Rok 2022

VI Niedziela Wielkanocy, rok C, 22.05.2022 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Dekret Soboru Jerozolimskiego

Czytanie z Dziejów Apostolskich (Dz 15, 1-2. 22-29)

Niektórzy przybysze z Judei nauczali braci: «Jeżeli się nie poddacie obrzezaniu według zwyczaju Mojżeszowego, nie możecie być zbawieni». Kiedy doszło do niemałych sporów i roztrząsań między nimi a Pawłem i Barnabą, postanowiono, że Paweł i Barnaba, i jeszcze kilku spośród nich udadzą się w sprawie tego sporu do Jeruzalem, do apostołów i starszych.

Wtedy apostołowie i starsi wraz z całym Kościołem postanowili wybrać ludzi przodujących wśród braci: Judę, zwanego Barsabą, i Sylasa i wysłać do Antiochii razem z Barnabą i Pawłem. Posłali przez nich pismo tej treści: «Apostołowie i starsi bracia przesyłają pozdrowienie braciom pogańskiego pochodzenia w Antiochii, w Syrii i w Cylicji. Ponieważ dowiedzieliśmy się, że niektórzy bez naszego upoważnienia wyszli od nas i zaniepokoili was naukami, siejąc zamęt w waszych duszach, postanowiliśmy jednomyślnie wybrać mężów i wysłać razem z naszymi drogimi: Barnabą i Pawłem, którzy dla imienia Pana naszego, Jezusa Chrystusa, poświęcili swe życie. Wysyłamy więc Judę i Sylasa, którzy oznajmią wam ustnie to samo. Postanowiliśmy bowiem, Duch Święty i my, nie nakładać na was żadnego ciężaru oprócz tego, co konieczne. Powstrzymajcie się od ofiar składanych bożkom, od krwi, od tego, co uduszone, i od nierządu. Dobrze uczynicie, jeżeli powstrzymacie się od tego. Bywajcie zdrowi!»

PSALM

(Ps 67 (66), 2-3. 4-5. 6 i 8 (R.: por. 4))
REFREN: Niech wszystkie ludy sławią Ciebie, Boże

Niech Bóg się zmiłuje nad nami i nam błogosławi;
niech nam ukaże pogodne oblicze.
Aby na ziemi znano Jego drogę,
Jego zbawienie wśród wszystkich narodów.

Niech Ciebie, Boże, wysławiają ludy,
niech wszystkie narody oddają Ci chwałę.
Niech się narody cieszą i weselą,
bo rządzisz ludami sprawiedliwie
i kierujesz narodami na ziemi.

Niech Ciebie, Boże, wysławiają ludy,
niech wszystkie narody oddają Ci chwałę.
Niech nam Bóg błogosławi
i niech cześć Mu oddają wszystkie krańce ziemi.

DRUGIE CZYTANIE

Miasto Święte

Czytanie z Apokalipsy Świętego Jana Apostoła (Ap 21, 10-14. 22-23)

Uniósł mnie anioł w zachwyceniu na górę wielką i wyniosłą, i ukazał mi Miasto Święte – Jeruzalem, zstępujące z nieba od Boga, mające chwałę Boga. Źródło jego światła podobne do kamienia drogocennego, jakby do jaspisu o przejrzystości kryształu: Miało ono mur wielki i wysoki, miało dwanaście bram, a na bramach – dwunastu aniołów i wypisane imiona, które są imionami dwunastu szczepów synów Izraela. Od wschodu trzy bramy i od północy trzy bramy, i od południa trzy bramy, i od zachodu trzy bramy. A mur Miasta ma dwanaście warstw fundamentu, a na nich dwanaście imion dwunastu Apostołów Baranka.

A świątyni w nim nie dojrzałem: bo jego świątynią jest Pan Bóg wszechmogący oraz Baranek. I Miastu nie trzeba słońca ni księżyca, by mu świeciły, bo chwała Boga je oświetliła, a jego lampą – Baranek.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę,
a Ojciec mój umiłuje go i przyjdziemy do niego.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Duch Święty nauczy was wszystkiego

Słowa Ewangelii według Świętego Jana (J 14, 23-29)

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go i przyjdziemy do niego, i mieszkanie u niego uczynimy. Kto nie miłuje Mnie, ten nie zachowuje słów moich. A nauka, którą słyszycie, nie jest moja, ale Tego, który Mnie posłał, Ojca.

To wam powiedziałem, przebywając wśród was. A Paraklet, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem.

Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam. Nie tak jak daje świat, Ja wam daję. Niech się nie trwoży serce wasze ani się nie lęka. Słyszeliście, że wam powiedziałem: Odchodzę i przyjdę znów do was. Gdybyście Mnie miłowali, rozradowalibyście się, że idę do Ojca, bo Ojciec większy jest ode Mnie.

A teraz powiedziałem wam o tym, zanim to nastąpi, abyście uwierzyli, gdy się to stanie».

KOMENTARZ

Bracia, 

Ojciec mój umiłuje go i przyjdziemy do niego, i mieszkanie u niego uczynimy… Stanie się tak, gdy nauka Jezusa – i tylko ona – odświeżana nieustannie przez Ducha Świętego będzie jedynym sposobem naszego rozumienia świata i życia. Wówczas zniknie różnica między sacrum i profanum, między tym co doczesne, a tym, co nadprzyrodzone, między tym, co uznajemy za świętą przestrzeń, a tym, co uważamy za ludzkie i grzeszne, bo jego świątynią jest Pan Bóg wszechmogący.

Niepotrzebne będą nasze wysiłki, by świat zawrócić ze złej drogi, by stale się naprawiać, naiwnie przyjmując, że skrupulatne podporządkowywanie się normom, nakazom i zakazom zwiększy naszą szansę na zbawienie. Ileż razy słyszeliśmy, co jest jego warunkiem, gdzie ono jest możliwe? Duch „przybyszów z Judei” jest ciągle żywy, a tymczasem Apostołowie i starsi bracia i do nas kierują słowa: zaniepokoili was naukami, siejąc zamęt w waszych duszach.

Bez znaczenia będą wszelkie ideowe spory, uczone tyrady, uporczywe trwanie przy swojej wizji świata, natrętne przekonywanie innych, co się rzekomo Bogu podoba, a co nie, czynione w imię szlachetnego jakoby pragnienia rozpraszania mroków niewiedzy, moralnych wątpliwości i duchowej płycizny pogan. I Miastu nie trzeba słońca ni księżyca, by mu świeciły, bo chwała Boga je oświetliła, a jego lampą – Baranek.

Nowe Jeruzalem, którego pragniemy i do którego dążymy, już jest. Niestety, większość ludzi nie chce lub nie potrafi tego dostrzec, uśpiona i pogrążona w koszmarze swoich wyobrażeń, pragnień, obsesji, chciwości, lęków i rozczarowań. Nie widzi piękna tego, co nazywamy ludzkim istnieniem.

Nowe Jeruzalem stało się, gdy Jezus powiedział: Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam. Nie tak jak daje świat, Ja wam daję. Niech się nie trwoży serce wasze ani się nie lęka.

Uczciwe i rzeczywiste przyjęcie tych słów i całej nauki Mistrza sprawia, że mieszkamy z Bogiem, a Bóg mieszka z nami. Tu i teraz. Na wieczność. Czy jest coś więcej?

br. Marek Lasota

V Niedziela Wielkanocy, rok C, 15.05.2022 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Bóg działa przez ludzi

Czytanie z Dziejów Apostolskich (Dz 14, 21b-27)

Paweł i Barnaba wrócili do Listry, do Ikonium i do Antiochii, umacniając dusze uczniów, zachęcając do wytrwania w wierze, «bo przez wiele ucisków trzeba nam wejść do królestwa Bożego». Kiedy w każdym Kościele wśród modlitw i postów ustanowili im starszych, polecili ich Panu, w którego uwierzyli.

Potem przeszli przez Pizydię i przybyli do Pamfilii. Głosili słowo w Perge, zeszli do Attalii, a stąd odpłynęli do Antiochii, gdzie za łaską Bożą zostali przeznaczeni do dzieła, które wykonali. Kiedy przybyli i zebrali miejscowy Kościół, opowiedzieli, jak wiele Bóg przez nich zdziałał i jak otworzył poganom podwoje wiary.

PSALM

(Ps 145 (144), 8-9. 10-11. 12-13 (R.: 1b))
REFREN: Będę Cię wielbił, Boże mój i Królu

Pan jest łagodny i miłosierny,
nieskory do gniewu i bardzo łaskawy.
Pan jest dobry dla wszystkich,
a Jego miłosierdzie nad wszystkim, co stworzył.

Niech Cię wielbią, Panie, wszystkie Twoje dzieła
i niech Cię błogosławią Twoi wyznawcy.
Niech mówią o chwale Twojego królestwa
i niech głoszą Twoją potęgę.

Aby synom ludzkim oznajmić Twoją potęgę
i wspaniałość chwały Twojego królestwa.
Królestwo Twoje królestwem wszystkich wieków,
przez wszystkie pokolenia Twoje panowanie.

DRUGIE CZYTANIE

Bóg otrze wszelką łzę

Czytanie z Apokalipsy Świętego Jana Apostoła (Ap 21, 1-5a)

Ja, Jan, ujrzałem niebo nowe i ziemię nową, bo pierwsze niebo i pierwsza ziemia przeminęły, i morza już nie ma. I Miasto Święte – Jeruzalem Nowe ujrzałem zstępujące z nieba od Boga, przystrojone jak oblubienica zdobna w klejnoty dla swego męża. I usłyszałem donośny głos mówiący od tronu: «Oto przybytek Boga z ludźmi: i zamieszka wraz z nimi, i będą oni Jego ludem, a On będzie „Bogiem z nimi”. I otrze z ich oczu wszelką łzę, a śmierci już nie będzie. Ani żałoby, ni krzyku, ni trudu już nie będzie, bo pierwsze rzeczy przeminęły».

I rzekł Zasiadający na tronie: «Oto czynię wszystko nowe».

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Daję wam przykazanie nowe, abyście się wzajemnie miłowali,
tak jak Ja was umiłowałem.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Przykazanie nowe daję wam

Słowa Ewangelii według Świętego Jana (J 13, 31-33a. 34-35)

Po wyjściu Judasza z wieczernika Jezus powiedział: «Syn Człowieczy został teraz otoczony chwałą, a w Nim Bóg został chwałą otoczony. Jeżeli Bóg został w Nim otoczony chwałą, to i Bóg Go otoczy chwałą w sobie samym, i to zaraz Go chwałą otoczy.

Dzieci, jeszcze krótko jestem z wami. Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie. Po tym wszyscy poznają, że jesteście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali».

KOMENTARZ

Bracia, 

Pragnienie raju na ziemi powoduje, że w każdym momencie dziejów byli ci, którzy ów raj opowiadali, wyrażając odwieczną tęsknotę za ładem, harmonią, pokojem lub ci, którzy do swojej wizji zmuszali innych przemocą militarną albo siłą polityczną zamieniając życie w piekło. Tak postępowali i postępują pragnący przywrócenia starego porządku przeciwnicy wszelkich modernizmów, jak i dążący do rewolucyjnego odrzucenia utrwalonych norm propagatorzy nowych uszczęśliwiających modeli życia. Jedni i drudzy wyrażają w ten sposób, w najlepszym wypadku, głęboki sceptycyzm wobec ciągłej boskiej przemiany świata, mającej za nic ideologie, koncepcje społeczne, bałwochwalcze uwielbienie państwa lub przeciwnie, jego odrzucenie.

Tymczasem w swojej apokaliptycznej wizji Apostoł Jan mówi właśnie o tym, co nowe, które pojawia się na miejsce tego, co bezpowrotnie przeminęło. Bóg mówi: Oto czynię wszystko nowe. Każda więc chwila naszego życia jest tym nowym, choć świat wokół nas wydaje się taki sam. Każdy rozpoczynający się dzień, każde spotkanie z drugim człowiekiem jest czymś zupełnie nowym. Świat i my wraz z nim podlegamy nieustannej przemianie. Przywiązanie do tego co znane, oswojone przyzwyczajeniem lub światopoglądem jest rezultatem lęku przed ową przemianą, a może także brakiem wiary i zaufania w boską sprawczość dynamiki świata. Dlatego pozostawanie w mocy konwenansów, stereotypów i utrwalonych poglądów daje iluzoryczne w istocie poczucie bezpieczeństwa.

W dzisiejszym fragmencie Ewangelii można dostrzec ślad napięcia pomiędzy ludzkim a boskim pojmowaniem świata. Judasz, rewolucjonista, rozczarowany Jezusem mającym w jego i wielu innych zamyśle być przywódcą, który pokonawszy jednych, drugim stworzy raj na ziemi – tak pewnie rozumiał opowieści Mistrza o Królestwie Bożym – wydaje Go strażnikom uświęconej tradycji. Tymczasem Jezus nie wyraża zgorszenia tą postawą i nie bacząc na nasze opinie, oceny i spekulacje, zaskakująco oznajmia, że Syn Człowieczy został teraz otoczony chwałą, a w Nim Bóg został chwałą otoczony.

Dwa zupełnie odmienne porządki. Chcąc włączyć się w boski porządek, w boską przemianę świata, mamy się wzajemnie miłować. Jedyną siłą boskiego porządku i przemiany jest miłość. Po tym wszyscy poznają, że jesteście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali.

br. Marek Lasota

IV Niedziela Wielkanocy, Niedziela Dobrego Pasterza, rok C, 08.05.2022 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Apostołowie zwracają się do pogan

Czytanie z Dziejów Apostolskich (Dz 13, 14. 43-52)

W owym czasie Paweł i Barnaba, przeszedłszy przez Perge, dotarli do Antiochii Pizydyjskiej, weszli w dzień szabatu do synagogi i usiedli. A wielu pobożnych prozelitów towarzyszyło Pawłowi i Barnabie, którzy w rozmowie starali się zachęcić ich do wytrwania w łasce Boga.

W następny szabat zebrało się niemal całe miasto, aby słuchać słowa Bożego. Gdy Żydzi zobaczyli tłumy, ogarnęła ich zazdrość, i bluźniąc, sprzeciwiali się temu, co mówił Paweł. Wtedy Paweł i Barnaba powiedzieli odważnie: «Należało głosić słowo Boże najpierw wam. Skoro jednak odrzucacie je i sami uznajecie się za niegodnych życia wiecznego, zwracamy się do pogan. Tak bowiem nakazał nam Pan:  „Ustanowiłem cię światłością dla pogan, abyś był zbawieniem aż po krańce ziemi”».

Poganie, słysząc to, radowali się i wielbili słowo Pańskie, a wszyscy, przeznaczeni do życia wiecznego, uwierzyli. Słowo Pańskie szerzyło się na cały kraj. Ale Żydzi podburzyli pobożne a wpływowe niewiasty i znaczniejszych obywateli, wzniecili prześladowanie Pawła i Barnaby i wyrzucili ich ze swoich granic. A oni, strząsnąwszy na nich pył z nóg, przyszli do Ikonium. A uczniowie byli pełni wesela i Ducha Świętego.

PSALM

(Ps 100 (99), 2-3. 4-5 (R.: por. 3c))
REFREN: My ludem Pana i Jego owcami

Służcie Panu z weselem,
stańcie przed obliczem Pana z okrzykami radości.
Wiedzcie, że Pan jest Bogiem,
On sam nas stworzył, jesteśmy Jego własnością,
Jego ludem, owcami Jego pastwiska.

W Jego bramy wstępujcie z dziękczynieniem,
z hymnami w Jego przedsionki,
chwalcie i błogosławcie Jego imię.
Albowiem Pan jest dobry,
Jego łaska trwa na wieki,
a Jego wierność przez pokolenia.

DRUGIE CZYTANIE

Baranek będzie ich pasł i prowadził ich do źródeł wód życia

Czytanie z Apokalipsy Świętego Jana Apostoła (Ap 7, 9. 14b-17)

Ja, Jan, ujrzałem: a oto wielki tłum, którego nie mógł nikt policzyć, z każdego narodu i wszystkich pokoleń, ludów i języków, stojący przed tronem i przed Barankiem. Odziani są w białe szaty, a w ręku ich palmy.

I rzekł do mnie jeden ze Starców: «To ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku i opłukali swe szaty, i w krwi Baranka je wybielili. Dlatego są przed tronem Boga i w Jego świątyni cześć Mu oddają we dnie i w nocy. A Zasiadający na tronie rozciągnie namiot nad nimi. Nie będą już łaknąć ani nie będą już pragnąć, i nie porazi ich słońce ani żaden upał, bo pasł ich będzie Baranek, który jest pośrodku tronu, i poprowadzi ich do źródeł wód życia: i każdą łzę otrze Bóg z ich oczu».

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Ja jestem dobrym pasterzem
i znam owce moje, a moje Mnie znają.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Jezus daje swoim owcom życie wieczne

Słowa Ewangelii według Świętego Jana (J 10, 27-30)

Jezus powiedział: «Moje owce słuchają mego głosu, a Ja znam je. Idą one za Mną, a Ja daję im życie wieczne. Nie zginą na wieki i nikt nie wyrwie ich z mojej ręki. Ojciec mój, który Mi je dał, jest większy od wszystkich. I nikt nie może ich wyrwać z ręki mego Ojca. Ja i Ojciec jedno jesteśmy».

KOMENTARZ

Bracia, 

Jesteśmy w ręku Boga. Każdy z nas słyszał to zapewnienie wielokrotnie i każdy pewnie w ciężkich chwilach życia dodawał sobie tą myślą otuchy, zwłaszcza w poczuciu beznadziejności sytuacji.

Czuję jednak, że mimo zawartej w nim oczywistej prawdy, staje się ono „drogą na skróty”. Skoro ja i inni ludzie już nic nie mogą, to odpowiedzialność przejmuje Bóg, który najlepiej rozwiąże nasze problemy. Wszak jesteśmy tylko owcami całkowicie zależnymi od pasterza, który prowadzi nas na zielone pastwiska. Czasem przysparzamy mu więcej roboty, gdy musi nas zaganiać do stada. Nieraz bowiem próbujemy iść własną drogą, zatrzymujemy się zbyt długo nad lichą kępką trawy, włączamy się w przypadkową grupę, która skręciła ku błotnistej kałuży albo ruszamy owczym pędem nie bardzo wiedząc ku czemu. I oczekujemy, że Dobry Pasterz zatroszczy się o nasze bezpieczeństwo, sytość i dobre samopoczucie, godząc się z tym, że swoją miłością trochę nas zniewala.

Tak na ogół przecież rozumiemy swoje miejsce w Kościele utożsamianym z owczarnią Jezusa, w którego imieniu liczna rzesza pasterzy trudzi się nad naszym dobrostanem. Lękamy się przy tym o swoją przyszłość, dręczymy własną słabością, niestrudzenie dążymy do ulepszania świata, pracujemy ponad siły i ponad miarę konsumujemy owoce swego trudu. Nie chcemy przyjąć do wiadomości, że kochający Bóg chce żebyśmy byli po prostu szczęśliwi.

Jezus mówiąc o owcach słuchających jego głosu podkreśla, że: nie zginą na wieki i nikt nie wyrwie ich z mojej ręki.

Chcę więc być owcą słuchającą jedynie głosu Pana, brzmiącego w mojej duszy, w moim sumieniu. Głosu Pana spisanego natchnioną ręką ewangelistów, proroków, apostołów i ludzi mądrych i odważnych otwartością. Głosu Pana słyszanego w rytmie świata, w dźwiękach wiosennego poranka, w ciszy wieczoru. Bo Ten, który mnie stworzył w tym świecie i dał Dobremu Pasterzowi jest większy od wszystkich.

br. Marek Lasota

III Niedziela Wielkanocy, rok C, 01.05.2022 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Cierpienie dla Imienia Jezusa

Czytanie z Dziejów Apostolskich (Dz 5, 27b-32. 40b-41)

Arcykapłan zapytał apostołów: «Surowo wam zakazaliśmy nauczać w to imię, a oto napełniliście Jeruzalem waszą nauką i chcecie ściągnąć na nas odpowiedzialność za krew tego Człowieka?»

«Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi – odpowiedział Piotr, a także apostołowie. Bóg naszych ojców wskrzesił Jezusa, którego wy straciliście, zawiesiwszy na drzewie. Bóg wywyższył Go na miejscu po prawicy swojej jako Władcę i Zbawiciela, aby zapewnić Izraelowi nawrócenie i odpuszczenie grzechów. Dajemy temu świadectwo my właśnie oraz Duch Święty, którego Bóg udzielił tym, którzy Mu są posłuszni».

I zabronili apostołom przemawiać w imię Jezusa, a potem zwolnili. A oni odchodzili sprzed Sanhedrynu i cieszyli się, że stali się godni cierpieć dla Imienia Jezusa.

PSALM

(Ps 30 (29), 2 i 4. 5-6. 11-12a i 13b (R.: 2a))
REFREN: Sławię Cię, Panie, bo mnie wybawiłeś

Sławię Cię, Panie, bo mnie wybawiłeś
i nie pozwoliłeś mym wrogom naśmiewać się ze mnie.
Panie, mój Boże,
z krainy umarłych wywołałeś moją duszę
i ocaliłeś mi życie spośród schodzących do grobu.

Śpiewajcie psalm, wszyscy miłujący Pana,
i pamiętajcie o Jego świętości.
Gniew Jego bowiem trwa tylko przez chwilę,
a Jego łaska przez całe życie.
Płacz nadchodzi z wieczora, a rankiem wesele.

Wysłuchaj mnie, Panie, zmiłuj się nade mną,
Panie, bądź moją pomocą.
Zamieniłeś w taniec mój żałobny lament,
Boże mój i Panie, będę Cię sławił na wieki.

DRUGIE CZYTANIE

Chwała Baranka

Czytanie z Apokalipsy Świętego Jana Apostoła (Ap 5, 11-14)

Ja, Jan, ujrzałem i usłyszałem głos wielu aniołów dokoła tronu i Istot żyjących, i Starców, a liczba ich była miriady miriad i tysiące tysięcy, mówiących głosem donośnym: «Baranek zabity jest godzien otrzymać potęgę i bogactwo, i mądrość, i moc, i cześć, i chwałę, i błogosławieństwo».

A wszelkie stworzenie, które jest w niebie i na ziemi, i pod ziemią, i na morzu, i wszystko, co w nich przebywa, usłyszałem, jak mówiło: «Zasiadającemu na tronie i Barankowi błogosławieństwo i cześć, i chwała, i moc, na wieki wieków!» A cztery Istoty żyjące mówiły: «Amen». Starcy zaś upadli i oddali pokłon.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Zmartwychwstał Chrystus, który wszystko stworzył
i zlitował się nad ludźmi.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Trzecie zjawienie się Zmartwychwstałego apostołom

Słowa Ewangelii według Świętego Jana (J 21, 1-19)

Jezus znowu ukazał się nad Jeziorem Tyberiadzkim. A ukazał się w ten sposób: Byli razem Szymon Piotr, Tomasz, zwany Didymos, Natanael z Kany Galilejskiej, synowie Zebedeusza oraz dwaj inni z Jego uczniów. Szymon Piotr powiedział do nich: «Idę łowić ryby». Odpowiedzieli mu: «Idziemy i my z tobą». Wyszli więc i wsiedli do łodzi, ale tej nocy nic nie ułowili.

A gdy ranek zaświtał, Jezus stanął na brzegu. Jednakże uczniowie nie wiedzieli, że to był Jezus. A Jezus rzekł do nich: «Dzieci, macie coś do jedzenia?» Odpowiedzieli Mu: «Nie». On rzekł do nich: «Zarzućcie sieć po prawej stronie łodzi, a znajdziecie». Zarzucili więc i z powodu mnóstwa ryb nie mogli jej wyciągnąć.

Powiedział więc do Piotra ów uczeń, którego Jezus miłował: «To jest Pan!» Szymon Piotr, usłyszawszy, że to jest Pan, przywdział na siebie wierzchnią szatę – był bowiem prawie nagi – i rzucił się wpław do jeziora. Pozostali uczniowie przypłynęli łódką, ciągnąc za sobą sieć z rybami. Od brzegu bowiem nie było daleko – tylko około dwustu łokci.

A kiedy zeszli na ląd, ujrzeli rozłożone ognisko, a na nich ułożoną rybę oraz chleb. Rzekł do nich Jezus: «Przynieście jeszcze ryb, które teraz złowiliście». Poszedł Szymon Piotr i wyciągnął na brzeg sieć pełną wielkich ryb w liczbie stu pięćdziesięciu trzech. A pomimo tak wielkiej ilości sieć nie rozerwała się. Rzekł do nich Jezus: «Chodźcie, posilcie się!» Żaden z uczniów nie odważył się zadać Mu pytania: «Kto Ty jesteś?», bo wiedzieli, że to jest Pan. A Jezus przyszedł, wziął chleb i podał im – podobnie i rybę.

To już trzeci raz Jezus ukazał się uczniom od chwili, gdy zmartwychwstał.

A gdy spożyli śniadanie, rzekł Jezus do Szymona Piotra: «Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci?» Odpowiedział Mu: «Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham». Rzekł do niego: «Paś baranki moje». I znowu, po raz drugi, powiedział do niego: «Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie?» Odparł Mu: «Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham». Rzekł do niego: «Paś owce moje». Powiedział mu po raz trzeci: «Szymonie, synu Jana, czy kochasz Mnie?» Zasmucił się Piotr, że mu po raz trzeci powiedział: «Czy kochasz Mnie?» I rzekł do Niego: «Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham». Rzekł do niego Jezus: «Paś owce moje. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci: Gdy byłeś młodszy, opasywałeś się sam i chodziłeś, gdzie chciałeś. Ale gdy się zestarzejesz, wyciągniesz ręce swoje, a inny cię opasze i poprowadzi, dokąd nie chcesz».

To powiedział, aby zaznaczyć, jaką śmiercią uwielbi Boga. A wypowiedziawszy to, rzekł do niego: «Pójdź za Mną!»

KOMENTARZ

Bracia, 

W czytaniach na tę wielkanocną niedzielę moją uwagę przykuł Piotr i jego droga do słów wypowiedzianych wobec arcykapłana: Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi.

Piotr nie należał do ludzi milczących. Choćby wobec Przemienienia na górze Tabor, gdy, jak wspomina Mateusz Ewangelista, mówił cokolwiek, zaskoczony sytuacją, nad którą nie miał żadnej kontroli. Gorliwość płynąca ze świadomości bycia powołanym i wybranym, z bycia uczniem i towarzyszem, skłoniła go do żarliwego zapewnienia, że nigdy nie zwątpi w Jezusa. Zwątpił już w momencie, gdy Mistrz powiedział mu, że trzy razy się go zaprze. Nie uwierzył w słowa Pana, zapewniając, że gotów jest oddać życie razem z nim.

Można by rzec, że Piotr był człowiekiem dobrze uformowanym, przyjmującym Dobrą Nowinę Jezusa za fundament swojego życia, bez wahania udowadniający każdym słowem swoją braterską więź z Nauczycielem. Pewnie nieraz budziło się w nim poczucie wyjątkowości i wyższości wobec pozostałych jedenastu, których poglądy i postawy mógł nieraz traktować podejrzliwie. W chwili prawdziwej próby bał się zamilknąć. Szybko, trzykrotnie odpowiedział na pytanie, czy jest jednym z towarzyszy Jezusa. I zniknął. Nawet nie wiemy, czy był świadkiem męki i śmierci swojego Mistrza. Znów stał się tylko rybakiem, pewnie sfrustrowanym, zgorzkniałym. Po ludzku oceniając, nie sprawdził się, zawiódł, okazał słabość i brak charakteru.

Pewnej nocy wraz z kilkoma, którzy z nim pozostali, postanowił coś zrobić: Idę łowić ryby. Czyli znów być aktywnym, znów być liderem, wziąć sprawy w swoje ręce, przywrócić pewien porządek w życiu. Bezskutecznie. Ani jednej ryby.

W nieznajomym na brzegu, którego rady zresztą posłuchał, nawet nie rozpoznał Pana. Jego oczy były zamglone doznawanymi porażkami. Bystrość spojrzenia była zniekształcona tęsknotą za Mistrzem i świadomością zdradzonej miłości. Rozpamiętując i idealizując przeszłość, stał się ślepy na teraźniejszość, jawiącą się jako ponura i wroga. Nic przecież nie było takie, jakie powinno być.

Dopiero gdy w pełni pojął i całkowicie zaakceptował fakt, że Zmartwychwstały Pan jest cały czas z nim, że nie wyrzuca mu jego słabości i grzeszności, tylko oczekuje znowu trzykrotnego zapewnienia o miłości, zrozumiał, że Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi, trzeba bardziej słuchać Boga niż samego siebie.

Gdy też to zrozumiem, w poczuciu wolności od swoich niepokojów i udręczenia swoją słabością, będę mógł szczerze, z głębi serca zakrzyknąć: Sławię Cię, Panie, bo mnie wybawiłeś.

br. Marek Lasota

II Niedziela Wielkanocy, Niedziela Miłosierdzia Bożego, rok C, 24.04.2022 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Wiara, która uzdrawia

Czytanie z Dziejów Apostolskich (Dz 5, 12-16)

Wiele znaków i cudów działo się wśród ludu przez ręce apostołów. Trzymali się wszyscy razem w krużganku Salomona. A z obcych nikt nie miał odwagi dołączyć się do nich, lud zaś ich wychwalał.

Coraz bardziej też rosła liczba mężczyzn i kobiet przyjmujących wiarę w Pana. Wynoszono też chorych na ulice i kładziono na łożach i noszach, aby choć cień przechodzącego Piotra padł na któregoś z nich. Także z miast sąsiednich zbiegały się wielkie rzesze do Jeruzalem, znosząc chorych i dręczonych przez duchy nieczyste, a wszyscy doznawali uzdrowienia.

PSALM

(Ps 118 (117), 2-4. 22-24. 25-27a (R.: por. 1c))
REFREN: Dziękujcie Panu, bo jest miłosierny

Niech dom Izraela głosi: «Jego łaska na wieki».
Niech dom Aarona głosi: «Jego łaska na wieki».
Niech wyznawcy Pana głoszą:
«Jego łaska na wieki».

Kamień odrzucony przez budujących
stał się kamieniem węgielnym.
Stało się to przez Pana i cudem jest w naszych oczach.
Oto dzień, który Pan uczynił,
radujmy się nim i weselmy.

O Panie, Ty nas wybaw,
pomyślność daj nam, o Panie!
Błogosławiony, który przybywa w imię Pańskie,
błogosławimy wam z Pańskiego domu.
Pan jest Bogiem i daje nam światło.

DRUGIE CZYTANIE

Byłem umarły, oto jestem żyjący na wieki

Czytanie z Apokalipsy Świętego Jana Apostoła (Ap 1, 9-11a. 12-13. 17-19)

Ja, Jan, wasz brat i współuczestnik w ucisku i królestwie, i wytrwaniu w Jezusie, byłem na wyspie, zwanej Patmos, z powodu słowa Bożego i świadectwa Jezusa. Doznałem zachwycenia w dzień Pański i posłyszałem za sobą potężny głos, jak gdyby trąby mówiącej: «Co widzisz, napisz w księdze i poślij siedmiu Kościołom: do Efezu, Smyrny, Pergamonu, Tiatyry, Sardes, Filadelfii i Laodycei».

I obróciłem się, by patrzeć, co to za głos do mnie mówił; a obróciwszy się, ujrzałem siedem złotych świeczników i pośród świeczników kogoś podobnego do Syna Człowieczego, przyobleczonego w szatę do stóp i przepasanego na piersiach złotym pasem.

Kiedy Go ujrzałem, do stóp Jego padłem jak martwy, a On położył na mnie prawą rękę, mówiąc: «Przestań się lękać! Ja jestem Pierwszy i Ostatni, i Żyjący. Byłem umarły, a oto jestem żyjący na wieki wieków i mam klucze śmierci i Otchłani. Napisz więc to, co widziałeś i co jest, i co potem musi się stać».

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Uwierzyłeś, Tomaszu, bo Mnie ujrzałeś;
błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli

Słowa Ewangelii według Świętego Jana (J 20, 19-31)

Wieczorem w dniu zmartwychwstania, tam gdzie przebywali uczniowie, choć drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: «Pokój wam!» A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie, ujrzawszy Pana.

A Jezus znowu rzekł do nich: «Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam». Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: «Weźmijcie Ducha Świętego. Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane».

Ale Tomasz, jeden z Dwunastu, zwany Didymos, nie był razem z nimi, kiedy przyszedł Jezus. Inni więc uczniowie mówili do niego: «Widzieliśmy Pana!» Ale on rzekł do nich: «Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i ręki mojej nie włożę w bok Jego, nie uwierzę».

A po ośmiu dniach, kiedy uczniowie Jego byli znowu wewnątrz domu i Tomasz z nimi, Jezus przyszedł, choć drzwi były zamknięte, stanął pośrodku i rzekł: «Pokój wam!» Następnie rzekł do Tomasza: «Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż w mój bok, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym». Tomasz w odpowiedzi rzekł do Niego: «Pan mój i Bóg mój!» Powiedział mu Jezus: «Uwierzyłeś dlatego, że Mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli».

I wiele innych znaków, których nie zapisano w tej księdze, uczynił Jezus wobec uczniów. Te zaś zapisano, abyście wierzyli, że Jezus jest Mesjaszem, Synem Bożym, i abyście wierząc, mieli życie w imię Jego.

KOMENTARZ

Bracia, 

Pan stając wieczorem pośród uczniów wita ich słowami „Pokój wam!”. Pośród zwątpienia ostatnich dni, obecnej w ich sercach niewiary, pośród lęku i obaw – Pan staje pośrodku wieczernika.

Medytując tę scenę, stojąc pośród uczniów – co chciałbym usłyszeć? Czy wystarczyłaby sama obecność Mistrza, rozpoznawalnego, tego samego sprzed Golgoty?

Jezus obdarza Pokojem serca uczniów, mnie również – ten Pokój serca przełamuje strach, uzdalnia do odważnego działania, umacnia.

Wiele, o ile nie wszystkie nasze indywidualne problemy, słabości, niedomagania biorą się z braku Chrystusowego Pokoju w sercu. Niestety przekładają się one na problemy wokół nas, na brak Pokoju wokół nas.

Dlatego zawsze będzie aktualna modlitwa św. Jan XXIII z Encykliki „Pacem in Terris”:

Módlmy się więc gorąco do Boskiego Odkupiciela o pokój, jaki nam przyniósł. Niech On sam usunie z serc ludzkich wszystko, co może ten pokój naruszyć, i niech uczyni wszystkich świadkami prawdy, sprawiedliwości i miłości braterskiej. Niech ponadto oświeci Swym światłem umysły przywódców narodów… Niech Chrystus nakłoni wolę wszystkich ludzi do zburzenia dzielącej ich zapory, do umocnienia więzi wzajemnej miłości, do zrozumienia innych, do przebaczenia wreszcie tym, którzy wyrządzili im krzywdę. Niech pod Jego działaniem i przewodnictwem wszystkie narody połączy więź braterstwa i niech wśród nich rozkwita i panuje bezustannie tak bardzo upragniony pokój.

br. Henryk

I Niedziela Wielkanocy, Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego, rok C, 17.04.2022 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Świadectwo Piotra o zmartwychwstaniu

Czytanie z Dziejów Apostolskich (Dz 10, 34a. 37-43)

Gdy Piotr przybył do domu setnika Korneliusza w Cezarei, przemówił w dłuższym wywodzie: «Wiecie, co się działo w całej Judei, począwszy od Galilei, po chrzcie, który głosił Jan. Znacie sprawę Jezusa z Nazaretu, którego Bóg namaścił Duchem Świętym i mocą. Dlatego że Bóg był z Nim, przeszedł On, dobrze czyniąc i uzdrawiając wszystkich, którzy byli pod władzą diabła.

A my jesteśmy świadkami wszystkiego, co zdziałał w ziemi żydowskiej i w Jeruzalem. Jego to zabili, zawiesiwszy na drzewie. Bóg wskrzesił Go trzeciego dnia i pozwolił Mu ukazać się nie całemu ludowi, ale nam, wybranym uprzednio przez Boga na świadków, którzy z Nim jedliśmy i piliśmy po Jego zmartwychwstaniu.

On nam rozkazał ogłosić ludowi i dać świadectwo, że Bóg ustanowił Go sędzią żywych i umarłych. Wszyscy prorocy świadczą o tym, że każdy, kto w Niego wierzy, przez Jego imię otrzymuje odpuszczenie grzechów».

PSALM

(Ps 118 (117), 1b-2. 16-17. 22-23 (R.: por. 24))
REFREN: W tym dniu wspaniałym wszyscy się weselmy

Dziękujcie Panu, bo jest dobry,
bo Jego łaska trwa na wieki.
Niech dom Izraela głosi:
«Jego łaska na wieki».

Prawica Pana wzniesiona wysoko,
prawica Pańska moc okazała.
Nie umrę, ale żyć będę
i głosić dzieła Pana.

Kamień odrzucony przez budujących
stał się kamieniem węgielnym.
Stało się to przez Pana
i cudem jest w naszych oczach.

DRUGIE CZYTANIE

Wyrzućcie stary kwas

Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian (1 Kor 5, 6b-8)

Bracia.
Czyż nie wiecie, że odrobina kwasu całe ciasto zakwasza? Wyrzućcie więc stary kwas, abyście się stali nowym ciastem, bo przecież przaśni jesteście. Chrystus bowiem został złożony w ofierze jako nasza Pascha. Tak przeto odprawiajmy święto nasze, nie przy użyciu starego kwasu złości i przewrotności, lecz na przaśnym chlebie czystości i prawdy.

SEKWENCJA

Niech w święto radosne Paschalnej Ofiary
Składają jej wierni uwielbień swych dary.

Odkupił swe owce Baranek bez skazy,
Pojednał nas z Ojcem i zmył grzechów zmazy.

Śmierć zwarła się z życiem i w boju, o dziwy,
Choć poległ Wódz życia, króluje dziś żywy.

Mario, ty powiedz, coś w drodze widziała?
Jam Zmartwychwstałego blask chwały ujrzała.

Żywego już Pana widziałam, grób pusty,
I świadków anielskich, i odzież, i chusty.

Zmartwychwstał już Chrystus, Pan mój i nadzieja,
A miejscem spotkania będzie Galilea.

Wiemy, żeś zmartwychwstał, że ten cud prawdziwy,
O Królu Zwycięzco, bądź nam miłościwy.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Chrystus został ofiarowany jako nasza Pascha.
Odprawiajmy nasze święto w Panu.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Apostołowie przy grobie Zmartwychwstałego

Słowa Ewangelii według Świętego Jana (J 20, 1-9)

Pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty od grobu. Pobiegła więc i przybyła do Szymona Piotra oraz do drugiego ucznia, którego Jezus kochał, i rzekła do nich: «Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono».

Wyszedł więc Piotr i ów drugi uczeń i szli do grobu. Biegli obydwaj razem, lecz ów drugi uczeń wyprzedził Piotra i przybył pierwszy do grobu. A kiedy się nachylił, zobaczył leżące płótna, jednakże nie wszedł do środka.

Nadszedł potem także Szymon Piotr, idący za nim. Wszedł on do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą w jednym miejscu. Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył pierwszy do grobu. Ujrzał i uwierzył. Dotąd bowiem nie rozumieli jeszcze Pisma, które mówi, że On ma powstać z martwych.

KOMENTARZ

Pozwólcie bracia, że dziś wyjątkowo miast rozważań przytoczę modlitwę - fragment orędzia wielkanocnego:

Raduj, się ziemio, opromieniona tak niezmiernym blaskiem, a oświecona jasnością Króla wieków, poczuj, że wolna jesteś od mroku, co świat okrywa!

O, jak przedziwna łaskawość Twej dobroci dla nas! O, jak niepojęta jest Twoja miłość: aby wykupić niewolnika, wydałeś swego Syna. O, zaiste konieczny był grzech Adama, który został zgładzony śmiercią Chrystusa! O, szczęśliwa wina, skoro ją zgładził tak wielki Odkupiciel! …

Uświęcająca siła tej nocy oddala zbrodnie, z przewin obmywa, przywraca niewinność upadłym, a radość smutnym, rozprasza nienawiść, usposabia do zgody i ugina potęgi. …

O, zaiste błogosławiona noc, w której się łączy niebo z ziemią, sprawy boskie ze sprawami ludzkimi. …

Tej właśnie nocy Chrystus – nasz Brat – skruszywszy więzy śmierci, jako zwycięzca wyszedł z otchłani. Nic by nam przecież nie przyszło z daru życia, gdybyśmy nie zostali odkupieni.

br. Henryk

VI Niedziela Wielkiego Postu, Niedziela Palmowa Męki Pańskiej, rok C, 10.04.2022 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Nie zasłoniłem mojej twarzy przed zniewagami i wiem, że nie doznam wstydu

Czytanie z Księgi proroka Izajasza (Iz 50, 4-7)

Pan Bóg mnie obdarzył językiem wymownym, bym umiał pomóc strudzonemu krzepiącym słowem. Każdego rana pobudza me ucho, bym słuchał jak uczniowie. Pan Bóg otworzył mi ucho, a ja się nie oparłem ani się nie cofnąłem.

Podałem grzbiet mój bijącym i policzki moje rwącym mi brodę. Nie zasłoniłem mojej twarzy przed zniewagami i opluciem.

Pan Bóg mnie wspomaga, dlatego jestem nieczuły na obelgi, dlatego uczyniłem twarz moją jak głaz i wiem, że wstydu nie doznam.

PSALM

(Ps 22 (21), 8-9. 17-18a. 19-20. 23-24 (R.: 2a))
REFREN: Boże mój, Boże, czemuś mnie opuścił?

Szydzą ze mnie wszyscy, którzy na mnie patrzą,
wykrzywiają wargi i potrząsają głowami:
«Zaufał Panu, niech go Pan wyzwoli,
niech go ocali, jeśli go miłuje».

Sfora psów mnie opadła,
otoczyła mnie zgraja złoczyńców.
Przebodli moje ręce i nogi,
policzyć mogę wszystkie moje kości.

Dzielą między siebie moje szaty
i los rzucają o moją suknię.
Ty zaś, Panie, nie stój z daleka,
pomocy moja, śpiesz mi na ratunek.

Będę głosił swym braciom Twoje imię
i będę Cię chwalił w zgromadzeniu wiernych:
«Chwalcie Pana, wy, którzy Go wielbicie,
niech sławi Go całe potomstwo Jakuba,
niech się Go lęka całe potomstwo Izraela».

DRUGIE CZYTANIE

Chrystus uniżył samego siebie, dlatego Bóg Go wywyższył

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Filipian (Flp 2, 6-11)

Chrystus Jezus, istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stając się podobnym do ludzi. A w zewnętrznej postaci uznany za człowieka, uniżył samego siebie, stając się posłusznym aż do śmierci – i to śmierci krzyżowej.

Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył i darował Mu imię ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano istot niebieskich i ziemskich, i podziemnych. I aby wszelki język wyznał, że Jezus Chrystus jest Panem – ku chwale Boga Ojca.

AKLAMACJA

Chwała Tobie, Królu wieków

Dla nas Chrystus stał się posłusznym aż do śmierci, i to śmierci krzyżowej.
Dlatego Bóg wywyższył Go nad wszystko i darował Mu imię ponad wszelkie imię.

Chwała Tobie, Królu wieków

EWANGELIA

Męka naszego Pana Jezusa Chrystusa według Świętego Łukasza (Łk 22, 14 – 23, 56)

+ – słowa Chrystusa
E. – słowa Ewangelisty
I. – słowa innych osób pojedynczych
T. – słowa kilku osób lub tłumu

Ostatnia Pascha

E. Gdy nadeszła pora, Jezus zajął miejsce u stołu i apostołowie z Nim. Wtedy rzekł do nich: + Gorąco pragnąłem spożyć tę Paschę z wami, zanim będę cierpiał. Albowiem powiadam wam: Nie będę już jej spożywać, aż się spełni w królestwie Bożym.

E. Potem wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie, rzekł: + Weźcie go i podzielcie między siebie; albowiem powiadam wam: odtąd nie będę już pił napoju z owocu winnego krzewu, aż przyjdzie królestwo Boże.

Ustanowienie Eucharystii

E. Następnie wziął chleb, odmówiwszy dziękczynienie, połamał go i podał im, mówiąc: + To jest Ciało moje, które za was będzie wydane: to czyńcie na moją pamiątkę! E. Tak samo i kielich wziął po wieczerzy, mówiąc: + Ten kielich to Nowe Przymierze we Krwi mojej, która za was będzie wylana.

Zapowiedź zdrady

Lecz oto ręka mojego zdrajcy jest obok Mnie na stole. Wprawdzie Syn Człowieczy odchodzi według tego, jak było postanowione, lecz biada temu człowiekowi, przez którego będzie wydany. E. A oni zaczęli wypytywać jeden drugiego, kto by spośród nich mógł to uczynić.

Spór o pierwszeństwo

Powstał również spór między nimi o to, który z nich zdaje się być największy. Lecz On rzekł do nich: + Królowie narodów panują nad nimi, a ich władcy przybierają miano dobroczyńców. Wy zaś nie tak macie postępować. Lecz największy między wami niech będzie jak najmłodszy, a przełożony jak sługa. Któż bowiem jest większy? Ten, kto siedzi za stołem, czy ten, kto służy? Czyż nie ten, kto siedzi za stołem? Otóż Ja jestem pośród was jako ten, kto służy.

Wy wytrwaliście przy Mnie w moich przeciwnościach. Dlatego i Ja przekazuję wam królestwo, jak Mnie przekazał je mój Ojciec: abyście w królestwie moim jedli i pili przy moim stole oraz zasiadali na tronach, sądząc dwanaście szczepów Izraela.

Obietnica dana Piotrowi i zapowiedź jego upadku

Szymonie, Szymonie, oto Szatan domagał się, żeby was przesiać jak pszenicę; ale Ja prosiłem za tobą, żeby nie ustała twoja wiara. Ty ze swej strony utwierdzaj twoich braci. E. On zaś rzekł: I. Panie, z Tobą gotów jestem iść nawet do więzienia i na śmierć. E. Lecz Jezus odrzekł: + Powiadam ci, Piotrze, nim zapieje dziś kogut, ty trzy razy wyprzesz się tego, że Mnie znasz.

Czas walki

E. I rzekł do nich: + Czy brak wam było czego, kiedy was posyłałem bez trzosa, bez torby i bez sandałów? E. Oni odpowiedzieli: T. Niczego. + Lecz teraz – E. mówił dalej – + kto ma trzos, niech go weźmie; tak samo torbę; a kto nie ma, niech sprzeda swój płaszcz i niechaj kupi miecz! Albowiem powiadam wam: to, co jest napisane, musi się spełnić na Mnie: Zaliczony został do złoczyńców. To bowiem, co się do Mnie odnosi, dobiega kresu. E. Oni rzekli: T. Panie, tu są dwa miecze. E. Odpowiedział im: + Wystarczy.

Modlitwa i trwoga konania

E. Potem wyszedł i udał się, według zwyczaju, na Górę Oliwną; towarzyszyli Mu także uczniowie. Gdy przyszedł na miejsce, rzekł do nich: + Módlcie się, abyście nie ulegli pokusie. E. A sam oddalił się od nich na odległość około rzutu kamieniem, padł na kolana i modlił się tymi słowami: + Ojcze, jeśli chcesz, zabierz ode Mnie ten kielich. Wszakże nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie! E. Wtedy ukazał Mu się anioł z nieba i pokrzepiał Go. Pogrążony w udręce, jeszcze usilniej się modlił, a Jego pot był jak gęste krople krwi, sączące się na ziemię. Gdy wstał od modlitwy i przyszedł do uczniów, zastał ich śpiących ze smutku. Rzekł do nich: + Czemu śpicie? Wstańcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie.

Pojmanie Jezusa

E. Gdy On jeszcze mówił, oto zjawił się tłum. A jeden z Dwunastu, imieniem Judasz, szedł na ich czele i podszedł do Jezusa, aby Go ucałować. Jezus mu rzekł: + Judaszu, pocałunkiem wydajesz Syna Człowieczego? E. Towarzysze Jezusa, widząc, na co się zanosi, zapytali: T. Panie, czy mamy uderzyć mieczem? E. I któryś z nich uderzył sługę najwyższego kapłana, i odciął mu prawe ucho. Lecz Jezus odpowiedział: + Przestańcie, dosyć! E. I dotknąwszy ucha, uzdrowił go. Do arcykapłanów zaś, dowódcy straży świątynnej i starszych, którzy wyszli przeciw Niemu, Jezus rzekł: + Wyszliście z mieczami i kijami jak na zbójcę? Gdy codziennie bywałem z wami w świątyni, nie podnieśliście rąk na Mnie, lecz to jest wasza godzina i panowanie ciemności.

Zaparcie się Piotra

E. Schwycili Go więc, poprowadzili i zawiedli do domu najwyższego kapłana. A Piotr szedł z daleka. Gdy rozniecili ogień na środku dziedzińca i zasiedli wkoło, Piotr usiadł także między nimi. A jakaś służąca, zobaczywszy go siedzącego przy ogniu, przyjrzała mu się uważnie i rzekła: I. I ten był razem z Nim. E. Lecz on zaprzeczył temu, mówiąc: I. Nie znam Go, kobieto. E. Po chwili zobaczył go ktoś inny i rzekł: I. I ty jesteś jednym z nich. E. Piotr odrzekł: I. Człowieku, nie jestem. E. Po upływie prawie godziny jeszcze ktoś inny począł zawzięcie twierdzić: I. Na pewno i ten był razem z Nim; jest przecież Galilejczykiem. E. Piotr zaś rzekł: I. Człowieku, nie wiem, co mówisz. E. I natychmiast, gdy on jeszcze mówił, zapiał kogut. A Pan obrócił się i spojrzał na Piotra. Wspomniał Piotr na słowo Pana, jak mu powiedział: Dziś, nim kogut zapieje, trzy razy się Mnie wyprzesz. I wyszedłszy na zewnątrz, gorzko zapłakał.

Jezus wyszydzony

Tymczasem ludzie, którzy pilnowali Jezusa, naigrawali się z Niego i bili Go. Zasłaniali Mu oczy i pytali: T. Prorokuj, kto Cię uderzył. E. Wiele też innych obelg miotali przeciw Niemu.

Przed Sanhedrynem

Skoro dzień nastał, zebrała się starszyzna ludu, arcykapłani i uczeni w Piśmie i kazali przyprowadzić Go przed ich Sanhedryn. Rzekli: T. Jeśli Ty jesteś Mesjaszem, powiedz nam! E. On im odrzekł: + Jeśli wam powiem, nie uwierzycie Mi, a jeśli was zapytam, nie dacie Mi odpowiedzi. Lecz odtąd Syn Człowieczy siedzieć będzie po prawej stronie Wszechmocy Bożej. E. Zawołali wszyscy: T. Więc Ty jesteś Synem Bożym? E. Odpowiedział im: + Tak. Ja Nim jestem. E. A oni zawołali: T. Na co nam jeszcze potrzeba świadectwa? Sami przecież słyszeliśmy z ust Jego.

Jezus przed Piłatem

E. I całe ich zgromadzenie powstało; i poprowadzili Go przed Piłata. Tam zaczęli oskarżać Go: T. Stwierdziliśmy, że ten człowiek podburza nasz naród, że odwodzi od płacenia podatków cezarowi i że siebie podaje za Mesjasza-Króla. E. Piłat zapytał Go: I. Czy Ty jesteś Królem żydowskim? E. Jezus odpowiedział mu: + Tak. E. Piłat więc oświadczył arcykapłanom i tłumom: I. Nie znajduję żadnej winy w tym człowieku. E. Lecz oni nastawali i mówili: T. Podburza lud, szerząc swą naukę po całej Judei, od Galilei, gdzie rozpoczął, aż dotąd. E. Gdy Piłat to usłyszał, zapytał, czy człowiek ten jest Galilejczykiem. A gdy się upewnił, że jest spod władzy Heroda, odesłał Go do Heroda, który w tych dniach również przebywał w Jerozolimie.

Jezus przed Herodem

Na widok Jezusa Herod bardzo się ucieszył. Od dawna bowiem chciał Go ujrzeć, ponieważ słyszał o Nim i spodziewał się, że zobaczy jakiś znak, zdziałany przez Niego. Zasypał Go też wieloma pytaniami, lecz Jezus nic mu nie odpowiedział. Arcykapłani zaś i uczeni w Piśmie stali i gwałtownie Go oskarżali. Wówczas wzgardził Nim Herod wraz ze swoją strażą; na pośmiewisko kazał Go ubrać w lśniący płaszcz i odesłał do Piłata. W tym dniu Herod i Piłat stali się przyjaciółmi. Przedtem bowiem byli z sobą w nieprzyjaźni.

Jezus ponownie przed Piłatem

Piłat więc kazał zwołać arcykapłanów, członków Sanhedrynu oraz lud i rzekł do nich: I. Przywiedliście mi tego człowieka pod zarzutem, że podburza lud. Otóż ja przesłuchałem Go wobec was i nie znalazłem w Nim żadnej winy w sprawach, o które Go oskarżacie. Ani też Herod – bo odesłał Go do nas; przecież nie popełnił On nic godnego śmierci. Każę Go więc wychłostać i uwolnię.

Jezus odrzucony przez swój naród

E. A był obowiązany uwalniać im jednego na święta. Zawołali więc wszyscy razem: T. Strać Tego, a uwolnij nam Barabasza! E. Był on wtrącony do więzienia za jakieś rozruchy powstałe w mieście i za zabójstwo. Piłat, chcąc uwolnić Jezusa, ponownie przemówił do nich. Lecz oni wołali: T. Ukrzyżuj, ukrzyżuj Go! E. Zapytał ich po raz trzeci: I. Cóż On złego uczynił? Nie znalazłem w Nim nic zasługującego na śmierć. Każę Go więc wychłostać i uwolnię. E. Lecz oni nalegali z wielkim wrzaskiem, domagając się, aby Go ukrzyżowano; i wzmagały się ich krzyki. Piłat więc zawyrokował, żeby ich żądanie zostało spełnione. Uwolnił im tego, którego się domagali, a który za bunt i zabójstwo był wtrącony do więzienia; Jezusa zaś zdał na ich wolę.

Droga krzyżowa

Gdy Go wyprowadzili, zatrzymali niejakiego Szymona z Cyreny, który wracał z pola. Włożyli na niego krzyż, aby go niósł za Jezusem.

A szło za Nim mnóstwo ludu, także kobiet, które zawodziły i płakały nad Nim. Lecz Jezus zwrócił się do nich i rzekł: + Córki jerozolimskie, nie płaczcie nade Mną; płaczcie raczej nad sobą i nad waszymi dziećmi! Oto bowiem przyjdą dni, kiedy mówić będą: Szczęśliwe niepłodne łona, które nie rodziły, i piersi, które nie karmiły. Wtedy zaczną wołać do gór: Padnijcie na nas! i do pagórków: Przykryjcie nas! Bo jeśli z zielonym drzewem to czynią, cóż się stanie z suchym?

E. Prowadzono też innych dwóch – złoczyńców, aby ich z Nim stracić.

Ukrzyżowanie

Gdy przyszli na miejsce zwane Czaszką, ukrzyżowali tam Jego i złoczyńców, jednego po prawej, drugiego po lewej Jego stronie. Jezus zaś mówił: + Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią. E. A oni rozdzielili między siebie Jego szaty, rzucając losy.

Wyszydzenie na krzyżu

Lud zaś stał i patrzył. A członkowie Sanhedrynu szydzili: T. Innych wybawiał, niechże teraz siebie wybawi, jeśli jest Mesjaszem, Bożym Wybrańcem. E. Szydzili z Niego i żołnierze; podchodzili do Niego i podawali Mu ocet, mówiąc: T. Jeśli Ty jesteś Królem żydowskim, wybaw sam siebie.

E. Był także nad Nim napis w języku greckim, łacińskim i hebrajskim: To jest Król żydowski.

Nawrócony złoczyńca

Jeden ze złoczyńców, których tam powieszono, urągał Mu: I. Czyż Ty nie jesteś Mesjaszem? Wybaw więc siebie i nas. E. Lecz drugi, karcąc go, rzekł: I. Ty nawet Boga się nie boisz, chociaż tę samą karę ponosisz? My przecież – sprawiedliwie, odbieramy bowiem słuszną karę za nasze uczynki, ale On nic złego nie uczynił. E. I dodał: I. Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa. E. Jezus mu odpowiedział: + Zaprawdę, powiadam ci: Dziś będziesz ze Mną w raju.

Śmierć Jezusa

E. Było już około godziny szóstej i mrok ogarnął całą ziemię aż do godziny dziewiątej. Słońce się zaćmiło i zasłona przybytku rozdarła się przez środek. Wtedy Jezus zawołał donośnym głosem: + Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mego. E. Po tych słowach wyzionął ducha.

Wszyscy klękają i przez chwilę zachowują milczenie.

Po zgonie Jezusa

Na widok tego, co się działo, setnik oddał chwałę Bogu, mówiąc: I. Istotnie, człowiek ten był sprawiedliwy. E. Wszystkie też tłumy, które zbiegły się na to widowisko, gdy zobaczyły, co się działo, powracały, bijąc się w piersi. Wszyscy Jego znajomi stali z daleka; a również niewiasty, które Mu towarzyszyły od Galilei, przypatrywały się temu.

Złożenie Jezusa do grobu

A był tam człowiek dobry i sprawiedliwy, imieniem Józef, członek Rady. Nie przystał on na ich uchwałę i postępowanie. Pochodził z miasta żydowskiego, Arymatei, i oczekiwał królestwa Bożego. On to udał się do Piłata i poprosił o ciało Jezusa. Zdjął je z krzyża, owinął w płótno i złożył w grobie wykutym w skale, w którym nikt jeszcze nie był pochowany. Był to dzień Przygotowania i szabat zaczynał jaśnieć.

Były przy tym niewiasty, które z Nim przyszły z Galilei. Obejrzały grób i w jaki sposób zostało złożone ciało Jezusa. Po powrocie przygotowały wonności i olejki; lecz zgodnie z przykazaniem zachowały spoczynek w szabat.

KOMENTARZ

Bracia.

Zaczynamy kolejny Wielki Tydzień.

Przez ostatnie dwa lata Tygodnie te były inne niż przywykliśmy – doświadczaliśmy bardziej kruchości życia – lęku o nasze i bliskich zdrowie. Ale tkwiła w nas nadzieja na życie, nadzieja silna i naturalna.

W ten Wielki Tydzień mamy wojnę u bram – doświadczamy innego lęku i niepewności – o nasze bezpieczeństwo i przyszłość, może tę dalszą. I znów chcemy patrzeć z nadzieją w przyszłość, z nadzieją na sprawiedliwy pokój.

Jaką nadzieję daje nam Krzyż? Jaką nadzieję daje Miłość bez Miary?

Panie tchnij w nas wiarę, daj nadzieję – i porusz sumienia, zmień nasze serca, obdarz Pokojem Twojego Serca.

br. Henryk

V Niedziela Wielkiego Postu, rok C, 03.04.2022 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Obietnica nowego wyzwolenia

Czytanie z Księgi proroka Izajasza (Iz 43, 16-21)

Tak mówi Pan, który otworzył drogę przez morze i ścieżkę przez potężne wody; który wyprowadził wozy i konie, także i potężne wojsko; upadli, już nie powstaną, zgaśli, jak knotek zostali zdmuchnięci.

«Nie wspominajcie wydarzeń minionych, nie roztrząsajcie w myśli dawnych rzeczy. Oto Ja dokonuję rzeczy nowej; pojawia się właśnie. Czyż jej nie poznajecie? Otworzę też drogę na pustyni, ścieżyny na pustkowiu. Sławić Mnie będą zwierzęta polne, szakale i strusie, gdyż na pustyni dostarczę wody i rzek na pustkowiu, aby napoić mój lud wybrany. Lud ten, który sobie utworzyłem, opowiadać będzie moją chwałę».

PSALM

(Ps 126 (125), 1b-2b. 2c-3. 4-5. 6 (R.: por. 3a))
REFREN: Pan Bóg uczynił wielkie rzeczy dla nas

Gdy Pan odmienił los Syjonu,
wydawało się nam, że śnimy.
Usta nasze były pełne śmiechu,
a język śpiewał z radości.

Mówiono wtedy między narodami:
«Wielkie rzeczy im Pan uczynił».
Pan uczynił nam wielkie rzeczy
i radość nas ogarnęła.

Odmień znowu nasz los, o Panie,
jak odmieniasz strumienie na Południu.
Ci, którzy we łzach sieją,
żąć będą w radości.

Idą i płaczą,
niosąc ziarno na zasiew,
lecz powrócą z radością,
niosąc swoje snopy.

DRUGIE CZYTANIE

Upodabniając się do śmierci Chrystusa, dojdę do powstania z martwych

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Filipian (Flp 3, 8-14)

Bracia.
Wszystko uznaję za stratę ze względu na najwyższą wartość poznania Chrystusa Jezusa, mojego Pana. Dla Niego wyzułem się ze wszystkiego i uznaję to za śmieci, bylebym pozyskał Chrystusa i znalazł się w Nim – nie mając mojej sprawiedliwości, pochodzącej z Prawa, lecz Bożą sprawiedliwość, otrzymaną dzięki wierze w Chrystusa, sprawiedliwość pochodzącą od Boga, opartą na wierze – przez poznanie Go: zarówno mocy Jego zmartwychwstania, jak i udziału w Jego cierpieniach – w nadziei, że upodabniając się do Jego śmierci, dojdę jakoś do pełnego powstania z martwych. Nie mówię, że już to osiągnąłem i już się stałem doskonały, lecz pędzę, abym też to zdobył, bo i sam zostałem zdobyty przez Chrystusa Jezusa.

Bracia, ja nie sądzę o sobie samym, że już zdobyłem, ale to jedno czynię: zapominając o tym, co za mną, a wytężając siły ku temu, co przede mną, pędzę ku wyznaczonej mecie, ku nagrodzie, do jakiej Bóg wzywa w górę, w Chrystusie Jezusie.

AKLAMACJA

Chwała Tobie, Królu wieków

Nawróćcie się do Boga waszego,
On bowiem jest łaskawy i miłosierny.

Chwała Tobie, Królu wieków

EWANGELIA

Od tej chwili już nie grzesz

Słowa Ewangelii według Świętego Jana (J 8, 1-11)

Jezus udał się na Górę Oliwną, ale o brzasku zjawił się znów w świątyni. Cały lud schodził się do Niego, a On, usiadłszy, nauczał ich.

Wówczas uczeni w Piśmie i faryzeusze przyprowadzili do Niego kobietę, którą dopiero co pochwycono na cudzołóstwie, a postawiwszy ją pośrodku, powiedzieli do Niego: «Nauczycielu, tę kobietę dopiero co pochwycono na cudzołóstwie. W Prawie Mojżesz nakazał nam takie kamienować. A Ty co powiesz?» Mówili to, wystawiając Go na próbę, aby mieli o co Go oskarżyć.

Lecz Jezus, schyliwszy się, pisał palcem po ziemi. A kiedy w dalszym ciągu Go pytali, podniósł się i rzekł do nich: «Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci w nią kamieniem». I powtórnie schyliwszy się, pisał na ziemi.

Kiedy to usłyszeli, jeden po drugim zaczęli odchodzić, poczynając od starszych, aż do ostatnich. Pozostał tylko Jezus i kobieta stojąca na środku.

Wówczas Jezus, podniósłszy się, rzekł do niej: «Kobieto, gdzież oni są? Nikt cię nie potępił?» A ona odrzekła: «Nikt, Panie!» Rzekł do niej Jezus: «I Ja ciebie nie potępiam. Idź i odtąd już nie grzesz».

KOMENTARZ

Bracia.

Poprzedniej niedzieli wysłuchaliśmy Ewangelii o Miłosiernym Ojcu – „Pewien człowiek miał dwóch synów …”. Była to przypowieść - opowieść o innym znaczeniu niż dosłowne. Dziś stajemy wobec rzeczywistej sytuacji – trudnej, dramatycznej: Czy wybrać Prawo, ludzką sprawiedliwość, wierność przepisom i tradycji, porządek społeczny (wszak funkcją prawa jest porządkowane życia społecznego), a w konsekwencji śmierć? Czy wybrać przebaczenie, dać jeszcze jedną szansę, okazać miłosierdzie (darmo) i po ludzku postąpić niesprawiedliwie, powiedzieć „Idź i nie grzesz więcej”?

W opisanym zdarzeniu kobieta nic nie mówi: nie wyraża skruchy, nie prosi o przebaczenie (jak syn marnotrawny) – jakby zupełnie poddała się biegowi wydarzeń i pogodziła z losem. Jedynie co słyszymy to: „Nikt Panie!”. Nie znamy dalszych jej losów – czy posłuchała Pana, czy może powróciła do grzechu.

Medytujmy tę scenę by próbować stanąć po każdej ze stron. I jak w życiu często jesteśmy tymi którzy oskarżają – zgodnie z Prawem, a niesprawiedliwie. Czy może zdarza nam się przebaczyć czyjąś przewinę, która osobiście i głęboko nas dotknęła?

Ale pewnie najczęściej jesteśmy jak ta kobieta – świadomi własnego grzechu, pogubieni, bezradni, czekający z nadzieją na jeszcze jedną szansę: „Idź i nie grzesz więcej”.

br. Henryk

IV Niedziela Wielkiego Postu, rok C, 27.03.2022 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Naród wybrany obchodzi pierwszą Paschę w Ziemi Obiecanej

Czytanie z Księgi Jozuego (Joz 5, 9a. 10-12)

Pan rzekł do Jozuego: «Dziś zrzuciłem z was hańbę egipską».

Rozłożyli się obozem Izraelici w Gilgal i tam obchodzili Paschę czternastego dnia miesiąca wieczorem, na stepach Jerycha. Następnego dnia Paschy jedli z plonu tej krainy, chleby przaśne i ziarna prażone tego samego dnia.

Manna ustała następnego dnia, gdy zaczęli jeść plon tej ziemi. Nie mieli już więcej Izraelici manny, lecz żywili się tego roku plonami ziemi Kanaan.

PSALM

(Ps 34 (33), 2-3. 4-5. 6-7 (R.: por. 9a))
REFREN: Wszyscy zobaczcie, jak nasz Pan jest dobry

Będę błogosławił Pana po wieczne czasy,
Jego chwała będzie zawsze na moich ustach.
Dusza moja chlubi się Panem,
niech słyszą to pokorni i niech się weselą.

Wysławiajcie razem ze mną Pana,
wspólnie wywyższajmy Jego imię.
Szukałem pomocy u Pana, a On mnie wysłuchał
i wyzwolił od wszelkiej trwogi.

Spójrzcie na Niego, a rozpromienicie się radością,
oblicza wasze nie zapłoną wstydem.
Oto zawołał biedak i Pan go usłyszał,
i uwolnił od wszelkiego ucisku.

DRUGIE CZYTANIE

Bóg pojednał nas z sobą w Chrystusie

Czytanie z Drugiego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian (2 Kor 5, 17-21)

Bracia.
Jeżeli ktoś pozostaje w Chrystusie, jest nowym stworzeniem. To, co dawne, minęło, a oto wszystko stało się nowe. Wszystko zaś to pochodzi od Boga, który pojednał nas z sobą przez Chrystusa i zlecił nam posługę jednania. Albowiem w Chrystusie Bóg jednał z sobą świat, nie poczytując ludziom ich grzechów, nam zaś przekazując słowo jednania. Tak więc w imieniu Chrystusa spełniamy posłannictwo jakby Boga samego, który przez nas udziela napomnień.

W imię Chrystusa prosimy: pojednajcie się z Bogiem! On to dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu, abyśmy się stali w Nim sprawiedliwością Bożą.

AKLAMACJA

Chwała Tobie, Królu wieków

Zabiorę się i pójdę do mego ojca, i powiem:
«Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Niebu i względem ciebie».

Chwała Tobie, Królu wieków

EWANGELIA

Przypowieść o synu marnotrawnym

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 15, 1-3. 11-32)

W owym czasie przybliżali się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie, mówiąc: «Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi».

Opowiedział im wtedy następującą przypowieść: «Pewien człowiek miał dwóch synów. Młodszy z nich rzekł do ojca: „Ojcze, daj mi część własności, która na mnie przypada”. Podzielił więc majątek między nich. Niedługo potem młodszy syn, zabrawszy wszystko, odjechał w dalekie strony i tam roztrwonił swoją własność, żyjąc rozrzutnie.

A gdy wszystko wydał, nastał ciężki głód w owej krainie, i on sam zaczął cierpieć niedostatek. Poszedł i przystał na służbę do jednego z obywateli owej krainy, a ten posłał go na swoje pola, żeby pasł świnie. Pragnął on napełnić swój żołądek strąkami, którymi żywiły się świnie, lecz nikt mu ich nie dawał.

Wtedy zastanowił się i rzekł: „Iluż to najemników mojego ojca ma pod dostatkiem chleba, a ja tu przymieram głodem. Zabiorę się i pójdę do mego ojca, i powiem mu: Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Niebu i względem ciebie; już nie jestem godzien nazywać się twoim synem: uczyń mnie choćby jednym z twoich najemników”. Zabrał się więc i poszedł do swojego ojca.

A gdy był jeszcze daleko, ujrzał go jego ojciec i wzruszył się głęboko; wybiegł naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i ucałował go. A syn rzekł do niego: „Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Niebu i wobec ciebie, już nie jestem godzien nazywać się twoim synem”.

Lecz ojciec powiedział do swoich sług: „Przynieście szybko najlepszą szatę i ubierzcie go; dajcie mu też pierścień na rękę i sandały na nogi! Przyprowadźcie utuczone cielę i zabijcie: będziemy ucztować i weselić się, ponieważ ten syn mój był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się”. I zaczęli się weselić.

Tymczasem starszy jego syn przebywał na polu. Gdy wracał i był blisko domu, usłyszał muzykę i tańce. Przywołał jednego ze sług i pytał go, co to ma znaczyć. Ten mu rzekł: „Twój brat powrócił, a ojciec twój kazał zabić utuczone cielę, ponieważ odzyskał go zdrowego”.

Rozgniewał się na to i nie chciał wejść; wtedy ojciec jego wyszedł i tłumaczył mu. Lecz on odpowiedział ojcu: „Oto tyle lat ci służę i nie przekroczyłem nigdy twojego nakazu; ale mnie nigdy nie dałeś koźlęcia, żebym się zabawił z przyjaciółmi. Skoro jednak wrócił ten syn twój, który roztrwonił twój majątek z nierządnicami, kazałeś zabić dla niego utuczone cielę”.

Lecz on mu odpowiedział: „Moje dziecko, ty zawsze jesteś ze mną i wszystko, co moje, do ciebie należy. A trzeba było weselić się i cieszyć z tego, że ten brat twój był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się”».

KOMENTARZ

Bracia.

Dzisiaj zrzuciłem z was hańbę egipską” - powiedział Pan do Jozuego, który zamiast Mojżesza wprowadził Naród Wybrany do Ziemi Obiecanej. Kończy się ostatecznie okres niewoli i wędrówka po pustyni z dniem pierwszej Paschy w pobliżu Jerycha. To jakby kolejne przejście (po morzu czerwonym) do nowej rzeczywistości, którą ugruntować trzeba będzie w trudzie i walce.

O nowym człowieku pojednanym z Bogiem przez Jezusa Chrystusa mówi nam św. Paweł w liście do Koryntian. Bóg mówi do Jozuego o całym Narodzie Wybranym, św. Paweł mówi o każdym z nas w osobistej relacji do Boga. Wcielenie Chrystusa i Jego zbawcza Męka dotyczy i dotyka każdego człowieka, z tych co byli, z tych co żyją i z tych którzy będą na ziemi. Stworzeni na obraz i podobieństwo Boga, zostaliśmy pojednani czyli usynowieni. Czy umiem to sobie uzmysłowić w pełni?

Przypowieść o synu marnotrawnym jest jednym ze znaków rozpoznawczych Dobrej Nowiny. Inspirowała ludzi od zarania chrześcijaństwa w tym artystów szczególnie (vide Rembrandt) . Widziano w niej Ojca, Który przebacza niepomny na winę syna. Ale tą przypowieść poprzedza informacja o tym, że Jezus nie odmawiał spotkania i posiłku z grzesznikami (współczesnymi Mu synami marnotrawnymi). Odpowiedzią dla zgorszonych tym faktem jest przypowieść. Ja też przez lata widziałem w tej historii niewdzięczność syna wobec Ojca i wielką miłość, która wybaczała fakt nie tylko utraty dziedziczonego majątku ale wyparcie się Ojca, wszak dziedziczyło się spadek po zmarłym rodzicu, więc żądanie spadku od żyjącego, tak musiało być odczytane. Jezus każdemu, kto uważa się za wiernie przy Ojcu trwającym, pokazuje nam drugiego syna. Długo sądziłem, że jego reakcja na powrót brata i zachowanie Ojca były powodem rozgoryczenia i poczucia niesprawiedliwości. Jezus mówi jednak, że nasza relacja do Boga nie może być budowana na porównywaniu naszych zasług z postępowaniem innych ludzi. Nie jest tak, że po swojemu rozumianą wiernością Ojcu „inwestujemy” w lepszą przyszłość. Kiedy komuś Bóg wybacza i błogosławi, nasze oceny i opinie powinniśmy zostawić, a próbować widzieć naszych bliźnich Jego oczyma. Wszak wszyscy bez naszej zasługi zostaliśmy Jego Męką odkupieni.

br. Stanisław

III Niedziela Wielkiego Postu, rok C, 20.03.2022 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Powołanie Mojżesza

Czytanie z Księgi Wyjścia (Wj 3, 1-8a. 13-15)

Gdy Mojżesz pasł owce swego teścia imieniem Jetro, kapłana Madianitów, zaprowadził owce w głąb pustyni i doszedł do Góry Bożej Horeb. Wtedy ukazał mu się Anioł Pański w płomieniu ognia, ze środka krzewu. Mojżesz widział, jak krzew płonął ogniem, a nie spłonął od niego.

Wtedy Mojżesz powiedział do siebie: «Podejdę, żeby się przyjrzeć temu niezwykłemu zjawisku. Dlaczego krzew się nie spala?» Gdy zaś Pan ujrzał, że podchodzi, by się przyjrzeć, zawołał Bóg do niego ze środka krzewu: «Mojżeszu, Mojżeszu!» On zaś odpowiedział: «Oto jestem».

Rzekł mu Bóg: «Nie zbliżaj się tu! Zdejmij sandały z nóg, gdyż miejsce, na którym stoisz, jest ziemią świętą». Powiedział jeszcze Pan: «Jestem Bogiem ojca twego, Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba». Mojżesz zasłonił twarz, bał się bowiem zwrócić oczy na Boga.

Pan mówił: «Dosyć napatrzyłem się na udrękę ludu mego w Egipcie i nasłuchałem się narzekań jego na ciemięzców, znam więc jego uciemiężenie. Zstąpiłem, aby go wyrwać z rąk Egiptu i wyprowadzić z tej ziemi do ziemi żyznej i przestronnej, do ziemi, która opływa w mleko i miód». Mojżesz zaś rzekł Bogu: «Oto pójdę do Izraelitów i powiem im: Bóg ojców naszych posłał mnie do was. Lecz gdy oni mnie zapytają, jakie jest Jego imię, cóż im mam powiedzieć?» Odpowiedział Bóg Mojżeszowi: «Jestem, który jestem». I dodał: «Tak powiesz synom Izraela: Jestem posłał mnie do was».

Mówił dalej Bóg do Mojżesza: «Tak powiesz Izraelitom: Pan, Bóg ojców waszych, Bóg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg Jakuba posłał mnie do was. To jest imię moje na wieki i to jest moje zawołanie na najdalsze pokolenia».

PSALM

(Ps 103 (102), 1b-2. 3-4. 6-7. 8 i 11 (R.: por. 8a))
REFREN: Pan jest łaskawy, pełen miłosierdzia

Błogosław, duszo moja, Pana,
i wszystko, co jest we mnie, święte imię Jego.
Błogosław, duszo moja, Pana
i nie zapominaj o wszystkich Jego dobrodziejstwach.

On odpuszcza wszystkie twoje winy
i leczy wszystkie choroby.
On twoje życie ratuje od zguby,
obdarza cię łaską i zmiłowaniem.

Dzieła Pana są sprawiedliwe,
wszystkich uciśnionych ma w swojej opiece.
Drogi swoje objawił Mojżeszowi,
swoje dzieła synom Izraela.

Miłosierny jest Pan i łaskawy,
nieskory do gniewu i bardzo cierpliwy.
Bo jak wysoko niebo wznosi się nad ziemią,
tak wielka jest łaska Pana dla Jego czcicieli.

DRUGIE CZYTANIE

Życie Izraela na pustyni jest zapowiedzią rzeczy przyszłych

Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian (1 Kor 10, 1-6. 10-12)

Nie chciałbym, bracia, byście nie wiedzieli, że nasi ojcowie wszyscy co prawda zostawali pod obłokiem, wszyscy przeszli przez morze i wszyscy byli ochrzczeni w imię Mojżesza, w obłoku i w morzu; wszyscy też spożywali ten sam pokarm duchowy i pili ten sam duchowy napój. Pili zaś z towarzyszącej im duchowej skały, a skałą był Chrystus. Lecz w większości z nich nie upodobał sobie Bóg; polegli bowiem na pustyni.

Stało się zaś to wszystko, by mogło posłużyć za przykład dla nas, abyśmy nie byli skłonni do złego, tak jak oni zła pragnęli. Nie szemrajcie, jak niektórzy z nich szemrali – i zostali wytraceni przez dokonującego zagłady. A wszystko to przydarzało się im jako zapowiedź rzeczy przyszłych, spisane zaś zostało ku pouczeniu nas, których dosięga kres czasów. Niech przeto ten, komu się zdaje, że stoi, baczy, aby nie upadł.

AKLAMACJA

Chwała Tobie, Słowo Boże

Pan mówi: Nawracajcie się,
bliskie jest królestwo niebieskie.

Chwała Tobie, Słowo Boże

EWANGELIA

Jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 13, 1-9)

W tym czasie przyszli jacyś ludzie i donieśli Jezusowi o Galilejczykach, których krew Piłat zmieszał z krwią ich ofiar.

Jezus im odpowiedział: «Czyż myślicie, że ci Galilejczycy byli większymi grzesznikami niż inni mieszkańcy Galilei, iż to ucierpieli? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie. Albo myślicie, że owych osiemnastu, na których zwaliła się wieża w Siloam i zabiła ich, było większymi winowajcami niż inni mieszkańcy Jeruzalem? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy tak samo zginiecie».

I opowiedział im następującą przypowieść: «Pewien człowiek miał zasadzony w swojej winnicy figowiec; przyszedł i szukał na nim owoców, ale nie znalazł. Rzekł więc do ogrodnika: „Oto już trzy lata, odkąd przychodzę i szukam owocu na tym figowcu, a nie znajduję. Wytnij go, po co jeszcze ziemię wyjaławia?” Lecz on mu odpowiedział: „Panie, jeszcze na ten rok go pozostaw, aż okopię go i obłożę nawozem; i może wyda owoc. A jeśli nie, w przyszłości możesz go wyciąć”».

KOMENTARZ

Bracia.

Teksty Pisma jakie daje nam Kościół na tą niedzielę są wyjątkowo inspirujące do stawiania pytań.

W czytaniu pierwszym widzimy Mojżesza w roli pasterza owiec swojego teścia, kapłana. Mojżesz jest zbiegiem po zabójstwie Egipcjanina a jego znajomość Boga, Który przed wiekami objawił się Abrahamowi jest raczej żadna. Tego jednak człowieka wybiera Bóg na jednego z najważniejszych Prawodawców w historii ludzkości i osobę, której Pan objawi Swoje Imię. Czy można piękniej i pełniej w słowa ująć to co niepojęte i niewypowiedziane niż „Jestem, Który Jestem”? Cudownie w dzieciństwie ocalony, wrażliwy na udręczenie rodaka, zabójca, wygnaniec - wybrany, by dostąpić łaski rozmowy z Bogiem i być tym, który poprowadzi naród wybrany aż do granic ziemi obiecanej, ale do niej nie wejdzie. Zaiste nieodgadnione są ścieżki jakie wyznacza dla nas Pan.

Gdy czytam psalm, to poznaję, iż Pan jest: Darzącym nas Dobrem, Łaskawością, Miłosierdziem, Sprawiedliwością, Opiekuńczością i Cierpliwością. Pytanie - czy o tym pamiętam i umiem wdzięcznością za te dary Jego Miłości odpowiedzieć?

List do Koryntian jest klamrą spinającą historię ludzkiej niewdzięczności wobec Bożej opieki. Wyprowadzeni z niewoli i uwolnieni od prześladowań, ocaleni przed pościgiem, napojeni wodą na pustyni, nakarmieni manną - szemrzą i złorzeczą. Pozostawieni w oczekiwaniu na Nowe Prawo - zdradzają Boga i oddają cześć złotemu cielcowi. Czy nie stało się za czasów Chrystusa podobnie? Uzdrawiani, nakarmieni chlebem i rybą, podziwiający cuda i nauczanie - będą wołać „ukrzyżuj Go!” A my?

Trudny jest tekst Ewangelii. Mamy bowiem odwołanie do dwóch tragedii, jedna jako wynik zbrodni Piłata i druga jest efektem nieszczęśliwego wypadku. Ale w odniesieniu do obydwu mówi Jezus o potrzebie nawrócenia, nie wyjaśniając przyczyny cierpienia ofiar tych wydarzeń. Może trzeba to odczytać jako pouczenie o niedociekaniu przyczyn nieszczęścia spotykającego innych, a potrzebie stawiania sobie pytania o moje z Bogiem i bliźnimi relacje.

To i dzisiaj mamy współczesnego Piłata i ofiary, których krew widać na ulicach, w szpitalach i cerkwiach. I wiemy, iż nie jest to kara za ich grzechy, ale są ofiarami przemocy. To co możemy, to robimy i róbmy nadal - pomagajmy, otaczajmy przyjaźnią i miłością. Pan Jest Cierpliwy i czeka na owoce naszego nawrócenia, o czym poucza nas ostatni wers dzisiejszej Ewangelii.

br. Stanisław

II Niedziela Wielkiego Postu, rok C, 13.03.2022 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Bóg zawiera przymierze z Abrahamem

Czytanie z Księgi Rodzaju (Rdz 15, 5-12. 17-18)

Bóg, poleciwszy Abramowi wyjść z namiotu, rzekł: «Spójrz na niebo i policz gwiazdy, jeśli zdołasz to uczynić»; potem dodał: «Tak liczne będzie twoje potomstwo». Abram uwierzył i Pan poczytał mu to za zasługę.

Potem rzekł do niego: «Ja jestem Pan, który ciebie wywiodłem z Ur chaldejskiego, aby ci dać ten oto kraj na własność». A na to Abram: «O Panie, mój Boże, jak będę mógł się upewnić, że otrzymam go na własność?» Wtedy Pan rzekł: «Wybierz dla Mnie trzyletnią jałowicę, trzyletnią kozę i trzyletniego barana, a nadto synogarlicę i gołębicę».

Wybrawszy to wszystko, Abram poprzerąbywał je wzdłuż na połowy i przerąbane części ułożył jedną naprzeciw drugiej; ptaków nie porozcinał. Kiedy zaś do tego mięsa zaczęło zlatywać się ptactwo drapieżne, Abram je odpędził. A gdy słońce chyliło się ku zachodowi, Abram zapadł w głęboki sen i opanowało go uczucie lęku, jak gdyby ogarnęła go wielka ciemność.

A kiedy słońce zaszło i nastał mrok nieprzenikniony, ukazał się dym jakby wydobywający się z pieca i ogień niby gorejąca pochodnia i przesunęły się między tymi połowami zwierząt. Wtedy to właśnie Pan zawarł przymierze z Abramem, mówiąc: «Potomstwu twemu daję ten kraj, od Rzeki Egipskiej aż do rzeki wielkiej, rzeki Eufrat».

PSALM

(Ps 27 (26), 1bcde. 7-8. 9abc. 13-14 (R.: 1b))
REFREN: Pan moim światłem i zbawieniem moim

Pan moim światłem i zbawieniem moim,
kogo miałbym się lękać?
Pan obrońcą mego życia,
przed kim miałbym czuć trwogę?

Usłysz, Panie, kiedy głośno wołam,
zmiłuj się nade mną i mnie wysłuchaj.
O Tobie mówi serce moje:
«Szukaj Jego oblicza!»
Będę szukał oblicza Twego, Panie.

Nie zakrywaj przede mną swojej twarzy,
nie odtrącaj w gniewie Twego sługi.
Ty jesteś moją pomocą,
więc mnie nie odrzucaj.

Wierzę, że będę oglądał dobra Pana
w krainie żyjących.
Oczekuj Pana, bądź mężny,
nabierz odwagi i oczekuj Pana.

DRUGIE CZYTANIE

Chrystus przekształci nasze ciała na podobne do swego chwalebnego ciała

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Filipian (Flp 3, 17 – 4, 1)

Bracia, bądźcie wszyscy razem moimi naśladowcami i wpatrujcie się w tych, którzy tak postępują, jak tego wzór macie w nas. Wielu bowiem postępuje jak wrogowie krzyża Chrystusowego, o których często wam mówiłem, a teraz mówię z płaczem. Ich losem – zagłada, ich bogiem – brzuch, a chwała – w tym, czego winni się wstydzić. To ci, których dążenia są przyziemne. Nasza bowiem ojczyzna jest w niebie. Stamtąd też jako Zbawcy wyczekujemy Pana Jezusa Chrystusa, który przekształci nasze ciało poniżone w podobne do swego chwalebnego ciała tą mocą, jaką może On także wszystko, co jest, sobie podporządkować.

Przeto, bracia umiłowani, za którymi tęsknię – radości i chwało moja! – tak trwajcie mocno w Panu, umiłowani!

AKLAMACJA

Chwała Tobie, Królu wieków

Z obłoku świetlanego odezwał się głos Ojca:
«To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie».

Chwała Tobie, Królu wieków

EWANGELIA

Przez cierpienie – do chwały zmartwychwstania

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 9, 28b-36)

Jezus wziął z sobą Piotra, Jana i Jakuba i wyszedł na górę, aby się modlić. Gdy się modlił, wygląd Jego twarzy się odmienił, a Jego odzienie stało się lśniąco białe. A oto dwóch mężów rozmawiało z Nim. Byli to Mojżesz i Eliasz. Ukazali się oni w chwale i mówili o Jego odejściu, którego miał dopełnić w Jeruzalem. Tymczasem Piotr i towarzysze snem byli zmorzeni. Gdy się ocknęli, ujrzeli Jego chwałę i obydwu mężów, stojących przy Nim.

Gdy oni się z Nim rozstawali, Piotr rzekł do Jezusa: «Mistrzu, dobrze, że tu jesteśmy. Postawimy trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza». Nie wiedział bowiem, co mówi. Gdy jeszcze to mówił, pojawił się obłok i osłonił ich; zlękli się, gdy weszli w obłok.

A z obłoku odezwał się głos: «To jest Syn mój, Wybrany, Jego słuchajcie!» W chwili gdy odezwał się ten głos, okazało się, że Jezus jest sam.

A oni zachowali milczenie i w owym czasie nikomu nic nie opowiedzieli o tym, co zobaczyli.

KOMENTARZ

Bracia.

Abraham na rozkaz Pana spogląda na rozgwieżdżone niebo i liczy gwiazdy. Wiemy, że to zadanie niewykonalne tak bardzo, iż służy jedynie jako symbol Bożej hojności. Nie myślmy o potomstwie Abrahama jedynie w kontekście jego rodu (Izraelitów) ale zobaczmy w tej obietnicy samych siebie, bowiem i my do dzieci Obietnicy się zaliczamy. Abraham był człowiekiem swojego czasu, ale podobnie jak my, potrzebował pewności iż jego doznania są potwierdzone zrozumiałymi dla niego znakami. Ofiara ze zwierząt i nocny „ogień” ją spalający był i pozostaje dowodem prawdziwości Obietnicy. Lepiej teraz rozumiemy kolejne Abrahamowe zawierzenia Bogu z ofiarą Izaaka włącznie. Naszym zaś danym nam dzisiaj znakiem Przymierza jest Krzyż i Zmartwychwstały Jezus.

Czytając psalm - mamy szukać „oblicza Pana”. Mamy być mężni i oczekiwać Pana. Jest w poetyce tego psalmu wielka czułość i ufność w prawdę o wierności Boga wobec nas. Siebie pytam, czy odwzajemniam tę ufność i wierność Temu, Który daje mi się poznać w moich bliźnich, w braciach pozostających w wielkim ucisku wojny, wygnania, trwodze i smutku po stracie najbliższych. A co myśleć o tych, którzy się nieszczęść moich bliźnich dopuszczają? Zmiłuj się nad nami wszystkimi Panie.

Wezwanie do tego byśmy byli „naśladowcami i przykładem”. Potrzeba odwagi by tak jak autor Listu do Filipian pisać o sobie i swoich współbraciach. Ale nie o porównanie do tych dla których „bogiem jest im brzuch”, a powodem do chluby to czego powinni się wstydzić - tu chodzi. Trwać w Panu, to być kimś, kto ma świadomość synostwa Ojca. Ten kto nie zapomina o tym synostwie, w sposób oczywisty staje się dziedzicem (czyli dziedziczy) to co Ojciec mu powierza. Jeżeli będziemy zarówno naśladowcami ale i przykładem dla innych, dziedziczymy ojczyznę w niebie.

Przemienienie na górze Tabor. Jedna z tajemnic Światła w czwartej części różańca wprowadzona przez św. Jana Pawła II. Dlaczego nie przed całą dwunastką apostołów, a jedynie trzema wybranymi rozgrywa się ta scena? Nie znam odpowiedzi, poza wartością pewniej intymności tego „spotkania”, które przy większej widowni byłoby formą teatru. Jezus nie stawiał nigdzie i nigdy na ilość i doraźne efekty. Cała Jego Misja odbywała się na krańcach imperium w peryferyjnych miejscach. Ważne dla powstania Kościoła było to, że Ci którzy byli świadkami takich wydarzeń jak Przemienienie, byli gotowi oddać życie świadcząc o prawdziwości tego co widzieli i czego doświadczyli. To także dla nas przesłanie, abyśmy nie oczekiwali nieprzebranych tłumów w kościołach. To prawda o „wielu wezwanych i nielicznych wybranych”. To tajemnica Bożej „ekonomii”, tak trudna do przyjęcia i zrozumienia przez ludzi Kościołowi oddanych i o jego los zatroskanych. Ale Ci trzej, którzy zobaczyli Jezusa, Mojżesza i Eliasza - wiedzieli i zaświadczyli o tym, iż Jezus był Mesjaszem i Jest naszym Zbawicielem.

br. Stanisław

I Niedziela Wielkiego Postu, rok C, 06.03.2022 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Wyznanie wiary ludu wybranego

Czytanie z Księgi Powtórzonego Prawa (Pwt 26, 4-10)

Mojżesz powiedział do ludu: «Kapłan weźmie koszyk z twoich rąk i położy go przed ołtarzem Pana, Boga twego. A ty wówczas wypowiesz te słowa wobec Pana, Boga swego: „Ojciec mój, tułacz Aramejczyk, zstąpił do Egiptu, przybył tam w niewielkiej liczbie ludzi i tam się rozrósł w naród ogromny, silny i liczny. Egipcjanie źle się z nami obchodzili, gnębili nas i nałożyli na nas ciężkie roboty przymusowe. Wtedy wołaliśmy do Pana, Boga ojców naszych. Pan usłyszał nasze wołanie, wejrzał na naszą nędzę, nasz trud i nasze uciemiężenie. Wyprowadził nas Pan z Egiptu mocną ręką i wyciągniętym ramieniem wśród wielkiej grozy, znaków i cudów. Przyprowadził nas na to miejsce i dał nam ten kraj opływający w mleko i miód. Teraz oto przyniosłem pierwociny płodów ziemi, którą dałeś mi, Panie”.

Rozłożysz je przed Panem, Bogiem swoim. Oddasz pokłon Panu, Bogu swemu».

PSALM

(Ps 91 (90), 1-2. 10-11. 12-13. 14-15(R.: por. 15b))
REFREN: Bądź ze mną, Panie, w moim utrapieniu

Kto się w opiekę oddał Najwyższemu
i w cieniu Wszechmocnego mieszka,
mówi do Pana: «Ty jesteś moją ucieczką i twierdzą,
Boże mój, któremu ufam».

Nie przystąpi do ciebie niedola,
a cios nie dosięgnie twojego namiotu.
Bo rozkazał swoim aniołom,
aby cię strzegli na wszystkich twych drogach.

Będą cię nosili na rękach,
abyś stopy nie uraził o kamień.
Będziesz stąpał po wężach i żmijach,
a lwa i smoka podepczesz.

«Ja go wybawię, bo przylgnął do Mnie,
osłonię go, bo poznał moje imię.
Będzie Mnie wzywał, a Ja go wysłucham
i będę z nim w utrapieniu,
wyzwolę go i sławą obdarzę».

DRUGIE CZYTANIE

Wyznanie wiary prowadzi do zbawienia

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Rzymian (Rz 10, 8-13)

Bracia.
Cóż mówi Pismo? «Słowo to jest blisko ciebie, na twoich ustach i w sercu twoim». A jest to słowo wiary, którą głosimy. Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych – osiągniesz zbawienie. Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do sprawiedliwości, a wyznawanie jej ustami – do zbawienia. Wszak mówi Pismo: «Żaden, kto wierzy w Niego, nie będzie zawstydzony».

Nie ma już różnicy między Żydem a Grekiem. Jeden jest bowiem Pan wszystkich. On to rozdziela swe bogactwa wszystkim, którzy Go wzywają. Albowiem «każdy, kto wezwie imienia Pańskiego, będzie zbawiony».

AKLAMACJA

Chwała Tobie, Słowo Boże

Nie samym chlebem żyje człowiek,
lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych.

Chwała Tobie, Słowo Boże

EWANGELIA

Jezus przebywał w Duchu Świętym na pustyni i był kuszony

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 4, 1-13)

Pełen Ducha Świętego, powrócił Jezus znad Jordanu, a wiedziony był przez Ducha na pustyni czterdzieści dni, i był kuszony przez diabła. Nic przez owe dni nie jadł, a po ich upływie poczuł głód.

Rzekł Mu wtedy diabeł: «Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz temu kamieniowi, żeby stał się chlebem». Odpowiedział mu Jezus: «Napisane jest: „Nie samym chlebem żyje człowiek”».

Wówczas powiódł Go diabeł w górę, pokazał Mu w jednej chwili wszystkie królestwa świata i rzekł do Niego: «Tobie dam potęgę i wspaniałość tego wszystkiego, bo mnie są poddane i mogę je dać, komu zechcę. Jeśli więc upadniesz i oddasz mi pokłon, wszystko będzie Twoje». Lecz Jezus mu odrzekł: «Napisane jest: „Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz”».

Zawiódł Go też do Jerozolimy, postawił na szczycie narożnika świątyni i rzekł do Niego: «Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się stąd w dół. Jest bowiem napisane: „Aniołom swoim da rozkaz co do ciebie, żeby cię strzegli, i na rękach nosić cię będą, byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień”». Lecz Jezus mu odparł: «Powiedziano: „Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego”».

Gdy diabeł dopełnił całego kuszenia, odstąpił od Niego do czasu.

KOMENTARZ

Bracia.

Od Środy Popielcowej jesteśmy zanurzeni w czasie pokuty ale i oczekiwania. Pokuta ma nas uzdolnić do przyjęcia Tajemnicy i Prawdy Zmartwychwstania. Kościół przedkłada nam na te 40 dni, teksty Pisma Świętego, które mają nam pomóc głębiej odczytać sens Jezusowego cierpienia za nas i całą ludzkość. Słowa Pisma dane są nam, byśmy mogli uwierzyć i pojąć Prawdę, że Jezus w swoim Zmartwychwstaniu darowuje każdemu z nas życie wieczne. Bez tego Daru nasze życie kończyłby niebyt, a to co dobrego lub złego uczyniliśmy nie miałoby żadnego znaczenia.

W pierwszym czytaniu mamy niesamowity „wykład” o roli kapłana (podaje na Ołtarz nasz koszyk z darami), ale jest to potwierdzenie wybraństwa każdego z nas do powszechnego kapłaństwa. To „świecki” mówi do Pana Boga osobiście i dziękuje Mu za łaskę wyzwolenia z niewoli. To jest tekst, który już w czasach Mojżesza podkreśla podmiotowość każdego człowieka. Mamy darowane nam prawo mówić do Pana bez pośredników, ale to także oznacza, iż sami ponosimy odpowiedzialność za to jak żyjemy i kim jesteśmy. Kapłan jest tutaj tym, który jakby anonsuje nas przed Panem.

Warto czytać Psalm w ścisłym odniesieniu do Ewangelii. To od dawna mnie fascynuje, jak te natchnione przez Ducha teksty psalmów zapowiadały to co się wydarzy za kilkaset lat. Jezus, podobnie jak Maria w Magnificat, mówi tekstami psalmów, które były dobrze znane i przyswojone przez Jego słuchaczy. To „aby się wypełniło Pismo”, było dowodem Jego mesjańskiego posłannictwa.

Św. Paweł mówi nam o konieczności jedności pomiędzy tym co mówimy i tym co mamy w naszych sercach. Wyznać, iż „Jezus jest Panem” i wierzyć w Jego Zmartwychwstanie jest warunkiem koniecznym mojego zbawienia, czyli z Nim wiecznego przebywania. Potrzeba było aby Paweł stale przypominał, iż Jezus przyszedł i odkupił całą ludzkość, a nie tylko synów narodu wybranego. To ważna prawda o tym, że nie wolno nikomu zawłaszczać Łaski i Błogosławieństwa, które uzdalnia każdego by miał prawo osobiście mówić do Pana i darować Mu „koszyk pierwocin danej nam ziemi”.

Ewangelia - to po pierwsze Tajemnica Ducha Świętego, który podczas chrztu Jezusa w Jordanie zstępuje na Niego i który zaraz po tym wyprowadza Go na pustynię. Nie wiemy nic o tych czterdziestu dniach Jezusowego Postu, poza tym że było to przygotowanie do rozpoczęcia nauczania. Wiemy z lektury tego tekstu, że Zły poddawał Jezusa próbom, które miałyby Go od tej misji odwieść lub od niej powstrzymać. Głód - uczucie ludziom znane aż do bólu. Pokusa aby, korzystając z posiadanej mocy, zaspokoić go natychmiast. Odpowiedź - słowami psalmu wskazująca na życiodajną moc Bożego Słowa. Władza - znana ludziom pokusa i pragnienie jej posiadania. Jezus odpowiada słowami Pisma - to Bóg jest źródłem wszelkiej władzy i jedynie On jest godzien oddawania Mu czci. Uznanie, popularność - gdyby Jezus na oczach ludu, który w świątyni był stale obecny wykonał „skok” z narożnika świątyni i nie zginął, miałby od razu nie tylko dwunastu oddanych Mu wyznawców.

W tej trzeciej odpowiedzi poucza nas Jezus, abyśmy zachowywali respekt dla praw i nie oczekiwali, iż dla nas lub dla naszej próżności Pan Bóg zechce naruszać porządek przez Niego ustanowiony.

br. Stanisław

VIII Niedziela Zwykła, rok C, 27.02.2022 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Wypowiedzi człowieka ujawniają jego wartość

Czytanie z Mądrości Syracha (Syr 27, 4-7)

Gdy sitem się przesiewa, zostają odpadki, podobnie błędy człowieka przy jego ocenie. Piec poddaje próbie naczynia garncarza, a sprawdzianem człowieka jest jego wypowiedź. Jak o uprawie drzewa świadczy jego owoc, tak mowa o zamyśle serca człowieka. Nie chwal męża przed wypowiedzią, to bowiem jest próbą dla ludzi.

PSALM

(Ps 92 (91), 2-3. 13-14. 15-16 (R.: por. 2))
REFREN: Dobrze jest śpiewać Tobie, Panie Boże

Dobrze jest dziękować Panu,
śpiewać Twojemu imieniu, Najwyższy,
rano głosić Twoją łaskawość,
a wierność Twoją nocami.

Sprawiedliwy zakwitnie jak palma,
rozrośnie się jak cedr na Libanie.
Zasadzeni w domu Pańskim
rozkwitną na dziedzińcach naszego Boga.

Nawet i w starości wydadzą owoc,
zawsze pełni życiodajnych soków,
aby świadczyć, że Pan jest sprawiedliwy,
On moją Opoką i nie ma w Nim nieprawości.

DRUGIE CZYTANIE

Przez Chrystusa zwyciężamy śmierć

Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian (1 Kor 15, 54b-58)

Bracia.
Kiedy już to, co śmiertelne, przyodzieje się w nieśmiertelność, wtedy sprawdzą się słowa, które zostały napisane: «Zwycięstwo pochłonęło śmierć. Gdzież jest, o śmierci, twoje zwycięstwo? Gdzież jest, o śmierci, twój oścień?» Ościeniem zaś śmierci jest grzech, a siłą grzechu Prawo. Bogu niech będą dzięki za to, że dał nam odnieść zwycięstwo przez Pana naszego, Jezusa Chrystusa.

Przeto, bracia moi najmilsi, bądźcie wytrwali i niezachwiani, zajęci zawsze ofiarnie dziełem Pańskim, pamiętając, że trud wasz nie pozostaje daremny w Panu.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Jawicie się jako źródło światła w świecie,
trzymając się mocno Słowa Życia.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Z obfitości serca mówią usta

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 6, 39-45)

Jezus opowiedział uczniom przypowieść: «Czy może niewidomy prowadzić niewidomego? Czy nie wpadną w dół obydwaj? Uczeń nie przewyższa nauczyciela. Lecz każdy, dopiero w pełni wykształcony, będzie jak jego nauczyciel.

Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a nie dostrzegasz belki we własnym oku? Jak możesz mówić swemu bratu: „Bracie, pozwól, że usunę drzazgę, która jest w twoim oku”, podczas gdy sam belki w swoim oku nie widzisz? Obłudniku, usuń najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka brata swego.

Nie ma drzewa dobrego, które by wydawało zły owoc, ani też drzewa złego, które by dobry owoc wydawało. Po własnym owocu bowiem poznaje się każde drzewo; nie zrywa się fig z ciernia, ani z krzaka jeżyny nie zbiera się winogron. Dobry człowiek z dobrego skarbca swego serca wydobywa dobro, a zły człowiek ze złego skarbca wydobywa zło. Bo z obfitości serca mówią jego usta».

KOMENTARZ

Bracia.

Czy masz skarbiec serca jest pełny dobroci? „Dobry człowiek z dobrego skarbca swego serca wydobywa dobro, a zły człowiek ze złego skarbca wydobywa zło”. Poszukujemy klucza do skarbca „Bycia dobrym jak chleb”. Poszukujemy przewodnika w czasach kuszących propozycji i możliwości. Poszukujemy, a zbyt często odnajdujemy pustkę i rozczarowanie. Przyszło nam żyć w czasach niepewności, chorób, wojen i zbrodni zadawanej przez dyktatorów. Zbrodni zadawanej dzieciom, kobietom i ludności cywilnej. Bombardowanie wielokondygnacyjnych bloków mieszkalnych przez dyktatorów jest ludobójstwem, bez względu na jej rozmiar. A my bracia i siostry jak odpowiadamy, chcąc naśladować naszego Pana i Boga?

A może, i my dzisiaj nadal poszukujemy, może nie tyle miłości, co sensu? Poszukujemy zamiast pomagać, w sensie nie tylko moralnym, duchowym ale w każdej innej formie podług talentów i własnych możliwości. Wiemy, że każdy może dać sobie prawo do błędu, ale roztropność podpowiada potrzebę spotkania ze sprawdzonym mistrzem, mądrym nauczycielem, potrzebę zaufania. Zaufanie dziecka przejawia się tym, że „paidagogos” będzie tym czym ma być ojcostwo i macierzyństwo. A czy my, bracia jesteśmy obdarzeni taką dziecięcą ufnością? Ufnością w Mistrza z Nazaretu. Jeśli tak, to jaki owoc wydaje ufność w Panu. Psalmista przypomina nam „Nawet i w starości wydadzą owoc, zawsze pełni życiodajnych soków, aby świadczyć, że Pan jest sprawiedliwy, On moją Opoką i nie ma w Nim nieprawości”. On przenika potrzeby naszego serca, On wie czego nam potrzeba. A może w czasach próby, podpowiada nam bracia potrzebę jedności, braterstwa i wiary przez uczynki.

Sprawdzianem człowieka jest jego wypowiedź”, a czy my, nazbyt często nie oceniamy zanim usłyszymy. Zazdrościmy, zanim bliźni osiągnął to o czym wspomniał, czyli podzielił się z nami planami. Stosujemy dwie miary: miarę własną wobec siebie, miarę pobłażliwości, a wobec bliźniego, surowości. Wypominamy mu słabości, pomyłki, braki; ba przejęzyczenia dworując sobie sarkastycznie. Wobec siebie, wciąż odnajdujemy motywy do samousprawiedliwienia. Tymczasem słowa Jezusa są jednoznaczne. „Obłudniku, usuń najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka brata swego.

Sens naszego życia, bracia chrześcijanie winniśmy odnajdywać w śladach dobra pozostawionego u bliźnich. Ślad dobroci, wrażliwości w obliczu ludzkiej biedy, cierpiących w wyniku działań wojennych, pokrzywdzonych w społeczeństwie. Święty Paweł Apostoł zwracając się do Koryntian, pośrednio zwraca się do nas bracia – to nasze wyzwanie czasu w jakim nam przyszło żyć. „Przeto, bracia moi najmilsi, bądźcie wytrwali i niezachwiani, zajęci zawsze ofiarnie dziełem Pańskim, pamiętając, że trud wasz nie pozostaje daremny w Panu”. To nasz skarb, z którego owoców będziemy rozliczeni.

br. Jacek

VII Niedziela Zwykła, rok C, 20.02.2022 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Dawid oszczędza Saula

Czytanie z Pierwszej Księgi Samuela (1 Sm 26, 2. 7-9. 12-13. 22-23)

Saul wyruszył ku pustyni Zif, a wraz z nim trzy tysiące doborowych Izraelitów, aby wpaść na trop Dawida na pustyni Zif. Dawid wraz z Abiszajem zakradli się w nocy do obozu; Saul właśnie spał w środku obozowiska, a jego dzida była wbita w ziemię obok głowy. Abner i ludzie leżeli uśpieni dokoła niego. Rzekł więc Abiszaj do Dawida: «Dziś Bóg oddaje wroga twojego w twe ręce. Teraz pozwól, że przybiję go dzidą do ziemi, jednym pchnięciem, drugiego nie będzie trzeba». Dawid odparł Abiszajowi: «Nie zabijaj go! Któż bowiem podniósłby rękę na pomazańca Pańskiego, a nie poniósł kary?»

Wziął więc Dawid dzidę i bukłak na wodę od wezgłowia Saula i poszli sobie. Nikt ich nie spostrzegł, nikt o nich nie wiedział, nikt się nie obudził. Wszyscy spali, gdyż Pan zesłał na nich twardy sen.

Dawid oddalił się na przeciwległą stronę i stanął na wierzchołku góry w oddali, a dzieliła go od nich spora odległość. Wtedy Dawid zawołał do Saula: «Oto dzida królewska, niech przyjdzie który z pachołków i weźmie ją. Pan nagradza człowieka za sprawiedliwość i wierność: Pan dał mi ciebie w ręce, lecz ja nie podniosłem ich przeciw pomazańcowi Pańskiemu».

PSALM

(Ps 103 (102), 1b-2. 3-4. 8 i 10. 12-13 (R.: por. 8a))
REFREN: Pan jest łaskawy, pełen miłosierdzia

Błogosław, duszo moja, Pana,
i wszystko, co jest we mnie, święte imię Jego.
Błogosław, duszo moja, Pana
i nie zapominaj o wszystkich Jego dobrodziejstwach.

On odpuszcza wszystkie twoje winy
i leczy wszystkie choroby.
On twoje życie ratuje od zguby,
obdarza cię łaską i zmiłowaniem.

Miłosierny jest Pan i łaskawy,
nieskory do gniewu i bardzo cierpliwy.
Nie postępuje z nami według naszych grzechów
ani według win naszych nam nie odpłaca.

Jak odległy jest wschód od zachodu,
tak daleko odsuwa od nas nasze winy.
Jak ojciec lituje się nad dziećmi,
tak Pan się lituje nad tymi, którzy cześć Mu oddają.

DRUGIE CZYTANIE

Chrystus nowy Adam

Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian (1 Kor 15, 45-49)

Bracia.
Stał się pierwszy człowiek, Adam, duszą żyjącą, a ostatni Adam duchem ożywiającym. Nie było jednak wpierw tego, co duchowe, ale to, co ziemskie; duchowe było potem. Pierwszy człowiek z ziemi – ziemski, Drugi Człowiek – z nieba. Jaki ów ziemski, tacy i ziemscy; jaki Ten niebieski, tacy i niebiescy.

A jak nosiliśmy obraz ziemskiego człowieka, tak też nosić będziemy obraz Człowieka niebieskiego.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Daję wam przykazanie nowe, abyście się wzajemnie miłowali,
tak jak Ja was umiłowałem.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Przykazanie miłości nieprzyjaciół

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 6, 27-38)

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Powiadam wam, którzy słuchacie: Miłujcie waszych nieprzyjaciół; dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą; błogosławcie tym, którzy was przeklinają, i módlcie się za tych, którzy was oczerniają. Jeśli cię kto uderzy w policzek, nadstaw mu i drugi. Jeśli zabiera ci płaszcz, nie broń mu i szaty. Dawaj każdemu, kto cię prosi, a nie dopominaj się zwrotu od tego, który bierze twoje. Jak chcecie, żeby ludzie wam czynili, podobnie wy im czyńcie. Jeśli bowiem miłujecie tych tylko, którzy was miłują, jakaż za to należy się wam wdzięczność? Przecież i grzesznicy okazują miłość tym, którzy ich miłują. I jeśli dobrze czynicie tym tylko, którzy wam dobrze czynią, jaka za to należy się wam wdzięczność? I grzesznicy to samo czynią. Jeśli pożyczek udzielacie tym, od których spodziewacie się zwrotu, jakaż za to należy się wam wdzięczność? I grzesznicy pożyczają grzesznikom, żeby tyleż samo otrzymać.

Wy natomiast miłujcie waszych nieprzyjaciół, czyńcie dobrze i pożyczajcie, niczego się za to nie spodziewając. A wasza nagroda będzie wielka i będziecie synami Najwyższego; ponieważ On jest dobry dla niewdzięcznych i złych. Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny. Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone. Dawajcie, a będzie wam dane; miarę dobrą, ubitą, utrzęsioną i wypełnioną ponad brzegi wsypią w zanadrza wasze. Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie».

KOMENTARZ

Bracia.

Czyż nie wymagająca jest nasza Wiara. Nie tylko mamy miłować naszych nieprzyjaciół, i tych którzy nas przeklinają, oczerniają ale mamy modlić się przebaczając im. Przebaczać, pomimo że o to sami nie proszą. Mamy „dawać każdemu kto nas o to poprosi, nie oczekując zwrotu i wdzięczności”. Odwołując się do przysłowia „nie czyń drugiemu co tobie niemiłe”, jeśli „drugi” jest tym który nam jest przyjazny, jaki jest poziom kryterium spełniania miłości chrześcijańskiej? Bracia, poniżej oczekiwań, bez Nagrody. „Jeśli bowiem miłujecie tych tylko, którzy was miłują, jakaż za to należy się wam wdzięczność. Według Świętego Łukasza „Jeśli pożyczek udzielacie tym, od których spodziewacie się zwrotu, jakaż za to należy się wam wdzięczność”. To, że z obawy przed karą nie czynimy zła nie oznacza, iż na wyższym poziomie spełniamy wymagania Wiary naszej. W dzisiejszym czytaniu z Pierwszej Księgi Samuela Dawid odparł Abiszajowi: «Nie zabijaj go! Któż bowiem podniósłby rękę na pomazańca Pańskiego, a nie poniósł kary?»

Wiara nasza nakazuje nam miłować nieprzyjaciół, czynić dobrze, i dawać nie oczekując zwrotu. Jak pogodzić chrześcijański wymiar „miłości miłosiernej” z wolnością daną człowiekowi. Czy człowiek przestrzegający zasad moralnych i nakazów jest wolnym człowiekiem? Św. Augustyn odrzuca tak postawioną hipotezę twierdząc, że to dopiero początek, pierwszy krok. Przejście kroku pierwszego przez człowieka jest niezbędne w ku osiągnięciu kolejnych. Przejść, aby podążać dalszą drogą, drogą bycia wolnym, którą można rozumieć jako drogę od stanu doskonałej miłości czyli miłości miłosiernej, aż po doskonałość. Czy zatem samo dążenie do osiągnięcia doskonałej wolności, rozumianej jako miłość chrześcijańska może stać się początkiem osiągania doskonałości. Św. Augustyn odpowiada - „doskonałością samą w sobie jest Bóg, a my mamy dążyć do osiągnięcia stanu doskonałości”. Wobec tego chcemy się dowiedzieć, czego brakuje tym, którzy przestrzegają Prawa zawartego w zakazach i nakazach, i chcą osiągnąć stan doskonałości?

Aby odpowiedzieć na te pytania, odnieśmy się do encykliki Veritatis Splendor Jana Pawła II: „Właśnie do świadomości tego braku odwołuje się Jezus w swej ostatniej odpowiedzi: wyczuwając tęsknotę za pełnią, która wykracza poza legalistyczną interpretację przykazań. Nauczyciel dobry zaprasza młodzieńca, by wszedł na drogę doskonałości: << Jeżeli chcesz być doskonały, idź, sprzedaj, co posiadasz i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną!>> (Mt 19, 21). Czy jesteśmy bracia na to gotowi?

Czy oddając życie za drugiego człowieka osiągamy stan doskonałości. Do wyboru którego może podążać ludzka wolność, czytaj osiągając stan doskonałości czyli miłość miłosierną? Czy ojciec Maksymilian Maria Kolbe, rotmistrz Witold Pilecki, ksiądz Jerzy Popiełuszko osiągnęli stan doskonałości? A jeśli inni błagając o przebaczenie wrogom, błagaliby o darowanie własnego życia? Jak wysoki jest poziom spełnienia „miłości miłosiernej”, żeby nie powiedzieć poziom stanu doskonałości? Czy oddanie życia za drugiego człowieka, oddanie życia za wolność bliźnich, jest najwyższym wymiarem ludzkiej wolności i miłości. Odwołując do wspominanej encykliki „Doskonałość domaga się tej dojrzałości w darze z siebie, do której powołana jest ludzka wolność”. Czyż zadawanie podobnych pytań nie stanowi lekcji pokory.

Powróćmy Bracia, jednak do naturalnej wolności, miłości a zarazem przeciwstawnej niewoli, nienawiści i zabójstwa. Powróćmy do, poniekąd punktu wyjścia odnosząc się do przesłania z myśli św. Augustyna „O naturalnej wolności i o niewoli, której pierwszą przyczyną jest grzech, ponieważ człowiek złej woli, chociaż nie był sługą drugiego człowieka, jest niewolnikiem własnej żądzy”. Wolność w miłości się hartuje, nie tylko przez wybór ale także posłuszeństwo i przestrzeganie prawa jakie stanowi nasza Wiara. Abyśmy to rozumieli winniśmy żyć bez grzechu. „Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie”, ale „Pan nagradza człowieka za sprawiedliwość i wierność”.

br. Jacek

VI Niedziela Zwykła, rok C, 13.02.2022 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Błogosławiony, kto pokłada ufność w Bogu

Czytanie z Księgi proroka Jeremiasza (Jr 17, 5-8)

Tak mówi Pan: «Przeklęty mąż, który pokłada nadzieję w człowieku i który w ciele upatruje swą siłę, a od Pana odwraca swe serce. Jest on podobny do dzikiego krzewu na stepie, nie dostrzega, gdy przychodzi szczęście; wybiera miejsca spalone na pustyni, ziemię słoną i bezludną.

Błogosławiony mąż, który pokłada ufność w Panu, i Pan jest jego nadzieją. Jest on podobny do drzewa zasadzonego nad wodą, co swe korzenie puszcza ku strumieniowi; nie obawia się, gdy nadejdzie upał, bo zachowa zielone liście; także w roku posuchy nie doznaje niepokoju i nie przestaje wydawać owoców».

PSALM

(Ps 1, 1-2. 3. 4 i 6 (R.: por. Ps 40 [39], 5a))
REFREN: Szczęśliwy człowiek, który ufa Panu

Szczęśliwy człowiek,
który nie idzie za radą występnych,
nie wchodzi na drogę grzeszników
i nie zasiada w gronie szyderców,
lecz w Prawie Pańskim upodobał sobie
i rozmyśla nad nim dniem i nocą.

On jest jak drzewo zasadzone nad płynącą wodą,
które wydaje owoc w swoim czasie.
Liście jego nie więdną,
a wszystko, co czyni, jest udane.

Co innego grzesznicy:
są jak plewa, którą wiatr rozmiata.
Albowiem droga sprawiedliwych jest Panu znana,
a droga występnych zaginie.

DRUGIE CZYTANIE

Zmartwychwstanie Chrystusa podstawą naszej wiary

Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian (1 Kor 15, 12. 16-20)

Bracia.
Jeżeli głosi się, że Chrystus zmartwychwstał, to dlaczego twierdzą niektórzy spośród was, że nie ma zmartwychwstania? Jeśli umarli nie zmartwychwstają, to i Chrystus nie zmartwychwstał. A jeżeli Chrystus nie zmartwychwstał, daremna jest wasza wiara i aż dotąd pozostajecie w waszych grzechach. Tak więc i ci, co pomarli w Chrystusie, poszli na zatracenie. Jeżeli tylko w tym życiu w Chrystusie nadzieję pokładamy, jesteśmy bardziej od wszystkich ludzi godni politowania.

Tymczasem jednak Chrystus zmartwychwstał jako pierwociny spośród tych, co pomarli.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Cieszcie się i radujcie,
bo wielka jest wasza nagroda w niebie.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Błogosławieni ubodzy, biada bogaczom

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 6, 17. 20-26)

Jezus zszedł z Dwunastoma na dół i zatrzymał się na równinie; był tam liczny tłum Jego uczniów i wielkie mnóstwo ludu z całej Judei i z Jeruzalem oraz z nadmorskich okolic Tyru i Sydonu.

On podniósł oczy na swoich uczniów i mówił:
«Błogosławieni jesteście, ubodzy, albowiem do was należy królestwo Boże.
Błogosławieni, którzy teraz głodujecie, albowiem będziecie nasyceni.
Błogosławieni, którzy teraz płaczecie, albowiem śmiać się będziecie.
Błogosławieni jesteście, gdy ludzie was znienawidzą i gdy was wyłączą spośród siebie, gdy zelżą was i z powodu Syna Człowieczego odrzucą z pogardą wasze imię jako niecne: cieszcie się i radujcie w owym dniu, bo wielka jest wasza nagroda w niebie. Tak samo bowiem przodkowie ich czynili prorokom.

Natomiast biada wam, bogaczom, bo odebraliście już pociechę waszą.
Biada wam, którzy teraz jesteście syci, albowiem głód cierpieć będziecie.
Biada wam, którzy się teraz śmiejecie, albowiem smucić się i płakać będziecie.
Biada wam, gdy wszyscy ludzie chwalić was będą. Tak samo bowiem przodkowie ich czynili fałszywym prorokom».

KOMENTARZ

Bracia.

Targają nami namiętności: upatrujące siłę tylko w ciele człowieka i pokładające nadzieję w Panu. Namiętności, a może przeciwności. Logicznie rzecz ujmując, fałsz grzechu i prawda Zbawienia. Przeklęty, odwracający swe serce od Pana, niedostrzegający możliwości wyboru nieszczęśnik. Sprawiedliwy pokładający nadzieję w Panu, żeby nie powiedzieć czerpiący ze źródeł „wody żywej”. Ale czy krzew żyjący w warunkach pustynnych musi obumrzeć, a drzewo zasadzone nad wodą będzie zawsze wydawać owoce? Czego brakuje przeklętemu, w symbolice usychającego krzewu aby stawał się sprawiedliwym, w symbolice drzewa zielonego. Wody – wody życia. „…Każdy, kto pije tę wodę, znów będzie pragnął. Kto zaś będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem wody wytryskającej ku życiu wiecznemu.”( J 4,13-14). Mało tego, Jezus nie potępiając Samarytanki, o której jako Prorok wie wszystko, zapewnia, że jeśli raz napije się wody, „wody żywej” będzie pragnęła zawsze.

Jeśli w naszym życiu miejsce prawdy zajmuje fałsz, a miejsce należne Chrystusowi zajmują fałszywi prorocy - czyż nie mamy się nazwać faryzeuszami czy grobami pobielonymi. „Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, bo podobni jesteście do grobów pobielanych, które z zewnątrz wyglądają pięknie, lecz wewnątrz pełne są kości trupich i wszelkiego plugastwa. Tak i wy z zewnątrz wydajecie się ludziom sprawiedliwi, lecz wewnątrz pełni jesteście obłudy i nieprawości.” (Mt 23, 27-28). Dzisiejsi uczeni w piśmie stworzeni przez świat, w milionach odsłon na portalach społecznościowych, i w nakładach książek. Co to może oznaczać? Może to, że nie spotkaliśmy Żywego Boga. „Bracia. Jeżeli głosi się, że Chrystus zmartwychwstał, to dlaczego twierdzą niektórzy spośród was, że nie ma zmartwychwstania?" Więcej, „…i ci, co pomarli w Chrystusie, poszli na zatracenie” - poszli na zatracenie nie wierząc w Zmartwychwstanie. A może błądząca dociekliwość uczonych w pismach zbliża, niektórych z nas do podzielania ich wątpliwości. Wzbudzają nasze wątpliwości może dlatego, że zapomnieliśmy kiedy Go spotkaliśmy, także w bliźnim potrzebującym. Czy zawsze dostrzegamy ubogich, głodnych i płaczących, którym Pan nasz błogosławi? Chciałoby się dzisiejszą Ewangelię nazwać ewangelią czterech błogosławieństw.

Pan błogosławi znienawidzonym, odrzuconym, pogardzonym z powodu imienia Syna człowieczego i wiary w Niego. Może właśnie oni są wyzwaniem w obliczu naszych wątpliwości, co do słuszności wyboru Wiary. Wyboru od czasów życia proroków, Jezusa Chrystusa i praojców naszych.

A może jesteśmy tymi którzy uważają, że nie tyle już odebraliśmy nagrodę, ale na nią zasługujemy. Duma rzadko idzie w parze z pokorą, i nie myślimy tutaj o dumie z wychowania naszych dzieci ale o dumie z chwalenia nas przez innych, i chwalenia się przez nas samych. A może nawet chwalimy dzisiejszych „pro-rok-uf”.

Jako syci nie zrozumiemy głodnych, głodnych także w rozumieniu prostego przekazu prawd Wiary naszej. Syci nigdy nie będziemy, gdyż łaknąc prawd Wiary zawsze będziemy, niczym pragnący „wody żywej”.

Czy wolno nam się radować – zapewne „- Cieszcie się i radujcie, bo wielka jest wasza nagroda w niebie” ale „Biada wam, którzy się teraz śmiejecie, albowiem smucić się i płakać będziecie”. Nie interpretujmy Ewangelii, „a głośmy ją i nawracajmy się”. Pan nas zobowiązał, trudna i wymagająca jest nasza wiara Bracia.

br. Jacek

V Niedziela Zwykła, rok C, 6.02.2022 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Powołanie proroka

Czytanie z Księgi proroka Izajasza (Iz 6, 1-2a. 3-8)

W roku śmierci króla Ozjasza ujrzałem Pana zasiadającego na wysokim i wyniosłym tronie, a tren Jego szaty wypełniał świątynię. Serafiny stały ponad Nim; każdy z nich miał po sześć skrzydeł. I wołał jeden do drugiego: «Święty, Święty, Święty jest Pan Zastępów. Cała ziemia pełna jest Jego chwały». Od głosu tego, który wołał, zadrgały futryny drzwi, a świątynia napełniła się dymem.

I powiedziałem: «Biada mi! Jestem zgubiony! Wszak jestem mężem o nieczystych wargach i mieszkam pośród ludu o nieczystych wargach, a oczy moje oglądały Króla, Pana Zastępów!» Wówczas przyleciał do mnie jeden z serafinów, trzymając w ręce węgiel, który szczypcami wziął z ołtarza. Dotknął nim ust moich i rzekł: «Oto dotknęło to twoich warg, twoja wina jest zmazana, zgładzony twój grzech».

I usłyszałem głos Pana mówiącego: «Kogo mam posłać? Kto by Nam poszedł?» Odpowiedziałem: «Oto ja, poślij mnie!»

PSALM

(Ps 138 (137), 1b-2a. 2b-3. 4-5. 7e-8 (R.: por. 1c))
REFREN: Wobec aniołów psalm zaśpiewam Panu

Będę Cię sławił, Panie, z całego serca,
bo usłyszałeś słowa ust moich.
Będę śpiewał Ci psalm wobec aniołów,
pokłon Ci oddam w Twoim świętym przybytku.

I będę sławił Twe imię za łaskę i wierność Twoją,
bo ponad wszystko wywyższyłeś Twe imię i obietnicę.
Wysłuchałeś mnie, kiedy Cię wzywałem,
pomnożyłeś moc mojej duszy.

Wszyscy królowie ziemi będą dziękować Tobie, Panie,
gdy usłyszą słowa ust Twoich.
I będą opiewać drogi Pana:
«Zaprawdę, chwała Pana jest wielka!»

Wybawia mnie Twoja prawica.
Pan za mnie wszystkiego dokona.
Panie, Twa łaska trwa na wieki,
nie porzucaj dzieła rąk swoich.

DRUGIE CZYTANIE

Świadectwo Pawła o zmartwychwstaniu Chrystusa

Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian (1 Kor 15, 1-11)

Przypominam, bracia, Ewangelię, którą wam głosiłem, którą przyjęliście i w której też trwacie. Przez nią również będziecie zbawieni, jeżeli ją zachowacie tak, jak wam głosiłem. Bo inaczej na próżno byście uwierzyli.

Przekazałem wam na początku to, co przejąłem: że Chrystus umarł – zgodnie z Pismem – za nasze grzechy, że został pogrzebany, że zmartwychwstał trzeciego dnia, zgodnie z Pismem; i że ukazał się Kefasowi, a potem Dwunastu, później zjawił się więcej niż pięciuset braciom równocześnie; większość z nich żyje dotąd, niektórzy zaś pomarli. Potem ukazał się Jakubowi, później wszystkim apostołom. W końcu, już po wszystkich, ukazał się także i mnie jako poronionemu płodowi.

Jestem bowiem najmniejszy ze wszystkich apostołów i niegodzien zwać się apostołem, bo prześladowałem Kościół Boży. Lecz za łaską Boga jestem tym, czym jestem, a dana mi łaska Jego nie okazała się daremna; przeciwnie, pracowałem więcej od nich wszystkich, nie ja, co prawda, lecz łaska Boża ze mną.

Tak więc czy to ja, czy inni, tak nauczamy i tak uwierzyliście.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Pójdźcie za Mną,
a uczynię was rybakami ludzi.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Zostawili wszystko i poszli za Jezusem

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 5, 1-11)

Pewnego razu – gdy tłum cisnął się do Jezusa, aby słuchać słowa Bożego, a On stał nad jeziorem Genezaret – zobaczył dwie łodzie stojące przy brzegu; rybacy zaś wyszli z nich i płukali sieci. Wszedłszy do jednej łodzi, która należała do Szymona, poprosił go, żeby nieco odbił od brzegu. Potem usiadł i z łodzi nauczał tłumy.

Gdy przestał mówić, rzekł do Szymona: «Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci na połów!» A Szymon odpowiedział: «Mistrzu, całą noc pracowaliśmy i nic nie ułowiliśmy. Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci». Skoro to uczynili, zagarnęli tak wielkie mnóstwo ryb, że sieci ich zaczynały się rwać. Skinęli więc na współtowarzyszy w drugiej łodzi, żeby im przyszli z pomocą. Ci podpłynęli; i napełnili obie łodzie, tak że się prawie zanurzały.

Widząc to, Szymon Piotr przypadł Jezusowi do kolan i rzekł: «Wyjdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiekiem grzesznym». I jego bowiem, i wszystkich jego towarzyszy w zdumienie wprawił połów ryb, jakiego dokonali; jak również Jakuba i Jana, synów Zebedeusza, którzy byli wspólnikami Szymona.

A Jezus rzekł do Szymona: «Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił». I wciągnąwszy łodzie na ląd, zostawili wszystko i poszli za Nim.

KOMENTARZ

Bracia.

Izajasz zwany prorokiem większym, obok Jeremiasza i Barucha nawiązuje osobliwy dialog z Panem. Dialog grzesznika z Panem. Widząc Świątynię Pana z serafinami wołającymi „Święty, Święty, Święty jest Pan Zastępów. Cała ziemia pełna jest Jego chwały”. Izajasz odpowiada „Biada jestem zgubiony”, ponieważ jestem grzesznikiem, i jako grzesznik żyjący pośród grzeszników nie jestem godny patrzeć na „Króla, Pana Zastępów”. Z wdzięczności za win zmazanie i grzechu zgładzenie Izajasz odpowiada „…Panie poślij mnie”. Jaka nauka nasuwa się, a raczej pytanie dla nas z rozmowy Izajasza z Panem? Czy jestem gotowy, nie tylko na przyjęcie łaski odpuszczenia grzechów, ale także czy zadośćuczynię i odpowiem na wezwanie Pana powołaniem. Powołaniem życia zgodnie z Boga naukami.

Nasza wina ma być zgładzona i zbawienie osiągnięte przez przyjęcie i trwanie w Ewangelii, czyli wierze w Zmartwychwstałego – tak nas naucza Święty Paweł Apostoł. „Skoro umarli nie zmartwychwstają, to i Chrystus nie zmartwychwstał. A jeżeli Chrystus nie zmartwychwstał, daremna jest wasza wiara i aż dotąd pozostajecie w swoich grzechach” (1 Kor 15,16). Wiary w Zmartwychwstałego, który ukazał się Kefasowi, licznym braciom, Jakubowi i innym apostołom, a także temu który prześladował Kościół Boży. Doznanie przez Apostoła nieocenionego daru łaski Bożej. Tyle dzieł i dysput zacnych teologów, filozofów, publicystów – i bardzo dobrze, ale po zdaniu z Listu Świętego Pawła Apostoła „Tak więc czy to ja, czy inni, tak nauczamy i tak uwierzyliście” chciałoby się dzisiaj dodać - abyśmy uwierzyli, a nie zbłądzili.

Co, a raczej kto, łączy dzisiejsze Pierwsze i Drugie czytanie z Ewangelią wg według Świętego Łukasza. Grzeszni Izajasz, Paweł i Szymon Piotr. Prorok Izajasz, Święty Paweł i apostoł Szymon Piotr, grzeszni i nawróceni. Wołali: „Biada mi! Jestem zgubiony!”, „…niegodzien (jestem) zwać się apostołem, bo prześladowałem Kościół Boży”, „Wyjdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiekiem grzesznym”.

Szymon Piotr po ciężkich bezskutecznych połowach ryb myśli, tak po ludzku tylko o odpoczynku i odpowiada Panu „całą noc pracowaliśmy i nic nie ułowiliśmy.” Ciemność symbolizuje człowiecze zagubienie, pustkę, niemoc, bezradność, a czasem nieprawość. I choć ciężko pracujemy, często nocami jak uczniowie nad Jeziorem Galilejskim nasza praca nie wydaje dobrych owoców, nie przynosi nam radości, nie buduje naszych rodzin. Pod wpływem zmęczenia, a bywa i zniechęcenie, a być może pod wpływem zagrożenia i lęku stajemy się sobie obcy, żeby nie powiedzieć walczący i chroniący swoje dobre stanowienie i samopoczucie. Uwikłani we własne interesy, ambicje i konflikty - brakuje nam światła. Każdy „kto chodzi w ciemności, nie wie, dokąd idzie” (J 12, 35). Psalmista modli się „Albowiem w Tobie jest źródło życia i w Twej światłości oglądamy światłość Zachowaj łaskę Twą dla tych, co Ciebie znają, i sprawiedliwość Twą dla prawych sercem!" (Ps 36, 10-11). Bez Boga brakuje mi światła.

Szymon Piotr, pomimo wszystko kończy zdanie słowami „Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci” i otrzymuje nie tylko nagrodę w postaci obfitego połowu ale zostaje nazwany przez Pana Rybakiem ludzi. Apostoł przyjmuje powołanie wskazane przez Pana.

Módlmy się o światłość w wypełnianiu naszego powołania za przykładem Apostoła Szymona Piotra.

br. Jacek

IV Niedziela Zwykła, rok C, 30.01.2022 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Powołanie proroka

Czytanie z Księgi proroka Jeremiasza (Jr 1, 4-5. 17-19)

Za panowania Jozjasza Pan skierował do mnie następujące słowo: «Zanim ukształtowałem cię w łonie matki, znałem cię, nim przyszedłeś na świat, poświęciłem cię, prorokiem dla narodów ustanowiłem cię. Ty zaś przepasz biodra, wstań i mów wszystko, co ci rozkażę. Nie lękaj się ich, bym cię czasem nie napełnił lękiem przed nimi.

A oto Ja czynię cię dzisiaj twierdzą warowną, kolumną żelazną i murem ze spiżu przeciw całej ziemi, przeciw królom judzkim i ich przywódcom, ich kapłanom i ludowi tej ziemi. Będą walczyć przeciw tobie, ale nie zdołają cię zwyciężyć, gdyż Ja jestem z tobą – mówi Pan – by cię ochraniać».

PSALM

(Ps 71 (70), 1-2. 3-4a. 5-6b. 15ab i 17 (R.: por. 15))
REFREN: Będę wysławiał pomoc Twoją, Panie

W Tobie, Panie, ucieczka moja,
niech wstydu nie zaznam na wieki.
Wyzwól mnie i ratuj w Twej sprawiedliwości,
nakłoń ku mnie swe ucho i ześlij ocalenie.

Bądź dla mnie skałą schronienia
i zamkiem warownym, aby mnie ocalić,
bo Ty jesteś moją opoką i twierdzą.
Boże mój, wyrwij mnie z rąk niegodziwca.

Bo Ty, mój Boże, jesteś moją nadzieją,
Panie, Tobie ufam od młodości.
Ty byłeś moją podporą od dnia narodzin,
od łona matki moim opiekunem.

Moje usta będą głosiły Twoją sprawiedliwość
i przez cały dzień Twoją pomoc.
Boże, Ty mnie uczyłeś od mojej młodości
i do tej chwili głoszę Twoje cuda.

DRUGIE CZYTANIE

Hymn o miłości

Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian (1 Kor 12, 31 – 13, 13)

Bracia:
Starajcie się o większe dary, a ja wam wskażę drogę jeszcze doskonalszą.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący. Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadł wszelką wiedzę, i wiarę miał tak wielką, iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał – byłbym niczym. I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją, a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym nie miał, nic mi nie pomoże.

Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą; nie jest bezwstydna, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego; nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą. Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma. Miłość nigdy nie ustaje, nie jest jak proroctwa, które się skończą, albo jak dar języków, który zniknie, lub jak wiedza, której zabraknie. Po części bowiem tylko poznajemy i po części prorokujemy. Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe, zniknie to, co jest tylko częściowe.

Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko, czułem jak dziecko, myślałem jak dziecko. Kiedy zaś stałem się mężem, wyzbyłem się tego, co dziecinne. Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś ujrzymy twarzą w twarz. Teraz poznaję po części, wtedy zaś będę poznawał tak, jak sam zostałem poznany.

Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość – te trzy: największa z nich jednak jest miłość.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Pan posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę,
więźniom głosił wolność.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Jezus odrzucony w Nazarecie

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 4, 21-30)

Kiedy Jezus przyszedł do Nazaretu, przemówił do ludu w synagodze: «Dziś spełniły się te słowa Pisma, które słyszeliście». A wszyscy przyświadczali Mu i dziwili się pełnym łaski słowom, które płynęły z ust Jego. I mówili: «Czy nie jest to syn Józefa?»

Wtedy rzekł do nich: «Z pewnością powiecie Mi to przysłowie: Lekarzu, ulecz samego siebie; dokonajże i tu, w swojej ojczyźnie, tego, co wydarzyło się, jak słyszeliśmy, w Kafarnaum». I dodał: «Zaprawdę, powiadam wam: Żaden prorok nie jest mile widziany w swojej ojczyźnie. Naprawdę, mówię wam: Wiele wdów było w Izraelu za czasów Eliasza, kiedy niebo pozostawało zamknięte przez trzy lata i sześć miesięcy, tak że wielki głód panował w całym kraju; a Eliasz do żadnej z nich nie został posłany, tylko do owej wdowy w Sarepcie Sydońskiej. I wielu trędowatych było w Izraelu za proroka Elizeusza, a żaden z nich nie został oczyszczony, tylko Syryjczyk Naaman».

Na te słowa wszyscy w synagodze unieśli się gniewem. Porwawszy się z miejsc, wyrzucili Go z miasta i wyprowadzili aż na urwisko góry, na której zbudowane było ich miasto, aby Go strącić.

On jednak, przeszedłszy pośród nich, oddalił się.

KOMENTARZ

Bracia.

Księga Jeremiasza znów nawiązuje do kwestii wielekroć już dyskutowanej: przeciw temu, którego wybrał i wspiera Pan, walczyć będą królowie, lecz go nie zwyciężą; nie zwyciężą go nie dlatego, że sam jest mocny, jako ten oto człowiek, lecz dlatego, że wspierany jest przez Pana. Nie pokonają tego, który jest niby twierdza warowna, kolumna żelazna i mur ze spiżu, bo Pan jest z nim. To motyw częsty także w myśli chrześcijańskiej, interpretowany choćby przez św. Augustyna na przełomie IV i V w. po Chr., gdy chyliło się już ku upadkowi Cesarstwo Zachodniorzymskie, któremu chrześcijanin wyrzucał, że ongiś naznaczone było znakiem hańby: choć jeszcze w trakcie trwania republiki Cyceron mówił, że Rzym to państwo, to „rzecz ludu”, Augustyn wskazywał, że tak nie jest, bo nie stanowi państwa zbiorowość nie oparta na sprawiedliwości, nie spajana sprawiedliwym prawem.

Nauczanie Augustyna o sprawiedliwości rzetelnej, prawie Boga jako prawie miłości Jego i bliźnich, było krytyczne dla pojmowania prawa przez Rzymian, ustanawiających je dla umocnienia wspólnoty politycznej i jej obywateli realizujących cielesne pożądania, zdobywających i gromadzących dobra ciała. Ich nie wspierał Pan, acz po Wcielenie także oni winni byli rozeznawać rzetelną sprawiedliwość i ustalać normy wedle jej wymagań.

Problem postawiony przez Augustyna, raz jeszcze: korespondujący z tym, który znajdujemy w Księdze Jeremiasza, zachowuje ważność do dzisiaj, skoro z doświadczenia rzymskiej republiki wywodzi się tzw. ujęcie republikańskie, przeciwstawiane także w naszym kraju tzw. ujęciu liberalnemu. Warto pamiętać jednak, że republikanizm rzymski krytykowany był za „zamykanie” obywateli w ramach wspólnoty politycznej, chrześcijaństwo zaś wskazało cel poza- czy ponad-polityczny, wymagało przedkładania Boga nad ojczyznę czy cesarza. Wszak tenże Augustyn pouczał, że chrześcijanie służący w armii Juliana Apostaty, nie godzili się jednak spełniać rozkazu składania ofiar bożkom czy hołdowania „wartościom rzymskim” wspieranym nie na monoteistycznym, lecz na politeistycznym fundamencie.

Augustyn, zostańmy przy nim, autor nie tylko godnych polecenia Wyznań, których lekturą (w strasznych, bo nie dających nadziei „czasach komuny”) byłem jako dziesięcioletni chłopiec wstrząśnięty, ale także znanego zapewne nam wszystkim Państwa Bożego, mówił i to, że póki nie wiemy żywimy nadzieję wspartą tylko na wierze, idzie jednak o to – mówił były wyznawca manicheizmu – by wiedzieć i być pewnym, a nie tylko wierzyć i żywić nadzieję. Poznanie, ono, a nie wiara, daje pewność. Skoro Bóg ustanowił każdego człowieka (i całe Stworzenie), to musi On być, tkwić w pamięci każdego z nas, idzie tylko o to, by Go odsłonić, odnaleźć w niej, w samym sobie, a nie we wspólnotowym dorobku kulturowym czy w przekazie kapłanów (nie wspominając już o „politykach”). Pan jest „ucieczką moją”, „skałą schronienia” i „zamkiem warownym”, Jemu powinien ufać w pierwszej kolejności, znajdować Go w sobie i z Nim być; być mimo wszelkich przeciwności, ale też mimo wszelkim „naukom”. Gdyby, jak ongiś, sięgnąć do Dostojewskiego, łacno przekonalibyśmy się, że ten osobliwy Rosjanin (jakże to dziś paradoksalne) ujawniał, iż wolność raczej każdej jednostki, a nie trzy momenty: autorytet, cuda i tradycja, decyduje o związku z Bogiem i stanowi istotę chrześcijaństwa. Wolność pozwalająca mimo wszystko odnajdywać Boga w swej pamięci.

Przepiękny Pawłowy „hymn miłości” nie mógł się pojawić u kogoś, kogo pamięć wypełniona jest jedynie przez dane zmysłowe; bo co z nich kochać? Ciała? Majątki? Władzę? Miłość nie zazdrości przecież, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą, nie realizuje się wobec tego, co oglądane zmysłowo. Realizuje się wobec Tego, który tkwi w pamięci, który Był (choćby jako Stwórca, także czasu), który Jest (ponad tym, co zmysłowe, jako Ten, który to, co zmysłowe stworzył) i który Będzie (jako cel postulowanych dążeń wszystkich).

Chrystus, tkwiący w pamięci jako jedna z Osób stanowiącej jedność Trójcy, wie, że niepodobna być „prorokiem w swojej ojczyźnie”, gdy chce się spokojnie i bezpiecznie w niej trwać; że los tego, kto przekracza ojczyznę jako dziedzinę polityczną tylko, jest trudny. A jednak taki właśnie jest los każdego Jego wyznawcy, każdego, kto nie tylko wierzy, ale i wie, że On jest i pragnie dążyć do zbawienia, do Boga znajdowanego poza „ojczyzną ziemską”, „polityczną” zaledwie.

Winniśmy o tym stale pamiętać…

br. Bogdan

III Niedziela Zwykła, rok C, 23.01.2022 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Czytanie Prawa Bożego

Czytanie z Księgi Nehemiasza (Ne 8, 2-4a. 5-6. 8-10)

Kapłan Ezdrasz przyniósł Prawo przed zgromadzenie, w którym uczestniczyli przede wszystkim mężczyźni, lecz także kobiety oraz wszyscy inni, którzy byli zdolni słuchać. I czytał z tej księgi, zwrócony do placu znajdującego się przed Bramą Wodną, od rana aż do południa przed mężczyznami, kobietami i tymi, którzy mogli rozumieć; a uszy całego ludu były zwrócone ku księdze Prawa.

Pisarz Ezdrasz stanął na drewnianym podwyższeniu, które zrobiono w tym celu. Ezdrasz otworzył księgę na oczach całego ludu – znajdował się bowiem wyżej niż cały lud; a gdy ją otworzył, cały lud powstał. I Ezdrasz błogosławił Pana, wielkiego Boga, a cały lud, podniósłszy ręce, odpowiedział: «Amen! Amen!» Potem oddali pokłon i padli przed Panem na kolana, twarzą ku ziemi.

Czytano więc z tej księgi, księgi Prawa Bożego, dobitnie, z dodaniem objaśnienia, tak że lud rozumiał czytanie. Wtedy Nehemiasz, to jest namiestnik, oraz kapłan-pisarz Ezdrasz, jak i lewici, którzy pouczali lud, rzekli do całego ludu: «Ten dzień jest poświęcony Panu, Bogu waszemu. Nie bądźcie smutni i nie płaczcie!» Cały lud bowiem płakał, gdy usłyszał te słowa Prawa. I rzekł im Nehemiasz: «Idźcie, spożywajcie potrawy świąteczne i pijcie słodkie napoje, poślijcie też porcje temu, który nic gotowego nie ma: albowiem poświęcony jest ten dzień Bogu naszemu. A nie bądźcie przygnębieni, gdyż radość w Panu jest waszą ostoją».

PSALM

(Ps 19 (18), 8-9. 10 i 15 (por. J 6, 63c))
REFREN: Słowa Twe, Panie, są duchem i życiem

Prawo Pańskie jest doskonałe i pokrzepia duszę,
świadectwo Pana jest pewne, nierozważnego uczy mądrości.
Jego słuszne nakazy radują serce,
jaśnieje przykazanie Pana i olśniewa oczy.

Bojaźń Pana jest szczera i trwa na wieki,
sądy Pana prawdziwe, wszystkie razem słuszne.
Niech znajdą uznanie przed Tobą
słowa ust moich i myśli mego serca,
Panie, moja Opoko i mój Zbawicielu.

DRUGIE CZYTANIE

Mistyczne Ciało Chrystusa

Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian (1 Kor 12, 12-30)

Bracia.
Podobnie jak jedno jest ciało, choć składa się z wielu członków, a wszystkie członki ciała, mimo iż są liczne, stanowią jedno ciało, tak też jest i z Chrystusem. Wszyscy bowiem w jednym Duchu zostaliśmy ochrzczeni, aby stanowić jedno Ciało: czy to Żydzi, czy Grecy, czy to niewolnicy, czy wolni. Wszyscy też zostaliśmy napojeni jednym Duchem. Ciało bowiem to nie jeden członek, lecz liczne członki. Jeśliby noga powiedziała: «Ponieważ nie jestem ręką, nie należę do ciała» – czy wskutek tego rzeczywiście nie należy do ciała? Lub jeśliby ucho powiedziało: «Ponieważ nie jestem okiem, nie należę do ciała» – czyż nie należałoby do ciała? Gdyby całe ciało było wzrokiem, gdzież byłby słuch? Lub gdyby całe było słuchem, gdzież byłoby powonienie? Lecz Bóg, tak jak chciał, stworzył różne członki, rozmieszczając każdy z nich w ciele. Gdyby całość była jednym członkiem, gdzież byłoby ciało? Tymczasem są wprawdzie liczne członki, ale jedno ciało.

Nie może więc oko powiedzieć ręce: «Nie jesteś mi potrzebna», albo głowa nogom: «Nie potrzebuję was». Raczej nawet niezbędne bywają dla ciała te członki, które uchodzą za słabsze; a te, które uważamy za mało godne szacunku, tym większym obdarzamy poszanowaniem. Tak przeto szczególnie się troszczymy o przyzwoitość wstydliwych członków ciała, gdyż wobec tych, które nie należą do wstydliwych, nie istnieje taka potrzeba. Lecz Bóg tak ukształtował nasze ciało, że zyskały więcej szacunku członki z natury mało godne czci, by nie powstało rozdwojenie w ciele, lecz żeby poszczególne członki troszczyły się o siebie nawzajem. Tak więc, gdy cierpi jeden członek, współcierpią wszystkie inne członki; podobnie gdy jednemu członkowi okazywane jest poszanowanie, współradują się wszystkie członki.

Wy przeto jesteście Ciałem Chrystusa i poszczególnymi Jego członkami. I tak ustanowił Bóg w Kościele naprzód apostołów, po wtóre proroków, po trzecie nauczycieli, a następnie tych, co mają moc czynienia cudów, potem tych, którzy uzdrawiają, którzy wspierają pomocą, którzy rządzą, którzy przemawiają rozmaitymi językami. Czyż wszyscy są apostołami? Czy wszyscy prorokują? Czy wszyscy są nauczycielami? Czy wszyscy mają moc czynienia cudów? Czy wszyscy posiadają łaskę uzdrawiania? Czy wszyscy mówią językami? Czy wszyscy potrafią je tłumaczyć?

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Pan posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę,
więźniom głosił wolność.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Słowa Pisma spełniły się na Chrystusie

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 1, 1-4; 4, 14-21)

Wielu już starało się ułożyć opowiadanie o zdarzeniach, które się dokonały pośród nas, tak jak nam je przekazali ci, którzy od początku byli naocznymi świadkami i sługami słowa. Postanowiłem więc i ja zbadać dokładnie wszystko od pierwszych chwil i opisać ci po kolei, dostojny Teofilu, abyś się mógł przekonać o całkowitej pewności nauk, których ci udzielono.

W owym czasie: Powrócił Jezus mocą Ducha do Galilei, a wieść o Nim rozeszła się po całej okolicy. On zaś nauczał w ich synagogach, wysławiany przez wszystkich. Przyszedł również do Nazaretu, gdzie się wychował. W dzień szabatu udał się swoim zwyczajem do synagogi i powstał, aby czytać.

Podano Mu księgę proroka Izajasza. Rozwinąwszy księgę, znalazł miejsce, gdzie było napisane: «Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnymi, abym obwoływał rok łaski Pana».

Zwinąwszy księgę, oddał słudze i usiadł; a oczy wszystkich w synagodze były w Niego utkwione. Począł więc mówić do nich: «Dziś spełniły się te słowa Pisma, które słyszeliście».

KOMENTARZ

Bracia.

Księga Nehemiasza, znaczona imieniem namiestnika, który działał na podstawie legitymacji władcy obcego, a nie był wyniesiony przez Naród Wybrany wracający z „niewoli babilońskiej”, wspomina o czytaniu Prawa/Tory przez kapłana Ezdrasza. Z imionami Nehemiasza i Ezdrasza kojarzona jest w tradycji starotestamentowej próba ponownego związania Izraela z Bogiem, podejmowana po upadku obu królestw wyłonionych z „imperium Dawida i Salomona”, ale i po refleksjach „proroków większych”, krytycznie spoglądających na tamte królestwa, lecz również zapowiadających „odrodzenie”, spełnienie zobowiązania wynikającego z Przymierza przez respektowanie Prawa Bożego.

Ezdrasz czytał Prawo, a lud deklarował, iż pragnie takiego „odrodzenia”, zapewniał (lub raczej godził się), że będzie respektował Prawo, że przyjmie to, co dociera do niego z zewnątrz, jako wola Boga przemawiającego do niego ongiś, a przez to do każdego członka Narodu Wybranego, za pośrednictwem Mojżesza. Przedstawiciele dwóch zwierzchnictw, „świeckiego” (Nehemiasz) i „duchowego” (Ezdrasz) spotykają się w zgodnie realizowanym dziele „przypomnienia Prawa”; zgodnie też odbierają deklarację Narodu, zdają się współdziałać w zakresie wspomagania go w „odrodzeniu”, do wypełnianiu zobowiązania, które wiąże Naród z Bogiem. Opowiadanie to kierować nas może ku refleksji o relacjach między „Kościołem” (lub jego hierarchami) a „państwem” (i jego przywódcami), niezwykle skomplikowanych (ujmowanych w projektach czy modelach dualistycznym lub monistycznych albo nawet „separatystycznych” czy „sekularnych”). Może nas ono jednak kierować również ku uwagom Dostojewskiego, który w Braciach Karamazow przedstawił nie tylko znane wszak wywody „Wielkiego Inkwizytora”, ale także trzy rozwiązania znajdowane w doświadczeniu nie żydowskim, lecz chrześcijańskim: zarzucił katolikom, że dążą do przemienienia Kościoła w państwo, wskazując, iż dążenie to trwa od niemal tysiąca lat, od rozłamu z XI w. i próby św. Grzegorza VII, papieża czasu poprzedzającego wyprawy krzyżowe, kojarzonego ze sporem o inwestyturę; wspomniał, że prawosławna („ortodoksyjna”) Cerkiew zmierza w kierunku przeciwnym, ku uczynieniu z państwa Kościoła; dodał jednak również, że na Zachodzie inny kierunek podejmowany jest w ostatnich wiekach, ten mianowicie, który czyni z Kościoła jedną z wielu instytucji poddanych państwu, które wyznacza Kościołowi „jakiś kącik”. Współpraca Nehemiasza i Ezdrasza zapowiada rozwiązanie drugie, bliskie Iwanowi Karamazowowi, który wszak miał być autorem „niespisanego poematu” o „Wielkim Inkwizytorze”.

Wciąż warto reflektować o takiej współpracy, jak warto rozważać różne jej modele. Warto jednak również dociekać, czy Prawo „przychodzi z zewnątrz”, czy też wpisane jest w serce każdego człowieka, w nim „przemawia” i kierunkuje go ku osiąganiu szczęścia kojarzonego ze zbawieniem. Warto rozważać także rolę „przywódców świeckich”, w których przecież również miałoby tkwić owo Prawo, o ile przyjmiemy rozwiązanie chrześcijańskie, które zarysował św. Paweł w Liście do Koryntian, wspominając o jedności mimo wielości lub o wielości należącej do jednego ciała. Jego „organicystyczna” analogia ma ten walor, że ujawnia nie tylko Boski fundament jedności, ale także obecność w każdym jej członku, w każdym członku ciała, tych samych treści, choć nie każdy z nich – z woli Chrystusa – został ustanowiony jako apostoł, prorok, nauczyciel lub czyniący cuda. Ci, którzy uzdrawiają, wspierają pomocą, a zwłaszcza rządzą, też są wyróżniani, lecz dopiero w drugiej kolejności spośród członków jednego ciała. Sugestia pojawiająca się w tekście Listu zmierza wyraźnie ku prymatowi ustanowionych w czterech pierwszych rolach wobec ustanowionych w rolach kolejnych, także w roli rządzących. Jeśli Kościół ją przyjmuje, to – wbrew Dostojewskiemu – nie zmierza do ustanowienia monizmu, przekształcenia się w państwo z rządzącymi jako przywódcami, lecz broni dualizmu przewidującego, iż Kościół ma swoją rolę do odegrania, ma bowiem dbać o zachowanie jedności nie politycznej, lecz duchowej i nie poddawać się wpływowi rządzących. Ma, mimo wszelkich przeciwności, nieść dobrą nowinę i zabiegać o to, by każdy mógł ją usłyszeć.

br. Bogdan

II Niedziela Zwykła, rok C, 16.01.2022 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Jeruzalem odnajduje swojego Oblubieńca

Czytanie z Księgi proroka Izajasza (Iz 62, 1-5)

Przez wzgląd na Syjon nie umilknę, przez wzgląd na Jerozolimę nie spocznę, dopóki jej sprawiedliwość nie błyśnie jak zorza i zbawienie jej nie zapłonie jak pochodnia. Wówczas narody ujrzą twą sprawiedliwość i chwałę twoją wszyscy królowie. I nazwą cię nowym imieniem, które usta Pana określą.

Będziesz prześliczną koroną w rękach Pana, królewskim diademem w dłoni twego Boga. Nie będą więcej mówić o tobie «Porzucona», o krainie twej już nie powiedzą «Spustoszona». Raczej cię nazwą «Moje w niej upodobanie», a krainę twoją – «Poślubiona». Albowiem spodobałaś się Panu i twoja kraina otrzyma męża.

Bo jak młodzieniec poślubia dziewicę, tak twój Budowniczy ciebie poślubi, i jak oblubieniec weseli się z oblubienicy, tak Bóg twój tobą się rozraduje.

PSALM

(Ps 96 (95), 1-2a. 2b-3. 7-8. 9 i 10ac (R.: por. 3))
REFREN: Pośród narodów głoście chwałę Pana

Śpiewajcie Panu pieśń nową,
śpiewaj Panu, ziemio cała.
Śpiewajcie Panu,
sławcie Jego imię.

Każdego dnia głoście Jego zbawienie.
Głoście Jego chwałę wśród wszystkich narodów,
rozgłaszajcie Jego cuda
pośród wszystkich ludów.

Oddajcie Panu, rodziny narodów,
oddajcie Panu chwałę i uznajcie Jego potęgę.
Oddajcie Panu chwałę należną Jego imieniu,
przynieście dary i wejdźcie na Jego dziedzińce.

Uwielbiajcie Pana w świętym przybytku,
zadrżyj, ziemio cała, przed Jego obliczem.
Głoście wśród ludów, że Pan jest królem,
będzie sprawiedliwie sądził ludy.

DRUGIE CZYTANIE

Różne dary Ducha Świętego

Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian (1 Kor 12, 4-11)

Bracia.
Różne są dary łaski, lecz ten sam Duch; różne też są rodzaje posługiwania, ale jeden Pan; różne są wreszcie działania, lecz ten sam Bóg, sprawca wszystkiego we wszystkich.

Wszystkim zaś objawia się Duch dla wspólnego dobra. Jednemu dany jest przez Ducha dar mądrości słowa, drugiemu umiejętność poznawania według tego samego Ducha, innemu jeszcze dar wiary w tymże Duchu, innemu łaska uzdrawiania przez tego samego Ducha, innemu dar czynienia cudów, innemu proroctwo, innemu rozpoznawanie duchów, innemu dar języków i wreszcie innemu łaska tłumaczenia języków. Wszystko zaś sprawia jeden i ten sam Duch, udzielając każdemu tak, jak chce.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Bóg wezwał nas przez Ewangelię,
abyśmy dostąpili chwały Pana naszego, Jezusa Chrystusa.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Pierwszy cud Jezusa w Kanie Galilejskiej

Słowa Ewangelii według Świętego Jana (J 2, 1-11)

W Kanie Galilejskiej odbywało się wesele i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa rzekła do Niego: «Nie mają wina». Jezus Jej odpowiedział: «Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czy jeszcze nie nadeszła godzina moja?» Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: «Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie».

Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary. Jezus rzekł do sług: «Napełnijcie stągwie wodą». I napełnili je aż po brzegi. Potem powiedział do nich: «Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu». Ci więc zanieśli.

Gdy zaś starosta weselny skosztował wody, która stała się winem – a nie wiedział, skąd ono pochodzi, ale słudzy, którzy czerpali wodę, wiedzieli – przywołał pana młodego i powiedział do niego: «Każdy człowiek stawia najpierw dobre wino, a gdy się napiją, wówczas gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory».

Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie.

KOMENTARZ

Bracia.

znów sięgamy do Księga Izajasza, by zastanawiać się tym razem nad sprawiedliwością; wiemy, że dzisiaj słowo to jest dla wielu puste, że kojarzone bywa nawet z ustaleniami dokonywanymi przez większość kosztem tych, którzy – zgodnie z dawnym ujęciem sprawiedliwości – oczekują, iż otrzymają to, co im się słusznie należy, choćby szacunek dla swego życia. Księga wspomina jednak o Panu, który nie umilknie ani nie spocznie, dopóki „sprawiedliwość Jerozolimy” nie zabłyśnie jak zorza i zbawienie jej nie zapłonie jak pochodnia. Nie człowiek ustanawia sprawiedliwość Jerozolimy, jej miary ustala Pan; człowiek nie jest w stanie sam nawet realizować sprawiedliwości, wspomagać ma go w tym zakresie Pan, wspierający jego dążenia do sprawiedliwości.

Schemat rozumowania jest czytelny i był przez wieki, w różnych ujęciach, respektowany: Ten, który wyznacza miary sprawiedliwości, który jest nawet samą Sprawiedliwością (a zarazem Miłością), wyznacza je dla człowieka; jeśli ten, adresat norm, dąży do ich realizacji, zbliża się do samej Sprawiedliwości, to tym samym odpowiada na wezwanie czy zaproszenie Pana; Pana, który ustalił jego skłonność w tym właśnie zakresie, w związku z tym właśnie celem. To racja, dla której mówiło się ongiś, że „chęć” tkwi w każdym człowieku, że wspólna jest wszystkim ludziom skłonność dążenia ku jednemu celowi: (jak powie św. Augustyn) „szczęściu” lub (jak mawiamy częściej) „zbawieniu”.

Wola ludzka nie zawsze jednak realizuje tę „chęć”, niekiedy ją neguje, rozpoznając ją i jej przecząc. Lecz – i w tym zakresie Księga Izajasza unaocznia raz jeszcze szczególną rolę samej Sprawiedliwości, nie „abstrakcyjnej”, jak u Greków, lecz Osobowej – Ona nie ustaje ani nie spoczywa, pragnie być realizowana, wspiera człowieka, ten jednak (krnąbrny, jak krnąbrny i o „twardym raku” był Naród Wybrany) nie zawsze, być może nawet zbyt rzadko, łączy się z Nią, ją realizuje. Mimo to Pan-Sprawiedliwość nieustannie czeka, bo dopiero gdy wszystkie narody ujrzą spełnioną sprawiedliwość odpowiadających na Jego wezwanie, staną się jak diadem w dłoni Boga, wówczas inni podążą tą samą drogą. Rola Izraelitów lub ich „Reszty”, rola chrześcijan jest tedy wielka: on, ona lub oni początkować mają spotkanie ze Sprawiedliwością, ba, nawet ślub z Nią.

Św. Paweł prowadzi czytelnika w podobnym kierunku: wspominając o różnych darach łaski, mówi o jednym Duchu; wspominając o różnych działaniach, różnych zaangażowaniach człowieka, mówi o tym samym Bogu jako sprawcy wszystkiego we wszystkich. Jeden jest dla wielu, On jest nie tylko dawcą łaski i sprawcą, ale także wspólnym dla wszystkich dobrem. Nie jest dobro tym, co za nie uważamy kierując się „poczuciem użyteczności” czy „korzyści” własnej, jak uczy się nas w popularnym ujęciu utylitarystycznym, które ma tak wielkie wzięcie w ostatnich stuleciach. Jest ono dobrem wiązanym ze Sprawiedliwością: w różnych działaniach czy zaangażowaniach ma nas wspierać łaska, kierować ku Sprawiedliwości samej, a przez to ku Dobru wspólnemu dla nas wszystkich, bez względu na to, czy w Nie wierzymy, czy też nie.

Realizując przesłania Ewangelii, ujawniającej oczekiwania Sprawiedliwości i Dobra, możemy dostąpić chwały Pana przez łaskę przemieniającego to, co gorsze – jak wino w Kanie – na to, co lepsze. Lecz w każdym przypadku konieczna jest odpowiedź człowieka, to on, w wolnym swym akcie, swą wolna wolą, ma decydować: odpowiedzieć na łaskę, podążyć ku Dobru i Sprawiedliwości, czy zboczyć z tej drogi, nie poddać się przemianie, pozostać „gorszym winem”.

Niewielu już dziś prawi o łasce, liczniejsi – pod wpływem swoistej jurydyzacji tego, co kojarzone z drogą wiodącą do Pana – wspominają o prawie naturalnym, lecz i oni stanowią wyraźną już mniejszość w świecie wciąż zdominowanym myśleniem uwzględniającym „ideę postępu”. Jakże w pluralnym świecie dzisiejszym, w którym wielu pragnie możliwie szybko zrealizować swe subiektywne preferencje, myśleć o jednej Sprawiedliwości i Dobru, uznawać jakąś „zewnętrzną łaskę”, która ma wpływać i oczekiwać odpowiedzi. Przecież to narusza wymaganie wolności podmiotu już nie autonomicznego, lecz w pełni niezależnego. Nie Bóg ma wyznaczać miary, lecz człowiek. Bóg „umarł”, człowiek ustala zatem dla siebie zmienne miary. Jakże odległe to myślenie od wskazań Izajasza i św. Pawła, jakże niechętne przemianie ujmowanej w metaforę „przemienianego wina” w Kanie Galilejskiej…

br. Bogdan

I Niedziela Zwykła, Niedziela Chrztu Pańskiego, rok C, 09.01.2022 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Chwała Pana się objawi i zobaczy ją wszelkie ciało

Czytanie z Księgi proroka Izajasza (Iz 40, 1-5. 9-11)

«Pocieszajcie, pocieszajcie mój lud!» – mówi wasz Bóg. «Przemawiajcie do serca Jeruzalem i wołajcie do niego, że czas jego służby się skończył, że nieprawość jego odpokutowana, bo odebrało z ręki Pana karę w dwójnasób za wszystkie grzechy».

Głos się rozlega: «Drogę Panu przygotujcie na pustyni, wyrównajcie na pustkowiu gościniec dla naszego Boga! Niech się podniosą wszystkie doliny, a wszystkie góry i pagórki obniżą; równiną niechaj się staną urwiska, a strome zbocza niziną. Wtedy się chwała Pańska objawi, razem ją każdy człowiek zobaczy, bo usta Pańskie to powiedziały».

Wstąp na wysoką górę, zwiastunko dobrej nowiny na Syjonie! Podnieś mocno twój głos, zwiastunko dobrej nowiny w Jeruzalem! Podnieś głos, nie bój się! Powiedz miastom judzkim: «Oto wasz Bóg! Oto Pan Bóg przychodzi z mocą i ramię Jego dzierży władzę. Oto Jego nagroda z Nim idzie i przed Nim Jego zapłata. Podobnie jak pasterz pasie on swą trzodę, gromadzi ją swoim ramieniem, jagnięta nosi na swej piersi, owce karmiące prowadzi łagodnie».

PSALM

(Ps 104 (103), 1-2a. 3b-4. 24-25. 27-28. 29b-30 (R.: por. 1a))
REFREN: Chwal i błogosław, duszo moja, Pana

Błogosław, duszo moja, Pana,
Boże mój, Panie, Ty jesteś bardzo wielki!
odziany w majestat i piękno,
światłem okryty jak płaszczem.

Chmury są Twoim rydwanem,
przechadzasz się na skrzydłach wiatru.
Wichry używasz za swych posłów,
sługami Twoimi ogień i płomienie.

Jak liczne są dzieła Twoje, Panie!
Ty wszystko mądrze uczyniłeś,
ziemia jest pełna Twoich stworzeń.
Oto jest morze, ogromne i szerokie,
a w nim żyjątek bez liku,
zwierząt wielkich i małych.

Wszystko to czeka na Ciebie,
byś dał im pokarm we właściwym czasie.
Gdy im dajesz, zbierają,
gdy otwierasz swą rękę, sycą się Twym dobrem.

Kiedy odbierasz im oddech, marnieją
i w proch się obracają.
Stwarzasz je, napełniając swym duchem,
i odnawiasz oblicze ziemi.

DRUGIE CZYTANIE

Chrystus zbawił nas przez obmycie odradzające i odnawiające w Duchu Świętym

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Tytusa (Tt 2, 11-14; 3, 4-7)

Ukazała się łaska Boga, która niesie zbawienie wszystkim ludziom i poucza nas, abyśmy wyrzekłszy się bezbożności i żądz światowych, rozumnie i sprawiedliwie, i pobożnie żyli na tym świecie, oczekując błogosławionej nadziei i objawienia się chwały wielkiego Boga i zbawiciela naszego, Jezusa Chrystusa, który wydał samego siebie za nas, aby odkupić nas od wszelkiej nieprawości i oczyścić lud wybrany sobie na własność, gorliwy w spełnianiu dobrych uczynków.

Gdy ukazała się dobroć i miłość zbawiciela naszego, Boga, do ludzi, nie ze względu na sprawiedliwe uczynki, jakie spełniliśmy, lecz z miłosierdzia swego zbawił nas przez obmycie odradzające i odnawiające w Duchu Świętym, którego wylał na nas obficie przez Jezusa Chrystusa, zbawiciela naszego, abyśmy usprawiedliwieni Jego łaską, stali się w nadziei dziedzicami życia wiecznego.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Jan powiedział: «Idzie mocniejszy ode mnie;
On będzie was chrzcił Duchem Świętym i ogniem».

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Chrzest Jezusa

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 3, 15-16. 21-22)

Gdy lud oczekiwał z napięciem i wszyscy snuli domysły w swych sercach co do Jana, czy nie jest Mesjaszem, on tak przemówił do wszystkich: «Ja was chrzczę wodą; lecz idzie mocniejszy ode mnie, któremu nie jestem godzien rozwiązać rzemyka u sandałów. On będzie was chrzcił Duchem Świętym i ogniem».

Kiedy cały lud przystępował do chrztu, Jezus także przyjął chrzest. A gdy się modlił, otworzyło się niebo i Duch Święty zstąpił nad Niego, w postaci cielesnej niby gołębica, a z nieba odezwał się głos: «Ty jesteś moim Synem umiłowanym, w Tobie mam upodobanie».

KOMENTARZ

Bracia.

Księga Izajasza mówi o nadziei, której nie wiąże z występnością, lecz z „odpokutowaniem nieprawości”, poddaniem się karze za nią. Nadzieja tak sytuowana wiąże się z „pocieszeniem”; nie jest ono możliwe w trakcie popełniania nieprawości, nie jest możliwe także w trakcie odbywania kary, lecz dopiero wówczas, gdy kara zostanie wykonana, gdy nieprawość zostanie odpokutowana.

A jednak nadzieja i pocieszenie, choć dotyczące cierpiącego Izraela, czasu nieistnienia już północnego królestwa powstałego po rozpadzie „imperium Dawida i Salomona, jest odnoszona do „każdego człowieka”: każdy ma zobaczyć, bo usta Pańskie to powiedziały. Gdy rzecz dotyczy już nawet nie „Reszty”, która powróci wszak z „niewoli babilońskiej”, znów zajmie Jerozolimę i odbuduje Świątynię, lecz „nowego Izraela”, opartego na Chrystusie, nie do grupy Izraelitów się ograniczającego, lecz wedle woli Odkupiciela obejmującego wszystkich ludzi, zapowiedź nadziei i pocieszenia ma bardziej uniwersalny wydźwięk. Są one zapowiadane każdemu, wszelako nie spełnią się także w jego przypadku wówczas, gdy jest występny, ani wówczas, gdy „odbywa karę” za występność. Tekst biblijnych przynosi obietnice tym, którzy nie są występni i karę za występność już ponieśli, gdy pojęli swoje winy i je odpokutowali. Jest to zatem tekst miły każdemu, ale tylko jemu, kto żyje nade wszystko w relacji z Bogiem, a nie ze światem go otaczającym, kto jednak w tym świecie świadczy o Nim i trwa w miłości do Niego, do Stwórcy, a nie do spraw „tego”, stworzonego wszak przez Niego „świata”; do Tego, który – jak mówi Psalm – wszystko mądrze uczynił, a to, co uczynił, czeka na Niego, bo to On daje pokarm temu, co stworzył, bo to, co stworzył, nie jest „samo w sobie”, bo wręcz stwarza On wciąż, napełnia swym duchem i odnawia oblicze Stworzenia. Trwanie w tym, co stworzone i wciąż stwarzane, co ustanowione jako mądre i podtrzymywane w istnieniu, i odnawiane, wymaga dostrzegania Źródła stworzenia i stwarzania, mądrości i istnienia, a wreszcie stałego odnawiania, niemożliwego bez relacji z Nim.

Czytanie z Listu św. Pawła potwierdza to rozumowanie: nie idzie już tyle o relację ze Stwórcą, choć przecież również, ile o Odkupienie: ukazała się łaska Boga i to ona, a nie stworzone bytu lub w Stworzeniu trwające zalążki dają zbawienie; to łaska, łaska Boga i niesie zbawienie, i poucza każdego, by wyrzekł się bezbożności i żądz światowych, by zatem porzucił występność, by – a nie wspomina się o karze – trwał w świecie stworzonym „rozumnie i sprawiedliwie” i w nim oczekiwał błogosławionej nadziei. Nie należy porzucać tego świata, lecz w nim pobożnie żyć, gorliwie spełniając dobre uczynki. Bo dobroć i miłość zbawiciela „ukazała się do ludzi nie ze względu na sprawiedliwe uczynki, jakie spełniliśmy, lecz z miłosierdzia swego”, choć przez dobroć i miłość On zechciał ich zbawić, choć swą łaską nas usprawiedliwia, to przecież uczynki także pozostają ważne, i to uczynki spełniane w świecie stworzonym; uczynki te popełniane być winny ze względu na Niego, a nie ze względu na Jego Stworzenie, lecz winny potwierdzać Jego dobroć i miłość, przypominać je, gdy dokonywane są względem ludzi.

Naśladowanie Syna umiłowanego, o którym wspomina Ewangelia Łukaszowa, ma polegać w szczególności na tym, że Jego, odkupicielska wszak i pełna poświęcenia (Boga przecież, a nie człowieka tylko) miłość względem stworzonych ludzi, będzie przez każdego naśladującego wciąż i wciąż powielana.

br. Bogdan

II Niedziela po narodzeniu Pańskim, rok C, 02.01.2022 r.

PIERWSZE CZYTANIE

Mądrość Boża mieszka w Jego ludzie

Czytanie z Mądrości Syracha (Syr 24, 1-2. 8-12)

Mądrość wychwala sama siebie, chlubi się pośród swego ludu. Otwiera usta na zgromadzeniu Najwyższego i chlubi się przed Jego potęgą.

Wtedy przykazał mi Stwórca wszystkiego, Ten, co mnie stworzył, wyznaczył mi mieszkanie i rzekł: «W Jakubie rozbij namiot i w Izraelu obejmij dziedzictwo!»

Przed wiekami, na samym początku mnie stworzył i już nigdy istnieć nie przestanę. W świętym przybytku, w Jego obecności, zaczęłam pełnić służbę i przez to na Syjonie mocno stanęłam. Podobnie w mieście umiłowanym dał mi odpoczynek, w Jeruzalem jest moja władza. Zapuściłam korzenie w sławnym narodzie, w posiadłości Pana, w Jego dziedzictwie.

PSALM

(Ps 147B, 12-13. 14-15. 19-20 (R.: por. J 1, 14))
REFREN: Słowo Wcielone wśród nas zamieszkało

Chwal, Jeruzalem, Pana,
wysławiaj twego Boga, Syjonie!
Umacnia bowiem zawory bram twoich
i błogosławi synom twoim w tobie.

Zapewnia pokój twoim granicom
i wyborną pszenicą ciebie darzy.
Zsyła na ziemię swoje polecenia,
a szybko mknie Jego słowo.

Oznajmił swoje słowo Jakubowi,
Izraelowi ustawy swe i wyroki.
Nie uczynił tego dla innych narodów,
nie oznajmił im swoich wyroków.

DRUGIE CZYTANIE

Bóg przeznaczył nas na przybrane dzieci

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Efezjan (Ef 1, 3-6. 15-18)

Niech będzie błogosławiony Bóg i ojciec Pana naszego, Jezusa Chrystusa; on napełnił nas wszelkim błogosławieństwem duchowym na wyżynach niebieskich – w Chrystusie. W Nim bowiem wybrał nas przed założeniem świata, abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego obliczem.

Z miłości przeznaczył nas dla siebie jako przybranych synów poprzez Jezusa Chrystusa, według postanowienia swej woli, ku chwale majestatu swej łaski, którą obdarzył nas w Umiłowanym.

Przeto i ja, usłyszawszy o waszej wierze w Pana Jezusa i o miłości względem wszystkich świętych, nie zaprzestaję dziękczynienia, wspominając was w moich modlitwach. Proszę w nich, aby Bóg Pana naszego, Jezusa Chrystusa, ojciec chwały, dał wam ducha mądrości i objawienia w głębszym poznawaniu Jego samego. Niech da wam światłe oczy serca, byście wiedzieli, czym jest nadzieja, do której on wzywa, czym bogactwo chwały Jego dziedzictwa wśród świętych.

AKLAMACJA

Alleluja, alleluja, alleluja

Chrystus został ogłoszony narodom,
znalazł wiarę w świecie, Jemu chwała na wieki.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA

Słowo stało się ciałem i zamieszkało między nami

Słowa Ewangelii według Świętego Jana (J 1, 1-18)

Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, z tego, co się stało.

W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła.

Pojawił się człowiek posłany przez Boga – Jan mu było na imię. Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego. Nie był on światłością, lecz został posłany, aby zaświadczyć o światłości.

Była światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi. Na świecie było Słowo, a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego – którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili.

A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. I oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od ojca, pełen łaski i prawdy.

Jan daje o Nim świadectwo i głośno woła w słowach: «Ten był, o którym powiedziałem: Ten, który po mnie idzie, przewyższył mnie godnością, gdyż był wcześniej ode mnie». Z Jego pełności wszyscy otrzymaliśmy – łaskę po łasce.

Podczas gdy Prawo zostało dane za pośrednictwem Mojżesza, łaska i prawda przyszły przez Jezusa Chrystusa. Boga nikt nigdy nie widział; ten Jednorodzony Bóg, który jest w łonie ojca, o Nim pouczył.

KOMENTARZ

Bracia.

O Mądrości Bożej wspomina Księga, z której wyimek pojawia się w pierwszym czytaniu; o Mądrości Bożej, która wychwala samą siebie i która chlubi się pośród swego ludu. Wspomina nie o mądrości ludzkiej, gromadzonej skrzętnie choćby przez uczonych usiłujących opisać to, co widzą ich oczy, niekiedy uzbrojone w niezwykle skomplikowane urządzenia, nie o naszej wiedzy dotyczącej choćby urządzania spraw społecznych i politycznych, lecz o Mądrości Boga jako Twórcy tego, co my opisujemy. Nie swoją, ludzką mądrość winniśmy mieć na względzie, lecz Jego Mądrość; nie mądrość stworzenia, lecz mądrość Stworzenia. To On przecież stworzył człowieka, On uczynił to przed wiekami, na samym początku, On także podtrzymuje w istnieniu to, co stworzył, co umieścił w Swym Stworzeniu, a ludzka twórczość winna mieścić się w nim, nie powinna występować przeciwko Niemu, przeciwko Jego Stworzeniu, a ludzka mądrość winna być zgodna z Jego Mądrością, Mądrością Bożą. Czy dzisiaj wciąż o tym pamiętamy, czy pamiętają o tym ci, którzy stworzonymi będąc, Stworzenie Jego mogą wprawdzie opisywać, ale nie powinni go niszczyć?

Psalm przekazuje podobne pytanie; zawiera on zarazem jednak apel o to, by ci, zwłaszcza ci, któremu Pan oznajmił swoje słowo, ujawnił ustawy swe i wyroki, pamiętali, że Mądrość Jego nie tylko stworzyła i podtrzymuje w istnieniu to, co stworzyła, ale także wciąż zsyła na ziemię swoje polecenia, w tym to, które wzywa do zachowywania Stworzenia, zakazując zarazem jego przemieniania wedle mądrości ludzkiej zaledwie. Św. Paweł pamiętał i wzywał każdego z nas, wierzących, byśmy korzystali z danego nam ducha mądrości, znów: nie mądrości naszej, jeno ludzkiej, lecz Mądrości Bożej umożliwiającej widzenie światłym oczom serca.

I wreszcie św. Jan: początek Ewangelii przez niego spisanej pod koniec I w. po Chr. uznawany bywa za „wyraźnie grecki”, nawiązujący do spekulacji nade wszystko Platona i Plotyna, którzy nie z tym, co poznawalne dla zmysłów będących władzami poznawczymi ciała, lecz z tym, co jest w stanie poznać dusza jedynie, nie opierająca się na danych dostarczanych przez zmysły. Nie idzie jednak Janowi o idee gatunkowe czy nawet aksjologiczne, idzie mu o Słowo, które stało się ciałem, przez które – jak będące zrazu u Boga – stało się to, co się stało, Stworzenie, a w nim – zbezczeszczonym – pojawiło się Ono znów, by przynieść nadzieję, wskazać ją, dać moc upadłemu nawet człowiekowi. Lecz choć przyszło Ono, Słowo, które było na początku u Boga i Nim byłodo swojej przecież własnościswoi Go nie przyjęli. Być może nie przyjęli Go, bo wyżej cenili mądrość ludzką niż Mądrość Bożą uobecniająca się w Słowie wcielonym? Lecz choć nie wszyscy swoi Go przyjęli, przecież ci, którzy Je przyjęli, otrzymali moc i stali się dziećmi Bożymi, nie działającymi na mocy Prawa danego za pośrednictwem Mojżesza, lecz na mocy łaski i prawdy otrzymanej za pośrednictwem słowa, przez Jezusa Chrystusa, który był i jest, który trwa w nas, choć oczy – zmysł ciała – nigdy Go nie ujrzą.

br. Bogdan