam Go, kobieto. E. Po chwili zobaczył go ktoś inny i rzekł: I. I ty jesteś jednym z nich. E. Piotr odrzekł: I. Człowieku, nie jestem. E. Po upływie prawie godziny jeszcze ktoś inny począł zawzięcie twierdzić: I. Na pewno i ten był razem z Nim; jest przecież Galilejczykiem. E. Piotr zaś rzekł: I. Człowieku, nie wiem, co mówisz. E. I natychmiast, gdy on jeszcze mówił, zapiał kogut. A Pan obrócił się i spojrzał na Piotra. Wspomniał Piotr na słowo Pana, jak mu powiedział: Dziś, nim kogut zapieje, trzy razy się Mnie wyprzesz. I wyszedłszy na zewnątrz, gorzko zapłakał.

Jezus wyszydzony

Tymczasem ludzie, którzy pilnowali Jezusa, naigrawali się z Niego i bili Go. Zasłaniali Mu oczy i pytali: T. Prorokuj, kto Cię uderzył. E. Wiele też innych obelg miotali przeciw Niemu.

Przed Sanhedrynem

Skoro dzień nastał, zebrała się starszyzna ludu, arcykapłani i uczeni w Piśmie i kazali przyprowadzić Go przed ich Sanhedryn. Rzekli: T. Jeśli Ty jesteś Mesjaszem, powiedz nam! E. On im odrzekł: + Jeśli wam powiem, nie uwierzycie Mi, a jeśli was zapytam, nie dacie Mi odpowiedzi. Lecz odtąd Syn Człowieczy siedzieć będzie po prawej stronie Wszechmocy Bożej. E. Zawołali wszyscy: T. Więc Ty jesteś Synem Bożym? E. Odpowiedział im: + Tak. Ja Nim jestem. E. A oni zawołali: T. Na co nam jeszcze potrzeba świadectwa? Sami przecież słyszeliśmy z ust Jego.

Jezus przed Piłatem

E. I całe ich zgromadzenie powstało; i poprowadzili Go przed Piłata. Tam zaczęli oskarżać Go: T. Stwierdziliśmy, że ten człowiek podburza nasz naród, że odwodzi od płacenia podatków cezarowi i że siebie podaje za Mesjasza-Króla. E. Piłat zapytał Go: I. Czy Ty jesteś Królem żydowskim? E. Jezus odpowiedział mu: + Tak. E. Piłat więc oświadczył arcykapłanom i tłumom: I. Nie znajduję żadnej winy w tym człowieku. E. Lecz oni nastawali i mówili: T. Podburza lud, szerząc swą naukę po całej Judei, od Galilei, gdzie rozpoczął, aż dotąd. E. Gdy Piłat to usłyszał, zapytał, czy człowiek ten jest Galilejczykiem. A gdy się upewnił, że jest spod władzy Heroda, odesłał Go do Heroda, który w tych dniach również przebywał w Jerozolimie.

Jezus przed Herodem

Na widok Jezusa Herod bardzo się ucieszył. Od dawna bowiem chciał Go ujrzeć, ponieważ słyszał o Nim i spodziewał się, że zobaczy jakiś znak, zdziałany przez Niego. Zasypał Go też wieloma pytaniami, lecz Jezus nic mu nie odpowiedział. Arcykapłani zaś i uczeni w Piśmie stali i gwałtownie Go oskarżali. Wówczas wzgardził Nim Herod wraz ze swoją strażą; na pośmiewisko kazał Go ubrać w lśniący płaszcz i odesłał do Piłata. W tym dniu Herod i Piłat stali się przyjaciółmi. Przedtem bowiem byli z sobą w nieprzyjaźni.

Jezus ponownie przed Piłatem

Piłat więc kazał zwołać arcykapłanów, członków Sanhedrynu oraz lud i rzekł do nich: I. Przywiedliście mi tego człowieka pod zarzutem, że podburza lud. Otóż ja przesłuchałem Go wobec was i nie znalazłem w Nim żadnej winy w sprawach, o które Go oskarżacie. Ani też Herod – bo odesłał Go do nas; przecież nie popełnił On nic godnego śmierci. Każę Go więc wychłostać i uwolnię.

Jezus odrzucony przez swój naród

E. A był obowiązany uwalniać im jednego na święta. Zawołali więc wszyscy razem: T. Strać Tego, a uwolnij nam Barabasza! E. Był on wtrącony do więzienia za jakieś rozruchy powstałe w mieście i za zabójstwo. Piłat, chcąc uwolnić Jezusa, ponownie przemówił do nich. Lecz oni wołali: T. Ukrzyżuj, ukrzyżuj Go! E. Zapytał ich po raz trzeci: I. Cóż On złego uczynił? Nie znalazłem w Nim nic zasługującego na śmierć. Każę Go więc wychłostać i uwolnię. E. Lecz oni nalegali z wielkim wrzaskiem, domagając się, aby Go ukrzyżowano; i wzmagały się ich krzyki. Piłat więc zawyrokował, żeby ich żądanie zostało spełnione. Uwolnił im tego, którego się domagali, a który za bunt i zabójstwo był wtrącony do więzienia; Jezusa zaś zdał na ich wolę.

Droga krzyżowa

Gdy Go wyprowadzili, zatrzymali niejakiego Szymona z Cyreny, który wracał z pola. Włożyli na niego krzyż, aby go niósł za Jezusem.

A szło za Nim mnóstwo ludu, także kobiet, które zawodziły i płakały nad Nim. Lecz Jezus zwrócił się do nich i rzekł: + Córki jerozolimskie, nie płaczcie nade Mną; płaczcie raczej nad sobą i nad waszymi dziećmi! Oto bowiem przyjdą dni, kiedy mówić będą: Szczęśliwe niepłodne łona, które nie rodziły, i piersi, które nie karmiły. Wtedy zaczną wołać do gór: Padnijcie na nas! i do pagórków: Przykryjcie nas! Bo jeśli z zielonym drzewem to czynią, cóż się stanie z suchym?

E. Prowadzono też innych dwóch – złoczyńców, aby ich z Nim stracić.

Ukrzyżowanie

Gdy przyszli na miejsce zwane Czaszką, ukrzyżowali tam Jego i złoczyńców, jednego po prawej, drugiego po lewej Jego stronie. Jezus zaś mówił: + Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią. E. A oni rozdzielili między siebie Jego szaty, rzucając losy.

Wyszydzenie na krzyżu

Lud zaś stał i patrzył. A członkowie Sanhedrynu szydzili: T. Innych wybawiał, niechże teraz siebie wybawi, jeśli jest Mesjaszem, Bożym Wybrańcem. E. Szydzili z Niego i żołnierze; podchodzili do Niego i podawali Mu ocet, mówiąc: T. Jeśli Ty jesteś Królem żydowskim, wybaw sam siebie.

E. Był także nad Nim napis w języku greckim, łacińskim i hebrajskim: To jest Król żydowski.

Nawrócony złoczyńca

Jeden ze złoczyńców, których tam powieszono, urągał Mu: I. Czyż Ty nie jesteś Mesjaszem? Wybaw więc siebie i nas. E. Lecz drugi, karcąc go, rzekł: I. Ty nawet Boga się nie boisz, chociaż tę samą karę ponosisz? My przecież – sprawiedliwie, odbieramy bowiem słuszną karę za nasze uczynki, ale On nic złego nie uczynił. E. I dodał: I. Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa. E. Jezus mu odpowiedział: + Zaprawdę, powiadam ci: Dziś będziesz ze Mną w raju.

Śmierć Jezusa

E. Było już około godziny szóstej i mrok ogarnął całą ziemię aż do godziny dziewiątej. Słońce się zaćmiło i zasłona przybytku rozdarła się przez środek. Wtedy Jezus zawołał donośnym głosem: + Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mego. E. Po tych słowach wyzionął ducha.

Wszyscy klękają i przez chwilę zachowują milczenie.

Po zgonie Jezusa

Na widok tego, co się działo, setnik oddał chwałę Bogu, mówiąc: I. Istotnie, człowiek ten był sprawiedliwy. E. Wszystkie też tłumy, które zbiegły się na to widowisko, gdy zobaczyły, co się działo, powracały, bijąc się w piersi. Wszyscy Jego znajomi stali z daleka; a również niewiasty, które Mu towarzyszyły od Galilei, przypatrywały się temu.

Złożenie Jezusa do grobu

A był tam człowiek dobry i sprawiedliwy, imieniem Józef, członek Rady. Nie przystał on na ich uchwałę i postępowanie. Pochodził z miasta żydowskiego, Arymatei, i oczekiwał królestwa Bożego. On to udał się do Piłata i poprosił o ciało Jezusa. Zdjął je z krzyża, owinął w płótno i złożył w grobie wykutym w skale, w którym nikt jeszcze nie był pochowany. Był to dzień Przygotowania i szabat zaczynał jaśnieć.

Były przy tym niewiasty, które z Nim przyszły z Galilei. Obejrzały grób i w jaki sposób zostało złożone ciało Jezusa. Po powrocie przygotowały wonności i olejki; lecz zgodnie z przykazaniem zachowały spoczynek w szabat.

KOMENTARZ

Bracia.

Jezus wyruszył z wioski Betfage (okolice Góry Oliwnej) do Jerozolimy na święto Paschy, bo w tej tradycji był wychowany. Jednak Jezus zmienił rytuał Paschy, który związany był z łamaniem chleba przaśnego, „chleba udręczenia” symbolizującego wyzwolenie Żydów z niewoli egipskie na wypełnienie obietnicy mesjańskiej. Uczniowie, którzy widzieli liczne cuda Jezusa przekonali się, iż On jest prawdziwym Synem Boga Żywego. Tę postawę w stosunku do wjeżdżającego na źrebięciu oślicy wyrażali też ludzie ubodzy, prości, pokorni, a nie faryzeusze – uczeni w piśmie, którzy szemrali przeciwko Jezusowie. Negowali Jego nauczanie, oskarżali Go o łamanie prawa, by w końcu skazać Go na hańbiącą śmierć. Triumfalne witanie Jezusa w Jerozolimie w niedługim czasie, przerodzi się w wołanie o Jego ukrzyżowanie.

Nasuwa się pytanie. Czy w obecnych czasach nie mamy podobnych sytuacji? Przypomnijmy sobie przyjazd papieża JPII do Polski i jego wizytę w naszym parlamencie. Jak go wtedy witano i fetowano i to nawet przez najwyższych dostojników Polski i to dalekich od katolicyzmu. I jak się wielu z nich niegodnie zachowało po jego odejściu? Zobaczyliśmy też jak wielu naszych rodaków zrobiło swoje kariery właśnie na jego nauczaniu i jak się oni dzisiaj zachowują zarówno do faktów: niszczenia krzyży, znieważania i wyszydzania Jego wizerunku, profanowania miejsc kultu czy opluwania postaci tego największego Polaka. Zastanówmy się też: Czy milczeniem nie wspieramy tych, którzy zachowują się jak ci co wołali ukrzyżuj Go?

Chryste daj nam wszystkim ludziom naszych czasów łaskę wierności prawdzie. Spraw aby na nas nie spadło brzemię odpowiedzialności za niewidzenie i niesłyszenie zła. Daj nam męstwo sumienia.

brat Leszek

V Niedziela Wielkiego Postu, rok C, 06.04.2025 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Obietnica nowego wyzwolenia

Czytanie z Księgi proroka Izajasza (Iz 43, 16-21)

Tak mówi Pan, który otworzył drogę przez morze i ścieżkę przez potężne wody; który wyprowadził wozy i konie, także i potężne wojsko; upadli, już nie powstaną, zgaśli, jak knotek zostali zdmuchnięci.

«Nie wspominajcie wydarzeń minionych, nie roztrząsajcie w myśli dawnych rzeczy. Oto Ja dokonuję rzeczy nowej; pojawia się właśnie. Czyż jej nie poznajecie? Otworzę też drogę na pustyni, ścieżyny na pustkowiu. Sławić Mnie będą zwierzęta polne, szakale i strusie, gdyż na pustyni dostarczę wody i rzek na pustkowiu, aby napoić mój lud wybrany. Lud ten, który sobie utworzyłem, opowiadać będzie moją chwałę».

PSALM

(Ps 126 (125), 1b-2b. 2c-3. 4-5. 6 (R.: por. 3a))
REFREN: Pan Bóg uczynił wielkie rzeczy dla nas

Gdy Pan odmienił los Syjonu,
wydawało się nam, że śnimy.
Usta nasze były pełne śmiechu,
a język śpiewał z radości.

Mówiono wtedy między narodami:
«Wielkie rzeczy im Pan uczynił».
Pan uczynił nam wielkie rzeczy
i radość nas ogarnęła.

Odmień znowu nasz los, o Panie,
jak odmieniasz strumienie na Południu.
Ci, którzy we łzach sieją,
żąć będą w radości.

Idą i płaczą,
niosąc ziarno na zasiew,
lecz powrócą z radością,
niosąc swoje snopy.

DRUGIE CZYTANIE

Upodabniając się do śmierci Chrystusa, dojdę do powstania z martwych

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Filipian (Flp 3, 8-14)

Bracia:
Wszystko uznaję za stratę ze względu na najwyższą wartość poznania Chrystusa Jezusa, mojego Pana. Dla Niego wyzułem się ze wszystkiego i uznaję to za śmieci, bylebym pozyskał Chrystusa i znalazł się w Nim – nie mając mojej sprawiedliwości, pochodzącej z Prawa, lecz Bożą sprawiedliwość, otrzymaną dzięki wierze w Chrystusa, sprawiedliwość pochodzącą od Boga, opartą na wierze – przez poznanie Go: zarówno mocy Jego zmartwychwstania, jak i udziału w Jego cierpieniach – w nadziei, że upodabniając się do Jego śmierci, dojdę jakoś do pełnego powstania z martwych. Nie mówię, że już to osiągnąłem i już się stałem doskonały, lecz pędzę, abym też to zdobył, bo i sam zostałem zdobyty przez Chrystusa Jezusa.

Bracia, ja nie sądzę o sobie samym, że już zdobyłem, ale to jedno czynię: zapominając o tym, co za mną, a wytężając siły ku temu, co przede mną, pędzę ku wyznaczonej mecie, ku nagrodzie, do jakiej Bóg wzywa w górę, w Chrystusie Jezusie.

AKLAMACJA

Chwała Tobie, Królu wieków

Nawróćcie się do Boga waszego,
On bowiem jest łaskawy i miłosierny.

Chwała Tobie, Królu wieków

EWANGELIA

Od tej chwili już nie grzesz

Słowa Ewangelii według Świętego Jana (J 8, 1-11)

Jezus udał się na Górę Oliwną, ale o brzasku zjawił się znów w świątyni. Cały lud schodził się do Niego, a On, usiadłszy, nauczał ich.

Wówczas uczeni w Piśmie i faryzeusze przyprowadzili do Niego kobietę, którą dopiero co pochwycono na cudzołóstwie, a postawiwszy ją pośrodku, powiedzieli do Niego: «Nauczycielu, tę kobietę dopiero co pochwycono na cudzołóstwie. W Prawie Mojżesz nakazał nam takie kamienować. A Ty co powiesz?» Mówili to, wystawiając Go na próbę, aby mieli o co Go oskarżyć.

Lecz Jezus, schyliwszy się, pisał palcem po ziemi. A kiedy w dalszym ciągu Go pytali, podniósł się i rzekł do nich: «Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci w nią kamieniem». I powtórnie schyliwszy się, pisał na ziemi.

Kiedy to usłyszeli, jeden po drugim zaczęli odchodzić, poczynając od starszych, aż do ostatnich. Pozostał tylko Jezus i kobieta stojąca na środku.

Wówczas Jezus, podniósłszy się, rzekł do niej: «Kobieto, gdzież oni są? Nikt cię nie potępił?» A ona odrzekła: «Nikt, Panie!» Rzekł do niej Jezus: «I Ja ciebie nie potępiam. Idź i odtąd już nie grzesz».

KOMENTARZ

Bracia.

Pierwsze czytanie z Księgi proroka Izajasza ukazuje wszechmoc Stwórcy, dokonania Boga dla człowieka. Wielkość Boga wyrażają słowa modlitwy „Panie Ty wszystko możesz”. Tę dobroć tłumaczy i wyjaśnia tylko miłość Najwyższego do tych, których stworzył. W drugim czytaniu mamy zhierarchizowanie wartości i wskazanie na te, które otwierają drzwi jutra.

Ewangelia według Św. Jana to połączenie prawd zawartych w Starym i Nowym Testamencie. Te dwie Księgi tworzą integralną całość i stanowią źródło, z którego należy czerpać wiedzę do mądrego i moralnego postępowania wiodącego do tego co wielkie, wyższe i mądre. Pierwsza część przedstawia prawo Mojżeszowe nakazujące karanie kobiet za cudzołóstwo ukamieniowaniem. Przykazanie Dekalogu „Nie cudzołóż” zostało rozszerzone przez Żydów o karę śmierci - miała ona zapewniać czystość moralną małżeństw. W tym nieludzkim rygorze brakuje jednak przebaczenia. Jezus uzmysławia faryzeuszom ich hipokryzję i unaocznia im, że przez rzucanie oskarżeń na kogoś pragną się wywyższyć, wybielić i być lepszymi; pokazuje głęboką psychologiczną prawdę o człowieku, o jego skłonnościach do wywyższania się, do subiektywnej, dalekiej od prawdy, oceny samego. Odkupiciel uzmysławia faryzeuszom, iż oni sami też nie są bezgrzeszni, a zatem nie mają prawa do takiego postępowania. Światło jakie dobiega do nas z tej Ewangelii pokazuje mądrość przebaczania, która winna być impulsem do krytycznego spojrzenie na własne postępowanie, często jakże bardzo grzeszne.

Nasuwają się zatem pytania: Czy należy zawsze podawać rękę tym, którzy w wysokim stopniu łamią prawo? I kiedy tę rękę powinniśmy wyciągać? Czy absolutyzacja wybaczania, tak dzisiaj często postulowana, miłosierdzie bez granic w stosunku do zła nie rodzi często złych owoców i nie buduje bezrefleksyjności, nierzadko prowadzącej do popełniania jeszcze większych grzechów i nieprawości. Jezus na te moralne dylematy udzielił nam czytelnej odpowiedzi. Jest nią zarówno wypędzenie bezczeszczących świątynie kupców, jak i postępowanie wobec jawnogrzesznicy. Zatem starajmy się uczyć od Jezusa jak być człowiekiem moralnym, pokornym i sprawiedliwym. Zatem wypływajmy na głębie.

brat Leszek

IV Niedziela Wielkiego Postu, rok C, 30.03.2025 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Naród wybrany obchodzi pierwszą Paschę w Ziemi Obiecanej

Czytanie z Księgi Jozuego (Joz 5, 9a. 10-12)

Pan rzekł do Jozuego: «Dziś zrzuciłem z was hańbę egipską».

Rozłożyli się obozem Izraelici w Gilgal i tam obchodzili Paschę czternastego dnia miesiąca wieczorem, na stepach Jerycha. Następnego dnia Paschy jedli z plonu tej krainy, chleby przaśne i ziarna prażone tego samego dnia.

Manna ustała następnego dnia, gdy zaczęli jeść plon tej ziemi. Nie mieli już więcej Izraelici manny, lecz żywili się tego roku plonami ziemi Kanaan.

PSALM

(Ps 34 (33), 2-3. 4-5. 6-7 (R.: por. 9a))
REFREN: Wszyscy zobaczcie, jak nasz Pan jest dobry

Będę błogosławił Pana po wieczne czasy,
Jego chwała będzie zawsze na moich ustach.
Dusza moja chlubi się Panem,
niech słyszą to pokorni i niech się weselą.

Wysławiajcie razem ze mną Pana,
wspólnie wywyższajmy Jego imię.
Szukałem pomocy u Pana, a On mnie wysłuchał
i wyzwolił od wszelkiej trwogi.

Spójrzcie na Niego, a rozpromienicie się radością,
oblicza wasze nie zapłoną wstydem.
Oto zawołał biedak i Pan go usłyszał,
i uwolnił od wszelkiego ucisku.

DRUGIE CZYTANIE

Bóg pojednał nas z sobą w Chrystusie

Czytanie z Drugiego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian (2 Kor 5, 17-21)

Bracia:
Jeżeli ktoś pozostaje w Chrystusie, jest nowym stworzeniem. To, co dawne, minęło, a oto wszystko stało się nowe. Wszystko zaś to pochodzi od Boga, który pojednał nas z sobą przez Chrystusa i zlecił nam posługę jednania. Albowiem w Chrystusie Bóg jednał z sobą świat, nie poczytując ludziom ich grzechów, nam zaś przekazując słowo jednania. Tak więc w imieniu Chrystusa spełniamy posłannictwo jakby Boga samego, który przez nas udziela napomnień.

W imię Chrystusa prosimy: pojednajcie się z Bogiem! On to dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu, abyśmy się stali w Nim sprawiedliwością Bożą.

AKLAMACJA

Chwała Tobie, Królu wieków

Zabiorę się i pójdę do mego ojca, i powiem:
«Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Niebu i względem ciebie».

Chwała Tobie, Królu wieków

EWANGELIA

Przypowieść o synu marnotrawnym

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 15, 1-3. 11-32)

W owym czasie przybliżali się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie, mówiąc: «Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi».

Opowiedział im wtedy następującą przypowieść: «Pewien człowiek miał dwóch synów. Młodszy z nich rzekł do ojca: „Ojcze, daj mi część własności, która na mnie przypada”. Podzielił więc majątek między nich. Niedługo potem młodszy syn, zabrawszy wszystko, odjechał w dalekie strony i tam roztrwonił swoją własność, żyjąc rozrzutnie.

A gdy wszystko wydał, nastał ciężki głód w owej krainie, i on sam zaczął cierpieć niedostatek. Poszedł i przystał na służbę do jednego z obywateli owej krainy, a ten posłał go na swoje pola, żeby pasł świnie. Pragnął on napełnić swój żołądek strąkami, którymi żywiły się świnie, lecz nikt mu ich nie dawał.

Wtedy zastanowił się i rzekł: „Iluż to najemników mojego ojca ma pod dostatkiem chleba, a ja tu przymieram głodem. Zabiorę się i pójdę do mego ojca, i powiem mu: Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Niebu i względem ciebie; już nie jestem godzien nazywać się twoim synem: uczyń mnie choćby jednym z twoich najemników”. Zabrał się więc i poszedł do swojego ojca.

A gdy był jeszcze daleko, ujrzał go jego ojciec i wzruszył się głęboko; wybiegł naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i ucałował go. A syn rzekł do niego: „Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Niebu i wobec ciebie, już nie jestem godzien nazywać się twoim synem”.

Lecz ojciec powiedział do swoich sług: „Przynieście szybko najlepszą szatę i ubierzcie go; dajcie mu też pierścień na rękę i sandały na nogi! Przyprowadźcie utuczone cielę i zabijcie: będziemy ucztować i weselić się, ponieważ ten syn mój był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się”. I zaczęli się weselić.

Tymczasem starszy jego syn przebywał na polu. Gdy wracał i był blisko domu, usłyszał muzykę i tańce. Przywołał jednego ze sług i pytał go, co to ma znaczyć. Ten mu rzekł: „Twój brat powrócił, a ojciec twój kazał zabić utuczone cielę, ponieważ odzyskał go zdrowego”.

Rozgniewał się na to i nie chciał wejść; wtedy ojciec jego wyszedł i tłumaczył mu. Lecz on odpowiedział ojcu: „Oto tyle lat ci służę i nie przekroczyłem nigdy twojego nakazu; ale mnie nigdy nie dałeś koźlęcia, żebym się zabawił z przyjaciółmi. Skoro jednak wrócił ten syn twój, który roztrwonił twój majątek z nierządnicami, kazałeś zabić dla niego utuczone cielę”.

Lecz on mu odpowiedział: „Moje dziecko, ty zawsze jesteś ze mną i wszystko, co moje, do ciebie należy. A trzeba było weselić się i cieszyć z tego, że ten brat twój był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się”».

KOMENTARZ

Bracia

Czwarta niedziela Wielkiego Postu i kolejne czytania wzywające do nawrócenia, pokuty i pojednania. „W imię Chrystusa prosimy – zachęca św. Paweł – pojednajcie się z Bogiem”. Ale w dzisiejszej Ewangelii szczególnie uderza siła Bożego przebaczenia, bezwarunkowej miłości Boga, niestrudzone wychodzenie naprzeciw zagubionemu człowiekowi. Św. Łukasz poprzedza odczytywany dziś fragment dwoma przypowieściami, które Jezus kierował do faryzeuszy i uczonych w piśmie: o zgubionej i odnalezionej owcy oraz zgubionej i odnalezionej drachmie. Prosty rachunek nakazywałby zapomnieć o drobnej stracie i pilnować całego stada czy majątku. Ale radości pasterza i kobiety z odnalezionej zguby uzmysławia nam, że nie chodzi tu o rachunek strat i zysków, lecz płynącą z Bożej miłości radość z jednego nawróconego grzesznego człowieka.

Odczytywana dziś przypowieść o synu marnotrawnym sięga jeszcze głębiej w ukazaniu nieskończonej miłości Boga wobec człowieka i pomocy jaką Bóg mu ofiaruje. Młodszy syn nie chciał czekać na przypadającą nań po śmierci ojca część majątku. Otrzymawszy ją porzucił ojca, a pieniądze roztrwonił. Dopiero później, doświadczając twardej lekcji życia, cierpień i upokorzeń, rozumie swój grzech. Nie tylko wobec swojego ojca, to przecież grzech wobec Boga, wobec Bożego porządku. Pełen skruty idzie więc prosić o przebaczenie i ponowne przyjęcie. Miłosierny ojciec przebacza i przywraca mu godność – obdarowuje piękną szatą, pierścieniem i sandałami, cieszy się z domownikami, bo – jak mówi – „syn mój był umarł, a znowu ożył; zaginął, a odnalazł się”.

Słuchając tego, nie mamy wątpliwości o jak wielką stawkę tu chodzi: człowiek ten przez pojednanie z Bogiem „znowu ożył”. Czy to znaczy, że nie jest ważna sprawiedliwość, że można lekceważyć prawo Boże, że życie ludzkie jest domeną moralnego relatywizmu? Nie, widzimy przecież, że doświadczenia życia skłaniają marnotrawnego syna do uznania prawdy o sobie i swoim grzechu, do nawrócenia, pokuty i prośby o przebaczenie. Ale zarazem zaczynamy zdawać sobie sprawę, jakim niezrozumieniem ludzkiej kondycji, jak wielką pychą byłoby tylko w samym sobie widzieć siłę prowadzącą do Boga. Nasza nadzieja – by odwołać się do sceny ewangelicznej przypowieści – leży w wyglądającym naszego powrotu Ojcu, który wybiegnie na drogę, obejmie i ucałuje. Bez nadziei na Boże miłosierdzie grzesznikowi pozostaje los Judasza Iskarioty.

Jednak nie jest łatwo zrozumieć miłosierdzie Boga, zwłaszcza gdy odnosi się do innych i wydaje się sprzeczne ze sprawiedliwością. Starszy syn, który zawsze był przy ojcu, zawsze mu pomagał, czuje się skrzywdzony. Rozgoryczenie każe mu wierzyć, iż jego wysiłki są niesprawiedliwie lekceważone. Zazdrośnie strzeże swojej pozycji, odrzuca nawrócenie brata, nie pojmuje bezwarunkowej ojcowskiej miłości. Ojciec jednak nie potępia go. Także ku niemu zwraca się z miłością: „Moje dziecko, ty zawsze jesteś przy mnie i wszystko moje do ciebie należy. A trzeba się weselić i cieszyć z tego, że ten brat twój był umarły, a znowu ożył, zaginął, a odnalazł się”.

Te ostatnie słowa skierowane są również do każdego z nas, tak jak do każdego kieruje się niełatwa w życiu codziennym nauka Jezusa o miłości bliźniego.

brat Jan Lencznarowicz

III Niedziela Wielkiego Postu, rok C, 23.03.2025 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Powołanie Mojżesza

Czytanie z Księgi Wyjścia (Wj 3, 1-8a. 13-15)

Gdy Mojżesz pasł owce swego teścia imieniem Jetro, kapłana Madianitów, zaprowadził owce w głąb pustyni i doszedł do Góry Bożej Horeb. Wtedy ukazał mu się Anioł Pański w płomieniu ognia, ze środka krzewu. Mojżesz widział, jak krzew płonął ogniem, a nie spłonął od niego.

Wtedy Mojżesz powiedział do siebie: «Podejdę, żeby się przyjrzeć temu niezwykłemu zjawisku. Dlaczego krzew się nie spala?» Gdy zaś Pan ujrzał, że podchodzi, by się przyjrzeć, zawołał Bóg do niego ze środka krzewu: «Mojżeszu, Mojżeszu!» On zaś odpowiedział: «Oto jestem».

Rzekł mu Bóg: «Nie zbliżaj się tu! Zdejmij sandały z nóg, gdyż miejsce, na którym stoisz, jest ziemią świętą». Powiedział jeszcze Pan: «Jestem Bogiem ojca twego, Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba». Mojżesz zasłonił twarz, bał się bowiem zwrócić oczy na Boga.

Pan mówił: «Dosyć napatrzyłem się na udrękę ludu mego w Egipcie i nasłuchałem się narzekań jego na ciemięzców, znam więc jego uciemiężenie. Zstąpiłem, aby go wyrwać z rąk Egiptu i wyprowadzić z tej ziemi do ziemi żyznej i przestronnej, do ziemi, która opływa w mleko i miód». Mojżesz zaś rzekł Bogu: «Oto pójdę do Izraelitów i powiem im: Bóg ojców naszych posłał mnie do was. Lecz gdy oni mnie zapytają, jakie jest Jego imię, cóż im mam powiedzieć?» Odpowiedział Bóg Mojżeszowi: «Jestem, który jestem». I dodał: «Tak powiesz synom Izraela: Jestem posłał mnie do was».

Mówił dalej Bóg do Mojżesza: «Tak powiesz Izraelitom: Pan, Bóg ojców waszych, Bóg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg Jakuba posłał mnie do was. To jest imię moje na wieki i to jest moje zawołanie na najdalsze pokolenia».

PSALM

(Ps 103 (102), 1b-2. 3-4. 6-7. 8 i 11 (R.: por. 8a))
REFREN: Pan jest łaskawy, pełen miłosierdzia

Błogosław, duszo moja, Pana,
i wszystko, co jest we mnie, święte imię Jego.
Błogosław, duszo moja, Pana
i nie zapominaj o wszystkich Jego dobrodziejstwach.

On odpuszcza wszystkie twoje winy
i leczy wszystkie choroby.
On twoje życie ratuje od zguby,
obdarza cię łaską i zmiłowaniem.

Dzieła Pana są sprawiedliwe,
wszystkich uciśnionych ma w swojej opiece.
Drogi swoje objawił Mojżeszowi,
swoje dzieła synom Izraela.

Miłosierny jest Pan i łaskawy,
nieskory do gniewu i bardzo cierpliwy.
Bo jak wysoko niebo wznosi się nad ziemią,
tak wielka jest łaska Pana dla Jego czcicieli.

DRUGIE CZYTANIE

Życie Izraela na pustyni jest zapowiedzią rzeczy przyszłych

Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian (1 Kor 10, 1-6. 10-12)

Nie chciałbym, bracia, byście nie wiedzieli, że nasi ojcowie wszyscy co prawda zostawali pod obłokiem, wszyscy przeszli przez morze i wszyscy byli ochrzczeni w imię Mojżesza, w obłoku i w morzu; wszyscy też spożywali ten sam pokarm duchowy i pili ten sam duchowy napój. Pili zaś z towarzyszącej im duchowej skały, a skałą był Chrystus. Lecz w większości z nich nie upodobał sobie Bóg; polegli bowiem na pustyni.

Stało się zaś to wszystko, by mogło posłużyć za przykład dla nas, abyśmy nie byli skłonni do złego, tak jak oni zła pragnęli. Nie szemrajcie, jak niektórzy z nich szemrali – i zostali wytraceni przez dokonującego zagłady. A wszystko to przydarzało się im jako zapowiedź rzeczy przyszłych, spisane zaś zostało ku pouczeniu nas, których dosięga kres czasów. Niech przeto ten, komu się zdaje, że stoi, baczy, aby nie upadł.

AKLAMACJA

Chwała Tobie, Słowo Boże

Pan mówi: Nawracajcie się,
bliskie jest królestwo niebieskie.

Chwała Tobie, Słowo Boże

EWANGELIA

Jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 13, 1-9)

W tym czasie przyszli jacyś ludzie i donieśli Jezusowi o Galilejczykach, których krew Piłat zmieszał z krwią ich ofiar.

Jezus im odpowiedział: «Czyż myślicie, że ci Galilejczycy byli większymi grzesznikami niż inni mieszkańcy Galilei, iż to ucierpieli? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie. Albo myślicie, że owych osiemnastu, na których zwaliła się wieża w Siloam i zabiła ich, było większymi winowajcami niż inni mieszkańcy Jeruzalem? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy tak samo zginiecie».

I opowiedział im następującą przypowieść: «Pewien człowiek miał zasadzony w swojej winnicy figowiec; przyszedł i szukał na nim owoców, ale nie znalazł. Rzekł więc do ogrodnika: „Oto już trzy lata, odkąd przychodzę i szukam owocu na tym figowcu, a nie znajduję. Wytnij go, po co jeszcze ziemię wyjaławia?” Lecz on mu odpowiedział: „Panie, jeszcze na ten rok go pozostaw, aż okopię go i obłożę nawozem; i może wyda owoc. A jeśli nie, w przyszłości możesz go wyciąć”».

KOMENTARZ

Bracia

Z płonącego krzewu przemówił Bóg do Mojżesza i zapowiedział, iż uwolni Izraelitów z domu niewoli i zaprowadzi „do ziemi, która opływa w mleko i miód”. Jezus w przypowieści opisuje właściciela winnicy, który od lat przypatruje się zasadzonemu drzewu figowemu i wciąż szuka owoców. Ogrodnik troskliwie je okopuje i nawozi, z nadzieją, że drzewo wreszcie zaowocuje i prosi właściciela, aby je zachował. Oto miłosierny Bóg wychodzi na spotkanie zagubionemu, grzesznemu człowiekowi. Przecież:
„Miłosierny jest Pan i łaskawy,
nieskory do gniewu i bardzo cierpliwy.
Bo jak wysoko niebo wznosi się nad ziemią,
tak wielka jest łaska Pana dla Jego czcicieli”.

Z pozornego bezpieczeństwa swojej codzienności, swojej letniej wiary, często wręcz „bezobjawowej”, patrzę na świat i ludzi. Jak łatwo potrafię wyjaśnić spadające na nich nieszczęścia – sami je na siebie ściągnęli, mnie to nie dotyczy. To przecież oczywiste. Jednak Jezus rozwiewa tę iluzję i przestrzega: „Jeśli się nie nawrócicie, wszyscy tak samo zginiecie”. Echo tego ostrzeżenia znajdujemy w słowach św. Pawła, przywołujących przykład Żydów wędrujących do Ziemi Obiecanej. Choć wszyscy przeszli przez morze, choć wszyscy byli ochrzczeni w imię Mojżesza, spożywali ten sam pokarm duchowy, to nie wszyscy pozostali wierni Bogu i jego przykazaniom, nie wszyscy dotarli do celu. Upomina więc Apostoł Narodów: „Niech przeto ten, komu się zdaje, że stoi, baczy, aby nie upadł”.

Tak łatwo dać się owładnąć pozornej pewności, ograniczyć do połowicznych gestów i zastygnąć w ich plątaninie. Ale wciąż jeszcze ogrodnik z miłością opiekuje się drzewem figowym, jeszcze właściciel winnicy z nadzieją oczekuje owocu. Nie jest za późno nawrócić się i pójść za Jezusem, czy raczej wciąż nawracać się każdego dnia i wytrwale iść za Nim. Wielki Post to czas oczyszczenia i pokuty, to szansa na takie nawrócenie.

brat Jan Lencznarowicz

II Niedziela Wielkiego Postu, rok C, 16.03.2025 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Bóg zawiera przymierze z Abrahamem

Czytanie z Księgi Rodzaju (Rdz 15, 5-12. 17-18)

Bóg, poleciwszy Abramowi wyjść z namiotu, rzekł: «Spójrz na niebo i policz gwiazdy, jeśli zdołasz to uczynić»; potem dodał: «Tak liczne będzie twoje potomstwo». Abram uwierzył i Pan poczytał mu to za zasługę.

Potem rzekł do niego: «Ja jestem Pan, który ciebie wywiodłem z Ur chaldejskiego, aby ci dać ten oto kraj na własność». A na to Abram: «O Panie, mój Boże, jak będę mógł się upewnić, że otrzymam go na własność?» Wtedy Pan rzekł: «Wybierz dla Mnie trzyletnią jałowicę, trzyletnią kozę i trzyletniego barana, a nadto synogarlicę i gołębicę».

Wybrawszy to wszystko, Abram poprzerąbywał je wzdłuż na połowy i przerąbane części ułożył jedną naprzeciw drugiej; ptaków nie porozcinał. Kiedy zaś do tego mięsa zaczęło zlatywać się ptactwo drapieżne, Abram je odpędził. A gdy słońce chyliło się ku zachodowi, Abram zapadł w głęboki sen i opanowało go uczucie lęku, jak gdyby ogarnęła go wielka ciemność.

A kiedy słońce zaszło i nastał mrok nieprzenikniony, ukazał się dym jakby wydobywający się z pieca i ogień niby gorejąca pochodnia i przesunęły się między tymi połowami zwierząt. Wtedy to właśnie Pan zawarł przymierze z Abramem, mówiąc: «Potomstwu twemu daję ten kraj, od Rzeki Egipskiej aż do rzeki wielkiej, rzeki Eufrat».

PSALM

(Ps 27 (26), 1bcde. 7-8. 9abc. 13-14 (R.: 1b))
REFREN: Pan moim światłem i zbawieniem moim

Pan moim światłem i zbawieniem moim,
kogo miałbym się lękać?
Pan obrońcą mego życia,
przed kim miałbym czuć trwogę?

Usłysz, Panie, kiedy głośno wołam,
zmiłuj się nade mną i mnie wysłuchaj.
O Tobie mówi serce moje:
«Szukaj Jego oblicza!»
Będę szukał oblicza Twego, Panie.

Nie zakrywaj przede mną swojej twarzy,
nie odtrącaj w gniewie Twego sługi.
Ty jesteś moją pomocą,
więc mnie nie odrzucaj.

Wierzę, że będę oglądał dobra Pana
w krainie żyjących.
Oczekuj Pana, bądź mężny,
nabierz odwagi i oczekuj Pana.

DRUGIE CZYTANIE

Chrystus przekształci nasze ciała na podobne do swego chwalebnego ciała

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Filipian (Flp 3, 17 – 4, 1)

Bracia, bądźcie wszyscy razem moimi naśladowcami i wpatrujcie się w tych, którzy tak postępują, jak tego wzór macie w nas. Wielu bowiem postępuje jak wrogowie krzyża Chrystusowego, o których często wam mówiłem, a teraz mówię z płaczem. Ich losem – zagłada, ich bogiem – brzuch, a chwała – w tym, czego winni się wstydzić. To ci, których dążenia są przyziemne. Nasza bowiem ojczyzna jest w niebie. Stamtąd też jako Zbawcy wyczekujemy Pana Jezusa Chrystusa, który przekształci nasze ciało poniżone w podobne do swego chwalebnego ciała tą mocą, jaką może On także wszystko, co jest, sobie podporządkować.

Przeto, bracia umiłowani, za którymi tęsknię – radości i chwało moja! – tak trwajcie mocno w Panu, umiłowani!

AKLAMACJA

Chwała Tobie, Królu wieków

Z obłoku świetlanego odezwał się głos Ojca:
«To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie».

Chwała Tobie, Królu wieków

EWANGELIA

Przez cierpienie – do chwały zmartwychwstania

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 9, 28b-36)

Jezus wziął z sobą Piotra, Jana i Jakuba i wyszedł na górę, aby się modlić. Gdy się modlił, wygląd Jego twarzy się odmienił, a Jego odzienie stało się lśniąco białe. A oto dwóch mężów rozmawiało z Nim. Byli to Mojżesz i Eliasz. Ukazali się oni w chwale i mówili o Jego odejściu, którego miał dopełnić w Jeruzalem. Tymczasem Piotr i towarzysze snem byli zmorzeni. Gdy się ocknęli, ujrzeli Jego chwałę i obydwu mężów, stojących przy Nim.

Gdy oni się z Nim rozstawali, Piotr rzekł do Jezusa: «Mistrzu, dobrze, że tu jesteśmy. Postawimy trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza». Nie wiedział bowiem, co mówi. Gdy jeszcze to mówił, pojawił się obłok i osłonił ich; zlękli się, gdy weszli w obłok.

A z obłoku odezwał się głos: «To jest Syn mój, Wybrany, Jego słuchajcie!» W chwili gdy odezwał się ten głos, okazało się, że Jezus jest sam.

A oni zachowali milczenie i w owym czasie nikomu nic nie opowiedzieli o tym, co zobaczyli.

KOMENTARZ

Bracia

Wielki Post, nawiązujący do czterdziestodniowego kuszenia Chrystusa na pustyni, to czas nawrócenia i pokuty, przygotowania na przeżycie wspomnienia Jego męki, śmierci i zmartwychwstania. A jednak już dziś w drugą niedzielę Wielkiego Postu św. Łukasz stawia przed naszymi oczyma obraz Przemienienia Pańskiego. Jezusa widzimy nie tylko odmienionego zewnętrznie – jego twarz, jego ubiór wskazują na głęboką przemianę wewnętrzną. Przed nami, uczniami Ewangelii, przyzwyczajonymi do obrazu Chrystusa w Jego ludzkiej naturze, odsłania się na chwilę Jego Boska chwała. Z obłoku, w tradycji starotestamentowej symbolu obecności Boga, rozlega się głos: „To jest Syn mój, Wybrany, Jego słuchajcie!”, a samym mianem Wybranego Syna Boga określano Mesjasza.

Bogate w biblijne znaczenie jest także umieszczenie tego zdarzenia na górze – miejscu spotkania Boga i człowieka. Tak też było w przypadku towarzyszących teraz Chrystusowi Mojżesza i Eliasza, którzy wcześniej na górze Synaj dostąpili objawienia. Ich obecność na górze Tabor, gdzie jak się przyjmuje nastąpiło Przemienienie Pańskie, to odniesienie do Prawa i proroków Starego Testamentu. Jednocześnie zapowiedź bliskich już mesjańskich wydarzeń – śmierci i zmartwychwstania Chrystusa, bowiem „mówili o Jego odejściu, którego miał dopełnić w Jeruzalem”. Przemienienie, a więc odsłonięcie Boskiej chwały Chrystusa przed oczyma obudzonych, lecz wciąż zdezorientowanych uczniów, wzmacnia ich i przygotowuje na to „odejście”, które przez krzyż prowadzi do zwycięstwa nad śmiercią. Daje także otuchę przyszłym uczniom, by wziąć na barki krzyż i podążając za Zbawicielem przemieniać się nieustannie.

Św. Paweł przypominał o tym chrześcijanom zamieszkałym w macedońskim mieście Filippi. Pisał do nich, aby oczekiwać na Jezusa Chrystusa jako Zbawcę, „który przekształci nasze ciało poniżone w podobne do swego chwalebnego ciała”.

Czy i my odważymy się z wiarą Abrahama wyruszyć w daleką drogę do naszej ojczyzny, która jest w niebie? Czy za Psalmistą potrafimy powtórzyć:
Pan moim światłem i zbawieniem moim,
Kogo miałbym się lękać?”

brat Jan Lencznarowicz

I Niedziela Wielkiego Postu, rok C, 09.03.2025 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Wyznanie wiary ludu wybranego

Czytanie z Księgi Powtórzonego Prawa (Pwt 26, 4-10)

Mojżesz powiedział do ludu: «Kapłan weźmie koszyk z twoich rąk i położy go przed ołtarzem Pana, Boga twego. A ty wówczas wypowiesz te słowa wobec Pana, Boga swego: „Ojciec mój, tułacz Aramejczyk, zstąpił do Egiptu, przybył tam w niewielkiej liczbie ludzi i tam się rozrósł w naród ogromny, silny i liczny. Egipcjanie źle się z nami obchodzili, gnębili nas i nałożyli na nas ciężkie roboty przymusowe. Wtedy wołaliśmy do Pana, Boga ojców naszych. Pan usłyszał nasze wołanie, wejrzał na naszą nędzę, nasz trud i nasze uciemiężenie. Wyprowadził nas Pan z Egiptu mocną ręką i wyciągniętym ramieniem wśród wielkiej grozy, znaków i cudów. Przyprowadził nas na to miejsce i dał nam ten kraj opływający w mleko i miód. Teraz oto przyniosłem pierwociny płodów ziemi, którą dałeś mi, Panie”.

Rozłożysz je przed Panem, Bogiem swoim. Oddasz pokłon Panu, Bogu swemu».

PSALM

(Ps 91 (90), 1-2. 10-11. 12-13. 14-15(R.: por. 15b))
REFREN: Bądź ze mną, Panie, w moim utrapieniu

Kto się w opiekę oddał Najwyższemu
i w cieniu Wszechmocnego mieszka,
mówi do Pana: «Ty jesteś moją ucieczką i twierdzą,
Boże mój, któremu ufam».

Nie przystąpi do ciebie niedola,
a cios nie dosięgnie twojego namiotu.
Bo rozkazał swoim aniołom,
aby cię strzegli na wszystkich twych drogach.

Będą cię nosili na rękach,
abyś stopy nie uraził o kamień.
Będziesz stąpał po wężach i żmijach,
a lwa i smoka podepczesz.

«Ja go wybawię, bo przylgnął do Mnie,
osłonię go, bo poznał moje imię.
Będzie Mnie wzywał, a Ja go wysłucham
i będę z nim w utrapieniu,
wyzwolę go i sławą obdarzę».

DRUGIE CZYTANIE

Wyznanie wiary prowadzi do zbawienia

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Rzymian (Rz 10, 8-13)

Bracia:
Cóż mówi Pismo? «Słowo to jest blisko ciebie, na twoich ustach i w sercu twoim». A jest to słowo wiary, którą głosimy. Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych – osiągniesz zbawienie. Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do sprawiedliwości, a wyznawanie jej ustami – do zbawienia. Wszak mówi Pismo: «Żaden, kto wierzy w Niego, nie będzie zawstydzony».

Nie ma już różnicy między Żydem a Grekiem. Jeden jest bowiem Pan wszystkich. On to rozdziela swe bogactwa wszystkim, którzy Go wzywają. Albowiem «każdy, kto wezwie imienia Pańskiego, będzie zbawiony».

AKLAMACJA

Chwała Tobie, Słowo Boże

Nie samym chlebem żyje człowiek,
lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych.

Chwała Tobie, Słowo Boże

EWANGELIA

Jezus przebywał w Duchu Świętym na pustyni i był kuszony

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 4, 1-13)

Pełen Ducha Świętego, powrócił Jezus znad Jordanu, a wiedziony był przez Ducha na pustyni czterdzieści dni, i był kuszony przez diabła. Nic przez owe dni nie jadł, a po ich upływie poczuł głód.

Rzekł Mu wtedy diabeł: «Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz temu kamieniowi, żeby stał się chlebem». Odpowiedział mu Jezus: «Napisane jest: „Nie samym chlebem żyje człowiek”».

Wówczas powiódł Go diabeł w górę, pokazał Mu w jednej chwili wszystkie królestwa świata i rzekł do Niego: «Tobie dam potęgę i wspaniałość tego wszystkiego, bo mnie są poddane i mogę je dać, komu zechcę. Jeśli więc upadniesz i oddasz mi pokłon, wszystko będzie Twoje». Lecz Jezus mu odrzekł: «Napisane jest: „Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz”».

Zawiódł Go też do Jerozolimy, postawił na szczycie narożnika świątyni i rzekł do Niego: «Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się stąd w dół. Jest bowiem napisane: „Aniołom swoim da rozkaz co do ciebie, żeby cię strzegli, i na rękach nosić cię będą, byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień”». Lecz Jezus mu odparł: «Powiedziano: „Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego”».

Gdy diabeł dopełnił całego kuszenia, odstąpił od Niego do czasu.

KOMENTARZ

Bracia

Św. Paweł zanim przybył do Rzymu wyjaśniał w liście do tamtejszego Kościoła, że to Chrystus jest celem i wypełnieniem Prawa. Jeśli wyznasz – nauczał – że Jezus jest Panem, jeśli uwierzysz w Jego zmartwychwstanie, jeśli wyrazisz tę wiarę, bez względu na to, czy jesteś Żydem czy Grekiem, osiągniesz zbawienie. „Każdy, kto wezwie imienia Pańskiego będzie zbawiony”. Przez pokolenia Kościół niósł wiarę aż dziś również my mamy szansę ją przyjąć i szczerze wyznawać.

A jednak, jak naród izraelski przez czterdzieści lat wędrówki do Ziemi Obiecanej, tak i my gubimy się na ścieżkach życia. Zafascynowani rozmaitością spraw, rzeczy, sytuacji, odwracamy się od Boga. Dajemy się uwieść pozorom, zwodzić fałszywym porządkom wartości, pogrążyć w codzienności bądź przeciwnie szukać okazji do zatracenia w oszałamiających doznaniach. Bywa, że poddamy się złu.

Opisując kuszenie Jezusa na pustyni, Ewangelista ukazuje przebiegłe diabelskie próby oderwania człowieka od Boga. Zarazem odpowiedzi Jezusa odwołujące się do Księgi Powtórzonego Prawa uczą, jaka powinna być nasza reakcja. Stwierdzenie: „Nie samym chlebem żyje człowiek” przypomina, iż nasze materialne potrzeby, same w sobie konieczne, a nawet dobre, nie mogą przysłonić tego, co najważniejsze. Nie możemy zredukować do nich naszego życia, jeśli chcemy, by prowadziło do Boga. Przypomnienie „Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz” to odpowiedź Jezusa na diabelską ofertę, by oddać mu pokłon w zamian za królestwa tego świata. Ale to również wskazówka dla nas, aby nie ulec za cenę wierności Bogu ambicji ziemskiej potęgi i władzy nad innymi. Wreszcie trzecia odpowiedź: „Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego”. Dobrze wiemy, jak często chcielibyśmy Bożą wolę nagiąć do naszej; zamiast pójść za Panem, podejmujemy wobec Niego i siebie żałosne próby manipulacji.

Rozpoczynający się Wielki Post to szansa, aby rozpoznać nękające nas pokusy, choćby mocno przemawiały do naszych ambicji, marzeń i potrzeb. Nawet, gdyby podano je w atrakcyjnych opakowaniach i przekonująco uzasadniono. To czas na wysiłek pokonania rozproszenie, fascynacji i słabości odciągających nas od Pana. To chwila, żeby w świetle naszej wiary ułożyć hierarchię tego, co ważne i tego co najważniejsze. Przynajmniej spróbujmy – jak nauczał Mojżesz – stanąć przed Bogiem i rozłożywszy przed Nim z wdzięcznością i pokorą Jego dary oddać Mu pokłon.

brat Jan Lencznarowicz

VIII Niedziela Zwykła, rok C, 02.03.2025 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Wypowiedzi człowieka ujawniają jego wartość

Czytanie z Mądrości Syracha (Syr 27, 4-7)

Gdy sitem się przesiewa, zostają odpadki, podobnie błędy człowieka przy jego ocenie. Piec poddaje próbie naczynia garncarza, a sprawdzianem człowieka jest jego wypowiedź. Jak o uprawie drzewa świadczy jego owoc, tak mowa o zamyśle serca człowieka. Nie chwal męża przed wypowiedzią, to bowiem jest próbą dla ludzi.

PSALM

(Ps 92 (91), 2-3. 13-14. 15-16 (R.: por. 2))
REFREN: Dobrze jest śpiewać Tobie, Panie Boże

Dobrze jest dziękować Panu,
śpiewać Twojemu imieniu, Najwyższy,
rano głosić Twoją łaskawość,
a wierność Twoją nocami.

Sprawiedliwy zakwitnie jak palma,
rozrośnie się jak cedr na Libanie.
Zasadzeni w domu Pańskim
rozkwitną na dziedzińcach naszego Boga.

Nawet i w starości wydadzą owoc,
zawsze pełni życiodajnych soków,
aby świadczyć, że Pan jest sprawiedliwy,
On moją Opoką i nie ma w Nim nieprawości.

DRUGIE CZYTANIE

Przez Chrystusa zwyciężamy śmierć

Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian (1 Kor 15, 54b-58)

Bracia:
Kiedy już to, co śmiertelne, przyodzieje się w nieśmiertelność, wtedy sprawdzą się słowa, które zostały napisane: «Zwycięstwo pochłonęło śmierć. Gdzież jest, o śmierci, twoje zwycięstwo? Gdzież jest, o śmierci, twój oścień?» Ościeniem zaś śmierci jest grzech, a siłą grzechu Prawo. Bogu niech będą dzięki za to, że dał nam odnieść zwycięstwo przez Pana naszego, Jezusa Chrystusa.

Przeto, bracia moi najmilsi, bądźcie wytrwali i niezachwiani, zajęci zawsze ofiarnie dziełem Pańskim, pamiętając, że trud wasz nie pozostaje daremny w Panu.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Jawicie się jako źródło światła w świecie,
trzymając się mocno Słowa Życia.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Z obfitości serca mówią usta

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 6, 39-45)

Jezus opowiedział uczniom przypowieść: «Czy może niewidomy prowadzić niewidomego? Czy nie wpadną w dół obydwaj? Uczeń nie przewyższa nauczyciela. Lecz każdy, dopiero w pełni wykształcony, będzie jak jego nauczyciel.

Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a nie dostrzegasz belki we własnym oku? Jak możesz mówić swemu bratu: „Bracie, pozwól, że usunę drzazgę, która jest w twoim oku”, podczas gdy sam belki w swoim oku nie widzisz? Obłudniku, usuń najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka brata swego.

Nie ma drzewa dobrego, które by wydawało zły owoc, ani też drzewa złego, które by dobry owoc wydawało. Po własnym owocu bowiem poznaje się każde drzewo; nie zrywa się fig z ciernia, ani z krzaka jeżyny nie zbiera się winogron. Dobry człowiek z dobrego skarbca swego serca wydobywa dobro, a zły człowiek ze złego skarbca wydobywa zło. Bo z obfitości serca mówią jego usta».

KOMENTARZ

Bracia

Jak bardzo wymowne są przywołane przez Jezusa obrazy niewidomego prowadzącego niewidomego bądź człowieka chcącego usunąć drzazgę z oka swego brata, choć jemu samemu widzenie przesłania belka w jego oku. Wskazują na słabość ludzkiego poznania sensu i celu życia, rozeznania i wyboru drogi prowadzącej do Boga. Człowiek chce rozstrzygać o dobru i złu, niepomny swych ograniczeń chce być miarą wszechrzeczy, niekiedy swoje wyobrażenia będzie absolutyzował i narzucał bliźnim, kiedy indziej zaś pogrąży się w beznadziejności i nihilizmie. Ale zawsze to on ma być nauczycielem, nie uczniem, on w imię swoich ideałów słusznie usunie drzazgi z oczu swoich braci.

Choćby i kusząca była taka argumentacja, to za księgą Mądrość Syracha należy powtórzyć: „Jak o uprawie drzewa świadczy jego owoc, tak mowa o zamyśle serca człowieka”. Tymczasem serce człowieka, by przypomnieć encyklikę Franciszka Dilexit nos, „nadaje znaczenie i ukierunkowanie wszystkiemu, czego dana osoba doświadcza”, to „miejsce szczerości, w którym nie można oszukiwać ani udawać”. A w naszych sercach dotkniętych Słowem Bożym wiemy przecież, że zwycięstwo Chrystusa na krzyżu i Jego zmartwychwstanie pochłonęło śmierć, a my – jak naucza św. Paweł – Bogu winniśmy dziękować, że i nam dane jest w Nim odnieść to zwycięstwo. Jeśli w Jezusie Chrystusie przyjmiemy Nauczyciela, jeśli pozwolimy Mu usunąć belki z naszych oczu i zagościć w naszych sercach, nasz „trud nie pozostanie daremny w Panu”. Za Psalmistą będziemy

„dziękować Panu,
śpiewać Twojemu imieniu, Najwyższy,
rano głosić Twoją łaskawość,
a wierność Twoją nocami”.

brat Jan Lencznarowicz

VII Niedziela Zwykła, rok C, 23.02.2025 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Dawid oszczędza Saula

Czytanie z Pierwszej Księgi Samuela (1 Sm 26, 2. 7-9. 12-13. 22-23)

Saul wyruszył ku pustyni Zif, a wraz z nim trzy tysiące doborowych Izraelitów, aby wpaść na trop Dawida na pustyni Zif. Dawid wraz z Abiszajem zakradli się w nocy do obozu; Saul właśnie spał w środku obozowiska, a jego dzida była wbita w ziemię obok głowy. Abner i ludzie leżeli uśpieni dokoła niego. Rzekł więc Abiszaj do Dawida: «Dziś Bóg oddaje wroga twojego w twe ręce. Teraz pozwól, że przybiję go dzidą do ziemi, jednym pchnięciem, drugiego nie będzie trzeba». Dawid odparł Abiszajowi: «Nie zabijaj go! Któż bowiem podniósłby rękę na pomazańca Pańskiego, a nie poniósł kary?»

Wziął więc Dawid dzidę i bukłak na wodę od wezgłowia Saula i poszli sobie. Nikt ich nie spostrzegł, nikt o nich nie wiedział, nikt się nie obudził. Wszyscy spali, gdyż Pan zesłał na nich twardy sen.

Dawid oddalił się na przeciwległą stronę i stanął na wierzchołku góry w oddali, a dzieliła go od nich spora odległość. Wtedy Dawid zawołał do Saula: «Oto dzida królewska, niech przyjdzie który z pachołków i weźmie ją. Pan nagradza człowieka za sprawiedliwość i wierność: Pan dał mi ciebie w ręce, lecz ja nie podniosłem ich przeciw pomazańcowi Pańskiemu».

PSALM

(Ps 103 (102), 1b-2. 3-4. 8 i 10. 12-13 (R.: por. 8a))
REFREN: Pan jest łaskawy, pełen miłosierdzia

Błogosław, duszo moja, Pana,
i wszystko, co jest we mnie, święte imię Jego.
Błogosław, duszo moja, Pana
i nie zapominaj o wszystkich Jego dobrodziejstwach.

On odpuszcza wszystkie twoje winy
i leczy wszystkie choroby.
On twoje życie ratuje od zguby,
obdarza cię łaską i zmiłowaniem.

Miłosierny jest Pan i łaskawy,
nieskory do gniewu i bardzo cierpliwy.
Nie postępuje z nami według naszych grzechów
ani według win naszych nam nie odpłaca.

Jak odległy jest wschód od zachodu,
tak daleko odsuwa od nas nasze winy.
Jak ojciec lituje się nad dziećmi,
tak Pan się lituje nad tymi, którzy cześć Mu oddają.

DRUGIE CZYTANIE

Chrystus nowy Adam

Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian (1 Kor 15, 45-49)

Bracia:
Stał się pierwszy człowiek, Adam, duszą żyjącą, a ostatni Adam duchem ożywiającym. Nie było jednak wpierw tego, co duchowe, ale to, co ziemskie; duchowe było potem. Pierwszy człowiek z ziemi – ziemski, Drugi Człowiek – z nieba. Jaki ów ziemski, tacy i ziemscy; jaki Ten niebieski, tacy i niebiescy.

A jak nosiliśmy obraz ziemskiego człowieka, tak też nosić będziemy obraz Człowieka niebieskiego.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Daję wam przykazanie nowe, abyście się wzajemnie miłowali,
tak jak Ja was umiłowałem.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Przykazanie miłości nieprzyjaciół

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 6, 27-38)

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Powiadam wam, którzy słuchacie: Miłujcie waszych nieprzyjaciół; dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą; błogosławcie tym, którzy was przeklinają, i módlcie się za tych, którzy was oczerniają. Jeśli cię kto uderzy w policzek, nadstaw mu i drugi. Jeśli zabiera ci płaszcz, nie broń mu i szaty. Dawaj każdemu, kto cię prosi, a nie dopominaj się zwrotu od tego, który bierze twoje. Jak chcecie, żeby ludzie wam czynili, podobnie wy im czyńcie. Jeśli bowiem miłujecie tych tylko, którzy was miłują, jakaż za to należy się wam wdzięczność? Przecież i grzesznicy okazują miłość tym, którzy ich miłują. I jeśli dobrze czynicie tym tylko, którzy wam dobrze czynią, jaka za to należy się wam wdzięczność? I grzesznicy to samo czynią. Jeśli pożyczek udzielacie tym, od których spodziewacie się zwrotu, jakaż za to należy się wam wdzięczność? I grzesznicy pożyczają grzesznikom, żeby tyleż samo otrzymać.

Wy natomiast miłujcie waszych nieprzyjaciół, czyńcie dobrze i pożyczajcie, niczego się za to nie spodziewając. A wasza nagroda będzie wielka i będziecie synami Najwyższego; ponieważ On jest dobry dla niewdzięcznych i złych. Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny. Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone. Dawajcie, a będzie wam dane; miarę dobrą, ubitą, utrzęsioną i wypełnioną ponad brzegi wsypią w zanadrza wasze. Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie».

KOMENTARZ

Bracia

w dzisiejszym czytaniu z Pierwszej Księgi Samuela mamy przedstawioną scenę skrytobójczego i tajemnego zamiaru zabicia wroga Saula w obecności Dawida przez Abiszaja. Dawid jednak powstrzymuje Abiszaja: «Nie zabijaj go! Któż bowiem podniósłby rękę na pomazańca Pańskiego, a nie poniósł kary?» Jeśli przychodzi nam do głowy zamysł, tak zwanej zbrodni sprawiedliwej, a może wojny sprawiedliwej i strategii zwycięskiej rozważmy słowa jakie kieruje nieco później Dawid do Saula. „Pan nagradza człowieka za sprawiedliwość i wierność: Pan dał mi ciebie w ręce, lecz ja nie podniosłem ich przeciw pomazańcowi Pańskiemu”. To, że z obawy przed karą nie czynimy zła nie oznacza, iż wypełniamy nauki chrystusowe. Przecież nie wierzymy w Boga tylko dlatego że się boimy, chociaż tak często słyszymy Bój się Boga. Psalmista przypomina nam: "Miłosierny... Nie postępuje z nami według naszych grzechów ani według win naszych nam nie odpłaca”. Miłość i przebaczenie to Boże Objawienie. U Boga sprawiedliwość została wzbogacona miłością miłosierną, a nie „zbrodnią sprawiedliwą”.

W drugim czytaniu z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian rozważamy wątek Chrystusa jako nowego Adama. Pierwszy człowiek Adam, duszą żyjący i ostatni, duchem ożywiający. „Pierwszy człowiek z ziemi – ziemski, Drugi Człowiek – z nieba. (…) Jaki nosimy obraz „ziemskiego człowieka”, czytaj bliźniego taki też nosić będziemy obraz „Człowieka niebieskiego”. Czyż bracia, nie mamy tutaj odwołania do modlitwy Ojcze Nasz. Pater noster, qui es in caelis, sanctificetur nomen tuum, adveniat regnum tuum, fiat voluntas tua sicut in caelo et in terra. …. bądź wola Twoja jako w niebie, tak i na ziemi. Mamy widzieć w człowieku Drugiego Człowieka z nieba, Jezusa Chrystusa. Widzieć w człowieku Chrystusa mając może przed oczami obraz św. Brata Alberta „Ecce Homo” czy Jana Matejki „Zmartwychwstanie”, bądź też rzeźbę Piety Michała Anioła, a w uszach muzykę Wolfganga Amadeusza Mozarta „REQUIEM”.

Niech nasz dzisiejszy śpiew za psalmistą: „Pan jest łaskawy, pełen miłosierdzia” będzie wprowadzeniem do rozważań Łukaszowej Ewangelii o miłowaniu nieprzyjaciół. „Miłujcie waszych nieprzyjaciół; dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą (…)”. Miłować, błogosławić tym którzy nas przeklinają, modlić się i przebaczać tym którzy nas oczerniają, pomimo że o to sami nie proszą. Przebaczać, a gdzie wyznanie win i zadośćuczynienie? Mamy „dawać każdemu kto nas o to poprosi", nie oczekując zwrotu i wdzięczności. Jak to tak, aż tak: „kto uderzy w policzek, nadstaw mu i drugi. Jeśli zabiera ci płaszcz, nie broń mu i szaty”? Wielce wymagająca jest nasza Wiara. Nie tylko mamy miłować naszych wrogów i nieprzyjaciół, i tych którzy nas przeklinają, oczerniają ale jeszcze mamy modlić się za nich przebaczając im.

Rozumiemy, iż odwołując się do przysłowia „nie czyń drugiemu co tobie niemiłe”, czy dzisiejszej Ewangelii „Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie” jeśli „drugi” jest tym, który nam jest przyjazny, to czy mamy prawo oczekiwać Nagrody? Bracia, nie mamy: „Jeśli bowiem miłujecie tych tylko, którzy was miłują, jakaż za to należy się wam wdzięczność” - i dalej: „jeśli dobrze czynicie tym tylko, którzy wam dobrze czynią, jaka za to należy się wam wdzięczność?”.

Zatem, kiedy będziemy mogli żyć nadzieją Nagrody w Niebie? Ewangelista nam odpowiada - jeśli będziemy miłować naszych nieprzyjaciół, czynić dobro i pożyczać, niczego się za to nie spodziewając. Miłować miłością miłosierną, nie osądzać, nie potępiać, przebaczać, być dobrym dla niewdzięcznych.

Nadzieja Nagrody w miłości się hartuje, nie tylko przez wybór ale także posłuszeństwo i przestrzeganie Prawa jakie stanowi nasza Wiara. Abyśmy to rozumieli winniśmy żyć bez grzechu. Człowiek grzeszny jest niewolnikiem własnej żądzy. Wtedy bracia nasza „Nagroda będzie wielka i będziemy synami Najwyższego” bo „Pan nagradza człowieka za sprawiedliwość i wierność”.

brat Jacek

VI Niedziela Zwykła, rok C, 16.02.2025 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Błogosławiony, kto pokłada ufność w Bogu

Czytanie z Księgi proroka Jeremiasza (Jr 17, 5-8)

Tak mówi Pan: «Przeklęty mąż, który pokłada nadzieję w człowieku i który w ciele upatruje swą siłę, a od Pana odwraca swe serce. Jest on podobny do dzikiego krzewu na stepie, nie dostrzega, gdy przychodzi szczęście; wybiera miejsca spalone na pustyni, ziemię słoną i bezludną.

Błogosławiony mąż, który pokłada ufność w Panu, i Pan jest jego nadzieją. Jest on podobny do drzewa zasadzonego nad wodą, co swe korzenie puszcza ku strumieniowi; nie obawia się, gdy nadejdzie upał, bo zachowa zielone liście; także w roku posuchy nie doznaje niepokoju i nie przestaje wydawać owoców».

PSALM

(Ps 1, 1-2. 3. 4 i 6 (R.: por. Ps 40 [39], 5a))
REFREN: Szczęśliwy człowiek, który ufa Panu

Szczęśliwy człowiek,
który nie idzie za radą występnych,
nie wchodzi na drogę grzeszników
i nie zasiada w gronie szyderców,
lecz w Prawie Pańskim upodobał sobie
i rozmyśla nad nim dniem i nocą.

On jest jak drzewo zasadzone nad płynącą wodą,
które wydaje owoc w swoim czasie.
Liście jego nie więdną,
a wszystko, co czyni, jest udane.

Co innego grzesznicy:
są jak plewa, którą wiatr rozmiata.
Albowiem droga sprawiedliwych jest Panu znana,
a droga występnych zaginie.

DRUGIE CZYTANIE

Zmartwychwstanie Chrystusa podstawą naszej wiary

Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian (1 Kor 15, 12. 16-20)

Bracia.
Jeżeli głosi się, że Chrystus zmartwychwstał, to dlaczego twierdzą niektórzy spośród was, że nie ma zmartwychwstania? Jeśli umarli nie zmartwychwstają, to i Chrystus nie zmartwychwstał. A jeżeli Chrystus nie zmartwychwstał, daremna jest wasza wiara i aż dotąd pozostajecie w waszych grzechach. Tak więc i ci, co pomarli w Chrystusie, poszli na zatracenie. Jeżeli tylko w tym życiu w Chrystusie nadzieję pokładamy, jesteśmy bardziej od wszystkich ludzi godni politowania.

Tymczasem jednak Chrystus zmartwychwstał jako pierwociny spośród tych, co pomarli.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Cieszcie się i radujcie,
bo wielka jest wasza nagroda w niebie.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Błogosławieni ubodzy, biada bogaczom

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 6, 17. 20-26)

Jezus zszedł z Dwunastoma na dół i zatrzymał się na równinie; był tam liczny tłum Jego uczniów i wielkie mnóstwo ludu z całej Judei i z Jeruzalem oraz z nadmorskich okolic Tyru i Sydonu.

On podniósł oczy na swoich uczniów i mówił:
«Błogosławieni jesteście, ubodzy, albowiem do was należy królestwo Boże.
Błogosławieni, którzy teraz głodujecie, albowiem będziecie nasyceni.
Błogosławieni, którzy teraz płaczecie, albowiem śmiać się będziecie.
Błogosławieni jesteście, gdy ludzie was znienawidzą i gdy was wyłączą spośród siebie, gdy zelżą was i z powodu Syna Człowieczego odrzucą z pogardą wasze imię jako niecne: cieszcie się i radujcie w owym dniu, bo wielka jest wasza nagroda w niebie. Tak samo bowiem przodkowie ich czynili prorokom.

Natomiast biada wam, bogaczom, bo odebraliście już pociechę waszą.
Biada wam, którzy teraz jesteście syci, albowiem głód cierpieć będziecie.
Biada wam, którzy się teraz śmiejecie, albowiem smucić się i płakać będziecie.
Biada wam, gdy wszyscy ludzie chwalić was będą. Tak samo bowiem przodkowie ich czynili fałszywym prorokom».

KOMENTARZ

Bracia

Chciałoby się dzisiejszą Ewangelię nazwać w odniesieniu do ośmiu błogosławieństw z Kazania na Górze (MT.5) ewangelią czterech błogosławieństw. Błogosławieństw, a zarazem napomnień. Pan błogosławi ubogim, głodującym, płaczącym, pogardzonym z powodu wiary w Syna Człowieczego. Pan napomina bogatych, sytych, śmiejących się, tych których wszyscy chwalą.

Pierwsze błogosławieństwo jako drogę do Bożego Królestwa Pan wskazuje ubóstwo w znaczeniu, nie tylko materialnym ile postawy serca: „Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie”. Ubogi człowiek nie posiada niczego, co mogłoby mu przesłaniać Boga, a per analogia bogaty winien przekazać swoje dobra materialne, aby wejść do nieba. Pamiętamy młodzieńca z Ewangelii św. Marka „zmartwił się z powodu tych słów i odszedł smutny, miał bowiem wiele dóbr” (Mar. 10:22). Były to rzeczy zbyt bliskie jego sercu, pomimo że bez wątpienia był szlachetnym człowiekiem.

Po drugie głodującym Pan obiecuje nasycenie: „Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni”. Czy jako syci, w rozumieniu ziemskim zrozumiemy głodnych? Głodnych, w rozumieniu dosłownym ale także głodnych prawd Wiary naszej, wciąż nienasyconych. Płaczącym Pan obiecuje pocieszenie, pocieszenie które może stać się codziennością w Królestwie, które przynosi Jezus: „Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni”. Po czwarte znienawidzonym, odrzuconym i pogardzonym z powodu Syna człowieczego Pan obiecuje niepojętą radość i nagrodę w niebie: „Błogosławieni jesteście, gdy [ludzie] wam urągają i prześladują was, i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was. Cieszcie się i radujcie, albowiem wasza nagroda wielka jest w niebie (…)”. Sprawiedliwy pokładający nadzieję w Panu, żeby nie powiedzieć czerpiący ze źródeł życia „wody żywej”. Czy zawsze dostrzegamy ubogich, głodnych i płaczących, którym Pan nasz błogosławi ? Może właśnie oni są wyzwaniem w obliczu wątpliwości, co do słuszności wyboru naszej Wiary. Wyboru dokonanego przez proroków, praojców i rodziców naszych, a zarazem nas samych.

Także napomina i przestrzega nas Pan. Napomina tych co będąc bogatymi, już odebrali nagrodę za życia ziemskiego, czytaj obiecaną nagrodę w niebie. «Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa niebieskiego» (Mt 19, 24). Owym „uchem igielnym” określano bardzo wąską, boczną bramę w murze Jerozolimy, w której człowiek ledwo mógł się zmieścić, a przez nią wielbłąd mógł przejść na kolanach po zdjęciu z niego uprzednio załadunku. W takim rozumieniu, nauka Jezusa jest oczywista - nie o ucho od igły tu chodzi, ale o bramę w Jerozolimie, przed którą zostawiano dobra.

Po drugie Pan napomina sytych, albowiem głód cierpieć będą: „Z winy swych ust nieprawy w potrzasku, mąż prawy uniknie nieszczęścia. Każdy się syci owocem swych ust, czyn rąk człowieka odda mu zapłatę” (12,13-14). Gdy wszyscy ludzie chwalić Cię będą, pamiętaj „tak samo bowiem przodkowie ich czynili fałszywym prorokom». Duma bracia rzadko idzie w parze z pokorą. „Biada wam, którzy się teraz śmiejecie, albowiem smucić się i płakać będziecie”. Ponadto, jeśli w życiu ludzi miejsce prawdy zajmuje fałsz, miejsce prawa bezprawie, a miejsce należne Chrystusowi zajmują fałszywi prorocy, czyż nie mamy ich nazwać faryzeuszami czy grobami pobielonymi. Dzisiejsi fałszywi prorocy kreowani przez miliony odsłon na portalach społecznościowych i przez wypowiedzi niektórych polityków. Pamiętajmy fałszywi prorocy nie uwierzyli w Boga Żywego. Co to może oznaczać? Tylko w ostaniem tygodniu prześladowania i mordowania chrześcijan, mordowanie księży, niewinnych dzieci także przez nielegalnych imigrantów.

Głośmy Ewangelię i nawracajmy się. Pan nas do tego zobowiązał. Wymagająca jest nasza Wiara - stańmy w Prawdzie, a jak trzeba w Wyłomie jako świadkowie Jezusa Chrystusa.

brat Jacek

V Niedziela Zwykła, rok C, 09.02.2025 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Powołanie proroka

Czytanie z Księgi proroka Izajasza (Iz 6, 1-2a. 3-8)

W roku śmierci króla Ozjasza ujrzałem Pana zasiadającego na wysokim i wyniosłym tronie, a tren Jego szaty wypełniał świątynię. Serafiny stały ponad Nim; każdy z nich miał po sześć skrzydeł. I wołał jeden do drugiego: «Święty, Święty, Święty jest Pan Zastępów. Cała ziemia pełna jest Jego chwały». Od głosu tego, który wołał, zadrgały futryny drzwi, a świątynia napełniła się dymem.

I powiedziałem: «Biada mi! Jestem zgubiony! Wszak jestem mężem o nieczystych wargach i mieszkam pośród ludu o nieczystych wargach, a oczy moje oglądały Króla, Pana Zastępów!» Wówczas przyleciał do mnie jeden z serafinów, trzymając w ręce węgiel, który szczypcami wziął z ołtarza. Dotknął nim ust moich i rzekł: «Oto dotknęło to twoich warg, twoja wina jest zmazana, zgładzony twój grzech».

I usłyszałem głos Pana mówiącego: «Kogo mam posłać? Kto by Nam poszedł?» Odpowiedziałem: «Oto ja, poślij mnie!»

PSALM

(Ps 138 (137), 1b-2a. 2b-3. 4-5. 7e-8 (R.: por. 1c))
REFREN: Wobec aniołów psalm zaśpiewam Panu

Będę Cię sławił, Panie, z całego serca,
bo usłyszałeś słowa ust moich.
Będę śpiewał Ci psalm wobec aniołów,
pokłon Ci oddam w Twoim świętym przybytku.

I będę sławił Twe imię za łaskę i wierność Twoją,
bo ponad wszystko wywyższyłeś Twe imię i obietnicę.
Wysłuchałeś mnie, kiedy Cię wzywałem,
pomnożyłeś moc mojej duszy.

Wszyscy królowie ziemi będą dziękować Tobie, Panie,
gdy usłyszą słowa ust Twoich.
I będą opiewać drogi Pana:
«Zaprawdę, chwała Pana jest wielka!»

Wybawia mnie Twoja prawica.
Pan za mnie wszystkiego dokona.
Panie, Twa łaska trwa na wieki,
nie porzucaj dzieła rąk swoich.

DRUGIE CZYTANIE

Świadectwo Pawła o zmartwychwstaniu Chrystusa

Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian (1 Kor 15, 1-11)

Przypominam, bracia, Ewangelię, którą wam głosiłem, którą przyjęliście i w której też trwacie. Przez nią również będziecie zbawieni, jeżeli ją zachowacie tak, jak wam głosiłem. Bo inaczej na próżno byście uwierzyli.

Przekazałem wam na początku to, co przejąłem: że Chrystus umarł – zgodnie z Pismem – za nasze grzechy, że został pogrzebany, że zmartwychwstał trzeciego dnia, zgodnie z Pismem; i że ukazał się Kefasowi, a potem Dwunastu, później zjawił się więcej niż pięciuset braciom równocześnie; większość z nich żyje dotąd, niektórzy zaś pomarli. Potem ukazał się Jakubowi, później wszystkim apostołom. W końcu, już po wszystkich, ukazał się także i mnie jako poronionemu płodowi.

Jestem bowiem najmniejszy ze wszystkich apostołów i niegodzien zwać się apostołem, bo prześladowałem Kościół Boży. Lecz za łaską Boga jestem tym, czym jestem, a dana mi łaska Jego nie okazała się daremna; przeciwnie, pracowałem więcej od nich wszystkich, nie ja, co prawda, lecz łaska Boża ze mną.

Tak więc czy to ja, czy inni, tak nauczamy i tak uwierzyliście.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Pójdźcie za Mną,
a uczynię was rybakami ludzi.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Zostawili wszystko i poszli za Jezusem

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 5, 1-11)

Pewnego razu – gdy tłum cisnął się do Jezusa, aby słuchać słowa Bożego, a On stał nad jeziorem Genezaret – zobaczył dwie łodzie stojące przy brzegu; rybacy zaś wyszli z nich i płukali sieci. Wszedłszy do jednej łodzi, która należała do Szymona, poprosił go, żeby nieco odbił od brzegu. Potem usiadł i z łodzi nauczał tłumy.

Gdy przestał mówić, rzekł do Szymona: «Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci na połów!» A Szymon odpowiedział: «Mistrzu, całą noc pracowaliśmy i nic nie ułowiliśmy. Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci». Skoro to uczynili, zagarnęli tak wielkie mnóstwo ryb, że sieci ich zaczynały się rwać. Skinęli więc na współtowarzyszy w drugiej łodzi, żeby im przyszli z pomocą. Ci podpłynęli; i napełnili obie łodzie, tak że się prawie zanurzały.

Widząc to, Szymon Piotr przypadł Jezusowi do kolan i rzekł: «Wyjdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiekiem grzesznym». I jego bowiem, i wszystkich jego towarzyszy w zdumienie wprawił połów ryb, jakiego dokonali; jak również Jakuba i Jana, synów Zebedeusza, którzy byli wspólnikami Szymona.

A Jezus rzekł do Szymona: «Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił». I wciągnąwszy łodzie na ląd, zostawili wszystko i poszli za Nim.

KOMENTARZ

Bracia

Prorok Izajasz widząc Pana i serafinów stojących ponad Nim, nawiązuje osobliwy dialog. Słysząc wołanie „Święty, Święty, Święty jest Pan Zastępów. Cała ziemia pełna jest Jego chwały” odpowiada - „Biada jestem zgubiony”. Biada prorokowi ponieważ wyznaje, iż jest grzesznikiem i jako grzesznik żyjący pośród grzeszników nie jest godny patrzeć na „Króla, Pana Zastępów”. Jeden z serafinów rzekł do proroka: «Oto dotknęło to twoich warg, twoja wina jest zmazana, zgładzony twój grzech».

Nasza wina ma być zgładzona i zbawienie osiągnięte przez przyjęcie i trwanie w Ewangelii, czyli wierze w Zmartwychwstałego – tak nas naucza Święty Paweł Apostoł. Wiary w Zmartwychwstałego, który ukazał się kilkuset braciom, w tym Kefasowi, Jakubowi i innym apostołom, ale także temu, który prześladował Kościół Boży.

Kto łączy dzisiejsze pierwsze i drugie czytanie z Ewangelią według Świętego Łukasza? Prorok Izajasz, Święci Paweł Apostoł i Szymon Piotr. Grzeszni i nawróceni. Szymon Piotr po ciężkich bezskutecznych połowach ryb myśli o odpoczynku i odpowiada Panu „całą noc pracowaliśmy i nic nie ułowiliśmy”. Szymon Piotr, jednak odpowiada Panu „…lecz na Twoje słowo zarzucę sieci”. Za swoją wytrwałość, niczym w nakazie wewnętrznym - Jezusowi się nie odmawia - otrzymuje nie tylko nagrodę w postaci obfitego połowu ryb ale zostaje nazwany przez Jezusa rybakiem ludzi. Szymon Piotr, Apostoł przyjmuje powołanie wskazane przez Pana.

Ciemność symbolizuje człowiecze zagubienie, pustkę, niemoc, bezradność, a czasem i nieprawość. Pod wpływem zmęczenia, a bywa i zniechęcenia, a być może zagrożenia i lęku stajemy się sobie obcy. Psalmista przysparza nam wiary „Albowiem w Tobie jest źródło życia i w Twej światłości oglądamy światłość Zachowaj łaskę Twą dla tych, co Ciebie znają, i sprawiedliwość Twą dla prawych sercem!” (Ps 36, 10-11). Walcząc chronimy swoje dobre stanowienie i samopoczucie. Dzisiaj tyle dzieł i dysput zacnych teologów, filozofów, publicystów – i bardzo dobrze, ale po słowach z Listu Świętego Pawła Apostoła „Tak więc czy to ja, czy inni, tak nauczamy i tak uwierzyliście” musimy być czujni abyśmy wierzyli, a nie błądzili.

Bracia, módlmy się o to aby nie ogarnęła nas pustka i ciemność oraz aby nie przytłoczył nas świat bez miłości, a prowadziła Światłość w wypełnianiu naszego powołania za przykładem Apostoła Szymona - Piotra.

brat Jacek

IV Niedziela Zwykła (Święto Ofiarowania Pańskiego), rok C, 02.02.2025 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Przybędzie do swojej świątyni Pan, którego oczekujecie

Czytanie z Księgi proroka Malachiasza (Ml 3,1-4)

To mówi Pan Bóg:
„Oto Ja wyślę anioła mego, aby przygotował drogę przede Mną, a potem nagle przybędzie do swej świątyni Pan, którego wy oczekujecie, i Anioł Przymierza, którego pragniecie.

Oto nadejdzie, mówi Pan Zastępów. Ale kto przetrwa dzień Jego nadejścia i kto się ostoi, gdy się ukaże? Albowiem On jest jak ogień złotnika i jak ług farbiarzy. Usiądzie więc, jakby miał przetapiać i oczyszczać srebro, i oczyści synów Lewiego, i przecedzi ich jak złoto i srebro, a wtedy będą składać Panu ofiary sprawiedliwe. Wtedy będzie miła Panu ofiara Judy i Jeruzalem, jak za dawnych dni i lat starożytnych”.

PSALM

(Ps 24,7-8.9-10)
REFREN: Pan Bóg Zastępów, On jest Królem chwały

Bramy, podnieście swe szczyty,
unieście się odwieczne podwoje,
aby mógł wkroczyć Król chwały.
Kto jest tym Królem chwały?
Pan dzielny i potężny,
Pan potężny w boju.

Bramy, podnieście swe szczyty,
unieście się odwieczne podwoje,
aby mógł wkroczyć Król chwały.
Kto jest tym Królem chwały?
Pan Zastępów: On jest Królem chwały.

DRUGIE CZYTANIE

Chrystus upodobnił się do braci

Czytanie z Listu do Hebrajczyków (Hbr 2, 14-18)

Ponieważ dzieci uczestniczą we krwi i ciele, dlatego i Jezus także bez żadnej różnicy stał się ich uczestnikiem, aby przez śmierć pokonać tego, który dzierżył władzę nad śmiercią, to jest diabła, i aby uwolnić tych wszystkich, którzy całe życie przez bojaźń śmierci podlegli byli niewoli. Zaiste bowiem nie aniołów przygarnia, ale przygarnia potomstwo Abrahamowe.

Dlatego musiał się upodobnić pod każdym względem do braci, aby stał się miłosiernym i wiernym arcykapłanem wobec Boga dla przebłagania za grzechy ludu. W czym bowiem sam cierpiał będąc doświadczany, w tym może przyjść z pomocą tym, którzy są poddani próbom.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Światło na oświecenie pogan
i chwała ludu Twego, Izraela.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Ofiarowanie Jezusa w świątyni

Słowa Ewangelii według świętego Łukasza (Łk 2,22-40)

Gdy upłynęły dni oczyszczenia Maryi według Prawa Mojżeszowego, rodzice przynieśli Jezusa do Jerozolimy, aby Go przedstawić Panu. Tak bowiem jest napisane w Prawie Pańskim: „Każde pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu”. Mieli również złożyć w ofierze parę synogarlic albo dwa młode gołębie, zgodnie z przepisem Prawa Pańskiego.

A żył w Jerozolimie człowiek, imieniem Symeon. Był to człowiek prawy i pobożny, wyczekiwał pociechy Izraela, a Duch Święty spoczywał na nim. Jemu Duch Święty objawił, że nie ujrzy śmierci, aż nie zobaczy Mesjasza Pańskiego.

Za natchnieniem więc Ducha przyszedł do świątyni. A gdy rodzice wnosili Dzieciątko Jezus, aby postąpić z Nim według zwyczaju Prawa, on wziął Je w objęcia, błogosławił Boga i mówił:

„Teraz, o Władco, pozwól odejść słudze Twemu
w pokoju, według Twojego słowa.
Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie,
któreś przygotował wobec wszystkich narodów:
światło na oświecenie pogan
i chwałę ludu Twego, Izraela”.

A Jego ojciec i matka dziwili się temu, co o Nim mówiono.

Symeon zaś błogosławił ich i rzekł do Maryi, Matki Jego: „Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu i na znak, któremu sprzeciwiać się będą. A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu”.

Była tam również prorokini Anna, córka Fanuela z pokolenia Asera, bardzo podeszła w latach. Od swego panieństwa siedem lat żyła z mężem i pozostała wdową. Liczyła już osiemdziesiąty czwarty rok życia. Nie rozstawała się ze świątynią, służąc Bogu w postach i modlitwach dniem i nocą. Przyszedłszy w tej właśnie chwili, sławiła Boga i mówiła o Nim wszystkim, którzy oczekiwali wyzwolenia Jerozolimy.

A gdy wypełnili wszystko według Prawa Pańskiego, wrócili do Galilei, do swego miasta Nazaret.

Dziecię zaś rosło i nabierało mocy, napełniając się mądrością, a łaska Boża spoczywała na Nim.

KOMENTARZ

Bracia

skupmy uwagę w dzisiejszym rozważaniu na słowach Symeona skierowanych do Maryi, gdy wraz z Józefem przynieśli Syna swego - zgodnie z przepisem żydowskiego prawa – by Go przedstawić w świątyni. „Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu, i na znak, któremu sprzeciwiać się będą (…)”. I nieco dalej … aby na jaw wyszły zamysły serc wielu”.

„Znak, któremu sprzeciwiać się będą”, jak podkreśla ks. prof. Michał Heller to nie tylko prześladowania, antyreligijna propaganda, czy walka z Kościołem ale „różne formy sprzeciwu, które działają na arenie społecznej, a siłę im daje to, jaki odzew znajdują w <<zamysłach serc>>”. Chciałoby się dodać odzew odnajdywany w zamysłach serc tak wielu. Odnajdywany w ludziach którzy organizują życie, jakby Boga nie było. A jaki jest odzew na Znak, któremu sprzeciwiać się będą? Antyreligijność stająca się zjawiskiem społecznym, wybiorczość prawd Wiary, rozminięcie deklaratywności z praktyką poprzez ograniczanie się do zewnętrznych form, z pominięciem tego co istotne. Odzew wyrażany w formie sprzeciwu aktywnego bądź milczącego tzw. większości społeczeństw. Sprzeciw wobec życia, jako najwyższej wartości - od poczęcia do naturalnej śmierci. Sprzeciw wobec rodziny czyli związku kobiety, mężczyzny i ich dzieci. Sprzeciw wobec obecności religii w życiu człowieka. Jednak Bóg wkracza w historię człowieka, także po to, „aby na jaw wyszły zamysły ludzkich serc”. Ten znak urzeczywistniał się przez wszystkie wieki. Dokonuje się i dziś. „Każdy czyn odbiegający od dobra jest takim znakiem – znakiem sprzeciwu wobec Jezusa Chrystusa i Jego Ojca” (w oparciu o https://opoka.org.pl/liturgia/tomorrow).

Łukaszowa opowieść stawia także w centrum tej perykopy, nie tylko Symeona, ale także Annę. Z pozoru – zwyczajni mieszkańcy Jerozolimy, osoby niekonsekrowane, w żaden sposób ze sobą nie związane. Łączy je nie tylko to, iż są obydwoje już wiekowymi ludźmi. Nie związani ze sobą, nie znają się, a powiązani postawą „wyczekiwania”. Wyczekiwanie to coś więcej niż czekanie. Czekać można na kogoś lub na coś. Czekanie, które przez upływ czasu i różne koleje losu odarte bywa ze złudzeń. „Wyczekiwanie” to spełnienie mesjańskich Bożych obietnic. Bóg wkracza do swojej świątyni i czyni to w sposób, którego nie mogli przewidzieć Symeon i Anna. Przychodzi jako bezbronne Dziecko na rękach swoich rodziców. Nie mogli się tego spodziewać, a jednak spotkanie z Jezusem napełnia ich szczęściem spełnienia się obietnic Bożych – wyczekiwania na Pana, na Życie po zakończeniu ziemskiej wędrówki, żeby nie powiedzieć czekania. Niekonsekrowani Symeon i Anna stają się patronami osób konsekrowanych. Rozeznajmy w swoim sumieniu czy wierzymy jak Symeon i Anna.

Historia ludzkości dzieje się także w moim sercu, w moim sumieniu.

brat Jacek

III Niedziela Zwykła, rok C, 26.01.2025 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Czytanie Prawa Bożego

Czytanie z Księgi Nehemiasza (Ne 8, 2-4a. 5-6. 8-10)

Kapłan Ezdrasz przyniósł Prawo przed zgromadzenie, w którym uczestniczyli przede wszystkim mężczyźni, lecz także kobiety oraz wszyscy inni, którzy byli zdolni słuchać. I czytał z tej księgi, zwrócony do placu znajdującego się przed Bramą Wodną, od rana aż do południa przed mężczyznami, kobietami i tymi, którzy mogli rozumieć; a uszy całego ludu były zwrócone ku księdze Prawa.

Pisarz Ezdrasz stanął na drewnianym podwyższeniu, które zrobiono w tym celu. Ezdrasz otworzył księgę na oczach całego ludu – znajdował się bowiem wyżej niż cały lud; a gdy ją otworzył, cały lud powstał. I Ezdrasz błogosławił Pana, wielkiego Boga, a cały lud, podniósłszy ręce, odpowiedział: «Amen! Amen!» Potem oddali pokłon i padli przed Panem na kolana, twarzą ku ziemi.

Czytano więc z tej księgi, księgi Prawa Bożego, dobitnie, z dodaniem objaśnienia, tak że lud rozumiał czytanie. Wtedy Nehemiasz, to jest namiestnik, oraz kapłan-pisarz Ezdrasz, jak i lewici, którzy pouczali lud, rzekli do całego ludu: «Ten dzień jest poświęcony Panu, Bogu waszemu. Nie bądźcie smutni i nie płaczcie!» Cały lud bowiem płakał, gdy usłyszał te słowa Prawa. I rzekł im Nehemiasz: «Idźcie, spożywajcie potrawy świąteczne i pijcie słodkie napoje, poślijcie też porcje temu, który nic gotowego nie ma: albowiem poświęcony jest ten dzień Bogu naszemu. A nie bądźcie przygnębieni, gdyż radość w Panu jest waszą ostoją».

PSALM

(Ps 19 (18), 8-9. 10 i 15 (por. J 6, 63c))
REFREN: Słowa Twe, Panie, są duchem i życiem

Prawo Pańskie jest doskonałe i pokrzepia duszę,
świadectwo Pana jest pewne, nierozważnego uczy mądrości.
Jego słuszne nakazy radują serce,
jaśnieje przykazanie Pana i olśniewa oczy.

Bojaźń Pana jest szczera i trwa na wieki,
sądy Pana prawdziwe, wszystkie razem słuszne.
Niech znajdą uznanie przed Tobą
słowa ust moich i myśli mego serca,
Panie, moja Opoko i mój Zbawicielu.

DRUGIE CZYTANIE

Mistyczne Ciało Chrystusa

Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian (1 Kor 12, 12-30)

Bracia:
Podobnie jak jedno jest ciało, choć składa się z wielu członków, a wszystkie członki ciała, mimo iż są liczne, stanowią jedno ciało, tak też jest i z Chrystusem. Wszyscy bowiem w jednym Duchu zostaliśmy ochrzczeni, aby stanowić jedno Ciało: czy to Żydzi, czy Grecy, czy to niewolnicy, czy wolni. Wszyscy też zostaliśmy napojeni jednym Duchem. Ciało bowiem to nie jeden członek, lecz liczne członki. Jeśliby noga powiedziała: «Ponieważ nie jestem ręką, nie należę do ciała» – czy wskutek tego rzeczywiście nie należy do ciała? Lub jeśliby ucho powiedziało: «Ponieważ nie jestem okiem, nie należę do ciała» – czyż nie należałoby do ciała? Gdyby całe ciało było wzrokiem, gdzież byłby słuch? Lub gdyby całe było słuchem, gdzież byłoby powonienie? Lecz Bóg, tak jak chciał, stworzył różne członki, rozmieszczając każdy z nich w ciele. Gdyby całość była jednym członkiem, gdzież byłoby ciało? Tymczasem są wprawdzie liczne członki, ale jedno ciało.

Nie może więc oko powiedzieć ręce: «Nie jesteś mi potrzebna», albo głowa nogom: «Nie potrzebuję was». Raczej nawet niezbędne bywają dla ciała te członki, które uchodzą za słabsze; a te, które uważamy za mało godne szacunku, tym większym obdarzamy poszanowaniem. Tak przeto szczególnie się troszczymy o przyzwoitość wstydliwych członków ciała, gdyż wobec tych, które nie należą do wstydliwych, nie istnieje taka potrzeba. Lecz Bóg tak ukształtował nasze ciało, że zyskały więcej szacunku członki z natury mało godne czci, by nie powstało rozdwojenie w ciele, lecz żeby poszczególne członki troszczyły się o siebie nawzajem. Tak więc, gdy cierpi jeden członek, współcierpią wszystkie inne członki; podobnie gdy jednemu członkowi okazywane jest poszanowanie, współradują się wszystkie członki.

Wy przeto jesteście Ciałem Chrystusa i poszczególnymi Jego członkami. I tak ustanowił Bóg w Kościele naprzód apostołów, po wtóre proroków, po trzecie nauczycieli, a następnie tych, co mają moc czynienia cudów, potem tych, którzy uzdrawiają, którzy wspierają pomocą, którzy rządzą, którzy przemawiają rozmaitymi językami. Czyż wszyscy są apostołami? Czy wszyscy prorokują? Czy wszyscy są nauczycielami? Czy wszyscy mają moc czynienia cudów? Czy wszyscy posiadają łaskę uzdrawiania? Czy wszyscy mówią językami? Czy wszyscy potrafią je tłumaczyć?

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Pan posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę,
więźniom głosił wolność.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Słowa Pisma spełniły się na Chrystusie

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 1, 1-4; 4, 14-21)

Wielu już starało się ułożyć opowiadanie o zdarzeniach, które się dokonały pośród nas, tak jak nam je przekazali ci, którzy od początku byli naocznymi świadkami i sługami słowa. Postanowiłem więc i ja zbadać dokładnie wszystko od pierwszych chwil i opisać ci po kolei, dostojny Teofilu, abyś się mógł przekonać o całkowitej pewności nauk, których ci udzielono.

W owym czasie: Powrócił Jezus mocą Ducha do Galilei, a wieść o Nim rozeszła się po całej okolicy. On zaś nauczał w ich synagogach, wysławiany przez wszystkich. Przyszedł również do Nazaretu, gdzie się wychował. W dzień szabatu udał się swoim zwyczajem do synagogi i powstał, aby czytać.

Podano Mu księgę proroka Izajasza. Rozwinąwszy księgę, znalazł miejsce, gdzie było napisane: «Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnymi, abym obwoływał rok łaski Pana».

Zwinąwszy księgę, oddał słudze i usiadł; a oczy wszystkich w synagodze były w Niego utkwione. Począł więc mówić do nich: «Dziś spełniły się te słowa Pisma, które słyszeliście».

KOMENTARZ

Bracia

Jezus powrócił do Galilei mocą Ducha – tego Ducha, który umacniał Go na pustyni, w miejscu gdzie Jezus spędził w samotności czterdzieści dni, gdzie pościł, gdzie kusił Go szatan. To tam, na pustyni, Jezus napełniał się Duchem, który dał mu moc. I z tą mocą w Galilei oraz w samym Nazarecie, w którym przeżył swoją młodość, zaczął nauczać.

I właśnie w Nazarecie, w dzień szabatu, udał się do tamtejszej synagogi. W synagodze podano mu księgę proroka Izajasza, by czytał. W księdze tej – jak podaje św. Łukasz – Jezus znalazł fragment, który przeczytał wszystkim obecnym: Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnymi, abym obwoływał rok łaski Pana.

Jest to fragment, w którym prorok Izajasz mówi o namaszczonym przez Pana, który przynosi dobrą nowinę, że Bóg wyzwoli swój lud z jego chorób i ułomności. To słowa pociechy, kierowane do ludzi z plemienia Judy, do ludzi, którzy ciężko pracują nad odbudową Jerozolimy, która popadła w ruinę w wyniku podboju przez wojska babilońskie pod wodzą Nabuchodonozora II na początku VI wieku przed Chrystusem. Oni czują, że brakuje im już sił by z jednej strony uporać się ze zniszczeniami, z odbudową miasta i świątyni, a z drugiej strony, by poradzić sobie z psychicznymi ranami po latach niewoli. I wtedy słyszą od Izajasza słowa pociechy. Izajasz mówi im, że Bóg wypełni ich nadzieje na wybawienie, bo właśnie rozpoczął się rok łaski. Łaski Pana.

Sześćset lat później te same słowa usłyszeli Żydzi zebrani w szabat w synagodze. Tym razem jednak słowa proroka Izajasza nabrały zupełnie innego znaczenia. Bo to, co przeczytał Jezus nie było tylko zwykłym przypomnieniem prorockiego przesłania z przeszłości. To, co przeczytał Jezus było stwierdzeniem rzeczywistości, która działa się właśnie teraz, wśród nich. I Jezus wyraźnie to podkreślił: Dziś spełniły się te słowa Pisma, które słyszeliście.

Ale to „dziś” odnosi się nie tylko do wydarzenia, jakie miało miejsce dwa tysiące lat temu, w Nazarecie. To „dziś” odnosi się także do naszych czasów. Do XXI wieku. Odnosi się także do naszych czasów dlatego, ponieważ także i dzisiaj Jezus jest „Bożym Pomazańcem”, jest „Mesjaszem”, jest „Chrystusem”. Także dzisiaj Jezus Chrystus żyje i zwraca się do każdego z nas, by leczyć rany naszego serca, by leczyć nasze słabości. Właśnie dlatego dzisiejszy dzień może być i dla mnie i dla każdego z nas dniem zbawienia.

Wykorzystajmy ten dzisiejszy dzień - dzień który dał nam Pan. Dzień w którym Pan wychodzi nam na spotkanie, aby nas uzdrowić. Aby uczynić nas szczęśliwymi. Aby uczynić nas wolnymi. Wykorzystajmy dobrze ten dzisiejszy dzień i chwalmy Pana. Chwalmy Go, bo Jego łaska na wieki. Amen.

brat Jan Franczyk

II Niedziela Zwykła, rok C, 19.01.2025 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Jeruzalem odnajduje swojego Oblubieńca

Czytanie z Księgi proroka Izajasza (Iz 62, 1-5)

Przez wzgląd na Syjon nie umilknę, przez wzgląd na Jerozolimę nie spocznę, dopóki jej sprawiedliwość nie błyśnie jak zorza i zbawienie jej nie zapłonie jak pochodnia. Wówczas narody ujrzą twą sprawiedliwość i chwałę twoją wszyscy królowie. I nazwą cię nowym imieniem, które usta Pana określą.

Będziesz prześliczną koroną w rękach Pana, królewskim diademem w dłoni twego Boga. Nie będą więcej mówić o tobie «Porzucona», o krainie twej już nie powiedzą «Spustoszona». Raczej cię nazwą «Moje w niej upodobanie», a krainę twoją – «Poślubiona». Albowiem spodobałaś się Panu i twoja kraina otrzyma męża.

Bo jak młodzieniec poślubia dziewicę, tak twój Budowniczy ciebie poślubi, i jak oblubieniec weseli się z oblubienicy, tak Bóg twój tobą się rozraduje.

PSALM

(Ps 96 (95), 1-2a. 2b-3. 7-8. 9 i 10ac (R.: por. 3))
REFREN: Pośród narodów głoście chwałę Pana

Śpiewajcie Panu pieśń nową,
śpiewaj Panu, ziemio cała.
Śpiewajcie Panu,
sławcie Jego imię.

Każdego dnia głoście Jego zbawienie.
Głoście Jego chwałę wśród wszystkich narodów,
rozgłaszajcie Jego cuda
pośród wszystkich ludów.

Oddajcie Panu, rodziny narodów,
oddajcie Panu chwałę i uznajcie Jego potęgę.
Oddajcie Panu chwałę należną Jego imieniu,
przynieście dary i wejdźcie na Jego dziedzińce.

Uwielbiajcie Pana w świętym przybytku,
zadrżyj, ziemio cała, przed Jego obliczem.
Głoście wśród ludów, że Pan jest królem,
będzie sprawiedliwie sądził ludy.

DRUGIE CZYTANIE

Różne dary Ducha Świętego

Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian (1 Kor 12, 4-11)

Bracia:
Różne są dary łaski, lecz ten sam Duch; różne też są rodzaje posługiwania, ale jeden Pan; różne są wreszcie działania, lecz ten sam Bóg, sprawca wszystkiego we wszystkich.

Wszystkim zaś objawia się Duch dla wspólnego dobra. Jednemu dany jest przez Ducha dar mądrości słowa, drugiemu umiejętność poznawania według tego samego Ducha, innemu jeszcze dar wiary w tymże Duchu, innemu łaska uzdrawiania przez tego samego Ducha, innemu dar czynienia cudów, innemu proroctwo, innemu rozpoznawanie duchów, innemu dar języków i wreszcie innemu łaska tłumaczenia języków. Wszystko zaś sprawia jeden i ten sam Duch, udzielając każdemu tak, jak chce.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Bóg wezwał nas przez Ewangelię,
abyśmy dostąpili chwały Pana naszego, Jezusa Chrystusa.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Pierwszy cud Jezusa w Kanie Galilejskiej

Słowa Ewangelii według Świętego Jana (J 2, 1-11)

W Kanie Galilejskiej odbywało się wesele i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa rzekła do Niego: «Nie mają wina». Jezus Jej odpowiedział: «Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czy jeszcze nie nadeszła godzina moja?» Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: «Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie».

Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary. Jezus rzekł do sług: «Napełnijcie stągwie wodą». I napełnili je aż po brzegi. Potem powiedział do nich: «Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu». Ci więc zanieśli.

Gdy zaś starosta weselny skosztował wody, która stała się winem – a nie wiedział, skąd ono pochodzi, ale słudzy, którzy czerpali wodę, wiedzieli – przywołał pana młodego i powiedział do niego: «Każdy człowiek stawia najpierw dobre wino, a gdy się napiją, wówczas gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory».

Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie.

KOMENTARZ

Bracia

Przeznaczony na dzisiejszą niedzielę fragment Ewangelii według św. Jana kończy się bardzo ważnym zdaniem: Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie. Można powiedzieć, że Jezus ukazał się obecnym na weselu w Kanie Galilejskiej jako Ten, który żyje w chwale swojego Ojca. Że doszło do objawienia się Jezusa jako Boga.

Ale warto zwrócić uwagę na to, że Jezus objawił swoją chwałę, wzbudzając wiarę uczniów, nie w jerozolimskiej świątyni, nie w trakcie jakiegoś ważnego dla Izraelitów święta, ale w miejscu, w którym toczyło się zwykłe życie zwykłych potomków Abrahama – przeciętnych Żydów, bo nie było to grono kapłanów czy uczonych w Piśmie. Wydarzyło się to akurat na weselu, na które zaproszona została Matka Jezusa. Bo być może była sąsiadką któregoś z młodych. Na to wesele zaproszono także jej Syna oraz Jego uczniów. I zapewne dobrze się wszyscy bawili. Z daleka słychać było weselne przyśpiewki. Od czasu do czasu po okolicy roznosiły się wybuchające salwy radosnego śmiechu. Słychać było wznoszone toasty z życzeniami dla młodej pary...

I nagle, po pewnym czasie okazało się, że w czasie tej radosnej i beztroskiej zabawy zabrakło wina. Nie mogło być gorszej nowiny dla weselnego starosty czy pana młodego. Po prostu wstyd. Przed sąsiadami, przed zaproszonymi gośćmi... Przecież taki brak wina, to najlepsza okazja do serii plotek wśród sąsiadów – a może żal im było pieniędzy i kupili za mało wina, a może urządzająca wesele rodzina była nie tyle oszczędna, co była raczej wręcz skąpa? Tak czy inaczej wstyd. Bo co sobie ludzie o nas pomyślą? Co ludzie powiedzą? Takie myśli, być może, kłębiły się w głowach gospodarzy wesela.

Ale staje się cud. Brak wina zamienia się w jego nadmiar. Więcej – w nadmiar lepszego wina. Lepszego od tego, które było serwowane pierwotnie. Wydarzyło się coś niebywałego. Coś, czego po ludzku nie da się ani zrozumieć ani wytłumaczyć...

W tej całej sytuacji kluczowa jest obecność Maryi, Matki Jezusa i Jej postawa. Ona chciała pomóc, bo zapewne zrobiło się jej po prostu żal gospodarzy wesela. W tej sytuacji Maryja prosi o pomoc swojego Syna. I bezgranicznie Mu ufa, chociaż początkowo Jezus zdaje się odmawiać Jej prośbie: Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czy jeszcze nie nadeszła godzina moja? Ale Maryja bezgranicznie ufa. I ta Jej ufność oraz Jej wiara sprawiają, że Jezus dokonuje cudu.

Z czytanego dzisiaj fragmentu Ewangelii płynie jeszcze jedna nauka. Mamy dość naturalną tendencję, by Boga szukać przede wszystkim w świątyniach, w podniosłych religijnych uroczystościach. I dobrze. Bo Bóg jest tam oczywiście obecny. Ale cud w Kanie Galilejskiej pokazuje, że Bóg wkracza także w naszą zwykłą codzienność, w wydarzenia, które być może nie są ważne dla tak zwanego świata, ale dla nas osobiście są ważne. I w taką naszą zwykłą codzienność Jezus także wkracza. Z całą swoją Boską Mocą. Wkracza, by z nami być. By być z nami w naszych potrzebach. W naszych smutkach i w naszych radościach.

brat Jan Franczyk

I Niedziela Zwykła, Niedziela Chrztu Pańskiego, rok C, 12.01.2025 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Chwała Pana się objawi i zobaczy ją wszelkie ciało

Czytanie z Księgi proroka Izajasza (Iz 40, 1-5. 9-11)

«Pocieszajcie, pocieszajcie mój lud!» – mówi wasz Bóg. «Przemawiajcie do serca Jeruzalem i wołajcie do niego, że czas jego służby się skończył, że nieprawość jego odpokutowana, bo odebrało z ręki Pana karę w dwójnasób za wszystkie grzechy».

Głos się rozlega: «Drogę Panu przygotujcie na pustyni, wyrównajcie na pustkowiu gościniec dla naszego Boga! Niech się podniosą wszystkie doliny, a wszystkie góry i pagórki obniżą; równiną niechaj się staną urwiska, a strome zbocza niziną. Wtedy się chwała Pańska objawi, razem ją każdy człowiek zobaczy, bo usta Pańskie to powiedziały».

Wstąp na wysoką górę, zwiastunko dobrej nowiny na Syjonie! Podnieś mocno twój głos, zwiastunko dobrej nowiny w Jeruzalem! Podnieś głos, nie bój się! Powiedz miastom judzkim: «Oto wasz Bóg! Oto Pan Bóg przychodzi z mocą i ramię Jego dzierży władzę. Oto Jego nagroda z Nim idzie i przed Nim Jego zapłata. Podobnie jak pasterz pasie on swą trzodę, gromadzi ją swoim ramieniem, jagnięta nosi na swej piersi, owce karmiące prowadzi łagodnie».

PSALM

(Ps 104 (103), 1-2a. 3b-4. 24-25. 27-28. 29b-30 (R.: por. 1a))
REFREN: Chwal i błogosław, duszo moja, Pana

Błogosław, duszo moja, Pana,
Boże mój, Panie, Ty jesteś bardzo wielki!
odziany w majestat i piękno,
światłem okryty jak płaszczem.

Chmury są Twoim rydwanem,
przechadzasz się na skrzydłach wiatru.
Wichry używasz za swych posłów,
sługami Twoimi ogień i płomienie.

Jak liczne są dzieła Twoje, Panie!
Ty wszystko mądrze uczyniłeś,
ziemia jest pełna Twoich stworzeń.
Oto jest morze, ogromne i szerokie,
a w nim żyjątek bez liku,
zwierząt wielkich i małych.

Wszystko to czeka na Ciebie,
byś dał im pokarm we właściwym czasie.
Gdy im dajesz, zbierają,
gdy otwierasz swą rękę, sycą się Twym dobrem.

Kiedy odbierasz im oddech, marnieją
i w proch się obracają.
Stwarzasz je, napełniając swym duchem,
i odnawiasz oblicze ziemi.

DRUGIE CZYTANIE

Chrystus zbawił nas przez obmycie odradzające i odnawiające w Duchu Świętym

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Tytusa (Tt 2, 11-14; 3, 4-7)

Ukazała się łaska Boga, która niesie zbawienie wszystkim ludziom i poucza nas, abyśmy wyrzekłszy się bezbożności i żądz światowych, rozumnie i sprawiedliwie, i pobożnie żyli na tym świecie, oczekując błogosławionej nadziei i objawienia się chwały wielkiego Boga i zbawiciela naszego, Jezusa Chrystusa, który wydał samego siebie za nas, aby odkupić nas od wszelkiej nieprawości i oczyścić lud wybrany sobie na własność, gorliwy w spełnianiu dobrych uczynków.

Gdy ukazała się dobroć i miłość zbawiciela naszego, Boga, do ludzi, nie ze względu na sprawiedliwe uczynki, jakie spełniliśmy, lecz z miłosierdzia swego zbawił nas przez obmycie odradzające i odnawiające w Duchu Świętym, którego wylał na nas obficie przez Jezusa Chrystusa, zbawiciela naszego, abyśmy usprawiedliwieni Jego łaską, stali się w nadziei dziedzicami życia wiecznego.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Jan powiedział: «Idzie mocniejszy ode mnie;
On będzie was chrzcił Duchem Świętym i ogniem».

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Chrzest Jezusa

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 3, 15-16. 21-22)

Gdy lud oczekiwał z napięciem i wszyscy snuli domysły w swych sercach co do Jana, czy nie jest Mesjaszem, on tak przemówił do wszystkich: «Ja was chrzczę wodą; lecz idzie mocniejszy ode mnie, któremu nie jestem godzien rozwiązać rzemyka u sandałów. On będzie was chrzcił Duchem Świętym i ogniem».

Kiedy cały lud przystępował do chrztu, Jezus także przyjął chrzest. A gdy się modlił, otworzyło się niebo i Duch Święty zstąpił nad Niego, w postaci cielesnej niby gołębica, a z nieba odezwał się głos: «Ty jesteś moim Synem umiłowanym, w Tobie mam upodobanie».

KOMENTARZ

Bracia

Zawsze intrygowało mnie dlaczego Jezus zdecydował się przyjąć chrzest w rąk Jana? Przecież nie potrzebował nawrócenia. Czy przybył do Jana nad Jordan, bo przybywali tam licznie ci, którzy odczuwali potrzebę nawrócenia? Bo chociaż sam był bez grzechu, chciał być solidarny z grzesznikami? Być może.

Wydaje się jednak, że w kwestii chrztu Jezusa chodziło o coś innego. Że w trakcie Jego chrztu dokonało się coś niezwykłego. Bo gdy Jan chrzcił przychodzący do niego lud potomków Abrahama, pragnący oczyszczenia i przemiany życia, to w trakcie tego chrztu zmywane były symbolicznie, do Jordanu właśnie, dotychczasowe grzechy tego ludu. I któregoś dnia do tego samego Jordanu wszedł Jezus. Wszedł nie po to, by się oczyścić, ale po to, aby się... ubrudzić naszymi grzechami. Jak napisał Paweł Apostoł w swoim drugim liście do mieszkańców Koryntu: „On to dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu, abyśmy się stali w Nim sprawiedliwością Bożą.

Wyobrażając sobie scenę udzielanego przez Jana chrztu widzimy jak Jezus miłosierny zanurza się w nasz brak miłosierdzia. Widzimy jak Jezus sprawiedliwy zanurza się w naszą niesprawiedliwość. Jak Jezus kochający każdego z nas zanurza się w naszą nienawiść i w nasz brak miłości. Widzimy jak Jezus bierze na siebie nasze grzechy, które ostatecznie zostaną pokonane na drzewie krzyża.

I ten Jezus, który jest mocniejszy od Jana, któremu Jan – jak sam o tym mówił – nie jest godzien rozwiązać rzemyka u Jego sandałów, ten Jezus, w przeciwieństwie do Jana, który chrzcił wodą, będzie chrzcił Duchem Świętym i ogniem.

Dlatego prośmy Jezusa, by napełnił nas swoim Duchem. By rozpalił w nas Jego Święty Ogień. Prośmy Go słowami pięknej religijnej piosenki śpiewanej przez młodych:

Duchu Ogniu, Duchu Żarze,
Duchu Światło, Duchu Blasku,
Duchu Wichrze i Pożarze,
ześlij płomień Twojej łaski.

Chcesz, rozpalisz i rozognisz,
serca wzniesiesz na wysokość:
w ciemność rzucisz blask pochodni
i rozproszysz grzechu mroki.

brat Jan Franczyk

II Niedziela po narodzeniu Pańskim, rok C, 05.01.2025 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Mądrość Boża mieszka w Jego ludzie

Czytanie z Mądrości Syracha (Syr 24, 1-2. 8-12)

Mądrość wychwala sama siebie, chlubi się pośród swego ludu. Otwiera usta na zgromadzeniu Najwyższego i chlubi się przed Jego potęgą.

Wtedy przykazał mi Stwórca wszystkiego, Ten, co mnie stworzył, wyznaczył mi mieszkanie i rzekł: «W Jakubie rozbij namiot i w Izraelu obejmij dziedzictwo!»

Przed wiekami, na samym początku mnie stworzył i już nigdy istnieć nie przestanę. W świętym przybytku, w Jego obecności, zaczęłam pełnić służbę i przez to na Syjonie mocno stanęłam. Podobnie w mieście umiłowanym dał mi odpoczynek, w Jeruzalem jest moja władza. Zapuściłam korzenie w sławnym narodzie, w posiadłości Pana, w Jego dziedzictwie.

PSALM

(Ps 147B, 12-13. 14-15. 19-20 (R.: por. J 1, 14))
REFREN: Słowo Wcielone wśród nas zamieszkało

Chwal, Jeruzalem, Pana,
wysławiaj twego Boga, Syjonie!
Umacnia bowiem zawory bram twoich
i błogosławi synom twoim w tobie.

Zapewnia pokój twoim granicom
i wyborną pszenicą ciebie darzy.
Zsyła na ziemię swoje polecenia,
a szybko mknie Jego słowo.

Oznajmił swoje słowo Jakubowi,
Izraelowi ustawy swe i wyroki.
Nie uczynił tego dla innych narodów,
nie oznajmił im swoich wyroków.

DRUGIE CZYTANIE

Bóg przeznaczył nas na przybrane dzieci

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Efezjan (Ef 1, 3-6. 15-18)

Niech będzie błogosławiony Bóg i ojciec Pana naszego, Jezusa Chrystusa; on napełnił nas wszelkim błogosławieństwem duchowym na wyżynach niebieskich – w Chrystusie. W Nim bowiem wybrał nas przed założeniem świata, abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego obliczem.

Z miłości przeznaczył nas dla siebie jako przybranych synów poprzez Jezusa Chrystusa, według postanowienia swej woli, ku chwale majestatu swej łaski, którą obdarzył nas w Umiłowanym.

Przeto i ja, usłyszawszy o waszej wierze w Pana Jezusa i o miłości względem wszystkich świętych, nie zaprzestaję dziękczynienia, wspominając was w moich modlitwach. Proszę w nich, aby Bóg Pana naszego, Jezusa Chrystusa, ojciec chwały, dał wam ducha mądrości i objawienia w głębszym poznawaniu Jego samego. Niech da wam światłe oczy serca, byście wiedzieli, czym jest nadzieja, do której on wzywa, czym bogactwo chwały Jego dziedzictwa wśród świętych.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Chrystus został ogłoszony narodom,
znalazł wiarę w świecie, Jemu chwała na wieki.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Słowo stało się ciałem i zamieszkało między nami

Słowa Ewangelii według Świętego Jana (J 1, 1-18)

Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, z tego, co się stało.

W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła.

Pojawił się człowiek posłany przez Boga – Jan mu było na imię. Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego. Nie był on światłością, lecz został posłany, aby zaświadczyć o światłości.

Była światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi. Na świecie było Słowo, a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego – którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili.

A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. I oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od ojca, pełen łaski i prawdy.

Jan daje o Nim świadectwo i głośno woła w słowach: «Ten był, o którym powiedziałem: Ten, który po mnie idzie, przewyższył mnie godnością, gdyż był wcześniej ode mnie». Z Jego pełności wszyscy otrzymaliśmy – łaskę po łasce.

Podczas gdy Prawo zostało dane za pośrednictwem Mojżesza, łaska i prawda przyszły przez Jezusa Chrystusa. Boga nikt nigdy nie widział; ten Jednorodzony Bóg, który jest w łonie ojca, o Nim pouczył.

KOMENTARZ

Bracia

Początek Ewangelii według św. Jana jest tekstem wyjątkowym. Można powiedzieć, że jest to najpiękniejszy hymn napisany pod natchnieniem Ducha Świętego na cześć Boga i Człowieka zarazem – na cześć Syna Bożego – Jezusa Chrystusa.

Ale prolog tej Ewangelii to także klucz do Boskiej Rzeczywistości. Polskie tłumaczenia nie oddają pełni, jaką niesie ze sobą grecki oryginał, w którym Ewangelia według św. Jana rozpoczyna się od zdania: En arche en ho Logos – co w polskich tłumaczeniach oddawane jest jako: Na początku było Słowo. I wydaje się, że nie „początek”, w sensie czasowym jest tutaj najważniejszy. Bardziej istotny wydaje się być „początek” w sensie pierwszego elementu łańcucha przyczynowego. Ale „arche” dla starożytnych Greków to przede wszystkim podstawowa zasada sprawiająca, że świat w ogóle zaistniał i jest taki, jaki jest. Dla pierwszych greckich filozofów przyrody, którzy pragnęli zrozumieć otaczającą ich rzeczywistość, pytaniem podstawowym było właśnie pytanie o arche, pytanie o podstawową zasadę tłumaczącą tę rzeczywistość. Także logos w starożytnej grece, to coś więcej niż tylko słowo. To także m.in. rozum, zamysł, umysł, sens, porządek, prawidłowość, pojęcie, sąd…

Wracając do początku Ewangelii według św. Jana moglibyśmy powiedzieć, iż podstawową zasadą sprawiającą, że nasz świat zaistniał, i że zaistniał w taki sposób w jaki zaistniał, był Boży Zamysł - Logos. Ten Boży Zamysł był u Boga. I ten Boży Zamysł, Logos, był Bogiem. Wszystko stało się przez ten Boży Zamysł. Wszystko stało się przez Logos. A gdy nadeszła pełnia czasów, ten Logos, Bóg-Słowo, ten Boży Zamysł, stał się ciałem i zamieszkał wśród nas. Zatrzymajmy się też na chwilę nad rozumieniem Logosu jako Słowa – bo to znaczenie Logosu również jest kluczowe, gdyż Boży Zamysł, który został wypowiedziany, który został wysłowiony przybiera przecież postać Słowa.

I jeszcze jedna refleksja. W minionym niedawno roku, nowy metropolita warszawski abp Adrian Galbas SAC, w warszawskiej katedrze w uroczystość Narodzenia Pańskiego przywołał ważne zdanie z rozważanego przez nas fragmentu Ewangelii mówiące, że tym którzy przyjęli Słowo, dało ono moc, aby się stali dziećmi Bożymi. Przywołując to zdanie arcybiskup Adrian zwrócił uwagę na niezmiernie ważną kwestię. Podkreślił, że „Bóg nie zabiera nam naszych życiowych trudności, nie spłaszcza piętrzących się przed nami problemów, nie uspokaja wiatru trudnych zdarzeń, nie zabiera codziennego zmęczenia (...) ale robi coś znacznie większego. Tym, którzy Mu się powierzają daje siłę, by mimo trudności szli dalej, ku ostatecznej mecie. Tym, którzy go przyjmują daje moc aby się stali dziećmi Bożymi”.

Pamiętajmy o tym, zmierzając ku naszej ostatecznej mecie.

Brat Jan Franczyk